Przepraszam że wchodzę z innym pytaniem, ale mnie niepokoi jedna rzecz z całego tego wątku — mówimy dużo o tym żeby 'rozdzielać co czuję od tego co interpretuję', i to brzmi słusznie. Ale czy jest jakaś metoda dla kogoś kto jeszcze nie wie co normalnie czuje w swoim ciele? Tzn. zanim będzie mogła oddzielić te warstwy, musi chyba najpierw mieć jakiś punkt odniesienia?
Dokładnie to robiłam zanim zaczęłam właściwe ćwiczenia z energią. Przez kilka dni tylko obserwowałam własne ciało o różnych porach — rano, wieczorem, po jedzeniu, po wysiłku. Dopiero kiedy wiedziałam jak 'brzmi cisza', zaczęłam rozróżniać czy coś jest sygnałem czy tłem.
Ale ile czasu to zajmuje? Bo słyszę 'kilka dni' i 'kilka tygodni' i zaczynam myśleć że zanim w ogóle dojdę do prawdziwych ćwiczeń to minie pół roku. Czy naprawdę nie ma skrótu?
Wtrącę się tu bo mam wrażenie że trochę gubimy wątek — mówimy o czasie dojścia do ćwiczeń, ale pierwotne pytanie w tym wątku dotyczyło zwiększania wrażliwości. Czy nie jest tak, że to 'skanowanie ciała' o którym mówi Wozka90 to właśnie jest jedno z tych ćwiczeń, a nie tylko wstęp do nich? Może to kwestia tego jak to nazwiemy i z jakim nastawieniem do tego siadamy.
