Forum

Asystent AI
Słońce w domu piąty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Słońce w domu piątym - czy zawsze chcecie być w centrum zainteresowania

Strona 2 / 3

Wpisy: 805
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to zdrowe? Znaczy, rozumiem że twórczość jest wyrazem ego przy tym układzie, ale jeśli ktoś nie może przyjąć żadnej krytyki to chyba jest problem, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Lalik to nie jest pytanie do astrologii, to jest pytanie do psychologii. Astrologia pokazuje wzorzec, nie ocenia go. Ale tak, jeśli identyfikacja ze Słońcem w piątym jest bardzo silna i nieświadoma, to ta wrażliwość na krytykę może być sporym problemem w relacjach. Szczególnie zawodowych.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie trochę z boku ale związane. Mówimy o Słońcu w piątym i twórczości, ale pięty dom to też dzieci. Czy ktoś zaobserwował że osoby z tym układem traktują dzieci podobnie jak twórczość, tzn. jak wyraz siebie? Bo to by tłumaczyło pewne wzorce wychowawcze których byłam świadkiem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Kostroma to jest bardzo dobra obserwacja. Piąty dom to zarówno twórczość jak i dzieci, bo w tradycyjnej astrologii obydwie te sfery to 'to co tworzymy z miłości'. Słońce w piątym może rzeczywiście nakładać na dzieci ciężar bycia kontynuacją czy rozszerzeniem ego rodzica. To wymaga dużej świadomości.


Odpowiedz
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Rodis czy to jest zawsze problem czy może być też siłą? Czy rodzic ze Słońcem w piątym może być wyjątkowo zaangażowany właśnie dlatego, że dzieci są dla niego tak ważne?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Ninka_S oczywiście że może być siłą. Zaangażowanie jest, ciepło jest, kreatywność w wychowaniu jest. Pytanie brzmi zawsze - czy to zaangażowanie jest dla dziecka, czy dla rodzica. I to nie jest zarzut specyficzny dla piątego domu, to jest ogólne pytanie dla każdego rodzica. Tutaj tylko ten wzorzec może być wyraźniejszy.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Skoro już jesteśmy przy tych dzieciach i piątym domu - wrócę do transytów, bo to mnie bardzo ciekawi. Tranzyt Saturna przez piąty był już wspomniany. A co z Jupiterem przez piąty? To chyba powinno być bardzo intensywny czas dla Słońca w piątym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 480

@Zdzichu57 Jupiter przez piąty to tak, powinno być bardzo ekspansywne. Więcej możliwości twórczych, więcej radości, więcej romansów dla niektórych. Ale zastanawiam się czy dla kogoś ze Słońcem już w piątym to nie jest trochę za dużo tej energii naraz. Czy macie jakieś doświadczenia z tym transitem?


Odpowiedz
Wpisy: 762
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mam to zapisane w swoich notatkach z poprzedniego roku kiedy Jupiter chodził przez mój piąty dom. Nie mam tam Słońca, ale czułam tę ekspansję bardzo wyraźnie. Zaczęłam trzy nowe projekty, wszystkie entuzjastycznie, żaden nie skończony. Jupiter daje energię start, ale nie zawsze energię finish. Ciekawe jak to wygląda gdy jest Słońce w tym domu natalne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Judytka67 to co opisujesz z tymi trzema projektami to chyba jest typowe dla energii piątego domu w ogóle, nie? Że wchodzi się z pełnym zapałem a potem energia opada. Czy to jest cecha domu czy bardziej Jupitera?


Odpowiedz
Wpisy: 2712
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do kwestii centrum uwagi z tytułu tego wątku, bo czuję że trochę odpłynęliśmy. Darka pytała na początku czy ta potrzeba jest stała przez całe życie. Myślę że wiek i dojrzałość zmieniają sposób w jaki szukamy tej uwagi, ale sama potrzeba wyrażania siebie przy Słońcu w piątym chyba nie znika. Zmienia się tylko kanał.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam od początku i nie byłam pewna czy się odezwać, ale mam Słońce w piątym w Koziorożcu i to co mówi Indraphoros bardzo do mnie trafia. Przez długi czas w ogóle nie rozumiałam po co mi to wyrażanie siebie, bo Koziorożec mnie hamował. Ale teraz widzę że ta potrzeba zawsze była, tylko szukała wyjścia przez pracę i osiagnięcia, nie przez zabawę.


Odpowiedz
Wpisy: 480
Rozpoczynający temat
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

@Macierzanka Macierzanka, bardzo cieszę się że się odezwałaś, bo Koziorożec w piątym to jest naprawdę ciekawy temat. Mam wrażenie że to jeden z tych układów gdzie człowiek dochodzi do swojej twórczości późno, ale za to z ogromną głębią. Czy czujesz że ta blokada którą miałaś wcześniej była bardziej zewnętrzna, tzn. środowisko, wychowanie, czy coś wewnętrznego?


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

właśnie nie wiem jak to rozróżnić. Chyba jedno i drugie się na siebie nałożyło. Ale mam pytanie do wszystkich bo to mi spędza sen z powiek trochę - czy Słońce w piątym w Koziorożcu w ogóle 'chce' być w centrum uwagi tak jak ten tytuł sugeruje? Ja nigdy nie chciałam. Chciałam żeby moja praca mówiła za mnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Macierzanka to jest sedno. Piąty dom nie musi oznaczać bycia na scenie w sensie dosłownym. Centrum zainteresowania może być twój produkt, twoje dzieło, twoja praca. Koziorożec właśnie tak to kieruje, na efekt a nie na pokaz. Pytanie do ciebie, czy jak ktoś chwali tę pracę, to czy czujesz że chwal ciebie?


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 489

@Rodis o Boże. Tak. Dokładnie tak. Nigdy tego nie połączyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

To mi daje do myślenia. Bo to znaczy że ta potrzeba która jest w tytule tego wątku, bycia w centrum uwagi, jest może mniej o uwadze a bardziej o uznaniu? Czy to jest to samo? Bo mi się wydawało że to jedno i to samo ale chyba nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Zdzichu57 nie, to zdecydowanie nie jest to samo. Uwaga to bycie widzianym. Uznanie to bycie docenionym. Piąty dom i Słońce chcą obydwu, ale proporcje zależą właśnie od znaku. Lew będzie bardziej szedł po uwagę, Koziorożec czy Panna bardziej po uznanie. I to tłumaczy dlaczego nie każda osoba ze Słońcem w piątym jest towarzyską extrawertyczką.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Czyli tytuł tego wątku jest trochę mylący? Bo sugeruje że wszystkie osoby ze Słońcem w piątym chcą być w centrum, a z tej rozmowy wynika że to mocno zależy od znaku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2712

@Lalik tytuł jest uproszczeniem, ale nie jest zły. To że potrzeba wyrażania siebie jest obecna przy Słońcu w piątym, to jest stałe. Tylko sposób jej realizacji jest różny. Więc pytanie z tytułu 'czy zawsze chcecie być w centrum' ma sensowną odpowiedź, tyle że ta odpowiedź nie jest prosta.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale właśnie ciekawi mnie jak to działa kiedy ktoś ma Słońce w piątym i ascendent w znaku bardzo introwertycznym, powiedzmy w Raku albo w Koziorożcu. Bo ascendent to maska, to co pokazujemy światu. Czy ta maska może skutecznie chować potrzebę piątego domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Hortensja65 mam wrażenie że tak i że to jest dość powszechne. Znam osobę z Rakiem na ascendencie i Słońcem w piątym i z zewnątrz jest nieśmiała, wycofana, nie pcha się do przodu. Ale jak już coś robi, jakiś projekt, to jest w to zaangażowana totalnie i bardzo potrzebuje żeby to zostało zauważone. Tyle że sama tego głośno nie powie.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

A ja mam pytanie odnośnie czegoś innego co gdzieś wcześniej przeleciało w wątku i chciałam do tego wrócić. Mówiłyśmy o tym że piąty dom to twórczość i dzieci. A co z romansami? Bo piąty dom to przeciez też miłość i flirt. Czy Słońce w piątym sprawia że ktoś szuka w związkach tego samego co w twórczości, tzn. żeby partner widział i doceniał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Kostroma och, to jest trafione. Ta osoba którą znam ze Słońcem w piątym w związkach jest dokładnie taka. Potrzebuje ciągłego potwierdzenia ze strony partnera. I nie chodzi o zazdrość ani kontrolę, bardziej o to żeby partner aktywnie okazywał zainteresowanie. Jak partner jest obojętny, to ona dosłownie gaśnie.


Odpowiedz
Wpisy: 480
Rozpoczynający temat
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Kostroma dotknęłaś czegoś co mnie też interesuje od dawna. Ja mam wrażenie że przy Słońcu w piątym relacja romantyczna musi mieć jakiś element gry, flirtu, lekkości, żeby ta osoba w ogóle mogła w niej oddychać. Jakby potrzebowała żeby miłość miała element zabawy a nie tylko zobowiązania. Czy inne osoby z tym układem to czują?


Odpowiedz
Wpisy: 762
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mam to w swoich notatkach ze spotkania astrologicznego sprzed jakiegoś czasu, że piąty dom i romanse to miłość zanim staje się odpowiedzialnością. Siódmy dom to już kontrakt, wspólnota, kompromis. Piąty jest przed tym. I Słońce w piątym może rzeczywiście mieć trudność z przejściem do tej siódmodomuowej fazy. Ktoś to przeżył?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 375

@Judytka67 to ciekawe że tak rozróżniasz piąty i siódmy dom w kontekście miłości. Ja tego nie wiedziałam. To znaczy że można mieć Słońce w piątym i np. Venus w siódmym i te dwie energie idą w różne strony?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Tosia93 tak, i to jest naprawdę częsta sytuacja w mapach. Wtedy część osoby ciągnie do tej lżejszej, radosnej formy miłości, a Venus w siódmym chce jednak stabilności i partnerstwa. To nie musi być konflikt nie do rozwiązania, ale wymaga świadomości. Powiedz mi, masz taki układ u siebie czy pytasz o kogoś?


Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 375

@Rodis u siebie pytam. Nie mam Słońca w piątym, ale mam Venus i zastanawiałam się czy to coś zmienia w tym kontekście rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Hej, a wracając do transytów bo trochę ten wątek porzuciliśmy, a mnie to bardzo interesuje. Jak Saturn wchodzi przez piąty dom do osoby ze Słońcem w piątym, to czy to jest tak jakby Saturn atakował samo centrum tożsamości tej osoby? Pytam bo brzmi to poważnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Zdzichu57 to zależy jak do tego podejdziesz. Saturn przez piąty to nie jest atak, to jest egzamin. Sprawdza czy twórczość którą rozwijasz ma solidne podstawy, czy to tylko zabawa bez głębi. Dla kogoś ze Słońcem w piątym ten tranzyt może być bardzo trudny emocjonalnie, bo dotyka sedna, ale jeśli jest przepracowany świadomie, wychodzi z niego ktoś poważniejszy w tym co robi.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o transytach i zastanawiam się nad czymś innym. Mówimy o Saturnie, Jupiterze, ale jeszcze nikt nie wspomniał o Neptunie przez piąty. A przecież Neptun to rozpuszczanie granic, a piąty dom i tak jest już dość płynny w tej swojej twórczości i emocjonalności. Co się dzieje jak Neptun tam wchodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do Hortensji i Neptuna przez piąty, bo to rzeczywiście ciekawe. Neptun rozmywa, ale piąty dom to przecież też dość impulsywne wyrażanie siebie. Czy to oznacza że ta osoba zaczyna nagle tworzyć inaczej, bardziej chaotycznie? Czy raczej traci poczucie po co w ogóle tworzy?


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Ninka_S Neptun przez piąty to moim zdaniem jedna z trudniejszych kombinacji właśnie dla kogoś ze Słońcem w piątym. Bo Neptun rozpuszcza granice między tym co moje a co nie moje, a dla Słońca w piątym wyrażanie siebie jest absolutnie kluczowe. Kiedy te granice się rozmywają, ta osoba może nie wiedzieć co właściwie wyraża. Czyją twórczość, czyje emocje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Eliksira ale czy to nie może działać twórczo w drugą stronę? Mam na myśli że może właśnie wtedy ta osoba zaczyna tworzyć coś naprawdę głębokiego, bo Neptun wpuszcza do tej twórczości coś większego niż ona sama?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Hortensja65 tak, ale tylko jeśli ta osoba ma dość silny fundament ego żeby utrzymać się na powierzchni. Bo Neptun nie pyta czy jesteś gotowa. Po prostu wchodzi i robi co robi. Dla jednych to jest czas genialnej intuicyjnej twórczości. Dla innych to jest czas totalnego zagubienia i blokady.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak to wygląda od strony czakry splotu słonecznego? Bo Słońce w piątym kojarzy mi się właśnie z tym centrum energetycznym. I jak Neptun wchodzi przez piąty to jest trochę tak jakby ta czakra zaczęła działać na innym poziomie wibracji? Przepraszam jeśli mieszam porządki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Zdzichu57 nie mieszasz, to jest ciekawe połączenie. Ja bym powiedziałą że przy Neptunie przez piąty czakra splotu słonecznego jest bardziej przepuszczalna, ale to nie znaczy że słabsza. Tylko że zaczyna wchłaniać też to co z zewnątrz. I tu się zgadzam z Rodis, że to działa różnie w zależności od tego ile ktoś ma w sobie stabilności.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

Słucham tej rozmowy o Neptunie i trochę się gubię. Czy Neptun przez piąty to jest tranzyt który trwa długo? Bo jeśli tak to jak ktoś w ogóle przez to przechodzi bez totalnego rozkładu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Tosia93 Neptun porusza się bardzo wolno, więc tranzyt przez jeden dom to mogą być lata. I właśnie dlatego jest tak trudny do uchwycenia na bieżąco. Człowiek często nie wie że jest pod wpływem Neptuna, bo to nie jest gwałtowne jak tranzyt Marsa. To się wkrada powoli.


Odpowiedz
Wpisy: 762
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mam zapisane z jednego seminarium, że Neptun przez piąty najsilniej działa na relacje romantyczne, bo rozmywa obraz partnera. I dla kogoś ze Słońcem w piątym, gdzie te romanse i gra są tak ważne, to może być szczególnie dezorientujące. Ta osoba może zakochiwać się w kimś kogo tak naprawdę nie ma, w projekcji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Judytka67 to brzmi jakby opis jednej relacji którą obserwowałam z bliska. Dokładnie to. Osoba ze Słońcem w piątym zakochana totalnie, ale jak pyta ją się konkretnie o partnera, to trudno jej powiedzieć cokolwiek realnego. Wie co czuje, ale nie bardzo wie kogo kocha.


Odpowiedz
Wpisy: 480
Rozpoczynający temat
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Michasia mnie tym uderzyłaś bo to się wiąże z tym co mówiłam wcześniej o tym elemencie zabawy i gry w relacjach. Neptun mógłby właśnie zamieniać tę grę w coś bardzo iluzorycznego. Zamiast flirtu z prawdziwą osobą, flirt z własnym wyobrażeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale chciałem zapytać o coś bardziej podstawowego bo trochę zgubiłem wątek. Mówimy o transytach przez piąty dom. Ale co jeśli ktoś ma Słońce w piątym i w tym domu jest też jakiś inny ciężki planet natywnie? Na przykład Saturn w piątym w narodzinach? Czy to od razu modyfikuje to Słońce?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2712

@Lalik tak, i to dość mocno. Saturn w piątym natywnie to jest ktoś kto z samą ekspresją i radością miał trudną relację od dziecka. Może był krytykowany za zabawę, za twórczość, może uczono go że te rzeczy są niepoważne. I teraz masz tam Słońce, które chce świecić i wyrażać siebie, i Saturna który ciągnie hamulec. To jest napięcie które wymaga sporo pracy.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Indraphoros i jak to wychodzi behawioralnie? Bo z zewnątrz taka osoba może wyglądać bardzo powściągliwie, wcale nie jak ktoś z piątym domem. Ale w środku ma tę potrzebę?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2712

@Hortensja65 właśnie tak. Potrzeba jest, nawet silna, ale jest też wewnętrzny sędzia który ocenia czy to co robisz jest wystarczająco dobre, wystarczająco poważne, wystarczająco warte uwagi. Więc taka osoba często albo długo zwleka z pokazaniem swojej twórczości, albo w ogóle nie pokazuje, albo jest perfekcjonistką do granic wytrzymałości.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam to i myślę o tarotu. Karta Słońca i karta Świata to dwie energie które mi przychodzą do głowy przy Słońcu w piątym. Ale Saturn w tym samym domu to jakby ktoś wstawił Pustelnika do środka. Czy ktoś kiedyś interpretował czyjąś mapę przez analogię do archanów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 489

@Ninka_S ja próbowaałm coś takiego dla siebie i wyszło mi dość spójnie. Mam Słońce w piątym i ciągniemy do Lwa, i kiedy porównałam to ze swoim układem kart które wychodzą mi regularnie w rozkładach, to faktycznie pojawiał się ten motyw szukania uznania versus wewnętrzne zahamowania. Ale nie wiem na ile to było trafienie a na ile wishful thinking.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

A co z Plutonem w piątym natywnie? Bo temat wątku zahaczył o Plutona, i to w kontekście szóstego domu zdrowia i pracy, ale jakby to wyglądało gdyby Pluton był właśnie w piątym? Przy Słońcu? To byłaby kombinacja o której warto porozmawiać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Kostroma Pluton w piątym to jest bardzo intensywna energia twórcza. Nie radosna, nie lekka jak typowy piąty dom, ale głęboka i transformująca. Taka osoba tworzy z bardzo ciemnych miejsc, z obsesji, z tego co boli. I to co tworzy ma w sobie siłę która czasem sama ją zaskakuje.


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Rodis i jak to się ma do tej potrzeby bycia w centrum o której jest tytuł wątku? Pluton w piątym też jej szuka, czy raczej się przed nią broni? Bo Pluton to nie jest planeta która lubi eksponowanie się, prawda?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Zdzichu57 to dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Pluton w piątym to nie jest planeta która szuka reflektorów, masz rację. Ale ta potrzeba bycia widzianym może się przejawiać inaczej, nie przez błyskotliwy spektakl jak typowy Lew, ale przez siłę tego co się tworzy. Jakby nie chodziło o uwagę, ale o wpływ. Chcę żebyś to poczuł, nie żebyś mnie oklaskiwał.


Odpowiedz
Wpisy: 2712
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

I tu jest kluczowa różnica między Słońcem w piątym a Plutonem w piątym. Słońce chce być widoczne, chce świecić i być widziane. Pluton chce przeniknąć. To zupełnie inna dynamika. Ale jak masz oba w tym samym domu, to ta osoba może mieć bardzo ambiwalentny stosunek do własnej widzialności. Jednocześnie potrzebuje i się boi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Indraphoros ambiwalentny to mało powiedziane. Mam bliską osobę która ma tę konfigurację i to jest dokładnie to. Wybiega na scenę i w połowie drogi zaczyna chcieć uciec. Jakby sama ekspozycja ją przyciągała i odpychała jednocześnie. Skąd to w Plutonie? Czy to jego natura w ogóle, ta ambigwencja wobec władzy i widzialności?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Hortensja65 Pluton rządzi tym co ukryte, więc tak, bycie na widoku jest dla niego trochę wbrew naturze. Ale jednocześnie Pluton dąży do głębokiej przemiany i wpływu, a tego nie zrobisz jeśli jesteś całkowicie niewidzialny. Myślę że ta ambiwalencja jest wbudowana. Pytanie do Ciebie, ta osoba którą opisujesz, czy ona jest świadoma tego konfliktu w sobie, czy to wychodzi mimowolnie?


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Raczej mimowolnie. Ona chyba nawet nie myśli o tym w tych kategoriach. Po prostu tak jej wychodzi, że gdzieś w połowie publicznego działania cofa się. I potem żałuje. A potem znowu próbuje.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: