Forum

Asystent AI
Energia przyszłości...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia przyszłości - czy można ją już teraz przywołać

Strona 1 / 3

Wpisy: 261
Rozpoczynający temat
(@celestynka-2)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio podczas medytacji przyszlo mi do głowy cos,o czym chba rzadko się mowi wprost - czy można pracowac z energią, która należy do przyszlosci? Nie chodzi mi o przepowiadanie, tylko o coś innego. Mam wrazenie, ze pewne energie istnieją jakby poza linearnym czasem i mozna je... przywoływać? dosunąć do teraźniejszości? Sama niewiem jak to dobrze opisac. czuje że to ma sens ale brakuje mi slow. ktoś próbował czegos takiego?


Odpowiedz
94 odpowiedzi
Wpisy: 543
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

To ciekawy trop. W pracy z czakrami mowi sie czasem o tym,ze nasze pole energetyczne nie jets ograniczone do jednego punktu w czasie - przeszlosc zostawia slady w aurze, ale przyszlosc tez na swoj sposob odciska cos w naszym polu. zwlaszcza ta, do ktorej sami zmierzamy. nie wiem czy to „przywolywanie” to najlepsze slowo, bo sugeruje ze cos sciagamy sila. Ja raczej powiedzialabym: otwieranie sie na to. Ale pytanie jest dobre i warto pogadac. :/


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

kurcze, ja o tym myślę od dawna! Szczególnie przy pracy z czakra serca, mam czasem takie przebłyski jakby „wersji siebie” z przyszłości, stabilniejszej, spokojniejszej. I zastanawiam sie czy to wyobraźnia czy na prawdę kontakt z czymś. Celestynka, czy ty tez masz takie odczucia właśnie podczas medytacji, czy też w innych momentach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 261

@Wierzchoslawaa U mnie najsilniej podczas medytacji ale zdarzalo sie tez przy zasypianiu - ten moment gdy jestesmy między jawą a snem. Mam wtedy poczucie że coś „czeka” gdzieś z przodu i mozna tego dotknąć. Nie wiem czy to projekcja umysłu czy na prawde coś energetycznego. szczerze mówiąc, wlasnie to chcialam rozebrac na części.


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie bo nie do konca rozumiem zalozenie. Energia przyszlosci,czyli co dokladnie? Bo jesli przyszłość jeszcze nie istnieje,to skąd ta energia? Z jakiegoś prawdopodobnego wariantu zdarzen? bo to by było już zupelnie co innego niż „energia z przyszłości” rozumiana dosłownie. Nie mowie że temat jets bez sensu,ale chcialbym zebyscie sprecyzowaly co maja na mysli, bo narazie brzmi to dla mnie dość mgliście.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Jacek73 Dobrze ze o to pytasz i niema w nim zlosliwosci, wienc odpisze powaznie. W bioenergetyce nie zakladamy ze czas jest sztywna linia jak na osi liczbowej. Pole morfogenetyczne, koncepcja Sheldrakea, sugeruje ze wzorce istnieja niezaleznie od czasu linearnego. podobnie w pracy z aura - mozemy czasem „wyczuc” cos co nie ma jeszcze fizycznej formy. Czy to „przyszlosc” czy „potencjal” - to kwestia nazewnictwa


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

ojjj,hm, czytam i jakos mi sie to nie skleja. Czyli jak medytuje i wizualizuje siebie za rok, to pracuje z energia przyszlosci? Bo to brzmi jakby kazda afirmacja byla tym samym. albo to jets cos glebszego i wtedy nie rozumiem roznicy, albo to na prawde jest to samo i poprostu inaczej nazwane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 261

@Danka_F mysle że afirmacja to bardziej praca z intencja, a to o czym mówię jets bardziej odbiorcze - nie tyle projkujesz co nasluchujesz. Jakby się przestrajac na czestotliwosc czegoś co już istnieje w polu, tylko jeszcze nie zmaterializowało się w naszym czasie. Trudno to opisać nie wpadajac w banaly.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@emilek95)
Połączone: 3 lata temu

Ale czekajcie, bo mam taka mysl - czy nie jets tak, ze jak bardo mocno i regularnie wyobrazamy se jakis stan, to nasz uklad nerwowy i pole energetyczne zaczyna ten stan „zapamietywac” jako juz istniejacy?? I wtedy jakby czas niema znaczenia bo dla energii to i tak jest terazniejszosc? Bo slyszalem cos takiego w kontekscie afirmacji i ciekawi mnie czy tu dziala podobnie


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Powiem szczerze - wchodzę w ten temat z pewną rezerwą. Pojęcie „energia przyszłości” jets popularne w pewnych kręgach, ale trzeba uważać żeby nie nakładać na to zbyt konkretnych oczekiwań. Praca z intencją i praca z „energią przyszłości” to dwie różne rzeczy i mieszanie ich raczej nikomu nie pomaga. Emilek, to co opisujesz to bardziej neuroplastyczność i warunkowanie poznawcze niż bioenergetyka. Nie mówię że jedno wyklucza drugie, ale warto widzieć różnicę.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 389

@Wieszczbita.x No wlasnie, dziękuję. Trochę mi to rozjaśniłeś. bo mi chodziło właśnie o to że te pojęcia sie przenikaja i trudno póżniej powiedzieć co dziala na co. reginka, ty wspomniałaś o Sheldraku - czy w praktycznej pracy bioenergetycznej na prawde korzystasz z tych koncepcji, czy to bardziej inspiracja teoretyczna???


Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Jacek73 Obie naraz, szczerze mowiac. Sheldrake jako filozoficzne zaplecze ale w praktyce kieruje sie tym co czuje w polu pacjenta. nie robie z tego teorii naukowej. to opis, nie dowod. Powiem tak: kiedy pracuje z kims i wyczuwam w jego polu cos jakby „niezrealizowanego potencjalu”, niewiem czy to „przyszlosc” czy nierozwinieta czesc terazniejszosci. ale energie te rozpoznaje inaczej niz slady przeszlosci.


Odpowiedz
(@karolcia69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Reginka Reginka, a jak to rozróżniasz? Pytam bo sama próbuję pracować z polem własnym i nie umiem jeszcze rozpoznac co jest czym. Slady przeszłości to te ciezsze, gestsze obszary? A potencjał przyszłości czym się objawia - jest lżejszy, inaczej pulsuje?


Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Karolcia69 mniej wiecej tak. to co przeszle czesto ma w polu charakter „stagnacji”, gestosci, czasem jakiegos zaciecia. to co potencjalne jest inne, bardziej ulotne, drzace - jakby nie chcialo sie przykleic. Ale na prawde nie powiem ze umiem to zaawsze odroznic z pewnoscia. Czasem dopiero po pewnym czasie wiem co wyczulam


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@pyromantka-2)
Połączone: 3 lata temu

czytam Wasze relacje i mam mieszane odczucia. Z jednej strony rozumiem o czym mówicie, bo sama czuję podczas pewnych praktyk że cos „czeka”. Z drugiej strony zastanawiam sie czy nie nadajemy zbyt dosłownego sensu rzeczom, które są po prostu stanami umysłu. Nie mówię ze to nieważne - stany umysłu są bardzo ważne. Ale czy to „energia przyszłości” czy po prostu głęboka relaksacja, która zmienia percepcję czasu?


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Pyromantka,ale wlasnie o to chodzi - a co jeśli ta głęboka relaksacja jest właśnie sposobem na dostrojenie sie do czegos, co normalnie jest poza zasiegiem? Moze te dwie rzeczy nie sa oddzielne. Może żeby dotknąć energii spoza linearnego czasu, właśnie trzeba wyjść z codziennego stanu umysłu?


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

moim zdaniem to stara dyskusja i nie rozstrzygniemy jej na forum. Ale żeby nie zostawiać was bez konkretów - jeśli chcecie PRAKTYCZNIE pracować z tym co nazywacie energią przyszłości, zamiast pytać czy to „prawdziwe”, spróbujcie techniki zwanej czasem „zakotwiczeniem stanu”. wchodzisz głęboko, wizualizujesz siebie w stanie do którego dążysz, i zamiast prosić o coś, poprostu JESTEŚ tym stanem przez kilka minut. To nie jest afirmacja bo nie ma słów. To czyste przebywanie w polu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 261

@Wieszczbita.x wydaje mi się że to bardo bliskie temu co probowalam opisac na poczatku. wlasnie to „bycie” bez slow, bez prośby. Czy w tej technice jets jakiś zalecany czas trwania albo pora dnia kiedy lepiej to działa??


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@emilek95)
Połączone: 3 lata temu

Wieszczbita,a to zakotwiczenie stanu to jets cos co mozna robic samemu bez wczesniejszego doswiadczenia w medytacji? pytam bo dopiero zacznam nie mam pojecia czy to jest dla zaawansowanych czy kazdy moze sprobowac.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Emilek95 Można spróbować samemu,ale bez pewnego minimum spokoju wewnętrznego łatwo zjechać w zwykłą wizualizację życzeniową, co nie jets złe, ale jest innym ćwiczeniem. Zacznij od kilku tygodni spokojnej medytacji oddechu - to wystarczy żeby mieć bazę. Nie musisz być zaawansowany, ale całkowity brak praktyki sprawia że umysł ciągnie za każdą myślą zamiast się zatrzymać.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@karolcia69)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, bo mam pytanie z innej strony. Wieszczbita napisał o tym zakotwiczeniu stanu i o tym zjeżdżaniu w wizualizacje życzeniową - a co jesli to zjeżdżanie JEST po prostu etapem i trzeba przez to przejsc zanim dojdzie się do tego glebszego stanu? Pytam bo u mnie zawsze zaczyna sie od konkretnych obrazów i dopiero po dluzszym czasie one sie rozplywaja i zostaje coś bez formy. Może to nie jest błąd tylko droga?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Karolcia69 samo sedno i pewnie masz rację. nie chciałem sugerować że wizualizacja jest zła, raczej że to inny poziom pracy. że tak brzydko powiem jeśli obrazy same odpływają i zostaje „puste” - to jest właśnie ta granica. Wielu ludzi nigdy jej nie przekracza bo zaczyna się od nowa dokładać obrazy. więc tak, może to być droga a nie błąd.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

Sluchajcie ale mnie nadal cos nie daje spokoju. mowicie o tej energii przyszlosci jakby byla czyms obiektywnym, czyms co stoi se gdzies i czeka. Ale skad wiadomo ze to nie jest poprostu nasz mozg, ktury w stanie glebokiej relaksacji produkuje przyjemne odczucia i nazywamy to „kontaktem z polem”?? Serio pytam, bo nie chce byc zlosliwa, po prostu nie widze jak to rozroznic.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pyromantka-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Danka_F o to, i to jest dla mnie to najciekawsze pytanie w całej tej dyskusji. Uczciwie? Nie da się rozróżnić metodami które mamy pod ręką. Ale - i tu się może nie zgodzisz - nie wiem czy to jest problem. Jeśli praktyka działa, jeśli po niej ludzie rzeczywiście inaczej funkcjonują, to może pytanie „co to jest na prawdę” jest drugorzędne


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 389

@Pyromantka.2 ale wlasnie tutaj jets haczyk. „Działa” to za małe kryterium,bo placebo tez działa. i afirmacje tez działają. i zwykły spacer też. Jak odrozniamy że coś działa bo jest „energia przyszlosci” a nie poprostu dlatego że się przez chwile wyciszyliśmy??


Odpowiedz
Wpisy: 543
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Dolaczam do watku z Danka i Jackiem, bo to jets na prawde sedno. ja przez lata staralam sie odpowiedziec sobie na to samo pytanie. ze sie tak wyraze, skonczylo sie na tym, ze przestalam szukac dowodu i zaczelam patrzec na skutki u siebie i u osob z ktorymi pracuje. Nie mowie ze to naukowe. Ale dla mnie osobiscie powtarzalnosc pewnych zjawisk - tego „drzenia” przed zmiana - jest wystarczajaca. Nie twierdze ze udowodnilam ze istnieje pole przyszlosci.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@eremitka00)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję od początku i niesamowite ile tu jets ciekawych rzeczy! Mam pytanko trochę z boku - czy ktoś próbował robić taką pracę z energią przyszłości przy pełni? Gdzieś czytałam że pełnia wzmacnia każdą pracę energetyczną i zastanawiam się czy to by miało sens wlasnie tutaj.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 117

@Eremitka00 O pełni to jets osobny temat... ale zeby nie zostawic cię bez odpowiedzi - tak, część osób w tradycji energetycznej pracuje z cyklami księżycowymi. Ale szczerze? W tym konkretnym ćwiczeniu o którym mówi Wieszczbita, nie wiem czy to ma znaczenie. To jest raczej praca z wlasnym stanem skupienia niz z zewnętrznymi warunkami.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@emilek95)
Połączone: 3 lata temu

A mnie jeszcze ciekawi cos innego. wszyscy mowimy o tym co czujemy podczas praktyki ale nikt nie powiedzial jasno - a co pozniej? czy jets jakis efekt ktury mozna zaobserwowac po kilku tygodniach takiej pracy? Bo jesli nie, to trudno mi ocenic czy wogole warto wracac do tego regularnie.


Odpowiedz
Wpisy: 261
Rozpoczynający temat
(@celestynka-2)
Połączone: 2 lata temu

no i proszę, myślę ze efekty są, tylko nie takie jak się spodziewamy. U mnie nie było nic dramatycznego - nie wygrałam na loterii 🙂 ale zmienilo sie cos subtelnego. sposob w jaki reagowałam na pewne sytuacje. Jakby te sytuacje mnie... mniej zaskoczyły. Trudno to opisać bez brzmienia dziwacznie


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@kornelka50)
Połączone: 3 lata temu

no dobra... celestynka - to co opisujesz brzmi jak zwykły efekt regularnej medytacji tbh. Nie mówię tego złośliwie, bo medytacja robi dokładnie to - zmniejsza reaktywność. 🙁 Czy na prawdę potrzebujemy do tego koncepcji energii przyszłości, czy może wystarczyłoby powiedzieć „medytuję i mi to pomaga”?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 261

@Kornelka50 moze masz racje że efekt jets podobny. ale dla mnie intencja i ramy w jakich to robie mają znaczenie. Kiedy siadam do medytacji z mysla „wyciszam się” a kiedy siadam z mysla „dostrajam sie do czegos co już istnieje” - moje doświadczenie jest inne. szczerze mowiac, niewiem czy to „coś” na prawdę istnieje czy to tylko zmiana perspektywy ale ta zmiana ma efekt.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

Obserwuję tę dyskusję i mam wrażenie że kręcimy się w kółko wokół tego samego problemu - nie możemy rozstrzygnąć czy to ontologia czy fenomenologia i chyba nie rozstrzygniemy. Bardziej praktyczne pytanie: czy ktoś z was próbował tego z kimś innym? Tzn. pracować z „energią przyszłości” kogoś bliskiego, nie tylko własną? Ciekawi mnie czy to w ogóle ma sens poza własną pracą.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Polaryska.x To jest na prawde dobre pytanie i rzadko ktos je zadaje. tak,pracowalam z tym przy sesjach. Ale ostroznie - to co nazywam „potencjalem przyszlosci” w polu drugiej osoby traktuje jako informacje, nie jako cos co moge ksztaltowac bez jej zgody i zaangazowania. 😉 To jest wazna granica etyczna Swoja droga od kiedy nie mozna normalnie wyjsc, sesje mam tylko zdalnie.


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 389

@Reginka Dobrze ze Awenturynka to powiedziała wprost bo to jets jedna z tych rzeczy o ktorych rzadko się mówi otwarcie w takich rozmowach. A wracajac do głównego watku,bo trochę odpłynęliśmy - Reginka, wspomniałaś wcześniej o tym „niezrealizowanym potencjale” w polu. czy to znaczy ze każdy nosi w se energię przyszłości niezależnie czy pracuje nad tym czy nie?


Odpowiedz
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 543

@Jacek73 Tak to odczuwam - ze kazdy nosi takie obszary, ale nie kazdy ma do nich dostep. troche jak z pamiecia miesniowa - jets, ale zeby ja aktywowac trzeba odpowiedniego bodzca albo stanu. Praca energetyczna to dla mnie wlasnie taki bodziec. Nie tworze tego potencjalu, pomagam mu zaistniec w swiadomosci osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@karolcia69)
Połączone: 3 lata temu

Reginka - właśnie to chciałam zapytać, bo nie wiedzialam jak to ugryźć. Ta kwestia zgody. Czy pracując z czyjąś energią wogole bez ich wiedzy jest... hmm, właściwe? Pytam bo słyszałam różne opinie.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@awenturynka00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Na pytanie o zgodę - powiem wprost bo lubię konkretnie. Praca bez wiedzy i zgody osoby to bardzo kontrowersyjny temat i w większości podejść etycznych w bioenergetyce jets to niedopuszczalne albo przynajmiej mocno dyskusyjne. „Chcę dobrze” nie jest wystarczającym uzasadnieniem. To że ktoś jest bliski nie daje nam prawa do pracy z jego polem.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się na chwilę przy kwestii praktycznej bo kilka osób pytało i nie padła konkretna odpowiedź. że się tak wyrażę, celestynka pytała o porę dnia - powiem tyle: poranek zaraz po przebudzeniu albo wieczór przed snem. Dlaczego? Bo mamy wtedy naturalnie zmieniony próg świadomości, bez żadnej pracy. To nie magia, to fizjologia. Łatwiej wejść w stan o którym mówiliśmy


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@eremitka00)
Połączone: 2 lata temu

o jejku, dziękuję Wieszczbita za ten konkret! czyli rozumiem że ten stan między snem a jawą o którym Celestynka pisała wcześniej to wlasnie ten czas? To ma sens, ja tesz wtedy mam takie przebłyski dziwnych „obrazów” których w ciągu dnia nie mam. to chba zacznę próbować właśnie wtedy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@eremitka00)
Połączone: 2 lata temu

no tak, właśnie ten stan! ja to ostatnio złapałam coś takiego rano, jeszcze leżałam w łóżku i miałam wrażenie jakby ktoś mi pokazywał slajdy z miejsc których nie znam. i zastanawiam się czy to jets właśnie ten „próg” o którym Wieszczbita pisał, czy ja poprostu miałam żywe sny i same sobie przypisałam znaczenie. jak to rozróżnić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Eremitka00 Rozróżnić jets trudno i nie zakłamię że mam na to prosty test. ale jest jedna różnica którą zaobserwowałem u siebie i u innych - obrazy z pogranicza snu pojawiają się i znikają, są bierne. to co nazywam odbiorem energetycznym ma inną jakość, jest bardziej „kompaktowe”, nie ucieka kiedy skupisz uwagę. ale to subiektywne kryterium i wiem że dla Jacka to nie wystarczy 🙂


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 389

@Wieszczbita.x no i masz racje że mi nie wystarczy ale nie dlatego ze chcę byc trudny. poprostu - „bardziej kompaktowe” to opis fenomenologiczny,ktury pasuje do setki innych zjawisk psychologicznych. nie mówię że to nic, mowie że to za mało żeby twierdzić ze to „energia przyszlosci” a nie po prostu jakas forma intuicji czy pamieci asocjacyjnej


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@kornelka50)
Połączone: 3 lata temu

to jest wlasnie to pytanie na które nikt tu nie odpowie wprost bo nie ma jak. stan między snem a jawą - hypnagogia - jest dobrze opisany w literaturze naukowej i nie potrzebuje energetycznego wyjaśnienia żeby być ciekawy. 😀 ale ok, co z tym dalej robisz to już twoja sprawa


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@pyromantka-2)
Połączone: 3 lata temu

słuchajcie a może w ogóle to rozróżnienie jest bez sensu. Jacek konsekwentnie pyta „skąd wiesz że to energie a nie psychologia” ale co jeśli jedno i drugie to opis tego samego zjawiska z różnych poziomów? psychologia opisuje mechanizm, tradycja energetyczna opisuje co to znaczy. to nie muszą być wykluczające się wersje


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

Pyromantka ale wtedy koncepcja „energii przyszlosci” nic nie dodaje do opisu, poza tym ze brzmi ladniej. to jets troche jak mowienie ze „atomy tancza” zamiast ze „molekuly wibruja” - poetyckie ale czy powieksza wiedze? szczerze pytam, bo sama niewiem co o tym myslec


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: