Forum

Asystent AI
Saturn w domu trzec...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Saturn w domu trzecim - czy skazani na poważne, nudne rozmowy

Strona 3 / 4

Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ja! Ja zdecydowanie lepiej pisze niż mówię. Na głos to sie plącze, zaczynam zdanie i nie wiem jak skończyć, albo mowie coś głupiego i potem sie wstydzę. A jak piszę to jakoś wszystko wychodzi bardziej tak jak chce. Nawet te moje literówki mnie mniej wstydzą niż jak coś powiem nie tak.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 339

@Bogusia dokładnie to samo mam! I zawsze myślałam że po prostu jestem nieśmiała, ale może to jest właśnie to - że pisanie daje tę chwilę kontroli której mowa nie daje. Strzybog, a czy to znaczy że osoby z Saturnem w III mogą być dobrymi pisarzami właśnie dlatego, że traktują pismo poważniej niż inni?


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

@Jadzia85 Jadzia poruszyła coś ważnego. Historycznie wielu pisarzy i filozofów miało silny Saturn w kartach - nie zawsze w III, ale blisko. Saturn i Merkury razem często dają piszących myślicieli, a nie mówców. Choć uważałabym z generalizowaniem, bo jeden aspekt to nie cały horoskop. Ale kierunek myślenia ciekawy.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

@Strzybog Wracajac do tytułu i do tego co mówiła Ostroika - mam wrażenie ze \'skazanie\' w tytule jest celowo prowokacyjne i cały ten watek jest odpowiedzią ze nie, nie jesteśmy skazani, ale mamy inny rytm rozmowy. Czy sie mylę Strzybog? Bo jak podsumować to co tu powiedzieliśmy przez ostatnich kilka postów, to chyba wychodzi ze Saturn w III to raczej specyficzny styl niz ograniczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 808
Rozpoczynający temat
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

@Konwalia Konwalia trafnie odczytała intencję tytułu. Tak, \'skazani\' było celowo prowokacyjne - chodziło właśnie o to, żeby sprawdzić czy ta pozycja jest faktycznie wyrokiem, czy raczej specyficznym rytmem. I myślę że ta rozmowa sama w sobie jest odpowiedzią. Ale nie chciałbym zamykać tematu, bo zostało kilka wątków niedomkniętych. Między innymi to co Szalwia powiedziała o piśmie kontra mowie - to jest głębsze niż się wydaje. III dom to przecież nie tylko rozmowa, to wszelka wymiana informacji. Merkury, który tu rządzi, nie rozróżnia między głosem a piórem. Ale Saturn już tak.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Strzybog Strzybog, a skąd właściwie bierze się ta różnica między mową a pismem u Saturna w III? Rozumiem że pismo daje czas, ale czy to nie jest trochę tak że Saturn po prostu nie lubi spontaniczności w ogóle? Nie tylko w rozmowie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Lucjan bardzo dobre pytanie i chyba w nim tkwi clue całej tej pozycji. Saturn rzeczywiście ma problem ze spontanicznością - ale nie dlatego że jest powolny czy ociężały. Raczej dlatego że naturalnie szuka struktury przed działaniem. W rozmowie nie masz czasu na strukturę, słowa wychodzą zanim je ułożysz. W piśmie możesz to zrobić. Więc tak, myślę że to nie jest wyłącznie kwestia wstydu czy nieśmiałości jak mówiła Bogusia, ale coś głębszego - potrzeba porządku przed wypowiedzią.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

ale to co opisujesz brzmi jakby Saturn w III był wręcz idealny dla pisania. Czyli może ci ludzie nie powinni się zmuszać do bycia gadatliwymi, tylko po prostu pisać? I to byłoby ich naturalne medium?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Szalwia ale to jest chyba trochę za proste, nie? Bo świat nie działą tak ze możesz po prostu wybrać medium i już. Trzeba rozmawiać z szefem, z rodziną, na zwykłych spotkaniach. Nie możesz wszędzie podsuwać karteczek zamiast mówić.


Odpowiedz
(@bogusia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 230

@Konwalia no właśnie!! Ja bym chciała pisać zamiast gadać na zebraniach w pracy ale to nierealne haha. Choć serio raz napisałam maila do szefowej zamiast pójść pogadać i wyszło lepiej. Ona mówiła że byłam bardzo precyzyjna. Może to był mój Saturn 🙂


Odpowiedz
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 339

@Bogusia to ciekawe że szefowa zauważyła tę precyzję! Czy ty w ogóle wcześniej łączyłaś te swoje trudności z mówieniem z jakąś pozycją w karcie? Czy dopiero tu na forum zaczęłaś o tym myśleć?


Odpowiedz
(@bogusia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 230

@Jadzia85 szczerze to dopiero tu. Nie znam się za bardzo na astrologii, ale to co Strzybog i Helenka piszą jakoś do mnie trafia. Czyli ze niby to nie defekt tylko po prostu inny sposob. Lubie tak myslec. Choć nie wiem czy mam Saturna w III, nie sprawdzałam nawet.


Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Bogusia to może warto sprawdzić datę, godzinę i miejsce urodzenia i wygenerować kartę. Astro.com jest darmowe. Ale nawet jeśli nie masz Saturna dokładnie w III, to sama obserwacja że piszesz lepiej niż mówisz jest informacją o tobie - i w astrologii szukamy potwierdzenia tego co już czujemy, nie odwrotnie.


Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Helenka50 ale chwila, bo to co piszesz brzmi trochę jak potwierdzenie z góry. Tzn. jeśli szukam w horoskopie czegoś co już czuję, to zawsze znajdę jakieś wyjaśnienie. Nie chce być złośliwy, ale czy nie ma tu ryzyka że każdy znajdzie w swojej karcie to co chce znaleźć?


Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 464

@Darek_69 to jest całkiem zasadne pytanie i nie jest złośliwe. Myślę że różnica jest między używaniem astrologii jako lustra - żeby zobaczyć siebie wyraźniej - a używaniem jej jako wyroczni która ma wszystko potwierdzić. Pierwsze jest wartościowe, drugie jest pułapką. Ale to może wracajmy do Saturna w III, bo trochę odchodzimy od sedna.


Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Ostroika dobra, wracam. To mam pytanie do Saturna w III konkretnie - czy ta pozycja może też utrudniać kontakty z rodzeństwem? Bo III dom to chyba też bracia i siostry, nie tylko komunikacja?


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Darek_69 tak, III dom obejmuje rodzeństwo, bliskich sąsiadów, krótkie podróże - to cały obszar bliskiego otoczenia i wymiany. Saturn tu może dawać dystans lub napięcie w relacjach z rodzeństwem, opóźniony kontakt, albo relację która jest 'poważna' - bez lekkości. Ale to bardzo indywidualne i zależy od aspektów do innych planet. Czy masz na myśli jakąś konkretną sytuację?


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Darek poruszył coś co mnie też zastanawia. Mam Saturn w III i moja relacja z siostrą zawsze była taka... formalna? Jakbyśmy się szanowały ale nie rozumiały. I dopiero teraz po latach coś się zmieniło. Czy to może być właśnie ten motyw 'dojrzewania Saturna' który wcześniej omawialiśmy? Że relacja z rodzeństwem też się może odblokować po trzydziestce?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Kometka a jak to wyglądało zanim się zmieniło - czy ty się zmieniłaś, czy siostra, czy po prostu okoliczności? Bo zastanawiam się czy Saturn w III faktycznie 'dojrzewa' sam z siebie czy raczej człowiek uczy się go jakoś inaczej używać.


Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Lucjan szczerze nie wiem. Chyba oba. Ja przestałam się starać być kimś kogo nie jestem przy niej, a ona chyba też jakoś złagodniała. Ale nie umiem powiedzieć co było pierwsze. Może po prostu dorosłyśmy obie.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam, ale chciałam zapytać - to znaczy że Saturn w III może wpływać też na to jak ktoś dogaduje się z rodziną, nie tylko z obcymi? Bo ja zawsze myślałam że trudności w komunikacji z bliskimi to osobny temat, a tu wychodzi że ten jeden Saturn może robić tyle różnych rzeczy naraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Sylwunia98 tak, planety działają na cały obszar domu, a nie na jedną konkretną rzecz. Saturn w III to Saturn we wszystkim co ten dom obejmuje - komunikacja, rodzeństwo, bliskie otoczenie, sposób myślenia i uczenia się. Dlatego ta pozycja jest taka wielowarstwowa. I dlatego nie można jej zredukować do jednego zdania.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

A mam takie pytanie ogólne do całej dyskusji - czy myślicie że ktoś bez Saturna w III może mieć podobne trudności, które tu opisujemy? Tzn. ta niechęć do smalltalku, preferowanie pisania, mała grupa bliskich rozmówców - czy to wyłącznie Saturn, czy może inne konfiguracje też to dają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Jadzia85 absolutnie tak i to ważne zastrzeżenie. Podobne wzorce może dawać np. Merkury w Koziorożcu, Merkury aspektujący Saturn, silna Panna z akcentem na VI dom, czy nawet dominant Neptun który sprawia że człowiek woli głębię od powierzchowności. Saturn w III jest jedną z konfiguracji które do tego prowadzą, ale nie jedyną. Dlatego właśnie nie należy diagnozować siebie wyłącznie po jednej pozycji - karta to całość.


Odpowiedz
Wpisy: 808
Rozpoczynający temat
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

...i dlatego właśnie nie da się zamknąć Saturna w III w jednym słowie 'trudność'. To pozycja która ma kilka twarzy i myślę że ta dyskusja to dobrze pokazuje. Mam pytanie do wszystkich którzy się tu wypowiadali o własnych doświadczeniach - czy macie wrażenie że ta pozycja albo te saturniczne wzorce w komunikacji, zmieniały się w czasie? Tzn. w wieku 20 lat było inaczej niż teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak, zdecydowanie. Jak byłam młodsza to ta powaga w rozmowach bardziej mi przeszkadzała, czułam że jestem 'inna'. Teraz bardziej to rozumiem i jakoś... akceptuję? Choć nie wiem czy to Saturn dojrzał czy po prostu ja dojrzałam niezależnie od niego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Kometka a jak myślisz - gdybyś nie wiedziała o tej pozycji, to czy zauważyłabyś tę zmianę tak samo? Zastanawiam się czy świadomość 'mam Saturna w III' pomaga jakoś przejść przez to dojrzewanie, czy może jest bez znaczenia.


Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Lucjan szczerze? Myślę że bez wiedzy o tym też bym dojrzała, ale może dłużej walczyłabym z tym jako 'wadą'. Nazwanie tego pomogło mi przestać się naprawiać.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

No ale tu jest chyba różnica między 'nazywaniem' a 'tłumaczeniem'. Tzn. jeśli ktoś mówi 'mam Saturna w III, dlatego jestem milcząca' i na tym kończy, to trochę używa horoskopu jako alibi, nie? To nie jest to samo co zrozumienie skąd ten wzorzec i co z nim zrobić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Konwalia no właśnie! Mam dokładnie to samo wrażenie. I nie wiem jak to odróżnić w praktyce - kiedy astrologia tłumaczy a kiedy po prostu usprawiedliwia. Może ktoś ma jakiś sposób żeby to rozróżnić u siebie?


Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 464

@Darek_69 myślę że pytanie brzmi: czy po tym 'nazwaniu' coś się zmienia w twoim zachowaniu albo myśleniu o sobie? Jeśli tak, to jest to praca. Jeśli zostajesz dokładnie w tym samym miejscu i tylko czujesz się usprawiedliwiony, to może być właśnie ten mechanizm alibi o którym mówi Konwalia.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale to jest bardzo wymagający standard, nie? Bo samo zrozumienie siebie bez natychmiastowej zmiany też ma wartość. Czasem potrzebujesz lat żeby coś przepracować. Czy to znaczy że przez te lata tylko 'usprawiedliwiasz'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Jadzia85 masz rację, to nie jest zero-jedynkowe. Poza tym w astrologii nie chodzi o to żeby zmieniać naturę, tylko żeby ją świadomie przeżywać. Saturn w III nie jest defektem do naprawienia, więc pytanie 'czy coś zmieniasz' może być postawione źle. Lepsze pytanie: czy to rozumienie daje ci więcej swobody?


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że pytam o podstawy, ale jak w ogóle wiadomo czy Saturn 'dojrzewa'? Tzn. skąd ta teoria że po 30 jest łatwiej? Czy to jest coś co jest zawsze, czy zależy od osoby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Sylwunia98 to pochodzi częściowo z koncepcji cyklu Saturna - Saturn wraca do swojego miejsca urodzeniowego co około 29 lat, co astrolodzy nazywają 'powrotem Saturna'. Ten moment jest często opisywany jako czas kiedy lekcje tej planety stają się bardziej świadome. Ale to nie automat - spotkałem ludzi po 60 którzy dalej walczą z Saturnem i 25-latków którzy go już jakoś 'rozumieją'. Czas jest tylko wskazówką.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ciekawe że wspominasz ten powrót Saturna, bo słyszałam że to jest podobno jeden z trudniejszych momentów w życiu. Czy dla kogoś z Saturnem w III ten powrót jest szczególnie intensywny właśnie w obszarze komunikacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Szalwia to dobry trop. W teorii tak - powrót Saturna aktywuje dom w którym stoi. Więc dla kogoś z Saturnem w III może to być czas kiedy tematy komunikacji, relacji z rodzeństwem albo bliskim otoczeniem wymagają jakiegoś rozrachunku. Ale znowu - nie musi to być coś dramatycznego. Czasem to po prostu decyzja żeby w końcu powiedzieć coś co się trzymało dla siebie zbyt długo.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ojej to ja akurat mam teraz kolo 30 lat i jak czytam o tym powrocie saturna to troche sie boje haha. Znaczy nie wiem czy mam go w III ale ogolnie ostatnio wszystko jest jakies... cieskie? Moze to to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Bogusia sprawdź koniecznie swoją kartę, bo to nie jest wcale trudne. Ale chcę powiedzieć że ten okres kolo 29-30 lat bywa wymagający dla wielu ludzi niezależnie od pozycji Saturna - to jest po prostu moment kiedy wiele rzeczy w życiu się krystalizuje. Astrologicznie Saturn tylko tę energię opisuje, nie tworzy.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do tego co Konwalia mówiła o alibi - mam inne spojrzenie. Pracuję z kartami tarota i też spotykam ten dylemat: czy karty tłumaczą czy usprawiedliwiają. I doszłam do wniosku że to zależy od intencji z jaką pytasz. Jeśli pytasz 'dlaczego jestem taka jaka jestem i co z tym zrobić' to jest praca. Jeśli pytasz 'potwierdź że tak mam i nic nie mogę zmienić' to jest ucieczka. Saturn w III albo karta Hierofanta w rozłożeniu - mechanizm jest ten sam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Kamilka51 to jest ciekawe porównanie, choć nie znam tarota. Ale czy naprawdę intencja wystarczy? Bo można mieć dobre intencje i mimo to wpaść w tę pułapkę potwierdzenia o której mówiłem wcześniej.


Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Darek_69 masz rację, intencja to nie wszystko. Potrzeba też kogoś kto nie mówi tylko to co chcesz usłyszeć. Dlatego rozmowy takie jak ta są ważniejsze niż siedzenie samemu z horoskopem - bo inni mogą zauważyć to co sam przed sobą ukrywasz.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

A wracając do samego Saturna w III i tych poważnych rozmów z tytułu wątku - mam wrażenie że cała ta dyskusja jest trochę dowodem na to że ta pozycja nie 'skazuje' na nudę. Piszemy tu od dłuższego czasu i to jest chyba całkiem żywa wymiana, nie? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 464

@Lucjan to jest dobra obserwacja. Choć pamiętam że Strzybog już na początku mówił że Saturn w III może dawać głębię - więc może właśnie taka dyskusja jest naturalnym efektem tej pozycji. Nie smalltalk, ale coś co ma warstwy. Mam pytanie do wszystkich - czy jest w ogóle możliwe żeby ktoś z Saturnem w III prowadził rozmowę lekką i swobodną, czy zawsze będzie ta powaga gdzieś w tle?


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do wszystkich - czy jest ktoś kto ma Saturna w III i jednocześnie czuje że rozmowy z bliskimi są dla niego łatwe? Tzn. czy ta pozycja zawsze wiąże się z jakimś napięciem w kontaktach, czy może działać zupełnie inaczej u różnych osób?


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja nie mam Saturna w III ale mam go mocno aspektowanego do Merkurego i to jest trochę podobne - przynajmniej tak mi mówiła osoba co mi robiła kartę. I powiem że u mnie nie tyle rozmowy są trudne co ja po prostu zawsze myślę za długo zanim cokolwiek powiem. Czy ktoś kto ma Saturn w III ma tak samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Konwalia to bardzo ciekawy trop z tym aspektem Saturn-Merkury, bo faktycznie może dawać podobne efekty co Saturn w III - Merkury to naturalna planeta tego domu, więc dotknięcie go przez Saturna to jakby pośredni wpływ na obszar komunikacji. Ale chciałem wrócić do pytania Ostroiki, bo też mnie ciekawi - mam w swojej praktyce kilka kart z tą pozycją i naprawdę widzę duże różnice. Jeden człowiek z Saturnem w III jest świetnym mówcą, tyle że mówi tylko kiedy ma coś konkretnego do powiedzenia. Inny ledwo może wydusić słowo na spotkaniu towarzyskim. Wydaje mi się że ascendent i sign Saturna robią tu ogromną różnicę - Saturn w Bliźniętach w III to już jest inna bajka niż Saturn w Strzelcu w tym samym domu.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

a jak to rozumieć ten 'sign Saturna'? Znaczy czy chodzi o znak w którym Saturn stoi? Bo ja nie do końca rozumiem jak to czytać w horoskopie - widzę że mam jakieś pozycje ale nie wiem jak je łączyć razem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Szalwia tak, chodzi o znak zodiaku w którym akurat Saturn się znajdował kiedy się urodziłaś. Każda planeta stoi w jakimś znaku I to połączenie - planeta plus dom - daje pełniejszy obraz. Przynajmniej tak to rozumiem, choć Strzybog pewnie powie to lepiej ode mnie.


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Szalwia Lucjan ma rację. Upraszczając - dom mówi w jakim obszarze życia planeta działa, a znak mówi jak działa. Saturn w III w Bliźniętach może dawać komuś dosłownie zablokowaną komunikację, bo Bliźnięta to naturalny gospodarz tej energii i Saturn ją tu dosłownie ściska. Saturn w III w Wadze może z kolei dawać komuś wielką ostrożność w słowach, ale w elegancki, wyważony sposób. To naprawdę nie jest ta sama energia.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchajcie, ja mam właśnie Saturna w III w Bliźniętach i trochę mnie to opisanie 'zablokowana komunikacja' uderzyło, bo tak tego nie odczuwam teraz. W dzieciństwie - owszem, ogromnie. Ale teraz raczej czuję że jestem selektywna a nie zablokowana. Czy to właśnie ten efekt dojrzewania Saturna o którym mówiliśmy wcześniej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Kometka myślę że tak, i to jest ładny przykład jak ta sama pozycja może się przejawiać inaczej w różnych etapach życia. Ale mam do ciebie pytanie - czy ta selektywność dotyczy też tego co czytasz, słuchasz, do jakich rozmów w ogóle wchodzisz? Bo Saturn w III to nie tylko mówienie, to cały obszar przetwarzania informacji.


Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Helenka50 ojej, to nigdy tak nie myślałam. Ale teraz jak pytasz... tak, jestem bardzo selektywna jeśli chodzi o to co czytam i słucham. Mam wrażenie że mój umysł dosłownie blokuje coś co uzna za bezwartościowe. Czy to jest też Saturn?


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Kometka opisuje brzmi jak coś co ja też mam, ale nie wiem czy mam Saturna w III. Jak to sprawdzić samemu? Znaczy znam swoją datę urodzenia ale nie wiem jak z tym pracować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 230

@Jadzia85 ja uzywam astro.com, wpisujesz date godzine i miejsce urodzenia i generujesz karte. Tam jest rysunek i tabelka z pozycjami, troszke straszne na poczatku ale mozna sie nauczyc. Saturn to jest taki symbol jak litera h z kreska 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wracam bo mnie to zastanawia od jakiegoś czasu - ta selektywność w informacjach którą Kometka opisuje... czy to nie jest po prostu cecha wielu ludzi niezależnie od horoskopu? Tzn. jak ktoś jest introwertyczny albo analityczny, to też tak filtruje. Skąd wiadomo że to Saturn a nie po prostu osobowość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 464

@Darek_69 to jest bardzo uczciwe pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Myślę że astrologia nie twierdzi że jest jedynym wyjaśnieniem - mówi że pewne wzorce mają korelat w karcie. Ale zgadzam się że samo powiedzenie 'bo Saturn' nic nie tłumaczy jeśli nie rozumiesz mechanizmu. Co innego kiedy ktoś widzi w karcie potwierdzenie czegoś co już znał intuicyjnie.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie, i to jest chyba klucz - astrologia nie odkrywa czegoś czego absolutnie nie wiedziałeś, tylko czasem nazywa to inaczej i pokazuje w jakimś kontekście. Przynajmniej u mnie tak działa. Darek - a ty przypadkiem nie jesteś trochę analityczny z natury? Bo to pytanie które zadajesz brzmi właśnie dość Saturnowo haha.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Konwalia haha dobry argument. Może masz rację, może to o czymś świadczy. Tylko że ja jestem sceptyczny bo nie wiem jak sprawdzić czy to działa naprawdę czy tylko mi się wydaje że pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@sylwunia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam, ale mam pytanie które może być głupie - czy Saturn w III może też wpływać na relację z rodzeństwem? Gdzieś czytałam że III dom to nie tylko komunikacja, ale też brat i siostra. Mam bardzo trudną relację z siostrą od zawsze i ciekawi mnie czy to może być jakoś powiązane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Sylwunia98 pytanie wcale nie jest głupie, to bardzo ważna obserwacja. III dom rzeczywiście obejmuje rodzeństwo, bliskie otoczenie, sąsiedztwo. Saturn tam może dawać chłód, dystans albo poczucie obowiązku w relacji z rodzeństwem zamiast naturalnej bliskości. Albo rodzeństwo jako źródło lekcji a nie wsparcia. Ale żeby cokolwiek powiedzieć konkretnie, trzeba zobaczyć całą kartę - sam Saturn w III to za mało.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Sylwunia napisała mocno mnie uderzyło, bo moja znajoma ma Saturna w III i jej relacja z bratem to jest dosłownie zimna grzeczność od lat. Ona nigdy tego tak nie nazywała, ale jak teraz o tym myślę to ten opis 'obowiązek zamiast bliskości' jest bardzo trafny. Czy ta relacja może się zmienić po powrocie Saturna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Kamilka51 to zależy od wielu czynników i nie chciałabym obiecywać żadnego konkretnego efektu. Ale powrót Saturna często wymusza rozliczenie z właśnie takimi tematami - nie zawsze w przyjemny sposób. Czasem relacja się pogłębia, czasem definitywnie zamyka. Saturn raczej klaruje niż naprawia.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: