Forum

Asystent AI
Saturn w domu trzec...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Saturn w domu trzecim - czy skazani na poważne, nudne rozmowy

Strona 2 / 4

Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Moze i to i to? Bo jak słucham mojej mamy to ona wyglada jakby jej sie nie chciało gadać o byle czym, ale jak przychodzi do czegoś ważnego to sie skupia i mowi bardzo konkretnie. Reszta rodziny mówi że ona jest 'chłodna' ale mnie sie wydaje że ona po prostu nie traci energii na gadanie o niczym. Czy saturn tak działa że sie oszczedza na rozmowy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Bogusia to 'oszczędzanie energii na rozmowy' to bardzo trafne określenie. Saturn rządzi strukturami i zasobami, więc może rzeczywiście tak działać - jakby był limit energii komunikacyjnej i osoba instynktownie go pilnuje. Strzybog, czy to ma jakieś oparcie w tradycyjnej interpretacji III domu?


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Kometka w tradycyjnej astrologii III dom to między innymi umysł bliższy, codzienne kontakty i krótkie podróże. Saturn tam daje powagę temu co z natury powinno być lekkie. Ale nie znalazłem u starszych autorów tego co Bogusia opisuje jako 'oszczędzanie energii' - to jest raczej współczesna interpretacja psychologiczna. Co nie znaczy że zła, po prostu inny język.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie ta różnica między tradycyjną a psychologiczną astrologią jest tu ważna. W starszych podejściach Saturn w III mógł oznaczać np. opóźnienie w nauce czytania, trudności z braćmi i siostrami albo problemy z krótką podróżą. Psychologiczna astrologia to wszystko przekłada na wewnętrzne mechanizmy. Oba podejścia mają wartość, ale warto wiedzieć z jakiej perspektywy się czyta daną interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

I właśnie dlatego pytanie z tytułu wątku jest trudne do jednoznacznej odpowiedzi. 'Nudne rozmowy' to ocena z zewnątrz, a nie funkcja Saturna jako takiego. Saturn w III w starszym ujęciu to ograniczenie, powaga, strukturyzacja komunikacji. Ale nudny dla kogo? Dla kogoś z Merkurym w Bliźniętach taka rozmowa pewnie brzmi jak wykład. Dla kogoś z Saturnem w I to może być jedyna rozmowa, która ma sens.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Ostroika ale właśnie ta perspektywa zewnętrzna jest ważna, bo większość z nas odkrywa tę pozycję przez to, że ktoś nam coś zarzuca. 'Jesteś za poważny', 'czemu zawsze musisz komplikować', 'nie możemy po prostu pogadać'. Czy to nie jest właśnie ta saturniańska lekcja - zderzenie ze światem który chce lekkości?


Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Lucjan dokładnie i to zderzenie jest chyba kluczowe. Widziałam to u klientek - Saturn w III często pojawia się u osób, które mają poczucie że nie mówią 'tak jak trzeba'. Nie za wolno, nie za dużo, ale jakby w złym rejestrze. Mówią poważnie tam gdzie oczekuje się small talku. I to ich izoluje, ale nie dlatego że są nudne, tylko że są dopasowane do innej rozmowy.


Odpowiedz
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 252

@Helenka50 to znaczy że Saturn w Koziorożcu w III może dawać właśnie to - że się mówi 'w złym rejestrze'? Bo ja właśnie tak to czuję, że nie trafiam z tym co mówię do sytuacji. Nie wiem czy to jest to samo co opisujesz.


Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Szalwia to brzmi bardzo podobnie. Ale poczekaj, dopytam - czy to jest tak, że nie wiesz co powiedzieć, czy raczej wiesz co powiedzieć, ale czujesz że to nie jest to czego rozmówca oczekuje?


Odpowiedz
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 252

@Helenka50 drugie. Jakbym miała inne pytania niż wszyscy inni w tej samej sytuacji. Na imprezie wszyscy gadają o tym kto z kim i co, a mnie interesuje zupełnie co innego. I milczę, bo moje pytania brzmią dziwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 4 tygodnie temu

@Szalwia Dokładnie to samo! Moja mama mowi właśnie tak - że jej pytania zawsze \'nie pasują do rozmowy\'. Rodzina mówi że ona zamula atmosferę jak coś pyta, ale ona pytała dlatego że chciała zrozumieć, nie zagadać. Ciekawe że dwie osoby tak samo to czują.


Odpowiedz
Wpisy: 808
Rozpoczynający temat
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

@Bogusia To co opisują Szalwia i Bogusia to coś więcej niż styl komunikacji. To jest kwestia poziomu rozmowy na który Saturn w III naturalnie kieruje. Trzeci dom to m.in. otoczenie bliskie, codzienne wymiany informacji. Saturn tam nie znosi powierzchowności i dosłownie utrudnia funkcjonowanie na tym poziomie. Pytanie które mi się nasuwa: czy te osoby mają łatwiej w kontaktach formalnych, zawodowych, gdzie \'poważny rejestr\' jest normą?


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

@Strzybog Strzybog, a jak ktoś nie ma ani łatwiej zawodowo ani towarzysko? Pytam bo sam nie wiem czy mam Saturna w III czy nie, ale to co opisujecie trochę do mnie pasuje. Czy ta pozycja może oznaczać po prostu ogólne trudności w gadaniu z ludźmi, bez żadnej kompensaty?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Darek_69 a czy wiesz w ogóle jaki masz III dom? Bo bez tego ciężko powiedzieć. Ale do twojego pytania - myślę że Saturn w III bez żadnej 'rekompensaty' to raczej wersja bardzo silnie obciążona, może z trudnymi aspektami. Sam Saturn w domu nie musi dawać totalnej blokady.


Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Kometka nie wiem. Wiem tylko że mam Saturna w Wadze, ale który dom to dla mnie czarna magia. Jak to sprawdzić?


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Darek_69 astro.com, wchodzisz w extended chart selection, wpisujesz dane urodzenia i widzisz pełny horoskop z domami. Saturn bedzie zaznaczony i zobaczysz w którym jest domu. Bez godziny urodzenia domy będą niedokładne, ale coś tam wyskoczy.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do pytania Strzyboga o kontakty zawodowe - u mnie jest właśnie tak. W pracy czuję się dużo swobodniej niż na żywiołowych spotkaniach ze znajomymi. Mam Saturna w Strzelcu w III i na zebraniach czy w rozmowach o projektach nie muszę się hamować, bo temat ma ramy. Towarzysko cały czas pilnuję żeby nie zacząć 'wykładać'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Lucjan to mega ciekawe bo moja koleżanka z Saturnem w III właśnie tak mówi. Że na prywatnych imprezach jest strasznie zmęczona po, a spotkania zawodowe ją nie wyczerpują tak samo. Myślałam że to introwersja, a może to jest właśnie to?


Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Sylwunia98 to może być jedno i drugie na raz. Saturn w III nie wyklucza introwersji, a introwersja nie wyklucza tej pozycji. Ale to co opisujesz - zmęczenie po rozmowach bez struktury - to brzmi bardzo saturniańsko. Jakby małe gadki wymagały więcej wysiłku niż poważna dyskusja, bo ta pierwsza jest 'pod prąd'.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja się tutaj rozpoznaję kompletnie. Small talk to dla mnie dramat, a jak zaczynam pracę u nowego klienta i muszę przez tydzień gadać o pogodzie, to wracam do domu bez sił. A spotkanie gdzie omawiamy konkretny problem jest okej. Nie wiedziałam że to może być astrologia, myślałam że jestem po prostu dziwna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Jadzia85 a skoro to czujesz - masz Saturna w III? Bo jeśli tak, to mamy już chyba cztery osoby w tym wątku z podobnym doświadczeniem, co trochę potwierdza ten wzorzec z tym zmęczeniem po pozbawionym struktury gadaniu.


Odpowiedz
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 339

@Kometka tak, mam. Saturn w Wadze w III. I chyba nie łączyłam tego z komunikacją w ogóle, bardziej myślałam o nauce i pisaniu, bo o tym jest dużo w opisach tej pozycji. A tu wychodzi że to całość - i pisanie, i mówienie, i słuchanie ma ten sam tryb.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zatrzymajmy się na chwilę przy Wadze, bo to ciekawe. Saturn w Wadze jest w egzaltacji, czyli działa tu dość komfortowo. Czy to znaczy że u Jadzi ta trudność z małą rozmową jest mniej odczuwana niż u kogoś z Saturnem w Raku czy Rybach w III? Helenka, masz na to jakiś pogląd z doświadczenia z klientami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Ostroika dobre pytanie, ale nie jestem pewna czy egzaltacja Saturna w Wadze automatycznie 'łagodzi' tę trudność. Moim zdaniem egzaltacja może sprawiać że Saturn działa bardziej precyzyjnie, a nie łagodniej. Czyli ta osoba może być jeszcze bardziej świadoma kiedy rozmowa jest niewyważona albo płytka, i tym bardziej jej to przeszkadza.


Odpowiedz
Wpisy: 808
Rozpoczynający temat
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

To pytanie Ostroiki jest według mnie jednym z lepszych w tym wątku. Egzaltacja Saturna w Wadze może oznaczać że ta 'kompresja komunikacyjna' działa bardziej dyplomatycznie, mniej sztywno. Osoba nie unika rozmów, ale kieruje je instynktownie ku temu co wyważone i sensowne. Pytanie czy Jadzia rozpoznaje w sobie ten dyplomatyczny element - czy łatwiej jej rozmawiać gdy czuje że rozmowa ma jakiś cel, nawet nieformalny?


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Mogę coś powiedzieć z własnego doświadczenia w takim razie, skoro mówicie o Wadze. U mnie to nie jest tak że rozmowy mnie nie męczą, bo męczą. Ale chyba wiem co jest nie tak, to znaczy - czuję kiedy rozmowa zaczyna się 'chwiać' i mam impuls żeby ją wyprostować. Nie zawsze to robię, ale to chęć jest. Nie wiem czy to Waga czy Saturn, ale zawsze tak miałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 464

@Jadzia85 ale to co opisujesz - ten impuls wyprostowania rozmowy - to jest coś bardzo ciekawego. Czy robisz to świadomie, czy to raczej taki odruch? Bo jeśli odruch, to może to być właśnie ta saturniańska 'dyplomacja Wagi' o której mówił Strzybog.


Odpowiedz
Wpisy: 808
Rozpoczynający temat
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Helenka poruszyła ważny punkt. Egzaltacja nie jest 'ulgą', to raczej czystość wyrazu danej planety. Saturn w Wadze nie cierpi mniej z powodu niskiej jakości rozmowy, może wręcz bardziej precyzyjnie ją odczuwa. Ale pytanie Ostroiki nadal stoi - czy ta precyzja przekłada się na mniejszy koszt energetyczny? U Jadzi wyraźnie jest jakiś mechanizm reagowania, a nie tylko biernego cierpienia.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

A co z Saturnem w Bliźniętach w III? To jest jego detriment, wiec teoretycznie najtrudniejsza konfiguracja w tym domu. Zna ktoś kogoś z taką pozycją albo sam ma? Ciekawe czy to zmienia temat w ogole.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Konwalia o, dobre pytanie. Bliźnięta to znak który rządzi III domem, więc Saturn tam jest i w detrymencie i w tym domu jednocześnie. Podwójne napięcie? Czy raczej jedno 'wzmacnia' drugie i wychodzi coś innego niż suma?


Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Kometka mam znajomego z Saturnem w Bliźniętach, nie wiem w którym domu, ale on jest osobą która bardzo dużo mówi, ale zawsze się potem koryguje, jakby nie ufał własnym słowom. Mówi coś, a potem mówi 'ale to może nie do końca tak'. Nie wiem czy to powiązane, ale przyszło mi na myśl.


Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Lucjan to jest bardzo saturniański objaw w Bliźniętach. Ta ciągła autokorekta to może być właśnie Saturn nakładający hamulec na merkurialną płynność. Bliźnięta mówią szybko i swobodnie, Saturn pyta 'czy to dokładne'. Stąd ta pętla wątpienia.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A to w takim razie mam pytanie - czy Saturn w III zawsze sprawia że ktoś mówi mniej, czy może też być tak że mówi dużo, ale z tym właśnie hamulcem który opisujesz? Bo ja się rozpoznaję w tej pętli wątpienia, a mam sporo do powiedzenia, tylko zawsze czuję że to co mówię wymaga natychmiastowego zastrzeżenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 464

@Szalwia to jest ważne rozróżnienie. Saturn w III nie równa się milczenie - równa się kontrola. Jedni kontrolują przez mówienie mniej, inni przez ciągłe dookreślanie. To może zależeć od znaku, ale też od całego horoskopu. Jak masz resztę wyglądającą merkurialnie, to ta kontrola może wyglądać właśnie jak twój opis.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 4 tygodnie temu

@Ostroika No właśnie, bo moja mama też nie milczy, ale jak mówi to zawsze zaznacza że \'nie jest pewna\' albo \'może się myli\'. I rodzina to odbiera jakby sie wymigiwała od odpowiedzialności za swoje słowa. A ona po prostu mówi jak naprawde myśli, że nie jest w stu procentach pewna. Skad ta różnica w odbiorze?


Odpowiedz
Wpisy: 808
Rozpoczynający temat
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

@Bogusia To co opisuje Bogusia to jeden z najciekawszych społecznych problemów Saturna w III. Intelektualna uczciwość tej pozycji - mówienie \'nie jestem pewna\' - jest odbierana przez otoczenie jako słabość albo uniki. Tymczasem to jest wyższy standard epistemiczny. Problem w tym że większość rozmów nie jest prowadzona na tym poziomie, więc ktoś z Saturnem w III brzmi albo dziwnie, albo wymijająco.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

@Konwalia Sprawdziłem na tej stronie co Konwalia podała. Mam Saturna w Wadze w IX domu, nie w III. Czyli jednak się trochę pomyliłem co do siebie. Ale to co opisujecie z tym milczeniem i gadaniem \'nie na temat\' to i tak do mnie pasuje. Czy IX dom może dawać coś podobnego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Darek_69 IX dom to dom przekonań, filozofii, podróży w sensie mentalnym. Saturn tam to coś innego - bardziej ostrożność w kwestii poglądów i niechęć do pochopnych wniosków. Ale efekt może być podobny towarzysko, bo osoba z Saturnem w IX też może nie pasować do powierzchownych rozmów - tylko z innego powodu.


Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 384

@Kometka a to znaczy że te dwa domy mogą dawać podobne zachowanie, ale z innych przyczyn? Bo jak tak mówisz, to rozumiem że III dom to jest problem z samym mówieniem, a IX to problem z tym co sie ma do powiedzenia? Czy dobrze rozumiem?


Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Sylwunia98 bardzo dobrze ujęłaś. III dom to kanał - jak mówię, jak słucham, jak piszę. IX dom to treść - w co wierzę, jaką mam perspektywę. Saturn w III utrudnia kanał, Saturn w IX utrudnia formowanie pewnych przekonań. Ale efekt zewnętrzny może być zbliżony - osoba 'nie pasuje' do rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

@Helenka50 To mi daje do myślenia czy w ogóle dobrze diagnozujemy sam III dom, bo może część z nas ma Saturna gdzie indziej, a i tak rozpoznaje te wzorce? Czy to znaczy że to szersze zjawisko i Saturn w III to nie jedyne wyjaśnienie?


Odpowiedz
Wpisy: 808
Rozpoczynający temat
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

@Jadzia85 Jadzia stawia pytanie które jest warte przemyślenia. Saturn w III to specyficzna konfiguracja, ale podobne objawy może dawać Saturn w aspekcie do Merkurego, albo silnie obciążony Merkury w ogóle. Wzorzec komunikacji saturniańskiej nie jest wyłączną własnością III domu. Dlatego właśnie ważne jest żeby nie zatrzymywać się na samym symbolu, ale patrzeć szerzej.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

@Strzybog A wracajac do pytania z tytułu tematu - czy to jest skazanie na poważne rozmowy, czy raczej preferencja? Bo czytam ten watek i widze ze wszyscy mówią że czuja się lepiej w rozmowach z sensem, ale nie żeby nie mogli inaczej. Tylko że nie chca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 464

@Konwalia dokładnie to samo myślę. 'Skazanie' sugeruje brak wyboru, a to chyba nie jest właściwe słowo. Saturn w III to raczej naturalna grawitacja w stronę treści, a małe gadki są po prostu pod prąd tej grawitacji. Można pływać pod prąd, ale to kosztuje. Nikt tu chyba nie powiedział że nie może tego robić, tylko że wraca do domu bez sił.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 4 tygodnie temu

To co Ostroika mówi o płynięciu pod prąd to super porównanie. Ja tak właśnie czuje jak jestem na jakimś przyjęciu i wszyscy gadają o serialach albo plotkują o sąsiadach. Niby mogę sie włączyć ale po prostu nie mam nic do dodania i siedze i czekam az ktoś powie coś z sensem. I potem wychodzi ze jestem nietowarzyska albo zdenerwowna na kogoś. A ja po prostu mam puste w głowie na tamte tematy.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale to znaczy że Saturn w III to trochę jak bycie skazanym na samotność w tłumie? Bo jak nie możesz rozmawiać tak jak inni, to czy nie jesteś po prostu... odcięta? Pytam bo sama tak często czuję i zastanawiam się czy to właśnie to.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Szalwia nie wiem czy 'skazana' to dobre słowo, bo ja mam to co opisujesz i jednak znajduje ludzi z którymi mi sie rozmawia. Tylko ich jest mniej niz tych z którymi nie mozę gadać. Może to kwestia znalezienia swojego 'plemienia' jak to sie mówi? Choć nie wiem czy Saturn to ułatwia czy utrudnia to szukanie.


Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Konwalia a to ciekawe, bo pytanie jest właśnie czy Saturn w III pomaga takich ludzi znajdować - bo podobno poważni szukają poważnych - czy raczej sprawia że człowiek jest tak wymagający że mało kto spełnia te wymagania? Masz wrażenie że twoje 'plemię' jest duże czy małe?


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Lucjan małe. Zdecydowanie małe. Ale za to bardzo konkretne. I jak już taka rozmowa sie trafi, to pamietam ją latami, a te setki smalltalków zlały mi sie w jedno bezimienne tło. Nie wiem czy to Saturn, ale czuje że tak jest.


Odpowiedz
Wpisy: 808
Rozpoczynający temat
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

To co mówi Konwalia o pamięci rozmów to jest bardzo charakterystyczny motyw tej pozycji. Saturn rządzi trwałością i strukturą, więc to co przenika przez jego filtr - trafia głębiej i zostaje dłużej. Ilość jest zamieniana na jakość, czy tego chcemy czy nie. Ale Lucjan zadał ważne pytanie - czy ta selektywność jest granicą czy filtrem? Granica zamyka, filtr przepuszcza - tyle że rzadziej. Które słowo lepiej opisuje wasze doświadczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Strzybog pięknie to ujął z tą granicą i filtrem. Ja bym dodała że ta różnica może zależeć od tego jak ktoś pracuje ze swoim Saturnem. Niezintegrowany Saturn w III to granica - sztywna, bolesna, odcinająca. Zintegrowany to filtr - świadomy wybór jakości. Ale to nie przychodzi samo, prawda? Wymaga jakiejś pracy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 339

@Helenka50 a jak ta praca wygląda w praktyce? Bo rozumiem teorię o integracji Saturna, ale co to znaczy że ktoś 'pracuje ze swoim Saturnem'? Jakieś konkretne rzeczy, czy to bardziej kwestia świadomości?


Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Jadzia85 to dobre pytanie i nie mam jednej prostej odpowiedzi. Wydaje mi się że zaczyna się od tego żeby przestać traktować tę pozycję jako defekt. Kiedy ktoś z Saturnem w III przestaje myśleć 'coś ze mną nie tak, że nie lubię plotkować' i zaczyna myśleć 'tak po prostu funkcjonuje mój umysł' - to jest już duży krok. Ale czy to wystarczy? Nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale chwilę, bo trochę się zgubiłam - czy mówimy teraz o tym jak żyć z Saturnem w III, czy o tym co on konkretnie daje i odbiera w komunikacji? Bo mi się wydaje że trochę odeszliśmy od tego co było na początku. Albo nie? Przepraszam jeśli coś przeoczyłam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 464

@Sylwunia98 nie przeoczyłaś, wątek naturalnie się rozszerzył. Ale masz rację że warto wrócić do kwestii z tytułu - to 'skazanie na poważne rozmowy'. Bo teraz rozmawiamy bardziej o tym jak z tym żyć, a nie czy to jest faktycznie ograniczenie. Strzybog, wracając do twojego pytania o granicę i filtr - jak to się ma do samego tytułu tematu? Czy 'skazanie' to metafora ograniczenia, czy może tego właśnie wyboru?


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ja mam pytanie może trochę z boku, ale Helenka mówiła o integracji Saturna - to jest coś co się robi świadomie, czy to po prostu przychodzi z wiekiem? Bo Saturn podobno 'dojrzewa' jak człowiek dojrzewa. Czy to znaczy że ktoś po trzydziestce ma łatwiej z tą pozycją niż nastolatek?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Darek_69 jest takie powiedzenie w astrologii że Saturn zaczyna 'współpracować' po pierwszym powrocie Saturna, czyli gdzieś około 29-30 roku życia. Ale to nie jest automatyczne - raczej że masz wtedy pierwszą szansę żeby go zobaczyć z perspektywy. Czy faktycznie to wykorzystasz to już inna sprawa. Znasz kogoś kto bardzo zmienił sposób komunikacji po trzydziestce?


Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Kometka tak, siebie. Przed trzydziestką dużo bardziej starałem się dopasować do rozmów które mnie nudziły, udawałem zainteresowanie. Po trzydziestce coraz mniej mi się chce udawać. Nie wiem czy to Saturn, może zwykłe starzenie się, ale różnica jest wyraźna. Choć mam Saturna w IX, nie w III, więc nie wiem czy to pasuje do tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam inne pytanie do Strzyboga albo Helenki - czy Saturn w III może też wpływać na to jak ktoś pisze, nie tylko mówi? Bo ja mam dużo łatwiej się wyrazić pisemnie niż w rozmowie, i zastanawiam się czy to powiązane. Piszę wolniej, mogę się poprawić, zanim wyślę. Może to właśnie ta saturniańska kontrola ale w formie która mi odpowiada?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Szalwia to bardzo trafna obserwacja. III dom obejmuje zarówno mowę jak i pismo, ale Saturn może inaczej manifestować się w każdym z tych kanałów. Pismo daje to czego Saturn szuka naturalnie - czas na przemyślenie, możliwość korekty, trwałość wypowiedzi. Mowa jest ulotna i wymaga natychmiastowości, co dla Saturna jest trudniejsze. Nie zdziwię się jeśli wiele osób z tą pozycją lepiej pisze niż mówi. Czy ktoś inny to rozpoznaje?


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: