Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad sekstylami w natalu i mam wrażenie, ze wszyscy mówią o nich jak o darmowym prezencie od kosmosu. Ale czy to naprawdę tak działa? Pytam, bo mam sekstyl Wenus z Jowiszem i teoretycznie to powinno mi dawać łatwość w miłości i relacjach, a w praktyce jakoś tego nie czuję. Czy sekstyl naprawdę daje talent bez wysiłku, czy to bardziej potencjał, który trzeba samemu aktywować? I czy akurat ten aspekt Wenus ma coś wspólnego z mądrością w miłości, bo czytałam różne rzeczy i każde źródło mówi co innego.
To jest jedno z częstszych nieporozumień w astrologii i bardzo się cieszę, że ktoś to wreszcie pyta wprost. Sekstyl nie jest trynem - to nie jest aspekt, który cokolwiek daje sam z siebie. Tryn to ten "leniwy" aspekt, który faktycznie może działać bez większego zaangażowania, ale sekstyl to raczej otwarte drzwi. Możliwość, szansa, talent uśpiony. Żeby coś z tego wyjęć, trzeba tę energię świadomie uruchomić. Co do Wenus w sekstylu do Jowisza - to jest piękny aspekt w kontekście relacji, ale "mądrość w miłości" to trochę za duże słowo jak na sam sekstylu. Powiedziałabym raczej, że daje optymizm i otwartość na drugiego człowieka. Ale jaką masz resztę mapy? Bo jeden aspekt to za mało, żeby coś oceniać.
Hej, ja tam czytałem że sekstyl to jest tak naprawdę aspekt bardziej kobiecy bo działa subtelniej i wymaga intuicji żeby go poczuć. Tryn jest bardziej męski, aktywny. To dlatego kobiety lepiej czują sekstyl i łatwiej im go używać. Może dlatego Storczyk_00 nie czuje tego aspektu tak wyraźnie, bo żeby go aktywować to trzeba słuchać swojej intuicji a nie szukać dowodów na zewnątrz.
Przepraszam ze wchodzę z boku ale mam podobną sytuację jak Storczyk_00 i mnie to bardzo interesuje. mam Wenus w sekstylu do Saturna i czytałem ze to daje "dojrzałość w miłości" ale w praktyce czuję że raczej mam blokady niż mądrość. Czy to znaczy że źle interpretuję ten aspekt, czy że sekstyl z Saturnem to jednak trudniejszy przypadek?
Ojejku, słuchajcie, bo ja dopiero zaczynam się uczyć map i chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Czy sekstyl to jest zawsze 60 stopni między planetami? Bo jak sprawdzam swoją mapę w programie to mam Wenus i Merkury w odległości 58 stopni i program zaznaczył to jako sekstyl - czy to jest orb i czy to w ogóle coś zmienia?
Wracając do głównego pytania, bo trochę odeszliśmy od tematu - sama mam sekstyl Wenus z Neptunem i przez długi czas myślałam że to będzie dawać mi jakąś idealną, romantyczną miłość bez wysiłku. W praktyce dało mi coś innego - wrażliwość na drugiego człowieka i umiejętność wyczuwania jego potrzeb. Ale żeby to przetworzyć w coś konstruktywnego w związku, musiałam naprawdę pracować nad granicami. Więc dla mnie odpowiedź na pytanie z tytułu jest jasna: nie, sekstyl nie daje nic bez wysiłku. daje predyspozycję.
Jestem trochę sceptyczna wobec całego tego systemu, ale jedno mnie zastanawia po tym co napisała Dianka58 - skąd wiadomo ze to akurat ten aspekt dał Ci tę wrażliwość, a nie po prostu Twój charakter albo wychowanie? Jak to w ogóle można rozdzielić?
A mam pytanie trochę z innej strony - czy sekstyl między planetami transpersonalnymi, powiedzmy Neptun i Pluton, też działa na poziomie osobistym? bo widziałam że wiele osób urodzonych w podobnych latach ma ten sam sekstyl i zastanawiam się czy to wtedy cokolwiek znaczy dla jednostki.
Ja zupełnie nie rozumiem tych wszystkich nazw, tryn, sekstyl, orb - czy jest gdzieś jakis prosty opis co to jest sekstyl zanim zacznę czytać resztę? Chcę się dowiedzieć czy to coś istotnego w mojej mapie bo nic nie wiem o astrologii tak właściwie. 🙂
Wracam do tematu mądrości w miłości bo to mnie najbardziej interesuje w tym wątku. Mam sekstyl Księżyc-Saturn i zastanawiam sie czy to może być właśnie ten aspekt który daje "mądrość emocjonalną". Czuję że inaczej przeżywam uczucia niż moje koleżanki, jakby bardziej ostrożnie. Czy ktoś ma podobny aspekt i jak to u Was działa?
Ciekawa dyskusja. Ja ze swojej strony powiem tyle - przez lata obserwowałem siebie i miałem wrażenie, że aspekty w mapie to jakby opis terenu, po którym się chodzi. sekstyl to łagodne wzgórze, które możesz wspiąć się bez problemu, ale musisz jednak postawić kroki. Kwadratura to stroma ściana, po której też możesz wejść, ale z wysiłkiem. Tryn to ruchome schody. Mam Wenus w sekstylu do Merkurego i faktycznie rozmowy o uczuciach przychodzą mi łatwiej niż innym facetom których znam, ale to i tak wymagało nauki.
Czytam tę rozmowę o wzgórzach i zaproszeniach i zastanawiam sie - czy nie jest tak, że takie wyjaśnienia można dopasować do absolutnie każdej sytuacji życiowej? Bo "miałeś okazję i albo ją wziąłeś albo nie" to chyba opis każdego dnia każdego człowieka, nie tylko kogoś z konkretnym aspektem w mapie.
No ludzie, hej, czytam i trochę się gubię. Mam pytanie może naiwne - jak wogole sprawdzam czy mam jakiś sekstyl w swojej mapie? Czy trzeba do kogoś iść z datą urodzenia czy można gdzieś samemu to zobaczyć? I jak to wygląda, czy program to zaznacza jakoś?
A czy ktoś sprawdzał kiedyś czy ludzie z podobnymi aspektami do Wenus faktycznie mają podobne wzorce w związkach? Bo teoretycznie jeśli sekstyl Wenus-Saturn daje "dojrzałość", to powinno się to jakoś sprawdzać empirycznie. albo przynajmniej powinny być badania na ten temat.
No wlasnie bo symbolika to jest clue. Saturn to czas i struktura, Wenus to uczucia i piękno. Jak te dwie energie sie dotykają w harmonijny sposób to wychodzi właśnie dojrzałe podejście do miłości. to nie wymaga badań, to wynika z samej logiki astrologi. Poza tym Gauquelin miał dobre wyniki dla Marsa i sportowców więc astrologia działa tylko nauka nie chce tego przyznać.
Trochę zgubiłam się w tym wątku o badaniach i statystykach, ale właśnie przez to chcę wrócić do czegoś konkretnego. Ja zapytałam o mądrość w miłości i kilka osób pisało o swoich doświadczeniach. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć wprost - jeśli mam sekstyl Wenus z Księżycem, to czy to jest właśnie ten układ który daje tę intuicję w relacjach? Bo to akurat mam i bardzo chciałabym wiedzieć jak to może działać.
Wenus w sekstylu do Księżyca to jeden z tych aspektów które rzeczywiście są wiązane z naturalną wrażliwością emocjonalną w relacjach. księżyc to potrzeby, nawyki emocjonalne, reakcje z głębi. Wenus to sposób w jaki łączymy się z innymi, co cenimy w związku. Kiedy te dwie energie ze sobą współpracują - a sekstyl to właśnie sugeruje - to może dawać umiejętność wyczuwania potrzeb partnera i reagowania na nie. Ale czy to jest "mądrość"? To już zależy jak rozwiniesz ten potencjał.
Przy okazji tej rozmowy o Neptunie mam wrażenie że wszyscy trochę zapominamy że sekstyl to aspekt możliwości a nie gwarancji. Mam kumpla który ma Wenus w sekstylu do Saturna i totalnie to marnuje, bo nie chce sie angażować w zwiąki. Więc ta "dojrzałość" to potencjał, nie gotowy produkt. 😛
Mam Wenus w sekstylu do Marsa i powiem szczerze - przez lata w ogóle nie czułam żeby ten aspekt cokolwiek robił. Dopiero jak zaczęłam bardziej świadomie pracować z mapą i zrozumiałam że Mars u mnie jest w miejscu gdzie blokuje inicjatywę, to zaczęłam rozumieć co to znaczy "aktywować" aspekt. Więc potwierdzam tezę Elwirki - drzwi, nie automatyczna energia.
Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i chciałem zapytać - mam sekstyl Wenus z Uranem i zastanawiam sie czy to coś mówi o tym jaki typ związku mi "pasuje". Bo czytałem ze Uran to niekonwencjonalność i że taki aspekt może oznaczać że klasyczny związek mi nie odpowiada. Czy to ma sens astrologicznie?
Kurczę! hej ale mi sie wydaje że ta dyskusja o aktywowaniu aspektów idzie w złym kierunku. Jeśli sekstyl to talent, to nie trzeba go aktywować, on po prostu jest. Ja mam Wenus w sekstylu do Księżyca i nie robiłam nic specjalnego a relacje mi zawsze szły dobrze. Może niektórzy po prostu mają naturalne predyspozycje i nie trzeba z tym pracować?
Słuchajcie, mam wrażenie że doszłyśmy do czegoś naprawdę ważnego w tej dyskusji. Czyli mądrość w miłości którą daje sekstyl to nie jest gotowa umiejętność, tylko pewien potencjał który albo sie uruchamia przez życiowe doświadczenia albo przez świadomą obserwację siebie. Czy dobrze rozumiem?
Przepraszam że wchodzę z własnym pytaniem, ale czytam tę dyskusję o aktywowaniu i mam wrażenie że coś mi umyka. Mówicie że sekstyl wymaga świadomości - ale jak w praktyce rozpoznać że "pchnąłem te drzwi"? Mam sekstyl Wenus z Uranem i nie wiem czy to co teraz robię w relacjach to efekt aktywowania aspektu czy po prostu... żyję.
Dobra ale mi to brzmi jak post hoc - po fakcie decydujesz że "to był aspekt". Ja ciągle uważam że jeśli sekstyl to talent, to powinien być rozpoznawalny bez tej całej analizy. Moje relacje szły dobrze zanim w ogóle wiedziałam o swojej mapie.
Hej, czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam moze głupie pytanie ale nie rozumiem jednej rzeczy. Mówicie o Wenus sekstyl to i tamto - ale co to właściwie oznacza kiedy macie różne planety w sekstylu z Wenus? Czy sekstyl Wenus-Saturn to zupełnie coś innego niż Wenus-Uran? Bo z zewnątrz to wygląda jakby każdy miał inny aspekt i w ogóle się nie dało porównywać.
Czytam ten wątek juz długo i mam takie pytanie - jeśli różne sekstyle dają różne potencjały, to jak wogole wiadomo który z moich sekstylu dotyczy miłości? Mam kilka aspektów w mapie i nie wiem od czego zacząć szukania tego co wpływa na relacje. 😀
Mam pytanie do całej dyskusji, bo chyba nikt jeszcze tego nie poruszył wprost. Mówimy o sekstylu jako potencjale do mądrości w miłości - ale czy ta mądrość to znaczy że unikamy złych związków, czy że lepiej funkcjonujemy w tych co mamy, czy jeszcze coś innego? Bo te trzy rzeczy to jednak rozne umiejętności.
