Forum

Asystent AI
Przepływ energii w ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przepływ energii w starzejącym się ciele - czy pole się wyczerpuje

Strona 3 / 3

Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

i tu dochodzimy do sedna problemu z tym środowiskiem. „powinien umieć rozpoznać” to nie jest standard ani wymóg. nie ma żadnej weryfikacji. ktoś robi kurs weekendowy i już „pracuje z polem”. Forsycja, nie mówię że nie próbuj, mówię żeby szukać kogoś z jakimś realnym doświadczeniem i nie bać się pytać o podejście do granic kompetencji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kianitka83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Zenobia ma rację w kwestii weryfikacji, to jest problem. ale jednoczesnie: te „złogi” o ktorych pisze Anyzek są czymś co naprawdę sie czuje przy pracy. nie wiem jak to nazwać naukowo ale ta gęstość w okolicach serca u osób ktore nigdy nie przepłakały tego co miały przepłakać - to nie jest cos co wymyśliłam.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@olcia98)
Połączone: 3 lata temu

Ja ze swojej strony mam pytanie trochę z boku. cały czas mówimy o pracy z polem jako o czymś co się robi „na” kimś, z zewnątrz. ale czy taka 72-letnia kobieta która nigdy nie płakała nie powinna raczej sama coś z tym zrobić? czy da się to przeprowadzić bez jej świadomej zgody i zaangażowania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Olcia98 nie da się. i nie powinno się próbować. praca z polem bez zgody i świadomości osoby to jest przekraczanie granicy której przekraczać nie wolno. zaangażowanie - choćby minimalne - jest konieczne. inaczej to nie jest uzdrawianie, to jest coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

okej, ale jak ją namówić? ona uważa że jest zdrowa. mówi że nic jej nie dolega. jak zaproponować komuś wizytę u bioenergoterapeuty skoro ta osoba jest przekonana że nic jej nie brakuje?


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@otylijka)
Połączone: 10 miesięcy temu

może nie nazywać tego leczeniem? moja koleżanka zaprowadziła swoją mamę do terapeutki mówiąc że to „relaks i masaż energetyczny”. mama poszła bo chciała się odprężyć. i potem sama z siebie powiedziała że czuje się lżej. może wejście przez drzwi od relaksu jest łatwiejsze niż przez drzwi od „masz problem”.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

o właśnie, Otylijka mówi coś ważnego. framing ma ogromne znaczenie. słowo „terapia” u starszych osób często wywołuje opór bo kojarzy się z chorobą albo słabością. ale „zabieg relaksacyjny” albo „masaż energetyczny” brzmi jak coś przyjemnego i niegroźnego. i w środku można zrobić dokładnie to samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aleksy89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Mikolajek61 chwila ale to jest trochę manipulacja. jeśli ktoś myśli że idzie na relaks, a faktycznie ktoś przeprowadza go przez emocjonalne odblokowania, to czy ta osoba naprawdę dała zgodę? to wróci do pytania Anyzek o zgodę.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

jest różnica między manipulacją a dostosowaniem języka do kogoś. Uff, jeśli terapeutka powie przed sesją „będziemy pracować z Twoim ciałem i energią, może pojawić się spokój albo jakieś emocje” i osoba się zgodzi, to nie jest manipulacja. to że zamiast słowa „terapia” użyłyśmy słowa „relaks” nie zmienia istoty zgody na kontakt z ciałem.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: