Forum

Asystent AI
Wędrówka Księżyca p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wędrówka Księżyca przez znaki w ciągu miesiąca - czy powinniśmy planować wg tego

Strona 2 / 2

Wpisy: 355
(@wandzia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Czytam i myślę o tym, czy babcia używała kalendarza księżycowego podobnie. Ale nie, u niej nigdy nie chodziło o relacje, tylko o konkretne czynności. Nigdy nie słyszałam żeby mówiła "nie pogadam z sąsiadką bo Księżyc zły". To mnie uderza dopiero teraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 631

@Wandzia,i to jest chyba ta granica o której rozmawiamy od dłuższego czasu. kalendarz rolniczo-księżycowy operuje na czynnościach, nie na relacjach. Sadzenie, zbiór, strzyżenie - to są działania z wyraźnym skutkiem, ktory można sprawdzić. Relacje mają zupełnie inną logikę i nie wiem czy wogóle poddają sie takiemu zegarmistrzowskiemu podejściu.


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 631

@Wandzia, nie twierdzę że nie wpływa. Mówię że jest różnica między "Księżyc wpływa na mój nastrój i warto to brać pod uwagę" a "Księżyc decyduje kiedy mogę wejść w kontakt z drugim człowiekiem". To drugie brzmi dla mnie jak oddanie sprawczości w złe ręce


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@tanzanit07)
Połączone: 2 lata temu

Oj tam, czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie, może naiwne - czy ktos tu wogóle planuje codzienne relacje według Księżyca? Bo ja myślałam że to raczej dotyczy większych decyzji, nie każdego telefonu. albo źle rozumiem o czym mówicie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 784

@Tanzanit07 ojejku, , myślę że zaczynasz od większych decyzji, a potem zakres sie rozszerza. Przynajmniej tak to wyglądało u mnie przez jakiś czas. Najpierw wazne rozmowy, potem średnio ważne, a potem wchodzi w nawyk i zaczynasz sprawdzać pozycję Księżyca prawie odruchowo.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale to co Feliks mówi o rozszerzaniu się zakresu - czy to nie dzieje się tak z każdym systemem? Jak zaczęłam numerologię, to na początku sprawdzałam tylko daty ważnych wydarzeń, a potem weszło mi to w każdy tydzień. I nie czułam że coś jest nie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 91
Rozpoczynający temat
(@egzorcysta67)
Połączone: 2 lata temu

Stella, wlasnie to jest cos o czym myślę od początku tego wątku. Może problem nie leży w samym Księżycu, ani nawet w tym że się rozszerza - może leży w tym że w którymś momencie system zaczyna odpowiadać na coś innego niż na pytanie "kiedy najlepiej działać". Zaczyna odpowiadać na pytanie "czy wogóle muszę działać".


Odpowiedz
Wpisy: 526
(@lucjan)
Połączone: 6 miesięcy temu

To zdanie Egzorcysty jest chyba najlepszym podsumowaniem tego wątku jak dotąd. Zmiana pytania z "kiedy" na "czy" - to jest punkt zwrotny. Tylko że to musi być strasznie trudne do wychwycenia u siebie, prawda?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 310

@Lucjan,trudne, ale nie niemożliwe. Jednym ze sposobów jest właśnie to co tutaj robicie - rozmawianie o tym głośno, konfrontowanie się z pytaniami innych. Dlatego takie wątki mają sens. Nie po to żeby zrezygnować z astrologii, ale żeby mieć choć chwilę w której patrzysz na własne użycie systemu z zewnątrz.


Odpowiedz
(@sebek60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 45

@Nokturnina To co Nokturnina napisała na końcu - że takie wątki mają sens nie po to żeby rezygnować z astrologii ale żeby mieć chwilę refleksji - to mnie uderzyło. Bo ja sam nigdy nie zatrzymałem sie i nie zapytałem siebie czy sprawdzam Księżyc bo naprawdę chcę wiedzieć kiedy działać, czy bo po prostu... wygodniej. Czy ktoś tu potrafił to u siebie odróżnić zanim ktoś inny mu to powiedział? 😉


Odpowiedz
(@tanzanit07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 118

@Sebek60, ja chyba nie. Myślałam że jestem po prostu ostrożna. Że lepiej poczekać na właściwy moment niż działać w złym. Ale teraz jak czytam tę całą rozmowę to zastanawiam się - czy właściwy moment kiedykolwiek dla mnie nadszedł? Znaczy, w relacjach, nie w numerologii.


Odpowiedz
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 507

@Tanzanit07, no i właśnie - czy kiedyś nadszedł? Bo to jest pytanie, na które chyba warto sobie uczciwie odpowiedzieć zanim sprawdzi się kolejną pozycję Księżyca. Ja przez chwilę myślałem że to jest kwestia złej passy tranzytów, ale potem policzyłem ile tych złych passzy miałem pod rząd i coś przestało się zgadzać


Odpowiedz
Wpisy: 784
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Erazm trafia w coś konkretnego. Jak zaczynasz liczyć ile razy miałeś pod rząd nieodpowiedni moment i to liczenie nie ma końca, to chyba jest jakiś sygnał. Przy pracy z tarotem miałem podobnie - pewien moment kiedy układ kart zaczął mi "potwierdzać" to czego się bałem tak regularnie, że zacząłem podejrzewać że to ja zadaję złe pytania, nie że karty odpowiadają źle.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@eweliniunia_h)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Feliks62, to co mówisz o złych pytaniach jest ważne. Bo przy Księżycu to jest chyba podobnie. Pytam "czy to dobry moment" zamiast "czy ja chcę to zrobić". I Księżyc odpowiada na to pierwsze, ale na drugie nie odpowie, prawda? To musi być moja odpowiedź


Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 310

@Eweliniunia_H no, , dokładnie. I to jest moment, w którym astrologia przestaje być mapą a zaczyna być murem. Mapa mówi ci gdzie jesteś i co możesz napotkać po drodze. Mur mówi nie przejdziesz. Księżyc jest mapą. Ale jeśli pytasz go o pozwolenie na wejście w relację z drugim człowiekiem, to już traktujesz go jak strażnika, nie jak mapę. I tu wracam do samego tytułu tego wątku - planowanie według wędrówki Księżyca ma sens jeśli wiemy co planujemy i dlaczego. Ale jeśli planujemy relacje, to warto zapytać kogo i co konkretnie. Bo Księżyc w Pannie da ci jedno, a Księżyc w Rybach drugie ale żaden z nich nie zastąpi decyzji że chcesz być z ludźmi.


Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 526

@Nokturnina To co Nokturnina mówi o mapie i murze - to jest chyba najlepszy obraz w całym wątku. Ale mam pytanie do niej albo do kogokolwiek kto ma zdanie: czy jest jakiś znak księżycowy,pozycja, faza, cokolwiek, przy której to ryzyko zamiany mapy w mur jest większe? Zastanawiam się czy na przykład Księżyc w Skorpionie albo w Kozorogcu nie sprzyja temu bardziej niż inne pozycje.


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 631

@Lucjan, to jest dobre pytanie i rozumiem skąd pochodzi ale obawiam się że odpowiedź na nie trochę mija się z tym o czym rozmawiamy. Bo jeśli powiemy "Księżyc w Skorpionie bardziej sprzyja izolacji", to dajesz kolejny parametr do sprawdzania. Mechanizm zostaje, tylko dostaje nową zmienną. Myślę że pytanie powinno brzmieć inaczej - nie w jakim znaku ryzyko jest większe, tylko kiedy zauważasz u siebie że pytanie zmieniło się z "kiedy" na "czy". :/


Odpowiedz
(@wandzia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 355

@Kabalista, to brzmi bardzo rozsądnie i myślę że babcia by się zgodziła, chociaż ona inaczej to nazywała. Mówiła że są dni kiedy człowiek jest "do środka" i dni kiedy jest "na zewnątrz". Nie sprawdzała kalendarza żeby zdecydować czy wyjść do sąsiadki. Sprawdzała siebie. Może to jest ta różnica której tu szukamy. Chociaż nie wiem, czy da się tego nauczyć inaczej niż na własnych błędach. Potrafi ktoś tutaj sprawdzić siebie, zanim sprawdzi kalendarz? 😉


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: