ok przepraszam że wrócę do mojego pytania o ćwiczenia bo nie do końca dostałem odpowiedź 🙂 Szeptucha napisała żeby nie zaczynać od asymetrii lewa-prawa, Pentaklia94 że zaczęła od skanowania miejsc bez porównywania stron. Ale jak konkretnie to wygląda w praktyce? Trzymacie dłoń nieruchomo nad jednym miejscem czy przesuwasz powoli? I co czujecie - ciepło, mrowienie, coś innego?
o, dzięki Pentaklia94 że to opisałaś, bo ja nie wiedziałam że od nogi można zacząć! Myślałam ze trzeba zaraz próbować na czakrach albo coś. Spróbuję tak jak piszesz. Mam jeszcze pytanie - czy ważne kiedy to robić, pora dnia ma znaczenie?
wracam do tego co Eleonorka02 napisała wcześniej o zmienianiu się jej wyczuć zależnie od systemu w którym się uczyła. Myślę że to jest serce całej tej dyskusji i warto przy tym zostać dłużej. Hmm, jeśli wyczucie zmienia się pod wpływem nauczanego systemu to mamy dwa wyjścia: albo każdy system dociera do tej samej rzeczy innym językiem, albo uczymy się produkować odczucia zgodne z teorią. Jak rozróżnić jedno od drugiego?
oj, Eleonorka02, Tojadek81 - właśnie. Język kształtuje doświadczenie. To nie jest problem tylko bioenergoterapii, to jest problem każdej praktyki subiektywnej. Medytujący z różnych tradycji opisują różne doświadczenia nawet jeśli techniki są podobne. Nie wiem czy to nas zwalnia z pytania o prawdziwość asymetrii, ale może zmienia jak powinniśmy o niej mówić.
no tak, ale z tej Nemezis94 obserwacji wynika coś ciekawego i trochę kłopotliwego - jeśli język kształtuje doświadczenie, to każde badanie opierające się na relacjach praktykujących jest skażone tym językiem z góry. Nie mówię że bioenergoterapia nie ma sensu jako praktyka. Mówię że twierdzenia o tym „jak naprawdę działa” są mocno problematyczne.
No nie, Helenka ale czy to nie dotyczy w zasadzie każdej próby opisu czegokolwiek wewnętrznego? Nawet ból opisujemy przez metafory. „Pali”, „kłuje”, „ściska” - to są obrazy, nie definicje. Nie twierdzę że to rozwiązuje problem który stawiasz, ale zastanawiam się czy szukamy pewności tam gdzie jej poprostu nie ma i nigdy nie będzie.
Siedzę nad tym wątkiem od dluzszego czasu i jedno mnie zastanawia - wszyscy mówicie o asymetrii jak o czymś danym, jakby to był fakt że pole ma dwie strony. A co jeśli to po prostu ludzka skłonność do szukania wzorców? Mamy dwie rece, dwa oczy, dwa płuca, lewe i prawe - może dlatego tak łatwo nam nakładać ten schemat na cokolwiek innego?
hmm, czytam tę dyskusję o wzorcach i trochę mi głowa pęka 😀 Ale mam proste pytanie - czy ktoś z was próbował kiedyś sprawdzić asymetrię na zwierzęciu albo na roślinie? Nie wiem czemu ale mi przyszło do głowy że jak byśmy wyszli z tej „ludzkiej” perspektywy to może by było jaśniej co do tego czy chodzi o strukturę pola czy o naszą interpretację
Czarodziej62, ojej, tego nie brałam pod uwagę wogóle! A to na prawdę interesujące - bo zwierzę nie ma koncepcji lewej i prawej, nie przyszło do bioenergoterapeuty z przekonaniami. Słyszałam że niektórzy pracują z końmi, psami. Ktoś wie coś więcej o tym jak to wygląda? Czy asymetria się pojawia też tam?
Salomea63, praca z końmi to rzeczywiście jest obszar gdzie kilka poważniejszych osób z tradycji coś robiło. Ale uwaga - te opisy też są przez ludzi, przez ten sam język i schematy. Koń nie powie ci czy czuł różnicę między twoją lewą a prawą ręką. Obserwujesz jego reakcje i interpretujesz. To wciąż jest subiektywne, tylko inaczej niż przy człowieku.
seraphina ma troche racje z tym oddechem i napieciem, ale sam sprawdzalem na swoim psie pare razy i on zdecydowanie inaczej reaguje na lewa i prawa reke, nie chodzi mi o spokoj tylko o to ze sie do jednej przytula a od drugiej odchodzi. nie wiem jak to wytlumaczyc samym napieciem miesni bo naprawde probowalem kontrolowac
to co Bartez83 opisuje z psem jest ciekawe, ale mam pytanie - czy probowales to robic tak zebys nie wiedzial ktora reka? Zaslonieta, ktos inny decyduje, ty nie widzisz? Bo to jest wlasnie ten problem ze zbieraniem takich obserwacji - wiemy ktory bok i nasze cialo reaguje zanim zdazymy pomyslec
cała ta rozmowa o psach, i zwierzętach krąży wokół czegoś ważnego - pytania czy asymetria pola jest właściwością obiektu czy właściwością percepcji. Bo nawet jeśli pies reaguje różnie, to nadal obserwujemy psa, nie pole. Przeskakujemy jeden krok.
Obserwuję ten temat i przepraszam ze sie wtrące, ale mam głupie pytanie - czy w ogóle ktoś próbował sprawdzić czy MA dwie ręce które czują inaczej, nie przez skanowanie kogoś, tylko przez trzymanie czegoś jednocześnie obiema? Np. jakiegoś kamienia albo rośliny? Przepraszam jeśli to oczywiste pytanie
Pentaklia94, o, to jest ciekawe co mówisz o tym że lewa ręka może być wrażliwsza bo mniej używana. Nie myślałam o tym tak. Czy to mogłoby być fizyczne wytłumaczenie dlaczego lewą „odbiera się” a prawą „wysyła” w większości systemów? Że to po prostu dominująca vs niedominująca ręka?
Klarysa, ten trop z ręką dominującą i niedominującą jest omawiany w różnych tradycjach, i tak, część nauczycieli właśnie tak to tłumaczy - nie jako coś mistycznego tylko jako kwestię uwagi i wrażliwości. Ale uwaga - to nie wyjaśnia dlaczego u osób leworęcznych czasem nie ma odwrócenia, co powinno być spodziewane gdyby ta logika była pełna.
ej Szeptucha, to z leworęcznymi to naprawdę ciekawe! Czy masz na to jakieś źródło albo to z doświadczenia z pracy? Bo to by dużo mówiło o całym tym modelu lewa-odbiera/prawa-wysyła. Jeśli leworęczni nie mają odwrócenia to ten model nie trzyma się fizjologii.
Tu jest pies pogrzebany jest pies pogrzebany. @Szeptucha mówi „kilka osób, niejednoznaczne wyniki” i to jest właśnie poziom danych na którym opierają się te teorie. Nie mówię złośliwie, naprawdę - ale jeśli reguła nie działa na leworęcznych, jest albo niepełna albo błędna. Które wyjście jest bardziej prawdopodobne?
Helenka, jest jeszcze trzecie wyjście które pomijasz - reguła może działać na poziomie na który fizjologia ręki dominującej tylko wskazuje, a nie go powoduje. Innymi słowy, może istnieje coś rzeczywistego co koreluje z dominacją ręki ale nie jest przez nią wytwarzane. Nie twierdzę że tak jest, ale logicznie to jest odrębna możliwość.
Jarzyna, rozumiem tę logikę, ale to brzmi trochę jak „za każdym razem gdy teoria nie działa dokładamy nowy poziom żeby jednak działała”. Nie jestem zła, bo sama nie wiem co myśleć o tym całym temacie, ale mam poczucie ze tak można ratowac dowolną teorie w nieskonczonosc
okej ale czy możemy w ogóle wrócić do czegoś praktycznego? bo ta dyskusja jest mądra ale za chwilę nie będzie wiadomo o co w ogóle chodziło. PYTANIE: czy ktoś ma jakiś konkretny sposób na rozpoznanie czy u siebie ta asymetria jest wyraźna czy nie? Bo na początku była mowa o ćwiczeniach i gdzieś to zginęło
Marchewka63, Bronisia - dobra, spróbuję napisać jak ja zaczęłam. Siadasz wygodnie, kładziesz obie dłonie na udach wewnętrzną stroną do góry. Oddychasz spokojnie przez chwilę. Potem skupiasz uwagę na lewej dłoni - tylko na niej - i czekasz na jakiekolwiek odczucie, ciepło, mrowienie, pulsowanie, cokolwiek. Potem to samo z prawą. I NIE porównuj od razu, to ważne. Po kilku takich sesjach dopiero zaczyna wyłazić różnica jeśli jest.
Pentaklia94, dziękuję bardzo za taki konkretny opis! to jest właśnie to czego potrzebowałam 🙂 więc skupiam się tylko na lewej, czekam, potem porównuję z prawą. A co jeśli nie poczuję kompletnie nic? Czy to znaczy że u mnie tej asymetrii nie ma, czy że po prostu jestem za mało skupiona?
Mam jedno pytanie do tego ćwiczenia - czy to ważne żeby siedzieć, czy można leżeć? Intuicyjnie myślę że leżąc łatwiej się zrelaksować ale może pozycja ciała wpływa jakoś na to pole i wyniki będą inne?
Przerabiam sobie ten temat od początku i trochę się zgubiłem - czy te ćwiczenia z dłońmi to jest coś co każdy może zrobić sam , bez żadnego przygotowania czy nauki? Pytam bo brzmi to dość prosto ale jednocześnie wcześniej pisaliście o tym że percepcja nas zawodzi i sami sobie sugerujemy odczucia. To nie ma sensu żeby zaczynać od czegoś co od razu możemy sobie sami „wymyślić”?
no i Young trafił w sedno. właśnie o to mi cały czas chodziło w tej rozmowie. Ćwiczenie jest w porządku jako coś do robienia, ale jako dowód że energia ma dwie strony - do niczego 😉 Bo nic w tym ćwiczeniu nie wyklucza wyjaśnienia „wyobraziłam sobie i poczułam”
Helenka, ale ty cały czas używasz słowa „dowód” jakby to była jedyna wartościowa kategoria. Nikt tutaj nie przeprowadza eksperymentu naukowego, ludzie opisują własne doświadczenia. Czy twoje zmysły też każdego ranka „tylko ci się wydają”?
