Forum

Asystent AI
Osiem faz księżyca ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Osiem faz księżyca a nasze emocje - czy każda faza nas odmienia

Strona 1 / 2

Wpisy: 291
Rozpoczynający temat
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Siedzę nad tym tematem od jakiegoś czasu i chciałam się zapytać, czy wy też macie wrażenie, że każda z ośmiu faz Księżyca realnie coś w nas przestawia? Bo ja obserwuję siebie od kilku miesięcy i na prawdę widze wzorce. Nów to u mnie zawsze jakieś zamknięcie, wyciszenie, niemal brak chęci do kontaktu z ludźmi. Pełnia to eksplozja emocji, czasem płaczę bez powodu, czasem mam niesamowitą energię. Ale mnie bardziej ciekawi to, co między tymi dwiema skrajnościami - te fazy sierpa, garbu, ćwiartki. Czy ktoś w ogóle śledzi te pośrednie etapy? I drugie pytanie, które mnie nurtuje osobno - słyszałam, że Księżyc w natalnym horoskopie może pokazywać nasze "rany". Macie coś takiego u siebie?


Odpowiedz
97 odpowiedzi
Wpisy: 280
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ojoj, ja nie śledzę jakoś systematycznie, ale teraz jak piszesz to zaczynam kojarzyć pewne rzeczy. Przed pełnią zawsze jestem jakaś nakręcona, drażliwa. Myślałam, że to przez pracę albo hormony, ale może to jednak Księżyc? Tylko jak odróżnić co jest faza a co po prostu życie?


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zenek55)
Połączone: 3 lata temu

To pytanie, które zadaje sobie większość obserwujących i nie ma na nie prostej odpowiedzi, bo Księżyc nie działa w próżni. Julitka, dobrze że zaczęłaś od obserwacji własnych wzorców, bo to jedyna rzetelna metoda. Co do ośmiu faz - większość ludzi zna tylko cztery i dlatego im umyka połowa obrazu. Faza półksiężyca narastającego to moment decyzji, często wewnętrznego konfliktu czy iść naprzód. Gibbus narastający to przepchnięcie się przez opór. Te dwie fazy to nie jest nudna "przerwa" między nowym a pełnym - to często najtrudniejszy czas emocjonalnie. Co do kwestii ran - to odrębny temat i on nie dotyczy tylko samego Księżyca. Chiron i jego aspekty do Księżyca to tutaj kluczowa para. Macie to sprawdzone w swoich kartach?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@drozdzia51)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zenek ma racje że chiron jest ważny ale ja bym powiedziała że sam księżyc w karcie natalnej też dużo mówi o ranach,szczególnie jak jest w trudnym aspekcie do saturna albo plutona. Mam księżyc w kwadraturze z plutonem i powiem wam że każda pełnia to u mnie istny kataklizm emocjonalny. Nie metaforycznie, dosłownie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Drozdzia51 a powiedz mi w jakim domu masz ten Księżyc? Bo kwadratura Księżyc-Pluton to jedno, ale dom bardzo zmienia jak to się manifestuje na zewnątrz kontra wewnątrz. Mam znajomą z podobnym aspektem i u niej to nie emocje wychodzą na wierzch, tylko somatyka - ból głowy, żołądek.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@drozdzia51)
Połączone: 9 miesięcy temu

w ósmym. Chyba to mówi samo za siebie 🙂 Ale masz racje z tym domen, nie pomyslałam o tym żeby porownać. Ta twoja znajoma ma w którym domu? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@magini59)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącam bo ja z astrologią jestem szczerze mówiąc na początku drogi, ale to co piszecie o "ranie" w horoskopie mnie zaciekawiło. To jest jakiś konkretny punkt w karcie który się sprawdza, czy to taka metafora? Bo słyszałam o Chironie ale nie wiedziałam że on dosłownie coś wskazuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 186

@Magini59 Chiron to planetoida, nie metafora. W karcie natalnej wskazuje obszar gdzie mamy coś w rodzaju pierwotnego zranienia - coś czego nie da się do końca "wyleczyć", ale przez co możemy stać się dla innych przewodnikiem. Jego pozycja w znaku mówi o rodzaju rany, dom mówi o obszarze życia. Teraz ważne: Chiron w połączeniu z Księżycem - koniunkcja, kwadratura, opozycja - to jeden z najsilniejszych wskaźników ran emocjonalnych przeniesionych często z dzieciństwa albo z linii rodzinnej. Ale zeby wiedzieć czy ta rana "eksponuje się" dla wszystkich czy jest bardziej prywatna, trzeba patrzeć na dom Chirona i na to czy Księżyc jest u ciebie w aspekcie do czegoś publicznego - wierzchołek MC, dom dziesiąty.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

Zaraz zaraz, to znaczy że jak mam Chirona w aspekcie do Księżyca to wszyscy widzą moją ranę? To trochę przerażające. Czy to nie jest tak że niektórzy po prostu lepiej to maskują?


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

No, tamarka,"eksponuje dla wszystkich" to nie jest do końca tak. To zależy od konfiguracji. Jeśli ten aspekt jest napięty i jednocześnie Księżyc albo Chiron dotyka osi horyzontu - ascendentu lub descendentu - to rzeczywiście inni mogą to wyczuwać intuicyjnie, nawet jeśli nie wiedzą co dokładnie. Ale jeśli cała konfiguracja jest w domach głęboko prywatnych, jak czwarty czy ósmy, to raczej nosisz to wewnętrznie. Teraz pytanie do dyskusji - czy w kontekście faz Księżyca ta eksponowana rana nie aktywuje sie mocniej przy określonych fazach? Bo mam takie obserwacje, ale chętnie usłyszę innych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Celeste50 właśnie o to chciałam zapytać! Bo ćwiczę regularnie obserwację cyklu i mam wrażenie że przy pełni i nowiu moje stare wzorce emocjonalne wychodzą mocniej. Ale nie wiem czy to fazy aktywują Chirona, czy po prostu jestem wtedy bardziej wrażliwa ogólnie i dlatego bardziej czuję wszystko, łącznie z tymi głębszymi rzeczami.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@lilijka92)
Połączone: 3 lata temu

To jest dobre rozróżnienie Henryka i myślę że oba mechanizmy mogą działać jednocześnie. fazy Księżyca to cykl napięcia i rozluźnienia energii emocjonalnej. Przy pełni jesteś dosłownie "otwarta" - wszystko co trzymasz przykryte wychodzi. Chiron to punkt przewlekłej czułości. Kiedy zbiegają się dwie rzeczy: pełnia dotykająca natalnego Chirona przez tranzyt, wtedy to naprawdę może być intensywne. Ale co ciekawe - sierp malejący, ta faza zaraz po pełni, to często moment kiedy ludzie z silnym Chironem zaczynają rozumieć co się właśnie wydarzyło emocjonalnie. Jakby faza pełni to wyrzuca, a sierp malejący daje wgląd.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@blazej)
Połączone: 3 lata temu

Czytam to wszystko i mam takie podstawowe pytanie - skąd wiadomo kiedy tranzytujący Księżyc "dotyka" tego Chirona? Czy to trzeba jakiegoś programu, czy da się to jakoś śledzić bez znajomości całej astrologii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Blazej są darmowe strony,astro.com chociażby, gdzie możesz wygenerować kartę natalną i zobaczyć gdzie masz Chirona. A pozycję Księżyca na dziś też tam znajdziesz. Jak Księżyc jest w tym samym stopniu zodiaku co twój natalny Chiron, mniej więcej plus minus pięć stopni, to masz tranzyt. Ale szczerze? Zanim zaczniesz śledzić tranzyty, warto najpierw obserwować siebie przez dwa pełne cykle i dopiero potem patrzeć czy wzorce się pokrywają z tym co widać w efemerydach.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Ja właśnie próbuję to robić, obserwuję się od paru miesięcy i piszę notatki. Przy nowiu mam niezmiennie poczucie, że wszystko jest nie tak, jakaś bezkształtna melancholia. Przy pełni z kolei albo płaczę albo jestem dziwnie nakręcona, nic pośrodku. Sprawdziłam swoją kartę i mam Księżyc w kwadraturze z Saturnem, brak Chirona w aspekcie do Księżyca. Czy Saturn w kwadraturze z Księżycem to też jest coś co eksponuje ranę, czy to inny rodzaj trudności??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 186

@Umbra Saturn-Księżyc w kwadraturze to inna jakość niż Chiron-Księżyc. Chiron to rana pierwotna, Saturn to raczej zablokowanie, ochłodzenie emocji. Często pochodzi z relacji z rodzicem - ojcem lub matką - gdzie emocje były deprecjonowane albo musiano być "dorosłym" za wcześnie. Ta kwadratura przy pełni może dawać właśnie to co opisujesz - melancholię, poczucie ze cos jest nie tak ale bez możliwości płaczu czy wyrzucenia tego. Saturn zatrzymuje. Przy nowiu zaś poczucie pustki i ograniczenia jest naturalne dla tej konfiguracji. Czy twój Saturn jest w karcie w jakimś konkretnym domu, wiesz? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@sydka)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do całej rozmowy, bo trochę zgubiłam wątek. Zaczęliśmy od ośmiu faz Księżyca i ich wpływu na emocje, a teraz jesteśmy głęboko w kwadraturach i Chironie. Chcę zapytać konkretnie - czy ktoś z was realnie widzi różnicę między na przykład fazą sierpa narastającego a fazą gibbus narastającego w swoim codziennym życiu? Bo czytałam opisy, ale opis a praktyka to co innego. 😛


Odpowiedz
18 Odpowiedzi
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 266

@Sydka właśnie to mnie od jakiegoś czasu zajmuje i prowadzę notatki fazowe. Różnica między sierpem a gibbusem narastającym jest u mnie wyraźna, ale nie powiem żeby była dramatyczna. Sierp narastający to taki impuls, coś chcę zacząć, mam pomysły. Gibbus narastający to frustracja, coś mi nie wychodzi tak jak chciałam, jest opór. Ale zastanawiam się czy to nie jest po prostu efekt tego, że wiem już kiedy która faza jest, i trochę się do tego stosuję nieświadomie. Czy obserwujesz siebie nie wiedząc z góry co faza "powinna" dawać?


Odpowiedz
(@sydka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Wieszczka00 Właśnie dlatego pytałam, bo sama nie wiem czy nie sugeruję się opisami. Przez tydzień próbowałam pisać notatki emocjonalne zanim sprawdziłam która faza jest, i powiem ci że dość dobrze mi wychodziło - pięć na siedem dni trafiłam. Ale czy to astrologia czy poprostu rytuał uważności, który mi pomagał samej siebie obserwować? Tego nie wiem. 🙁


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 753

@Sydka To co Sydka opisuje jest moim zdaniem kluczem do całej tej rozmowy i do rozumienia cykli księżycowych w ogóle. Pytanie "czy to faza czy moja uważność" jest trochę fałszywym dylematem. Cykl Księżyca to jeden z nielicznych cykli w naturze, który nakłada się bezpośrednio na cykl biologiczny kobiety, na cykl pływów, na cykl wilgotności gleby. Nie ma powodu myśleć, ze układ nerwowy człowieka jest na to zupełnie ślepy. Natomiast masz rację że regularny zapis emocji bez znajomości fazy to jedyna metoda żeby oddzielić sugestię od rzeczywistego wzorca. I tu wracam do tematu wątku - jesli te osiem faz rzeczywiście nas odmienia, to odmieniają w sposób subtelny, narastający, a nie przełącznikowy. To nie jest tak że o północy faza się zmienia i człowiek natychmiast czuje coś innego. To raczej nastrój który narasta przez kilka dni i kumuluje się.


Odpowiedz
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 280

@Nocnica eh, czytam tę rozmowę od początku i mam wrażenie, że trochę się rozgałęziła w kilka stron na raz. nocnica napisała coś ważnego - że fazy Księżyca nakładają się na nasz rytm biologiczny. Ale mam pytanie, które mnie nurtuje od jakiegoś czasu: czy ta wrażliwość na fazy jest u każdego stała, czy może zmieniać się w czasie? Bo miałam okresy, kiedy czułam nowiu bardzo mocno, a potem przez kilka miesięcy nic. Czy to możliwe, że coś "wygasza" ten odbiór?


Odpowiedz
(@lilijka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 188

@Zaneczka To bardzo dobre pytanie i sama się nad tym zastanawiałam. Myślę, że tak - wrażliwość na cykle może się zmieniać, i to z kilku powodów. Jeden to po prostu to, gdzie jesteś ze swoją pracą wewnętrzną. Jak dużo tłumisz, to cykl też jakby ciszej do ciebie mówi. Ale też jest kwestia tranzytu Saturna - jak Saturn chodzi po twoim natalnym Księżycu, to często właśnie ta wrażliwość na fazy się wygasza, albo zmienia charakter na bardziej somatyczny.


Odpowiedz
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 280

@Lilijka92 Saturn przez Księżyc... to może być coś. Nie znam się na tym za dobrze, ale ostatnio miałam bardzo ciężki rok generalnie. Jak sprawdzić, czy Saturn jest teraz blisko mojego Księżyca? Czy to wymaga wiedzy o całej karcie, czy jest jakieś jedno miejsce gdzie to widać?


Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Zaneczka, do tego potrzebujesz daty urodzenia i astro.com - wygenerujesz tam kartę natalną i zobaczysz gdzie masz Księżyc w stopniach. A pozycję Saturna teraz też tam sprawdzisz w sekcji tranzyty. Jak Saturn jest w tej samej pozycji zodiaku plus minus kilka stopni - to masz tranzyt. Ale ostrzegam, że Saturn przez Księżyc to nie jest coś, co trwa tydzień. To bywa kilka miesięcy


Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Nocnica Wracając do tego co Nocnica napisała na końcu - to zdanie o "fałszywym dylemacie" między fazą a uważnością zostało zawieszone w powietrzu i trochę żal,bo brzmi jak coś ważnego. Czy Nocnica albo ktokolwiek mógłby rozwinąć, co konkretnie ma na myśli? Bo dla mnie to brzmi jak "jedno i drugie", ale chciałabym zrozumieć mechanizm.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 753

@Umbra Dobrze, że pytasz, bo rzeczywiście skończyłam w pół zdania. Chodziło mi o to, że cykl Księżyca i nasza uważność to nie są dwie alternatywne odpowiedzi na pytanie "dlaczego czuję to co czuję". One działają razem. Faza stwarza pewne energetyczne tło - jest jak zmiana oświetlenia w pokoju. Uważność to zdolność do zauważenia, że oświetlenie się zmieniło. Bez uważności faza działa, ale nieświadomie - i wtedy właśnie wychodzą wzorce, których nie rozumiemy. To co Sydka robiła z notatkami to dobry przykład - trenowała uważność i dlatego zaczęła łapać fazy.


Odpowiedz
(@sydka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Nocnica To ma sens,ale mam jedno "ale". Jesli faza działa na nas nieświadomie, to dlaczego nie wszyscy mają te same reakcje przy tej samej fazie? Mam koleżankę, która przy pełni śpi jak kamień i nic jej nie rusza, a ja płaczę przy byle czym. Gdzie w tym modelu jest miejsce na indywidualność?


Odpowiedz
(@zenek55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 186

@Sydka No właśnie, i tu wracamy do sedna całej rozmowy. Karta natalna to twój osobisty filtr przez który przechodzi energia Księżyca. Twoja koleżanka może mieć Księżyc w ziemskim znaku albo w mocnym aspekcie do Saturna - to wytłumiłoby jej reaktywność emocjonalną podczas pełni. Ty możesz mieć układ który tę energię wzmacnia. Dlatego porównywanie "ja czuję, ona nie czuje" bez znajomości kart to troche jak porównywanie reakcji na kawę bez wiedzy o tym, kto ma nadwrażliwość na kofeinę.


Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 266

@Sydka Drozdzia, to akurat brzmi bardzo typowo dla ósmego domu - to jest dom transformacji, ale też bliskich kontaktów z tym co po śmierci w sensie symbolicznym i dosłownym. Ale nie chcę schodzić za bardzo w interpretacje kart bo to nie moja mocna strona. Wracam do faz, bo Sydka pytała konkretnie o sierp versus gibbus i chcę dodać coś co zauważyłam u siebie - że faza gibbusowa narastająca to jest moment kiedy Chiron najbardziej u mnie "mówi". Nie wiem dlaczego akurat wtedy.


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 293

@Wieszczka00 To interesująca obserwacja, ale zapytam wprost - czy sprawdzałaś kiedy tranzytujący Księżyc był wtedy w aspekcie do twojego natalnego Chirona? Bo może to nie jest faza jako taka, tylko przypadkowa koincydencja wynikająca z tego, że Księżyc akurat chodził po tym fragmencie nieba gdzie masz Chirona.


Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 266

@Celeste50 oj tam, szczerze? Nie sprawdzałam tak dokładnie. Założyłam że to faza, ale może masz rację że to był tranzyt. Jak to dobrze sprawdzić retrospektywnie, czy jest taka możliwość?


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 384

@Umbra A właśnie, bo ja to trochę inaczej przeżywam - przy pełni nie płaczę, tylko mam wrażenie że wszystko za bardzo. Za głośno, za dużo ludzi, za dużo emocji innych. Takie przeciążenie. To jest ten sam mechanizm co Umbra opisuje, czy coś innego?


Odpowiedz
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Tamarka89 Opisujesz coś, co ja też znam i mam wrażenie że to może być kwestia tego, jak jesteś skonfigurowana energetycznie, nie tylko astrologicznie. Czakra korony i trzeciego oka przy pełni są jakby bardziej otwarte, i jeśli masz naturalnie wysoką wrażliwość na energie innych, to ta faza to dosłownie zalewa. Czy to możliwe że przy pełni poprostu wchłaniasz cudze emocje bardziej niż własne?


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 384

@Henryka59 Ojej. Nigdy tak na to nie patrzyłam. Myślałam że to moje emocje, a tu mówisz że mogę brać cudze? Jak to wogóle rozróżnić? To chyba ważne żeby wiedzieć.


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Tamarka89 To co Henryka opisuje to często jest tak zwana empatia energetyczna i przy pełni rzeczywiście może się nasilać. Ale żeby rozróżnić czy emocja jest twoja czy "pożyczona" - zadaj sobie pytanie czy pojawiła się po kontakcie z konkretną osobą albo miejscem, czy przyszła sama z siebie. To nie jest zero-jedynkowe, ale z praktyką robi się coraz łatwiejsze. Natomiast wracając do Księżyca - czy ktoś sprawdzał czy ma Księżyc w znakach wodnych? Bo to moim zdaniem jeden z głównych czynników tej nadwrażliwości fazowej.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@drozdzia51)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja mam księżyc w Skorpionie i oj tak, woda woda woda. Przy każdej pełni to jest u mnie jakieś gotowanie się od środka. Ale właśnie chciałam wrócić do tego co pisała Julitka o moim ósym domu - bo nie udzieliłam odpowiedzi. Jej znajoma z podobna kwadratūra ma Księżyc w którym domu? Julitka, nie odpowiedziałaś na to.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Drozdzia51 Przepraszam,zagubił mi się ten wątek! Ona ma Księżyc w czwartym. I właśnie to wyjaśnia dlaczego ta sama kwadratura u niej idzie do ciała, a u ciebie na zewnątrz przez relacje i sytuacje graniczne. Czwarty dom to dno duszy, wszystko tam się trawieni wewnętrznie, ósmy to przemiana przez zderzenie z tym co ukryte - ale we własnej i cudzej psychice. Dlatego ty pewnie też masz intensywne sny przy pełni?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@drozdzia51)
Połączone: 9 miesięcy temu

No sny to jest temat rzeka. Przy pełni mam takie sny że rano sama nie wiem czy to był sen czy coś więcej. Często związane z ludźmi których już nie ma. To normalne przy ósemce??


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@blazej)
Połączone: 3 lata temu

Przyznam że gubię się coraz bardziej w tej rozmowie,ale to chyba moja wina bo nie znam się na astrologii. mam jedno głupie pytanie - czy te wszystkie rzeczy o Chironie i fazach działają też na kogoś kto w ogóle o tym nie wie? Znaczy, czy jakiś człowiek który nigdy nie słyszał o astrologii też czuje pełnię inaczej, czy trzeba mieć tę wiedzę żeby to działało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magini59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Blazej Właśnie to samo pytanie mi chodzi po głowie od jakiegoś czasu i bałam się je zadać bo może brzmi naiwnie. Bo jeśli to działa niezależnie od wiedzy, to jest coś obiektywnego. A jeśli działa tylko jak wiemy - to może to bardziej o nas niż o Księżycu?


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@blazej)
Połączone: 3 lata temu

Dobra,to skoro Magini pytała to samo co ja - może jednak to nie jest głupie pytanie. Ale nadal nie rozumiem odpowiedzi. Czy ktoś może powiedzieć wprost: czy Księżyc działa na człowieka jak grawitacja, tzn. fizycznie, niezależnie od tego co myślimy? Bo jeśli tak, to po co w ogóle cała ta interpretacja i karty i Chiron? 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zenek55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 186

@Blazej To nie jest głupie pytanie, ale odpowiedź nie jest prosta. Księżyc działa na pływy oceaniczne - to fakt fizyczny. Człowiek w 70% składa się z wody. To jest jeden poziom. Ale emocje to nie jest mechanika płynów - tu wchodzi cała reszta, struktura psychiczna, historia, karta natalna. Jedno nie wyklucza drugiego, tylko działają na różnych poziomach jednocześnie. 😀


Odpowiedz
(@magini59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Zenek55 Ale właśnie to mnie zatrzymuje. Jeżeli działa fizycznie na wodę w ciele, to dlaczego różne osoby mają tak różne reakcje? Woda to woda. Czyli jednak ta "reszta", którą wymieniasz, jest ważniejsza niż fizyka? 🙂


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 293

@Magini59 Dokładnie w to celuje Zenek, tylko nie do końca powiedział. fizyczny wpływ może być jednakowy, ale to co z nim robimy, jak go przetwarzamy, zależy właśnie od układu natalnego. Twój Księżyc w konkretnym znaku i domu to twój filtr. Dwie osoby mogą dostać ten sam impuls i poczuć dwie zupełnie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do pytania Wieszczki - jak sprawdzić retrospektywnie czy to był tranzyt Księżyca do Chirona a nie faza - to jest wykonalne. Na astro.com w zakładce extended chart selection możesz ustawić datę wsteczną i zobaczyć dokładną pozycję Księżyca tranzytowego relative do twojego Chirona natalnego. Czy Celeste mogłaby potwierdzić, że dobrze to opisuję?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 293

@Umbra Tak, to właśnie ta metoda. Jedyna uwaga - patrzysz na orb, czyli odległość w stopniach. Przy tranzytach Księżyca orb jest ścisły, max 2-3 stopnie, bo Księżyc porusza się szybko. Jeśli tamtego dnia był w tym przedziale od twojego Chirona natalnego, to masz odpowiedź. 🙂


Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 266

@Celeste50 Sprawdziłam i o dziwo - był. Księżyc był jakieś 2 stopnie od mojego Chirona. Więc to nie była po prostu faza, to był tranzyt do rany. Trochę mi to przestawia myślenie o tym zdarzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@drozdzia51)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wieszczka, ale czy to znaczy że sama faza - ta pełnia sama w sobie - nie zagrała? Że to był "przypadkowy" tranzyt który akurat wypadł przy pełni? Pytam bo mnie to milouje jak myslę o swoich pełniach i czy to faza czy za każdym razem jakiś inny tranzyt robi robotę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Drozdzia51 To nie jest albo-albo. Pełnia wzmacnia wszystko co jest aktywne w danym momencie. Jeśli akurat Księżyc tranzytuje twój Chiron przy okazji pełni, to masz podwójne uderzenie. Pełnia jako faza daje energię - tranzyt do Chirona daje kierunek, gdzie ta energia trafi. Dlatego jedne pełnie są spokojniejsze a inne rozkładają na łopatki.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Czy to by tłumaczyło dlaczego niektóre pełnie przechodzę zupełnie bezproblemowo, a przy innych mam wrażenie że ziemia się pode mną pali? Zawsze myślałam że to kwestia tego co się dzieje w życiu, a tu może to kwestia tego co Księżyc akurat wtedy dotyka w mojej karcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Henryka59 Właśnie tak. I to pięknie odpowiada też na pytanie Sydki sprzed kilku postów, dlaczego jej koleżanka śpi spokojnie przy pełni. Przy tej konkretnej pełni Księżyc może nie dotykać niczego wrażliwego w jej karcie. Następna pełnia może ją już rozkręcić.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@sydka)
Połączone: 2 lata temu

No to teraz mi się składa w całość. Ale mam kolejne pytanie - czy jest jakiś sposób żeby z góry sprawdzić która pełnia będzie dla mnie "aktywna"? Tzn. czy mogę patrzeć w kalendarzu księżycowym i jakoś przewidywać? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 186

@Sydka Tak i to jest właśnie jeden z praktycznych zastosowań astrologii tranzytowej. Bierzesz efemerydę albo astro.com i sprawdzasz w jakim stopniu zodiaku wypada każda pełnia w nadchodzących miesiącach. Potem porównujesz z pozycjami w swojej karcie natalnej. Jeśli pełnia wypada na twój Księżyc natalny, Słońce, lub coś wrażliwego jak Chiron - możesz się przygotować.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

No, przepraszam że wchodzę z boku, ale mam wrażenie że przy tym wszystkim zgubiłyśmy trochę kwestię samych ośmiu faz. Dużo mówimy o pełni, a co z resztą? Ja np. przy nowiu mam totalną pustkę, jakby mnie ktoś wyciął. To też jest jakoś wytłumaczalne w tym modelu co Zenek opisuje?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 753

@Tamarka89 To ważne doprecyzowanie bo pełnia to tylko jedna z ośmiu faz i dostaje najwięcej uwagi, bo jest najbardziej spektakularna. Nów to energetyczne zero - punkt zerowania, ciemność przed nowym cyklem. Ta pustka którą opisujesz to nie jest coś złego, to jest naturalny odpoczynek systemu. Problem pojawia się gdy nie pozwalamy sobie na tę pustkę i próbujemy działać jak przy kwadrze. 🙂


Odpowiedz
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 280

@Nocnica A co to znaczy "działać jak przy kwadrze"? Jeszcze nie znam tej terminologii dobrze. Kwadra to ta połówka księżyca?


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 753

@Zaneczka Tak - kwadra pierwsza to pierwsza ćwiartka, rosnący półksiężyc. To czas napięcia i działania, budowania. Kwadra ostatnia to przed nowiem - czas odpuszczania i zamknięcia. Różnica między tymi czterema głównymi fazami a ośmioma jest taka że te dodatkowe cztery to fazy przejściowe - sierp rosnący, garb rosnący, garb malejący, sierp malejący. Każda ma swoją energię, trochę pośrednią.


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 384

@Nocnica Wracam do tego co Nocnica mówiła o nowiu jako zerowym punkcie. Mam wrażenie że przy nowiu nie tylko czuję pustkę - czuję też dziwny niepokój, takie napięcie przed czymś. Jakby coś się miało zacząć ale jeszcze nie wiadomo co. Czy to jest normalny przejaw tej fazy czy raczej mój osobisty wzorzec?


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 753

@Tamarka89 To jest bardzo charakterystyczny opis nowiu i myślę że trafiłaś w sedno. nów to nie jest spokój - to jest cisza przed ruchem. Napięcie które opisujesz to potencjał bez kierunku. Pytanie które mnie bardziej ciekawi - czy ten niepokój zmienia się w coś konkretnego po nowiu, kiedy zaczyna przybywać? Czy odpuszcza, czy zamienia się w jakiś impuls?


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 384

@Nocnica Zamienia sie w impuls. Zazwyczaj w ciągu kilku dni po nowiu mam nagle bardzo konkretne pomysły albo decyzje ktorych wcześniej nie mogłam podjąć. Nie wiedziałam że to może być związane z fazą - myślałam że to po prostu moje wahania nastroju.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@sliwowa08)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i jedno mnie zastanawia. Czy ktoś z was prowadzi regularny dziennik fazowy? Mam na myśli notowanie jak się czujesz przy każdej fazie przez dłuższy czas, co najmniej kilka cykli. Pytam bo czytałam że bez takiej obserwacji trudno wyciągnąć wnioski dla siebie konkretnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 266

@Sliwowa08 Ja prowadzę od jakiegoś czasu i powiem ci, że to zmienia wszystko. Dopiero po kilku miesiącach zaczęłam widzieć własne wzorce. Wcześniej każda pełnia wydawała mi się inna i nieprzewidywalna. Teraz widzę że mam konkretne tendencje, które się powtarzają niezależnie od zewnętrznych okoliczności.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@balbinka_n)
Połączone: 1 rok temu

A można zapytać jak taki dziennik prowadzić żeby był użyteczny? Co dokładnie notować? Samo "źle mi przy pełni" to chyba za mało, ale nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 266

@Balbinka_N Ja zaczęłam od bardzo prostych rzeczy - data i faza, nastrój w skali 1-10, jakość snu, czy miałam jakieś wyraźne myśli lub wspomnienia które same wróciły. Po kilku tygodniach dodałam kolumnę na ciało - napięcia, zmęczenie, ból głowy. I dopiero po jakimś czasie zaczęłam dopisywać co się akurat działo w kartach - czy miałam spójne ciągnie w tarocie. Nie zacznij od wszystkiego naraz, bo to się posypie.


Odpowiedz
(@drozdzia51)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Wieszczka00 ojejku, a jak długo prowadziłaś zanim zobaczyłaś wzorzec? Bo mi się wydaje że jeden czy dwa cykle to za mało ale nie mam pojęcia ile na prawdę potrzeba żeby cokolwiek z tego odczytać.


Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 266

@Drozdzia51 Mniej więcej pół roku,czyli ze sześć pełnych cykli. Wcześniej widziałam tylko szum. Dopiero jak miałam te same fazy kilka razy z rzędu i zaczęły się pokrywać, to coś kliknęło. Jedna obserwacja to anegdota, trzy to przypadek, ale sześć powtórzeń to już wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Pół roku notowania brzmi poważnie. Ale rozumiem - bez danych to trochę jak wróżenie z fusów, nie? Mam pytanie do Wieszczki albo kogokolwiek kto prowadzi taki dziennik - czy notujecie też w które fazy robicie jakieś rytuały albo afirmacje? Czy to osobna sprawa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lilijka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 188

@Zaneczka To absolutnie nie jest osobna sprawa, wręcz przeciwnie. Jeśli przy danej fazie robisz rytuał i potem się czujesz lepiej albo gorzej, to nie wiesz czy to faza czy intencja którą wnieśliście do rytuału. Dlatego przez pierwsze cykle polecam tylko obserwować, bez żadnych aktywnych działań. Sama się na tym przejechałam - mieszałam dane 🙂


Odpowiedz
(@balbinka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 127

@Lilijka92 ech, czyli mówisz żeby najpierw przez kilka miesięcy tylko obserwować i nie działać? To trochę trudne kiedy człowiek już chce coś robić 🙂 Ale rozumiem logikę.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zenek55)
Połączone: 3 lata temu

Przy okazji tego co Tamarka opisuje - to jest klasyczny przebieg fazy sierpa po nowiu. ale chcę zapytać o jedną rzecz,bo w tym wątku dużo mówimy o emocjach jako skutku faz. A czy ktoś z was rozważał odwrotną zależność? Tzn. że fazy księżyca uwydatniają to, co już jest w środku, a nie produkują nowych emocji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@magini59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Zenek55 Ale to by znaczyło że ktoś kto nie ma żadnych nierozwiązanych spraw wewnętrznych w ogóle by nie odczuwał faz? To brzmi jak teoria niemożliwa do udowodnienia, bo zawsze można powiedzieć "coś miałaś w środku i nie wiedziałaś". Nie ma jak temu zaprzeczyć. 🙂


Odpowiedz
(@zenek55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 186

@Magini59 Masz rację że jest niefalsyfikowalna jako ogólna teoria. ale na poziomie praktycznym różnica jest spora - jesli księżyc produkuje emocje, to jesteś bierną ofiarą faz. Jeśli tylko je uwydatnia, to masz sprawczość: możesz pracować ze swoim materiałem zamiast czekać aż przejdzie. To zmienia podejście do pracy z kartą i z cyklem.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@sydka)
Połączone: 2 lata temu

To co Zenek mówi mi się podoba, ale mam pytanie - jeśli księżyc uwydatnia to co już jest, to dlaczego przy tranzytach do Chirona robi się akurat wokół rany? Chiron jest czymś szczególnym w tej układance czy to mogłoby dotyczyć każdego wrażliwego punktu w karcie??


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 293

@Sydka Chiron jest szczególny, bo to jedyny punkt w standardowej kartografii natalnej który jest dosłownie zdefiniowany przez ranę - to asteroid, który astronomicznie ma niezwykłą orbitę, i tradycja astrologiczna przypisała mu właśnie tę symbolikę. Ale masz rację że mechanizm dotyczy każdego wrażliwego punktu. Tranzyt Księżyca do Saturna też potrafi być ciężki - wydobywa lęki i ograniczenia. Do Neptuna - zamglenie, brak gruntu. To jest generalny mechanizm, Chiron tylko daje mu bardzo czytelną twarz


Odpowiedz
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Celeste50 A jak to jest z tranzytami Księżyca do punktów takich jak AC albo MC? Pytam bo nie do końca rozumiem czy to działa tak samo jak z planetami.


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 293

@Henryka59 Działa, choć troche inaczej. AC to punkt tożsamości i pierwszego wrażenia - tranzyt Księżyca do AC może dawać wzmożoną wrażliwość na to jak cię odbierają inni, albo na własne ciało. MC to punkt kariery i reputacji - przy tranzytach Księżyca do MC mogą wypływać sprawy zawodowe albo kwestia tego jak jesteś widoczna na zewnątrz. Ale to krótkie tranzyty, Księżyc przelatuje przez stopień AC w ciągu kilku godzin. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

A wracając na chwilę do tematu ośmiu faz - mamy nów, sierp rosnący, pierwszą kwadrę, garbatą rosnącą, pełnię, garbatą malejącą, ostatnią kwadrę i balsam. Dużo mówimy o nowiu i pełni, trochę o kwadrach. Ale czy ktoś ma doświadczenia z tymi środkowymi - z garbatą rosnącą albo balsamiczną? Mnie akurat ta balsamiczna bardzo uderza i chciałabym wiedzieć czy to typowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Umbra Garbata balsamiczna to moja ulubiona do obserwowania, właśnie dlatego że jest tak specyficzna. To jest czas tuż przed nowiem, kiedy jest jeszcze trochę światła ale już gaśnie. Wielu ludzi czuje w tej fazie jakiś melancholijny ciąg wstecz - wracają stare sprawy, stare relacje, nieopłakane straty. Mówisz że cię uderza - w jakim sensie? Emocjonalnie ciągnie cię w przeszłość?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: