Dobra, rzucam temat bo gdzieś musi o tym byc wątek. Seks to jeden z najbardziej intensywnych momentów wymiany energii miedzy dwojgiem ludzi i dziwne że tak mało się o tym mówi wprost. Ja pracuje z energia od lat i wiem, że po kontakcie z kimś zostaje wymiana - czasem na kilka dni, czasem na dłużej. szczególnie jeśli ktoś z partnerów ma niską wibracje albo jets energetycznie „głodny”, potrafi doslownie wypić druga osobę. Mialam takich w zyciu. Ktoś jeszcze to czuje, czy tylko ja to widze tak ostro??
Ja nie mam duzego doswiadczenia ale wlasnie chcialam o to zapytac. po rozstaniu z pewnym facetem czulam sie przez dlugi czas jakby cos ze mnie wyszlo. Bylam zmeczona,bez energii, mialam poczucie jakiejs dziury w klatce piersiowej. Czy to morze byc wlasnie to o czym piszesz? bo ja na poczatku myslalam ze to tylko zal po zwiazku ale pozniej zaczelam czytac o czakrach i zastanawiam sie czy on mi nie zabral czegos na poziomie energetycznym
Zanim wszyscy zaczniemy przepisywac swoje problemy po rozstaniach na „kradziez energii” to chwila. Smutek i pustka po rozstaniu to normalna,ludzka reakcja. Nie trzeba od razu szukac wytlumaczenia w aurabandach. Mirka, to co opisujesz jako „energetycznie glodny” - masz na mysli doslownie transfer energii czy raczej dynamike psychologiczna, gdzie jedna osoba jets bardziej zaborcza, dominujaca?
ja natomiast wam powiem ze mam na to swoje wyjasnienie i niech mnie ktos poprawi jesli sie myle. czakra sakralna (ta pomaranczowa, druga od dolu) to jest centrum seksualnosci i tworczosci razem i jak mamy kontakt fizyczny to ona sie otwiera dosłownie na oścież. i teraz jak partnert jest wyczerpany energetycznie to sciaga z naszego pola bo jego czakra jakby ssie. brzmi dziwnie ale czulam to fizycznie nie raz 🙂 czy ktos jeszcze kojarzy to z konkretna czakra?
śledzę to od pierwszego wpisu z zaciekawoscia bo sam sie tym interesuję. czy to dziala tez w jedna strone,tzn czy mozna swiadomie nie brac od kogos energii nawet podczas seksu? jak to wogole kontrolowac
To,co opisujecie, ma w tradycji tantrycznej swoja nazwe i rozbudowana teorie. Ale chce zwrocic uwage na cos istotnego: wymiana energii podczas intymnosci nie jets z definicji czyms zlym. Ona jest naturalna. Problem pojawia sie wtedy, gdy jest nieswiadoma i niezrownowazona. pytanie do Mirki: czy rozrozniasz w swojej pracy miedzy wymiana a przeplywem? Bo to dwie rozne jakosci tego procesu
hmm, mnie zawsze uczono ze jak wchodzisz z kimś w relację intymną to wasze energie się mieszają i nosisz w sobie slad po tej osobie przez 7 lat. 🙁 Slyszalyscie o tym? Podobno dlatego tak ważne jest z kim śpisz bo ten ślad zostaje i może blokowac nowe energie. Zwlaszcza jeśli tamta osoba miała niskie wibracje albo była magicznie aktywna.
Wlasnie weszlam do tematu i zastanawia mnie jedna rzecz. Wszyscy mowimy o tym ze energia „zostaje” albo jets „zabierana”. Ale co z wieziami kture powstaja dobrowolnie i obustronnie?? Czy cord, czyli nic energetyczna miedzy kochankami, dziala inaczej niz te nieswiadome polaczenia? Bo mi sie wydaje ze intencja ma tu ogromne znaczenie.
Mam pytanie do bardziej doświadczonych: jak odróżnić normalne zmęczenie po seksie od rzeczywistego uszczuplenia energetycznego? Bo rozumiem ze cialo się męczy fizycznie, to oczywiste. Ale co jest sygnałem że stalo sie coś wiecej? Probuje to jakoś skatalogować u siebie bo zaczełam prowadzic notatki i nie bardo wiem co obserwować.
no to jest to to co Sodalitka opisuje to bardzo charakterystyczne. u mnie bylo jeszcze ze straciłam chęc do rzeczy które lubiłam, jak medytacja albo rysowanie. jakby ta tworczosc ze mna odeszla. i teraz wracajac do czakry sakralnej - ona odpowiada tez za tworczosc wlasnie, wiec moze nie przypadkiem te dwie rzeczy szły razem?
tantra rozroznia kilka poziomow tego procesu. najpierw uwaznosc na wlasne pole podczas kontaktu,to wymaga regularnej praktyki zanim w ogole wejdzie sie w intymnosc. Potem praca z oddechem jako regulatorem przeplywu. I trzecia rzecz, ktorej sie rzadko uczy: zdolnosc do swiadomego zamkniecia pola po zakonczeniu kontaktu. To ostatnie jets wedlug mnie kluczowe i najbardziej zaniedbywane. Czy pracujesz z klientkami nad tym zamknieciem?
czytam to juz drugi raz i chce dodac cos z troche innej perspektywy. kamienie,ktorych uzywam w pracy z klientami, bardzo wyraznie reaguja na to co opisujecie. Obsydian, ktury ktos nosi w intymnym kontakcie, potrafi stac sie ciezki i matowy w ciagu jednej nocy jesli doszlo do intensywnej wymiany nieswiadomej. Turmalin czarny tworzy jakby tarcze ale nie blokuje calkowicie - przepuszcza to co jets czysta wymiana a zatrzymuje to co parazytarne. To jest subtelne ale dla mnie jest to jeden z dowodow ze cos realnie sie dzieje na poziomie energetycznym podczas intymnosci. Pytanie do was: czy ktos swiadomie uzywa kamieni jako wsparcia w tym kontekscie?
weszlam tu przypadkiem szukajac czegos innego i nie spodziewalam sie ze ten temat mnie wciagnie. mam pytanie morze glupie ale naprawde niewiem: czy to dziala tak samo w kazdym rodzaju relacji intymnej? tzn czy randka jednorazowa versus wieloletni zwiazek to inna jakosc tej wymiany? bo intuicyjnie mi sie wydaje ze powinno byc inaczej ale nie wiem czemu ^^.
Oczywiście ze inna jakość. w długim związku wytwarza sie coś w rodzaju wspolnego pola energetycznego, para doslownie zaczyna funkcjonowac jak jeden organizm energetyczny. Dlatego po smierci partnera albo po długim rozstaniu ludzie czuja cos w rodzaju amputacji. Natomiast jednorazowy kontakt to bardziej punktowa wymiana, krótkotrwała ale wcale nie mniej intensywna energetycznie - szczególnie jeśli doszło do dużego pobudzenia emocjonalnego
Ja to przeczytałam i troche sie boję teraz haha. Serio, nie miałam pojęcia ze seks ma takie konsekwencje energetyczne. Czy to znaczy że każdy z kim miałam kontakt „zostaje” we mnie jakos? To brzmi niepokojaco szczerze mowiac. Czy mozna to jakoś sprawdzic sama czy trzeba iść do kogoś?
ok zatrzymajmy sie chwile bo idzie to w strone ktora znam i ktora mnie niepokoi. „sprawdzanie czy ktos ukradl ci energie” metoda skanowania ciala to bardzo latwa droga do tego zeby kazde normalne zmeczenie interpretowac jako efekt czyjejs energii. cialo sygnalizuje rozne rzeczy z roznych powodow. jak ktos jets wypalony zawodowo, niedosypiajacy, ma niedobory zelaza to tez bedzie mial to „ssanie w klatce”. pytam szczerze: czy ktos z was zanim doszedl do wniosku ze problem jest energetyczny, wykluczyl fizyczne przyczyny?
Basienkaa porusza wazna kwestie i nie zamierzam jej zbagatelizowac. Ale chce dodac ze te dwie rzeczy nie musza byc rozlaczne. wyczerpanie energetyczne bardzo czesto ma swoj wyraz w fizjologii, to nie jets albo-albo. Pytanie czy wpierw pojdzie w cialo, czy energetyczny deficit jest przyczyna fizycznych objawow, to kwestia ktorej nawet doswiadczone osoby nie rozstrzygaja pochopnie. Dlatego wlasnie wielopoziomowe podejscie, nie tylk sama bioenergetyka albo tylko medycyna, robi roznice
a ja mam pytanie bo mi sie to kręci w głowie od jakiegos czasu i nie padło jeszcze tutaj: co z osobami ktore są bardzo silne energetycznie, tzn nie tracą po seksie, ale wrecz nabierają sił? bo slyszałam ze sa ludzie tak skonstruowani ze ten przepływ dla nich jest jak doładowanie a nie rozładowanie. czy to ci samzy „energetyczni pasożyci” o których mowiła Mirka czy to inna kategoria?
trudno na to odpowiedzieć i rozróżnienie jest wazne. osoba ktura naturalnie dużo daje i czerpie z tej wymiany, i robi to świadomie, to co innego niz ktos kto nieświadomie wysysa. pierwsze to kwestia struktury energetycznej, drugie to czesto wzorzec zachowania wynikający z własnych ran i brakow. problem w tym ze obie sytuacje z zewnatrz wyglądają podobnie, bo efekt dla partnera jest ten sam - czujesz sie po wyjściu taki jakby ktoś odkręcił kran
okej ale jak rozroznic z ktora sytuacja mamy do czynienia? bo jak siedze z tym co opisuje Mirka to niewiem jak mialabym to stwierdzic przy drugiej osobie,zwlaszcza jesli ta osoba sama nie wie ze tak dziala. czy mozna to wyczuc zanim wejdzie sie w relacje fizyczna?
ale chwila bo to co Wisielczyni opisuje moze byc tez poprostu dlatego ze ta osoba jets nudna albo wymagajaca emocjonalnie haha. serio pytam bo jak to odroznic od zwyklego „ta osoba mnie meci” a „ta osoba bierze moja energie”. dla mnie to brzmi tak samo
Kacperek pyta o cos co tak naprawde jest sercem calej tej dyskusji i chce odpowiedziec powaznie, bo to nie jest proste. Roznica lezy w tym co czujesz po kontakcie z ta osoba: jesli ktos jest emocjonalnie wymagajacy to zmeczenie ma jakosc, jest ciezkie, jest w glowie, masz mysli. Wyczerpanie energetyczne jest inne - jest puste, jakby cie ktos wymyl w srodku. Nie masz mysli na temat tej osoby, nie jestes zdenerwowana, poprostu nie ma cie. Obserwuje to tez przy kamieniach kture wracaja od klientow - one inaczej „brzmia” po kontakcie intensywnie emocjonalnym a inaczej po tym co opisujecie tutaj jako przeplyw
czy to nie jest tak, ze im bardziej jesteś zakochana w tej osobie tym bardziej otwierasz sie energetycznie i tym bardziej jestes narażona? bo logicznie mi to wychodzi tak ze milosc = większa przepuszczalność = większe ryzyko utraty.. tyle ode mnie na dziś.
