Ok, weszłam na astro.com i chyba coś znalazłam. Mam węzeł północny w... czekajcie, w czwartym domu? Czy dobrze czytam? Bo symbol tego węzła to taki łuk z kółeczkami po bokach, tak?
O, czyli Macierzanka nie ma jednak węzła w piątym. To ciekawe że i tak tak mocno czuła opis tego domu. Właśnie to mnie zastanawia w tej całej astrologii, że czasem czujemy pokrewieństwo z daną energią nawet jeśli nie mamy tam węzłów. Czy to w ogóle jest możliwe? Że na przykład planety w aspekcie do węzłów mogą dawać podobne odczucia?
Gabrysia, tak, jak najbardziej. Wenus na szczycie piątego albo w aspekcie do węzła północnego da ci zbliżone tematy do przepracowania. Albo władca piątego w napiętym aspekcie do południowego. Macierzanka, a co masz w czwartym poza węzłem? Jakieś planety?
No dobra, ale wróćmy do sedna tematu, bo nam wątek znowu odpłynął. Gabrysia, chciałem się zapytać o jedną rzecz, bo to mi chodzi po głowie od kilku postów. Ty mówisz że piąty dom to radość, twórczość, romanse. Ale co jeśli ktoś ma tam węzeł północny i jednocześnie Saturna? Bo Saturn w piątym to jest chyba jeden z najtrudniejszych układów dla tej energii.
Ja nie mam Saturna w piątym, ale mój brat chyba ma, i rzeczywiście jest takim typem co nigdy się nie potrafi po prostu bawić. Zawsze musi mieć cel, nawet na urlopie robi sobie plan. Myślicie że to może być właśnie to?
Słuchajcie, a ja chcę się wrócić do czegoś co Gabrysia mówiła dużo wcześniej, że węzeł północny w piątym to lekcja porzucenia kontroli. Ja to rozumiem, ale mam pytanie, czy można sobie jakoś pomóc w tym procesie? Bo samo wiedzenie że trzeba puścić kontrolę nic nie zmienia. Zastanawiam się czy jest jakiś rytuał albo coś konkretnego co można zrobić żeby tę energię piątki otworzyć.
Kamilka, a jak długo zanim poczułaś że coś się zmienia? Bo ja próbowałam kilka razy coś takiego robić bez celu i po chwili mi się nudzi i odkładam. Może po prostu nie mam węzła w piątym i to nie mój temat, a może po prostu nie daję sobie wystarczająco dużo czasu?
Przepraszam że wchodzę w środku, ale czytam ten wątek od dłuższego czasu i nie rozumiem jednej rzeczy podstawowej. Czy węzeł północny i południowy to są jakieś fizyczne ciała niebieskie, planety, czy to jest coś innego? Bo nie bardzo rozumiem skąd to się bierze w wykresie.
@Irenka_W Irenka dobrze tłumaczy. Dodam tylko że dlatego nazywa się to osią węzłów, bo to jest dosłownie oś przez cały wykres. I właśnie ta oś pokazuje kierunek tej karmicznej podróży, od południa do północy, od tego co znane do tego co trzeba zbudować. Powojka, masz godzinę urodzenia? Bo możesz sprawdzić gdzie masz swoją oś.
@Irenka_W Powojka, cieszę się że pytasz, bo to jest naprawdę fundament tego tematu i dobrze że to pada. Ja jak zaczynałam to samo tego nie rozumiałam i przez długi czas myślałam że węzły to jakieś planety. Irenka świetnie wyjaśniła. Dodam jeszcze że w kontekście tego wątku, węzeł południowy to jest ta energia którą przynosimy z poprzednich wcieleń, coś co mamy opanowane może zbyt dobrze, a północny to lekcja tego życia. I właśnie dlatego piąty dom jako miejsce węzła północnego jest takim wyzwaniem, bo ta radość i spontaniczność to coś czego trzeba się dopiero nauczyć.
@Gabrysia92 Dobra, rozumiem już czym są węzły. Ale mam teraz inne pytanie, bo Gabrysia napisała że węzeł południowy w jedenastym to znaczy że w poprzednich życiach byłaś mocno skupiona na grupach, przyjaźniach, ideach. I że teraz trzeba się od tego oderwać na rzecz piątego. Ale skąd wiadomo że ta interpretacja jest właśnie taka, a nie odwrotna? Kto to wymyślił i dlaczego akurat tak?
Zielarz, ale to trochę jest argument kołowy. Mówisz że działa jako mapa, ale skąd wiesz że działa? Bo ludzie rozpoznają się w opisach? Ludzie rozpoznają się w prawie każdym opisie jeśli jest wystarczająco ogólny. To jest ten klasyczny efekt Barnuma i chyba nie możemy go zignorować jeśli chcemy uczciwie rozmawiać o tym temacie.
Powojka, Faddi, Zielarz, słuchajcie, ten wątek jest naprawdę ważny i rozumiem sceptycyzm. Ale myślę że my tutaj nie rozmawiamy o dowodach naukowych. Rozmawiamy o języku symbolicznym który pomaga ludziom zrozumieć siebie. Czy ktoś z was miał konkretne doświadczenie z węzłem w piątym, które sprawiło że poczuliście że ten opis coś oddaje? Bo to mnie bardziej interesuje niż spór o metodologię.
Ja się wtrącę, bo mam właśnie takie doświadczenie. Sprawdziłam wcześniej i mam węzeł południowy w piątym, więc to jest odwrotnie niż temat wątku. Czy to znaczy że moje lekcje są odwrotne? Że mam za dużo tej energii zabawy i miłości i muszę się nauczyć czegoś innego?
Marzanka, a przy okazji, skoro masz tę energię piątego domu tak silną, to czy miewasz intensywne sny dotyczące miłości albo poprzednich związków? Pytam bo przy silnym węźle południowym w domu miłości i twórczości często mówi się że przeszłość bardzo mocno wyciąga przez sny właśnie. Można to przepracować przez pewne rytuały z księżycem, ale to już osobny temat.
Dominisia, zatrzymaj się chwilę. Sny o byłych partnerach to jest bardzo powszechne zjawisko i łączenie tego z węzłem południowym w piątym to jest właśnie ten efekt o którym Faddi mówił. Marzanka, to że śnisz o byłych to może być zwykłe przetwarzanie przez mózg nierozwiązanych emocji. Zanim przejdziemy do karmiki, warto zapytać czy są jakieś niedomknięte sprawy w twoich relacjach które mogłyby to wyjaśnić prościej.
Marzanka pyta o ważną rzecz. To jest klasyczne pytanie o to czy te poziomy się wykluczają. I szczerze, nie sądzę żeby się wykluczały, ale myślę że problem jest kiedy zaczynamy od karmiki zamiast od prostszych wyjaśnień. Zielarz, co ty na to, bo ty chyba masz w tej kwestii wyrobione zdanie?
A czy to w ogóle ma znaczenie skąd pochodzi ta wiedza o węzłach, z Indii czy skąd indziej? Ja pytam serio, bo nie rozumiem czy to jest jeden spójny system czy każdy astrologiczy dokleja co chce. Bo czytałem kilka różnych stron o węzłach i każda trochę inaczej to opisuje.
Tytus, Irenka, właśnie dlatego zawsze powtarzam żeby nie czytać wyizolowanych opisów tylko próbować zrozumieć cały system. W tym co ja rozumiem, oba są prawdą jednocześnie. Węzeł północny to jest coś trudnego bo jest nieznane, i jednocześnie to jest potencjał właśnie dlatego że w tym obszarze możemy się najbardziej rozwinąć. Napięcie i potencjał idą razem. Czy to ma sens?
Gabrysia, to ma sens, ale mam pytanko trochę z boku. Wcześnie Kamilka pisała o Chironie, i teraz myślę o tym że chyba widziałam też Chirona gdzieś w opisach piątego domu, coś o ranach związanych z miłością albo twórczoscią. Czy Chiron w piątym to jest podobna lekcja do węzła północnego w piątym czy to jest coś zupełnie innego?
Kamilka, to znaczy że jak masz Chirona i węzeł razem w piątym, to te dwie rzeczy się wzmacniają? Czy może jedno przeszkadza drugiemu? Bo ja mam właśnie węzeł północny w piątym i teraz zastanawiam się czy mój Chiron też tam jest, ale nie wiem jak to sprawdzić w tym samym miejscu co węzły...
Wracam do tego co Gabrysia mówiła kilka postów wyżej, że węzeł północny jest trudny bo nieznany. Ale mi nie wychodzi że to jest logiczne. Przecież inne trudne planety jak Saturn też są nieznane na początku, a Saturn to nie jest karma z poprzednich żyć tylko nauka w tym życiu. Skąd właściwie wiadomo że węzły dotyczą poprzednich żyć, a nie po prostu tego życia?
Zielarz, Faddi, ale chyba tu się trochę gubimy. Bo ten wątek zaczął się od konkretnego pytania o węzeł północny w piątym i czy to wpływa na zdolność do miłości. Czy możemy przez chwilę wrócić do konkretów? Czy ktoś z was, Zielarz, Faddi, macie ten węzeł albo znacie kogoś kto ma i możecie powiedzieć jak to wygląda w praktyce?
Ja mam pytanie może głupie, ale czy węzeł północny w piątym to znaczy że mam problem z zakochiwaniem się czy z utrzymaniem miłości? Bo to są dwie różne rzeczy. Zakochuję się bardzo szybko i intensywnie ale potem to jakoś odpływa. I nie wiem czy to jest ten wzorzec o którym mówicie.
Tytus, a jak to jest u ciebie z tymi zakochaniami, czy to są zawsze podobne osoby? Bo ja mam wrażenie że ciągle wpadam w ten sam typ i jakby ten wzorzec się powtarza. Myślałam że to przypadek ale może jednak coś głębszego.
Tytus i Marzanka, zatrzymajcie się chwilę. To co opisujecie, kółka emocjonalne i powtarzające się wzorce z podobnymi osobami, to jest klasyczny temat psychologiczny. Attachment style, schematy z dzieciństwa. To nie wymaga wyjaśnienia karmicznego. Nie mówię że karmika jest zła, ale może warto najpierw zapytać, skąd pochodzi ten wzorzec w tym życiu?
Marzanka ma rację że można pracować na obu poziomach. Ale Vladi też ma rację że często ludzie sięgają po karmikę właśnie dlatego żeby nie dotykać trudniejszej psychologicznej prawdy. To nie jest zarzut, to obserwacja. Czy ktoś tu robił oboje, psychologię i astrologię, i może powiedzieć jak to wyglądało razem?
