Energia materiałów - tkaniny naturalne versus syntetyczne
Siedzę ostatnio i zastanawiam się nad czymś, co większość ludzi pewnie w ogóle nie bierze pod uwagę. Noszę od jakiegoś czasu ubrania wyłącznie z naturalnych włókien, bawełna, len, wełna, i czuję wyraźną różnicę w samopoczuciu i tym, jak przepływa przeze mnie energia. Ale ostatnio zaczęłam też zwracać uwagę na coś innego. Każdego ranka, kiedy wstaję, widzę mały dołek albo ślad czegoś nieokreślonego na stole koło łóżka. Nie wiem co to jest, nic tam nie leżało. Próbowałam rozgryźć czy to ma związek z energią miejsca, czy może z materiałami w sypialni. Poduszki syntetyczne, pościel mieszana. Czy ktoś ma podobne odczucia co do tkanin i ich energii? I co sądzicie o tym śladzie?
O tym śladzie na stole to mnie zainteresowałaś! Masz jakiś pomysł od kiedy sie pojawia? I czy zawsze w tym samym miescu? Bo jak tak to to może być jakiś znak albo obecność, która zostawia ślad. A co do tkanin to tak, czułam różnicę kiedy spałam w czystej bawełnie kontra ta syntetyczna pościel z marketu. Jakby powietrze wokół mnie bylo inne.
Ciekawy wątek. Zanim jednak pójdziemy w stronę obecności i znaków, chciałbym zapytać o ten ślad bardziej konkretnie. Jak on wygląda? Czy to coś jakby wgniecenie, ślad wilgoci, rysa? Bo od tego zależy zupełnie inna interpretacja energetyczna. Co do tkanin, tu mam zdanie wyrobione od dawna. Włókna naturalne mają żywą strukturę, len i wełna zwłaszcza, i faktycznie inaczej współpracują z polem bioenergetycznym człowieka. Syntetyki są energetycznie martwe i mogą zakłócać przepływ w obszarze czakry podstawy i sakralnej szczególnie podczas snu.
@Heniek59 Trudno mi to opisać, najlepiej jak potrafię: wygląda jak delikatne wgniecenie w kurzu albo jakby ktoś oparł tam palec i puścił. Nie jest wilgotne, nie ma zapachu. Zawsze w tym samym miejscu, lekko z lewej strony blatu, jakieś dwadzieścia centymetrów od krawędzi. Stół jest drewniany, dębowy, stary. Nie wiem czy to ważne.
Drewno dębowe to nie przypadek w tym kontekście. Dąb od wieków był uważany za drzewo o silnej energii ochronnej, ale też za takie, które przyciąga i zatrzymuje energie z otoczenia. Stary mebel z dębu może być swego rodzaju akumulatorem. Pytanie do ciebie jest inne, czy ten stół stał tam od zawsze, czy niedawno go przestawiłaś albo wniosłaś do sypialni?
A ja mam pytanie troche z innej strony, bo nie rozumiem jednego. Jeśli tkaniny syntetyczne zakłucają energie to czy np spanie pod kołdrą syntetyczną może powodować złe sny albo uczucie ciężkości po wstaniu? Pytam bo ostatnio mam dokładnie tak i nie wiedziałam z czym to powiązać. Może to to?
@Wiesia00 Tak, dokładnie tak to działa. Syntetyk blokuje odprowadzanie energii z ciała podczas snu, ciało nie może się zregenerować, aura się ściska i stąd to uczucie ciężkości. Poliester jest szczególnie zły, wręcz działa jak klatka Faradaya dla energii bioelektromagnetycznej. Zmień na wełnę albo len i zobaczysz różnicę w ciągu trzech nocy.
@Tomir Poczekaj, bo porównanie do klatki Faradaya to duże nadużycie. Klatka Faradaya ekranuje pole elektromagnetyczne, a nie energię bioetyczną. To są różne rzeczy i mieszanie tych pojęć prowadzi do nieporozumień. Mam pytanie, skąd wziąłeś ten trzy nocy? Masz jakieś doświadczenie własne czy to teoria?
@Heniek59 Czytałem o tym w kilku miejscach i sam próbowałem. Może nie klatka Faradaya to złe słowo, ale chodzi o to że syntetyk nie oddycha energetycznie. Trzy nocy to moje własne odczucie, może u kogoś innego wyjdzie inaczej.
Wracając do tego śladu na stole, bo mnie to bardziej zajmuje niż spór o syntetyki. Filomeno, masz tam coś postawionego zwykle? Świecę, szklankę, cokolwiek? I czy sprawdzałaś co jest pod tym stołem, mam na myśli czy pod podłogą nic nie przebiega, żadna rura ani coś w tym rodzaju? Pytam bo w starych domach bywa że energie gruntowe wychodzą w konkretnych punktach i potrafią zostawiać ślady na powierzchniach.
@Janeczka Nie, stół jest pusty, nic na nim nie stoi. Dom jest z lat sześćdziesiątych, parter, piwnica pod spodem. Nigdy nie sprawdzałam co tam przebiega. Czy takie energie gruntowe można wyczuć inaczej, np. przez sen albo samopoczucie w danym miejscu?
Energie gruntowe to ciekawy trop. Czy robiłaś kiedyś badanie radiestezyjne mieszkania? Bo to by wyjaśniło dużo jeśli chodzi i o ten ślad i o ogólną atmosferę sypialni.
Słuchajcie, nie chcę psuć zabawy, ale mam praktyczne pytanie. Czy możliwe że ten ślad to po prostu coś fizycznego, jakiś owad, mysz nocna, kondensacja powietrza na drewnie? Zanim pójdziemy w energie i radiestezję to czy w ogóle wykluczyłaś banalne przyczyny?
@Wiktor72 No ale ona pisała że nie ma zapachu i to jest suche. Myszy zostawiaja ślady zupełnie inne, sama miałam problem z nimi kiedyś i to wygląda inaczej. Poza tym mówi że zawsze dokładnie w tym samym miejscu, a mysz by latała po całym stole.
Wiktor ma rację że fizyczne przyczyny warto wykluczyć, ale też racja Macierzanki że ten opis nie pasuje do zwykłych śladów fizycznych. Filomeno, powiedz, o której mniej więcej wstajesz i czy ślad pojawia się każdego dnia bez wyjątku, czy są dni bez niego? To może wskazywać na coś cyklicznego.
@Wedrowiec Wstaję zazwyczaj między szóstą a siódmą. Ślad był przez ostatnie kilka poranków z rzędu, ale szczerze mówiąc nie wiem czy był wcześniej, bo po prostu nie zwracałam uwagi. Dopiero niedawno zaczęłam obserwować. Jutro rano sprawdzę dokładniej i dam znać.
A mnie wraca myśl do tych tkanin, bo to jest właściwie temat tego wątku. Ja od lat sypiam w bawełnie i czuję się dobrze, ale córka kupila sobie te modne pościele z mikrofibry i ciągle narzeka że źle śpi. Nie wiedziałam jak to jej wytłumaczyć, a tu przynajmniej mam jakiś klucz do rozmowy z nią. Czy jest jakaś szczególna różnica między lnem a bawełną jeśli chodzi o energie? Bo len jest chyba starszy, bardziej tradycyjny.
@Halinka55 Len ma inną strukturę włókna, jest bardziej porowaty i ma silniejsze właściwości antyelektrostatyczne, co ma znaczenie energetyczne. Bawełna jest łagodniejsza, len jest bardziej surowy ale mocniejszy jeśli chodzi o oddziaływanie. W tradycjach słowiańskich len był uważany za włókno oczyszczające. Ale powiem szczerze, najlepsze co córka może zrobić to samodzielnie przetestować i porównać. Tydzień na jednym, tydzień na drugim, i zobaczy czy czuje różnicę.
Dołączam do dyskusji bo ten temat mnie ciekawi. Słyszałam kiedyś że w dawnych wierzeniach słowiańskich len był wiązany z ochroną przed złymi energiami i kładziono go przy łóżkach. Czy to ma związek z tym o czym mówi Heniek? I wracając do Filomeny, ten stół dębowy plus sypialnia, może len lub wełna w pościeli pomogłoby ustabilizować te energie w pokoju?
Mam pytanko bo trochę się zgubiłem. Mówimy o energi tkanin ale czy to znaczy że szmaty z lnu albo wełny można uzywać jak jakiś filtr albo ochronę? Na przykład położyć kawałek lnianej tkaniny na tym stole żeby zobaczyc czy ślad dalej sie pojawia? To by bylo jakieś testoanie chociaż.
No to czekamy na odpowiedź Filomeny co pokazało jutro rano. Ale wracając do mojego pytania bo nikt nie odpowiedział, czy ta lniana tkanina jako filtr na stole to ma sens? Ktoś próbował czegoś takiego?
@Talizman Pomysł ciekawy, ale zanim cokolwiek kładziesz na ten stół, warto wiedzieć co tam w ogóle jest. Jeśli to energia gruntowa albo coś co przychodzi z zewnątrz, to tkanina może zablokować widoczność śladu, ale nie przyczynę. Czy rozumiesz co mam na myśli?
@Janeczka No właśnie, zgadzam się że sam len nie wystarczy. Ale można by to potraktować jako test, nie jako rozwiązanie. Jeśli pod lnem ślad dalej się pojawi, to mamy informację. Jeśli nie, to mamy inną informację. To jest metoda, nie ostateczny środek.
@Tomir Ale jaką konkretnie informację? Że tkanina coś blokuje, czy że wilgoć albo kurz układa się inaczej pod tkaniną niż na otwartym drewnie? Bo to są dwa zupełnie różne wnioski i nie możesz ich rozróżnić tym testem.
Sprawdziłam rano dokładnie. Ślad był, jak zwykle. Zrobiłam coś czego wcześniej nie robiłam, przyłożyłam dłoń kilka centymetrów nad tym miejscem i miałam wrażenie lekkiego chłodu, innego niż reszta blatu. Może to sugestia, nie wiem. Ale coś tam jest.
To z tym chłodem jest istotne. Chłód w konkretnym punkcie, bez przeciągu, bez zimnego powietrza z okna, to jeden z częstszych opisów obecności skupionej energii, niekoniecznie złej. Filomeno, czy ten chłód był wyraźny czy ledwo wyczuwalny, musisz się zastanowić zanim odpiszesz, bo to ma znaczenie.
A mi sie nasunelo pytanie, czy moze to ma jakis zwiazek z fazami ksiezyca? Bo czytalam gdzies ze w okolicach nowiu energie sa inne i moze to dlatego teraz sie pojawia a wczesniej nie zauwazalas? Filomeno, mniej wiecej kiedy zaczelaś to widziec?
@Wiesia00 Dobra obserwacja, nie pomyślałam o tym. Zaczęłam zauważać jakieś dwa tygodnie temu. Teraz jak sprawdzam, to faktycznie byłyśmy blisko pełni. Nie wiem czy to zbieżność czy coś więcej.
Pełnia wzmacnia odbiór energetyczny, to fakt. Ale wzmacnia też świadomość, czyli możliwe że ślad był wcześniej a po prostu go nie widziałaś. Trudno to rozstrzygnąć bez dłuższej obserwacji.
A ja sie zastanawiam nad tym dębem. Wedrowiec pisał ze dąb akumuluje energie, ale czy to znaczy ze ten stół mógł zbierać cos przez lata i teraz to wypuszcza? Ile ten mebel ma lat mniej więcej, Filomeno?
@Macierzanka Nie wiem dokładnie, dostałam go po babci. Ona mówiła że stał u niej od kiedy pamięta, więc może mieć ze sześćdziesiąt lat, może więcej. Nigdy go nie refiniszowałam, jest w oryginalnym stanie.
Sześćdziesiąt lat historii w jednym meblu to naprawdę dużo. Czy wiesz coś o babci, czy miała jakieś zainteresowania tego rodzaju, duchowe, energetyczne? Bo meble przejmują energie ludzi którzy przy nich żyli i pracowali, to jest dość powszechna wiedza w tradycjach słowiańskich.
@Dobrusia_69 To jest ważne pytanie. Moja mama miała starą komodę i zawsze mówiła że przy niej czuje spokój. Dopiero po latach dowiedziałam się że jej mama, moja babcia, siadała przy tej komodzie codziennie wieczorem i modliła się. Może coś w tym jest.
Słuchajcie, ja rozumiem że to jest forum ezoteryczne i nie chcę być uciążliwy, ale czy naprawdę nikt nie rozważył że chłód przy blacie mógł być przeciągiem od okna, różnicą temperatur między piwnicą a podłogą, albo zwykłą różnicą w strukturze drewna? Filomeno, jak daleko jest to miejsce od okna?
@Wiktor72 Rozumiem sceptycyzm i nie obraża mnie to pytanie. Okno jest po drugiej stronie pokoju, jakieś trzy metry. Chłód był naprawdę punktowy, nie czułam go pół centymetra obok. Może to złudzenie, może nie. Właśnie dlatego tu piszę, bo sama nie wiem.
Wiktor pytaj o fizyczne przyczyny, to dobrze, ale punktowy chłód bez przeciągu to klasyczny opis śladu energetycznego. To dokumentowane w literaturze bioenergoterapeutycznej. Szczególnie przy starych meblach z drewna liściastego.
@Tomir Możesz podać konkretny tytuł z tej literatury? Pytam serio, nie złośliwie, bo sam czytałem sporo i nie trafiłem na takie konkretne opisanie dębowych mebli. Chętnie poznam źródło.
Przepraszam że wchodzę z boku, ale mam pytanie do Heńka. Jak się w ogóle zaczyna pracę z energią miejsca jeśli się nie wie czy to energia mebla, gruntowa czy coś innego? Bo słucham tej dyskusji i nie wiem od której strony się zabrać, gdybym sam miał coś podobnego.
@Sylwester75 Pierwsza zasada to obserwacja bez interpretacji. Zanim cokolwiek nazwiesz, zbieraj dane. Kiedy, gdzie dokładnie, jakie warunki, czy coś się zmieniło w otoczeniu. Dopiero potem szukasz wzorca. Filomena robi to dobrze, zaczęła obserwować systematycznie.
Właśnie, a wracając do tkanin bo to jest właściwy temat, to mnie ciekawi czy Filomena ma w tej sypialni coś z syntetyku. Pościel, zasłony, cokolwiek. Bo jeśli tak, to warto sprawdzić czy wymiana na naturalne zmieni cokolwiek przy tym śladzie albo przy tym odczuwanym chłodzie.
@Janeczka Dobre pytanie. Mam bawełnianą pościel, to jestem pewna. Zasłony... czekaj, muszę sprawdzić. Są takie trochę lśniące, ciemnozielone. Nie wiem z czego, nie patrzyłam na metkę nigdy. Ale sprawdzę dziś wieczorem.
Sprawdź koniecznie, bo to może być kluczowe. Mnie akurat ciekawi jedno, czy ten ślad jest zawsze dokładnie w tym samym miejscu na blacie, czy lekko się przesuwa? Bo jeśli jest zawsze identyczny punkt, to sugerowałoby coś stałego w tej lokalizacji, a nie coś co wędruje.
A moze miec znaczenie ze stol dostal po babci? Bo czytalam ze przedmioty przekazywane w rodzinie niosa ze soba energie nie tylko miejsca ale i osoby. Filomeno, czy babcia długo chorowała zanim odeszła, przepraszam za osobiste pytanie.
Ślad jest zawsze w tym samym miejscu, Janeczko. Jakieś piętnaście centymetrów od prawej krawędzi blatu, bliżej rogu. Zawsze tam. Co do babci, Wiesiu, nie, odeszła dość nagle, serce. Nie leżała długo.
Ten stały punkt to ważna informacja. To nie jest efekt losowy. Coś w tej konkretnej geometrii miejsca sprawia, że energia tam się skupia. Może przekrój słojów w tym miejscu drewna, może linia geomantyczna przebiegająca przez pokój, może oba czynniki naraz. Filomeno, czy możesz sprawdzić na kompasie jak ten punkt ma się do stron świata?
@Wedrowiec Zatrzymajmy się na chwilę. Linia geomantyczna to poważna hipoteza, ale do jej weryfikacji potrzeba radiestetycznej siatki, nie tylko kompasu. Sama orientacja względem stron nie powie nam nic konkretnego. Wedrowiec, skąd ten kierunek wnioskowania?
@Heniek59 A jednak kompas to dobry pierwszy krok, bo można sprawdzić czy igła przy tym miejscu wykazuje odchylenie. Nad anomaliami geomantycznymi czasem to widać. Nie zawsze, ale zdarza się.
@Tomir Odchylenie igły kompasu zdarza się przy metalach i polach magnetycznych, nie przy energii geomantycznej. Mylisz dwa różne zjawiska. To jest właśnie ten rodzaj uproszczenia, który wprowadza w błąd początkujących.
Ja bym jednak wrócił do tkanin, bo temat ucieka. Jeśli zasłony Filomeny są syntetyczne, to mamy praktyczny test do zrobienia. Wymiana na lniane albo bawełniane i obserwacja przez tydzień. Proste.
Ale zanim testt z tkaniną, to moze najpierw warto wiedziec co ten slad w ogóle zostawia? Filomeno, próbowałas go dotknac palcem, czy jest wilgotny, suchy, może lekko lepki? Bo to tez moze cos powiedziec.
@Macierzanka Dotykałam. Jest suchy. Nie lepki, nie mokry. Jakby powierzchnia drewna była w tym miejscu trochę matowsza niż reszta blatu. Nie wiem jak inaczej to opisać. Jakby powłoka była bardziej wytarta, ale stół wszędzie wygląda podobnie.
Matowsza powierzchnia w jednym punkcie na starym drewnianie meblu po babci to naprawdę mogłoby być po prostu wytarcie od częstego dotykania, albo ślad po szklance czy świecy przez lata. Filomeno, czy babcia miała w tym miejscu zwyczaj kłaść coś konkretnego?
@Wiktor72 Nie wiem. Nie pamiętam żeby u niej stał przy tym stole, on zawsze był w sypialni, ale nie przypominam sobie co tam trzymała. Może rzeczywiście coś tam stało przez lata. Tego nie wykluczam.
Właśnie, coś co stało przez lata w jednym miejscu zostawia energetyczny odcisk, zwłaszcza jeśli to był przedmiot używany regularnie. Świeca, lampka, różaniec, cokolwiek. Czy jest ktoś w rodzinie, kto mógłby pamiętać co babcia trzymała na tym stole?
To ciekawy trop z tą babcią. Ja mam po swojej mamie stary szklany wazon i zawsze kiedy go mam w pokoju, śpię inaczej. Spokojniej. Może te rzeczy naprawdę noszą coś po tych co je mieli. Filomeno, a czy odkąd masz ten stół, masz inne sny?
Halinka, to jest pytanie które mnie zatrzymuje. Sny... właściwie tak. Od jakiegoś czasu mam bardziej intensywne. Nie złe, ale takie wyraźne, kolorowe. Budzę się z wrażeniem że byłam gdzieś naprawdę. Nie łączyłam tego ze stołem.
A wróćmy na chwilę do tkanin, bo ja jako osoba która dopiero zaczyna rozumieć te kwestie, chcę się upewnić. Czy ten wpływ syntetyku na energię jest zawsze negatywny, czy zależy od kontekstu? Bo słyszałem różne rzeczy na ten temat.
@Sylwester75 Nie mówimy o negatywnym w sensie złym. Syntetyk nie przepuszcza energii, działa jak izolator. To nie znaczy że jest szkodliwy, ale może zakłócać naturalny przepływ, szczególnie w miejscach gdzie ta energia próbuje się poruszać. W sypialni to może mieć znaczenie, bo tam jesteśmy osłabieni, bardziej otwarci.
Ja mam pytanko bo troche nie rozumiem. Jeśli syntetyk blokuje energie, to znaczy ze moglby tez zablokować ten slad na stole? Czyli mogłoby to być jakis sposob zeby go wstrzymac, nawet jesli nie wiemy co to jest?
@Talizman Właśnie o tym pisałam wcześniej, że warto spróbować przykryć ten fragment stołu tkaniną i obserwować. Ale czy syntetyk czy naturalna, tu jest pytanie. Bo jeśli naturalna przepuszcza energię a syntetyk blokuje, to test powinien dać różne wyniki w zależności od tego co użyjemy.
...bo jeśli naturalna przepuszcza energię a syntetyk blokuje, to test powinien dać różne wyniki w zależności od tego, co chcemy osiągnąć. Filomeno, a tak z innej strony, czy ten ślad pojawia się jednakowo często, czy są noce kiedy go nie ma?
Janeczko, to bardzo dobre pytanie i właśnie sobie uświadamiam, że nie kontrolowałam tego dokładnie. Teraz kiedy pytasz, to chyba są noce kiedy jest wyraźniejszy i noce kiedy jakby mniejszy. Ale nie prowadziłam żadnych zapisków, więc to tylko wrażenie.
To jest ważne, Filomeno. Jeśli intensywność się zmienia, to może być powiązane z cyklem księżyca, ze zmianą faz. Drewno jest materiałem żywym w sensie energetycznym, reaguje na te rytmy. Czy pamiętasz może, kiedy ostatnio widziałaś ślad bardzo wyraźny? Jaka była wtedy faza?
@Wedrowiec Czekaj, drewno reaguje na księżyc? Myślałem ze to bardziej dotyczy wody w organizmie człowieka, nie przedmiotów. Skąd takie powiązanie?
@Talizman Drewno przez całe życie drzewa rosło w rytmie pór roku i faz księżyca, stąd słoje. Ten zapis jest w strukturze materiału. To nie jest oderwana idea. Nie twierdzę że to wyjaśnia ślad Filomeny, ale samo powiązanie drewna z rytmami księżycowymi ma podstawy w tradycji.
@Heniek59 No właśnie, a poza tradycją są też ścinacze drewna którzy do dziś patrzą na fazę księżyca przy wycinaniu drzew. To nie jest bajka, to praktyka. Drewno ścinane w pełnię ma inne właściwości niż to ścinane w nowiu. Tak samo może magazynować energię inaczej.
Ale wracajac do tego co Filomena mówila o snach, bo mnie to nie daje spokoju. Intensywne, kolorowe, takie ze sie budzi z poczuciem ze była gdzies naprawde. To brzmi jak sny z podróżą astralną, nie? Czy ktoś ma doświadczenie z tym tematem, bo ja dopiero zaczynam rozumiec te rzeczy.
@Wiesia00 Ja bym nie szła od razu w podróz astralną, bo to dosyc mocne okreslenie. Te sny moga byc po prostu efektem ze energia w tym miejscu jest silna i umysł w czasie snu to odbiera. Nie każdy intensywny sen to projekcja, nie? Filomeno, czy te sny zaczely sie mniej więcej w tym samym czasie co slad na stole?
Macierzanko, właśnie próbuję to sobie teraz ułożyć. Stół mam od kilku miesięcy i sny... tak, chyba w podobnym czasie zaczęłam je bardziej pamiętać. Chociaż nie wiem czy to stół, czy po prostu zaczęłam bardziej zwracać uwagę. Nie chcę łączyć rzeczy tylko dlatego, że tak mi wygodniej.
Filomeno, to że sama stawiasz pytanie czy nie łączysz rzeczy na siłę, to jest dobry znak. Ale właśnie ta zbieżność czasowa jest istotna do zanotowania. Czy poza snami coś jeszcze się zmieniło odkąd masz ten stół w sypialni? Samopoczucie rano, poziom energii w ciągu dnia?
Mam pytanie bo trochę gubię się w tym wszystkim. Mówimy o energii stołu, o śladzie, o snach i teraz o tkaninach w tle. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć, jaki jest mechanizm tego że naturalna tkanina inaczej działa niż syntetyk? Bo rozumiem że tak jest, ale nie rozumiem dlaczego.
@Sylwester75 Uprość to sobie tak: materiały naturalne mają własne pole bioenergetyczne, bo powstały z żywych organizmów. Bawełna rosła, len rósł. Ta życiowa historia jest w strukturze włókna. Syntetyk to produkt chemiczny, nie ma tego zapisu. Stąd różnica w tym jak te materiały wchodzą w interakcję z polem człowieka i miejsca.
Przepraszam że się wtracam ale szczerze to z tym polem bioenergetycznym bawełny to mam mały problem. Bawełna po ścięciu jest martwa, jak każda roślina po zbiorach. Skąd tam energia życia? Naprawdę pytam, nie ironicznie.
@Arek97 Dobre pytanie i bez ironii ci odpowiem. Chodzi o strukturę molekularną, o wzorzec który pozostaje w materiale nawet po śmierci rośliny. Tak jak odcisk palca zostaje na szybie po tym jak rękę cofniesz. Sam ślad jest, choć dłoni już nie ma. W bioenergoterapii pracujemy z takimi wzorcami cały czas.
To co mówi Heniek jest spójne z tym co czytałam o pamięci wody. Woda też jest nieorganiczna w pewnym sensie, a jednak nikt nie kwestionuje że może przechowywać informację. Dlaczego z bawełną miałoby być inaczej?
@Dobrusia_69 Ale pamięć wody to też teoria mocno kontrowersyjna nawet w środowiskach niekonwencjonalnych, prawda? Nie chcę psuć dyskusji, tylko zaznaczam że jedno nieudowodnione zjawisko nie jest dowodem na drugie. Natomiast Filomeno, wróćmy do sedna, bo mam pytanie o ten stół. Jest tylko jeden kawałek drewna czy jest sklejany z kilku elementów?
Wiktorze, myślę że jeden kawałek, to stary stół, solidny, nie ze sklejki. Ale szczerze to nie oglądałam go od spodu dokładnie. Mógłby mieć znaczenie jeśli to byłoby kilka elementów?
Pytam bo przy sklejanych meblach bywa że różne partie drewna mają różne właściwości. Ale jeśli to jeden kawałek, to ta matowsza powierzchnia w jednym miejscu jest tym bardziej zastanawiająca. Jeden materiał, a jeden punkt się wyróżnia.
Filomeno, wróćmy do tkanin bo Sylwester zadał ważne pytanie i chcę zaproponować konkretny krok. Czy mogłabyś przez tydzień połączyć obserwację śladu z informacją o tym co masz na sobie kiedy idziesz spać? Czyli czy w piżamie bawełnianej ślad jest inny niż kiedy śpisz w czymś syntetycznym. To nie wymaga żadnych wydatków, tylko uwagi.
O, to jest naprawde madry pomysl Janeczko! Filomeno, a masz w ogóle cos bawelnianego do spania? Bo jezeli nie, to i tak najpierw warto by bylo sprawdzic na czym sypias, nie?
Wiesia, mam piżamę bawełnianą i mam też taką z mikrofibry, którą dostałam w prezencie. Głównie śpię w tej bawełnianej, ale parę razy miałam tę drugą. Teraz właśnie próbuję sobie przypomnieć czy był jakiś ślad po tych nocach z mikrofibrą. Szczerze, nie zwracałam wtedy uwagi. Janeczko, twój pomysł z notowaniem jest dobry, zacznę od dziś.
Filomeno, świetnie. Zapisuj też ile spałaś i czy sen był spokojny, czy z tymi intensywnymi obrazami o których mówiłaś. Może się okaże że jest jakaś zależność nie tylko ze śladem, ale z jakością snu. To będzie ciekawszy obraz całości.
Ale czekajcie, bo chyba pomijamy jedną rzecz. Mówiliśmy o tkaninie piżamy, ale jest jeszcze pościel. I to ona ma bezpośredni kontakt z ciałem przez całą noc, dużo większy niż stół. Filomeno, z czego masz pościel? Bo jeśli to syntetyk, to może zakłócać przepływ energii między tobą a tym stołem niezależnie od piżamy.
@Tomir Masz rację że pościel to większa powierzchnia kontaktu, ale nie powiedziałbym że zakłóca przepływ między ciałem a stołem. Stół stoi obok, nie pod tobą. Pościel wpływa na pole energetyczne samego śpiącego, to jest inna sprawa. Filomeno, z czego faktycznie masz pościel?
Heniek, pościel mam bawełnianą, stara, kupiona dobre kilkanaście lat temu. Natomiast Tomir zwrócił mi uwagę na coś, o czym nie myślałam. Czy materiał pościeli mógłby wzmacniać jakieś oddziaływanie? Jak bawełna na bawełnę, to czy to jest lepsze dla tej energii?
Filomeno, to ciekawe pytanie. Stara bawełna ma swój własny czas w sobie, wiele nocy, wiele snów. Nie jest to neutralny materiał energetycznie. Czy ta pościel jest od zawsze w tej sypialni, czy przeniosłaś ją razem ze stołem?
Własnie chcialam zapytac to samo co Wedrowiec! Bo jezeli posciel jest stara i pamięta duzą część życia Filomeny, to może ona jest tu kluczem, nie stół. Albo stół z pościelą razem coś uruchomiły. Czy to może tak działać, że dwa stare przedmioty obok siebie wzmacniają sie nawzajem?
@Wiesia00 To jest możliwe, ale powiedziałbym ostrożnie. Nie każde zestawienie starych rzeczy coś wzmacnia automatycznie. Chodzi o to czy mają jakieś wspólne pole, wspólną historię albo czy jedno z nich jest nośnikiem czegoś konkretnego. Filomeno, skąd pochodzi ten stół? Mówiłaś wcześniej że jest stary, ale czy wiesz coś o jego historii?
Ja mam pytanie bo trochę sie zgubiłem. Skoro stół jest drewniany i reaguje na rytmy, a pościel jest stara i ma swój czas w sobie, to jak Filomena ma w ogóle odróżnić co robi jedno a co drugie? Nie ma tu za dużo zmiennych naraz?
@Talizman No właśnie to jest problem z każdą taką obserwacją w domu. Zawsze jest dużo elementów naraz. Może dlatego Janeczka zaproponowała dziennik, żeby zacząć od czegoś małego i konkretnego, jeden parametr na raz.
Tak, o to mi chodziło. Filomeno, na razie notuj tylko piżamę i ślad. Reszta jest ważna ale jeśli będziesz śledzić wszystko naraz, to nic z tego nie wyniknie. Pościel i stół to może następny etap.
Ale Janeczko, mam wątpliwość. Jeśli te rzeczy działają razem, to wyizolowanie samej piżamy może dać zafałszowany obraz, nie? Może ślad nie zależy od piżamy w ogóle, a zależy od czegoś innego, i wtedy będziemy szukać zależności której nie ma. Jak wy to robicie kiedy obserwujecie coś podobnego u siebie?
@Macierzanka To jest akurat całkiem rozsądna uwaga i powiem szczerze, to jest problem każdej obserwacji bez kontroli. Filomeno, czy próbowałaś kiedyś nie spać w tej sypialni przez jedną noc i sprawdzić czy ślad się pojawi? To by chociaż powiedziało czy zależy od twojej obecności czy nie.
Wiktorze, nie próbowałam. Brzmi prosto, ale jakoś nie przyszło mi do głowy. Mogłabym spróbować spać w salonie jedną noc i rano sprawdzić stół. Chociaż trochę nieswojo mi przy tej myśli, nie wiem dlaczego.
To nieswojo może coś znaczyć Filomeno. Często gdy jesteśmy energetycznie połączeni z miejscem, sama myśl o jego opuszczeniu wywołuje opór. Nie mówię że tak jest na pewno, ale warto to zapamiętać.
Czekaj, ale wróćmy do tkanin bo jeszcze nie rozumiem jednej rzeczy. Mówiliśmy że len i bawełna mają to pole energetyczne bo rosły. A co z wełną? Wełna pochodzi ze zwierzęcia, nie z rośliny. Czy to inny rodzaj energii, mocniejszy może?
@Sylwester75 Dobre pytanie. Wełna niesie energię zwierzęcia, które ją dało, a to jest inna jakość niż energia roślinna. W tradycji pracy z czakrami zwierzęca energia jest bliższa energii człowieka, bardziej dynamiczna. Wełna potrafi być bardzo silnym nośnikiem, ale też może być trudniejsza do zharmonizowania jeśli nie wiemy skąd pochodzi.
No właśnie, a jedwab? Bo jedwab też jest naturalny, ale pochodzi od owada. Ktoś mi kiedyś mówił że jedwab ma wyjątkowe właściwości przy pracy energetycznej, że jest najczystszym naturalnym izolatorem. Czy to jest potwierdzone w bioenergoterapii czy to mit?
@Tomir Jedwab jest używany w wielu tradycjach do owijania przedmiotów rytualnych właśnie dlatego że słabo przewodzi energię na zewnątrz, zatrzymuje ją wewnątrz. Ale izolator to nie to samo co czyściciel. To jest różnica. Do spania bym się zastanowił, bo jeśli jedwab izoluje, to może też zamykać pole człowieka zamiast je oddychać.
To ciekawe co mówi Wedrowiec o izolacji, bo właśnie sobie uświadomiłam że nigdy nie miałam niczego jedwabnego przy spaniu i jakoś intuicyjnie do tego nie ciągnęłam. Wracając do dziennika który zaproponowała Janeczka, czy powinnam też notować pozycję ciała przy wstawaniu, po której stronie wstaję? Bo ślad jest zawsze po tej samej stronie co moje wstawanie rano.
Filomeno, pozycja ciała to ciekawy pomysł, ale na tym etapie bym tego nie notowała. I tak masz już kilka zmiennych, które chcesz śledzić. Zacznij od piżamy i śladu, a jak będziesz mieć jakiś wzorzec, to wtedy możesz dodawać kolejne rzeczy.
A ja jednak uwazam ze pozycja ciała ma znaczenie. Jezeli spimy zwroceni w strone stołu, to ciało inaczej oddziałuje na przestrzeń przy łozku niz gdy spimy tyłem. Chociaz przyznam ze nie wiem jak to notowac, bo w ciagu nocy sie przeciez obracamy.
@Macierzanka Ale jak Filomena miałaby notować pozycję ciała w nocy? Musiałaby się budzić i sprawdzać, a to zaburzyłoby sam sen i w ogóle całość obserwacji. To trochę bez sensu metodologicznie.
Mam pytanie bo sie pogubiłem trochę. Wiktorze, ty wcześniej pytałes czy Filomena próbowała spać w innym pokoju, żeby sprawdzić czy ślad sie pojawi. Ale jesli ślad zalezy od jej energii, to czy jak jej nie bedzie, to stół w ogóle powinien reagowac? Czy moze wlasnie nie reagować to bedzie odpowiedz?
@Talizman No właśnie o to chodzi. Jakby śladu nie było, to wiemy że zależy od jej obecności. A jakby był, to wiemy że stół coś robi sam z siebie albo reaguje na coś innego. Obydwa wyniki coś mówią.
Tu jest jeszcze jedna kwestia. Powiedziałem wcześniej że jedwab zatrzymuje energię wewnątrz. Ale w kontekście tego śladu to nasuwa pytanie odwrotne, czym jest materiał który energię wypuszcza na zewnątrz. I bawełna może być właśnie takim materiałem. Stara bawełna, dobrze przesiąknięta, może bardzo intensywnie oddawać pole.
Wedrowcu, jak mówisz oddawać pole, to w jakim kierunku? Bo ta pościel jest pode mną, a ślad jest na stole obok. Czy to znaczy że energia idzie poziomo, jakby się rozlewała po poziomie łóżka i stołu?
Nie powiedziałbym że energia idzie w jednym kierunku. Pole człowieka to nie jest strumień, to jest coś co otacza ciało ze wszystkich stron i sięga poza granicę samego ciała. Jeśli stół jest w zasięgu twojego pola, to oddziałujesz na niego niezależnie od tego czy leżysz, czy siedzisz, czy stoisz obok.
Filomeno, to uczucie nieswojości przy myśli o spaniu w salonie, o którym pisałaś wcześniej, nie opuściło mnie. Zapytam wprost, czy ten stół był zawsze w tej samej sypialni, czy może był wcześniej w innym miejscu?
Dobrusia, był w salonie przez wiele lat. Do sypialni przeprowadziłam go może ze dwa lata temu, bo robiłam porządki i przestawiałam meble. I właściwie wtedy nie zwróciłam na to uwagi, ale teraz sobie uświadamiam, że ślady zaczęły się pojawiać właśnie po tej zmianie. Chociaż nie jestem pewna, bo długo w ogóle ich nie rejestrowałam.
Filomeno to jest ważne!!! Jezeli slad pojawil sie jak przenioslas stol to moze on wcale nie reaguje na twoja energię, tylko on sam sie w nowym miejscu aktywowl? Ze niby w salonie byl jakos zneutralizowany a w sypialni coś obudzil? Albo ze sypialnia sama w sobie ma inne pole?
Wiesia ma rację że to jest ważna informacja. Salon i sypialnia to energetycznie zupełnie inne pomieszczenia. Sypialnia gromadzi energie snu, snów, odpoczynku, i to przez lata. Drewniane przedmioty w niej chłoną to wszystko. Jak wniosłaś stół, to on zaczął nasiąkać tym co w tej sypialni już było.
@Tomir Ale skoro tak, to dlaczego ślad jest akurat na stole, a nie na innych meblach w sypialni? Łóżko też jest drewniane pewnie, szafa może, a mimo to stół jest tym który reaguje. Coś w tym stole musi być konkretnie.
@Czarodziej No tak, ale łóżko i szafa były tam od początku, one już się dostosowały do energii pomieszczenia. Stół był nowy w tym środowisku, więc on chłonął bardziej intensywnie, jak sucha gąbka. Teraz to się może wyrównywać.
@Tomir Zaczekaj, to jest dość duże uproszczenie. Nie każdy drewniany przedmiot działa jak gąbka i nie każde przeniesienie mebla kończy się aktywacją. Filomeno, chciałem zapytać o samą powierzchnię stołu. Czy jest lakierowany, olejowany, woskowany? Bo to ma znaczenie czy drewno ma w ogóle kontakt z powietrzem.
Heniek, stół jest stary i trochę zniszczony, powiedziałabym że lakier jest już mocno przetarty w niektórych miejscach. Właśnie przy tym miejscu gdzie pojawia się ślad, tam powierzchnia jest bardziej matowa i szorstka niż reszta blatu.
Poczekajcie, bo to co Filomena mówi o przetartym lakierze, to może mieć znaczenie praktyczne ale nie tylko energetyczne. Czy drewno bez lakieru wchłania wilgoć z powietrza? Bo wtedy ślad mógłby być czysto fizyczny, kondensacja albo coś takiego. Przepraszam że tak przyziemnie, ale chcę się upewnić że rozważamy wszystko.
@Sylwester75 Wielu z nas pewnie zadalo sobie to pytanie w glosie, ale nie powiedziano tego wprost. Filomeno, sprawdzałas kiedys czy ten slad jest mokry albo lepki, czy tylko wygladajacy inaczej niz reszta blatu? To by duzo wyjasnialo o jego naturze.
Sprawdzałam, palcem. Nie jest mokry, nie ma żadnej wilgoci. To jest właśnie to co mnie na początku zastanowiło, bo gdyby to była wilgoć, to bym to zrozumiała. A tak, jest sucho, a ślad jest i znika w ciągu dnia. Dlatego w ogóle zaczęłam o tym myśleć w kategoriach energii.
Wchodzę w ten wątek bo czytam od jakiegoś czasu i mam pytanie do Henieka. Mówiłeś o czakrach i o tym że ciało promieniuje w różnych kierunkach. Ale śpiąca osoba, czy ma inne promieniowanie niż na jawie? Bo może w czasie snu jakieś czakry są bardziej aktywne i to właśnie one dosięgają do tego stołu?
@Gerwazy00 Dobre pytanie. Tak, stan snu różni się energetycznie od czuwania. W czasie snu świadomość wychodzi z trybu kontrolowanego, a pole energetyczne staje się bardziej rozproszone, mniej skoncentrowane w ciele. Niektórzy mówią że w tym stanie promieniowanie jest silniejsze właśnie dlatego, że brak jest kontroli umysłowej. Ale które czakry są aktywne? To zależy od fazy snu i od stanu danej osoby. U kogoś kto ma np. nierównowagę w czakrze splotu słonecznego, ta będzie dominować nawet w nocy.
@Heniek59 To znaczy że ten ślad mógłby wskazywać na konkretną czakrę? Bo jeśli tak, to pozycja stołu względem łóżka miałaby znaczenie, prawda? Filomeno, po której stronie łóżka stoi ten stół, bo to by mogło coś powiedzieć o tym co emitujesz w nocy.
Stół jest po mojej lewej stronie jak leżę. Śpię generalnie na prawym boku, więc lewa strona to jest ta za moimi plecami. Chociaż przewracam się w nocy, więc nie zawsze tak jest. Nigdy na to nie patrzyłam w kontekście czakr, szczerze mówiąc.
A co to zmienia, po której stronie stoi? Czakry są rozmieszczone wzdłuż kręgosłupa, więc promieniują chyba we wszystkich kierunkach tak samo? Albo ja czegoś nie rozumiem.
@Wiktor72 Nie we wszystkich kierunkach tak samo. Poszczególne czakry mają swoje dominujące wektory promieniowania. Czakra serca na przykład promieniuje silnie do przodu i do tyłu, ale też ku górze. Dolne czakry mają inne orientacje. Lewa strona ciała tradycyjnie jest stroną odbierającą, prawa oddającą. Ale nie powiem że to jest pewnik, to jest model roboczy.
Ja tu chcę wrócić do tego co mówiłem o drewnie. To że ślad jest akurat w miejscu przetartego lakieru to nie jest bez znaczenia. Lakier izoluje drewno od otoczenia energetycznie, podobnie jak syntetyczne tkaniny izolują ciało. Gdzie lakieru nie ma, tam drewno oddycha i chłonie. Ten stół ma jedno otwarte miejsce i właśnie tam reaguje.
@Tomir No ale to trochę za proste wyjaśnienie. Filomena mówiła że ślad jest zawsze w tym samym miejscu, a nie że się przesuwa albo zmienia kształt. Gdyby chodziło tylko o przetarty lakier, to ślad powinien mieć kształt tego starcia, a ona opisywała go jako regularny, taki okrągławy. Czy tak, Filomeno?
Tak, jest raczej okrągławy, nieduży. Jakieś może pięć, sześć centymetrów. I masz rację, to starcie powierzchni jest trochę większe, bardziej nieregularne, a ślad jest wewnątrz tego obszaru, ale nie pokrywa go dokładnie.
To co mówisz Filomeno o tym ksztalcie, okraglym, to mnie zastanawia. Okrag to forma zamknięta, pełna. W kontekście energetycznym kojarzy sie z koncentracja, z miejscem gdzie energia sie skupia a nie rozlewa. Czy on jest zawsze jednakowo okragly, czy moze czasem bardziej owalny?
Macierzanko, staram się sobie przypomnieć. Myślę że jest dość regularny, choć nigdy nie mierzyłam ani nie rysowałam. Raz wydał mi się może trochę bardziej wydłużony, ale to mogło być też kwestia oświetlenia rano, bo wtedy wychodzi słońce od tej strony i cień jest inny.
Kwestia kształtu to jeden wątek, ale chcę zapytać o coś innego. Filomeno, ten stół był w salonie przez wiele lat. Czy pamiętasz przy czym służył, co się przy nim działo? Salon to miejsce spotkań, rozmów, może emocji. Drewno chłonie przez lata i nie wszystko co chłonie jest neutralne.
@Wedrowiec Właśnie o tym myślałam. Stół z salonu niesie ze sobą wszystkie energie z tamtego okresu. A teraz jest w sypialni, w zupełnie innym polu. Filomeno, czy przy tym stole jadłaś, pracowałaś, może były przy nim jakieś ważne rozmowy albo trudne chwile?
Przy nim jadałam, tak, przez dużo lat to był taki stół do codziennego używania. Były przy nim i dobre chwile i trudne. Pamiętam że jak mąż odchodził, to przy tym stole rozmawialiśmy ostatni raz. To było dobre kilkanaście lat temu. Czy to może mieć znaczenie po tylu latach?
Filomeno!!! To co napisałas o mezu to jest bardzo ważne moim zdaniem. Emocje przy rozstaniu to sa jedne z silniejszych energii jakie sa. Jak to zostalo w drewnie i stol potem sie przeprowadzil do sypialni gdzie jestes sama i spisz, to moze on po prostu w koncu sie odzywa? Przepraszam ze tak wprost to napisałam.
Wiesia, ale jak drewno może przetrzymywac emocje przez tyle lat? Mam na myśli że to brzmi troche jak pamiec ludzka, a drewno to jednak materia. Heniek albo Wedrowiec, czy jest jakis mechanizm który to tłumaczy?
@Talizman Mechanizm jest prosty w założeniu, choć trudny do udowodnienia. Każda silna emocja generuje pole elektromagnetyczne. Drewno ma strukturę komórkową która może to zatrzymywać, coś na zasadzie piezoelektryczności, którą drewno faktycznie wykazuje. To nie jest czysta metafizyka, jest tu element fizyki. Ale czy to trwa lata? Tego nie wiem z pewnością.
@Heniek59 Poczekaj, piezoelektryczność to efekt mechanicznego nacisku na materiał. Drewno może go wykazywać ale czy samo w sobie zatrzymuje ładunki? Pytam bo to mi się nie do końca składa jako wyjaśnienie pamięci emocjonalnej. Nie podważam całości, po prostu nie rozumiem mechanizmu.
Sylwestrze, nie wszystko musi mieć mechanizm z podręcznika fizyki. Są rzeczy które działają niezależnie od tego czy potrafimy je opisać równaniem. Radiesteci wykrywają wody podziemne i nikt im nie powie z czego to wynika, a działa.
@Tomir No właśnie to jest ten moment gdzie mnie gubisz. Radiestezja też nie ma potwierdzonego mechanizmu i w kontrolowanych badaniach radiestetom nie wychodzi lepiej niż przypadkowi. Ale dobra, wracam do tematu, bo tu nie o to chodzi. Filomeno, to rozstanie przy tym stole, czy ty sama czujesz że to może być związane z tym śladem?
Wiktorze, szczerze, kiedy pisałam to, coś mnie uderzyło. Nie myślałam o tym przez lata. Ale nie wiem czy to moje skojarzenie wynikłe z tej rozmowy, czy coś rzeczywistego. Czuję pewien niepokój kiedy o tym myślę, ale nie umiem powiedzieć czy to intuicja czy po prostu przykre wspomnienie.
Filomeno, ten niepokój który czujesz teraz, to jest ważna informacja sama w sobie. Ale chcę zapytać inaczej: czy ten ślad pojawiał się zanim w ogóle pamiętałaś o tym ostatnim rozstaniu przy stole? Znaczy, czy to rozmowa tutaj wywołała skojarzenie, czy miałaś je wcześniej i po prostu nie mówiłaś?
Właśnie chciałam zapytać to samo. Bo jest różnica miedzy tym że stol coś niesie od lat, a tym ze my sami to teraz do niego przypisujemy przez rozmowe. Filomeno, jak sie czułas przy tym stole zanim zaczelas pisac na forum? Cos cie drażniło, niepokoiło, czy byl po prostu stołem?
Uczciwie? Stół był stołem. Postawiłam go przy łóżku bo był pod ręką i miał odpowiednią wysokość. Ten ślad zaczęłam obserwować może ze dwa, trzy miesiące temu, ale nigdy nie łączyłam go z mężem ani tamtą rozmową. To dopiero tutaj, jak Wędrówiec zapytał o historię stołu, to mi się to skojarzyło. Więc nie wiem co z tym zrobić.
To że skojarzenie przyszło dopiero teraz nic nie zmienia. Ciało i intuicja często wiedzą wcześniej niż świadomość. Ten ślad zaczął się pojawiać w jakimś czasie, nie od zawsze. Coś go wyzwoliło. Pytanie tylko czy to zmiana w tobie, w stole, czy może coś zewnętrznego.
@Wedrowiec No ale to mogło też wyzwolić samo przestawienie stołu do sypialni. Nowe pole energetyczne pomieszczenia, inna interakcja z polem śpiącej osoby. Salon to jedno środowisko, sypialnia to inne. Stół mógł być uśpiony przez lata i dopiero tu się aktywował.
@Tomir Aktywował to mocne słowo. Ale kierunek myślenia mnie nie razi. Pytanie do Filomeny: kiedy dokładnie przestawiłaś ten stół do sypialni? Czy to było mniej więcej dwa, trzy miesiące temu, czyli zbieżnie z tym kiedy zaczęłaś zauważać ślad?
Heniek, właśnie próbuję sobie to teraz poukładać. Przestawiłam stół chyba wiosną, robiłam porządki. A ślad zaczęłam zauważać... trudno powiedzieć, może miesiąc, może dwa po tym. Nie zapisywałam dat. Ale to nie było od razu po przestawieniu, tyle pamiętam.
A moze wlasnie ten miesiac dwa to byl czas potrzebny zeby energie sie ulozyly? Jakby stol sie przyzwyczajal do nowego miejsca i do ciebie jako do kogos kto spi obok? Nie wiem czy to ma sens ale tak mi to wygladalo jak czytalam.
@Wiesia00 A co właściwie miałoby się układać i jak długo taki proces trwa? Pytam serio, bo nie rozumiem czy to jest coś co każdy by odczuł przy przestawianiu mebli, czy tylko w wyjątkowych przypadkach.
Czarodzieju, myślę że to zależy od mebla i od człowieka. Stary stół z historią emocjonalną to nie jest to samo co nowa szafka z IKEA. I śpiąca osoba to nie to samo co ktoś kto tylko przechodzi obok. Sen to stan kiedy jesteśmy znacznie bardziej otwarci energetycznie, prawda? Filomeno, czy ten ślad pojawia się niezależnie od tego jak śpisz danej nocy, czy masz wrażenie że po spokojniejszych nocach jest inaczej?
Dobrusia, nigdy tak nie patrzyłam na to. Jutro rano specjalnie zwrócę uwagę i napiszę. Ale tak z pamięci, to chyba nie ma wyraźnej zależności od jakości snu. Choć może jej po prostu nie rejestrowałam. Macie mnie na myśleniu o rzeczach których normalnie nie obserwuję, to i dobrze i trochę mnie to niepokoi.
