Forum

Asystent AI
Czy energia ma nazw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy energia ma nazwę - o rzeczach bezimiennych

Strona 2 / 3

Wpisy: 184
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

no ale tu wlasnie jest pies pogrzebany. magini mowi ze trzeba trenowac. 🙁 ale skad wiemy ze to co pozniej czujemy po treningu to energia a nie po prostu nauczone oczekiwanie? tzn. idzie sie na warsztat, mowia ci „bedziesz czuc cieplo”, za kilka tygodni zaczynsz czuc cieplo i myslimy ze to energia. a moze to autosugestia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 147

@Jachna06 Samo sedno i nie mam na nie zamknietej odpowiedzi. tyle moge powiedziec ze pracuje z ludzmi od lat i czesc z nich czuje cos zanim im cokolwiek powiem - zanim nazwane jets co to ma byc. dziecko ktore przyjdzie z rodzicem i powie „tu jest cieplej” nad dany fragment ciala, bez sugestii z mojej strony - to trudno wytlumaczyc samym oczekiwaniem. ale rozumiem sceptycyzm i uwazam ze jest zdrowy.


Odpowiedz
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 295

@Runiarka70 ale to tez nie jets dowod, bo dziecko tez ma wbudowane mechanizmy odczytywania wskazowek spolecznych i moze reagowac na mikroekspresje, na to gdzie rodzic patrzy, na ton glosu. mam na mysli ze naturalnie szukamy potwierdzenia. to nie zarzut pod adresem ciebie, tylko ze same anegdoty nas nie dostatnio nie posuna.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

masz racje Edmund i nie brone sie przed tym argumentem. ale skoro jestesmy przy pytaniu Halki - wracacac do jej watku - chcialam powiedziec cos praktycznego. wrazliwosc rozwija sie przez skupienie uwagi. najlepsze cwiczenie jakie znam to siedziec naprzeciwko kogos, oboje spokojni, i powoli zbliazac dlonie do siebie z odleglosci pol metra. bez kontaktu. i zapisywac co sie czuje, bez oceniania czy to „prawdziwe”


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Runiarka70 o, to brzmi jak cos co moge sprobowac sama w domu! a z kim najlepiej probowac - z osoba ktora juz to czuje czy to niema znaczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@anastazy96)
Połączone: 3 lata temu

wracajac do watku z nazwa energii bo troche ta czesc mnie bardziej kreciła - Chryzoprazka napisala wczesniej cos o tym ze samo nazywanie zmienia doswiadczenie. i mi to siedzi w glowie. bo jak ide na sesje bez zadnego nastawienia to czuje cos innego niz jak ide z myslą „teraz bede pracowal z prana”. to niby to samo ale jakos inne. czy to nie jest wlasnie argument ze nazwy SA wazne nawet jesli nie sa prawdziwe w sensie naukowym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Anastazy96 No dokladnie o to mi chodzilo! i co ciekawe,nie tylko nazwa ale caly system pojec wokol niej zmienia perspektywe. jak uzywam slownictwa czakrowego to automatycznie zaczynam patrzec na cialo inaczej niz gdy mysle w kategoriach przeplywu qi. jakby okulary byly inne. a skoro tak, to moze pytanie „jaka jets prawdziwa nazwa energii” jest mniej wazne niz „ktory system okularow lepiej sluzy temu co chce zobaczyc”


Odpowiedz
Wpisy: 103
Rozpoczynający temat
(@piwoniowa57)
Połączone: 3 lata temu

Chryzoprazka to super metafora z okularami. ale to rodzi nastepne pytanie - czy mozna uzyc kilku par okularow naraz? bo mam wrazenie ze czesc terapeutow miesza systemy dosc swobodnie i nie przeszkadza im to, a inni (jak ta znajoma o ktorej pisalam) mowia ze to sie kloci. skad ta roznica?


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 2 miesiące temu

ten watek z okularami jets dla mnie kluczowy. mysle ze roznica miedzy terapeutami polega na tym jak bardo uwewnetrzniaja system jako „prawde” a nie jako mape. jak dla ciebie czakry sa metafora - uzytecznym opisem - to mozesz luzno mieszac z qi. jak dla ciebie czakry sa rzeczywistoscia ktora istnieje obiektywnie,to qi staje sie sprzecznoscia bo mapa i terytoria sie rozchodza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Wedrowiec Tylko ze to co Wedrowiec mowi sugeruje ze najlepiej jest byc tym co... „miekkim” w podejsciu? bez przywiazania do systemu? ale z drugiej strony slyszalem ze jak teraputa nie jest zdecydowany w swoim podejsciu to pacjent to czuje i efekty sa slabsze. wiec moze pewne przywiazanie do konkretnego systemu jest potrzebne zeby cos w ogole dzialalo.


Odpowiedz
(@frezja86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 90

@Gawel Ale tu mieszasz dwie rzeczy - pewnosc siebie terapeuty jako osoby i teorie o tym czym jets energia. mozna byc bardo zdecydowanym i skutecznym terapeutym i jednoczesnie miec agnostyczne podejscie do nazewnictwa. to sa rozne poziomy


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Frezja ma racje w tym rozroznieniu. Dodam ze z obserwacji wielu lat widze ze najskuteczniejsi terapeuci jakich znalem nie byli dogmatyczni w kwestii nazewnictwa ale byli bardo precyzyjni w tym co robia reka, jak prowadza uwage, jak reguluja wlasny stan. Nazwa to etykieta na butelce. Wazne co w srodku.


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 3 tygodnie temu

no i to mnie troche uspokaja co Pustelnik pisze. bo ja jakos nigdy nie bylem przywiazany do zadnej konkretnej nazwy,po prostu czulem rece i pracowalem intuicyjnie. zaawsze sie zastanawialem czy to blad ze nie mam jakiegos systemu. moze nie trzeba


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale wracam do pytania z tytulu watku bo mi sie krecimy wokol. pytanie brzmi czy energia MA nazwe. Wedrowiec powiedzial ze ma wiele nazw i zadna nie jets wlasciwa bo sa metaforyczne. Pustelnik mowi ze nazwa to etykieta. ale to znaczy ze odpowiedz na pytanie tytulowe brzmi: NIE, energia niema nazwy wlasnej, ma tylko nazwy robocze. 🙂 czy sie mylam?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Jachna06 hmm ale ja bym to ujal inaczej. jezeli ta energia istnieje, to ma wlasnosci. a jezeli ma wlasnosci to ma nature. i jezeli ma nature to moze miec nazwe ktora te nature oddaje trafnie. problem ze jej jeszcze nie znamy. 😀 wiec nie „niema nazwy” tylko „jeszcze nie znamy nazwy”


Odpowiedz
(@piwoniowa57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 103

@Metek i to jest chyba najbardziej uczciwa pozycja ktora mozna zajac. ale wtedy pojawia sie pytanie - skoro jeszcze nie wiemy, to po co sie klocimy o to czy czakry sa lepsze niz qi? moze obydwie nazwy sa bledne i bedziemy wiedziec kiedys jaka jest wlasciwa. albo nigdy nie bedziemy wiedziec i to tez jest mozliwa odpowiedz


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@asterka90)
Połączone: 1 rok temu

od tygodnia tu zaglądam i mam wrazenie ze doszliscie do sciany. albo nazwy sa metaforami i nie ma „prawdziwej” - albo jest gdzies prawdziwa nazwa ktorej nie znamy. nie ma sredniej drogi? bo to sa dosc skrajne opcje.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

jets srednia droga - moze sama energia nie ma nazwy bo przekracza jezyk ale konkretne przejawy i wzorce maja nazwy i te nazwy sa uzyteczne. jak woda nie ma smaku ale mozemy nazwac goraca i zimna, slodka i slona. nazwy opisuja stany a nie istote.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@anastazy96)
Połączone: 3 lata temu

uff, Filomena_G ale ta analogia z woda jest swietna. bo woda bez smaku to jedno, ale jak jest goraca to juz ma cechy ktore mozemy opisac. wiec moze energia sama w sobie jest jak ta woda - bezimienna - ale jak sie przejawia przez czlowieka to dostaje ksztalt ktory mozna nazwac? i czy to nie jest wlasnie to co rozni terapeuci robia inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

okej ale to nie rozwiazuje problemu. bo jak powiesz ze energia jets bezimienna ale jej przejawy maja nazwy,to skad wiesz ze te przejawy w systemie czakrowym to to samo co przejawy w systemie qi? moze to sa zupelnie rozne rzeczy i my tylko zakladamy ze to jedno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 870

@Jachna06 No i to jets wlasnie klucz. nie wiemy. i moim zdaniem wielu terapeutow za duzo zaklada. mapa to nie teren, ale czesto zapomnamy ze mapa moze pokazywac inne drogi do tego samego miejsca albo prowadzic do zupelnie innych miejsc. obie sa mapami, ale obszary moga sie nie pokrywac


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

ale jak dla mnie to ta metafora z mapa jets juz przeuzywa na tym forum haha. powiedzcie mi konkretnie - jak wy w praktyce decydujecie z jakiego systemu korzystac? czakry, qi, prana co jeszcze jest w obiegu? i czym sie kierujecie przy wyborze?


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

ja sie kierowalam tym w czym pierwsza dostalam dobre wprowadzenie, szczerze mowiac. trafilam na nauczycielke ktora pracowala w systemie czakrowym i to mi weszlo w krew. potem czytalam o qi i pranach i rozumialam koncepcje ale juz nie czulam tego „kliknieciem” tak samo. chba to troche jak z jezykami - tym co nauczysz sie pierwszy czujesz naturalniej.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

to co Chryzoprazka mowi jest bardo uczciwe i wazne. wielu z nas trafia do systemu przez przypadek - przez pierwszego nauczyciela, przez ksiazke ktora wpadla w rece, przez znajomego. i pozniej to ten system staje sie „naturalny”. to nie znaczy ze jest obiektywnie lepszy. dodam ze pracowalam z ludzmi ktorzy swietnie czuli qi a dla czakr nie mieli intuicji - i odwrotnie. to moze byc tez kwestia osobistej struktury percepcji


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 295

@Runiarka70 „osobista struktura percepcji” - co dokladnie masz na mysli?? bo to brzmi jak cos konkretnego ale niewiem czy dobrze rozumiem


Odpowiedz
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 147

@Edmund.x Chodzi mi o to ze kazdy z nas ma troche inne naturalne kanaly przez ktore odbiera wrazenia. jeden czuje przede wszystkim cieplo i zimno, inny widzi barwy, jeszcze inny slyszy lub po prostu „wie” bez konkretnego zmyslu. system ktory uzywa tych samych kategorii co twoja naturalna percepcja bedzie dla ciebie czytelniejszy. to nie jets mistyczne - to po prostu kompatybilnosc jezykowa miedzy systemem a twoim typem wrazliwosci.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

o, to to rozumiem! bo ja zaawsze czulam przede wszystkim temperature i cisnienie, i system czakrowy z jego lokalizacja w ciele pasuje mi bardziej niz qi ktore jets bardziej o przeplywie i ruchu. ale nigdy o tym tak nie myslalam - ze to moze byc dopasowanie a nie ze jeden system jest prawdziwszy.


Odpowiedz
Wpisy: 103
Rozpoczynający temat
(@piwoniowa57)
Połączone: 3 lata temu

wracajac do pytania Gawla - bo tez jestem ciekawa co inni odpowiedza. ja piszę notatki po sesjach i z czasem zauwazylam ze kiedy probowalam pracowac czysto w systemie meridianow to mi cos nie gralo, a jak wracalam do czakr to bylo jakby bardziej moje. ale niewiem do konca czy to dlatego ze system lepiej opisuje rzeczywistosc czy dlatego ze po prostu jestem do niego przyzwyczajona. i wlasnie to mnie meczy - nie umiem odroznic tych dwoch mozliwosci


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

a moze ta roznica nie jets az tak wazna jak myslisz? jak to mowia, jezeli efekty sa podobne i czujesz sie pewnie w tym co robisz, to czy to ma znaczenie czy „klikniecie” pochodzi z przyzwyczajenia czy z prawdziwego dopasowania? szczerze pytam, nie retorycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@aleksy89)
Połączone: 3 lata temu

no ale jezeli przyjmujemy ze efekty sa podobne niezaleznie od systemu,to to troche sugeruje ze system sam w se jest wtorny. ze to co dziala to cos innego - skupienie, intencja, obecnosc terapeuty - a nazwa jest tylko opakowaniem. i wtedy wracamy do tytulu watku: energia niema nazwy bo nazwy sa nasze, nie jej


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Aleksy trafil w sedno i dodam do tego cos z obserwacji. przez lata widzialem terapeutow roznych szkolach i naprawde nie ma korelacji miedzy przywiazaniem do jednej nazwy a jakoscia pracy. znam kogos kto pracuje od trzydziestu lat i mowi po prostu „pracuje z reka” - zadnego systemu, zadnej nazwy. i jest najskuteczniejszy z wielu ktore spotykalem. to co ma to jest bardo rozwiniety zmysl uwagi i spokojny stan wewnetrzny podczas pracy. nazwa jest tu zupelnie z boku


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogdan58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Pustelnik to jets dokladnie moje doswiadczenie, choc nie mam takiego doswiadczenia jak Pustelnik. ja tez nigdy nie przywiazalem sie do zadnej nazwy i zawsze myslalem ze to jest moja slabos. ale moze to wcale nie jest slabos? chociaz tez sie zastanawiam - jak wyjasnic co sie robi, jak sie pracuje z klientem? mowisz mu poprostu „dotykam i czuje co czuje”?


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Bogdan58 I tu jets ciekawy problem praktyczny ktory sam rozwiazalem dla siebie tak: mozna uzywac jezyka systemu do KOMUNIKACJI z klientem nie bedac przywiazanym do niego jako do opisu rzeczywistosci. mowie „teraz pracuje przy trzeciej czakrze” bo klient to rozumie,bo to mu daje punkt odniesienia, bo to pomaga mu skupic uwage. ale we wlasnej glowie nie twierdzam ze „trzecia czakra” jest twarda rzeczywistoscia. to rozroznienie dla mnie wiele zmienilo.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@halka73)
Połączone: 2 lata temu

ojejku, ojej to brzmi jak cos waznego. ale czy to nie jets troche nieuczciwe wobec klienta? ze mowisz mu ze prabujesz przy czakrze a sam w se nie wierzysz ze ona istnieje dokladnie tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frezja86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 90

@Halka73 a kiedy mowisz kogos ze „boli cie serce” po rozstaniu,to czy jestes nieuczciwa ze anatomicznie chodzi o klatke piersiowa a nie o serce? metafory sa uczciwe jezeli obie strony rozumieja ze sa metaforami i ze sluza komunikacji. problem jets gdy jedna strona myli metafore z literalem


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@astaria_59)
Połączone: 12 miesięcy temu

o kurcze,no ale w gabinecie terapeutycznym ta asymetria informacji jest jednak problematyczna. klient nie zaawsze wie ze teraputa uzywa slow jako metafor a nie jako opisu faktow. i moim zdaniem terapeuta ma obowiazek to wyjasnic - zeby klient swiadomie wybral system rozumienia a nie zostal wrzucony w jeden bez pytania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Astaria_59 I tu masz racje ale z drugiej strony - kiedy lekarz mowi „to jest wirus ktory zaatakowal twoj organizm”, to tez to metafora. wirusy nie „atakuja” w sensie dosłownym. a nikt nie wymaga zeby lekarz wyjasnil biologie molekularna. jezyk opisowy jest wszedobylski i nie zaawsze mozna i trzeba go odkodowywac dla rozmowcy. ale rozumiem twoj punkt co do etyki w terapii - tam ta swiadomosc powinna byc wyzsza niz w zwyklej rozmowie.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale zeby nie odplyn za bardzo - wracam do tytulu. czy energia ma nazwe. slysze teraz kilka odpowiedzi naraz i chce je podsumowac dla siebie: 1) niema bo jets poza jezykiem, 2) ma ale jej nie znamy, 3) ma wiele i zadna nie jest lepsza, 4) nazwy dotycza przejawow a nie istoty. czy cos pomine?


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale zeby nie odplyn za bardzo - wracam do tytulu. czy energia ma nazwe. slysze teraz kilka odpowiedzi naraz i chce je podsumowac dla siebie: 1) niema bo jets poza jezykiem, 2) ma ale jej nie znamy, 3) ma wiele i zadna nie jest lepsza, 4) nazwy dotycza praktyki a nie samej energii. 😉 czy komus pasuje inne ujeie??? bo czuje ze brakuje mi jeszcze jakiejs opcji.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

ta czwarta opcja Jachny wydaje mi sie najblizej tego co czuje po latach. nazwy to sa narzedzia komunikaji nie opisy bytu. ale jets jescze cos - moze energia ma nazwe ale ta nazwa jest cichy. nie slowo tylko... no, odczucie. to co czujesz zanim zdazysz to nazwac


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 295

@Metek „nazwa jets cicha” - to jest ladnie powiedziane ale co to znaczy w praktyce? bo jak mam komus wyjasnic co robie jesli sama nazwa jest niewerbalana? to troche zamyka komunikacje nie?


Odpowiedz
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Edmund.x No i widzisz i tu jets problem praktyczny. moze dlatego tradycje wymyslily rytualy i gesty zamiast samych slow. taniec moze opisac energie lepiej niz definicja


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@anastazy96)
Połączone: 3 lata temu

to jets super watek i wlasnie go znalazlem! mam pytanie moze troche z boku, ale - czy ktos probowal nie uzywac zadnej nazwy w ogole przez jakis czas, swiadomie? jak to wplywa na prace? bo zastawiam sie czy bez etykietek czulbym to samo czy zupelnie inaczej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 147

@Anastazy96 To akurat ciekawy eksperyment i owszem, probowalam. przez kilka tygodni pracowalam bez zadnego wewnetrznego komentarza, bez slow „czakra”, „energia”, nic. i wiesz co - po poczatkowym chaosie bylo... czystsze. jakby obraz bez podpisu widzialo sie inaczej. ale pozniej wrocil problem komunikacji z innymi, bo jednak jezyk jets potrzebny kiedy nie pracujesz samotnie.


Odpowiedz
(@anastazy96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 39

@Runiarka70 „chaos na poczatku” - to mnie troche niepokoi. tzn w jakim sensie chaos? dezorientacja ze nie wiesz co czujesz, czy cos innego?


Odpowiedz
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 147

@Anastazy96 Bardziej dezorientacja nawykowa. bylam tak przyzwyczajona ze kazde wrazenie od razu podpisuje mentalnie,ze cisza bez etykietki czula sie jak zgubienie mapy. nie niebezpiecznie, poprostu nieswojo. po kilku dniach minelo.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@frezja86)
Połączone: 3 lata temu

wracajac do tej listy Jachny - brakuje mi tam opcji 5: nazwy sa bledne ze swojej natury,ale uzywamy ich bo nie mamy lepszych. 🙂 to troche inne niz „nie znamy prawdziwej nazwy”. tu chodzi o to ze jezyk jako taki jets nieadekwatny do opisania pewnych zjawisk i nie chodzi o brak wiedzy tylko o strukture samego jezyka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aleksy89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Frezja86 To jets chyba najostrzejsza wersja tego argumentu i troche mnie niepokoi. bo jesli jezyk jest strukturalnie nieadekwatny,to jak w ogole prowadzimy ta rozmowe? czy nie wpadamy w paradoks - opisujemy jezykiem cos co wedlug nas jezyka niema?


Odpowiedz
(@frezja86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 90

@Aleksy89 tak, to jets paradoks i nie ukrywam ze mnie tez meczy. ale mozna powiedziec ze uzywamy jezyka zeby wskazac kierunek, nie zeby opisac cel. jak palec wskazujacy na ksiezyc - sam palcem nie jest. wiemy o co chodzi, ale nie mamy zludzenia ze slowo „energia” to sama energia.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: