Forum

Asystent AI
Koniunkcja - czy ws...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Koniunkcja - czy wszystkie koniunkcje są połączeniami siły


Wpisy: 169
Rozpoczynający temat
(@sennica71)
Połączone: 3 lata temu

Chciałam poruszyć temat, który chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Koniunkcja w astrologii jest zawsze opisywana jako "połączenie siły" dwóch planet, ale czy to zawsze oznacza wzmocnienie w pozytywnym sensie? Bo mam wrażenie, że niektóre koniunkcje, szczególnie te z Saturnem, Chironem albo Południowym Węzłem, działają zupełnie inaczej. Zamiast wzmacniać, jakby uaktywniają stare rany. Czy w ogóle macie poczucie, że pewne konfiguracje w natalu mapują miejsca, gdzie sie człowiek kaleczy w kółko przez całe życie?


Odpowiedz
79 odpowiedzi
Wpisy: 209
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

No ludzie! to świetne pytanie i myślę że odpowiedź zależy bardzo od tego, jakie planety wchodzą w koniunkcję. Chiron koniunkcja Księżyc to jest inny typ bólu niż powiedzmy Słońce koniunkcja Mars. Przy tym pierwszym masz coś naprawdę głębokiego, związanego z emocjonalną raną z dzieciństwa. przy Słońce-Mars dostajesz raczej nadmiar energii, ktory moze niszczyć, ale to nie jest to samo co rana. Więc nie powiedziałabym że wszystkie koniunkcje "mapują rany", tylko te z planetoidami bólu, jeśli można to tak nazwać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 122

@Nemezis55 ale czekaj, a jak uwzględnisz Południowy Węzeł w koniunkcji z jakąś osobistą planetą? Bo ja mam Wenus koniunkcja Węzeł Południowy i przez lata wracałam do tych samych wzorców w związkach, jakbym nie umiała z nich wyjść. To chyba nie jest tylko kwestia "którą planetę" bierzemy, ale też tych punktów matematycznych na mapie?


Odpowiedz
(@sennica71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 169

@Runiarka52 właśnie o to mi chodziło! Węzeł Południowy w koniunkcji to jest dla mnie jeden z najwyraźniejszych wskaźników tego rodzaju utknięcia. Tyle że tu pojawia się pytanie, czy to jest rana, czy raczej nierozwiązany wzorzec karmiczny. niektórzy astrolodzy twierdzą, że to coś innego niż Chiron, bo Chiron to rana z tej inkarnacji, a Węzeł Południowy ciągnie z poprzednich. Chociaż nie wszyscy wierzą w tamten aspekt.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@gosposia70)
Połączone: 2 lata temu

Ja tam czytałam, że koniunkcja to zawsze wzmocnienie, niezależnie od planet. Co do Chirona, to owszem, jest trudny, ale Saturn też nie daje przyjemnych koniunkcji. U mnie Saturn na Słońcu i całe życie czuję się jakbym cos musiała udowadniać. 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennica71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 169

@Gosposia70 z całym szacunkiem ale to nie jest tak, że koniunkcja zawsze "wzmacnia". To uproszczenie. Koniunkcja fuzuje energię dwóch planet, ale efekt tej fuzji zależy od natury tych planet, domów, aspektów do innych planetów i bardzo wielu innych czynników. Saturn na Słońcu to coś innego niż Jowisz na Słońcu, i nie chodzi tylko o to, że jedno jest trudniejsze od drugiego, ale o jakość tej energii.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek i mam pytanie, bo sama próbuję zrozumieć swój natal. Czy koniunkcja zawsze działa silniej niż opozycja albo kwadrat? Bo słyszałam rozne opinie na ten temat. I czy w kontekście tych ran, o których piszecie, to koniunkcja jest gorsza niż kwadrat na przykład?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Eleonorka74 to zależy co rozumiesz przez "gorsza". Koniunkcja jest intensywniejsza, bo planety działają razem, nie ma napięcia między nimi jak w kwadrecie. W kwadrecie dwie energie są w konflikcie ale ten konflikt możesz zobaczyć i nad nim pracować. W koniunkcji wszystko jest zlane w jedno, wiec czasem trudniej to wogole zauważyć. Jeśli masz Chiron koniunkcja Słońce, ta rana jest tak wbudowana w twoje poczucie tożsamości, że możesz przez lata nie wiedzieć że tam coś boli. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@bursztynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy da się jakoś szybko sprawdzić, czy w swoim natalu ma się jakieś takie trudne koniunkcje? Bo sama nie umiem tego odczytać, za dużo tego wszystkiego na tym kole.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Bursztynka ja tez tego nie umiałam na początku. Znalazłam taki kalkulator na astro.com gdzie wpisujesz datę urodzenia i on wypisuje wszystkie aspekty. Tylko potem i tak człowiek nie wie co z tym zrobić 🙂


Odpowiedz
(@sennica71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 169

@Bursztynka kalkulator to dobry start, ale żebyś wiedziała co szukać: zwróć uwagę czy masz w aspektach Chirona, Saturna albo Księżyca w koniunkcji z planetami osobistymi, czyli Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Mars. Węzeł Południowy tez. To nie wyrok, tylko wskazówka gdzie może być to, co nazywamy raną. Ale proszę, nie interpretuj tego jako przepowiedni. Koniunkcja to potencjał, nie fatum.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Mam Marsa koniunkcja Pluton w natalu i powiem wam, to jest naprawdę mocna energia. Nie powiedziałbym ze to rana, raczej cos co napędza, ale intensywnie. Pluton zawsze transformuje to co dotknie, więc Mars przy Plutonie to Marsa ktory przechodzi przez ogień. to chyba nie pasuje do tematu tych ran?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Gustlik06 a dlaczego zakładasz ze ogień Plutona to nie jest rana? Mars-Pluton to jedna z konfiguracji związanych z doświadczeniami przemocy, kontroli albo nadużycia władzy, własnej lub cudzej. Oczywiście, nie każda osoba z tym aspektem ma takie doświadczenia, ale transformacja plutońska rzadko jest bezbolesna. Pytanie czy ty to odczuwasz jako cos trudnego, czy rzeczywiście tylko jako napęd?


Odpowiedz
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 193

@Nemezis55 no dobra, jak tak to ujmujesz, to jest coś w tym. Zdarza mi się reagować nadmiarowo w sytuacjach gdzie czuję się zdominowany. Ale myślałem, że to charakter, nie koniunkcja.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

I tutaj jest sedno tego wątku chyba. Koniunkcja nie powoduje ze "masz taki charakter". Ona opisuje wzorzec energetyczny, który z czegoś wynika. Pytanie czy te wzorce razem, wiele koniunkcji naraz, mogą tworzyć mapę ran. Ja na przykład poza tą Wenus-Węzeł mam jeszcze Chiron na Ascendencie. I jak to zestawiam razem, to widzę pewną historię. Ale to nie jest tak, że każda koniunkcja z osobna coś mi "robi". To całość.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@kachna)
Połączone: 2 lata temu

a co z konjuncją dwóch trudnych planet, jak Saturn z Neptunem? bo cos kiedyś czytałam ze to szczególnie trudne bo jedna planeta rozmywa drugą i człowiek nie wie co jest realne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennica71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 169

@Kachna Saturn-Neptun w koniunkcji to bardzo interesująca konfiguracja właśnie z tego powodu. Saturn chce struktury, granic, rzeczywistości. Neptun tę strukturę rozmywa. W natalu może to dawać coś w rodzaju trudności z odróżnieniem obowiązku od iluzji, albo cierpienia, które jest trudne do nazwania, bo nie ma wyraźnego kształtu. Pytasz czy to rana? Powiedziałabym, że raczej pole, w którym rana może się kryć i być trudna do wyleczenia właśnie dlatego, że trudno ją uchwycić.


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do pytania z pierwszego posta, bo wątek trochę się rozpłynął. Czy "wszystkie koniunkcje mapują rany"? Nie. Ale myślę ze każda koniunkcja z udziałem Chirona, Saturna, Neptuna i Węzłów może być miejscem, gdzie widać stary ból. Dodałabym jeszcze dwdwunasty dom do analizy. Planety w dwunastym, nawet jeśli nie tworzą ścisłej koniunkcji, działają podobnie do Chirona, czyli coś zakopane, trudne do świadomego dosięgnięcia. 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza_r)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 196

@Czesia61 dziękuję za to dopowiedzenie, bo ja wlasnie mam Wenus w dwunastym domu i zawsze miałam wrażenie, że w miłości coś mi umyka, jakby to uczucie było przez szybę. Nie wiedziałam, że to może mieć związek z tym co opisujesz. czy to znaczy, że koniunkcja jakiejś planety z cuiminacją dwunastego domu działa podobnie?


Odpowiedz
(@sennica71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 169

@Pelagiusza_R to co opisujesz z Wenus w dwunastym to klasyka. do twojego pytania: koniunkcja z kuspem dwunastego domu, czyli z Ascendentem w efekcie, bo jeśli planeta jest blisko Ascendenta od strony dwunastego, to tak, to jest jakby "przykryta". Ale tu wychodzi poza temat koniunkcji jako aspektu między planetami. Temat jest szerszy niż się wydaje, bo koniunkcja to też koniunkcja planety z punktem, z domem, z Czarną Księżycową Lilith i tak dalej. Każda z nich ma inną naturę.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

I tu bym chciała dopytać wszystkich, bo to jest dla mnie otwarte pytanie: czy myślicie że suma koniunkcji w natalu tworzy spójny obraz? Tzn. czy jeśli masz pięć takich trudnych konfiguracji, to one razem opowiadają jedną historię rany, czy to raczej pięć oddzielnych tematów? bo z mojego doświadczenia te rzeczy sie przenikają, ale nie zawsze.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

No ludzie! zostawię to pytanie otwarte, bo naprawdę chciałabym usłyszeć co myślicie. Czy te trudne koniunkcje razem tworzą jedną narrację, czy raczej kilka niezależnych ran?


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Dla mnie to jedna narracja. Patrząc na swój natal widzę, że te trudne konfiguracje kręcą sie wokół jednego tematu, relacje i granice. Wenus-Węzeł Południowy, Saturn-Księżyc, Chiron w siódmym. Wszystko to mówi to samo, tylko różnymi głosami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Runiarka52 ale to może być tak, że po prostu szukamy wzorca i go "znajdujemy", nawet jeśli go nie ma? Mam na myśli, że człowiek może połączyć dowolne trzy aspekty i powiedzieć że to jeden temat, bo interpretacja jest elastyczna. Jak rozróżnić prawdziwy wzorzec od tego co sami sobie ułożymy?


Odpowiedz
(@sennica71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 169

@Eleonorka74 to naprawdę dobre pytanie i cieszę się że je zadajesz, bo to jest wlasnie słaby punkt astrologii jako systemu. Moja odpowiedź jest taka: jeśli widzisz wzorzec, sprawdź czy potwierdzają go domy. Jeśli Chiron, Saturn i Węzły są skupione w podobnych domach lub rządzą tymi samymi obszarami życia, to wzorzec jest prawdziwy. Jeśli są rozrzucone bez logiki, może to być projekcja.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@gosposia70)
Połączone: 2 lata temu

Ja powiem inaczej. U mnie Saturn na Słońcu i Chiron w pierwszym domu i to jest ten sam temat, kim jestem i czy mam prawo być. Nikt mi tego nie musiał tłumaczyć, sama to wiedziałam na długo zanim ktokolwiek mi to powiedział. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 482

@Gosposia70 właśnie to jest ciekawe. Że człowiek często czuje te tematy zanim je zobaczy w natalu. Astrologia tylko nadaje temu język. Ale tu wracam do pytania Nemezis, czy te wzorce mówią o jednej ranie, czy o kilku. Myślę, że czasem jest jedna rana z wieloma twarzami.


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@pelagiusza_r)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, ze wchodzę z takim podstawowym pytaniem ale nie rozumiem jednej rzeczy. Czy to znaczy, że ktoś z dużą ilością tych trudnych koniunkcji ma po prostu trudniejsze życie? Bo troche tak to brzmi i to mnie niepokoi jeśli chodzi o mój własny natal.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Pelagiusza_R nie, absolutnie nie tak to działa. Trudne konfiguracje to miejsca potencjalnej głębokiej pracy, nie wyroki. Znam osoby z bardzo "trudnym" natalem ktore są niezwykle świadome siebie, włásnie dlatego ze te napięcia zmusiły je do pracy. Natomiast chętnie usłyszę co na ten temat powie Sennica.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

A mnie ciekawi co to znaczy "praca" z koniunkcją. Bo jak sie z tym pracuje? Medytacja? Terapia? Jakieś rytuały? Pytam serio, bo słyszę ze trzeba pracować z aspektami, ale nikt nie mówi jak.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennica71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 169

@Teodorka to zależy od planety i od człowieka. Z Chironem często działa praca terapeutyczna, psychologiczna. Z Saturnem, budowanie struktury i stopniowe oswajanie się z ograniczeniami. Z Neptunem, coś co daje kontakt z przekraczaniem codzienności, medytacja, sztuka, duchowość. Nie ma jednej drogi. Ale najpierw trzeba zobaczyć co jest, dlatego ten wątek ma sens, bo mapujemy zanim zaczniemy pracować. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Ale chwilę. Czemu zakładamy, że każda koniunkcja wymaga "pracy" i "uzdrawiania"? Mój Mars-Pluton napędza mnie. Dzięki temu kończę projekty ktore inni rzucają. Może nie wszystko wymaga naprawy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 482

@Gustlik06 nikt nie mówi, że wymaga naprawy. Ale czy nigdy nie zastanawiałeś się skąd ta intensywność? Skąd to silne pragnienie żeby nie odpuszczać? To nie znaczy, że coś jest zepsute. Tylko że energia ma historię.


Odpowiedz
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 193

@Czesia61 no dobra, masz rację ze historia jest. Ale jak mam nie wiedzieć, czy to rana czy po prostu moja natura? Gdzie jest ta granica? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Myślę, ze rana to jest wtedy, kiedy dana energia działa automatycznie, bez twojego wyboru. Jeśli Mars-Pluton u ciebie jest świadomy i ty go używasz, to jedno. Jeśli reagujesz nim bez refleksji, to drugie. Może to jest klucz do całego pytania z tego wątku, koniunkcja jest raną tam, gdzie nie ma świadomości.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Runiarka52 Kurczę! wracając do tego co mówiła Runiarka, że koniunkcja jest raną gdy brak świadomości. Czy to znaczy, że aspekt trudny w natalu może "znikać" kiedy się przepracuje? Czy raczej zostaje, tylko zmienia charakter? 😀


Odpowiedz
(@sennica71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 169

@Eleonorka74 zostaje. Natalu nie zmieniasz. Ale energia tej koniunkcji moze być wyrażana na zupełnie innym poziomie. Saturn na Słońcu u osoby nieprzepracowanej może się objawiać wiecznym poczuciem niewystarczalności. U kogoś po głębokiej pracy, może być dyscypliną, odpowiedzialnością, autorytetem. Planeta ta sama, dom ten sam, tylko wyraz się zmienia.


Odpowiedz
(@moonchild-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Runiarka52 Czytam ten wątek od początku i mam podobną sytuację jak Runiarka, kilka trudnych konfiguracji kręcących sie wokół jednego tematu. U mnie numerologicznie tez to widać, jakby różne systemy potwierdzały to samo. Ale mam pytanie do bardziej doświadczonych, czy da się mieć trudne koniunkcje i żadnej wyraźnej rany? Czy to wogóle możliwe?


Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Moonchild.pl myślę ze tak, ale to raczej rzadkie. Częściej jest tak, że rana istnieje, tylko jest dobrze ukryta lub zracjonalizowana. ale faktycznie znam jedną interpretację mówiącą, że koniunkcje w domach wspólnotowych, jedenasty, dziewiąty, mogą być łatwiej uzewnętrzniane przez działanie i przez to mniej bolesne. Co ty na to, Sennica?


Odpowiedz
(@pelagiusza_r)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 196

@Nemezis55 Bardzo dziękuję za tę odpowiedź Nemezis55, naprawdę odetchnęłam. Ale to co piszesz o "pracy" mnie trochę zastanawia. Czy to znaczy, że jak nie przepracuję tych trudnych koniunkcji, to one będą działać przeciwko mnie? Pytam trochę przestraszona bo sprawdziłam swój natal i mam Saturna w koniunkcji z Chironem i nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 85

@Pelagiusza_R nie panikuj proszę. Mam wrażenie, że ten wątek trochę obrał kierunek ktory może straszyć ludzi z trudnymi konfiguracja i to jest problem. Saturn-Chiron to nie jest wyrok, to jest po prostu temat. I wbrew temu co można by pomyśleć czytając tu, nie każdy z taką koniunkcją musi latami chodzić na terapię żeby normalnie funkcjonować.


Odpowiedz
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 193

@Sylka.x ale jak to nie musi? Przecież cały wątek mówi o tym ze te koniunkcje mapują rany. Więc albo rana jest i trzeba pracować, albo jej nie ma. Trochę niespójne.


Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 482

@Gustlik06 no to jest właśnie pytanie czy każda koniunkcja z Chironem jest raną w sensie psychologicznym, czy też może być czymś co po prostu formuje charakter bez traumy w tle. Sennica, co ty na to? Bo mam wrażenie że to jest kluczowe dla tego co zaczęłaś.


Odpowiedz
(@sennica71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 169

@Czesia61 Dobre pytanie Czesia i troche mnie ono cofa do samego początku tego wątku. Moja odpowiedź jest taka: Chiron w koniunkcji nie musi oznaczać traumy we współczesnym rozumieniu psychologicznym. może być miejscem gdzie masz głębszą wrażliwość, większą świadomość pewnego wymiaru życia. Rana w rozumieniu astrologicznym to bardziej "miejsce gdzie coś boli jeśli dotkniesz za mocno" niż "otwarta rana wymagająca leczenia". Natomiast jak to się przekłada na konkretnego człowieka, to już zależy od domów, aspektów i tego jak żył.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@kachna)
Połączone: 2 lata temu

o właśnie, to mi pasuje. Ale jak to sprawdzić u siebe? Znaczy jak rozpoznać, ze reaguję automatycznie a nie świadomei? Wiem że to troche filozoficzne pytanie ale serio sie zastanawiam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 85

@Kachna to nie jest filozoficzne, to jest bardzo praktyczne. Jednym ze sposobów jest obserwacja przez dłuższy czas kiedy dana sytuacja wywołuje silną reakcję. Jeśli schemat się powtarza w różnych relacjach i okolicznościach, masz wskazówkę że to wzorzec, nie jednorazowa reakcja.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@moonchild-pl)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie które mnie nurtuje od kilku postów. Mówimy o Chironie i Saturnie jako głównych "ranach", ale w moim natalu mam jeszcze Węzeł Południowy w koniunkcji z Neptunem i zastanawiam się czy to tez wchodzi w tę kategorię. Czy Węzły wogóle mogą być częścią tego mapowania ran o którym tu rozmawiamy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 122

@Moonchild.pl to bardzo dobre pytanie i według mnie tak, Węzły wchodzą w to. Węzeł Południowy w koniunkcji z Neptunem to sugestia że w poprzednich doświadczeniach, czy to karmicznie, czy po prostu jako wczesne wzorce, było dużo rozmycia, ucieczki, może trudności z granicami. To nie jest rana w takim samym sensie jak Chiron, ale jest temat ktory dźwigamy.


Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Runiarka52 Dodam do tego co Runiarka mówi. Węzeł Południowy i Chiron to dwa rozne rodzaje "ciężaru" w natalu. Chiron to bardziej rana osobista, coś z tego życia lub głęboko ucieleśnionego. Węzeł Południowy to wzorzec ktory niesiemy ale który może być dla nas wygodny właśnie dlatego że jest znajomy. Neptun na Węźle Południowym może oznaczać że ucieczka od rzeczywistości jest dla kogoś przestrzenią komfortu, nawet jeśli nie służy. Czy to jest rana? Może raczej nawyk.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@kachna)
Połączone: 2 lata temu

a czy te rany mozna miec w jakims innym miejscu niz koniunkcja? bo mam Chirona w opozycji do slonca i zastanawiam sie czy to tez jest ta sama kategoria o ktorej mowicie czy juz cos innego 🙂


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@sennica71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 169

@Kachna opozycja z Chironem to inny rodzaj napięcia niż koniunkcja. W koniunkcji energie są zmieszane i trudno je rozdzielić. W opozycji jest pewien dystans, widzisz te dwie energie jakby z zewnątrz, czasem projektując jedną na innych ludzi. Chiron w opozycji do Słońca może oznaczać że rana tożsamości ujawnia się przez relacje, że widzisz w innych to co w sobie trudno ci zaakceptować. Ale zeby powiedzieć coś konkretniejszego, musiałabym wiedzieć w jakich domach i znakach.


Odpowiedz
(@gustlik06)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 193

@Kachna A ja ciągle mam wątpliwość co do Chirona w opozycji o którą pytała Kachna. Sennica powiedziała że to "inny rodzaj napięcia" ale dla mnie to brzmi jak unikanie odpowiedzi. Czy opozycja z Chironem to też rana czy już nie? Bo jeśli tak, to gdzie leży granica?


Odpowiedz
(@sennica71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 169

@Gustlik06 to nie jest unikanie, to jest precyzja. Opozycja z Chironem to napięcie które manifestuje się przez relacje z innymi. Widzisz swój Chiron w lustrze drugiej osoby, to nie jest twoja wewnętrzna rana w tym samym sensie. Granica jest taka: koniunkcja to zmieszanie energii, opozycja to ich konfrontacja. różnica w tym jak doświadczasz bólu, nie w tym czy on istnieje.


Odpowiedz
(@kachna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 38

@Sennica71 Ok dzienki Sennica, to teraz rozumiem lepiej. Ale mam jeszcze pytanko, bo mam Chirona w opozycji do Slonca w Baranie i zastanawiam sie czy to znaczy ze projektuje te rany na mezczyzn? Bo tak mi wychodzi z tego co piszesz.


Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 482

@Kachna to jest na prawde trafna intuicja. Słońce w Baranie a Chiron po przeciwnej stronie to moze faktycznie sugerować, że rany związane z tożsamością i siłą sprawczą widzisz najpierw w innych, zanim zobaczysz je w sobie. Ale Sennica, czy to nie jest jednak duże uproszczenie z mojej strony?


Odpowiedz
(@sennica71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 169

@Czesia61 nie aż takie uproszczenie, ale brakuje jednego elementu. Dom w którym siedzi Chiron i Słońce jest tu ważny. Projekcja jest możliwa, ale to nie jedyna opcja. Można też przez to napięcie stać się kimś kto pomaga innym z ich ranami, właśnie dlatego, że sam je rozpoznaje. chiron-Słońce to bardzo archetypalny układ uzdrowiciela który sam jest zraniony.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

Zaraz ale wróćmy na chwilę do tego co powiedziała Sylka wcześniej, ze nie każdy musi latami chodzić na terapię. Bo ja mam wrażenie, że w tej rozmowie astrologia i terapia są traktowane jako jedno i to samo, a to nie jest przecież to samo. Można pracować z aspektami przez medytację, przez rytuały, przez świadomość, nie tylko przez terapię.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 482

@Teodorka masz rację co do rozróżnienia. Ale powiedz mi, jak według ciebie medytacja lub rytuał miałyby zaadresować cos tak konkretnego jak Chiron-Saturn? Bo nie chcę zbyt łatwo tego odpuścić, te konfiguracje mają realny ciężar.


Odpowiedz
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Czesia61 no właśnie nie wiem i dlatego pytam. Mam czakrę serca wyraźnie zablokowaną i kiedy pracuję z nią przez medytację to czuję że coś sie tam rusza, ale nie potrafię tego powiązać z astrologią. sennica, czy jest w natalu coś co odpowiadałoby czakrom? Albo czy ktoś tak to łączy?


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@gosposia70)
Połączone: 2 lata temu

Czakra serca a Saturn na Słońcu to u mnie te same tematy. Czuję to. Nie wiem czy to naukowe ale działam na wyczucie od lat i dla mnie to jest spójne. Zresztą kiedy zaczęłam pracować z kamieniami na czakrę serca, otworzyło sie we mnie cos co też widać w natalu, Wenus zaczęła się uruchamiać.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Gosposia70 to co opisujesz z kamieniami i Wenus jest ciekawe, ale chcę zapytać jak ty rozumiesz to "uruchamianie"? Bo to jest słowo które może oznaczać bardzo rozne rzeczy i każdy może przez to rozumieć coś innego.


Odpowiedz
(@gosposia70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

@Ceniek86 masz rację, ze to nieprecyzyjne. Miałam na myśli to, że zaczęłam inaczej podchodzić do relacji, mniej defensywnie. Czy to był kamień, praca wewnętrzna, czy po prostu czas, szczerze nie wiem. Pewnie wszystko naraz.


Odpowiedz
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Gosposia70 Ta odpowiedź Gosposia bardzo do mnie przemawia bo sama tak mam. Ale właśnie przez to zastanawiam się, czy astrologia tutaj cokolwiek "robi" czy tylko daje nam język żeby opisać to co i tak się dzieje. Wracając do tematu koniunkcji i ran, czy one mają wartość opisową czy też pokazują nam coś o mechanizmie?


Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Eleonorka74 według mnie obie rzeczy jednocześnie i wlasnie dlatego jest to trudne do obrony intelektualnie. Koniunkcja jako rana ma wartość opisową bo nazywa wzorzec. Ale tez sugeruje mechanizm bo mówi że te dwie energie nie mogą istnieć niezależnie, zawsze mieszają ze sobą. Czy to "prawda" w sensie fizycznym, nie wiem. Ale jako model psychologiczny działa.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@druid)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam jedno zastrzeżenie do całej rozmowy. Mówimy o koniunkcjach jako ranach, ale pierwotne pytanie dotyczyło tego czy wszystkie koniunkcje są połączeniami siły. Te dwie rzeczy wcale nie są sprzeczne. Rana może być źródłem siły. Może właśnie o to chodzi, ze te trudne połączenia są źródłem siły właśnie dlatego, że zostały przepracowane. Bez rany nie ma tej głębi.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 122

@Druid to jest właściwie odpowiedź na tytułowe pytanie wątku. Koniunkcja jest połączeniem siły, ale "siła" w przypadku trudnych planet nie jest dana za darmo. Ona wymaga czegoś od ciebie, uwagi, pracy, świadomości. I tu wracamy do tego co mówiłam wcześniej o automatyzmie. Koniunkcja nieświadoma to rana. Koniunkcja świadoma to siła. I to się nie wyklucza.


Odpowiedz
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Runiarka52 wróćmy do tego co napisałaś o aktywacji. Czy aktywacja przez tranzyty oznacza, ze rana "śpi" przez resztę czasu? Bo ja tak czuję swoją czakrę serca, ze nie zawsze jest aktywna, czasem jakby jej nie ma, a potem nagle uderza.


Odpowiedz
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 85

@Druid ale właśnie to jest interesujące co mówisz, ze rana może być źródłem siły. Bo to by znaczyło, że koniunkcja z Chironem czy Saturnem jest jednocześnie odpowiedzią na tytułowe pytanie. Tak, jest połączeniem siły ale tej siły nie dostajemy gotowej.


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@pelagiusza_r)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że sie wtrącę, dopiero zaczynam rozumieć to co piszecie, ale czy dobrze rozumiem, że ta koniunkcja może być czymś dobrym i złym jednocześnie? Bo myślałam że koniunkcja to zawsze dobra rzecz w horoskopie, takie wzmocnienie. Chyba się myliłam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gosposia70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

@Pelagiusza_R no włásnie nie zawsze jest to dobre. Zależy co z czym jest złączone. Mam Saturna na Słońcu i to nie jest przyjemna koniunkcja, uwierz mi. Ale powiem szczerze, że przez lata nauczyłam się z tego korzystać, mam przez to dużą wytrwałość.


Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Pelagiusza_R tradycyjnie patrząc to koniunkcja jest aspektem neutralnym który wzmacnia obie energie, ale gdy Saturn spotyka Słońce albo Chiron spotyka Marsa, to to "wzmocnienie" może być bardzo wymagające. To nie jest zepsucie, ale też nie jest prezent bez zobowiązań.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@moonchild-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do swojego pytania z poprzednich postów o Węzeł Południowy w koniunkcji z Neptunem, bo nie do końca dostałam odpowiedź. Runiarka pisała o rozmyciu i ucieczce, ale co to znaczy praktycznie? że mam porblem z ustawianiem granic? bo to by pasowało do mojego życia. 😛


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 122

@Moonchild.pl tak, granice to jeden z możliwych przejawów. Ale Neptun z Węzłem Południowym może też oznaczać, że masz głęboko zakorzenioną tendencję do romantyzowania przeszłości albo do idealizowania tego co już minęło. Pytanie do ciebie: czy łatwiej ci zostać w znanych sytuacjach, nawet jeśli są niezdrowe, niż ryzykować nowe?


Odpowiedz
(@moonchild-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Runiarka52 to mnie troche uderzyło. Tak, zdecydowanie mam z tym problem. Ale zastanawiam sie czy to jest efekt tej koniunkcji czy po prostu mój charakter. Czy można to wogole rozdzielić?


Odpowiedz
(@druid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 109

@Moonchild.pl No ludzie! to jest jedno z centralnych pytań tej całej rozmowy. Czy natal opisuje to co mamy w sobie, czy też współtworzy to w jakis sposób? Myślę, że dla praktyki astrologicznej to rozróżnienie nie jest kluczowe, bo efekt jest taki sam. natal to mapa, a mapa nie tworzy terenu ale bez mapy trudniej się poruszać.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@bernadetka83)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to od początku i mam jedno pytanie ktore mi chodzi po głowie. Wszystkie te koniunkcje, rany, Chiron, Saturn, to dotyczy tylko konkretnych planet czy każda koniunkcja między dowolnymi planetami może potencjalnie być "raną"? Bo na przykład co z koniunkcją Jowisza i Wenus, to też może boleć?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Bernadetka83 dobre pytanie i dlatego ważne jest zeby wrócić do tytułu wątku. Nie każda koniunkcja jest raną. Jowisz z Wenus to raczej błogosławieństwo, łatwość w relacjach i przyjemnościach. rana pojawia sie gdy w koniunkcji jest planeta lub punkt ktory niesie ciężar, Chiron, Saturn, Pluton, Węzeł Południowy. Sam aspekt koniunkcji nie jest problemem, problem jest w tym co łączy.


Odpowiedz
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Nemezis55 ale wtedy wracamy do pierwotnego pytania Sennicy, czy koniunkcja jest połączeniem siły. bo jeśli Jowisz-Wenus to koniunkcja siły a Chiron-Saturn to koniunkcja rany, to może te dwie rzeczy nie są w ogóle tym samym? Może używamy jednej nazwy dla dwóch różnych zjawisk?


Odpowiedz
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Eleonorka74 to jest bardzo precyzyjna obserwacja. W tradycyjnej astrologii aspekt to tylko geometria, kąt między planetami. Znaczenie pochodzi z tego jakie planety są zaangażowane i w jakich domach. Może wiec pytanie nie powinno brzmieć "czy koniunkcja jest siłą" ale raczej "czego ta konkretna koniunkcja wymaga żebyś ją uruchomił jako siłę".


Odpowiedz
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 85

@Ceniek86 to mi się podoba jako przeformułowanie. Zamiast pytać czy to siła czy rana, pytamy co jest potrzebne żeby stała się siłą. I może to jest właśnie clou całej tej rozmowy, bo nie ma koniunkcji która jest gotową siłą, każda wymaga czegoś od człowieka który ją nosi.


Odpowiedz
Udostępnij: