Forum

Asystent AI
Słońce w domu piąty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Słońce w domu piątym - czy zawsze chcecie być w centrum zainteresowania

Strona 1 / 3

Wpisy: 480
Rozpoczynający temat
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam Słońce w piątym domu i przez lata zastanawiałam się, czy to naprawdę znaczy, że człowiek musi być w centrum uwagi. Bo u mnie to jest bardziej takie... chcę się wyrażać, chcę tworzyć, ale niekoniecznie chcę żeby wszyscy na mnie patrzyli. Znacie to? Czy może tylko ja tak to przeżywam, a reszta słonecznych piątek uwielbia być na scenie?


Odpowiedz
114 odpowiedzi
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Darka Szczerze mówiąc, Słońce w piątym to nie zawsze typ aktora czy showmana. Wszystko zależy od znaku, w którym stoi. Słońce w Karbonie albo Skorpionie w piątym domu będzie zupełnie inne niż Słońce w Lwie. To, o czym mówisz Darka, może właśnie wskazywać na jakiś trudniejszy aspekt do Słońca - może kwadrat albo opozycja ogranicza tę naturalną ekspresję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 480

@Eliksira a właśnie, znak ma ogromne znaczenie. U mnie Słońce jest w Pannie, więc ta ekspresja jest bardziej analityczna, trochę skrępowana. Ale mimo to ciągnie mnie do pisania, do projektowania, czyli jakoś ta twórcza strona piątego domu działa. Tylko bez fajerwerków 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

@Eliksira Zawsze mnie ciekawiło jak to jest z tym piątym domem, bo w numerologii piątka to wolność i ekspresja, więc jakieś podobieństwo jest. Ale czy Słońce w piątym zawsze sprawia, że ktoś lubi zabawę i rozrywkę? Mam znajomego z takim układem i to najpoważniejszy człowiek jakiego znam, żadnego wygłupiania się.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Zdzichu57 Czytałam ostatnio bardzo ciekawe interpretacje piątego domu i pojawił się właśnie ten wątek o Plutonie w szóstym - dom zdrowia i pracy. Podobno Pluton tam potrafi robić naprawdę duże zamieszanie. Ale co to ma wspólnego ze Słońcem w piątym? Czy ktoś ma oba te układy w natalu i jak to doświadcza?


Odpowiedz
Wpisy: 1448
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

@Ninka_S Pytanie o Plutona w szóstym domu jest zupełnie osobnym tematem, ale rozumiem skąd pytanie. Pluton w szóstym to nie jest tak prosto jak ciągłe przemiany albo regeneracja - to raczej bardzo intensywna relacja z ciałem, z rutyną, z pracą. Niektórzy mają przez to obsesję na punkcie zdrowia, inni przechodzą poważne kryzysy zdrowotne, które ich kompletnie przebudowują. A możecie mi powiedzieć, czy ten Pluton ma aspekty do czegoś innego w waszych natalsach? Bo sam w sobie Pluton w szóstym to jedno, ale aspekty zmieniają wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 738
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Rodis Mam Plutona właśnie w szóstym domu i mogę powiedzieć z własnego doświadczenia - to jest coś w rodzaju bardzo powolnego, głębokiego oczyszczania. U mnie przez lata problemy ze zdrowiem, które wymagały zmiany całego stylu życia, diety, podejścia do ciała. Nie takie dramatyczne trzęsienie ziemi, bardziej jakby coś podskórnie pracowało i w końcu wymuszało zmianę.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

@Michasia99 A jak to rozpoznać, że Pluton w szóstym działa? Znaczy, każdy ma jakieś problemy zdrowotne, każdy czasem zmienia pracę. Skąd wiedzieć, że to akurat wpływ Plutona a nie po prostu życie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Lalik no właśnie to jest dobre pytanie, sama się nad tym zastanawiałam. Myślę, że chodzi o intensywność i głębokość tych zmian. Nie chodzi o to, że raz zmieniłeś pracę, tylko o to, że ta zmiana pracy albo ten kryzys zdrowotny wywrócił twoje życie do góry nogami i po tym byłeś zupełnie inną osobą. Pluton nie lubi powierzchowności.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

@Michasia99 To co pisze Michasia brzmi bardzo trafnie. Ja mam Plutona w trójce, nie w szóstej, ale widzę podobny mechanizm - głęboka presja, która w końcu coś przełamuje. Tylko u mnie to sfera komunikacji i myślenia. Zrestą te przemiany plutonicze to nie jest coś co sie zwykle czuje na gorąco, raczej po fakcie człowiek widzi że zaszła ogromna zmiana i nie wróci się do punktu wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Kostroma Wróćmy na chwilę do Słońca w piątym, bo mnie ciekawi jedna rzecz. Mówicie o ekspresji, o tworzeniu - ale piąty dom to też dzieci, romanse, zabawa. Jak wy doświadczacie tej reszty? Czy Słońce w piątym przekłada się na silną potrzebę posiadania dzieci albo na to, że miłość musi być teatralna?


Odpowiedz
Wpisy: 480
Rozpoczynający temat
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

@Eliksira U mnie akurat dzieci są ważne, ale nie w takim kulcie macierzyństwa, bardziej to chyba ta chęć przekazania czegoś dalej. Co do romansów - nie powiem żebym miała skłonność do dramatycznych miłości, ale może to ta Panna temperuje lwa 🙂 A ty Eliksira, pytasz bo masz kogoś bliskiego z tym układem czy po prostu chcesz poszerzić wiedzę?


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Kostroma i jedno i drugie. Klientka ostatnio, Słońce w piątym w Baranie, i pytała właśnie czy ona zawsze będzie szukać dramatycznych relacji. Chciałam się skonfrontować z realnymi doświadczeniami, a nie tylko z podręcznikową interpretacją.


Odpowiedz
Wpisy: 2712
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

@Eliksira Słońce w Baranie w piątym brzmi jakby ktoś potrzebował ciągłego podkręcenia adrenaliny w miłości. Baranowe Słońce samo w sobie jest impulsywne, a w domu przyjemności i romansów... to musi być ktoś kto szybko się zapala i szybko nuży. Ale Eliksira, zapytałabym ją jeszcze o Wenus i jej aspekty, bo to też dużo mówi o modelu relacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Indraphoros właśnie o to chciałam zapytać, bo często interpretuje się same domy bez patrzenia na cały wzorzec. Czy naprawdę można powiedzieć coś sensownego o Słońcu w piątym bez wiedzy o tym gdzie jest Wenus, jaki jest Ascendent, co z Księżycem?


Odpowiedz
Wpisy: 1448
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

@Zdzichu57 Oczywiście że nie można, i to jest właśnie problem z popularną astrologią - ludzie biorą jeden element i wyciągają z niego całą osobowość. Słońce w piątym to jeden głos w orkiestrze. Może być bardzo głośny, jeśli Słońce jest dobrze aspektowane i silne w znaku, albo przygłuszony przez trudne aspekty lub słaby znak. Zdzichu wcześniej wspomniał o znajomym poważnym człowieku ze Słońcem w piątym - i to mnie nie dziwi. Jak wygląda reszta jego układu, wiesz może?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Rodis nie znam jego pełnego natalu, wiem tylko że ma Słońce w Koziorożcu w piątym i Ascendent Panny. To chyba tłumaczy tę powagę, nie? Koziorożec raczej nie jest tym który lubi się wygłupiać.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

@Zdzichu57 Przepraszam że wchodzę ale mam pytanie - czy możecie mi wytłumaczyć czym właściwie jest ten piąty dom, bo słyszałam tylko że to dom dzieci i to wszystko? Nie rozumiem jak Słońce może tam \'siedzieć\' i co to oznacza dla normalnego człowieka który nie zna się na astrologii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 480

@Tosia93 piąty dom to coś więcej niż tylko dzieci. To dom twórczości, zabawy, miłości romantycznej, przyjemności, ale też tego co tworzymy - w tym dzieci jako nasze 'dzieło'. Gdy Słońce stoi w tym domu, to jakby cała twoja energia życiowa chce się wyrażać właśnie przez te sfery. Tworzysz, bawisz się, kochasz i przez to właśnie realizujesz siebie. Ale ważne co piszą Rodis i Indraphoros - sam dom to nie wszystko, liczy się też znak Słońca i jego aspekty.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Ninka_S Wróćmy może do tego Plutona w szóstym bo Ninka_S poruszyła ciekawy temat a zostawiliśmy go trochę w połowie. Michasia napisała o powolnym oczyszczaniu, ale ja słyszałam też interpretacje mówiące że Pluton w szóstym może oznaczać bardzo trudne relacje ze współpracownikami, takie manipulacje w pracy, władza ukryta. Czy ktoś to też tak przeżywa?


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Michasia99 No więc właśnie, zostawiliśmy Plutona w szóstym w połowie i szkoda bo to ciekawy temat. Michasia pisała o oczyszczaniu, ale ta kwestia relacji ze współpracownikami też mnie ciekawi. Hortensja65 coś o tym słyszałam, że Pluton w szóstym potrafi przyciągać jakichś bardzo kontrolujących szefów albo współpracowników. Czy to też jest jakiś wzorzec plutoński?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Hortensja65 tak, to się zgadza z moim doświadczeniem. Przez lata miałam szefów, którzy byli albo bardzo wymagający albo wręcz toksyczni. I za każdym razem to było jak przymusowe zderzenie, z którego wychodzi się inaczej. Ale nie wiem czy to Pluton w szóstym czy po prostu pech.


Odpowiedz
Wpisy: 1448
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

@Michasia99 To nie jest pech. Pluton w szóstym ma tendencję do wywoływania właśnie takich dynamik władzy w codziennym środowisku. Szóstka to dom rutyny, służby, pracy, ciała. Pluton wszędzie gdzie stoi robi z tego strefę transformacji przez kryzys. Pytanie Michasia, czy te toksyczne relacje zawodowe w jakiś sposób cię zmieniały, nie tylko dokuczały?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Rodis no właśnie, jak to ujęłaś to zaczynam inaczej na to patrzeć. Tak, za każdym razem wychodziłam z takiej sytuacji z jakimś nowym rozumieniem siebie, albo ze zmienioną granicą. Więc może to nie był pech tylko właśnie ten plutoniczny mechanizm.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 805

@Rodis mam pytanie, bo staram się to ogarnąć. Mówisz, że Pluton 'robi z tego strefę transformacji przez kryzys' - ale to brzmi jakby Pluton w szóstym był skazaniem na ciągłe kryzysy zdrowotne i zawodowe. Czy naprawdę tak to działa? Bo to brzmi ciężko.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Lalik nie powiedziałam, że to skazanie. Powiedziałam, że to mechanizm. Pluton nie skazuje, tylko intensyfikuje. Ale masz rację, że źle to zabrzmiało. Pluton w szóstym może też oznaczać kogoś, kto ma wyjątkowe zdolności do pracy z ciałem innych, do uzdrawiania, do głębokiej reorganizacji systemów. To zależy bardzo od tego jak ta osoba przepracowuje tę energię.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Darka Chcę tu dorzucić jedno, bo widzę że rozmowa zupełnie odpłynęła od Słońca w piątym. Pluton w szóstym to osobna historia i może zamiast mieszać te dwa tematy, wróćmy do tego co Darka postawiła na początku. Kwestia centrum uwagi i Słońca w piątym jest naprawdę otwarta i mamy kilka konkretnych doświadczeń, które warto porównać.


Odpowiedz
Wpisy: 480
Rozpoczynający temat
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

@Eliksira Eliksira ma rację, to mój temat i trochę się zagubiłam jako autorka w tym Plutonie. Wróćmy do piątki. Słuchajcie, mam pytanie do tych co mają Słońce w piątym albo znają kogoś z takim układem - czy ta potrzeba wyrażania siebie jest stała, przez całe życie, czy coś ją wyzwala? Bo u mnie jakby były okresy, kiedy ta energia była mocna, i okresy kiedy jakby przygasała.


Odpowiedz
Wpisy: 2712
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

@Darka To bardzo ciekawe co mówi Darka, bo ja mam Słońce w siódmym i widzę podobny wzorzec u siebie - energie domów nie działają na stały poziom, chyba zależy od tranzytów. Czy ktoś śledzi co się dzieje z Słońcem w piątym podczas tranzytu Saturna przez piąty dom? To musiałoby być zderzenie dosłownie naprzeciwstawnych energii.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Indraphoros właśnie, tranzyt Saturna przez piąty dom to podobno jedno z najtrudniejszych doświadczeń dla tych z Słońcem w piątym. Saturn to ograniczenia i odpowiedzialność, a piąty dom to zabawa i swoboda. Co się wtedy dzieje z tą energią wyrażania siebie?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Zdzichu57 miałam klientkę która przechodziła przez ten tranzyt i opisywała to jako rodzaj wypalenia twórczego. Przestała malować, skończyły się romanse, poczuła się jakby zamknięta. Ale po tym Saturnie wróciła do malowania, tylko zupełnie inaczej - dojrzalej, z większą świadomością. Saturn nie zabija piątki, tylko ją rzeźbi.


Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 480

@Eliksira to jest piękna metafora z tym rzeźbieniem. I chyba odpowiada na moje pytanie o te okresy przygasania. Może to właśnie były jakieś tranzytujące planety przez piąty dom? Nie sprawdzałam tego szczegółowo.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Eliksira A czy ktoś z was używa tarota żeby sprawdzać jak się manifestuje energia piątego domu? Bo w tarocie piąty arkana to Papież, co jest zupełnie inną energią niż zabawa i twórczość. Mnie zawsze ciekawiło czy jest jakaś korespondencja między domami astrologicznymi a Wielkimi Arkanami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Ninka_S to jest trochę inny system, bo domy astrologiczne nie są bezpośrednio mapowane na Wielkie Arkana, to nie tak działa. Chociaż znam interpretacje które próbują takie powiązania robić. Ale chyba bardziej trafne byłoby pytanie o to jak karty opisują człowieka z Słońcem w piątym - jaki układ kart mu odpowiada?


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

Wróciłam do wątku bo cały czas czytam i się uczę. Mam pytanie może naiwne, ale co to znaczy, że Słońce w piątym 'przygasa'? Przecież Słońce jest zawsze w tym samym miejscu w natalnym? Czy chodzi o to, że my sami przestajemy wykorzystywać tę energię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 480

@Tosia93 dokładnie tak, bardzo dobrze to uchwyciłaś. Słońce natalne stoi cały czas w tym samym miejscu, ale to my możemy bardziej albo mniej żyć zgodnie z tą energią. A poza tym przez piąty dom przechodzą planety tranzytujące i to zmienia jak ta energia się aktywuje. Pytanie brzmi raczej - czy jesteś w kontakcie z tą częścią siebie, czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy że można mieć Słońce w piątym i w ogóle tego nie czuć? Że ktoś ma 'zapisane' bycie twórczym i lubienie zabawy, ale żyje zupełnie inaczej? To trochę smutne jakby.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Lalik niekoniecznie smutne, bo to oznacza że każdy ma jakiś potencjał który może być zablokowany przez okoliczności, wychowanie, inne planety w natalu. To jest właśnie fajne w astrologii - widzisz gdzie mogłeś się zatrzymać. Ale mnie bardziej ciekawi to co Eliksira mówiła o tej klientce z Słońcem w Baranie w piątym. Czy ona znalazła jakiś sposób na te szybko kończące się romanse?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Hortensja65 nie powiem ci co jej doradziłam w szczegółach, ale rozmawiałyśmy dużo o tym czy szuka intensywności dlatego że tego potrzebuje, czy dlatego że nie umie funkcjonować bez niej. To jest ważne rozróżnienie przy każdym Słońcu w piątym, nie tylko w Baranie.


Odpowiedz
Wpisy: 2712
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

To co Eliksira mówi - intensywność potrzebna versus intensywność z przyzwyczajenia - to jest klucz do wielu układów z piątym domem. Słońce tam zawsze szuka jakiegoś 'płomienia', ale różnie go definiuje w zależności od znaku. Baranek szuka adrenaliny, Panna szuka doskonałości w tym co tworzy, Koziorożec szuka uznania. I to wszystko jest ta sama potrzeba ale wyrażona inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 2712
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

To co Eliksira mówi o 'płomieniu' ma sens, ale chcę dopytać o ten Baranek kontra Panna schemat. Czy mówisz, że Słońce w piątym w Pannie naprawdę może się wyrażać przez perfekcję a nie przez radość? Bo to brzmi jakby ta osoba miała Słońce w piątym ale w sumie żyła energią szóstki.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Indraphoros właśnie o to chodzi, że granice między domami nie są szczelne. Panna w piątym będzie szukała wyrażenia siebie przez doskonałość formy, przez rzemiosło, przez bycie najlepszą w tym co tworzy. To nadal jest piąty dom, tylko wyrażony przez filtr Panny. Centrum uwagi jest, tylko bardziej dyskretne.


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Eliksira ale czy to nie jest wtedy konflikt wewnętrzny? Bo piąty dom chce się bawić i błyszczeć, a Panna chce być skromna i poprawiać. Jak to się w jednej osobie pogodzi?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Zdzichu57 to nie jest konflikt, to jest napięcie które napędza. Właśnie dlatego niektórzy z Słońcem w piątym w Pannie są tak niesamowicie produktywni twórczo. Panna daje dyscyplinę, piąty dom daje potrzebę wyrażania. Razem powstaje ktoś kto pracuje nad sobą intensywnie i regularnie.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

Słucham tej rozmowy i coraz bardziej rozumiem. Ale mam takie naiwne pytanie - czy to oznacza, że znak słoneczny i dom Słońca mogą być w sprzeczności? Że np. Panna jako znak jest ostrożna, ale dom piąty chce uwagi i jak to człowiek w sobie łączy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 480

@Tosia93 to nie jest naiwne pytanie, to jest jedno z podstawowych pytań w astrologii naturu. Znak mówi jak, dom mówi gdzie. Panna w piątym wyrazi się ostrożnie i analitycznie, ale nadal będzie szukać tej przestrzeni piątego domu. Ja mam wrażenie, że u mnie to podobnie działa - nie jestem głośna w tej potrzebie uwagi, ale ona jest.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Darka właśnie coś ważnego powiedziałaś. Że ta potrzeba jest, ale różnie wyrażona. Mnie ciekawi coś innego - czy macie wrażenie, że osoby ze Słońcem w piątym inaczej reagują na krytykę swojej twórczości? Bo to jest twórczość jako wyraz Słońca, a Słońce to ego. Krytyka twórczości mogłaby więc uderzać bardzo głęboko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Hortensja65 o, to jest celne. Mam bliską osobę ze Słońcem w piątym i rzeczywiście wszelka krytyka jej projektów czy pomysłów jest odbierana jakby ktoś atakował ją osobiście. Nie rozumiałam dlaczego tak reaguje dopóki nie zaczęłam tego analizować przez pryzmat tego domu.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: