Weszłem na to Astro.com o którym pisała Selenka i udało mi się zrobić mapę! Mam Wenus w Strzelcu w 5. domu. Sprawdzałem teraz co to oznacza i wszędzie pisze o romansach i o tym że szukam w miłości zabawy i lekkości. Ale moje pytanie jest takie - 5. dom to nie jest ten 9. o którym tu mówiłyście jako wskaźnik zagranicy. Czy to znaczy że u mnie to przyciąganie obcokrajowców będzie słabsze?
A ja mam pytanie bo trochę zginęłam w tej dyskusji. Mówiłyście o 9. domu jako wskazniku zagranicy. A co jak ktoś ma Wenus w Strzelcu ALE w 3. domu? Bo wydaje mi się że ktoś o tym wspominał wcześniej albo nie, może się myliłam. 3. dom to chyba sąsiedztwo i komunikacja tak?
Dobra, sprawdziłam w końcu to Astro.com i mam Wenus w Strzelcu w 7. domu! Czy to nie jest ten dom od partnerów i związków? Bo jak tak, to trochę mnie to zastanawia w kontekście całej tej rozmowy o zagraniczności partnerów. Czy 7. dom w Strzelcu to jakiś szczególny układ? Przepraszam że tyle pytam, ale ta rozmowa mnie bardzo wciągnęła 🙂
o rany, trochę tak. Mój chłopak jest z małego miasta ale ciągle planuje wyjazdy i mówi o przeprowadzce za granicę. Nie wiem czy to liczy jako 'zagraniczny partner' w sensie astrologicznym ale coś w tym jest chyba 🙂 A co z tym Jowiszem retrograde o który pytałam wcześniej - mam go w 7. domu też, sprawdziłam. Judytka mówiła że to ważne w którym domu stoi.
Przepraszam że wchodzę z boku, ale to co napisała Judytka bardzo mnie zastanowiło - czy to samo dotyczy Jowisza R gdy jest u mężczyzny? Bo trochę mam wrażenie że ta dyskusja jest dużo bardziej o doświadczeniach kobiet i zastanawiam się czy te układy działają tak samo niezależnie od płci.
Wracając do głównego wątku, bo trochę od Wenus w Strzelcu odpłynęłyśmy - chciałam zapytać o coś konkretnego. Selenka pisała na początku że jej partnerzy często mieli związek z zagranicą. U mnie tak nie było - mąż jest Polakiem przez i przez, ale mam Wenus w Strzelcu. Czy ktoś zna przypadki gdzie ta 'zagraniczność' przejawia się w zupełnie inny sposób, np. przez hobby, pracę, zainteresowania? Bo u nas to chyba tak właśnie działa.
Czytam od jakiegoś czasu i chcę dorzucić coś z innej strony bo zajmuję się głównie numerologią, ale te energie się dużo pokrywają. Liczba ścieżki życia 3 albo 9 bardzo często koreluje z tym co opisujecie przy Wenus w Strzelcu - taka potrzeba przekraczania granic, dosłownie i w przenośni. Ciekawe czy ktoś z Was kto ma Wenus w Strzelcu sprawdził swoją ścieżkę życia.
Dobre że Martynka to zaznaczyła, bo mieszanie systemów bez świadomości może dawać dziwne wyniki. Ja osobiście stosuję zasadę że jeden system naraz - albo patrzę na mapę astrologiczną, albo na numerologię, ale nie próbuję jednocześnie łączyć wyroków z obu. Inaczej można udowodnić dosłownie wszystko każdemu.
No dobra, ale wracając do tego co Judytka napisała o dwóch przekładach - mam konkretne pytanie do całej dyskusji. Jeśli Wenus w Strzelcu w 7. domu i ścieżka życia 9 mówią to samo, ale nieco inaczej, to skąd wiadomo który przekład jest 'wierniejszy'? Bo to jednak ma znaczenie jeśli chcesz z tego wyciągnąć jakiś wniosek o tym czego szukasz w partnerze.
Wrzucę tu coś co może zmienić kierunek tej dyskusji. Wenus w Strzelcu - czy ktoś z was sprawdził aspekty które robi ta Wenus? Bo samo umiejscowienie w znaku to tylko część obrazu. Mam na myśli konkretnie - czy wasza Wenus ma jakiś aspekt do Jowisza? Bo jeśli tak, to zagraniczny motyw staje się dużo wyraźniejszy i bardziej dosłowny.
Bardzo dziękuję Sauwak i Selenka za to wyjaśnienie bo właśnie sprawdzałem swoją mapę i mam coś co wygląda jak trygon Wenus-Jowisz, ale nie jestem pewien czy dobrze to czytam. Czy trygon to jest ten dobry aspekt? I czy to oznacza że mam naturalną skłonność do partnerów z dalekich stron?
Przy okazji tego co piszecie o aspektach - chcę dopowiedzieć coś do głównego tematu. Sprawdziłam właśnie swój trygon Wenus i faktycznie mam go do Saturna, nie Jowisza. I zastanawiam się czy to dlatego mój mąż jest tak 'przyziemny' w sensie geograficznym - żaden wyjazd, żadna zagranica. Saturn ściąga na ziemię?
Słuchajcie, bo ta dyskusja o aspektach bardzo mnie wciąga, ale mam pytanie które może trochę przewróci to do góry nogami - czy macie poczucie że te aspekty opisują to czego szukacie, czy to co dostajecie? Bo to dwie różne rzeczy. Wenus-Jowisz może ci mówić że przyciągasz partnerów z dalekich stron, ale nie że ich szukasz świadomie.
Wchodzę bo ta rozmowa o wzorcach kontra przepowiednia to dokładnie to gdzie większość ludzi się gubi. Mapa urodzeniowa to nie jest plan przyszłości, to opis energii z którymi przychodzisz. Co z nimi zrobisz - to już zależy od ciebie. Wenus w Strzelcu mówi o tym jak kochasz i co cenisz, nie kogo poślubisz.
Ja mam koleżankę z Wenus w Strzelcu, która nigdy nie miała zagranicznego partnera ani żadnego związku z daleką geografią, ale jest tłumaczką i cały jej związek z mężem zaczął się przez wspólne projekty tłumaczeniowe - on tłumaczy, ona tłumaczy. Jakby zagranica była w języku a nie w paszporcie.
O, to jest coś! To co napisała Martynka o jeziku mi sie skojarzyło z moim ex - był Polakiem ale fascynował sie japonskim i stale oglądał japońskie filmy. Mam Wenus w Strzlcu i nigdy nie myślałam o tym w ten sposób - że zagranica w związku może być kulturowo a nie geograficznie. Czyy to jest to samo co pisała Selenka wcześniej o różnicach kulturowych bez geografii?
nie wiem, nie znałam wtedy nic z astrolgii. Ale teraz żałuję że nie zapytałam 🙂 A tak właściwie - czy można sprawdzić czyjąś mapę jeśli się wie datę i miejscę urodzenia ale nie godzinę? Bo jego godziny nie pamiętam.
Tak, wygenerowałm mapę bez godizny i wyszło że ma Jowisza w Wadze i Saturna w Strzelcu! Ten Saturn w Strzelcu to chyba ciekawe w kontekście tego co mówiła Selenka o granicach, nie? Że on przez tego Japońskiego po prostu miał Strzelca w naturze ale przez Saturna było to jakoś poważnie traktowane.
To co pisze Fela jest dla mnie jednym z ciekawszych przykładów w tym wątku - bo tutaj nie było zagranicznego partnera, nie było fizycznej odległości, ale był ktoś kto żył w innych światach w głowie. I Wenus w Strzelcu na to zareagowała. Czy ktoś z was miał podobnie - czyli partner był fizycznie lokalny ale mentalnie gdzieś zupełnie daleko?
Ten wątek z Hilarym jest bardzo interesujący bo potwierdza coś co zapisuję od dłuższego czasu w moich notatkach - Jowisz w aspekcie do Wenus nie tyle przyciąga 'dalekich geograficznie' partnerów, co partnerów którzy reprezentują inny świat w jakimkolwiek sensie. Granica może być fizyczna, kulturowa, pokoleniowa, światopoglądowa. Hilary, czy te różnice w twoich związkach były raczej źródłem napięcia czy przyciągania?
Słucham tej rozmowy i mam wrażenie że opis 'partnerzy z innego świata' pasuje do prawie każdego. Kto ma partnera który jest identyczny pod każdym względem? Może tutaj znowu wpadamy w ten schemat że każdy dopasowuje opis do swojego życia i myśli że mapa 'zadziałała'?
Karrot porusza coś ważnego ale ja bym odwróciła pytanie - skąd to 'lubienie' pochodzi? To że ktoś świadomie szuka konkretnego typu partnera też gdzieś się bierze. Mapa dla mnie opisuje właśnie te głębsze preferencje których sami nie zawsze rozumiemy. Nie twierdzę że mapa to zrobiła - twierdzę że mapa to opisuje. To subtelna różnica ale podstawowa.
Mam pytanie do Sauwaka bo wraca do mnie temat z tytułu wątku - a Jowisz wsteczny? Selenka na początku pytała o Jowisza retrogradacyjnego i trochę o tym zapomniano. Czy jeśli ktoś ma Jowisza wstecznego i do tego Wenus w Strzelcu, to ten wzorzec z 'innością partnera' działa jakoś inaczej?
@Sauwak To co napisał Sauwak o Jowiszu wstecznym i tej uwewnętrznionej energii - czy to może tłumaczyć to poczucie \'dobrego szczęścia którego brak\'? Bo Selenka pytała o to na początku i chyba nikt nie odpowiedział wprost. Jowisz retro nie zabiera szczęścia ale może sprawia że człowiek trudniej je rozpoznaje kiedy już przychodzi?
@Gienia Dokładnie o to mi chodziło od początku i cieszę się że Gienia to wyłapała. Mam Jowisza retrogradacyjnego i mam właśnie to uczucie - że coś dobrego się dzieje ale jakby przeze mnie albo ze mną, a nie do mnie. Jakbym musiała sama tworzyć to szczęście zamiast na nie trafić. W kontekście Wenus w Strzelcu - moi partnerzy przyciągali mnie, ale zawsze miałam wrażenie że to ja robię całą robotę żeby ten związek w ogóle zaistniał.
@Selenka To co opisuje Selenka z tym \'tworzeniem szczęścia od środka\' bardzo mi się kojarzy z czymś co sprawdzałam kiedyś w numerologii - liczba 7 działa podobnie, jakby energia wchodziła do środka zamiast na zewnątrz. Zastanawiam się czy to w ogóle porównywalne, ale czy ktoś kto ma Jowisza retro czuje też że musi bardziej pracować na efekty niż inni? Że coś nie przychodzi samo?
@Selenka Selenka, to co opisujesz to według mnie jeden z najlepszych możliwych opisów Jowisza retro jakie słyszałem - i nie mówię tego żeby pochlebić, tylko że większość ludzi albo mówi \'mam pecha\' albo \'mam szczęście\', a ty trafiłaś w coś znacznie subtelniejszego. Ale chcę dopytać - czy masz wrażenie że to \'szczęście tworzone od środka\' pojawia się tylko w miłości czy też w innych obszarach życia?
