Mam Słońce w piątym domu i przez lata zastanawiałam się, czy to naprawdę znaczy, że człowiek musi być w centrum uwagi. Bo u mnie to jest bardziej takie... chcę się wyrażać, chcę tworzyć, ale niekoniecznie chcę żeby wszyscy na mnie patrzyli. Znacie to? Czy może tylko ja tak to przeżywam, a reszta słonecznych piątek uwielbia być na scenie?
@Darka Szczerze mówiąc, Słońce w piątym to nie zawsze typ aktora czy showmana. Wszystko zależy od znaku, w którym stoi. Słońce w Karbonie albo Skorpionie w piątym domu będzie zupełnie inne niż Słońce w Lwie. To, o czym mówisz Darka, może właśnie wskazywać na jakiś trudniejszy aspekt do Słońca - może kwadrat albo opozycja ogranicza tę naturalną ekspresję.
@Eliksira Zawsze mnie ciekawiło jak to jest z tym piątym domem, bo w numerologii piątka to wolność i ekspresja, więc jakieś podobieństwo jest. Ale czy Słońce w piątym zawsze sprawia, że ktoś lubi zabawę i rozrywkę? Mam znajomego z takim układem i to najpoważniejszy człowiek jakiego znam, żadnego wygłupiania się.
@Zdzichu57 Czytałam ostatnio bardzo ciekawe interpretacje piątego domu i pojawił się właśnie ten wątek o Plutonie w szóstym - dom zdrowia i pracy. Podobno Pluton tam potrafi robić naprawdę duże zamieszanie. Ale co to ma wspólnego ze Słońcem w piątym? Czy ktoś ma oba te układy w natalu i jak to doświadcza?
@Ninka_S Pytanie o Plutona w szóstym domu jest zupełnie osobnym tematem, ale rozumiem skąd pytanie. Pluton w szóstym to nie jest tak prosto jak ciągłe przemiany albo regeneracja - to raczej bardzo intensywna relacja z ciałem, z rutyną, z pracą. Niektórzy mają przez to obsesję na punkcie zdrowia, inni przechodzą poważne kryzysy zdrowotne, które ich kompletnie przebudowują. A możecie mi powiedzieć, czy ten Pluton ma aspekty do czegoś innego w waszych natalsach? Bo sam w sobie Pluton w szóstym to jedno, ale aspekty zmieniają wszystko.
@Rodis Mam Plutona właśnie w szóstym domu i mogę powiedzieć z własnego doświadczenia - to jest coś w rodzaju bardzo powolnego, głębokiego oczyszczania. U mnie przez lata problemy ze zdrowiem, które wymagały zmiany całego stylu życia, diety, podejścia do ciała. Nie takie dramatyczne trzęsienie ziemi, bardziej jakby coś podskórnie pracowało i w końcu wymuszało zmianę.
@Michasia99 A jak to rozpoznać, że Pluton w szóstym działa? Znaczy, każdy ma jakieś problemy zdrowotne, każdy czasem zmienia pracę. Skąd wiedzieć, że to akurat wpływ Plutona a nie po prostu życie?
@Michasia99 To co pisze Michasia brzmi bardzo trafnie. Ja mam Plutona w trójce, nie w szóstej, ale widzę podobny mechanizm - głęboka presja, która w końcu coś przełamuje. Tylko u mnie to sfera komunikacji i myślenia. Zrestą te przemiany plutonicze to nie jest coś co sie zwykle czuje na gorąco, raczej po fakcie człowiek widzi że zaszła ogromna zmiana i nie wróci się do punktu wyjścia.
@Kostroma Wróćmy na chwilę do Słońca w piątym, bo mnie ciekawi jedna rzecz. Mówicie o ekspresji, o tworzeniu - ale piąty dom to też dzieci, romanse, zabawa. Jak wy doświadczacie tej reszty? Czy Słońce w piątym przekłada się na silną potrzebę posiadania dzieci albo na to, że miłość musi być teatralna?
@Eliksira U mnie akurat dzieci są ważne, ale nie w takim kulcie macierzyństwa, bardziej to chyba ta chęć przekazania czegoś dalej. Co do romansów - nie powiem żebym miała skłonność do dramatycznych miłości, ale może to ta Panna temperuje lwa 🙂 A ty Eliksira, pytasz bo masz kogoś bliskiego z tym układem czy po prostu chcesz poszerzić wiedzę?
@Kostroma i jedno i drugie. Klientka ostatnio, Słońce w piątym w Baranie, i pytała właśnie czy ona zawsze będzie szukać dramatycznych relacji. Chciałam się skonfrontować z realnymi doświadczeniami, a nie tylko z podręcznikową interpretacją.
@Eliksira Słońce w Baranie w piątym brzmi jakby ktoś potrzebował ciągłego podkręcenia adrenaliny w miłości. Baranowe Słońce samo w sobie jest impulsywne, a w domu przyjemności i romansów... to musi być ktoś kto szybko się zapala i szybko nuży. Ale Eliksira, zapytałabym ją jeszcze o Wenus i jej aspekty, bo to też dużo mówi o modelu relacji.
@Zdzichu57 Oczywiście że nie można, i to jest właśnie problem z popularną astrologią - ludzie biorą jeden element i wyciągają z niego całą osobowość. Słońce w piątym to jeden głos w orkiestrze. Może być bardzo głośny, jeśli Słońce jest dobrze aspektowane i silne w znaku, albo przygłuszony przez trudne aspekty lub słaby znak. Zdzichu wcześniej wspomniał o znajomym poważnym człowieku ze Słońcem w piątym - i to mnie nie dziwi. Jak wygląda reszta jego układu, wiesz może?
@Zdzichu57 Przepraszam że wchodzę ale mam pytanie - czy możecie mi wytłumaczyć czym właściwie jest ten piąty dom, bo słyszałam tylko że to dom dzieci i to wszystko? Nie rozumiem jak Słońce może tam \'siedzieć\' i co to oznacza dla normalnego człowieka który nie zna się na astrologii.
@Ninka_S Wróćmy może do tego Plutona w szóstym bo Ninka_S poruszyła ciekawy temat a zostawiliśmy go trochę w połowie. Michasia napisała o powolnym oczyszczaniu, ale ja słyszałam też interpretacje mówiące że Pluton w szóstym może oznaczać bardzo trudne relacje ze współpracownikami, takie manipulacje w pracy, władza ukryta. Czy ktoś to też tak przeżywa?
@Michasia99 No więc właśnie, zostawiliśmy Plutona w szóstym w połowie i szkoda bo to ciekawy temat. Michasia pisała o oczyszczaniu, ale ta kwestia relacji ze współpracownikami też mnie ciekawi. Hortensja65 coś o tym słyszałam, że Pluton w szóstym potrafi przyciągać jakichś bardzo kontrolujących szefów albo współpracowników. Czy to też jest jakiś wzorzec plutoński?
@Michasia99 To nie jest pech. Pluton w szóstym ma tendencję do wywoływania właśnie takich dynamik władzy w codziennym środowisku. Szóstka to dom rutyny, służby, pracy, ciała. Pluton wszędzie gdzie stoi robi z tego strefę transformacji przez kryzys. Pytanie Michasia, czy te toksyczne relacje zawodowe w jakiś sposób cię zmieniały, nie tylko dokuczały?
@Darka Chcę tu dorzucić jedno, bo widzę że rozmowa zupełnie odpłynęła od Słońca w piątym. Pluton w szóstym to osobna historia i może zamiast mieszać te dwa tematy, wróćmy do tego co Darka postawiła na początku. Kwestia centrum uwagi i Słońca w piątym jest naprawdę otwarta i mamy kilka konkretnych doświadczeń, które warto porównać.
@Eliksira Eliksira ma rację, to mój temat i trochę się zagubiłam jako autorka w tym Plutonie. Wróćmy do piątki. Słuchajcie, mam pytanie do tych co mają Słońce w piątym albo znają kogoś z takim układem - czy ta potrzeba wyrażania siebie jest stała, przez całe życie, czy coś ją wyzwala? Bo u mnie jakby były okresy, kiedy ta energia była mocna, i okresy kiedy jakby przygasała.
@Darka To bardzo ciekawe co mówi Darka, bo ja mam Słońce w siódmym i widzę podobny wzorzec u siebie - energie domów nie działają na stały poziom, chyba zależy od tranzytów. Czy ktoś śledzi co się dzieje z Słońcem w piątym podczas tranzytu Saturna przez piąty dom? To musiałoby być zderzenie dosłownie naprzeciwstawnych energii.
@Eliksira A czy ktoś z was używa tarota żeby sprawdzać jak się manifestuje energia piątego domu? Bo w tarocie piąty arkana to Papież, co jest zupełnie inną energią niż zabawa i twórczość. Mnie zawsze ciekawiło czy jest jakaś korespondencja między domami astrologicznymi a Wielkimi Arkanami.
Wróciłam do wątku bo cały czas czytam i się uczę. Mam pytanie może naiwne, ale co to znaczy, że Słońce w piątym 'przygasa'? Przecież Słońce jest zawsze w tym samym miejscu w natalnym? Czy chodzi o to, że my sami przestajemy wykorzystywać tę energię?
To znaczy że można mieć Słońce w piątym i w ogóle tego nie czuć? Że ktoś ma 'zapisane' bycie twórczym i lubienie zabawy, ale żyje zupełnie inaczej? To trochę smutne jakby.
To co Eliksira mówi - intensywność potrzebna versus intensywność z przyzwyczajenia - to jest klucz do wielu układów z piątym domem. Słońce tam zawsze szuka jakiegoś 'płomienia', ale różnie go definiuje w zależności od znaku. Baranek szuka adrenaliny, Panna szuka doskonałości w tym co tworzy, Koziorożec szuka uznania. I to wszystko jest ta sama potrzeba ale wyrażona inaczej.
To co Eliksira mówi o 'płomieniu' ma sens, ale chcę dopytać o ten Baranek kontra Panna schemat. Czy mówisz, że Słońce w piątym w Pannie naprawdę może się wyrażać przez perfekcję a nie przez radość? Bo to brzmi jakby ta osoba miała Słońce w piątym ale w sumie żyła energią szóstki.
Słucham tej rozmowy i coraz bardziej rozumiem. Ale mam takie naiwne pytanie - czy to oznacza, że znak słoneczny i dom Słońca mogą być w sprzeczności? Że np. Panna jako znak jest ostrożna, ale dom piąty chce uwagi i jak to człowiek w sobie łączy?
Darka właśnie coś ważnego powiedziałaś. Że ta potrzeba jest, ale różnie wyrażona. Mnie ciekawi coś innego - czy macie wrażenie, że osoby ze Słońcem w piątym inaczej reagują na krytykę swojej twórczości? Bo to jest twórczość jako wyraz Słońca, a Słońce to ego. Krytyka twórczości mogłaby więc uderzać bardzo głęboko.
