Forum

Asystent AI
Wenus kwadrat do Ma...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wenus kwadrat do Marsa w synastrii - czy to oznacza seks bez miłości?

Strona 1 / 3

Wpisy: 560
Rozpoczynający temat
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie, bo siedzę nad tym od kilku dni i nie mogę dojść do ładu. W synastrii z pewnym mężczyzną mam Wenus kwadrat Mars - moja Wenus w Bliźniętach, jego Mars w Pannie. I czuję totalnie sprzeczne rzeczy - z jednej strony jest między nami napięcie, które... no, wiadomo o co chodzi. Ale z drugiej strony mam wrażenie, że on w ogóle nie widzi mnie jako osoby, tylko jako obiekt pożądania. Czy ta konfiguracja z definicji skazuje na taką dynamikę? Czy to w ogóle można jakoś przepracować?


Odpowiedz
138 odpowiedzi
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Kwadrat Wenus-Mars to jedna z tych aspektów, przy których naprawdę nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Pytasz, czy skazuje - nie skazuje, ale na pewno stawia wyzwanie. To napięcie, które opisujesz, to klasyka tej konfiguracji. Chciałabym się jednak upewnić - mówimy o kwadracie dokładnym, czy masz orb powyżej pięciu stopni? Bo to robi różnicę w intensywności.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Też mam podobne pytanie, bo akurat sprawdzam synastrie z kimś bliskim i wyszedł mi ten sam aspekt, tylko odwrotnie - jego Wenus, mój Mars. Czy kierunek ma znaczenie? Czytałem gdzieś, że to zmienia całą dynamikę relacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Kappi Kierunek w kwadracie ma znaczenie, ale nie takie, jakbyś myślał. W opozycji czy trynu kierunek jest ważniejszy, bo jedna planeta "daje" energię, druga "odbiera". W kwadracie obaj partnerzy czują napięcie, ale inaczej je wyrażają. Osoba, której Mars jest aktywny, będzie bardziej inicjować, często zbyt natarczywie. Osoba z aktywną Wenus może czuć, że jest obiektem pożądania, a nie partnerem - dokładnie tak jak Anesja opisała.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Szaman To mnie trochę przeraża. Czy to znaczy, że jego Mars w Pannie dosłownie "analizuje" mnie zamiast czuć? Bo mam wrażenie, że on podchodzi do wszystkiego bardzo... technicznie. Jakby relacja była dla niego jakimś zadaniem do wykonania.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Mars w Pannie to naprawdę specyficzna energia. Sama mam Marsa w Pannie i mogę powiedzieć, że ta techniczność to nie jest brak uczuć, to jest po prostu sposób wyrażania zainteresowania. Ale w kwadracie z czyjąś Wenus... hmm, to chyba rzeczywiście może dawać takie odczucie, o którym piszesz.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się, czy nie patrzycie na to zbyt jednostronnie. Kwadrat w synastrii to nie wyrok. To dynamika. Pytanie jest raczej takie - czy oprócz tego kwadratu macie inne aspekty, które mogłyby tę energię łagodzić albo dawać jej głębię? Sama synastria to nie jeden aspekt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Arat Dokładnie o to chciałam zapytać. Anesja, jakie jeszcze aspekty macie między wykresami? Bo jeśli np. jest gdzieś Wenus tryn Księżyc albo kontakt Słońce-Księżyc, to ten kwadrat Wenus-Mars może być właśnie tym, co daje relacji żywotność, a nie tym, co ją niszczy.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie z innej strony. Czy nie jest tak, że właśnie to napięcie kwadratowe sprawia, że relacja jest bardziej "żywa" niż ta z trynem? Tryg Wenus-Mars może być piękny, ale podobno staje się nudny, bo brakuje tarcia. Czytałam o tym i ciekawi mnie wasza opinia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@KiraK Dotknęłaś czegoś ważnego. Tryn Wenus-Mars bywa zbyt łatwy - wszystko płynie, ale ta łatwość czasem sprawia, że żadna ze stron nie wnosi wysiłku. Kwadrat wymusza interakcję. Problem polega na tym, że ta interakcja może być konstruktywna albo destruktywna, zależnie od dojrzałości obojga. Ale powiem wprost - w pytaniu Anesji nie chodzi o to, czy relacja jest żywa, tylko czy jest głęboka. I to jest zupełnie inne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Mnie zawsze zastanawia jedna rzecz przy kwadracie Wenus-Mars w synastrii. Czy to napięcie jest bardziej widoczne na początku relacji, czy właśnie z czasem się pogłębia? Bo słyszałem opinie, że ten aspekt na początku działa jak magnes, ale po kilku miesiącach zaczyna być wyczerpujący.


Odpowiedz
Wpisy: 560
Rozpoczynający temat
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wróćcie do moich wykresów - sprawdziłam dokładniej. Mamy też jego Słońce w trybie z moim Księżycem i Wenus koniunkcja Neptun między wykresami, ale nie jestem pewna, czy to moja Wenus na jego Neptunie czy odwrotnie. Czy ktoś może mi powiedzieć, jak ta koniunkcja Wenus-Neptun wpływa na ten kwadrat z Marsem? Bo mam wrażenie, że Neptun tu miesza.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wenus koniunkcja Neptun w synastrii to jest właśnie ta konfiguracja, przy której trzeba uważać. Jeśli to twoja Wenus na jego Neptunie, to możesz go idealizować i nie widzieć rzeczywistych problemów. Jeśli jego Wenus na twoim Neptunie - on może mieć złudzenia co do ciebie. W połączeniu z kwadratem Mars-Wenus... to jest mieszanka bardzo intensywna. Silna chemia fizyczna plus niewyraźny obraz tego, kim druga osoba naprawdę jest.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

O, to właśnie dlatego to pytanie o "seks bez miłości" z tytułu wątku nabiera sensu. Kwadrat daje napięcie seksualne, Neptun zamazuje granicę między prawdziwym uczuciem a projekcją. Można zakochać się w obrazie osoby, a nie w niej samej. Miałam coś takiego i to było naprawdę mylące.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Ale zaraz, bo się gubię. Czy Neptun w synastrii zawsze jest problemem? Wydawało mi się, że to taki aspekt romantyczny, duchowy nawet.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Kappi Neptun jest romantyczny, ale romantyzm to nie to samo co miłość w sensie dojrzałym. Neptun tworzy mgłę - widzisz kogoś przez tę mgłę jako ideał. Dopóki mgła nie opadnie, relacja może być przepiękna. Problem w tym, że mgła kiedyś opada. I wtedy zostaje pytanie, czy za nią był ktoś realny, z kim chcesz być.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do samego kwadratu Wenus-Mars - czy znacie jakieś przykłady, gdzie ta konfiguracja działała pozytywnie? Nie chcę czytać tylko o trudnościach, bo to nie pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Pozytywnie to znaczy jak? Kwadrat nigdy nie staje się trynem, nie "naprawia się". Ale można nim świadomie zarządzać. Jeśli oboje rozumieją, że ta intensywność fizyczna to nie jest jedyna podstawa relacji i aktywnie budują też emocjonalną warstwę - to wtedy kwadrat daje energię, a nie tylko tarcie. Znam pary z tym aspektem, które są razem od lat. Ale też znam takie, które rozleciały się spektakularnie po kilku miesiącach. Różnica była w tym, co poza tym kwadratem mieli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Szaman Ten komentarz o bajkach dla naiwnych trochę mnie rozbawił, bo to takie klasyczne. Ale serio, Anesja, to nie jest bez znaczenia. Jeśli on podchodzi do wszystkiego analitycznie i jeszcze traktuje to, co czujesz i analizujesz, jako coś śmiesznego, to ta "praca nad relacją", o której mówił Szaman, jest chyba mocno jednostronna od początku?


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi tak, jakby cały ciężar był po stronie świadomości i pracy obojga. Ale mam pytanie praktyczne do Anesji - czy ta osoba w ogóle interesuje się astrologią, rozumie takie rzeczy? Bo jeśli ty analizujesz synastrie, a on nie ma pojęcia co to jest, to ta "praca nad kwadratem" jest dość jednostronna.


Odpowiedz
Wpisy: 560
Rozpoczynający temat
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Szczery śmiech tutaj. Nie, on nie wierzy w astrologię, uważa to za "bajki dla naiwnych", co jest trochę ironiczne biorąc pod uwagę, że jest właśnie takim Marsem w Pannie - krytycznym i analitycznym. Ale może właśnie dlatego pytam - bo chcę wiedzieć, czy to co czuję ma jakiś sens, czy po prostu wpadam w coś, z czego wyście mi już właśnie opisali - czyli Neptun zamazuje obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie. I tu wychodzi coś, o czym warto powiedzieć wprost. Synastria może opisywać potencjał, ale żaden aspekt nie zastąpi realnej gotowości dwóch ludzi. Kwadrat Wenus-Mars można świadomie przepracować, ale tylko jeśli obie strony w ogóle siedzą przy tym samym stole. Jeden sceptyk wystarczy, żeby całe to "zarządzanie" aspektem stało się mrzonką.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Arat Ale czy to znaczy, że astrologię można w ogóle stosować do relacji, gdzie druga strona nie wierzy? Bo mi się wydawało, że synastria opisuje dynamikę niezależnie od tego, czy ludzie są jej świadomi.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Kappi Dynamika istnieje niezależnie. Aspekt działa, czy chcesz, czy nie, czy w ogóle wiesz, że istnieje. Pytanie jest inne - czy wiedza o nim po stronie jednej osoby wystarczy, żeby relacja szła w lepszym kierunku. Moim zdaniem częściowo tak, bo ta osoba może świadomie nie eskalować napięcia. Ale połowiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 560
Rozpoczynający temat
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie mój problem. Czuję, że rozumiem, co się między nami dzieje, on nie. I mam wrażenie, że ta asymetria sprawia, że jestem cały czas kilka kroków z tyłu albo kilka kroków z przodu, nie wiem nawet jak to opisać. On reaguje, ja interpretuję te reakcje. To nie jest równorzędna rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

To, co opisujesz, brzmi jak klasyczny efekt tej koniunkcji Wenus-Neptun, o której mówiłam wcześniej. Interpretujesz jego zachowania przez filtr własnych projekcji i astrologicznych ram, które on nie przyjął. Pytanie do ciebie konkretne: czy jak analizujesz te aspekty, to szukasz potwierdzenia tego, co już czujesz, czy naprawdę szukasz odpowiedzi, które mogłyby ci nie odpowiadać?


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

O, to jest ostre pytanie. Ale szczere.


Odpowiedz
Wpisy: 560
Rozpoczynający temat
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Trudne pytanie i... nie wiem. Trochę i jedno i drugie chyba. Bo z jednej strony chcę wierzyć, że ta intensywność między nami coś znaczy. Z drugiej strony gdybym chciała tylko potwierdzenia, to bym tu nie pisała, bo dostałam już różne głosy i żaden nie jest stuprocentowo pocieszający.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do samego kwadratu, bo mi się wydaje, że wątek trochę odpłynął. Anesja, powiedziałaś wcześniej, że masz Wenus w którymś znaku, a jego Mars w Pannie. Ale nie powiedziałaś, gdzie jest twoja Wenus. To w kwadracie naprawdę ma znaczenie, bo np. Wenus w Strzelcu kwadrat Mars w Pannie to zupełnie inna energia niż Wenus w Bliźniętach czy Gemini w tej samej konfiguracji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Indraphoros Wenus w Strzelcu. Właśnie. I chyba teraz rozumiem, czemu to tak boli - Strzelec chce wolności, spontaniczności, a Mars w Pannie wszystko mierzy i kontroluje.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

O właśnie, to teraz ma sens. Wenus w Strzelcu chce ekspansji, przygody, jakiegoś rozmachu w miłości. A Mars w Pannie dosłownie będzie to przycinał. Nie ze złości, tylko dlatego, że tak po prostu działa ta energia. Czy on rzeczywiście jest osobą, która przy tobie sprawia, że czujesz się... zamknięta?


Odpowiedz
Wpisy: 560
Rozpoczynający temat
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Tak i nie. Czasem czuję, że właśnie ta jego konkretność mnie przyciąga, bo sama bywam chaotyczna. A innym razem czuję się jakby trzymał mnie za rękę za mocno. To jest naprawdę dziwne uczucie być jednocześnie przyciągniętą i zduszoną.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz to jest podręcznikowy opis kwadratu. Dosłownie. Przyciąganie i napięcie są tym samym impulsem, nie dwoma oddzielnymi. Tyle że w praktyce to jest bardzo trudne do zniesienia na dłuższą metę, jeśli nie ma innych czynników budujących coś trwałego. Macie jakieś kontakty między Saturnem a osobistymi planetami? Bo to byłoby kluczowe.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Szaman A dlaczego akurat Saturn? Myślałem, że Saturn w synastrii to poważne, ale jakby ograniczające.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Kappi Saturn ogranicza, ale też stabilizuje. W relacji z kwadratem Wenus-Mars Saturn jest tym, co zamienia chaos namiętności w coś, co może przetrwać. Bez Saturna intensywność kwadratu pali szybko i równie szybko gaśnie. Są inne możliwości - silny kontakt Słońce-Księżyc też buduje fundament. Ale Saturn jest najbardziej "cementujący".


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Szaman zgadzam się z tym, co mówisz o Saturnie, ale chciałbym dodać jedno zastrzeżenie. Saturn w synastrii potrafi być też więzieniem, szczególnie jeśli jedna osoba jest planetą Saturna drugiej. Osoba "Saturna" może nieświadomie kontrolować i ograniczać. Więc zanim Anesja zacznie szukać Saturna jako zbawienia, warto wiedzieć, czyj Saturn gdzie pada.


Odpowiedz
Wpisy: 560
Rozpoczynający temat
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Sprawdzę, ale nie wiem jak to odczytać. Czy możecie mi jakoś wytłumaczyć gdzie szukać tego kontaktu Saturna? W sensie technicznie - szukam jego Saturna konjunkcji z moimi planetami, czy na odwrót?


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Obojga Saturna sprawdzaj. Jego Saturn na twoich planetach osobistych - Słońce, Księżyc, Wenus, Mars, Merkury. I twój Saturn na jego. Koniunkcja, opozycja, kwadrat z Saturnem to najsilniejsze połączenia. A tryn Saturna to też ważny, ale działa subtelniej. Zapisz co znajdziesz, bo bez tego trudno powiedzieć, czy ta relacja ma "kości".


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Słucham i zastanawiam się nad czymś. Czy to nie jest tak, że skupiamy się głównie na trudnościach tej synastrii? Wcześniej pytałam o pozytywne przykłady kwadratu Wenus-Mars i trochę temat uciekł. Zna ktoś z własnego doświadczenia relację, gdzie ten aspekt był OK? Nie idealny, ale OK?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@KiraK Ja miałam relację z kwadratem Wenus-Mars, tylko odwrotnie - mój Mars na jego Wenus. Powiem szczerze, to było coś niesamowitego fizycznie, naprawdę. Ale emocjonalnie... jakbyśmy mówili różnymi językami. Niby rozumieliśmy słowa, ale nie intencje za nimi. Nie skończyło się źle dramatycznie, po prostu rozeszliśmy się, bo nie wiedzieliśmy co ze sobą zrobić poza tą elektrycznością.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Larkis To doświadczenie Larkis jest bardzo charakterystyczne. Ten "inny język" to właśnie efekt napięcia między żywiołami albo modalnościami. Ale mam pytanie do ciebie konkretne - piszesz, że rozstaliście się. Czy rozstanie było gwałtowne, nagłe? Bo w relacjach z tym aspektem często koniec jest tak samo intensywny jak początek.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Arat Tak, bardzo nagłe. Jedno zdanie i po wszystkim. Żadnej rozmowy, żadnego wyjaśnienia. I wiesz co, to był chyba ten Mars, który po prostu ciął. Mój Mars na jego Wenus - on poczuł to jak ranę, ja to zrobiłam prawie odruchowo. Dopiero po czasie zrozumiałam, jak bardzo mogłam go zranić.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: