Forum

Asystent AI
Słońce w domu piąty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Słońce w domu piątym - czy zawsze chcecie być w centrum zainteresowania

Strona 3 / 3

Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

To co mówi Hortensja65 bardzo mi się układa przez czakry. Słońce w piątym to splot słoneczny, centrum woli i ekspresji. A Pluton w tym samym miejscu to jakby permanentne napięcie między chęcią wyrażenia siebie a strachem przed tym co się ujawni jak się naprawdę otworzy. Czy ktoś to kiedyś widział też przez pryzmat pracy z tą czakrą? Bo wydaje mi się że to by dało się poczuć fizycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Zdzichu57 tak, ja bym się zgodziłą że ten obszar splotu słonecznego przy Plutonie w piątym może być napięty. Ale według mnie to nie jest zablokowanie, to jest raczej przeciążenie. Ta czakra jest aktywna, może nawet za bardzo, tylko że ta aktywność idzie do wewnątrz zamiast na zewnątrz. Jakby energia się kręciła w kółko zamiast wypływać.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do tarotu i tej analogii którą zaczęłam wcześniej, to przy Plutonie w piątym przychodzi mi karta Śmierci połączona z Mocą. Nie wiem czy to komuś coś mówi intuicyjnie, ale dla mnie to obraz osoby która tworzy przez konfrontację z tym co ją niszczy. Darka, jak Ci to brzmi w kontekście pytania z tytułu wątku o bycie w centrum?


Odpowiedz
Wpisy: 480
Rozpoczynający temat
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ninka_S, to bardzo ciekawe zestawienie. Myślę że bycie w centrum przy tej kombinacji to nie jest cel sam w sobie, tylko efekt uboczny. Taka osoba może tworzyć głęboko, intensywnie, i ta głębokość sama zaczyna przyciągać uwagę. Nie dlatego że się stara, ale dlatego że to co robi jest prawdziwe do bólu.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

@Ninka_S Przepraszam że dopytam o podstawy, bo trochę się gubię w tej Pluton w piątym rozmowie. Czy wy mówicie teraz o Plutonie jako planecie w natywnej mapie urodzeniowej, czy o tranzycie? Bo rozumiem że to dwie różne rzeczy i chciałem się upewnić że dobrze interpretuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Lalik dobra uwaga, rzeczywiście wątek się rozgałęził. Mówiliśmy o obu, trochę bez rozróżnienia. Natywny Pluton w piątym to jest coś z czym ktoś się rodzi i co kształtuje jego charakter. Tranzyt Plutona przez piąty to jest okres, który może trwać wiele lat i który aktywuje ten dom nawet jeśli natywnie Plutona tam nie ma. Kostroma zaczęła ten wątek od natywnego, ale warto rzeczywiście ustalić o czym rozmawiamy.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak, ja miałąm na myśli natywny Pluton w piątym, przy Słońcu w tym samym domu. To jest konfiguracja którą chciałam omówić. Ale tranzyt też jest ciekawy, szczególnie że Pluton przez piąty to jest przemiana której człowiek często nie rozumie dopóki nie minie.


Odpowiedz
Wpisy: 738
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przy tranzycie Plutona przez piąty miałam znajomą która przez kilka lat nie mogła nic skończyć twórczo. Zaczynała, wchodziła głęboko, i w pewnym momencie niszczyła. Malowała i zamalowywała, pisała i kasowała. Dopiero jak tranzyt minął, okazało się że te wszystkie próby ją czegoś nauczyły i zaczęła tworzyć zupełnie inaczej. Więc może właśnie o to chodzi z tą regeneracją z tytułu, że Pluton najpierw rozkłada a potem odbudowuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2712

@Michasia99 tak, to jest klasyczna plutońska dynamika. Nie ma przemiany bez wcześniejszego zniszczenia. I w piątym domu to szczególnie boli, bo dotyczy tego co sprawia radość, tego co się kocha robić. Ciekawe w tej historii jest to, że twórcze impuls był cały czas, nie znikł. Pluton nie zabrał chęci tworzenia, tylko kazał przejść przez śmierć każdego niedokończonego dzieła.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

A wracając do samego Słońca w piątym, bo w tym jest tytuł wątku, to mam pytanie które mi siedzi od dawna. Czy ta potrzeba bycia w centrum zainteresowania, o której mówi tytuł, to jest coś z czym można pracować? Jak ktoś ma Słońce w piątym i czuje że ta potrzeba mu przeszkadza w relacjach, to czy jest jakiś sposób żeby ją przetransformować, nie stłumić, ale tak żeby służyła?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: