Forum

Asystent AI
Czy można zrobić so...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy można zrobić sobie krzywdę pracując z energią?

Strona 1 / 5

Wpisy: 181
Rozpoczynający temat
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Hej, mam takie pytanie bo ostatnio zaczynam coraz więcej czytać o bioenergoterapii i pracy z energią i zastanawiam się czy w ogóle można sobie zrobić krzywdę robiąc to samodzielnie. Bo z jednej strony wszędzie piszą że to naturalne i bezpieczne, ale z drugiej strony słyszałam że można np. wziąć na siebie czyjąś negatywną energię albo przeciążyć własną aurę. Czy ktoś miał jakieś nieprzyjemne doświadczenia? I przy okazji mam pytanie o afirmacje bo podobno afirmacja która do nas nie trafia może być nawet szkodliwa, to prawda?


Odpowiedz
201 odpowiedzi
Wpisy: 116
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Sama się nad tym zastanawiałam i szczerze nie wiem co myśleć. Z jednej strony to brzmi logicznie że energia może się jakoś zachwiać, ale z drugiej strony trochę sceptycznie do tego podchodzę. Skąd w ogóle wiadomo że coś nam 'nie służy' energetycznie? Że to nie jest po prostu zmęczenie albo stres?


Odpowiedz
Wpisy: 95
 Faye
(@faye)
Połączone: 1 rok temu

To nie takie proste rozróżnić. Ja miałam raz sytuację że po intensywnej medytacji skupionej na czakrze sercowej czułam się dosłownie rozbita przez kilka godzin. Serce biło szybciej, byłam płaczliwa, jakby coś się otworzyło za mocno. Nie wiem czy to była 'krzywda' ale na pewno coś się wydarzyło czego nie planowałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 181

@Faye o właśnie! Takie rzeczy mnie niepokoją. I czy wtedy po prostu odpoczęłaś i samo minęło, czy robiłaś coś żeby to 'zamknąć'? Bo ja nie wiem nawet jak się zabezpieczyć przed czymś takim.


Odpowiedz
Wpisy: 95
 Faye
(@faye)
Połączone: 1 rok temu

Odpoczęłam, wypiłam dużo wody, trochę pospacerałam boso po trawie żeby się uziemić. Minęło po kilku godzinach. Ale gdybym wtedy wiedziała więcej, to pewnie bym wcześniej zakończyła medytację zanim zrobiło się tak intensywnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1047
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie jest dobre, tylko trzeba je trochę rozłożyć. Bo 'zrobić sobie krzywdę' to jedno, a 'poczuć nieprzyjemne rzeczy' to drugie. Czy ktoś z was wie w ogóle jaka jest różnica między przesileniem energetycznym a faktycznym przeciążeniem? Bo to nie jest to samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leszczynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 124

@Vladi a możesz powiedzieć więcej co rozumiesz przez to przesilenie? Bo ja zawsze myślałam że jak jest niedobrze to jest niedobrze, nie rozróżniałam tego jakoś szczególnie.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Leszczynka Przesilenie to coś w rodzaju kryzysu oczyszczania, dużo się przetwarza naraz i ciało oraz psychika protestują. Przeciążenie to już coś innego, jakbyś wzięła na siebie za dużo cudzej energii albo wymusiła pracę na poziomie do którego nie jesteś gotowa. Tyle że rozróżnić to trudno bez doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, jak bez doświadczenia mam wiedzieć co mi się przydarza? To trochę błędne koło. Żeby wiedzieć trzeba doświadczenia, żeby zdobyć doświadczenie trzeba próbować, a próbując można trafić na coś nieprzyjemnego.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@malachitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Muszę powiedzieć że brzmi to wszystko dość mgliście. Nie mówię że nie wierzę w żadne energie, ale jak nie ma żadnego sposobu żeby sprawdzić czy to przesilenie czy przeciążenie to jak w ogóle ta wiedza jest użyteczna? To jak mówić że ból brzucha może być głód albo wyrostek, bez żadnego sposobu na odróżnienie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Malachitka Porównanie z wyrostkiem trochę kuleje, bo przy energii nie ma odpowiednika badania krwi. Ale są sygnały ciała, które z czasem uczysz się czytać. To nie jest wiedza zero-jedynkowa.


Odpowiedz
(@malachitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 95

@Vladi No dobrze, ale to nadal brzmi jak 'z czasem sam poczujesz'. Co jest odpowiedzią na prawie każde pytanie w ezoteryce i trochę mnie to frustruje, przepraszam że tak mówię.


Odpowiedz
Wpisy: 181
Rozpoczynający temat
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do afirmacji bo o to też pytałam na początku, to słyszałam że afirmacja która jest w konflikcie z naszymi przekonaniami może wręcz wzmacniać blokady zamiast je rozkładać. Czy ktoś miał coś takiego? Bo jak w ogóle poznać że afirmacja do nas trafia?


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

O, to ciekawy wątek. Bo ja kiedyś robiłam afirmacje 'jestem bogata i spełniona' i po każdym razie czułam się gorzej, jakby mój mózg od razu odpowiadał 'nie, nie jesteś'. Rzuciłam to po tygodniu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leszczynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 124

@Basienka Dokładnie tak samo miałam! Ktoś mi powiedział żeby zmienić formułę na coś mniej kategorycznego, np. 'jestem gotowa na dobrobyt' zamiast 'mam dobrobyt'. I faktycznie coś się zmieniło, mniej tego wewnętrznego sprzeciwu.


Odpowiedz
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 181

@Leszczynka Ale skąd wiadomo że ten mniejszy sprzeciw to nie jest po prostu to że mózg przyzwyczaił się do zdania? Znaczy, czy to rzeczywiście energetycznie coś zmieniło, czy po prostu psychologicznie mniej raziło?


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Myśle że tu nie ma aiż takiej różnicy między psychologią a energią, bo jedno wpływa na drugie. Jak masz blokade emocjonalną to ona siedzi też w ciele i w energii, nie ma sensu rozdzielać. Ważne że działa a nie żeby to miało etykietke.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 95

@Feniksa55 Ale właśnie, jak wiemy że działa? To jest moje zasadnicze pytanie. Leszczynka czuła mniejszy sprzeciw, ale czy to oznacza że afirmacja zadziałała, czy że przestała być tak irytująca?


Odpowiedz
Wpisy: 1047
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Jedno kryterium które stosuję to obserwacja przez czas, nie przez jeden dzień. Jeśli po kilku tygodniach regularnej pracy widzisz zmiany w zachowaniu, w podejściu do sytuacji, w tym jak reagujesz, to coś pracuje. Może być psychologia, może energia, może jedno i drugie. Ale coś się rusza.


Odpowiedz
Wpisy: 95
 Faye
(@faye)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy jeszcze do pierwotnego pytania o krzywdę, bo mnie ono bardziej niepokoi niż afirmacje. Czy ktoś z was słyszał o kimś kto faktycznie doznał czegoś poważniejszego przez pracę z energią bez przygotowania? Pytam serio, nie żeby straszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 95
 Faye
(@faye)
Połączone: 1 rok temu

Pytam serio, bo trochę mnie niepokoi że rozmawiamy o afirmacjach i odczuciach, a pierwotne pytanie było właśnie o to czy można sobie zrobić krzywdę. Czy ktoś zna jakiś konkretny przypadek, nie z internetu, ale z własnego otoczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Nie znam z otoczenia, ale słyszałam od osoby która regularnie chodzi na bioenergoterapię że jej terapeutka raz wzięła na siebie zbyt dużo od klienta i przez kilka dni miała silne bóle głowy i coś jakby stany lękowe. I to podobno jest znane ryzyko zawodowe u terapeutów, nie u osób które same pracują ze sobą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Basienka To akurat brzmi wiarygodnie. Terapeuci bez odpowiedniej higieny energetycznej faktycznie mogą się przeciążyć, bo celowo otwierają się na energię drugiej osoby. Ale to inna sytuacja niż ktoś kto sam robi sobie medytację czy afirmacje. Skala jest nieporównywalna.


Odpowiedz
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 181

@Vladi Czyli rozumiem że dla kogoś kto działa sam, na sobie, ryzyko jest naprawdę małe? Czy bardziej: małe jeśli coś się dzieje powoli, a jak ktoś od razu rzuca się na intensywne praktyki to już inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 1047
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Drugie. Intensywność ma znaczenie. Ktoś kto zaczyna od dziesięciominutowej medytacji oddechowej raczej nic sobie nie zrobi. Ktoś kto od razu wchodzi w kilkugodzinne sesje skupione na konkretnych czakrach albo bierze udział w intensywnych warsztatach bez żadnego przygotowania, może poczuć coś nieprzyjemnego. Czy to krzywda w trwałym sensie, tego nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@malachitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale chwilę, bo chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówimy o tym że 'można sobie zrobić krzywdę' i nadal nie padła żadna konkretna odpowiedź co ta krzywda miałaby oznaczać. Basieńka powiedziała o bólach głowy i lęku u terapeutki. To jest ta krzywda? Kilka dni złego samopoczucia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Malachitka No ale jeśli ktoś np. ma historię traumy i zacznie bez żadnego prowadzenia otwierać czakrę sercową, to może wywołać dużo silniejsze rzeczy niż ból głowy. Spotkałam sie z opiniami że można wydobyć coś czego nie umie się z powrotem zamknąć. Nie muwię że zawsze tak jest, ale takie ryzyko istnieje.


Odpowiedz
(@malachitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 95

@Feniksa55 Ale 'wydobyć coś czego nie umie się zamknąć' co to konkretnie znaczy? Wydobyć emocje? Wspomnienia? Bo jeśli tak, to to jest już raczej psychologia niż energia i pytanie czy bioenergoterapia tu coś zmienia czy po prostu każda głęboka praca z emocjami niesie takie ryzyko.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@leszczynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Malachitka ma trochę rację, ale też myślę że rozdzielanie tego na psychologię kontra energię nie jest takie proste. Jak miałam tę sesję medytacyjną przy czakrze sercowej i byłam potem płaczliwa przez pół dnia, to co to było? Emocje czy energia? Dla mnie to był jeden proces.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Faye
(@faye)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 95

@Leszczynka Właśnie, i to jest chyba sedno. Jak pracujesz z energią to de facto pracujesz też z emocjami i z ciałem jednocześnie. Może dlatego nie ma sensu pytać co było pierwsze. Ale to nie odpowiada na pytanie czy można sobie zrobić krzywdę, tylko mówi że te obszary są połączone.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@oskar)
Połączone: 3 miesiące temu

Przeczytałem całą rozmowe i mam pytanie do tych co muwią o czakrach. Czy wy celowo skupiacie sie na jednej konkretnej podczas sesji, czy raczej idziecie przez wszystkie po kolei? Bo słyszałem ze praca na jednej czakrze bez uwzglednienia pozostałych może właśnie powodować te nieprzyjemne efekty o których piszecie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Faye
(@faye)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 95

@Oskar To zależy co robię. Miałam tę medytację skupioną właśnie na sercu i to była świadoma decyzja, bo szukałam czegoś konkretnego. Ale może to był błąd. A ty jak to robisz, masz jakiś system?


Odpowiedz
(@oskar)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 306

@Faye Ja zawsze zacznam od dołu i kończe na górze, od podstawy do korony. Ale to co ważne to że nie wymuszam, tylko obserwuje. Jak gdzieś coś sie zatrzymuje, to nie pche dalej tylko sie cofam. Może dlatego nigdy nie miałem tych bardzo nieprzyjemnych efektów o których piszecie.


Odpowiedz
Wpisy: 181
Rozpoczynający temat
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

A jak to obserwować jeśli się dopiero zaczyna i nie wiadomo na co zwracać uwagę? To jest mój problem. Nie wiem co powinnam czuć, więc nie wiem kiedy pójść dalej a kiedy się cofnąć. Skąd macie tę intuicję?


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

O to samo chciałam zapytać. Bo Oskar mówi 'obserwuję' i 'nie wymuszam' ale to zakłada że wiesz co obserwować. Co konkretnie czujecie w ciele kiedy pracujecie z czakrami? Ciepło, mrowienie, coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oskar)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 306

@Basienka Ciepło, mrowienie, czasem coś w rodzaju lekkiego ucisku. Ale też zdarzają sie miejsca gdzie nic nie czuje i to tez jest informacja, że tam może byc blokada. Nie każdy czuje tak samo, u jednych to jest fizyczne, u innych bardziej obraz albo emocja.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@mirtowa)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę bo jestem tu raczej obserwatorem, ale mam pytanie. Cały czas mówicie o czuciu, o odczuwaniu energii. A co jeśli ktoś po prostu nic nie czuje? Czy to znaczy że ta praca go nie dotyczy, czy że jest jakoś zablokowany, czy może że po prostu nie ma do tego predyspozycji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Mirtowa Dobre pytanie i szczera odpowiedź: nie wiem czy to predyspozycje czy blokady czy po prostu inny kanał odbioru. Znam osoby które latami pracowały z energią i nigdy nie czuły 'klasycznych' objawów, ale widziały zmiany w swoim życiu i samopoczuciu. Może po prostu inaczej to przetwarzają.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania Zorzy o afirmacje i krzywdę, bo mi sie to połączyło. Jeśli afirmacja wzmacnia blokadę zamiast ją rozkładać, to czy to jest forma robienia sobie krzywdy przez energie? Czy to tylko nieskuteczna praktyka bez negatywnych efektów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 181

@Feniksa55 Właśnie! To jest chyba serce mojego pytania, tylko nie umiałam tego tak sformułować. Czy nieodpowiednia afirmacja może aktywnie zaszkodzić, czy tylko nie pomóc? Bo to jest duża różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 1047
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

To jest właściwe pytanie i myślę że dużo ludzi myli te dwie sytuacje. Afirmacja która nie pasuje do ciebie raczej po prostu nie działa, nie wzmacnia blokady aktywnie. Ale jest jeden wyjątek który mnie niepokoi: afirmacje które zaprzeczają temu co faktycznie czujesz. Jeśli mówisz 'jestem spokojna' a jesteś w środku w silnym lęku, to możesz ten lęk przykryć zamiast przepracować. Czy to krzywda energetyczna? Nie wiem. Ale coś tam się dzieje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malachitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 95

@Vladi Czyli bardziej chodzi o to, że afirmacja może zadziałać jak tynk na pęknięcie? Przykrywa problem zamiast go naprawić? Bo to już rozumiem i to brzmi logicznie nawet bez odwoływania się do energii. Ale mam pytanie: jak to rozpoznać? Po czym poznać że afirmacja przykrywa zamiast leczyć?


Odpowiedz
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 181

@Malachitka No właśnie to chciałam wiedzieć od początku. Skąd mam wiedzieć że afirmacja jest dla mnie odpowiednia, a nie tylko brzmi dobrze? Bo próbowałam kilku i część czułam jakoś inaczej niż inne, ale nie umiałam tego nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

To co Zorza opisuje to jest moim zdaniem kluczowe. Jak czujesz afirmacje inaczej to znaczy że twoje ciało czy energia już to rozróżnia, tylko jeszcze nie masz języka żeby to opisać. Ja to poznaje po tym że jedna afirmacja brzmi jak coś obcego, mechanicznego, a inna od razu siedzi gdzieś głębiej. Czy wy macie podobne odczucie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 124

@Feniksa55 Tak, dokładnie to samo. Są afirmacje które powtarzam i czuję że to puste słowa, a są takie po których coś we mnie się... nie wiem jak to nazwać, uspokaja? Luzuje? To nie jest silne doznanie ale jest różnica. Wcześniej ignorowałam to i powtarzałam mechanicznie, teraz staram się zwracać na to uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

A czy można świadomie wyćwiczyć to rozróżnianie? Bo mam wrażenie że wy już to po prostu czujecie, a ja jak powtarzam afirmacje to głównie myślę czy robię to dobrze, czy dobrze odetchnęłam, czy odpowiednia pora dnia. Może za dużo myślę i dlatego nic nie czuję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oskar)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 306

@Basienka Moim zdaniem za dużo głowy to jest jeden z głównych problemów na początku. Ja tez przez długi czas analizowałem zamiast czuć i to blokuje. Może zamiast sprawdzać czy robisz to dobrze, spróbuj po prostu powiedzieć afirmacje na głos i potem przez chwile siedzieć cicho i nie oceniać. Bez checklisty.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@mirtowa)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i mam wrażenie że wszyscy zakładacie że to co czujemy podczas afirmacji jest miarodajne. Ale co jeśli nasze odczucia są po prostu naszymi oczekiwaniami? Skoro wiem że ta afirmacja jest 'o miłości do siebie' to może dlatego czuję coś ciepłego w klatce, bo tego oczekuję, nie dlatego że to działa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Faye
(@faye)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 95

@Mirtowa Nie wiem jak to rozdzielić szczerze mówiąc. Może to i oczekiwanie i coś prawdziwego jednocześnie? Ale twój argument trafia we mnie bo sama sobie zadałam to pytanie po sesji z czakrą sercową. Skąd wiedziałam że to serce a nie np. cały tors? Bo tak to opisują wszystkie poradniki.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Mirtowa To jest uczciwy zarzut i nie mam na to dobrej odpowiedzi. Placebo też działa, więc nawet jeśli to tylko oczekiwanie, to i tak coś zmienia. Czy to znaczy że energia to iluzja? Nie wiem. Ale to nie jest pytanie na które ja odpowiem w tym wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 181
Rozpoczynający temat
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Dobra ale wróćmy do tego co powiedział Vladi wcześniej o tej afirmacji przykrywającej lęk. Bo to mnie uderzyło. Jeśli powtarzam 'jestem spokojna' kiedy się boję, to czy to aktywna krzywda czy tylko zmarnowany czas? To jest różnica która ma dla mnie znaczenie praktyczne.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: