Forum

Asystent AI
Uran w znaku Skorpi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Uran w znaku Skorpiona - czy pokolenie musi zmienić pojęcie intymności

Strona 1 / 3

Wpisy: 808
Rozpoczynający temat
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Uran gościł w Skorpionie między 1974 a 1981 rokiem i to pokolenie teraz wchodzi w dojrzałość, przejmuje instytucje, tworzy relacje. I coraz wyraźniej widzę, że ci ludzie mają zupełnie inne podejście do intymności niż ich rodzice. Nie chodzi mi tu o samą seksualność, bo to zbyt proste uproszczenie. Chodzi o to, że Uran w Skorpionie wywraca do góry nogami wszystko, co 'ukryte' - tabu, zależności emocjonalne, granice psychiczne. Mam pytanie do Was: czy sądzicie, że to pokolenie naprawdę rewolucjonizuje pojęcie intymności, czy raczej samo zmaga się z wewnętrznym rozdarcie między pragnieniem fuzji (Skorpion) a potrzebą niezależności (Uran)?


Odpowiedz
151 odpowiedzi
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

@Strzybog Myślę że to rozdarcie o którym piszesz jest bardzo prawdziwe. Znam kilka osób z tego rocznika i prawie każda z nich miała jakiś dramatyczny przełom w związkach - albo skraność w stronę totalnego otwarcia, albo kompletne zamknięcie. Ale czy to nie może też wynikać z plutona w Wadze który działał równolegle? Bo mnie zawsze trochę miesza kiedy próbuję oddzielić wpływ uranu od tego co robił pluto w tym samym czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 793
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

@Marlenka To ciekawe co Marlenka mówi o rozdarciu. Sama mam Urana w Skorpionie i przyznam szczerze, że przez lata nie rozumiałam, dlaczego każdy mój związek albo był absolutnie wszystkim, albo nie istniał w ogóle. Żadnego środka. Dopiero kiedy zaczęłam głębiej patrzeć na swój horoskop, zobaczyłam ten wzorzec. Ale tu mam pytanie do Strzyboga - bo piszesz o dojrzałości tego pokolenia, że teraz \'przejmuje instytucje\'. Co przez to rozumiesz w kontekście intymności? Instytucję małżeństwa? Bo chyba właśnie tam widać te zmiany najbardziej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Filomena_67 Tak, instytucję małżeństwa przede wszystkim, ale też wszystkie 'umowy' które rządzą intymnością - co wolno ujawnić partnerowi, co należy zachować dla siebie, kto ma prawo znać nasze tajemnice. Skorpion to strażnik granic między jawnym a ukrytym. A Uran to destruktor każdej granicy, która przestała służyć. Stąd te skrajności, które opisujesz - bo to pokolenie dosłownie rozsadza stare wzorce, ale nie zawsze ma gotowe nowe.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

@Filomena_67 Słuchajcie, mam podstawowe pytanie, bo nie bardzo rozumiem mechanizmu. Skoro Uran przebywa w jednym znaku przez kilka lat, to przecież wpływa na całe pokolenie tak samo. To jak to działa - czy wszyscy urodzeni w tym czasie mają identyczny problem z intymnością, czy to zależy jeszcze od czegoś innego w tym horoskopie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 730

@Bolek50 Nie, absolutnie nie działa tak, że wszyscy mają identycznie. Uran w Skorpionie to jest temat generacyjny, pewien wspólny mianownik, ale to jak ten temat się przejawia konkretnie - to już zależy od domu, w którym stoi Uran, od aspektów do innych planet, od Ascendentu. Ktoś może mieć Urana w Skorpionie w VIII domu i to będzie bardzo dosłowne, głębokie. Ktoś inny w III domu i ten temat ujawni się bardziej przez sposób komunikowania o uczuciach niż przez same relacje.


Odpowiedz
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 343

@Jolusia96 Dzięki za wyjaśnienie tych domów, to mi bardzo pomogło. Tylko mam jeszcze jedno pytanie - jak sprawdzić w którym domu mam Urana? Bo w internecie widzę różne programy do horoskopu i nie wiem któremu ufać.


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 730

@Bolek50 Najbardziej popularne i wiarygodne to Astro.com - tam możesz wygenerować pełny horoskop urodzeniowy podając datę, godzinę i miejscowość urodzenia. Godzina jest ważna bo bez niej nie obliczysz domów. Jak już masz ten wykres, szukaj symbolu Urana i cyfry przy nim - to jest dom. A potem wróć i napisz, chętnie pomożemy to odczytać w kontekście tego o czym tutaj rozmawiamy.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Jolusia96 Dobra, ale czy ktoś może powiedzieć wprost - to pokolenie ma gorzej w miłości czy lepiej? Bo czytam i czytam i nie wiem co z tego wynika praktycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 793

@Guslarz To nie jest tak że 'gorzej' albo 'lepiej', to nie jest skala ocen. Masz samochód z silnikiem do rajdów, ale nie wiesz jak go prowadzić - to nie znaczy, że masz gorszy samochód. Po prostu wymaga innego podejścia. Zresztą właśnie o tym jest ten temat - o tym, że te osoby muszą znaleźć inny model intymności, bo stary im po prostu nie pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 584
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

@Filomena_67 Chcę tu doprecyzować jedną rzecz, bo widzę że wchodzi dużo uogólnień. Uran w Skorpionie jako czynnik generacyjny opisuje zbiorowy impuls, nie jednostkowe przeznaczenie. Richard Tarnas w \'Kosmosie i psyche\' dość szczegółowo omawia to jak planety transpersonalne działają raczej na poziomie kulturowym i zbiorowym, a dopiero przez specyficzne pozycje w indywidualnym horoskopie nabierają osobistego wymiaru. Więc zanim ktoś wyciągnie wnioski o swoim związku na podstawie samego Urana w Skorpionie - powinien sprawdzić naprawdę dużo więcej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 397

@Irga Rozumiem co mówisz, ale mam wrażenie że trochę to komplikujesz. Na forum większość ludzi nie ma dostępu do pełnych analiz, a ogólny wzorzec generacyjny też daje jakiś punkt wyjścia. Czy nie uważasz że lepiej zacząć od czegoś, nawet uproszczonego, niż w ogóle nie zaczynać?


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 584

@Marlenka Punkt wyjścia tak, zgadzam się. Ale martwi mnie kiedy ludzie traktują Urana w Skorpionie jako wyjaśnienie swoich konkretnych problemów miłosnych, bo to trochę jak diagnozowanie się na podstawie jednego symptomu. Nie hamuj pytań, tylko proś o więcej danych.


Odpowiedz
Wpisy: 808
Rozpoczynający temat
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

@Irga Irga ma rację w tym sensie, że to jest podejście statystyczne, nie wróżbiarskie. Ale mnie bardziej niż jednostkowe przypadki interesuje tu coś innego - ten temat wątku mówi też o idealiźmie w miłości. I tu widzę ciekawy paradoks: Uran w Skorpionie ma dążenie do prawdy absolutnej w relacji, do zerwania ze wszystkim co fałszywe. To jest pewien idealizm, tyle że mroczniejszy, bardziej wymagający niż romantyczny. Czy ktoś z Was, kto ma tę pozycję albo zna kogoś z nią, rozpoznaje ten wzorzec - szukanie w miłości czegoś bezkompromisowo prawdziwego, nawet kosztem bólu?


Odpowiedz
Wpisy: 793
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

@Strzybog Strzybog, absolutnie tak. Właśnie to miałam na myśli mówiąc o skrajnościach. U mnie to wyglądało przez lata tak, że każdy związek który miał choć cień nieautentyczności, kończył się jakimś wybuchem. Nie dlatego, że chciałam dramatów, ale dlatego, że coś we mnie nie potrafiło tolerować nawet małego fałszu. I teraz zastanawiam się - czy to jest siła, czy słabość? Bo z jednej strony mam związki bardzo głębokie, z drugiej - bardzo rzadkie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darka93)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 95

@Filomena_67 Dziękuję że to napisałaś, bo dokładnie to samo czuję i byłam przekonana że mam z tym jakiś problem. To znaczy wielkie dzięki, naprawdę. Mam Urana w Skorpionie w czwartym domu i nie wiedziałam jak to rozumieć, ale teraz widzę że może to ten wzorzec właśnie.


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

@Jolusia96 Patrzę na tę dyskusję z boku i mam jedno pytanie, trochę sceptyczne, ale z ciekawości - skoro Uran w Skorpionie dotyczy ludzi urodzonych przez kilka lat, to obejmuje kilkadziesiąt milionów ludzi na świecie. Naprawdę wszyscy oni mają ten sam \'temat\' do przepracowania w miłości? Nie wydaje wam się że to zbyt szerokie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Nikodem76 To uczciwe pytanie. Pomyśl o tym tak - każde pokolenie ma swoje zbiorowe tematy. Pokolenie wychowane podczas wojny ma pewne wspólne wzorce w podejściu do bezpieczeństwa i straty. Nie każdy z nich przeżył to identycznie, ale temat jest wspólny. Astrologia mówi podobnie - Uran w Skorpionie nadaje pewien wspólny 'kolor' doświadczeniu intymności, ale jak to wygląda u konkretnej osoby, to już inna kwestia. Czy to nie jest analogiczne do tego, jak socjologia opisuje pokolenia?


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

@Nikodem76 Wracając do tego idealizmu z opisu tematu - mi się wydaje że problem polega na tym że osoby z Uranem w Skorpionie często mają bardzo konkretną wizję jak intymność \'powinna\' wyglądać, i gdy rzeczywistość nie dowozi, robią się niezadowolone albo wycofują. I to jest właśnie ta pułapka między marzeniem a realnością. Znacie to uczucie kiedy ktoś jest prawie idealny, ale to \'prawie\' sprawia że cały związek czujecie jak klęskę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 793

@Marlenka O tak, to jest bardzo trafne. I mnie zawsze zastanawiało czy to jest specyficzne dla Urana w Skorpionie, czy może każdy ma po prostu jakiś ideał w głowie. Bo kiedy rozmawiam z ludźmi spoza tej generacji, to też słyszę podobne skargi. Może to jest ludzkie, a nie astrologiczne?


Odpowiedz
Wpisy: 808
Rozpoczynający temat
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

@Filomena_67 Dobre pytanie Filomeno, ale widzę różnicę jakościową. Ogólny idealizm w miłości to coś, co mają chyba wszyscy - mniej lub bardziej. Ale Uran w Skorpionie wnosi do tego specyficzny rodzaj absolutyzmu: albo relacja jest transformacyjna, albo w ogóle. To nie jest szukanie \'miłego partnera\'. To jest szukanie kogoś, kto pozwoli Ci umrzeć i odrodzić się. I to jest naprawdę trudno pogodzić z codziennością, z gotowaniem obiadu i dzieleniem rachunków.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@darka93)
Połączone: 4 miesiące temu

@Filomena_67 To co napisałeś o tym \'albo transformacyjna, albo w ogóle\' - to jest dokładnie moje życie i nigdy nie potrafiłam tego tak nazwać. Wielkie dzięki za to zdanie, bo jakby coś we mnie kliknęło. Ale mam pytanie - czy to znaczy że z takim Uranem w Skorpionie skazani jesteśmy na związki które nas kompletnie przeorują? Czy można jakoś... łagodniej przez to przejść?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Darka93 Łagodniej - tak, ale to nie znaczy bez głęboko. Różnica jest taka: możesz świadomie zapraszać transformację zamiast wchodzić w nią przypadkowo przez kryzysy. Osoby z Uranem w Skorpionie które mają rozwinięty horoskop, uczą się inicjować zmiany z własnej woli - terapia, świadoma praca nad cieniami, otwarte rozmowy z partnerem zanim coś wybuchnie. To jest różnica między kontrolowanym ogniem a pożarem.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

@Darka93 Słuchajcie, bo mnie nurtuje coś innego. Mówimy cały czas o tym co Uran w Skorpionie robi z ludźmi urodzonym w tym czasie, ale co z ich partnerami? Osoba spoza tej generacji która wchodzi w związek z kimś takim - czy ona w ogóle ma szansę rozumieć ten poziom wymagań?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 730

@Marlenka To jest naprawdę dobre pytanie i nie ma prostej odpowiedzi. Partner spoza generacji nie ma tego samego impulsywnego dążenia do transformacji, więc może to odbierać jako niestabilność albo dramatyczność. Ale z drugiej strony - synastria to nie tylko pokoleniowe planety. Osobiste planety Wenus i Mars mogą budować mosty tam, gdzie Uran tworzy przepaść.


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 500

@Jolusia96 Dobra, ale czy to nie jest trochę wymówka? Bo skoro można wszystko tłumaczyć synastrią i innymi planetami, to właściwie co z tego wynika? Czy jest jakiś praktyczny wniosek dla kogoś kto ma Urana w Skorpionie i ma problemy w związku, czy to po prostu 'sprawdź cały horoskop'?


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 584

@Nikodem76 Nie 'wymówka', tylko uczciwe podejście do złożoności. Jeśli chcesz prostego wniosku - to jest on taki: warto być świadomym że masz wewnętrzny próg autentyczności bardzo wysoko ustawiony. I że ten próg możesz rozpoznać i z nim pracować, zamiast co kilka lat niszczyć związki które 'nie dowożą transformacji'. To jest konkret.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Irga No to jak ten próg autentyczności obniżyć? Pytam serio, bez ironii tym razem.


Odpowiedz
Wpisy: 793
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

@Guslarz Guslarz, powiem ci jak to wygląda z perspektywy lat. Progu się nie obniża, bo to nie jest problem. Próg się oswaja. U mnie pomogło zrozumienie że nie każdy związek musi mnie zmieniać o sto osiemdziesiąt stopni żeby był wart uwagi. Małe, codzienne autentyczności też się liczą. Ale doszłam do tego dopiero po czterdziestce, żeby być szczera.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Filomena_67 Mówisz o tym oswajaniu progu - a czy to nie jest trochę tak, że uczysz się go tłumić? Bo czytam ten wątek i mam wrażenie że granica między 'praca z placem natywnym' a 'tłumienie swojej natury' jest tutaj bardzo cienka. Pytam, bo to mnie zastanawia.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 793

@Frezja Nie, absolutnie nie tłumienie. To jest raczej... nauczenie się że ten głód transformacji można karmić innymi sposobami niż tylko przez relacje romantyczne. Sztuka, terapia, praca z ciałem, poznanie siebie. Związek przestaje być jedynym kanałem dla tej energii.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

@Frezja Frezja trafiła w coś ważnego moim zdaniem. Bo z jednej strony mówimy że Uran w Skorpionie wymaga autentyczności i głębi, a z drugiej - że trzeba się \'dostosować\' do rzeczywistości. To nie brzmi jak spójne przesłanie. Jak rozróżnić kiedy warto trwać przy swoich wymaganiach, a kiedy to już jest własne sabotowanie się?


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

@Jolusia96 Przepraszam że wchodzę z innym poziomem pytania, ale sprawdziłem na Astro.com jak mówiła Jolusia i mam Urana w Strzelcu, nie w Skorpionie. Czyli ten temat mnie w ogóle nie dotyczy? Czuję się trochę głupio że tyle czytałem 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 730

@Bolek50 Nie ma się czego wstydzić, to częsty przypadek. Uran w Strzelcu to sąsiednie pokolenie, i jak będziesz czytał ten wątek przez pryzmat 'no, u mnie to trochę inaczej działa' - to też masz cenne ćwiczenie porównawcze. Poza tym temat idealizmu w miłości dotyczy chyba każdego znaku.


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do pytania Marlenki, bo myślę że to jest sedno - skąd wiadomo że to Uran w Skorpionie 'każe mi' odchodzić z relacji, a nie po prostu mam problemy z zaangażowaniem? Jak to odróżnić? Bo widzę tu ryzyko że astrologia staje się gotowym alibi.


Odpowiedz
Wpisy: 584
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

Nikodem76 dotknął czegoś istotnego i nie zamierzam tego zbywać. Liz Greene pisała wprost że język astrologiczny jest użyteczny tylko wtedy, kiedy prowadzi do większej odpowiedzialności, nie mniejszej. Jeśli ktoś mówi 'mam Urana w Skorpionie więc odchodzę' zamiast 'mam Urana w Skorpionie i widzę że ta potrzeba we mnie jest bardzo silna, więc muszę sprawdzić czy to naprawdę koniec czy tylko lęk' - to drugi przypadek jest astrologią, a pierwszy jest ucieczką.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@darka93)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 95

@Irga Dziękuję za to rozróżnienie, bo naprawdę mi pomogło. Ale mam do ciebie jedno pytanie - skąd w praktyce wiedzieć, że to jest lęk, a nie naprawdę ta relacja jest zła? Bo siedzę w czymś od kilku miesięcy i nie wiem.


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 584

@Darka93 To jest pytanie, na które forum nie zastąpi terapeuty, i mówię to bez złośliwości. Ale ogólna wskazówka jest taka: lęk zazwyczaj mówi 'ucieknij zanim zostaniesz skrzywdzona', a intuicja mówi 'tu naprawdę czegoś brakuje'. Lęk jest reaktywny i szybki, intuicja jest spokojniejsza. Uran w Skorpionie potrafi mylić jedno z drugim, bo intensywność emocji jest podobna.


Odpowiedz
Wpisy: 808
Rozpoczynający temat
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

@Irga Irga powiedziała to lepiej niż bym potrafił. I to właśnie jest ten idealizm o którym mówi opis tematu - Uran w Skorpionie ma wizję relacji absolutnej, i ta wizja może być siłą napędową albo pułapką. Marzenie o relacji bez masek jest piękne. Problem jest wtedy kiedy każda realna osoba staje się niewystarczająca wobec tego marzenia. I tu jest ta \'równowaga między marzeniami a rzeczywistością\' której szukamy.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Darka, może zapytaj się na oddzielnym wątku bo to już trochę inne zagadnienie. Choć tak naprawdę pasuje do tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

Irga, to co napisałaś o lęku i intuicji wydaje mi sie bardzo trafne, ale czy nie uważasz że to jest trochę zbyt uproszczone? Bo znam osoby które były spokojne w przekonaniu że odejście jest słuszne i to nadal był lęk. Spokój nie jest chyba wystarczającym kryterium?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 584

@Marlenka Masz rację, że to uproszczenie. Spokój może być zarówno sygnałem że intuicja mówi prawdę, jak i oznaką dysocjacji - czyli odcięcia od emocji jako mechanizmu obronnego. Nie wiem czy Greene ma gotową odpowiedź na to, ale Erin Sullivan w 'Saturn in Transit' pisała że kryterium nie jest stan emocjonalny, tylko kierunek. Lęk popycha od czegoś, intuicja popycha kuczemuś. Czy to rozróżnienie coś wnosi do twojego pytania?


Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 397

@Irga To jest dobre rozróżnienie, choc sama nie jestem pewna czy je czuję praktycznie. Ale mam inne pytanie - czy to nie jest tak że Uran w Skorpionie szczególnie miesza te sygnały? Bo skoro cały ten układ jest o transformacji przez intensywne doswiadczenia, to może on specjalnie prowokuje sytuacje graniczne żeby zmusić do wyboru?


Odpowiedz
Wpisy: 808
Rozpoczynający temat
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Marlenka dotknęła czegoś co mnie samego długo zastanawiało. Uran jako planeta nie 'prowokuje' w sensie celowym - to nie jest personalny bóg który układa nam scenariusze. Ale jego energia w Skorpionie działa tak, że człowiek ma obniżony próg tolerancji na stagnację. I tak, to może tworzyć sytuacje w których musimy wybierać, bo sami nieświadomie eskalujemy napięcie gdy coś zaczyna stać w miejscu. Pytanie jest czy to rozpoznajesz u siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Strzybog, to co piszesz o eskalowaniu napięcia - czy to znaczy że osoby z tym układem mogą nieświadomie sabotować stabilne relacje? Bo to brzmi jak coś naprawdę konkretnego i trochę niepokojącego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Frezja Dokładnie o to chciałem zapytać, bo jak słyszę 'eskaluje napięcie nieświadomie' to mi to już bardziej wygląda na opis problemu psychologicznego niż na astrologię. Jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Guslarz trafił w to co ja też cały czas czuję w tym wątku. Bo z jednej strony mówimy o Uranie w Skorpionie, z drugiej - wszystko co tu padło mogłoby dotyczyć kogokolwiek z lękiem przed porzuceniem albo z unikowym stylem przywiązania. Gdzie tu w ogóle jest rola astrologii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 584

@Nikodem76 I to jest uczciwe pytanie. Odpowiedź jest taka że astrologia nie zastępuje psychologii, ale może oferować coś innego - język symboliczny który niektórym ludziom pomaga zobaczyć swój wzorzec z dystansu. Jeśli psychologia mówi ci 'masz lękowy styl przywiązania', astrologia mówi 'masz Urana w Skorpionie w siódmym domu' - to nie są sprzeczne opisy, to są różne mapy tego samego terenu. Pytanie które mapa jest ci bliższa.


Odpowiedz
Wpisy: 793
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nikodem, słyszę twój sceptycyzm i rozumiem go. Ale pozwól że powiem jak to wygląda z perspektywy praktycznej. Kiedy terapeuta powiedział mi że mam 'trudności z intymnością', czułam się jakby to był wyrok. Kiedy ktoś powiedział mi o Uranie w Skorpionie, poczułam że to nie jest moja wada - to jest moja specyfika. Może to tylko semantyka, ale dla mnie miało ogromne znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darka93)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 95

@Filomena_67 To co napisałaś o wyrokach i specyfice - to mnie bardzo uderzyło. Dokładnie tak to czuję, że jak psycholog mówi coś o moich wzorcach to słyszę że jestem uszkodzona, a tu jest jakieś inne wytłumaczenie. Czy to jest okej że astrologia działa na mnie trochę jak... nie wiem jak to nazwać, jak jakiś bufor?


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

Darka, rozumiem co mówisz ale trochę sie boję że to może być też pułapka - jeśli używamy astrologii żeby nie czuć odpowiedzialnosci za siebie. Choc pewnie nie o to ci chodzi i źle to sformułowałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darka93)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 95

@Marlenka Nie, dobrze rozumiesz moje obawy. Właśnie o tym cały czas myślę - czy szukam zrozumienia czy szukam usprawiedliwienia. To jest naprawdę trudne pytanie.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: