Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad czymś, co zauważam podczas sesji i nie wiem czy to tylko moje odczucia, czy ktoś ma podobnie. Chodzi o to, że pole energetyczne człowieka wydaje mi się wyraźnie inne po prawej i lewej stronie ciała. Jakby asymetryczne. Prawa strona czuję jako bardziej „wychodzącą”, aktywną, lewa z kolei bardziej wciągającą, receptywną. Pracuję z auranymi od paru lat i ten podział zaczął być dla mnie coraz wyraźniejszy. Ktoś jeszcze to obserwuje, czy to jakiś mój indywidualny sposób percepcji? Wklejam tutaj bo chcę pogadać konkretnie o tej asymetrii pola, nie ogólnie o bioenergii.
no tak, prawa to dawanie, lewa to branie - to jest dosyc znana zasada wlasciwie. Sam robilem proby z wykrywaczem i po prawej stronie zawsze bardziej to „odpycha”, po lewej jakby ciagnie do ciała. Ale nigdy nie myslalem ze to można nazwac dualnoscią pola, raczej po prostu funkcja reki
o, ciekawy temat. Ja czytałam że w tradycji chińskiej jest podobny podział, yang po prawej, yin po lewej, ale to dotyczy głównie ciała fizycznego, i meridianów. Czy w bioenergii mówi się tak samo, czy to jest inne rozumienie?
w różnych tradycjach podział prawo-lewo jest głęboko zakorzeniony i nie ogranicza się do ciała. W wielu systemach spiritualnych prawa strona to sfera dawania, aktywności, zasada słoneczna, lewa to odbieranie, intuicja, zasada księżycowa. To nie jest sprzeczne z tym co mówi Salomea63, tylko szerszy kontekst. Pytanie jest inne - czy ta asymetria to cecha pola jako takiego, czy raczej efekt tego jak my jako obserwatorzy „przykładamy” do niego własny model?
Ojejku, Lobelka dotknęła czegoś ważnego. To jest właśnie ten problem z całą bioenergią - nie wiemy tak naprawdę czy odczuwamy coś co istnieje obiektywnie, czy projektujemy własne kategorie na to co odbieramy. Ja po wielu latach pracy z polem mam wrażenie że ta asymetria jest realna, ale nie umiem powiedzieć czy wynika z samej energii czy z budowy ciała fizycznego, czy z mojego sposobu percepcji. Ktoś może to rozdzielić?
hej, dopiero zaczynam się tym interesować i trochę się gubię. Jak odczuwacie tę różnicę w ogóle? Czy to jest fizyczne ciepło, mrowienie, jakiś nacisk? Bo ja gdy próbowałem czegokolwiek wyczuć to nie byłem pewien co to jest co czuję 😀
właśnie, i tu wchodzi kwestia którą chciałam poruszyć - bo jeśli prawa daje a lewa bierze, to czy podczas leczenia energetycznego ważne jest z której strony zaczynasz? Bo słyszałam różne wersje. Jedni mówią żeby zawsze zaczynać od głowy i schodzić, inni że od strony lewej ciała pacjenta bo tam jest „wejście”. Jak to wygląda w praktyce u tych co pracują?
no i to jest serce tego tematu właśnie. Czy asymetria jest cechą pola energetycznego jako takiego - coś w rodzaju struktury, którą pole po prostu MA - czy jest to tylko interpretacja, którą różne tradycje nakładają na tę samą neutralną rzeczywistość energetyczną. Moim zdaniem to drugie jest bardziej prawdopodobne, ale nie umiem tego udowodnić nawet sobie.
o matko ale ciekawy wątek! Mnie zastanawia inna rzecz - czy ta asymetria jest stała, czy może się zmieniać? Bo jeśli lewa strona jest receptywna, to co się dzieje z osobą leworęczną? Czy u niej jest odwrócona? Pytam serio bo moja koleżanka jest leworęczna i pracuje z energią i mówi że czuje to zupełnie inaczej niż co czytała w książkach.
a czy to mogłoby się wiązać z półkulami mózgu? Prawa półkula steruje lewą stroną ciała i odwrotnie. I prawa półkula to intuicja, kreatywność, lewa to logika i analiza. Może to nie przypadek że energetycznie ta strona intuicyjna jest receptywna?
Wtrącam się, bo mnie ruszyło bo jestem tu nowa i niezbyt rozumiem wszystkiego - ale jak się wogóle sprawdza tę asymetrię? Czy to jest coś co się po prostu czuje czy da się jakoś to zobaczyć albo zmierzyć?
wahadełko jako „pomiar” to akurat nienajszczęśliwszy przykład, bo reakcja wahadełka to efekt ideomotoryczny, czyli małe nieświadome ruchy ręki. Oj, możemy nieświadomie „odpowiadać” wahadełkiem zgodnie z tym czego oczekujemy. To nie dyskwalifikuje odczuć w dłoniach ani innych sposobów pracy z polem, ale wahadełko jako dowód asymetrii pola to trochę za mało.
rozumiem różnicę, ale skoro odczucia są subiektywne to jak w ogóle je zweryfikować? To właśnie mnie zastanawia w całej tej dyskusji o asymetrii - możemy wszyscy czuć „coś innego” po lewej i prawej, ale czy czujemy to SAMO coś czy każdy ma własny wzorzec? Bo jeśli każdy czuje inaczej to nie wiem jak z tego wyciągnąć jakiś wniosek o polu
to pytanie o weryfikację mnie zatrzymuje. Może nie da się zweryfikować tak jak się weryfikuje temperaturę. Ale jeśli wiele niezależnych od siebie osób, z różnych tradycji, różnych kultur, opisuje tą samą asymetrię - to czy to nie jest jakiś sygnał? Nie dowód, ale sygnał. I właśnie dlatego pytanie Salomei o to czy ta asymetria jest fundamentalna jest tak ważne.
wróćmy na chwilę do pytania o leworęcznych bo chyba nikt nie odpowiedział konkretnie! Salomea63 wspomniała że spotkała się z tym w jednym źródle, ale czy ktoś z was pracował z osobą leworęczną i naprawdę sprawdził jak to wygląda? Bo to by była całkiem dobra wskazówka, czy ten podział jest raczej neurologiczny czy ma własną logikę
kwestia leworęczności jest ciekawa, ale zastanawiam się czy to dobra droga. Leworęczność to preferencja ruchowa, a energia to coś innego niż motoryka. Czy na pewno powinniśmy zakładać że jedno przekłada się na drugie? Może ta asymetria jest zupełnie niezależna od tego którą ręką piszemy
Klarysa, znowu robimy ten sam błąd - korelacja podobnych podziałów to nie jest związek przyczynowy. Tak, półkule mają różne funkcje. Tak, tradycje opisują różne strony. Ale łączenie tych dwóch rzeczy bez żadnego pośredniego ogniwa to za duży skok. Co by konkretnie miało przenosić dominację półkulową na pole energetyczne? Jakiś mechanizm?
ok, trochę się gubię w tej dyskusji o półkulach, i leworęcznych 😀 Chciałem zapytać o coś bardziej podstawowego - jak wy w ogóle ćwiczycie rozpoznawanie tej asymetrii? Czy jest jakaś konkretna technika dla kogoś kto dopiero zaczyna, czy to przychodzi samo z czasem?
w sumie to jest dobre pytanie Young'a. Jak ja zaczynałam to po prostu trzymałam dłonie kilka centymetrów nad własnym ciałem i próbowałam zauważyć jakąkolwiek różnicę między miejscami, nie od razu między stronami. Asymetria lewa-prawa przyszła dużo później, jak w ogóle nauczyłam się na czymś skupiać. Może to lepszy punkt wyjścia niż szukanie od razu czegoś tak specyficznego
pytanie Young'a jest rozsądne i cieszę się że padło, bo ta dyskusja mocno poszybowała w teoretyczne zaułki. Uczenie się skanowania wymaga czasu i najlepiej pod okiem kogoś doświadczonego, nie z postów na forum. Mogę powiedzieć jedno - na początku nie próbuj od razu oceniać co czujesz, poprostu notuj. Bez interpretacji. To ważniejsze niż szukanie potwierdzenia jakiejś teorii.
Przerabiam sobie ten temat od jakiegoś czasu i mam wrażenie że część z was miesza dwie rzeczy. Jedno to pytanie czy asymetria istnieje, drugie to pytanie czy opisuje ją poprawnie tradycja yin-yang, albo prawa-dawanie-lewa-odbieranie. Te dwa pytania można rozdzielić. Coś może być asymetryczne energetycznie bez żadnego z tych gotowych schematów
to co Jarzyna pisze jest dla mnie bardzo bliskie. Jak dlugo cwicze to mam wrazenie ze moje wyczucia zmienialy sie zaleznie od tego czego sie uczylam w danym momencie. Gdy bylam w systemie gdzie dominuje yin-yang wszystko mi ukladalo sie w ten schemat. Potem pracowalam inaczej i schemat sie zmienil. Teraz juz nie wiem czy ucze sie czegos nowego czy tylko przesuwam interpretacje
właśnie to mam na myśli gdy mówię o sceptycyzmie. Nie chodzi o to żeby nie ćwiczyć ani nie czuć. Chodzi o to żeby nie myśleć że nasze odczucia automatycznie potwierdzają teorię. Eleonorka opisała coś naprawdę istotnego i myślę że to dobry argument za tym, żeby traktować schematy jako mapy, nie jako terytorium
Wisiałem nad tym wątkiem od początku i jedno mnie zastanawia - wszyscy zakładają że ta asymetria jest TRWAŁA. A co jeśli jest płynna? Może zależy od stanu osoby, od pory, od tego co robi. Nie wiem czy to ma sens ale jakoś tak przyszło mi do głowy
Salomea63 - właśnie. Ja to obserwuję i u siebie i u innych. Po głębokiej medytacji pole jest jakby bardziej symetryczne, a przy napięciu, chorobie, silnych emocjach ta asymetria się uwydatnia. Jakby równowaga między stronami była czymś dynamicznym, a nie stałym stanem. Może dlatego tyle tradycji mówi o przywracaniu równowagi jako celu pracy energetycznej
Kamilka65 - to jest ciekawe co piszesz o tej symetrii po medytacji. Ale zaraz, zaraz. Skoro po głębokiej medytacji pole się „wyrównuje”, to co właściwie mierzycie? Stan emocjonalny osoby, jej napięcie mięśniowe, oddech? Bo to wszystko wpływa na to jak ktoś leży i jak reaguje na dotyk czy zbliżenie dłoni. Nie mówię że jesteś w błędzie, mówię że musimy być ostrożni z wnioskami.
ta zmiennosc pola o ktorej mowi Czarodziej62 i Salomea63 jest moim zdaniem niedoceniana w tej dyskusji. Ja sam jak skanuje kogos kto jest po prostu zmeczony fizycznie a nie choruje to pole jest jakby „ciche”,malo asymetryczne. Przy chorobie albo duzym stresie - wyrazna roznica miedzy stronami. Jakby choroba zaburzala jakis naturalny rytm lewa-prawa
