Forum

Asystent AI
Energia w stresie P...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w stresie PTSD - trauma energetyczna


Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Chciałem tu poruszyć temat,ktury mnie od jakiegoś czasu chodzi po głowie. Mianowicie - czy trauma, szczególnie ta z PTSD, zostawia jakiś ślad w polu energetycznym człowieka?? pytam bo sam miałem przez parę lat dość ciężki okres po pewnym wypadku i zauważyłem, że pewne blokady w czakrach utrzymywały się mimo regularnej pracy z energią. Bioenergoterapeuci z którymi rozmawiałem mówili różne rzeczy. Jeden twierdził, że to zablokowana czakra splotowa (manipura), inny że to problem z czakrą sercową. a ja mam wrażenie, że to jets coś głębszego, jakby ta trauma dosłownie weszła w ciało energetyczne i tam zostaje. Ktoś miał podobne obserwacje? czy ktoś pracował z kimś po traumie i widział jak to wygląda z zewnątrz?


Odpowiedz
40 odpowiedzi
Wpisy: 625
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

No i tu dotykasz bardo ciekawego tematu, bo trauma energetyczna to nie jest to samo co zwykłe zablokowanie czakry. Z moich obserwacji w pracy - i pracowałam z kilkoma osobami, które miały diagnozowane PTSD - to trauma dosłownie robi wyłom w polu auralnym. Widzę to jako takie rozdarcia albo zagęszczenia, zależy od osoby i od rodzaju traumy. Przy PTSD szczególnie widzę problem w warstwie eteru, takiej pierwszej warstwie aury, bo ona jest jakby najbliżej ciała fizycznego i tam emocje się krystalizują. Czakra splotowa i sercowa są przy tym bardzo często oba zaatakowane, nie musisz wybierać jednego wyjaśnienia. Ale mam pytanie do ciebie - czy te blokady czujesz w ciele fizycznym też? Czyli jako napięcia mięśniowe, ból, coś konkretnego w okolicach brzucha albo klatki?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 392

@Energetyczka Mam pytanie bo nie do konca rozumiem - mowisz o rozdarciach w aurze ale jak weryfikujesz ze to widzisz, a nie np. interpretujesz jakies wlasne odczucia?? Serio nie atak, poprostu jak ktos mowi „widze rozdarcie w warstwie eteru” to mam odruch pytania: skad wiesz ze to rozdarcie, a nie cos innego? Czy masz jakis sposob zeby to sprawdzic np. u dwoch roznych osob patrzacych na te sama osobe?


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 625

@Jacek73 rozumiem pytanie i uwazam je za uczciwe. Nie bede ci mowila ze kazdy bioenergoterapeuta widzi to samo - bo nie widzi. Ale jest pewna zbieznosc w opisach... kiedy rozni terapeuci pracuja z ta sama osoba niezaleznie. Mi sie zdarzalo ze potem rozmawialismy i opisywalismy podobne miejsca w polu, podobne odczucia w dloniach. To oczywiscie nie jest „dowod” w sensie naukowym, wiem o tym. Ale dla mnie ta zbieznosc ma znaczenie. Przy osobach z trauma jest tez bardzo charakterystyczne ze ciagle „wypadaja” z pola kontaktu energetycznego, jakby sie izolowaly, to czuje sie fizycznie podczas pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@wahadelka77)
Połączone: 3 lata temu

Slyszalam o tym ze trauma zostaje w ciele,ale zaawsze myslalam, ze to bardziej psychologiczne niz energetyczne. macie na mysli ze to jest naprawde odcisk w aurze, ze mozna go zobaczyc albo wyczuc? Bo to brzmi juz dosc powazanie. jak to sie rozpoznaje, jak sie przy tym pracuje? pytam szczerze, bo mam bliska osobe po bardo trudnych przejsciach i zastanawiam sie czy bioenergoterapia mogla by jej w czymkolwiek pomoc


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@bolo88)
Połączone: 3 lata temu

No własnie mnie tez to nurtuje co Jacek napisal. Ja tam nie ogarniam za bardo tego jak wyglada aura i czy mozna ja zobaczyc, ale kumpel mial PTSD po wojsku i on ciagle mowil ze czuje sie jak wyczerpana bateria. Nie ma energii, nic go nie cieszy, ciagle napiecie. To by pasowalo do tych blokad o ktorych piszecie?? Chodzi mi o to czy to co on czuje jest tym samym co wy opisujecie od strony energetycznej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Bolo88 Ten opis twojego kumpla - „wyczerpana bateria” - brzmi bardo znajomo. I tak, z mojego doswiadczenia to sie pokrywa z energetycznym obrazem. Czlowiek ktory przeszedl traumer czesto ma problem z gromadzeniem i utrzymywaniem energii zyciowej, ona sie jakby nie zatrzymuje, wycieka. Czakra podstawy jets przy tym czesto niedostatecznie aktywna bo ta czakra odpowiada m.in. za poczucie bezpieczenstwa. a u kogos z PTSD poczucie bezpieczenstwa jest fundamentalnie zachwiane.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

Ja dodałabym, że trauma energetyczna często objawia się też jako pewien rodzaj dysocjacji energetycznej - człowiek nie jest „zakorzeniony”, jego energia jest jakby rozproszona, nie trzyma się ciała. I to jest chyba nawet ważniejsze niż to gdzie konkretnie jest blokada. Przy PTSD ta dysocjacja jest bardzo wyraźna, bo to jest mechanizm obronny, który się utrwalił. Ciało energetyczne uczy się uciekać od bólu. Właśnie dlatego praca z uziemieniem jest tu tak ważna, zanim w ogóle sięgnie się do czakr.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadelka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Szanta55 No prosze, a jak sie pracuje z tym uziemieniem przy kims kto ma trauma? 😉 Bo slyszalam o uziemieniu przy medytacji ale wyobrazam sobie ze ktos z PTSD morze reagowac bardzo roznie na np. prace z cialem, dotyk, skupienie sie na ciele. Czy bioenergoterapia jets w stanie obejsc te trudnosci?


Odpowiedz
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Wahadelka77 dobra, odpowiem na twoje pytanie o uziemianie. Przy osobach po traumie robi sie to bardo delikatnie i raczej bez nacisku na kontakt z ciałem fizycznym jesli to wywoluje opor. Moze to byc praca z wyobraznia, np. wizualizacja korzeni, albo praca na odleglosc bez dotyku. Chodzi o to zeby czlowiek poczul ze ma pod soba grunt, ze jest bezpiecznie. Bioenergoterapia ma te zalete ze mozna pracowac nie dotykajac, co przy traumie (szczeg. po przemocy) jest bardzo wazne. Ale powiem szczerze, to nadal nie zastapi psychoterapeuty.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajcie sie na chwile. Kilka rzeczy naraz. Po pierwsze, Szanta trafnie mowi o dysocjacji i uziemieniu, to dobry trop. Po drugie, Jacek ma racje pytajac o weryfikacje, to jest uczciwe pytanie i warto je zostawic otwarte zamiast zbywac. Po trzecie, i to mnie tu najbardziej interesuje: czy ktokolwiek z was pracuje z bioenergoterapia RAZEM z psychoterapia przy PTSD, czy osobno? Bo mam powazne watpliwosci czy samo „czyszczenie aury” bez pracy ze wspomnieniami i emocjami w ogole ma sens przy traumie.


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

O, to dobre pytanie tej Plejadki. Bo ja slyszalam od znajomej, ktora chodzila do bioenergoterapetuty po bardo trudnych przejsciach, ze po pierwszej sesji bylo jej gorzej, nie lepiej. Plakala, miala koszmary, znowu sie pojawialy rzeczy ktore mysliala ze ma za soba. Terapeuta jej powiedzial ze to „oczyszczanie” ale ona sie strasznie przestraszyła. zastanawiam sie czy to normalne czy cos poszlo nie tak?


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisuje znajoma Centy to niestety czesty blad niedoswiadczonych terapeutow. Przy traumie nie wolno „z grubej rury”. Pole energetyczne przy PTSD jets jak skaleczona skora, nie mozna tam od razu silnie ingerowac. To co opisuje - koszmary, nawrot emocji - to moze byc znak ze sesja byla za intensywna albo za gleboka jak na ten etap. Przy traumie pracuje sie bardzo ostroznie, stopniowo, czesto zaczyna sie tylko od stabilizacji i uziemienia, bez dotykania „rdzen” blokady. Plejadka ma tez racje ze bez psychoterapii bioenergoterapia moze byc niewystarczajaca przy glebokich traumach.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Ok rozumiem logike tego co piszesz Energetyczka i nie kwestionuje tego co czujesz na sesjach. ale wracajac do meritum - przy PTSD mamy bardo konkretne mechanizmy opisane przez psychologie: hiperaktywacja ukladu nerwowego, flashbacki, unikanie. czy bioenergia „widzi” te mechanizmy jako cos energetycznego? Bo jezeli tak to ciekawi mnie jak to koreluje. nie mowie ze nie, pytam serio


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Dla mnie osobiscie ta korelacja jets dosc wyrazna i to jest jeden z powodow dla ktorych to robię. hiperaktywacja ukladu nerwowego - w jezyku energetycznym to nadaktywnosc czakry solar plexus,taki stan ciaglego pogotowia. Flashbacki - mozna to opisac jako przebicia energetyczne ze starych zapisow w polu auralnym, ktore nagle sie „odpalaja”. unikanie - to klasyczna dysocjacja energetyczna o ktorej mowila Szanta. czy to sa „te same” zjawiska opisane innym jezykiem czy cos odrebnego, tego niewiem. ale wzorce sa podobne


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hmm czytam to i chetnie bym dopytal bo jestem laikiem w temacie. Mowicie o zapisach w polu auralnym, o wyciekaniu energii. Jak to wyglada w praktyce na sesji?? Tzn. osoba przychodzi do terapeuty i co sie dzieje? Jak ten terapeuta wogole wie od czego zaczac? Bo brzmi to jakby wymagalo bardo duzo... no wlasnie czego? intuicji, wiedzy, umiejetnosci? I skad te umiejetnosci sie bierze, ze szkolenia, z praktyki?


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@bolo88)
Połączone: 3 lata temu

A propos tego co pyta Skrzat - tez mam to pytanie. Bo widzialem roznych „uzdrawiaczy” i czesc z nich to po prostu klada rece i nic nie mowia, inni to robia cos jak masaz, jeszcze inni pytaja o wszystko. Naprawde niewiem jak rozpoznac kogoś kto wie co robi od kogoś kto po prostu... no, naciaga ludzi. Szczeg. przy takiej wrazliwej sprawie jak trauma to chyba szczegolnie wazne?


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@galaktyka66)
Połączone: 3 lata temu

Bolo, to jest sluszne pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi, ale pare rzeczy mozna sprawdzic. Dobry bioenergoterapeuta przy traumie bedzie zawsze pytal o historię, nie rzuci sie od razu „naprawiac”. Bedzie informowal co robi i dlaczego. Nie bedzie obiecywal cudow ani gwarantowal efektow. I ważne, bedzie wiedział kiedy powiedziec „to nie dla mnie, idz do psychologa”. Jezeli ktos mowi ze wyleczy PTSD bioenergoterapia w pieciu sesjach, to bym uciekala.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@cosmia-pl)
Połączone: 3 lata temu

no nie wiem, ojej czytam ten watek i troche mi sie robi nieswojo bo mialam sama trudny okres i pare razy myslalam zeby pojsc do kogos takiego. Ale nie wiedzialam czy to bedzie bezpieczne, czy nie zaszkodzi. Po tym co piszecie - ze moze byc „gorzej po pierwszej sesji” - troche sie boje. Czy to znaczy ze ktos bez traumy jest bezpieczny a ktos z trauma juz niekoniecznie? Przepraszam ze tak wprost pytam, ale po prostu chce wiedziec.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 625

@Cosmia.pl nie przepraszaj za bezposrednie pytanie, dobrze ze pytasz. Krotka odpowiedz: bioenergoterapia sama w sobie nie jest niebezpieczna, ale przy glebokiej traumie moze uruchomic rzeczy do ktorych czlowiek nie jest gotowy, dlatego wazny jest terapeuta ktory to rozumie i pracuje ostroznie. Jezeli masz za soba trudny okres i czujesz ze to nie jest jeszcze zamkniete, to polecilabym zaczac od psychologa albo psychiatry, a bioenergoterapia jako wsparcie, nie zamiast. I zawsze mozesz zapytac terapeutę przed sesja jak pracuje z osobami po trudnych przejsciach. Odpowiedz wiele ci powie.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

No to wracajac do tego co pytalem wczesniej bo troche sie zgubilem w dyskusji - powiedzieliscie ze terapeuta „skanuje” pole,ale nadal niewiem jak to wyglada od strony osoby ktora przychodzi. Czy ona cos czuje w trakcie? Czy poprostu lezy i nic sie nie dzieje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Skrzat oj tam, zalezy od osoby i od terapeuty. Ja jak byłam na sesji to czułam cieplo pod rękoma, takie pulsowanie w niektórych miejscach. Ale moja koleżanka mówi że nic nie czuje i jej to nie przeszkadza. Efekty miała i tak. Więc chyba nie musisz nic czuć żeby to działało, ciało i tak reaguje. Przy traumie to czasem pojawia sie tez spontaniczne płakanie albo drżenie i to podobno dobry znak, ze cos się uwalnia.


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 392

@Szanta55 ale chwila - mowisz ze „efekty miala i tak”. Jakie efekty i skad wiadomo ze to z sesji a nie np. z czasu,ze poprostu minelo? to nie jets atak,serio, ale to jest chba kluczowe pytanie przy PTSD gdzie samo z siebie tez bywa ze lepiej.


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 625

@Jacek73 masz racje ze to wazne pytanie i uczciwie powiem - nie da sie tego rozdzielic w 100%. 😀 Bioenergoterapia nie dziala w prozni. Czlowiek moze rownoczesnie chodzic do psychologa, brac leki, miec wsparcie rodziny. I zazwyczaj tak jest. Wiec nie bede mowila ze to wylacznie energia to zrobiła. Ale z mojego doswiadczenia - tempo zmian przy polaczeniu tych metod bywa wyrazniej inne niz kiedy ktos idzenie sama terapia psychologiczna. I to jest cos co obserwuje od lat.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

Hmm czytam ten watek i mam wrażenie ze cały czas krecicie sie wokol tego czy to działa czy nie. A mnie bardziej ciekawi inne pytanie - czy PTSD w ogole ma sens traktowac inaczej niz trauma psychologiczna? Bo wszystkie te opisy z czakrami i aurą brzmia jak metafory tego co psychologia i tak opisuje normalnym językiem. Moze to poprostu inny jezyk na to samo?


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Radgost dotknął czegoś ciekawego. I tak i nie. To nie jets tylko inny jezyk. Metafora ma to do siebie ze mozna ja odrzucic kiedy jest niewygodna. Energetyczne podejscie do traumy ma konkretne implikacje praktyczne - gdzie i jak pracujemy co robimy najpierw. kiedy widze ze ktos ma zamknieta czakre sercowa i przeciazony solar plexus,to inaczej planuje sesje niz gdybym tego nie widział


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@wahadelka77)
Połączone: 3 lata temu

A ja mam pytanie troche z boku,bo czytam i mysle o tej dysocjacji energetycznej ktora Szanta opisywala. Czy to ze ktos jets „nieuziemiony” to jest cos stalego po traumie, czy to sie zmienia zaleznie od dnia, nastroju? Bo moj maz po jednym trudnym wydarzeniu - nie PTSD, ale cos trudnego - mowi ze czasem czuje sie przy ziemi a czasem jakby go tu nie bylo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Wahadelka77 o tak, to zdecydowanie faluje. Zazwyczaj gorsze sa okresy duzego stresu, zmeczenia, rocznicy traumatycznego zdarzenia. To drugie - rocznice - to moze byc bardzo silne nawet jesli czlowiek nie pamieta swiadomie ze to ten dzien. Ciało pamięta.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@bolo88)
Połączone: 3 lata temu

Ta rocznica to ciekawa sprawa bo moj kumpel o ktorym pisalem - on zaawsze w okolicach maja jets gorzej i dopiero po dluzszym czasie sami doszlismy ze w maju to sie stalo. On sam nie laczyl tych rzeczy. Wiec moze cos w tym jest z tym ze ciało pamięta nawet jak glowa nie pamieta.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@galaktyka66)
Połączone: 3 lata temu

To co Bolo opisuje to jest dobrze znany mechanizm i ma pokrycie nawet w mainstreamowej psychologii, nie tylko energetycznej. Ciało i układ nerwowy rejestruja wiecej niz swiadoma pamiec. Kwestia interpretacji czy to „energia” czy „somatyczne zapisy nerwowe” - tu sie mozna sprzeczac dlugo. Ale sam fakt jest opisany. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@cosmia-pl)
Połączone: 3 lata temu

Mam jeszcze pytanie bo nie do konca rozumiem - mowilyscie o tym ze przy traumie nie mozna „z grubej rury”. Ale co to znaczy w praktyce ze terapeuta idzie delikatnie? Jak wyglada ta ostrożnosc? Bo dla mnie brzmi to trochę abstrakcyjnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 625

@Cosmia.pl Dobra, sprobuje konkretem. Przy traumie zamiast od razu pracowac z miejscami gdzie jest „blokada” czy rozdarcie, zaczyna sie od peryferii. Dosłownie od stop i dłoni, od zewnętrznych warstw pola. Najpierw sie stabilizuje to co jest, a nie burzy. Nie wchodzi sie do środka zanim nie ma zgody ciala na to. Czesto kilka pierwszych sesji to jest samo uziemianie i uszczelnianie, bez głębszej pracy. I terapeuta przez cały czas obserwuje jak klient reaguje - jezeli widze ze ktos zacina cialo albo oddech staje sie platki, zatrzymuje sie.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Dorzuce cos do watku o uziemieniu i traumie bo nie bylo tego powiedziane wprost. Przy ciezkim PTSD praca energetyczna bez równoległego wsparcia psychologicznego moze byc po prostu niewystarczajaca. Nie dlatego ze energia niema znaczenia, ale dlatego ze czlowiek potrzebuje tez kogos kto pomaga mu przeprocesowac slowami to co sie wydobywa. Energia i psychika to nie sa oddzielne pola, to jest jedno. I dlatego wazne jest zeby terapeuta wiedział czego nie powinien ruszyc sam.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

No i to jets chba pierwsza rzecz w tym watku z ktora sie w calosci zgadzam. Plejadka dobrze to ujela. Rozne podejscia moga sie uzupelniac, pytanie o kompetencje i swiadomosc granic. moj niepokoj przez cały czas byl o to ze ktos z PTSD idzie do bioenergoterapetuty zamiast do psychologa. Jesli to jest „i” a nie „zamiast” to mniejszy problem


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy bioenergoterapeuci wogole maja jakies formalne wyksztalcenie czy to jets tak ze kazdy moze se powiedziec ze jest terapeutą? Bo jak Galaktyka piszała o tym jak rozpoznac dobrego - to bylo pare wskazowek ale nadal nie wiem czy jest jakis certyfikat, egzamin, cokolwiek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galaktyka66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Skrzat o rany, nie ma jednej regulacji prawnej w Polsce, to jest problem i nie bede udawac ze go nie ma. Sa rozne szkoly, kursy, stowarzyszenia - niektore powazne, inne mniej. Czesc terapeutow ma tez wyksztalcenie psychologiczne albo pielegniarskie jako baze. Najlepiej pytac wprost jakie szkolenia, ile godzin praktyki, czy ma superwizje. Osoba ktora nie umie odpowiedziec na te pytania albo mowi ze „dostala dar” i to wystarczy - bym uwazala.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@kasztanka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hej,ja tu trochę z innej strony. Mam snów sporo odkąd mialam stresujący okres w zyciu,koszmary, budzenie sie w nocy w panice. To jets tez cos energetycznego czy raczej poprostu nerwice?? Bo czytam ten watek i niewiem do konca gdzie jest granica miedzy tym co energia a co juz po prostu psychika


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Kasztanka z mojego punktu widzenia ta granica jets umowna. sny to tez praca ciala energetycznego,szczegolnie w fazie kiedy fizyczne ciało odpoczywa a subtelne warstwy sa aktywne. Koszmary moga byc probą przeprocesowania tego co w ciągu dnia bylo za duze. Czy to „tylko” nerwica czy tez cos energetycznego - to chba nie jest albo-albo


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@wahadelka77)
Połączone: 3 lata temu

Kasztanko, ja tez mialam taki etap i mi pomoglo wtedy kiedy zaczelam przed snem robic proste cwiczenia oddechu, doslownie 10 minut. Nie wiem czy to energetyczne czy zwykle uspokojenie ukladu nerwowego - ale koszmary byly rzadziej. Moze sprobuj, nic nie kosztuje.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

o rany, słuchajcie wracam do pytania Jacka o to „i” a nie „zamiast” bo to jest ważne. Z mojego doswiadczenia wielu ludzi trafia do bioenergoterapeuty wlasnie dlatego ze psychologia im nie wystarczyla albo ze terapia utknela w miejscu. I to nie zawsze jest zle. Czasem wlasnie praca z ciałem energetycznym odblokowuje tez terapie słowna. Jedno popycha drugie. Ale zgadzam sie ze na poczatku przy ciezkim PTSD sama energia to za malo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasztanka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 132

@Szanta55 to z tymi rocznicami mnie trochę zmroziło szczerze. Bo moj tata zaawsze w sierpniu jets strasznie nerwowy i agresywny i nikt w domu nie wiedzial dlaczego, a on sam mowil ze poprostu tak ma. I dopiero babcia mi kiedys powiedziala ze w sierpniu zdarzyla sie taka sytuacja w jego zyciu, dawno temu, o ktorej sie nie mowi. I to sie zklada. Nie wiem czy to „energia” w sensie czakr i aury ale cos w tym jest ze cialo se zapamiętuje te daty nawet jak glowa juz nie chce pamietac


Odpowiedz
Udostępnij: