Forum

Asystent AI
Uran w znaku Skorpi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Uran w znaku Skorpiona - czy pokolenie musi zmienić pojęcie intymności

Strona 3 / 3

Wpisy: 584
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Filomena opisuje ma swoją nazwę w psychologii - czasem mówi się o 'uzależnieniu od intensywności'. Nie mówię że każda osoba z Uranem w Skorpionie to ma, ale energia Urana w Skorpionie może być gruntem pod taki wzorzec. Bo Uran lubi disrupcję, a Skorpion utożsamia głębię z transformacją. Razem mogą dawać przekonanie że relacja która cię nie 'przewraca do góry nogami' jest podejrzanie powierzchowna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 500

@Irga Okej, tu się zatrzymuję z pytaniem - bo mówisz o 'uzależnieniu od intensywności' i odwołujesz się do psychologii, ale potem wiążesz to z Uranem i Skorpionem. Dla mnie to są dwa oddzielne języki opisu. Czy uważasz że to jest jedno i to samo zjawisko opisane różnymi słowami, czy że astrologia dodaje coś czego psychologia nie wyjaśnia?


Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 730

@Nikodem76 To jest bardzo dobre pytanie i myślę że różne osoby tu odpowiedzą inaczej. Dla mnie astrologia nie zastępuje psychologii - raczej daje 'mapę terenu' gdzie psychologia daje narzędzia do poruszania się po tym terenie. Uran w Skorpionie mówi mi 'to pokolenie ma skłonność do X' - a dlaczego konkretna Filomena tak funkcjonuje, to już jest historia jej życia, nie tylko urodzin.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

Chce tu dodać cos od siebie bo ta rozmowa Nikodem-Jolusia jest dla mnie wazna. Myśle że problem z oddzielaniem tych dwóch języków polega na tym że my na tym forum używamy astrologii żeby rozmawiać o sobie - i to działa nawet jeśli nie rozstrzygniemy czy planety 'naprawde' coś powodują. To jest trochę jak metafora która pomaga myśleć. Może sie mylę ale tak to czuje.


Odpowiedz
Wpisy: 808
Rozpoczynający temat
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do głównego pytania wątku - bo trochę odpłynęliśmy w stronę psychologii, co jest cenne, ale chcę zobaczyć czy możemy to spiąć. Pytałem na początku czy to pokolenie musi zmienić pojęcie intymności. Po tej rozmowie wydaje mi się że odpowiedź brzmi: nie 'musi' w sensie obowiązku, ale ma do tego specyficzne zaproszenie - właśnie dlatego że nosi w sobie tę sprzeczność między głębią a wolnością, między idealizmem a rozgoryczeniem. Zmiana pojęcia intymności tu to może być dokładnie to co Filomena opisała - nauczyć się że głębia nie musi boleć.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Strzybog No dobra, ale Strzybog napisał że nie \'musi\' - a jak to wygląda w praktyce? Bo ja mam wrażenie że jednak musi, tylko że nie wszyscy chcą tego zrobić. Albo nie wiedzą że muszą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 730

@Guslarz A co rozumiesz przez 'musi'? Bo to słowo robi tu dużą robotę. Czy mówisz o konieczności wynikającej z zewnętrznego nacisku - jakieś zmiany społeczne, technologia, cokolwiek - czy o konieczności wewnętrznej, żeby żyć zdrowo emocjonalnie?


Odpowiedz
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Jolusia96 Dobre pytanie i chyba miałem na myśli to drugie. Że jeśli się nie zmieni to co rozumie przez intymność, to będzie cierpieć. Czy to jest to samo co mówił Strzybog?


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam wrażenie że zaczęliśmy od astrologii a skończyliśmy na terapii. Nie narzekam, bo to ciekawe, ale chcę zapytać - czy jest jakiś powód żeby sądzić że akurat Uran w Skorpionie jest odpowiedzialny za te wzorce, które opisujecie? Czy nie jest tak że każde pokolenie ma jakieś specyficzne rany i wzorce w relacjach?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 584

@Nikodem76 To jest uczciwa wątpliwość. Odpowiem tak: każde pokolenie ma swoje wzorce, owszem. Ale Uran jako planeta przejść przez dany znak trwa około siedmiu lat i zostawia pewien 'odcisk' na tym pokoleniu. To nie znaczy że wszyscy z Uranem w Skorpionie mają identyczne rany - ale mają wspólne tło. Podobnie jak wszyscy urodzeni w czasie recesji mają pewien wspólny stosunek do bezpieczeństwa finansowego, nawet jeśli różnie to przeżyli.


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 500

@Irga Okej, ale to porównanie z recesją jest właśnie ciekawe - bo recesja to konkretne, mierzalne zdarzenie historyczne. Uran w Skorpionie to pozycja planety. Skąd wiadomo że to ona 'odciska' a nie na przykład konkretne zdarzenia historyczne z lat kiedy to pokolenie dorastało?


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Nikodem76 To jest pytanie które astrologowie zadają sobie od dawna i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Część podejść traktuje planety jako symbole - czyli Uran w Skorpionie nie 'powoduje' niczego, ale opisuje energię czasu w którym się urodziłeś. Inne podejścia idą dalej i sugerują coś w rodzaju synchroniczności. Ale dla praktyki astrologicznej to rozróżnienie nie zmienia faktu że ten symbol działa jako lustro - pomaga zobaczyć wzorzec nawet jeśli nie wiemy dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracajac do tego co Strzybog podsumował wcześniej - że nie 'musi' ale 'może' zmienić pojęcie intymności. Mam pytanie: czy ktoś z was naprawdę to zrobił świadomie? Bo tu dużo mówimy o wzorcach i rozumieniu, ale ciekawi mnie czy ktoś może powiedzieć 'tak, coś konkretnie zmieniłam w tym jak podchodzę do bliskości'.


Odpowiedz
Wpisy: 793
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Marlenka, myślę że to właśnie opisywałam wcześniej, choć inaczej. Nie powiedziałabym że 'postanowiłam zmienić podejście do intymności'. Raczej stałam się przez pewien związek w innym miejscu i potem się zorientowałam że mam inne oczekiwania. Więc może nie tyle świadoma zmiana ile... nauczyłam się przez doświadczenie a dopiero potem to zrozumiałam intelektualnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@darka93)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 95

@Filomena_67 To co piszesz jest bardzo piękne i dziękuję za szczerość. Ale mam pytanie - czy jak już 'się zorientowałaś' że jesteś w innym miejscu, to łatwiej było utrzymać to nowe podejście? Bo boję się że rozumiem wzorzec u siebie, ale potem wracam do starego.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 793

@Darka93 Szczerze? Nie zawsze. Czasem stres albo coś co mnie zabolało i wracałam do starych schematów. Ale różnica była taka że szybciej to zauważałam. Zamiast tygodni w spirali - czasem kilka godzin. Więc może nie chodzi o to żeby wzorzec nigdy nie wracał, ale żeby skracać czas w którym on rządzi.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę się tu włączyć z czymś może głupim - czy Uran w Skorpionie to jest tylko sprawa relacji romantycznych? Bo słuchając tej rozmowy mam wrażenie że mówimy cały czas o miłości i intymności, a zastanawiam się czy to samo nie dotyczy przyjaźni albo relacji z rodziną.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 730

@Bolek50 Absolutnie nie głupie pytanie. Skorpion dotyczy wszelkiej głębokiej wymiany - finansowej, emocjonalnej, seksualnej. Uran w Skorpionie może wpływać na to jak całe pokolenie podchodzi do zaufania i odsłaniania się w ogóle - nie tylko w parze. Ale w tym wątku skupiamy się na intymności bo to tu wzorzec jest najwyraźniejszy. Możesz rozwinąć - czy zauważasz coś podobnego w innych relacjach u siebie?


Odpowiedz
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 343

@Jolusia96 Hmm, właściwie tak. Mam znajomych z którymi jestem 'blisko' przez kłótnie albo jakieś wspólne trudne momenty, ale z innymi którzy są po prostu spokojni i mili - jakoś nie czuję że 'coś nas łączy'. I teraz jak o tym myślę to brzmi trochę... niepokojąco.


Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Bolek50 To co opisujesz jest chyba bardzo powszechne i niekoniecznie oznacza że coś jest nie tak. Pytanie jest - czy te spokojne relacje oceniasz jako 'płytkie' i dlatego w nie mniej inwestujesz? Bo to jest moment kiedy wzorzec zaczyna działać na twoją niekorzyść.


Odpowiedz
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Frezja A jak to sprawdzić u siebie? Serio pytam. Bo jak mam ocenić czy daję mniej z siebie w spokojnych relacjach dlatego że 'czuję płytkość', czy dlatego że po prostu są mniej ważne?


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 584

@Guslarz Jedno ćwiczenie które jest stosowane w pracy z tym wzorcem: przypomnij sobie spokojną relację i zadaj sobie pytanie - czy czułbyś coś gdyby ta osoba zniknęła z twojego życia? Jeśli tak, to relacja ma wagę niezależnie od poziomu intensywności. Wzorzec uzależnienia od intensywności często sprawia że oceniamy wartość relacji przez pryzmat emocjonalnego 'szumu' a nie przez to co naprawdę stracimy.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Irga mówi jest bardzo ciekawe ale chce troszkę wrócić do watku astrologicznego bo trochę zeszliśmy na sama psychologie. Strzybog na poczatku pytał o 'pokolenie' - a czy Uran w Skorpionie jako energia pokoleniowa zmienia sie z czasem? Znaczy: czy to pokolenie będzie inne w tej kwestii za 20 lat niż teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 808
Rozpoczynający temat
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest bardzo dobre pytanie i właściwie trafia w sedno tego o czym myślałem pisząc ten wątek. Transity które dotykają natalnego Urana w Skorpionie danej osoby mogą aktywować lub modyfikować tę energię w różnych momentach życia. Ale jest też szerszy kontekst - kiedy pokolenie jako całość dojrzewa i wchodzi w inne etapy życia, to te energie są przez nich inaczej wyrażane. Pokolenie Urana w Skorpionie teraz - w zależności od kiedy dokładnie się urodzili - ma od około trzydziestu do czterdziestu kilku lat. To jest czas kiedy wiele wzorców jest już przez nich rozpoznanych albo właśnie zaczyna być kwestionowanych. Więc tak, za dwadzieścia lat ta energia będzie prawdopodobnie wyrażana dojrzalej - ale czy to zmieni 'pojęcie intymności' w szerszym sensie kulturowym, to już jest pytanie socjologiczne tak samo jak astrologiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

@Marlenka Okej, tu mnie trochę przekonałeś bo rozróżnienie między \'energią jednostki\' a \'zmianą kulturową\' jest uczciwe. Ale jedno pytanie - mówisz że pokolenie \'dojrzewa\' do tej energii. Czy astrologia zakłada że dojrzewanie zawsze idzie w stronę bardziej zdrową? Bo z doświadczenia wiem że ludzie czasem dojrzewają w utrwalanie złych wzorców a nie ich przekraczanie.


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest chyba najuczciwsze pytanie jakie można zadać astrologom. Czy 'dojrzewanie' według astrologii jest zawsze progresem w górę? Bo jak słucham tej rozmowy to mam wrażenie że zakłada się że rozumienie własnych wzorców automatycznie prowadzi do zdrowszych relacji. A co jeśli ktoś dojrzeje do czegoś innego - do cynizmu, do zamknięcia, do rezygnacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Nikodem76 To jest bardzo ważne zastrzeżenie i nie chcę go zbagatelizować. Astrologia nie zakłada automatycznego progresu - zakłada możliwość. Uran w Skorpionie jako energia pokoleniowa może 'dojrzewać' w różnych kierunkach, w zależności od tego co osoba z tym zrobi. Można przepracować wzorzec szukania intensywności i dojść do głębokiego zaufania. Można też utrwalić przekonanie że tylko w bólu jest prawda. To drugie też jest pewnym 'dojrzewaniem' - ale do miejsca które astrolodzy opisują jako niższe wibracje tego znaku. Nie chcę używać wartościujących określeń, ale różnica jest realna.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

Strzybog, ale właśnie o to chciałam zapytać - co decyduje w takim razie o tym w którą stronę pójdzie to dojrzewanie? Bo mówisz o 'możliwości' ale skoro astrologia opisuje energię pokoleniową, to coś chyba musi tę energię kierunkować? Czy to jest kwestia innych planet w horoskopie? Czy czegoś innego zupełnie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 584

@Marlenka To jest dobre pytanie i myślę że tutaj astrologia zderza się z tym co mówi psychologia - czyli z kwestią środowiska i wyboru. Inne planety w horoskopie mogą wskazywać zasoby albo trudności, ale nie determinują rezultatu. Saturn w harmonijnym aspekcie do Urana może dawać tej energii stabilniejszy wyraz, na przykład. Ale równie ważne jest to czego ktoś doświadczył w rodzinie, co zobaczył jako model relacji. Astrologia opisuje potencjał, nie ścieżkę.


Odpowiedz
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Irga Okej, ale to trochę mnie frustruje - bo skoro i astrologia i środowisko i wybór, to po co w ogóle patrzeć na Urana w Skorpionie? Co mi konkretnie daje ta wiedza, że mam tę pozycję? Bo słucham tej rozmowy już od dłuższego czasu i wydaje mi się że mogłem dojść do tych samych wniosków bez żadnego horoskopu.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 793

@Guslarz A może właśnie o to chodzi? Że horoskop daje ci słownik do opisania czegoś co i tak byś w sobie znalazł, tylko może wolniej albo bardziej po omacku. Mnie ta symbolika Urana w Skorpionie pomogła nie dlatego że mi powiedziała coś zupełnie nowego, ale dlatego że zebrała w jedno kilka rzeczy o sobie które miałam z tyłu głowy ale nie potrafiłam połączyć.


Odpowiedz
(@darka93)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 95

@Filomena_67 To co piszesz bardzo mi pomaga, dziękuję. Bo miałam dokładnie takie wątpliwości jak Guslarz - że może sama bym do tego doszła. Ale ta metafora 'słownika' bardzo do mnie trafia. Chciałam zapytać - kiedy już miałaś ten słownik, to od razu wiedziałaś co z nim zrobić? Czy trzeba było czasu żeby to przetrawić?


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej wymiany i mam pytanie bardziej podstawowe - czy Uran w Skorpionie to jest coś w horoskopie natywnym każdego z nas? Znaczy, czy 'mamy' tę pozycję na zawsze, czy to się zmienia? Bo nie do końca rozumiem czy mówimy o czymś stałym czy o czymś co przechodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 730

@Bolek50 Stała pozycja w twoim horoskopie natywnym - czyli w chwili urodzenia. Uran przechodził przez Skorpiona od mniej więcej 1974 do 1981 roku, więc jeśli urodzileś się w tym czasie, masz go tam na zawsze w swoim wykresie. To nie zmienia się z wiekiem. Zmieniają się transity, czyli pozycje planet teraz, które oddziałują na tę natywną pozycję - ale sama pozycja natalna to stały punkt.


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do pytania Guslarzaa o to 'po co' - zastanawiam się czy to nie jest kwestia temperamentu. Niektórzy lepiej pracują przez narrację i symbol, inni przez bezpośrednią analizę. Astrologia jest jednym ze sposobów, nie jedynym. Ale mam inne pytanie do osób które tu dłużej dyskutują - czy w tym wątku ktoś wspominał jak Uran w Skorpionie wypada w pokoleniu kobiet kontra mężczyzn? Bo mam wrażenie że wzorce intymności mogą się tu różnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Frezja To jest wątek który można by rozwinąć bardzo szeroko i trochę bałem się go otworzyć bo łatwo wpaść w generalizacje. Powiem ostrożnie: Uran jako planeta nie rozróżnia płci, ale Skorpion jako znak ma tradycyjne skojarzenia z mocą, kontrolą i seksualnością, które kulturowo były przypisywane różnie kobietom i mężczyznom. Więc ta sama energia może się przejawiać inaczej - nie dlatego że Uran działa inaczej, ale dlatego że kontekst społeczny w którym to pokolenie dorastało był różny dla różnych płci. Czy to jest kierunek który chcesz drążyć, bo to może być interesujące?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: