Forum

Asystent AI
Ćwiczenia na zwięks...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ćwiczenia na zwiększenie wrażliwości na energię

Strona 1 / 3

Wpisy: 322
Rozpoczynający temat
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Zaczęłam się ostatnio zastanawiać nad tym, jak właściwie rozwijać wrażliwość na energię w sposób systematyczny. Sama przez długi czas myślałam, że to kwestia talentu, ale coraz bardziej skłaniam się ku temu, że to umiejętność jak każda inna. Mam kilka ćwiczeń, które u mnie zadziałały — przede wszystkim ćwiczenie z kulą energii między dłońmi, gdzie powoli oddalasz i zbliżasz ręce, próbując wyczuć opór. Robiłam to codziennie przez jakieś trzy tygodnie zanim zaczęłam cokolwiek czuć. Ciekawi mnie, czy ktoś ma inne podejście, szczególnie jeśli chodzi o pracę z własnym polem energetycznym, a nie zewnętrznymi obiektami. Bo właśnie to sprawia mi teraz największy problem.


Odpowiedz
121 odpowiedzi
Wpisy: 587
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Kula energii to dobry punkt startowy, ale mam wrażenie, że ludzie zbyt szybko przechodzą do ćwiczeń z dłońmi, zanim w ogóle nauczą się słuchać własnego ciała. Czy przed tymi ćwiczeniami robiłaś cokolwiek z oddechem albo uziemieniem? Bo bez tego podstawy są po prostu chwiejne i potem nie wiadomo, czy to rzeczywiście energia, czy autosugestia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 322

@Seba86 tak, zawsze zaczynam od krótkiej medytacji uziemiającej, jakieś pięć minut wizualizacji korzeni schodzących do ziemi. Ale właśnie — jak odróżnić jedno od drugiego? To pytanie mnie nurtuje od dawna. Masz jakiś sposób na weryfikację tego, co się czuje?


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@hazel52)
Połączone: 12 miesięcy temu

A ja mam pytanie bo troche nie rozumiem — jak to ćwiczenie z kulą działa w praktice? Tzn. co dokładnie ma się czuć? Bo próbowałam kilka razy i nic nie czułam, dosłownie nic, i myślałam że po prostu nie mam do tego zdolności


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

szczerze? Nie ma prostej metody weryfikacji, i każdy kto mówi że jest, upraszcza temat. To co mi pomogło to prowadzenie notatek przez dłuższy czas i szukanie powtarzających się wzorców. Jeśli przy konkretnych osobach zawsze czujesz ciepło w określonym miejscu, a potem okazuje się że mają tam jakiś problem — to jest wskazówka. Ale to wymaga miesięcy obserwacji, nie jednego wieczoru.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę w ten temat bo to mnie ciekawi. Sama pracuję głównie z rytuałami, ale wrażliwość energetyczna jest dla mnie podstawą każdej pracy. Bez niej rytuał to puste gesty. To co mi bardzo pomogło na początku to ćwiczenia z ogniem — nie magia, dosłownie siedzenie przy świecy i skupianie uwagi na cieple, a potem stopniowe cofanie dłoni i mapowanie tego, gdzie kończy się fizyczne ciepło, a zaczyna coś innego. To uczy rozróżniania wrażeń fizycznych od subtelniejszych. Ale — i to ważne — robiłam to przez wiele tygodni zanim cokolwiek miało sens.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@czeremchaa)
Połączone: 1 rok temu

Przeczytałam wszystko i mam głupie pytanie — czy te ćwiczenia są dla każdego? Tzn. czy ktoś z was zna kogoś, kto po prostu nie był w stanie tego rozwinąć mimo prób?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Czeremchaa to nie jest głupie pytanie, ale odpowiedź jest trochę trudna. Z mojego doświadczenia wynika, że nie wszyscy osiągają taki sam poziom wrażliwości i to jest normalne. Numerologia zresztą sugeruje, że niektóre liczby życiowe predysponują do pracy z energią bardziej niż inne — osoby z czwórką czy siódemką w układzie często łatwiej to łapią. Ale nie znaczy to, że reszta nie może rozwinąć tej umiejętności, po prostu może to zajmować więcej czasu albo wymagać innego podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@storczyk61)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy z pewnym dystansem, bo sama jestem sceptyczna w temacie energii jako takiej, ale jedno mnie ciekawi — czy ktokolwiek z was robił te ćwiczenia i NIE poczuł nic po dłuższym czasie? Bo z tego co czytam, wszystkie relacje są pozytywne, co trochę dziwi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Storczyk61 tak, znam osoby które po miesiącu regularnych ćwiczeń nadal nic nie czuły. I nie uważam żeby to było coś złego — część z nich po prostu trafiła na niewłaściwą metodę dla siebie. Słuch energetyczny to trochę jak absolutny słuch muzyczny, jedni mają go naturalnie, inni muszą pracować latami, a niektórzy po prostu rozwijają inne rodzaje percepcji. Nie wiem czy to odpowiada na twoje pytanie czy bardziej komplikuje.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@nikodema)
Połączone: 1 rok temu

A czy to ma związek ze znakiem zodiaku albo ascendentem? Słyszałam że znaki wody są bardziej wrażliwe energetycznie z natury, ale nie wiem czy to prawda czy tylko mit.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 322

@Nikodema nie chcę zrujnować teorii, ale z mojego doświadczenia wynika, że to niekoniecznie tak działa. Znam Skorpiony, które są kompletnie zamknięte na takie odczucia, i Koziorożce, które czują niesamowicie subtelne rzeczy. Myślę że to bardziej kwestia tego, czy ktoś w ogóle chce słuchać swojego ciała, niż urodziny.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do samych ćwiczeń — bo trochę odeszliśmy od tematu — chciałam zapytać czy ktoś pracuje z afirmacjami w kontekście rozwijania wrażliwości. Nie mówię o afirmacjach w stylu 'jestem ważnym medium', bo to brzmi absurdalnie, ale o takim świadomym mówieniu do siebie: 'pozwalam sobie czuć', 'jestem otwarta na subtelne sygnały'. Dla mnie to miało większy wpływ niż pierwsze ćwiczenia fizyczne z dłońmi, bo usunęło blokadę, że nie jestem wystarczająco dobra do tego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bozenna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 15

@Izoldka69 o matko, właśnie tego szukałam! Czytam ten wątek od początku i dopiero teraz ktoś powiedział coś, co mi trafia prosto do serca. Ja właśnie mam taką blokadę że 'to nie dla mnie', 'nie jestem wystarczająco wrażliwa'. Czy możesz powiedzieć jak dokładnie formułowałaś te afirmacje? I jak długo to robiłaś zanim poczułaś zmianę?


Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Bozenna formuły zmieniałam z czasem, ale na początku były bardzo proste — powtarzałam je rano, zaraz po przebudzeniu, kiedy umysł jest jeszcze w stanie między jawą a snem. Coś w stylu: 'moje dłonie są wrażliwe i otwarte', 'czuję subtelne przepływy energii'. Ważne dla mnie było to, żeby nie brzmiały jak życzenie, tylko jak stwierdzenie czegoś, co już jest w procesie stawania się. Różnica jest subtelna, ale psychologicznie ogromna. Efekty? Trudno powiedzieć dokładnie kiedy, ale po kilku tygodniach zauważyłam że przestałam się blokować podczas ćwiczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@reginka94)
Połączone: 2 miesiące temu

Hej, a nie da się jakoś przyspieszyć tego wszystkiego? Czytam że kilka tygodni, miesiące — nie ma czegoś co by działało szybciej? Pytam bo chcę zacząć pomagać znajomej i nie mam tyle czasu na długotrwałe ćwiczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Reginka94 szczerze mówiąc, jeśli pytasz o skróty — to nie tędy droga. Nie ma opcji żebyś po tygodniu ćwiczeń pomagała komuś energetycznie, bo ryzykujesz że albo nic nie zrobisz, albo narobisz zamieszania w czyjejś energii nie wiedząc co właściwie czujesz. To jak pytanie czy można zostać fizjoterapeutą w dwa tygodnie bo kolega ma ból pleców. Chęci są dobre, ale to wymaga solidnej podstawy.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@hazel52)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam jeszcze jedno pytanie bo chce zrozumieć — te afirmacje o których mówi Izoldka, to mają zastępować ćwiczenia czy wspomagać? Bo jak dla mnie brzmią bardziej jak coś psychologicznego niż stricte energetycznego i zastanawiam sie czy to nie działa tylko na głowę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Hazel52 a co jeśli praca na głowie jest właśnie częścią pracy energetycznej? Serio pytam, bo to jest punkt, który wiele osób traktuje jako zarzut, a dla mnie jest opisem mechanizmu. Jeśli afirmacja zmienia twoje nastawienie, otwiera cię na percepcję, to zmienia też to jak twój układ nerwowy reaguje na subtelne bodźce. Oddzielanie 'psychologicznego' od 'energetycznego' może być mylnym tropem.


Odpowiedz
Wpisy: 474
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek i mam wrażenie że afirmacje to jednak trochę inny temat niż ćwiczenia na wrażliwość. Czy nie lepiej skupić się najpierw na konkretnych technikach? Słyszałem o metodzie skanowania ciała gdzie przesuwa się powoli dłoń nad różnymi częściami własnego ciała i szuka się różnic w odczuciach. Ktoś to ćwiczył?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 322

@Elfin metoda skanowania ciała to dobry kierunek, ale mam pytanie — jak powoli to 'powoli'? Bo raz próbowałam i szłam chyba za szybko, bo nic nie czułam. Albo za wolno i zasnęłam 🙂


Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Elfin wracam do tego co powiedziałeś o skanowaniu, bo to ważne rozróżnienie. Afirmacje i ćwiczenia to nie są dwa osobne tory — przynajmniej dla mnie nigdy tak nie działały. Jeśli przychodzę do ćwiczenia z przekonaniem 'i tak nic nie poczuję', to mogę skanować godzinami. Ale rozumiem wątpliwość, bo brzmi to jak mieszanie dwóch porządków.


Odpowiedz
Wpisy: 474
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, rozumiem ten argument, ale mam wrażenie że jeśli wszystko staje się jednym, to trudno ocenić co tak naprawdę działa. Jakby ktoś zaczynał ćwiczenia i szło mu słabo — skąd ma wiedzieć czy problem jest w technice, w nastawieniu, czy może po prostu potrzebuje więcej czasu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Elfin to jest właśnie to pytanie, które sprawia że notatki mają sens. Bez śledzenia swojego procesu nie da się odróżnić jednego od drugiego. Choć przyznam — sam też długo myślałem że to wystarczy mieć dobrą technikę. Nastawienie zlekceważyłem i żałuję.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@hazel52)
Połączone: 12 miesięcy temu

A można zapytac — co konkretnie zapisujesz w tych notatkach? Bo jak mi mówią 'prowadź dziennik' to nie wiem co to znaczy w praktice. Co się czuło? Kiedy? I co z tym potem robisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Hazel52 u mnie to wygląda tak — data, ćwiczenie, czas trwania, i potem krótki opis odczuć, nawet jeśli brzmi głupio. 'Ciepło w lewej dłoni przez chwilę', 'nic, ale byłem rozproszony', 'dziwne mrowienie przy przesuniecia nad brzuchem'. Po kilku tygodniach zaczęły mi się wyłaniać wzorce, które wcześniej w ogóle nie były dla mnie widoczne.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@oksanka64)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja prowadzę notatki od dłuższego czasu i powiem jedno — pierwsze kilka tygodni to jest głównie chaos. Potem się pojawia jakaś regularność. Ale mam pytanie do Seba86 — czy u ciebie te wzorce to były odczucia fizyczne, czy też coś bardziej... kontekstowego? Np. że przy pewnych tematach zawsze coś się dzieje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Oksanka64 i jedno, i drugie, ale fizyczne przychodziły pierwsze. Kontekstowe to był drugi etap, który pojawił się chyba po trzech miesiącach regularnej pracy. Wcześniej nie umiałem tego oddzielić od sugestii.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@bozenna)
Połączone: 1 rok temu

Czytam i próbuję sobie wyobrazić jak to zacząć. Mam pytanie może trochę z boku — czy skanowanie ciała robi się na sobie samym, czy na kimś innym? Bo myślałam że to zawsze na kimś innym jest, ale teraz nie jestem pewna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 322

@Bozenna obie opcje istnieją, ale na sobie jest bezpieczniej na początku, bo masz od razu informację zwrotną — czujesz z dwóch stron jednocześnie. Na innej osobie to już trochę inna praca, wymaga więcej rozróżnienia co jest twoje, a co cudze.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@czeremchaa)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe co mówisz o rozróżnieniu co jest twoje a co cudze. Jak w ogóle można to odróżnić? Chyba najpierw musisz dobrze znać swoje własne odczucia, żeby zobaczyć że coś nie pasuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Czeremchaa dokładnie tak i to jest właśnie jeden z powodów, dla których skanowanie siebie ma sens jako pierwszy krok. Musisz mieć jakiś punkt odniesienia. Mnie na początku pomagało robić to rano, kiedy byłam wypoczęta i spokojna — wtedy miałam coś w rodzaju 'bazowego' odczucia swojego ciała, do którego mogłam wracać.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Słucham i mam wrażenie że tu wszyscy zakładają że odczucia energetyczne to zawsze coś subtelnego. A czy może być tak że ktoś czuje mocno od razu, prawie fizycznie, i to też jest wiarygodne? Albo to raczej oznaka że to nie energia tylko coś innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Centa tu nie ma jednej odpowiedzi i uważam że trzeba uważać na oba bieguny. Zbyt subtelne można zbagatelizować, zbyt mocne można sobie wmówić. Nie chcę brzmieć ostro, ale to pytanie jest ważne — bo intensywność odczucia to nie jest miara jego 'prawdziwości'.


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 488

@Cecylka nie brzmiałaś ostro, dzięki za rzetelną odpowiedź. Właśnie o to mi chodziło — bo słyszałam od kogoś że im mocniej czujesz tym lepiej i to mnie trochę niepokoiło.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ten wątek o intensywności to ważna rzecz. Mogę dorzucić z własnej praktyki — silne, nagłe odczucia na początku drogi to często stres układu nerwowego, a nie energia jako taka. Z czasem te doznania się wyrównują i stają się cichsze, ale bardziej czytelne. Przynajmniej tak było u mnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@storczyk61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Cykoria to brzmi jak coś co mogłabym powiedzieć z perspektywy całkowicie nieenergetycznej. Układ nerwowy, pobudzenie, skupienie uwagi na ciele — to normalnie produkuje różne odczucia. Nie twierdzę że energia nie istnieje, po prostu to co opisujesz ma inne możliwe wyjaśnienie i jestem ciekawa jak to rozróżniasz.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 450

@Storczyk61 i powiem ci szczerze — nie zawsze rozróżniam z pełną pewnością. Ale to co mnie przekonuje to powtarzalność w różnych warunkach i niezależność od mojego aktualnego stanu emocjonalnego. Jak to samo odczucie pojawia się u mnie przy danej osobie niezależnie od tego czy jestem wypoczęta czy zmęczona, spokojnie czy w stresie — to traktuję to poważniej.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@nikodema)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do afirmacji bo to mnie bardzo interesuje — czy ktoś stosuje je bezpośrednio przed samym ćwiczeniem? Tzn. nie rano w ramach rutyny, tylko dosłownie chwilę wcześniej, żeby się nastawić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Nikodema tak, i powiem ci że to daje inny efekt niż rano. Rano to bardziej ogólne nastawienie dnia, natomiast tuż przed ćwiczeniem krótka formułka działa jak sygnał dla umysłu że teraz robimy coś konkretnego. Używam czegoś bardzo prostego, dwóch zdań najwyżej. Za długie afirmacje przed ćwiczeniem rozpraszają bardziej niż pomagają.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@nikodema)
Połączone: 1 rok temu

Chciałabym dopytać bo nie do końca rozumiem — te dwa zdania przed ćwiczeniem, to są za każdym razem te same, czy zmieniasz je zależnie od tego co planujesz robić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Nikodema mam jeden stały rdzeń, coś w stylu 'jestem otwarta i skupiona, moje dłonie są wrażliwe', i do tego czasem dodaję jedno zdanie kontekstowe. Jeśli planuję skanowanie, to inne, jeśli praca z czakrami — inne. Ale nie komplikuję tego, bo wtedy zaczyna działać odwrotnie do zamierzonego i wchodzi za dużo myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@hazel52)
Połączone: 12 miesięcy temu

A to by znaczyło ze zbyt duga afirmacja to nie jest dobra sprawa? Bo miałam wrażenie że im więcej powtórzysz sobie dobre rzeczy tym lepiej sie nastawiasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Hazel52 paradoksalnie długa afirmacja to często ucieczka od samego ćwiczenia. Znam to z własnego doświadczenia. Siedziałem i powtarzałem przez dwadzieścia minut zamiast po prostu zacząć. Krótkie, konkretne, i do roboty.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@czeremchaa)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie zależy od tego po co w ogóle używasz afirmacji? Bo mi się wydawało że chodzi o to żeby uspokoić umysł przed ćwiczeniem, a nie żeby z góry osiągnąć jakiś stan. Jak ktoś się dobrze wycisza przy dłuższej formule to może mu to po prostu odpowiada?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 450

@Czeremchaa to jest dobry punkt. Tylko że wyciszenie i nastawienie to dwie różne funkcje. Wyciszenie robi medytacja albo oddech, afirmacja to coś innego — to jest kierunek. Mieszanie tych dwóch rzeczy w jedną długą formułkę często rozmywa obie.


Odpowiedz
Wpisy: 474
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i trochę się gubię — czy my mówimy o afirmacjach jako wsparciu wrażliwości, czy już mówimy o tym jak w ogóle zacząć ćwiczenie? Bo te dwie rzeczy chyba mają co innego robić?


Odpowiedz
Wpisy: 322
Rozpoczynający temat
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, dobrze że to podniosłaś. Afirmacja przed ćwiczeniem nie zastępuje samego ćwiczenia, ale może realnie zmienić jakość skupienia. Jeśli zaczynasz roztargniony i powiesz sobie bez przekonania 'jestem wrażliwa' — nic z tego. Ale jeśli faktycznie przez chwilę się zatrzymasz i powiesz to z intencją, to już wpływa na to jak trzymasz ręce, jak oddychasz, jak słuchasz.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@reginka94)
Połączone: 2 miesiące temu

Ok ale pytanie praktyczne — ile czasu minęło zanim ktokolwiek poczuł cokolwiek w dłoniach? Bo czytam tu o tygodniach i miesiącach i trochę mnie to zniechęca. Czy nie można tego przyspieszyć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Reginka94 nie ma skrótu, który ominąłby budowanie wrażliwości. To nie jest kwestia braku dobrej metody tylko tego, że układ nerwowy i uważność rozwijają się w swoim tempie. Ktoś kto zaczyna oczekując efektów w tydzień, zazwyczaj albo sobie wmawia odczucia, albo zniechęca się i porzuca. Który scenariusz jest lepszy?


Odpowiedz
(@reginka94)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 108

@Cecylka no dobra, punkt dla ciebie. Ale jednak gdzieś musi być jakiś przedział — dwa tygodnie, dwa miesiące? Czy to jest naprawdę u każdego inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@oksanka64)
Połączone: 3 miesiące temu

Z moich notatek wynika że pierwsze wyraźne odczucia pojawiały się między trzecim a piątym tygodniem regularnej praktyki, ale kluczowe słowo to regularna. Trzy razy w tygodniu po piętnaście minut daje więcej niż raz w tygodniu przez godzinę.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: