ta wymiana między Jarzyną a Helenką kręci się wokół starego sporu o to co jest „realne”. Ale mam inne pytanie do całego wątku, bo jakoś umknęło - czy asymetria pola jest stała, czy zmienia się zależnie od stanu osoby? Bo jeśli się zmienia, to gdzie w ogóle szukać jej „prawdziwej” wersji?
Tojadek81, to jest chyba najlepsze pytanie w tym wątku od dobrych kilku postów. Jeśli pole jest asymetryczne inaczej gdy jesteś zmęczona, po kłótni, po medytacji, to „asymetria” przestaje być cechą strukturalną a staje się stanem 😉 I to całkowicie zmienia to o czym mówimy.
eleonorka ma racje ze to sie zmienia, ja tez zauwazam rozne stany. Ale wracajac do tego co mowil Young o robieniu samemu - wedlug mnie sensownie jest zaczac samemu bo przynajmniej wiesz co ty czujesz, bez czyichś sugestii. Jak ktos ci mowi „teraz poczujesz cieplo w lewej” to juz za pozno na obiektywnosc.
okej ale czy naprawdę musimy rozwiązywać problem metodologiczny żeby w ogóle rozmawiać o asymetrii pola? 😀 Mam wrażenie że co chwilę ktoś wrzuca „ale to nie jest dowód” i dyskusja się zatrzymuje. Może zamiast szukać dowodu, po prostu zebrać więcej opisów co kto faktycznie czuje i gdzie?
o tak! u mnie jest prawie tak samo jak u Marchewki! lewa zawsze jakby bardziej „gąbczasta”, jakby wchłaniała. Prawa czuję bardziej jak strumień wychodzący. Nie umiem tego lepiej nazwać ale rozumiem o czym piszesz. To by pasowało do tej teorii z lewą jako odbierającą?
przepraszam że znowu wchodzę z głupim pytaniem, ale to „wchłanianie” i „strumień” - czy wy to czujecie fizycznie, jak ciepło albo mrowienie, czy to jest bardziej takie wrażenie w głowie że tak powinno być? Serio nie wiem jak to rozróżnić i chcę rozumieć.
to co Pentaklia opisuje - fizyczne vs. „wiedza bez odczucia” - ma nawet swoją nazwę w niektórych tradycjach, claire-sentience kontra claire-cognizance żeby użyć popularnych terminów. I to jest akurat jeden z powodów dla których ćwiczenia z dłońmi dają tak różne wyniki u różnych ludzi. Nie każdy będzie czuł mrowienie, i to nie znaczy że nic się nie dzieje.
Olesia, a jak rozpoznać czy ktoś ma ten drugi typ - ten „wiedzący” - czy jest po prostu wyobraźnią która dopowiada? pytam szczerze bo to jest właśnie ten węzeł gordyjski tej całej rozmowy. Można sobie „wiedzieć” coś kompletnie od czapy i być przekonanym że to odbiór.
no dobra, ten kryterium zaskoczenia jest ciekawy. Ale mam wątpliwość - skąd wiesz co „spodziewałaś się” poczuć? Czy naprawdę to wiesz z góry czy rekonstruujesz potem i mówisz sobie „aha, to mnie zaskoczyło” bo tak wygodniej? Nie mówię że tak robisz, mówię że ja bym tak robiła i w ogóle nie byłabym pewna czy nie oszukuję sama siebie. To jest właśnie ten węzeł o którym pisałam. A do całej reszty dyskusji - czytam was i cały czas mi chodzi po głowie że może asymetria lewej i prawej nie jest cechą pola samego w sobie, tylko cechą naszego sposobu odbierania. Tzn. to my jesteśmy asymetryczni, a nie „energie”.
