Mam pytanie, które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Mam Wenus w Strzelcu w mapie urodzenia i zauważyłam, że praktycznie każdy mężczyzna, którym się poważniej interesowałam, albo pochodził z innego kraju, albo mieszkał za granicą, albo przynajmniej ciągle planował wyjazd. Czy to naprawdę może być związane z tym położeniem? I drugie pytanie - słyszałam, że Jowisz retrogradacyjny mocno komplikuje te sprawy, bo niby ogranicza to szczęście, które Strzelec standardowo daje. Ktoś miał podobnie?
Ciekawe, bo właśnie o Wenus w Strzelcu czytałem ostatnio. Podobno ta pozycja daje przyciąganie do wszystkiego, co egzotyczne, dalekie, nieznane. Ale czy to znaczy, że to partner musi być z zagranicy, czy raczej że ty sama szukasz czegoś 'dalekiego' emocjonalnie? Rozróżnienie mi umknęło przy lekturze.
Zapisałam sobie to pytanie, bo mam znajomą z Wenus w Strzelcu i faktycznie jej historia miłosna to istna mapa świata - Włoch, Holender, teraz coś się kręci z Hindusem. Zastanawiam się, czy w jej mapie jest też ten retrogradacyjny Jowisz, bo ona mimo tych wszystkich znajomości jest raczej pechowa w miłości. Zapytam ją o datę urodzenia.
Ja nie mam Wenus w Strzelcu, ale mam partnera z innego kraju i sprawdziłam - mam Wenus w kwadracie z Jowiszem. Nie wiem czy to powiązane, ale skoro już jesteśmy przy Jowiszu, to może aspekty do Wenus też coś tu mówią? Czy tylko retrogradacja Jowisza ma znaczenie w tym kontekście?
@Sauwak Mój Jowisz jest retrogradacyjny w natalu, tak. I właśnie dlatego pytam, bo czytałam różne interpretacje i są ze sobą sprzeczne. Jedni mówią, że to utrudnia szczęście, inni że po prostu przesuwa je na późniejszy etap życia. Sauwak, jak ty to rozumiesz?
@Selenka retrogradacja Jowisza w natalu to nie jest brak szczęścia - to raczej szczęście, które wymaga świadomej pracy albo przychodzi przez wewnętrzny rozwój, a nie zewnętrzne okoliczności. Ale w kontekście relacji i Wenus w Strzelcu... to może oznaczać, że zagraniczny partner przyciąga, ale związek wymaga od ciebie więcej wysiłku niż u kogoś bez tego retro. Czy czułaś, że te relacje z \'zagranicznymi\' były jakoś bardziej skomplikowane?
@Selenka Ojej, to bardzo ciekawe co piszecie. Ja mam Wenus w Strzelcu i totalnie nie wiedziałam że to może mieć związek z tym, że mój chłopak jest z Ukrainy. Myślałam że to po prostu przypadek. Czy mogłabyś, Selenka, powiedzieć gdzie szukałaś tych interpretacji? Chętnie bym poczytała więcej.
Słuchajcie, mam pytanie z innej strony. Zakładamy że Wenus w Strzelcu przyciąga obcokrajowców - ale co z domem, w którym stoi ta Wenus? Bo Wenus w Strzelcu w 7. domu to pewnie co innego niż Wenus w Strzelcu w 3. czy w 9. Może dlatego jedni mają ten efekt bardzo wyraźny, a inni zupełnie nie?
Ja z numerologicznej strony dodam tylko tyle - osoby z liczbą przeznaczenia 9 (co odpowiada Strzelcowi energetycznie) mają bardzo podobny wzorzec do tego co opisujecie. Moje obliczenia dla kilku znajomych z tym wzorcem pokazały, że większość ważnych relacji miała w sobie element 'odległości' - nie zawsze geograficznej, ale zawsze jakiegoś dystansu. Nie wiem czy to koincydencja, ale wrzucam do wspólnego garnka.
Bardzo dziękuję za ten wątek, naprawdę wiele mi rozjaśnił. Ja też mam Wenus w Strzelcu i zawsze myślałem że to przypadek że kobiety które mnie interesowały były albo z innych miast bardzo odległych, albo ciągle w rozjazdach. Teraz patrzę na to inaczej. Ale mam pytanie - czy da się jakoś 'uspokoić' tę energię Wenus w Strzelcu, jeśli ktoś nie chce szukać miłości w takich odległościach?
Właśnie to samo sobie pomyślałam czytając posty. U mnie Wenus jest w Strzelcu i mój mąż jest z Polski, ale ma takie poglądy i styl życia jakby był z innego świata. Może naprawdę chodzi o dystans, a nie koniecznie paszport.
Przeczytałam cały wątek i mam wrażenie, że mieszacie kilka różnych rzeczy naraz. Wenus w Strzelcu to jedna kwestia, Jowisz retrogradacyjny to druga, dom Wenus to trzecia. Każde z osobna jest jakimś wskazaniem, ale razem mogą się wzajemnie modyfikować albo wręcz osłabiać. Zanim wyciągniecie wnioski, czy ktokolwiek z was siedzi z całą mapą przed sobą i patrzy na synastrie z tymi partnerami z zagranicy? Bo to by dopiero powiedziało coś konkretnego.
I właśnie dlatego uważam, że zanim będziemy wyciągać wnioski, trzeba by zobaczyć całą mapę danej osoby. Wenus w Strzelcu bez kontekstu to jak jeden puzzel bez reszty obrazka. Ale do pytania Selenki o Jowisz retrogradacyjny - mam wrażenie, że to pojęcie 'brak dobrego szczęścia' jest mocno uproszczone i trochę straszy ludzi bez powodu. Sauwak, czy miałeś kiedyś klienta, u którego Jowisz R naprawdę blokował coś konkretnego w relacjach, czy to jednak zawsze była kwestia interpretacji?
Ale czy to znaczy, że osoby z Jowiszem R mają po prostu trudniejszą drogę do szczęścia w miłości? Bo jak tak czytam te opisy, to trochę się zaczynam bać. Mój chłopak ma właśnie Jowisza retrogradacyjnego i zastanawiam się teraz czy to wpływa na nas jako parę...
Ja mam pytanie, bo trochę mi umknęło w tej dyskusji. Mówimy o Wenus w Strzelcu i o przyciąganiu obcokrajowców, ale czy ktoś sprawdzał, co ma osoba z zagranicy, która ląduje w związku z kimś z tą pozycją? Bo może to jest dwustronne i tamta osoba też ma jakiś wskaźnik który ją przyciąga ku nam?
Ja próbowałam zajrzeć w mapę swojego partnera i ma Neptuna mocno zaznaczonego. Nie wiem czy to istotne dla tego tematu, ale podobno Neptun w 7. domu też coś mówi o typie przyciąganych partnerów. Chociaż on jest z Polski, więc może tu chodzi o coś innego. Gienia, ty wspominałaś wcześniej o domach, co ty na to?
Dziękuję że wróciliście do tego wątku z domami, bo właśnie to mnie teraz zastanawia u siebie. Wspominałem że mam Wenus w Strzelcu, ale nie sprawdzałem dokładnie który to dom. Czy jest jakaś prosta metoda żeby to ustalić bez płatnego astrologa? Serio pytam, bo trochę się gubię w tych obliczeniach.
Przepraszam że wchodzę, ale macie może pojęcie jak to działa jak ktoś nie zna swojej godziny urodzin? Bo u mnie w domiu nikt nie pamięta a w szpitalu powiedzieli ze dokumenty z tamtych lat nie mają godzin. Pytam bo też mam Wenus w Strelcu i ta dyskusja mnie wciągnęła.
Przy okazji tej kwestii godziny urodzenia - w numerologii nie potrzeba godziny i można całkiem dużo odczytać bez tego. Wspominam bo dla tych, którzy nie mają pełnych danych, numerologia może być uzupełnieniem. Chociaż zdaję sobie sprawę, że to nie jest to samo co pełna mapa.
Mnie zastanawia jedno. Rozmawiamy o tym co przyciąga, ale co z utrzymaniem takiego związku? Bo mój mąż jest z Polski, ale ten 'obcy' element o którym pisałam wcześniej - z czasem to bywa trudne. Czy Wenus w Strzelcu coś mówi o tym jak taka osoba funkcjonuje w długiej relacji z kimś 'odmiennym'?
@Sauwak To co mówisz Sauwak bardzo mi pasuje do obserwacji mojej znajomej. Ona co prawda zmieniała partnerów, ale między związkami intensywnie podróżowała. Jakby potrzebowała tego zewnętrznego bodźca niezależnie od tego czy była w relacji czy nie. Zapisałam sobie to słowo \'restlessness\' bo chyba lepiej opisuje tę energię niż \'chęć zmiany\'.
@Judytka67 To trochę niepokojące, bo mój chłopak z Ukrainy jest właśnie taką osobą. Ciągle chce nowych planów, nowych miejsc, nowych pomysłów. Myślałam że to jego charakter, ale może to właśnie ta energia Strzelca gdzieś w jego mapie? Muszę sprawdzić gdzie on ma Wenus, bo nie miałam o tym pojęcia. Czy to może być zbieżność?
@Sauwak Ta dyskusja poszła w bardzo fajnym kierunku, bo zaczęłyśmy od pytania czy Wenus w Strzelcu przyciąga obcokrajowców, a teraz pytamy co się dzieje gdy już taki związek istnieje. Mam wrażenie że Sauwak ma rację z tym zapotrzebowaniem na przestrzeń. U mnie to wygląda tak, że jeśli w związku za bardzo \'osiedlę się\' psychicznie, zaczynam szukać czegoś świeżego. Nie wiem czy to moja Wenus czy jeszcze coś innego w mapie.
@Selenka To co Selenka napisała o przestrzeni mi się zgadza, ale mam pytanie - czy to znaczy, że Wenus w Strzelcu po prostu nie nadaje się do stabilnych, długich związków? Bo rozumiem zapotrzebowanie na wolność, ale czy to nie jest trochę sprzeczne z ideą partnerstwa?
Odpowiadając na to pytanie Sauwaka - tak, to jest dokładnie to. Mój poprzedni partner potrzebował codziennego potwierdzania, że jestem i że jestem jego, i po jakimś czasie to mnie zaczęło dusić bardziej niż cokolwiek innego. Nie chodziło o to że nie chciałam być w związku, chodziło o to że ta stała kontrola odbierała mi coś co czułam jako podstawowe. Ale wracając do pytania Karrota - czy ktoś zna kogoś z Wenus w Strzelcu kto jest w długim szczęśliwym związku? Bo ja znam i właśnie zastanawiam się co tam działa.
Właśnie czytam tę dyskusję i mam takie obserwacje z własnego życia. Mój mąż nie jest z zagranicy, ale zawsze mówię że ma duszę podróżnika i nie mogę go zatrzymać w miejscu dłużej niż kilka miesięcy bez jakiegoś nowego projektu. Nie wiem co ma w mapie, ale to co tu opisujecie bardzo mi odpowiada. Czy Wenus w Strzelcu może się tak samo objawiać przez ciągłe nowe projekty zawodowe zamiast przez fizyczne podróże?
Wracając do tego co mówiłyście o przestrzeni i długich związkach - ja mam Wenus w Strzelcu i jestem z mężem już dziewięć lat. Myślę że to co nam pomagało to to, że on ma bardzo stabilny grunt pod nogami i nigdy nie próbował mnie zatrzymywać. Wręcz przeciwnie, to on często proponował żebym jechała z koleżankami gdzieś sama albo zajęła się jakimś nowym pomysłem. Czy to możliwe że kompatybilność z Wenus w Strzelcu wynika właśnie z charakteru partnera, nie jego pochodzenia?
