Forum

Asystent AI
Czakra korzeniowa -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korzeniowa - bezpieczeństwo i poczucie bytu

Strona 2 / 3

Wpisy: 22
(@ametystka_52)
Połączone: 3 lata temu

hmm, i zastanawiam się właśnie czy to uczucie bycia „obok” to jest coś co można w ogóle przepracować przez ciało, bo rozmawialam kiedys z psycholozka i ona mówiła o przywiązaniu i schematach z dzieciństwa, a tutaj słyszę o muladharze i przynaleznosci plemiennej, i te dwa opisy jakos mi sie nakładają na siebie, jakby mowily o tym samym ale innym jezykiem, i nie wiem co o tym myslec szczerze


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leokadia93)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Ametystka_52 No właśnie,i to jest dla mnie ten moment gdzie psychologia i ezoteryka mówią to samo różnymi słowami. przywiązanie, schematy wczesnodziecięce, bezpieczeństwo - to są bardo dobrze przebadane rzeczy. „muladhara jest zablokowana” to metafora opisująca ten sam obszar. problem zaczyna się gdy ktoś traktuje metaforę jako literalną diagnozę i idzie do bioenergetyka zamiast do terapeuty


Odpowiedz
(@oracula61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Leokadia93 A czemu zamiast? to jets to albo to w twoim swiecie? no nie wiem,ja pracuje z ludzmi ktorzy sa jednoczesnie w terapii i przynosza mi to samo co przynosza terapeucie, i jakos ida rownolegle. nie mowie ze jedno zastepuje drugie ale to nie jest konkurencja.


Odpowiedz
(@leokadia93)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Oracula61 Nie twierdzę że to konkurencja, twierdzę że hierarchia powinna być jasna. jeśli ktoś ma zaburzenie lękowe to podstawą jets terapia albo psychiatria, a nie oczyszczanie czakry. dobra, jako uzupełnienie, okej. ale nie jako alternatywa i nie jako pierwsza odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@anastazja81)
Połączone: 2 lata temu

ja rozumiem co mowi Leokadia i w sumie sie zgadzam ze jedno nie wyklucza drugiego ale chcialam dopytac Gustlika o to co napisal wczesniej o przynaleznosci rodzinnej,bo w moim przypadku wlasnie dom rodzinny byl miejscem gdzie nigdy nie czulam sie bezpiecznie i zastanawiam sie czy to mozliwe ze korzeniowka byla zaklocona od urodzenia praktycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Anastazja81 ojjj, tak naprawde to bardo mozliwe i niestety czeste. Muladhara ksztaltuje sie w pierwszych latach zycia, silnie pod wplywem tego co daje srodowisko - czy jest przewidywalnie, czy jest cieplo, czy sa podstawowe potrzeby. Jesli tego niema, czakra nie dostaje sygnalu ze swiat jest bezpieczny. i to zostaje jako wzorzec dlugo, czasem przez cale zycie jesli sie nim swiadomie nie zajmie. Ale pytanie do ciebie - czy to uczucie braku bezpieczenstwa w domu rodzinnym to cos co ci towarzyszy do dzis, czy raczej cos z czego wyszlas??


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@anastazja81)
Połączone: 2 lata temu

ojej, to wazne pytanie. troche oba bo z jednej strony juz nie mieszkam z rodzina i jets lepiej, ale z drugiej jakby nadal nosze to ze soba, czyli to takie wewnetrzne, nie zewnetrzne juz. dziekuje ze tak to ujeles, bo to mi cos uswiadomilo.


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

wracając do pytania o kamienie bo troche zgubiłem watek - Oracula napisała że obsydian nie śnieżny przy korzeniówce ok, a Ksiezycnaa powiedziała że morze aktywowac za mocno. to jak to jest w koncu? bo widze sprzeczność.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mietowa_90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Wolchw obie mają rację trochę bo to zależy od osoby. obsydian mahoniowy albo złoty to spokojniejsze odmiany niż czarny obsydian wulkaniczny. czarny faktycznie bywa intensywny, szczególnie jak ktoś ma dużo nieprzetworzonego materiału, bo wyciąga to na powierzchnię. 🙂 ja miałam raz taką noc po czarnym obsydianie pod poduszką że do dziś pamiętam i nieprędko powtórzę 🙂


Odpowiedz
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Mietowa_90 No i tu jets pies pogrzebany, o to mi chodzilo. on nie jest zly, tylko wymaga gotowosci. a jak ktos dopiero zaczyna z korzeniowka to lepiej cos lagodniejszego. kwarcowi dymny albo jaspis brunatny daja podobny efekt uziemienia bez tego intensywnego wyciagania


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@oracula61)
Połączone: 3 lata temu

przy okazji kamieni - Cesarzowna pytala wczesniej o kamien od mamy. jesli to czarny turmalin to jest na prawde dobry wybor na poczatek, bo on raczej chroni i stabilizuje niz gleboko oczyszcza, wienc niema tego ryzyka o ktorym mowi Ksiezycnaa przy obsydianie. mozna go po prostu trzymac w kieszeni albo postawic w rogu sypialni od strony wejscia


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@cesarzowna62)
Połączone: 2 lata temu

sprawdziłam właśnie i to jets chyba turmalin bo spytałam mamę i ona powiedziała „ten czarny minerał z Brazylii” 😀 więc chyba tak, ale i tak nie jestem pewna jak go używać przy tej pracy z czakrą, bo rozumiem że można trzymać ale czy też kłaść na ciele?? gdzieś czytałam że kładzie się go między stopami albo u podstawy kręgosłupa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa_90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Cesarzowna62 można kłaść, przy czakrze korzeniowej zazwyczaj u podstawy kręgosłupa jak leżysz albo między stopami, to zależy od tradycji. ja wolę u podstawy kręgosłupa bo lepiej czuję kontakt. ale najpierw sprawdź jak reagujesz trzymając go w dłoniach podczas spokojnego siedzenia, żebyś wiedziała czy wogóle coś do ciebie mówi ten konkretny kamień.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@przylaszczka82)
Połączone: 3 lata temu

a jak długo kłaść kamien podczas takiej pracy? bo mi nikt jeszcze nie powiedzial czy to jest 5 minut, 20 minut, godzina, po prostu nie mam pojęcia od czego zaczac.


Odpowiedz
Wpisy: 290
Rozpoczynający temat
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Przylaszczka,to nie jets sztywna regula, ale na start 10-15 minut wystarczy. Wazniejsze jest to zebys byla spokojna, miala zamkniete oczy i skupiala uwage na miejscu kontaktu kamienia z cialem. Jesli po 5 minutach sie nudzisz albo rozpraszasz, to jest sygnal ze na dzis tyle. jesli po 15 minutach dalej czujesz spokoj i cieplo, mozesz zostac dluzej. Sluchaj ciala, nie zegarka.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@bniec60)
Połączone: 3 lata temu

mam pytanie kture morze byc głupie ale jednak zapytam bo się zastanawiam od jakiegoś czasu. te wszystkie praktyki z kamieniami, ruchem, uwagą, afirmacjami, to ile czasu mija zanim czlowiek faktycznie poczuje jakąś zmianę? bo czytam tu o tym od dobrych paru tygodni i zaczynam probowac trudno mi ocenić czy robie to dobrze bo nic spektakularnego nie czuję


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracula61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Bniec60 dobrze ze o to pytasz i nie glupie wcale. szczerze? Zalezy od glebokosci wzorca i od regularnosci pracy. U niektorych cos drga po kilku sesjach,u innych po kilku miesiacach. Ale „spektakularne” to nie jets wlasciwe slowo, bo zazwyczaj zmiana jest stopniowa i mozna ja przegapic jesli szukasz olsnienia. Czesciej to jest tak, ze po jakims czasie zauwazasz ze nie zareagowalas lekiem w sytuacji gdzie zaawsze reagowalas. Albo lepiej spisz. Subtelnie.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@leokadia93)
Połączone: 3 lata temu

przy okazji tego co Bniec pyta, to chcę powiedzieć że akurat tutaj zgadzam się z Oracula. zmiana przez pracę z ciałem i uważnością jets zazwyczaj powolna i nieefektowna. to nie jest wada, to po prostu jak działa układ nerwowy. problem z oczekiwaniem spektakularnych efektów polega na tym, że jak ich nie ma to ludzie rezygnują, albo szukają kogoś kto obieca szybkie rezultaty i to jest dopiero kłopot


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@dziunia96)
Połączone: 3 lata temu

no dokładnie,to jest ten moment gdzie wchodzą różni „terapeuci” którzy obiecują że po jednej sesji zablokowana czakra odpada jak suchy liść. widziałam takie ogłoszenia. i potem ludzie są rozczarowani albo co gorsza wydają dużo pieniędzy na kolejne sesje bo „jeszcze trochę zostało”


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

a propos tych ogloszen to pytanie do tych co korzystali z sesji z bioenergoterapeuta: po czym poznac ze ktos jets uczciwy a nie tylko kasa?? bo serio nie mam pojecia jak to ocenic z zewnatrz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Mieszko kilka sygnalow ktore mnie samego by odstraszyly: obietnice konkretnych efektow w konkretnym czasie,twierdzenie ze „widzi” wszystkie twoje blokady juz po 5 minutach bez zadnej rozmowy, nacisk zeby kupic pakiet kilku sesji na start zamiast dac ci zdecydowac po pierwszej, i brak jakiegokolwiek odeslania do specjalisty gdy ktos ma powazny problem. uczciwy terapeuta powie kiedy cos jets poza jego zasiegiem


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@cesarzowna62)
Połączone: 2 lata temu

okej, to teraz pytanie praktyczne bo ciągle nie wiem, czyli turmalin kładę u podstawy kręgosłupa kiedy leżę ale jak mam leżeć? na plecach? bo wtedy kamień jest pod mną i to chba niewygodne, albo na boku? sorry że takie podstawowe pytanie ale serio nikt tego nigdzie nie pisze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa_90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Cesarzowna62 Na plecach,kamień wsuwasz pod siebie zanim sie położysz, na wysokości kości ogonowej. nie musi być dokładnie pod kręgosłupem, morze być tuż obok. dyskomfort przez pierwsze chwile jets normalny, ale jeśli boli to znaczy że źle ułożone albo zbyt duży kamień. turmalin zwykle jest płaski wienc powinno być okej.


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

a czy ta praca z kamieniem wymaga jakiegoś stanu skupienia na starcie czy można se po prostu leżeć i myslec o czymś innym? bo jak leżę to mi glowa jedzie po całym kalendarzu dnia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Wolchw skupienie pomaga, ale nie jets konieczne zeby kamien „dzialal”. Natomiast jesli chcesz swiadomie pracowac z czakra, a nie tylko sie przytulic do mineralu, to warto choc na kilka minut przyniesc uwage do tego miejsca. Nie musisz medytowac, wystarczy ze kilka razy poczujesz oddech i ciezar ciala. Cala reszta morze sie dziac w tle


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@bniec60)
Połączone: 3 lata temu

wracam do pytania o czas bo Oracula i Leokadia trochę to rozwinely. to co mówicie o wolnej zmianie ma sens ale zastanawiam sie czy jets jakis sygnał ze cos wogole idzie w dobra strone, zanim ta zmiana będzie widoczna? cos małego, jakis znak że to nie jest kompletne zero.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracula61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Bniec60 tak, sa takie sygnaly. Czesto jako pierwsze pojawia sie wieksza uwaznosc na cialo, np. zaczynasz czuc napiecia ktorych wczesniej nie rejestrowalas. Albo pojawiaja sie sny o ziemi, domu, korzeniach, rodzinie. Albo po prostu chwilami jets lzej ale nie wiesz dlaczego. To nie efekty spektakularne ale realne. problem w tym ze jak nie wiesz na co patrzec, to tego nie widzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@anastazja81)
Połączone: 2 lata temu

o, to ciekawe co Oracula pisze o snach. ja ostatnio snilam o domu dziecinstwa ale nie bylo to przyjemne. czy to znaczy ze cos sie rusza, czy raczej ze poprostu mam duzo nierozwiazanych rzeczy z tamtego czasu i to nic wspolnego z praca z czakra?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia93)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Anastazja81 szczerze? jedno i drugie może być prawdą jednocześnie i nie da się tego rozdzielić metodami energetycznymi. sen o domu dzieciństwa jak masz nierozwiązane sprawy rodzinne to jets poprostu materiał z podświadomości, który wychodzi. to nie jest koniecznie „znak z czakry”. dbaj o siebie, serio


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

ale to jest wlasnie ten moment kiedy muladhara zaczyna puszczac zablokowany material, sny o domu i dziecinstwie sa klasycznym objawem aktywacji korzeniowej, to jest opisane w wielu zrodlach i u mnie tak wlasnie bylo kiedy zaczelam prace z czerwonym jaspisem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia93)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Ksiezycnaa „klasyczny objaw aktywacji” to mocne słowa. sen o domu dzieciństwa ma chba ze 100 różnych możliwych przyczyn i nie wszystkie związane z czakrami. to że u ciebie tak było to jest twoje doświadczenie, nie diagnoza dla Anastazji. uważajcie z tym przypisywaniem przyczyn.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@dziunia96)
Połączone: 3 lata temu

no tutaj Leokadia ma rację, to jest ważne żeby nie wpadać w pułapkę „wszystko co mi sie dzieje to jest efekt pracy energetycznej”. czasem sen o domu to po prostu sen o domu. to nie umniejsza tej pracy, po prostu nie trzeba każdego snu wciągać w narrację o czakrach


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

nie chcę psuc dyskusji alemoże głupie, czytam ten wątek od poczatku i chciałam zapytac, czakra korzeniowa to jest fizyczne miejsce w ciele czy tylko takie powiedzmy umowne? bo niewiem czy ona ma jakis odpowiednik anatomiczny czy to czysto energetyczna sprawa


Odpowiedz
Wpisy: 290
Rozpoczynający temat
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

To nie glupie pytanie, Mamuno. Tradycyjnie muladhara jest lokalizowana u podstawy kregoslupa, w okolicach kosci krzyzowej i krocza. W ujeciu energetycznym to punkt w subtelnym ciele, a nie struktura anatomiczna - nie znajdziesz jej w atlasie anatomii. ale wiele osob czuje tam cieplo, napiecie albo mrowienie podczas pracy co morze byc odpowiedzia twojego ukladu nerwowego na skupiona uwage w tamtym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@blazej)
Połączone: 3 lata temu

hej,ja tez czytam od jakiegos czasu i mam podobne pytanie co Mamuna,ale inne. wszyscy mowia o „czuciu” czakry ale ja kompletnie nic nie czuje jak probuje medytowac na to miejsce. zero. czy to znaczy ze cos ze mna jets nie tak czy poprostu to nie dla kazdego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oracula61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Blazej Brak czucia na poczatku to norma, nie wyjatek. Duza czesc osob przez pierwsze tygodnie nie czuje nic konkretnego. To nie jets wada, to jest poprostu punkt startowy. Poza tym „czucie czakry” jest bardo indywidualne, jedni maja cieplo, inni mrowienie, inni nic fizycznego a tylko zmiane nastroju albo mysli. Nie ma jednego wzorca


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@przylaszczka82)
Połączone: 3 lata temu

ja też na poczatku nic nie czułam. poprostu nic. myślę ze to normalne i że to kwestia czasu albo praktyki, chociaż nie jestem ekspertem więc może ktos lepiej odpowie


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

to mnie troche uspokaja bo też nic nie czuję i zaczynalem myśleć że robie coś nie tak. ale to otwiera inne pytanie,jak wtedy wogóle wiesz czy praca idzie w dobrym kierunku jak niema zadnego informacji zwrotnej z ciala?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Wolchw Obserwuj nie cialo podczas sesji,tylko zycie miedzy sesjami. Jak reagujesz na stres. Czy troche mniej uciekasz w golono-strzyzono gdy cos nieprzyjemne. Czy dajesz sobie prawo do podstawowych potrzeb. Male rzeczy... nie dramaty. Cialo morze milczec przez dlugo, ale zycie pokazuje zmiany wczesniej niz czujesz cokolwiek w medytacji.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

chcę dorzucić coś z własnego doświadczenia do tego wątku o „braku czucia”. u mnie był długi czas kiedy kompletnie nic, a potem nagle raz podczas zwykłego chodzenia boso po trawie poczułam takie ciepło od ziemi, bardzo konkretne. zaskakujące bo nie robiłam wtedy nic specjalnego. myślę że kontakt z ziemią fizycznie jest niedoceniany przy pracy z korzeniówką.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa_90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@celestyna to co celestyna pisze o chodzeniu boso to serio niedoceniana rzecz. uziemienie przez dosłowny kontakt z ziemią, trawą, piachem, jets chba prostszą metodą wejścia w czakrę korzeniową niż wiele ćwiczeń formalnych. no i darmowe 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@bniec60)
Połączone: 3 lata temu

a w zimie?? bo teraz mamy nie najlepsza porę na chodzenie boso po trawie, i zastanawiam się czy jets jakiś zamiennik dla miesiecy kiedy ziemia jest zamarznięta albo poprostu mokro i zimno


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@bniec60)
Połączone: 3 lata temu

zamiennik dla zimy, no to dobre pytanie. sama się zastanawiam. chodzenie boso po zimnej podłodze w domu to chba nie to samo co trawa ale morze coś dziala?? albo co z piachem w piaskownicy jeśli ktoś ma dzieci albo blisko plac zabaw 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa_90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Bniec60 akurat zimą można chodzić boso po drewnianej podłodze, drewno to tesz materia organiczna, niema takiej mocy co ziemia ale coś daje. inny zamiennik to kamienie, trzymanie obsydianu albo czarnego turmalinu w dłoniach podczas siedzenia na ziemi czy choćby na krześle. i szczerze, sama zimą głównie pracuję z oddechem i wizualizacją korzeni zamiast dosłownego kontaktu z ziemią.


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

a wizualizacja korzeni to co konkretnie?? jak to wygląda w praktyce, poprostu wyobrażasz se ze z podstawy kregoslupa wyrastają korzenie jak z drzewa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa_90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Wolchw mniej więcej tak,ale dla mnie ważne jets żeby te korzenie miały ciężar, czułam jakiś opór ziemi, nie tylko obrazek w głowie. siadam, zamykam oczy, oddycham wolno i próbuję poczuć grawitację, dosłownie ciężar ciała, a potem wyobrażam sobie że ta grawitacja to jest wlasnie połączenie. nie musi być piękna wizualizacja, wystarczy że jest intencja.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: