Zastanawiam się nad czymś, co mnie trochę nurtuje od jakiegoś czasu. Mam Merkurego retrogradowego w domu dziesiątym w natalu i zawsze słyszałam, że to trudna pozycja dla kariery - opóźnienia, powroty do starych miejsc pracy, przebranżowienia. Ale ostatnio trafiłam na coś o Części Losu i jej ciemniejszym odpowiedniku, czymś co się nazywa Częścią Nieszczęścia albo Część Ducha - i zaczęłam się zastanawiać, czy to nie jest tak, że ta pozycja Merkurego w dziesiątym wskazuje nie tyle na trudności, co na powtarzalność pewnych schematów zawodowych. Czy ktoś miał do czynienia z tym powiązaniem? Bo nie bardzo wiem, jak to razem złożyć w całość.
@Teodozja_W To ciekawe pytanie, ale najpierw powiedz mi - masz Merkurego retro tylko w natalu, czy ostatnio przeszłaś przez tranzyt Merkurego retro w dziesiątym? Bo to zupełnie różne rzeczy i często są ze sobą mylone. Natalne retro to stały wzorzec w charakterze i podejściu do kariery, a tranzyt to chwilowe zakłócenie. Zanim pójdziemy dalej, to warto ustalić, o której sytuacji mówimy.
@Teodozja_W Och, ja też mam pytanie bo właśnie uczę się podstaw i nie do końca rozumiem - co to znaczy, że Merkury jest retrogradowy w natalu? Czyli ta planeta szła wstecz w momencie urodzenia? I czy to naprawdę tak bardzo wpływa na karierę? Słyszałam różne opinie na ten temat i trochę się pogubiłam.
Wróćmy do tej Części, o której wspomniałaś na początku. Mam wrażenie, że chodzi ci o Część Ducha albo o Lot Fortuny i jego odwrócenie. W tradycyjnej astrologii hellenistycznej jest coś takiego jak Część Ducha, która jest niejako lustrzanym odbiciem Części Losu. Jeśli Część Losu wskazuje na obszar, gdzie coś do nas przychodzi niejako z zewnątrz, to Część Ducha dotyczy tego, co generujemy świadomą wolą. Ale co to ma wspólnego z Merkurym retro w dziesiątym - tego do końca nie rozumiem. Możesz rozwinąć skąd ten trop?
Hej, a czy to nie jest tak, że jak coś idzie nie tak w pracy to po prostu trzeba zmienić pracę? Nie rozumiem czemu planety mają z tym coś wspólnego. Może Merkury retro to po prostu kwestia Mercury retrograde na TikToku i ludzie za dużo w to wierzą? Pytam serio, bo naprawdę nie kumam połączenia między planety a karierą.
Merkury w Koziorożcu retro to zupełnie inna energia niż powiedzmy Merkury w Gemini retro. Koziorożec sam w sobie jest poważny, pracowity, powolny - i retro tutaj może faktycznie dawać taką tendencję do wracania do starych zobowiązań zawodowych, do niezakończonych projektów. Ale mnie bardziej ciekawi to, co Filomena_G zaczęła wątek o Części Ducha - czy ktoś tutaj ma doświadczenie z liczeniem tej Części w natalnym i sprawdzaniem gdzie ona wypada?
Liczyłam raz dla siebie. Część Ducha wychodzi mi w szóstym domu, co jest trochę przerażające jeśli myśleć o tym jak o obszarze świadomego działania, bo szósty dom to między innymi służba i codzienne obowiązki. Ale nie czuję, żeby to opisywało jakieś szczególne nieszczęście. Bardziej mam wrażenie, że to po prostu wskazówka, gdzie trzeba włożyć świadomy wysiłek. Skąd ten pomysł, że Część Ducha to obszar nieszczęścia? Bo to mnie trochę niepokoi jako interpretacja.
Część Nieszczęścia to rzeczywiście osobna Arabska Część i liczy się inaczej niż Część Losu. Dla dziennego urodzenia to ASC plus Saturn minus Księżyc, dla nocnego odwracasz Saturn i Księżyc. Ale tutaj zaczyna się problem interpretacyjny - część astrologów uważa ją za wskaźnik obszarów, gdzie napotykamy opór i trudności, inni że to miejsca karmy lub długów. Powiązanie tego z Merkurym retro w dziesiątym brzmi jak dość zaawansowana synteza kilku systemów na raz. Gdzie ta Część Nieszczęścia wypada w twoim natalu?
Przepraszam, że wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale czy to obliczanie Arabskich Części można gdzieś zrobić automatycznie? Bo sama też chciałabym sprawdzić gdzie mi wypada ta Część Nieszczęścia, ale z ręcznym liczeniem stopni jestem kompletnie zielona. I bardzo dziękuję za te wyjaśnienia, bo dzięki temu zaczynam rozumieć jak to w ogóle działa.
Astro.com liczy większość Arabskich Części automatycznie, wystarczy wejść w rozszerzone opcje wykresu. Ale wracając do samego tematu - mnie zastanawia coś innego. Merkury retro w dziesiątym domu to wzorzec powtarzania w karierze, okej. Ale to powtarzanie nie musi być negatywne, prawda? Może to po prostu ktoś, kto wraca do zawodów, miejsc lub projektów, żeby je dopracować? Znam osobę z podobną pozycją i ona dwukrotnie wracała do tej samej firmy na wyższe stanowiska. To chyba nie jest błędne koło tylko spirala.
Ja mam trochę inne doświadczenie jeśli chodzi o powtarzalność w karierze i nie wiem czy to Merkury retro za to odpowiada, bo nie mam go w dziesiątym, ale mam podobne poczucie wracania do tych samych schematów zawodowych. Zastanawiam się czy to może być coś innego w natalu, bo od kilku lat pracuję w zupełnie różnych miejscach ale za każdym razem kończę na tym samym - robię więcej niż wynika z umowy i czuję się niedoceniony. To brzmi jak wzorzec nie jak przypadek. Czy to może być szósty dom?
Dobra, spróbuję policzyć. Ascendent mam w 14 stopniu Barana, Saturn w 22 stopniu Wagi, Księżyc w 8 stopniu Bliźniąt. Urodzenie dzienne, więc wzór to ASC plus Saturn minus Księżyc. Tylko jak to w ogóle przeliczam na stopnie ekliptyki? Ballen, pisałeś o liczeniu od 0 Barana, ale czy Baran to 0, Byk to 30, Bliźnięta 60 i tak dalej?
Tak, dokładnie ten porządek. Baran 0-29, Byk 30-59, Bliźnięta 60-89, Rak 90-119, Lew 120-149, Panna 150-179, Waga 180-209, Skorpion 210-239, Strzelec 240-269, Koziorożec 270-299, Wodnik 300-329, Ryby 330-359. Więc Ascendent w 14 Barana to 14 stopni. Saturn w 22 Wagi to 180 plus 22, czyli 202. Księżyc w 8 Bliźniąt to 60 plus 8, czyli 68. Liczysz: 14 plus 202 minus 68. Ile wychodzi?
Tak, 120 stopni to początek Lwa, więc 148 to 28 stopień Lwa. I teraz pytanie - który dom masz w Lwie? To wyznaczy, w którym obszarze życia ta Część Nieszczęścia ci wypada.
Zaraz, to trochę zmienia obraz sytuacji w stosunku do tego, czego szukałaś. Jeśli Część Nieszczęścia wypada w piątym, a nie w dziesiątym, to może te zawodowe powtórzenia, o których mówiłaś, mają inne symboliczne źródło? Merkury retro w dziesiątym to nadal wzorzec kariery, ale ta Część akurat go nie wzmacnia bezpośrednio.
@Teodozja_W To jest właśnie ten problem z nazwami Arabskich Części - brzmią bardzo donosicielsko. Część Nieszczęścia nie jest wyrokiem na piąty dom. Pytanie raczej brzmi, jak Teodozja_W subiektywnie doświadcza tej sfery. Czy te obszary, które piąty dom opisuje, faktycznie przynoszą jakiś powtarzający się ból albo poczucie niespełnienia?
@Sennaria Jak tak piszesz, Sennaria, to... właściwie tak. Miałam kilka prób twórczych, każda urywała się w połowie. Romans, który wyglądał obiecująco, skończył się tak samo jak poprzedni. Ale to chyba przypadek, nie? Natomiast wróćmy do kariery, bo to mnie najbardziej nurtuje. Merkury retro w dziesiątym i ta Część Nieszczęścia w piątym - czy one w ogóle na siebie wpływają?
@Teodozja_W To, że Część Nieszczęścia jest w piątym, nie odcina jej od dziesiątego. Merkury jako władca twojego trzeciego i szóstego domu i tak siedzi w dziesiątym. Pytanie raczej, co rządzi twoim piątym domem. Przy Ascendencie w Baranie, piąty dom to Lew, więc władcą będzie Słońce. Gdzie masz Słońce?
Szczerze to już się pogubiłem w tych wszystkich liczbach i domach. Ale mam pytanie z innej beczki - skoro ta Część Nieszczęścia wyszła w piątym, a nie w dziesiątym gdzie jest Merkury, to czy ten cały wątek z 'kariera opiera się na powtórzeniu' w ogóle ma potwierdzenie w tym natalu? Nie mówię złośliwie, po prostu zaczynam się zastanawiać czy nie szukamy tam gdzie jest jasno a nie gdzie się zgubiło.
Wróćcie na chwilę do tego co Sennaria powiedziała wcześniej, bo to mnie uderzyło. Pytała jak odróżnić błędne koło od spirali w tych zawodowych powtórzeniach. Teodozja_W, jak ty sama to czujesz? Masz wrażenie, że te powroty do podobnych sytuacji w pracy to jest kręcenie się w kółko, czy jednak za każdym razem jest jakiś postęp, nawet jeśli niewidoczny?
To brzmi właśnie jak ten drugi wariant. I jeszcze jedna rzecz, bo w snach też często mam do czynienia z tym motywem - wracanie do znanych miejsc, ale zmienionych. Symbolicznie to właśnie spirala, nie pętla. Ciekawe, że twój Merkury retro opisuje coś podobnego na poziomie zawodowym.
Czytam ten wątek od początku i mam proste pytanie, przepraszam jeśli to głupie. Czy Merkury retro w natalu to jest w ogóle rzadkość? Bo wszyscy o tym mówią jak o czymś wyjątkowym, a ja niedawno sprawdzałam swój horoskop i też mam kilka planet retrogradowych i nie wiedziałam, że to takie ważne.
Mam Wenus, Marsa i Saturna retro. To dużo? Zaczęłam się zastanawiać, czy to znaczy, że te planety działają słabiej czy jakoś inaczej?
@Ballen Tak, wróćmy, bo trochę nam to uciekło. Ballen wspomniał, że Słońce jako władca piątego domu w dziewiątym jakoś się łączy z Merkurym w dziesiątym. Mogę prosić o rozwinięcie? Bo nie do końca rozumiem, co ta zależność daje.
@Teodozja_W Słońce w dziewiątym to władca sfery twórczości i radości, który siedzi w domu filozofii, dalekich podróży, poszukiwań sensu. Merkury retro w dziesiątym to komunikacja i myślenie skierowane na karierę, ale odwrócone do wewnątrz. Oba te wskaźniki razem mogą sugerować, że to co napędza twoje zawodowe powroty, ma głębsze ideowe korzenie. Wracasz nie dlatego, że utknęłaś, tylko dlatego że szukasz czegoś, co ta praca powinna ci mówić.
@Teodozja_W To jest bardzo podobne do pewnego motywu, który pojawia się w snach - powrót do miejsca nie dlatego, że się jest uwięzionym, ale dlatego że poprzednim razem coś zostało niedokończone. Teodozja, jak ty to czujesz? Jak wróciłaś do tej branży na innych warunkach, miałaś poczucie, że coś dopinasz, czy raczej że zaczynasz od nowa?
@Sennaria Chyba dopinasz jest bliższe. Wróciłam z jakimś konkretnym przekonaniem, czego nie chcę powtarzać. I faktycznie dużo rzeczy zrobiłam inaczej. Ale to trochę dziwne, że trzeba było wracać żeby to zobaczyć, nie?
