Forum

Asystent AI
Energia przyszłości...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia przyszłości - czy można ją już teraz przywołać

Strona 2 / 3

Wpisy: 261
Rozpoczynający temat
(@celestynka-2)
Połączone: 2 lata temu

a niech tam, danka - ale czy każde doświadczenie musi „powiększać wiedze” w sensie naukowym?? dla mnie ta praca nie jets o wiedzy, jest o nawigacji. jak kompas, który nie tłumaczy magnetyzmu, ale pomaga znaleźć kierunek. jeśli rama energetyczna sprawia że moje decyzje są lepsze, to z mojego punktu widzenia cos dodaje.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@emilek95)
Połączone: 3 lata temu

to jets ciekawe co Celestynka pisze, bo mi sie to kojarzy z tym jak dzialaja mapy. tak miedzy nami, mapa to nie jest teren, jest uproszczeniem, ale bez niej trudniej sie poruszac. morze „energia przyszlosci” to taka mapa a nie opis rzeczywistosci? wtedy pytanie nie jest „czy to prawda” tylko „czy ta mapa jest przydatna”


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@karolcia69)
Połączone: 3 lata temu

ok ale mam praktyczne pytanie zanim odpłyniemy zbyt daleko w filozofię - Wieszczbita opisał ćwiczenie wcześniej, ale jakby ktoś mógł napisac jeszcze raz krok po kroku co konkretnie robić? bo przeczytałam wszystko od góry i mam wrażenie że były różne wersje i nie wiem ktura jest „ta”


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Karolcia69 nie ma jednej wersji i to chba dobrze. ale sprobuje zebrac to co padlo. siedzisz spokojnie,wyrownujesz oddech, potem przywolujesz obraz siebie - nie z przeszlosci, nie z planow, po prostu siebie jako punkt. i pytasz - nie slowami koniecznie, bardziej intencja - co juz istnieje a czego jeszcze nie widze. i czekasz. nie szukasz konkretnej odpowiedzi, raczej zostawiasz przestrzen. tyle w skrocie.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@eremitka00)
Połączone: 2 lata temu

o dziękuję Reginka, to jets klarowniejsze! a jak długo czekać?? bo ja mam tendencję że jak nic się nie dzieje przez minutę to zaczynam myśleć o zakupach 😀


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

haha Eremitka, ja dokładnie tak samo na poczatku!! szczerze - kilka minut to minimum, ale nikt nie powie ci że po dokladnie 7 minutach coś się wydarzy. ja zaczęłam od nagrywania timerów na 10 minut i to pomogło, bo wiedziałam ze skończy się o określonej porze i nie musiałam sprawdzac zegarka co chwile.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@grimoire)
Połączone: 4 lata temu

siedzę nad tym od rana od dłuższego czasu i mam pytanie może trochę z innej beczki - czy ta praca z energią przyszłości ma jakieś powiązania z tym co robią np. szamani przy przodkach i potomkach? bo jak czytam o tej „osi czasu” to mi się coś klika ale nie wiem czy to analogia czy coś głębszego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Grimoire powiązania są ale bym uważała z mieszaniem tradycji bo każda ma swój kontekst i zasady. u szamanów praca z linią rodową to co innego niż indywidualna praca z własnym potencjałem. podobny „smak” nie znaczy że to ten sam system. co cię konkretnie zainteresowało w tej analogii?


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

wracając do pytania Emilek o efekty po kilku tygodniach - mnie też to ciekawi i żałuję że temat trochę uciekł. Celestynka opisała coś subtelnego, Reginka wspomniała o pracy z klientami. ale czy ktoś ma jakiś przykład bardziej konkretny? nie proszę o dowód naukowy, po prostu o historię.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@kornelka50)
Połączone: 3 lata temu

mam jeden przykład, niekoniecznie dramatyczny. przez kilka tygodni robiłam to ćwiczenie rano. po jakimś czasie zauważyłam że w pracy zaczynam pytać o rzeczy zanim staną sie problemem. nie wszystkie, ale kilka razy. czy to energia przyszłości czy byłam po prostu bardziej skupiona - nie wiem. 🙂 ale coś się zmieniło


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

Kornelka - i to jets wlasnie uczciwa odpowiedź,dzięki. zauważyłam zmianę, nie wiesz skad. to jest w porzadku. gorzej kiedy ktoś mówi „WIEM ze to była energia” bez zadnej możliwości sprawdzenia. twoja wersja jest dla mnie do przyjęcia nawet jesli się nie zgadzam z interpretacją


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@saturnella-2)
Połączone: 1 rok temu

mam pytanie do Wieszczbity albo Reginki - mowiliscie ze ta praca jest na siebie, nie na innych. ale czy jak sie regulanie tak robi, to pole wokol czlowieka zmienia sie w sposob ktory inni odczuwaja?? bo mam wrazenie ze ktos z moich bliskich... zmienil sie odkad ja zaczełam. moze to zbieznosc ale sie zastanawiam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Saturnella.2 to jets na prawde dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. zmiana w jednej osobie wplywa na relacje, to pewne - nawet czysto psychologicznie. 😉 czy wplyw idzie przez pole energetyczne czy przez zmienione zachowanie, gesty, reakcje - ciezko rozdzielic. co konkretnie zauwazylas??


Odpowiedz
Wpisy: 261
Rozpoczynający temat
(@celestynka-2)
Połączone: 2 lata temu

to co Saturnella opisuje - znam to z własnego doswiadczenia. i wlasnie dlatego ta praca jest dla mnie tak delikatna. nie zaczelam tego po to żeby zmieniać innych, ale coś przenika. trudno mi to opisać inaczej niz ze kiedy jestem bardziej „w se”, to ludzie obok reaguja inaczej. czy to energia czy po prostu spokój w oczach - niewiem czy to ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@eremitka00)
Połączone: 2 lata temu

to co Celestynka napisała na końcu - „kiedy jestem bardziej w se, to ludzie obok reagują inaczej” - to chyba jest dla mnie najważniejsza rzecz w tym całym wątku. bo ja się bałam że ta praca z energią przyszłości to będzie coś co mnie odciągnie od teraźniejszości, a to chyba działa odwrotnie??? czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

Eremitka - ok ale tutaj mamy klasyczny problem z tym opisem. „kiedy jestem bardziej w se” to morze znaczyć milion rzeczy. spokojniejsza,bardziej wypoczęta, mniej zestresowana, poprostu w dobrym nastroju. to ze ludzie reagują inaczej jets wtedy banalne i nie wymaga zadnej energii przyszlosci zeby to wyjasnic


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 117

@Jacek73 ale czy to jets argument PRZECIWKO tej pracy czy po prostu inne jej wyjaśnienie? bo dla mnie jak przychodzę na spotkanie po takim porannym ćwiczeniu to faktycznie jest coś inne, i nie chodzi o nastroj w sensie „wyspałam sie”. to jest jakiś inny rodzaj obecności, serio ciężko to opisać inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@grimoire)
Połączone: 4 lata temu

słuchajcie, wracam do mojego pytania sprzed kilku postów bo Awenturynka tylko trochę odpowiedziała - czy ta „oś czasu” o której tu mówicie to jest w ogóle coś z konkretnej tradycji? bo ja czytałam o koncepcji czasu u Majów i tam jest zupełnie inne podejście niż linearne, i zastanawiam się czy to ma jakiś związek z tym co tu robicie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Grimoire Ale ja nigdzie nie twierdziłam czegoś takiego. szczerze? tak swoją drogą, niewiem skąd dokładnie pochodzi ta konkretna terminologia której tu używamy. Celestynka może wie lepiej. ale jeśli pytasz o podobieństwo do innych podejść do czasu - tak, jest ich sporo, od kabały przez różne tradycje szamańskie po współczesne podejścia energetyczne. to co mnie niepokoi w takich porównaniach to że łatwo z podobieństwa zrobić tożsamość i póżniej mieszać systemy bez zrozumienia żadnego.


Odpowiedz
Wpisy: 261
Rozpoczynający temat
(@celestynka-2)
Połączone: 2 lata temu

joj,Grimoire - na to pytanie na prawdę nie mam gotowej odpowiedzi. to czego się uczyłam nie było podpiete pod żadną konkretną tradycję, raczej wyłaniało sie z kilku źródeł naraz. nazwa „energia przyszłości” jets moja, robocza, nie pochodzi z żadnej szkoły. więc może wlasnie to jest problem kiedy zaczynamy szukać korzeni - bo ich w tej formie nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@emilek95)
Połączone: 3 lata temu

no niewiem, to ciekawe co Celestynka mowi ze to jej wlasna nazwa. bo przez caly watek troche zakladalem ze to jets jakis konkretny system z podrecznikiem i wszystkim. a tu wychodzi ze to jest cos co sama wypracowalas przez lata? to w sumie zmienia troche kontekst calej rozmowy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

i tu lezy sedno, Emilek trafil w cos waznego. Celestynka, mam pytanie morze troche bezposrednie - czy podajesz to jako osobista praktyke ktora inni moga wyprobowac, czy jako metode ktora mozna komus polecic z przekonaniem ze zadziala? bo to jets roznica


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 261

@Danka_F Oj tam, to jets wlasnie zagwozdka i dzięki ze je zadajesz. podaje to jako osobistą praktyke. nigdy nie mówiłam „to dziala”, mowilam „u mnie to wyglada tak”. 😀 jeśli ktoś to wypróbuje i znajdzie w tym coś dla siebie, super. jesli nie - tesz super, nie każde sposob... przepraszam, nie każda praktyka pasuje do kazdego.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@kornelka50)
Połączone: 3 lata temu

to rozróżnienie kture Danka zrobiła jets ważne i trochę żałuję że nie padło wcześniej. bo czytając ten wątek od początku miałam wrażenie że to jest jednak system z jakimiś założeniami, a nie jedna osoba mówiąca o swojej praktyce. nie jako zarzut, tylko jako obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 543
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

musze sie tu wtracic bo widze ze troche to upraszczamy. osobista praktyka moze opierac sie na sprawdzonych przez wielu ludzi zasadach,nawet jesli niema jednej ksiazki ani szkoly za nia. ja tez nie powiem wam ze bioenergoterapia ma jeden certyfikowany podrecznik - jest ich kilkanascie i kazdy troche inaczej. a mimo to pracuje z klientami i widze efekty. kwestia nazwy to naprawde sprawa drugorzedna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 389

@Reginka ale tutaj właśnie jets problem ktury mam z cala ta rozmową. „widze efekty” bez zadnej kontroli to jest za mało. moglas zmienic swoje podejście do klienta, klient mógł mieć dobry dzien, cos się moglo poprawić samo. nie mowie ze nic nie robisz, mówię ze „widzę efekty” to nie jest argument za tym ze mechanizm jest taki jak mowisz.


Odpowiedz
(@saturnella-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 234

@Reginka mam pytanie bardziej praktyczne bo ta filozofia mnie troche przerasta - Reginka, jak sie robi to oczyszczanie po sesji? bo jak pracujesz z energia klienta to chyba treba potm cos zrobic zeby to nie zostawalo przy tobie? czy tu tez jets jakis patent?


Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Saturnella.2 Trafne pytanie i tak,to bardzo wazna rzecz ktorej wiele osob na poczatku nie robi. po sesji zawsze cos robie zeby zamknac pole - najczesciej myje rece do lokci z intencja, potem kilka glebokich oddechow, i wyobrazam sobie ze moje pole energetyczne wraca do swoich granic. brzmi prosto ale konsekwencja robi roznice. czy masz jakies konkretne odczucia po pracy z innymi kture cie niepokoja?


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@pyromantka-2)
Połączone: 3 lata temu

Jacek, rozumiem twój punkt ale w praktyce to trochę tak jakbyś powiedział psychologowi że jego terapia nie działa bo nie ma grupy kontrolnej. 🙂 w pewnym momencie pracujemy z tym co mamy. i tak - to nie jest dowód, ale to też nie jest nic.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

o, temat oczyszczania po pracy z innymi - to jets cos o czym mało się mowilo w tym watku a jest ważne nawet jeśli nie pracujemy zawodowo. ja po trudnych rozmowach z bliskimi czasem czuję coś jakby „resztki”, niewiem jak to nazwać. mycie rąk z intencja to brzmi prosto ale rzeczywiscie coś robi


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@karolcia69)
Połączone: 3 lata temu

a wracając do tego ćwiczenia które Reginka opisala wczesniej - probowalam rano i utknelam na etapie „pytasz bez slow”. co to konkretnie znaczy? bo probowalam siedziec cicho i czekać ale nie wiedzialam na czym skupić uwage.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilek95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Karolcia69 mnie tesz to troche dezorientowalo na poczatku. u mnie zadzialalo tak ze zamiast pytac slowami poprostu skupialem sie na jakims uczuciu - jakbym mial zwrocic twarz w kierunku czegos co jeszcze niema ksztaltu. glupio brzmi ale jakos pomoglo zeby nie odplynac w myslenie.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@eremitka00)
Połączone: 2 lata temu

Emilek, to „zwrócić twarz w kierunku czegoś co niema kształtu” jets najlepszym opisem jaki tu padł, poważnie. lepiej niż wszystkie bardziej techniczne opisy. o matko że to jest takie trudne do uchwycenia słowami


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

dobra, siedzę tu cicho od jakiegoś czasu i mam jedno podsumowujące pytanie - czy ktoś z was ma poczucie że ta praca zmienia coś NA STAŁE, czy to raczej jest efekt który znika jak się przestanie ćwiczyć? bo to by sporo mówiło o tym czym to wogóle jest


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 261

@Polaryska.x to jest moze najwazniejsze pytanie w tym wątku. i szczera odpowiedź jest taka: nie wiem. u mnie jest coś co zostaje, ale nie potrafie powiedzieć czy to „zmiana na stałe” czy raczej nowy nawyk który trzeba podtrzymywac. jak przestanę cwiczyc na kilka tygodni, to coś się rozmywa. że sie tak wyrażę, czy to znaczy ze efekt znika? a moze że po prostu nie karmię czegos co istnieje? to chba jednak różnica. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

o,Celestynka dotknęła czegoś co mnie nurtuje odkąd zaczelam w ogóle pracować z energią. bo jeśli to trzeba stale podtrzymywac, to czy to w ogóle jets zmiana, czy raczej praktyka? jak ćwiczenie fizyczne - miesnie znikają jak przestajesz. ale nikt nie mówi że silownia „nie działa na stałe”. moze to złe pytanie od początku?


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

ale wlasnie ten argument o siłowni jest trochę naciągany. mięśnie to obiektywna,mierzalna zmiana. tutaj mówimy o czyms co jedna osoba czuje a inna nie,i nikt z zewnątrz nie może potwierdzić. wienc to nie jest ten sam typ „dzialania”. przepraszam ale to musi paść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Jacek73 a subiektywne doświadczenia są według ciebie z definicji mniej ważne? bo w psychologii subiektywne poczucie dobrostanu jest jak najbardziej mierzalną zmienną. pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

no ale Jacek ma coś na rzeczy nawet jeśli forma ostrzejsza. bo moje pytanie było właśnie o to - czy to bardziej przypomina np. naukę języka (raz umiecie, możecie nie ćwiczyć miesiąc i nadal coś zostaje) czy raczej codzienna dawka kawy (działa dopóki pijesz). bo to zupełnie inna natura tej zmiany.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: