Forum

Asystent AI
Czy energia ma nazw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy energia ma nazwę - o rzeczach bezimiennych

Strona 3 / 3

Wpisy: 103
Rozpoczynający temat
(@piwoniowa57)
Połączone: 3 lata temu

ta metafora z palcem i ksiezycem jest stara jak swiat i rozumiem skad sie bierze, ale mam z nia problem praktyczny. w gabinecie nie moge powiedziec klientce „to jest palec a nie ksiezyc” bo ona przyszla po pomoc a nie po filozofie. wiec jak pogodzic te swiadomosc z praca na co dzien?


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

no i tu jets ten sam problem co wczesniej z uczciowoscia wobec klienta. ale Piwoniowa - moze wlasnie chodzi o to, ze ta swiadomosc jest twoja wewnetrzna robota, a nie cos co musisz klientowi wyjasnic na pierwszej sesji?? ty wiesz ze uzywasz mapy, klient ufa ze mapa prowadzi do celu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Chryzoprazkaa ale czy nie jets troche nieuczciwe ze terapeuta wie ze to „tylko mapa” a klient tego nie wie? tzn skad klient wie ze mu nie wmawia sie czegos co nie istnieje? przepraszam ze znowu to samo pytanie ale naprawde mi to siedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Halka, rozumiem ze to siedzi i dobrze ze siedzi. ale zamien „energie” na „stres”. kiedy psycholog mowi „masz bardo duzo stresu w ciele” to tez uzywamy metafory - stres niema masy ani lokalizacji dokladnej. i nikt nie mowi ze to nieuczciwe. granica chba jets gdzie indziej - przy obiecywaniu konkretnych rezultatow i pobieraniu kasy za gwarancje. nie przy samym uzyciu niedoskonalego jezyka.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: