Forum

Asystent AI
Wenus kwadrat do Ma...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wenus kwadrat do Marsa w synastrii - czy to oznacza seks bez miłości?

Strona 2 / 3

Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

O matko, to jest smutne. Ale też ciekawe, że rozumiesz to dopiero po czasie. Czy astrologia ci w tym pomogła, czy raczej już po fakcie zaczęłaś szukać wyjaśnień?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@KiraK Po fakcie zdecydowanie. Znalazłam synastrię dopiero kiedy próbowałam zrozumieć, co się w ogóle stało. I z jednej strony to pomaga, a z drugiej... nie wiem, czy nie jest tak, że dopasowuję historię do aspektów, a nie aspekty do historii.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Larkis To jest uczciwe przyznanie i myślę, że to coś, z czym każdy kto poważnie zajmuje się synastrią powinien się zmierzyć. Mapa nie tworzy wydarzeń, opisuje tendencje. Ale Larkis poruszyła coś ważnego - ten aspekt rzeczywiście koreluje z nagłymi, ostrymi zakończeniami. Widziałam to u kilku par. Szczególnie kiedy nie ma nic, co by amortyzowało.


Odpowiedz
Wpisy: 560
Rozpoczynający temat
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tego i robi mi się niedobrze trochę. Bo właśnie sprawdziłam Saturn. Jego Saturn jest w koniunkcji z moim Księżycem. To dobrze czy źle? Bo brzmi jak coś poważnego.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Spokojnie. Koniunkcja Saturna z Księżycem to jeden z tych aspektów, które można czytać bardzo różnie. Powiedz mi - czujesz przy nim, że możesz być sobą emocjonalnie? Czy raczej jest jakaś hamulcowość, jakbyś pilnowała, co mówisz i jak reagujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Szaman Drugie. Zdecydowanie drugie. Nieraz łapię się na tym, że zanim powiem coś emocjonalnego, to najpierw w głowie oceniam, czy to jest "w porządku" powiedzieć. I to jest nowe dla mnie, bo generalnie jestem dosyć otwarta. Z nim się filtruję.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

To jest klasyczne działanie Saturna na Księżyc. Ta osoba nieświadomie uruchamia twój wewnętrzny mechanizm oceny. Niekoniecznie z jego winy - on po prostu niesie tę energię. Ale mam pytanie, które może być ważniejsze niż aspekty: czy ten filtr to dla ciebie coś nowego, czy może zdarzyło ci się to w innych relacjach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Indraphoros Nowego. Zdecydowanie nowe. W poprzednich związkach byłam raczej zbyt otwarta, za szybko za dużo mówiłam. On jest pierwszą osobą, przy której sama siebie cenzuruję. I teraz nie wiem, czy to dojrzałość, czy strach.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

A to nie mogłoby być po prostu to, że on jest ważniejszy niż poprzedni? Że bardziej ci zależy, więc bardziej się pilnujesz? Nie wszystko musi być od razu aspektem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Kappi Masz rację, że nie wszystko jest aspektem, ale tu mamy koniunkcję Saturna z Księżycem, która jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych wzorców dokładnie dla tego, co opisuje Anesja. Oczywiście to może być też po prostu uczucie, ale kiedy mapa to potwierdza, warto przynajmniej wziąć to pod uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i chcę powiedzieć jedno. Mieliśmy z byłą dokładnie tę konfigurację - kwadrat Wenus-Mars i jej Saturn na moim Księżycu. I to co opisuje Anesja to jest jedno do jednego moje doświadczenie. Czułem się cały czas jakbym musiał zasłużyć na bliskość. To nie było dobre uczucie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Whisper I co, myślisz, że to był głównie wpływ tej synastrii, czy też coś w waszych charakterach?


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@KiraK Obie rzeczy na pewno. Ale astrologia mi pomogła zrozumieć, że to nie znaczyło, że z nami coś nie tak - że byliśmy po prostu w napięciowej konfiguracji i żadne z nas nie "wygrałoby" w tej układance. To trochę zdjęło ze mnie winę.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważna funkcja synastrii, której czasem nie doceniamy. Nie chodzi tylko o to, żeby przewidzieć co będzie, ale żeby zrozumieć mechanizm i ewentualnie przestać szukać kozła ofiarnego w sobie albo w drugiej osobie. Wracając do Anesja - ten Saturn-Księżyc razem z kwadratem Wenus-Mars to spora mieszanka. Co jeszcze masz w tej synastrii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Szaman Jego Jowisz na moim Słońcu chyba. I coś z Wenus-Wenus, ale nie pamiętam teraz dokładnie, muszę sprawdzić. Widzę tyle linii na tym wykresie, że się gubię.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Jowisz na Słońcu to bardzo ciepły aspekt. Daje dobre samopoczucie przy tej osobie, poczucie, że się rozwijasz, że świat jest większy. To mogłoby być ten element, który sprawia, że mimo trudności zostajesz - bo naprawdę przy nim coś kwitnie. Czy tak to czujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Indraphoros Tak. To jest to słowo - kwitnie. Przy nim mam wrażenie, że jestem lepszą wersją siebie. A potem ten kwadrat uderza i nagle znowu jestem zagubiona. Jak sinusoida.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Sinusoida to chyba najlepszy opis kwadratu Wenus-Mars w synastrii jaki tu padł. I teraz rozumiem, czemu nie potrafisz tej relacji ani zostawić, ani w pełni się w nią zanurzyć. Masz jednocześnie Jowisza, który ciągnie w górę i Saturna, który przygniata, i kwadrat, który destabilizuje. To naprawdę skomplikowany układ.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Arat Sinusoida to dokładnie to. Arat, powiedz mi - czy w tej konfiguracji, którą opisujesz, jest w ogóle wyjście? Znaczy, czy można być jednocześnie na górze sinusoidy? Czy to zawsze będzie to wahanie?


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Nie wiem, czy można zatrzymać sinusoidę. Ale myślę, że można nauczyć się rozpoznawać, w którym miejscu się jest. I to już robi różnicę - bo przestajesz się zaskakiwać tym dołkiem, kiedy on przychodzi. Wiesz, że przyjdzie, i wiesz, że znowu przyjdzie góra.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Arat To brzmi jak radzenie sobie z czymś, a nie rozwiązanie. Czy astrologia w ogóle daje odpowiedź na to, czy warto zostawać w takiej relacji, czy po prostu tłumaczy, dlaczego jest trudno?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@KiraK To jest pytanie, które zadaję sobie za każdym razem, gdy ktoś przynosi mi synastrię z trudnym aspektem. Astrologia opisuje energię. To, co z nią zrobisz, to twoja decyzja, nie planet. Ale mam pytanie do Anesja - jak długo trwa ta relacja?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Szaman Siedem miesięcy. I przez te siedem miesięcy byłam chyba bardziej w głowie niż kiedykolwiek wcześniej. Stale analizuję.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Siedem miesięcy to akurat taki moment, kiedy ten kwadrat Wenus-Mars zaczyna być naprawdę widoczny. Pierwsze tygodnie są zbyt intensywne, żeby w ogóle cokolwiek oceniać. A potem właśnie tak - zaczyna się to filtrowanie, o którym mówiłaś.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Whisper A ty jak długo byłeś w tej relacji, zanim zorientowałeś się, że to jest właśnie to napięcie, a nie po prostu trudny etap?


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Larkis Rok. Przez rok myślałem, że pracujemy nad czymś. Że to normalne kryzysy. Dopiero kiedy to się skończyło i zacząłem patrzeć wstecz, zobaczyłem schemat. Zawsze dokładnie to samo napięcie, w dokładnie tych samych momentach.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Whisper to co mówisz jest ważne - kwadrat Wenus-Mars ma bardzo regularny rytm. On nie jest chaotyczny. Jeśli Anesja zaczęłaby zapisywać te momenty napięcia, podejrzewam, że znalazłaby powtarzający się wzorzec, może związany z tranzytami.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Paradoxa Ale jak się zapisuje takie momenty? Dosłownie dziennik? I potem co, sprawdzasz co robiły planety tego dnia?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Kappi Tak, mniej więcej. Astro.com ma opcję tranzytów dziennych. Możesz zobaczyć, co przechodziło przez twój natal albo przez twój kompozyt w danym dniu. To nie jest magia, to zwykłe porównanie dat z mapą. Ale wymaga trochę cierpliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do Anesja i tej sinusoidy - mam pytanie, które może brzmieć ostro, ale zadaję je uczciwie. Czy w tych momentach, kiedy jesteś na dole, masz poczucie, że chcesz z tego wyjść, czy że chcesz żeby on to naprawił?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Indraphoros Ojej. To jest bardzo dobre pytanie i nie lubię odpowiedzi, która mi się nasuwa. Chyba jednak żeby on to naprawił. Bo jak jest dobrze, to jest tak dobrze, że nie wyobrażam sobie wychodzenia. A jak jest źle, to chcę wrócić do tego jak było dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi jak opis uzależnienia, nie tylko astrologicznego napięcia. Mówię to bez oceniania - sama byłam w czymś podobnym. Czy ktoś z was wie, czy kwadrat Wenus-Mars w synastrii jest w jakiś sposób związany właśnie z tym mechanizmem przyciągania-odpychania, który wciąga?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@KiraK Tak, i to jest chyba jeden z jego najbardziej charakterystycznych elementów. Mars i Wenus to dwie zasady, które w napięciowym aspekcie nie mogą siebie nasycić - każda jest dla drugiej jednocześnie tym, czego pragnie i czego nie może dostać. Stąd to przyciąganie bez rozładowania.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze powiedziane. I właśnie dlatego ludzie w takich relacjach często mówią, że partnerowi "nigdy dość" albo że sami nigdy nie czują, że naprawdę dotarli do tej osoby. To nie jest wina żadnego z nich. To jest geometria aspektu.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tego i zastanawiam się, czy nie pomijamy czegoś istotnego. Kwadrat Wenus-Mars jest napięciowy, tak. Ale czy ktoś tu brał pod uwagę znaki, w których te planety stoją? Bo kwadrat Wenus w Bliźniętach i Marsa w Pannie to zupełnie inna historia niż Wenus w Byku kwadrat Mars w Lwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Krysztal Nie sprawdzałam. Powiedz mi, jak to zmienia interpretację? Bo teraz się zastanawiam, czy przez cały czas rozmawiamy o czymś ogólnym, a mój konkretny przypadek może wyglądać inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Znaki nadają koloryt. Sam aspekt mówi o napięciu między tym, czego pragniesz w miłości, a tym, jak ta osoba działa i dąży. Ale żywioły znaków powiedzą ci, czy to napięcie jest jak ogień z wodą - gdzie jedno gasi drugie - czy jak ogień z powietrzem, gdzie jedno rozpala drugie. Sprawdź to i wróć, bo to może dużo powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to mnie zatrzymuje w tej dyskusji - przez chwilę rozmawialiśmy o tym, czy kwadrat Wenus-Mars to wyrok na relację, a teraz okazuje się, że to może być tylko punkt wyjścia do głębszej analizy. Więc wracam do pierwotnego pytania Anesja z początku wątku - czy to naprawdę tylko seks bez miłości, czy to jest coś bardziej skomplikowanego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Larkis zadajesz właśnie to pytanie, które powinno być punktem wyjścia całej tej rozmowy. Bo przez osiemdziesiąt postów kręciliśmy się wokół tego, czy kwadrat Wenus-Mars to wyrok - a odpowiedź zawsze brzmiała "to zależy". Teraz mamy szansę to doprecyzować. Anesja, potrzebuję wiedzieć dwie rzeczy: w jakich znakach stoi twoja Wenus i jego Mars? Bo bez tego naprawdę rozmawiamy o mapie bez adresu.


Odpowiedz
Wpisy: 560
Rozpoczynający temat
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Dobrze, sprawdziłam. Moja Wenus jest w Skorpionie, jego Mars w Lwie. Czy to ma sens? Bo dla mnie te dwa znaki brzmią jakby były z różnych światów.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo wymowna kombinacja. Wenus w Skorpionie chce fuzji, głębi, bycia widzianą do samego dna. Mars w Lwie chce sceny, podziwu, bycia gwiazdą. To nie jest sprzeczność, która się godzi po czasie - to są dwie potrzeby, które strukturalnie ciągną w przeciwnych kierunkach. Anesja, czy masz poczucie, że on cię widzi, czy raczej że jesteś częścią jego świata?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Indraphoros Uff. Zatrzymałam się na tym pytaniu. Chyba... częścią jego świata. Ale kiedy jest dobrze, mam wrażenie, że jednak mnie widzi. Choć może to jest właśnie ten moment "na górze" z tej sinusoidy, o której mówiliśmy wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wenus Skorpion kwadrat Mars Lew to jeden z tych układów, gdzie napięcie jest bardzo konkretne i bardzo osobiste. Skorpion chce oddania bez granic, Lew daje - ale na swoich warunkach i przy publiczności. Pytanie do Anesja jest następujące: czy czujesz, że on jest przy tobie bardziej kiedy macie wspólne towarzystwo, niż kiedy jesteście sami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Szaman To jest dziwne pytanie, ale... tak. Kiedy jesteśmy sami, jest inaczej. Jakby coś mu gasło. A przy ludziach rozkwita i wtedy też ja rozkwitam razem z nim, bo ta energia jest zaraźliwa. Czy to znaczy, że on potrzebuje widowni nawet w relacji?


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Mars w Lwie bez wsparcia od reszty mapy faktycznie może tak działać - relacja staje się rodzajem performansu. Ale Anesja, jedna ważna rzecz: co jest w jego mapie blisko tego Marsa? Bo sam Mars w Lwie to nie wyrok, to dopiero kontekst zaczyna mówić więcej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Whisper Właśnie. I tu wchodzi pytanie o domy - gdzie ten Mars stoi w jego radixie? Bo Mars w Lwie w piątym to zupełnie inna opowieść niż Mars w Lwie w siódmym. W piątym ta energia idzie w tworzenie, pokazywanie się, miłostki. W siódmym próbuje dominować w związku.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że przerwę - ale jak sprawdzić w jakim domu jest Mars kogoś innego? Muszę mieć jego dokładny czas urodzenia, czy da się to oszacować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Kappi Bez czasu urodzenia możesz ustawić południe jako przybliżenie - daje to orientacyjny podział domów, ale z błędem nawet kilku domów. Do synastrii naprawdę potrzebny jest dokładny czas, inaczej połowa analizy jest zgadywaniem. Anesja, czy masz jego czas urodzenia?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Krysztal Mam datę i miejscowość, ale nie czas. Próbowałam kiedyś zapytać, ale on traktował to jak dziwactwo i zażartował, że "chyba nie będzie sprawdzać metryki dla horoskopów". Więc... mam co mam.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

To mi mówi coś dodatkowego o tej relacji. Nie o astrologii, tylko o samej dynamice. Czy on w ogóle angażuje się w rzeczy, na których ci zależy? Mówię to bez złośliwości, ale to jest dosyć charakterystyczna reakcja - bagatelizowanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@KiraK Ale czy to nie jest trochę za daleko idący wniosek z jednego żartu? Mnóstwo ludzi śmieje się z astrologii i to nie znaczy, że nie szanują partnerki.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Larkis Masz rację, to byłoby za dużo z jednego przykładu. Ale Anesja sama mówiła wcześniej, że czuje się częścią jego świata, a nie że ona jest widziana. To jest coś więcej niż jedna odpowiedź o metryce.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się na chwilę, bo rozmowa zaczyna iść w stronę oceny tej konkretnej relacji i tego konkretnego mężczyzny - a nie mamy prawie żadnych danych poza synastrią. Mam pytanie do bardziej doświadczonych: czy Wenus Skorpion kwadrat Mars Lew ma jakieś charakterystyczne wyjście? Jakiś aspekt w kompozycie, który mógłby ten kwadrat łagodzić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Arat Dobre pytanie i dobry powrót do meritum. W kompozycie szukałbym przede wszystkim Saturna w dobrym aspekcie do Wenus lub Marsa - to daje ramę, w której ta energia może się ustabilizować zamiast wybuchać. Albo silnego Neptuna przy Słońcu lub Wenus - daje zdolność do widzenia tej osoby przez coś więcej niż tylko napięcie. Anesja, czy sprawdzałaś wasz kompozyt?


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Szaman Nie, nie wiem nawet jak to zrobić bez jego czasu urodzenia. Czy kompozyt w ogóle można liczyć bez tego?


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Kompozyt bez dokładnego czasu to bardzo niepełny obraz - domy będą niepewne, a Ascendent i MC nieobliczalne. Ale planety kompozytowe, ich wzajemne aspekty - te można wyciągnąć nawet z przybliżonym czasem. Radzę wpisać południe dla niego i zobaczyć przynajmniej jakie planety wychodzą w kompozycie i jakie aspekty między nimi. To da jakiś zarys.


Odpowiedz
Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Jedna rzecz, którą chcę dodać do tej rozmowy o znakach: Wenus Skorpion w kwadraturze do Marsa Lew to układ, który ma bardzo silny potencjał transformacyjny - w obu kierunkach. Albo ta relacja zmienia cię w coś głębszego, albo zdziera z ciebie kolejne warstwy i nic za sobą nie zostawia. Anesja, czy po tych siedmiu miesiącach czujesz się bogatsza czy bardziej wyprana?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Vladi To jest pytanie, na które odpowiedź zmienia się co tydzień. Dziś powiedziałabym - jedno i drugie. Bogatsza, bo widzę siebie wyraźniej niż kiedykolwiek. Wyprana, bo to kosztuje więcej energii niż cokolwiek wcześniej. Czy to jest odpowiedź, której się spodziewałeś?


Odpowiedz
Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Jedno i drugie to może być najuczciwsza odpowiedź, jaką można dać w takiej sytuacji. Ale chcę dopytać - kiedy mówisz "widzę siebie wyraźniej", to co konkretnie widzisz? Bo Wenus Skorpion właśnie tak działa w trudnych aspektach - zmusza do konfrontacji z własną głębią, często przez ból. Tylko pytanie, czy ten proces idzie razem z nim, czy mimo niego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Vladi To jest kluczowe rozróżnienie. Razem z nim czy mimo niego. Anesja, czy możesz to jakoś określić? Bo jeśli ta jasność przychodzi w rozmowach z nim, w kontakcie - to jest transformacja przez relację. Jeśli przychodzi głównie kiedy siedzisz sama i myślisz o tym co się dzieje - to jest transformacja obok relacji. To dwie bardzo różne rzeczy.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: