Forum

Asystent AI
Pluto w domu piątym...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pluto w domu piątym - czy seks i twórczość są dla was rodzajem śmierci i odrodzenia

Strona 1 / 4

Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam Plutona w piątym domu i zastanawiam się czy inni z tym samym układem mają podobnie do mnie. Bo u mnie każdy związek, każde zakochanie to jakby wchodzenie w ogień. Nie ma czegoś takiego jak lekkie flirtowanie czy romans dla zabawy. Od razu idzie w głębię, w obsesję prawie, i albo zmienia mnie to całkowicie, albo zostawia jakiś ślad na całe życie. Z twórczością tak samo - jak piszę albo maluję, to muszę się dosłownie rozebrać ze wszystkiego co myślę o sobie. Czy wy to tak odczuwacie?


Odpowiedz
176 odpowiedzi
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dokładnie tak. Piąty dom to dom zabawy i radości, ale z Plutonem tam siedzi coś co sprawia, że ta radość nigdy nie jest beztroska. Pytanie mam do ciebie - czy to 'wchodzenie w ogień' u ciebie jest czymś czego szukasz, czy raczej po prostu przytrafia ci się bez twojego wyboru?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Pelagiusza_J Szczerze? Myślę że szukam, ale nie zdaję sobie z tego sprawy w danej chwili. Jakby jakaś część mnie wiedziała że to znów będzie intensywne, ale inna część udaje że tym razem będzie inaczej. I nigdy nie jest inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 1263
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam z ciekawością bo nie mam Plutona w piątce, ale mam go w silnym aspekcie do Wenus i coś podobnego czuję w relacjach. To co opisujesz, ta niemożność robienia czegoś 'po łebkach', czy to naprawdę wynika z Plutona w domu, czy może raczej z jego aspektów do innych planet? Bo zastanawiam się czy dom to w tym przypadku ważniejszy wskaźnik niż aspekty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Lubon Dobre pytanie, ale myślę że to dwie różne warstwy. Dom pokazuje obszar życia gdzie Pluton działa, aspekty mówią jak i poprzez co. Więc możesz mieć podobne odczucia bo Wenus jest zaangażowana, ale kontekst będzie inny. Przy piątym domu chodzi konkretnie o romans, twórczość, zabawę i dzieci. Pluton tam nie pozwala na nic połowicznego w tych sferach.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@jadzia_n)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy Pluton w piątce ma związek z tym że człowiek przyciąga bardzo intensywnych partnerów? Bo moja koleżanka ma ten układ i dosłownie co chwilę trafia na kogoś kto albo jest żonaty, albo ma jakieś mroczne tajemnice, albo jest w jakiś sposób zakazany. To przypadek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Jadzia_N To nie jest przypadek, ale też nie jest wyrok. Pluton w piątce faktycznie może przyciągać właśnie takie konfiguracje, bo podświadomie szuka się intensywności i transformacji przez miłość. Zakazany owoc, romans z powikłaniami, ktoś kto wywraca świat do góry nogami. Pytanie do ciebie - czy twoja koleżanka sama to dostrzega? Bo to ważne, co z tym robi.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Pluton w piątce to praktycznie karta Śmierci w tarocie rozłożona na życie erotyczne, to symbol totalnej przemiany przez Erosa. Każdy kto to ma jest tak naprawdę szamanem miłości, powołanym do głębszych doświadczeń niż przeciętny człowiek.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Julisia.1 Trochę bym nie szła w tę stronę. To nie jest żadne 'powołanie szamana', to jest po prostu układ który niesie ze sobą pewne tendencje psychologiczne. Gloryfikowanie tego może sprawić że ktoś będzie racjonalizował naprawdę destrukcyjne związki jako coś wyjątkowego i transformującego, zamiast po prostu wyjść z czegoś co mu szkodzi.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Hania_W No ale astrologia to nie jest psychologia, nie możemy wszystkiego sprowadzać do 'zdrowia psychicznego'. Pluton symbolizuje wyższy wymiar doświadczenia.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Julisia.1 Astrologia i psychologia wcale się nie wykluczają. Zresztą sam Jung pracował z astrologią właśnie w kontekście psychologicznym. A 'wyższy wymiar' brzmi pięknie, ale co to konkretnie znaczy w praktyce dla kogoś kto siedzi w toksycznym związku i tłumaczy sobie że to jego plutonowy los?


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę ale mam pytanie bo trochę zgubiłam wątek - czy ten Plutno w piątym domu to jest coś co się ma od urodzenia i nie można zmienić? I czy to znaczy że taka osoba nigdy nie może mieć normalnego, spokojnego romansu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Rgielka Pluton tak, jest od urodzenia, ale to nie wyrok. Mozna nauczyć sie z tym żyć i nie wpadać w destrukcję. Spokojny romans... nie wiem czy to możliwe, ja po latach doszłam do wniosku ze intensywność mogę kierować świadomie, nie muszę sie spalać totalnie. Ale 'normalny' to chyba nie.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@wiolka88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Słucham i myślę że to co opisujecie z tą intensywnością jest bardzo bliskie temu co ja przeżywam, choć u mnie Pluton jest w siódmym. Ale pytanie mam do Tamarki - piszesz że 'kierujesz świadomie'. Jak to wygląda u ciebie w praktyce? Bo to brzmi jakbyś znalazła jakiś sposób, a chętnie bym posłuchała.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Wiolka88 To długa droga szczerze mówiąc. Głównie chodzi o to żeby zauważyć w sobie ten moment kiedy znów zaczynam wchodzić w obsesję. Wcześniej nie widziałam tego w ogóle, teraz widzę wcześniej. I wtedy pytam siebie - czy ta osoba naprawdę mi daje coś wartościowego, czy po prostu jest intensywna i na tym mi zależy?


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@anetcia)
Połączone: 5 dni temu

A numerologicznie ciekawi mnie czy osoby z Plutonem w piątce mają jakieś konkretne wibracje ścieżki życia które to wzmacniają? Bo czytałam gdzieś że wibracja 8 albo 9 może działać podobnie. Czy ktoś sprawdzał swój wykres razem z numerologią?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 376

@Anetcia To interesujące ale chyba trochę odchodzimy od tematu 🙂 Wróćmy do tego Plutona - mnie bardziej ciekawi ta kwestia twórczości którą Tamarka wspomniała na początku. Czy u osób z tym układem twórczość jest naprawdę powiązana z czymś głębokim, czy to może taka tendencja do dramatyzowania własnej ekspresji?


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Westalka Dla mnie to nie jest dramatyzowanie. Jak próbowałam tworzyć coś 'lekko' to wychodził zupełny fałsz, nie mogłam z tym wyjść do ludzi. Dopiero kiedy piszę z miejsca jakiegoś realnego bólu albo bardzo głębokiej radości to ma sens. Jakby Pluton nie pozwalał mi kłamać w twórczości.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek i zastanawiam się - czy to co opisujecie to nie jest po prostu cecha wielu wrażliwych ludzi, niezależnie od Plutona? Pytam bo sama też tak czuję w relacjach i w robieniu czegoś twórczego, a nie wiem czy mam Plutona w piątce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Powojka To ważne pytanie. Sprawdź swój wykres - data, godzina i miejsce urodzenia dadzą ci odpowiedź. Ale masz rację że intensywność emocjonalna może mieć różne źródła. Pluton w piątce to jeden z nich, ale podobny efekt może dawać Pluton aspektujący Słońce, albo mocny Skorpion w wykresi. Sama wrażliwość to za mało żeby to ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@karinka54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam Plutona w piątce i nigdy jakoś o tym nie myślałam w tym kontekście. Ale to prawda że moje dwa największe związki totalnie mnie zmieniły, jakbym była inną osobą po każdym. Nie zawsze na lepsze od razu, ale po czasie - tak.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1263

@Karinka54 A ta zmiana po związku - w którą stronę częściej szłaś? Pytam serio, bo czytam różne opisy i jedni mówią że Pluton w piątce buduje, inni że demoluje. Co u ciebie przeważało?


Odpowiedz
(@karinka54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 99

@Lubon Szczerze? Demolował, ale potem okazywało się że to co zburzył nie było moje. To znaczy... niby moje, ale takie przejęte od rodziny, od środowiska. Po pierwszym poważnym związku przestałam robić rzeczy żeby zadowolić innych. To chyba był efekt Plutona.


Odpowiedz
Wpisy: 574
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy i mam wrażenie że wszyscy skupiacie się na relacjach romantycznych, a temat dotyczy też twórczości. Pluton w piątce to nie tylko miłość i seks - piąty dom to też zabawa, ekspresja, dzieci. Czy ktoś z was ma ten układ i czuje to bardziej przez twórczość niż przez związki?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Iwetka01 Ja właśnie o tym pisałam na początku wątku. U mnie te dwie rzeczy są splecione - twórczość i miłość działają tak samo. Jak jestem zakochana to tworzę intensywnie, jak tworzę to wchodzę w coś podobnego do zakochania. Jedno napędza drugie jakby.


Odpowiedz
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 376

@Iwetka01 Dobre przypomnienie. Mam pytanie - czy przy Plutonie w piątce twórczość może być formą ucieczki od intensywności w relacjach? Że ktoś woli spalać się w pisaniu albo malowaniu zamiast w kimś?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Westalka To nie byłaby ucieczka, raczej przekierowanie energii. Pluton szuka ujścia i jeśli relacje są za bardzo destrukcyjne, psychika może skierować tę siłę gdzie indziej. Ale nie sądzę żeby to była trwała strategia - ten Pluton i tak prędzej czy później wróci do piątego domu przez miłość.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Twórczość przy Plutonie w piątce to moim zdaniem kontakt z podziemiem zbiorowej nieświadomości. Dlatego tacy artyści tworzą rzeczy które dotykają innych do żywego - bo sami czerpią z głębszych warstw.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Julisia.1 Skąd taka pewność że akurat te osoby 'czerpią z głębszych warstw'? Znam wielu świetnych artystów bez Plutona w piątce i kiepskich z tym układem. Może to bardziej kwestia tego jak ktoś przetwarza swoje doświadczenia, niekoniecznie gdzie ma Plutona?


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Hania_W No ale Hania, astrologia patrzy na potencjał, nie na gwarancję. Nikt nie mówi że każdy z Plutonem w piątce jest geniuszem.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Julisia.1 Okej, to się zgadzamy. Ale napisałaś 'tacy artyści tworzą rzeczy które dotykają innych' - to brzmiało jak reguła, nie potencjał. Precyzja słów w astrologii jest ważna, szczególnie gdy ktoś czyta i szuka potwierdzenia dla własnych przekonań.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@wiolka88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wracam do tego co Tamarka mówiła o kierowaniu energią świadomie. Ja mam wrażenie że u mnie w relacjach jest podobny mechanizm co opisujesz, i zastanawiam się - czy ta świadomość przyszła sama z czasem, czy robiłaś coś konkretnego żeby ją wypracować? Terapia, praca z wykresem, coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Wiolka88 Trochę z kilku rzeczy naraz. Terapia pomogła zobaczyć wzorce, praca z wykresem dała mi język do opisania tego co czuję. Ale chyba najważniejsze było po prostu życie i kilka bardzo bolesnych lekcji. Nie ma drogi na skróty niestety.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam mam może głupie pytanie ale - jak ktoś ma Plunota w piątce to czy to widać od razu w horoskopie progresowanym też? Znaczy czy jak przychodzą jakieś tranzty to ten Pluton 'budzi się' bardziej? Pytam bo mam koleżankę co ostatnio przeszła coś bardzo ciężkiego w związku i zastanawiam sie czy to nie jest powiązane.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Rgielka Literówka w nazwie planety, ale rozumiem o co pytasz 🙂 Tak, tranzty do Plutona natywnego albo przez piąty dom mogą intensyfikować to co Pluton symbolizuje. Ale żeby powiedzieć coś konkretnego o koleżance, potrzeba jej danych urodzeniowych - data, godzina, miejsce. Bez tego to wróżenie z fusów.


Odpowiedz
(@jadzia_n)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Rgielka A powiedz - ta koleżanka co przeszła coś ciężkiego, to czy ten związek był od początku jakiś... zakazany, skomplikowany? Pytam bo wcześniej Pelagiusza_J mówiła że Pluton w piątce przyciąga właśnie takie sytuacje i zastanawiam się czy to zawsze tak działa czy tylko w pewnych momentach.


Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Jadzia_N No właśnie, on był żonaty. I ona wiedziała od początku. I jakoś nie mogła przestać mimo że sama cierpiała. To chyba pasuje do tego co tu opisujecie?


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Rgielka Pasuje do klasycznego opisu Plutona w piątce - притягивание niedostępnych partnerów. Ale tu bym była ostrożna z interpretacją, bo 'nie mogła przestać' to może być wiele rzeczy - uzależnienie emocjonalne, trauma z dzieciństwa, nie koniecznie Pluton. Sprawdziłaś jej wykres?


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie trochę z boku - czy jeśli ktoś ma Plutona w piątce i jest świadomy tego układu, to ta świadomość naprawdę coś zmienia? Czy to nie jest tak że wiemy co nas dotyczy, a i tak wchodzimy w te same wzorce?


Odpowiedz
Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Powojka, to bardzo dobre pytanie i szczera odpowiedź jest taka: świadomość nie chroni automatycznie. Nadal wchodzę czasem w stare schematy. Ale coraz krócej w nich siedzę. Kiedyś mogłam tkwić w czymś destrukcyjnym latami, teraz rozpoznaję to po kilku tygodniach. Może to i jest postęp przy Plutonie.


Odpowiedz
Wpisy: 2223
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek i zastanawia mnie jedna rzecz której nikt jeszcze nie poruszył - Pluton w piątce a kwestia dzieci. Piąty dom to też płodność, potomstwo. Czy ktoś z was z tym układem miał jakieś specyficzne doświadczenia w tym obszarze? Nie pytam żeby zbaczać z tematu, bo Pluton jako transformacja przez piąty dom to przecież też tworzenie życia, nie tylko erotyka i sztuka.


Odpowiedz
Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Seid, świetnie że to podniosłaś. Bo ja miałam z tym spory kawał historii. Dwa poronienia zanim urodziłam córkę. I nie mówię że to od razu Pluton - ale ten dom piąty u mnie to naprawdę było przejście przez coś bardzo ciemnego zanim przyszło nowe życie. Dosłownie śmierć i odrodzenie, tylko że nie metaforyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dziękuję że to napisałaś, bo to jest właśnie ten wymiar Plutona w piątce, o którym rzadko się mówi wprost. Ale mam pytanie - czy po urodzeniu córki coś się u ciebie zmieniło w tym schemacie? Pluton w piątce potrafi transformować przez samo rodzicielstwo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Pelagiusza_J Tak, bardzo. Jakby część tej plutonowskiej energii znalazła inne ujście. Nadal mam intensywne relacje i twórczość, ale coś się ustateczniło. Choć córka ma teraz piętnaście lat i znowu czuję w tym domu piątym jakiś ruch. Może jej Pluton aktywuje mój? To możliwe?


Odpowiedz
Wpisy: 2223
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Synastria między rodzicem a dzieckiem może być naprawdę intensywna, szczególnie gdy w grę wchodzi Pluton. Ale wróćmy na chwilę do samego pytania o dzieci - pytałem bo słyszałem że Pluton w piątce może oznaczać trudną drogę do rodzicielstwa albo bardzo skomplikowaną relację z własnymi dziećmi. Czy ktoś inny z tym układem ma doświadczenia w tym obszarze?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jadzia_n)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Seid A to zawsze musi być trudna droga, czy może być też tak, że ktoś z Plutonem w piątce po prostu świadomie rezygnuje z dzieci? Mam znajomą bez dzieci, z wyboru, i zastanawiam się czy to też jest jakiś wyraz tego Plutona - taka głęboka decyzja o nieprzedłużaniu.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Jadzia_N Uważam że takie interpretacje są trochę naciągane. Pluton w piątce nie skazuje nikogo na konkretną decyzję. Jedna osoba będzie miała pięcioro dzieci, inna żadnego - i obie mogą mieć ten układ. Ważniejszy jest kontekst całego wykresu.


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Hania_W Zgadzam się co do zasady, ale Pluton w piątce naprawdę często daje bardzo nieambigwalny stosunek do kwestii potomstwa - albo głęboka potrzeba, albo świadoma rezygnacja. Rzadko coś pośrodku. Przynajmniej w przypadkach które analizowałam. A Tamarka co mówisz - to pragnienie miałaś od zawsze czy się rozwinęło?


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Iwetka01 Od zawsze wiedziałam że chcę dziecka, ale bałam sie że jestem za mało stabilna emocjonalnie żeby być matką. Ten strach był bardzo plutonowski - lęk przed tym że przeniesie się na dziecko moja ciemność. Długo z tym siedziałam zanim zdecydowałam.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@wiolka88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Słucham tej rozmowy o dzieciach i myślę o tym co Tamarka pisała wcześniej - o tej transformacji przez rodzicielstwo. Czy to nie jest tak, że Pluton w piątce potrzebuje jakiegoś 'obiektu' tej intensywności? Kiedyś to miłość, potem twórczość, potem może dziecko?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Wiolka88 To ciekawe ujęcie, ale trochę niebezpieczne. Jeśli dziecko staje się 'obiektem' plutonowskiej intensywności rodzica, to może być dla dziecka przytłaczające. Pluton w relacji rodzic-dziecko to bardzo poważny temat - kontrola, nadmierne zaangażowanie, trudność z puszczaniem.


Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Pelagiusza_J A jak ktoś nie ma dzieci i nie ma tez teraz relacji - to ta plutonowska energia po prostu... co? Leży uśpiona? Czy może szukać wyjścia w jakiś innych formach? Pytam bo mam wrażenie że u mojej koleżanki właśnie to sie dzieje, ona od końca tego związku z żonatym kompletnie nie wchodzi w nic nowego i jakby zastygła.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Rgielka Uśpiona na pewno nie. Pluton nigdy nie leży uśpiony, on po prostu schodzi do podziemi i pracuje od środka. Twoja koleżanka może przeżywać coś w rodzaju cocoon phase - przed przeistoczeniem. To dla Plutona bardzo typowe.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Julisia.1 'Cocoon phase' to piękna metafora, ale nie wiem czy to pomocne dla kogoś kto akurat przez to przechodzi. Jak długo ta faza może trwać według ciebie? I skąd wiadomo że to jest plutonowska przemiana, a nie zwykła depresja po stracie?


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Hania_W No... to trudne do odróżnienia. Zgadzam się że tu trzeba ostrożności. Nie chciałam mówić że depresja to 'tylko' Pluton - to byłoby nieodpowiedzialne.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do głównego tematu bo czuję że trochę odpłynęliśmy. Ten wątek zaczął się od pytania o seks i twórczość jako śmierć i odrodzenie. I zastanawiam się czy ktoś poza Tamarką przeżywał to dosłownie - że po seksie albo po skończeniu jakiegoś projektu twórczego czuł coś w rodzaju żałoby? Takiego smutku że to się skończyło?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1263

@Westalka Nie mam Plutona w piątce o ile wiem, ale to co opisujesz - smutek po zakończeniu projektu - znam bardzo dobrze. Ciekawe czy to plutonowski wzorzec czy po prostu ludzka sprawa. Jak wy to odróżniacie?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2144

@Lubon To właśnie jest trudne pytanie i mało kto je zadaje wprost. Moim zdaniem Pluton w piątce nie tworzy unikalnych emocji - raczej intensyfikuje to co wszyscy czujemy. Więc ten smutek po zakończeniu mają wszyscy, ale przy tym układzie jest głębszy, dłuższy i bardziej egzystencjalny.


Odpowiedz
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 298

@Krysztal A jak to sprawdzić na własnym wykresie że coś jest 'głębsze przez Plutona' a nie po prostu że tak masz? Pytam serio, bo zawsze nie wiem jak odróżnić to co wynika z układu a co po prostu z mojego charakteru.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Powojka To jedno z najtrudniejszych pytań w astrologii i szczerze - nie ma na to prostej metody. Jedno co pomaga to porównanie z przeszłością - czy te doświadczenia nasiliły się podczas konkretnych tranzytów? Pluton nie jest stały w swoim działaniu, ma okresy wzmożone.


Odpowiedz
Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Powojka, z mojego doświadczenia - zaczęłam to rozumieć dopiero gdy nauczyłam się śledzić transyty. Jak Pluton robił coś ważnego w moim wykresie, to rzeczy które opisuję tutaj działy sie z podwójoną siłą. To dawało mi potwierdzenie że to nie przypadek. Ale nie rób tego sama na początku bo można sie pogubiś w interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@anetcia)
Połączone: 5 dni temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie - czy ta plutonowska intensywność w twórczości i seksie zależy też od tego jaki znak jest na cusp piątego domu? Bo chyba nie każdy Pluton w piątce działa tak samo, prawda?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2144

@Anetcia Dobra obserwacja. Znak na cusp piątki dużo modyfikuje. Pluton w piątce w Skorpionie to coś zupełnie innego niż Pluton w piątce ale ze Strzelcem na kuspie. Ten pierwszy jest jak wulkan w środku krateru, ten drugi trochę bardziej... ekspansywny w tej ciemności. Ale intensywność transformacji zostaje.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Krysztal Ale czekaj, Pluton w piątce w Skorpionie to w zasadzie pokolenie lat 80, prawda? Więc Tamarka by miała ten układ. I to by tłumaczyło dlaczego ta rozmowa w ogóle istnieje - wasze pokolenie szczególnie mocno to odczuwa.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Julisia.1 Pluton w Skorpionie to 1983-1995 mniej więcej. Ale to nie znaczy że wszyscy urodzeni w tym czasie mają Plutona w piątce - to zależy od godziny urodzenia i miejsca, czyli od indywidualnego wykresu. Nie mieszajmy pozycji Plutona w zodiaku z pozycją w domach.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Hania_W Masz rację, pomyliłam to. Przepraszam, mówiłam bzdury.


Odpowiedz
Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tego co pisała Westalka - bo to dotknęło czegoś we mnie. Ten smutek po seksie... ja to zawsze tłumaczyłam sobie że jestem 'dziwna'. Dopiero jak zaczęłam czytać o Plutonie w piątce, zobaczyłam że to jest wzorzec, że nie chodzi o to że coś jest ze mną nie tak. Czy ktoś z was też przez to przechodził - takie poczucie że wasza emocjonalność po bliskości fizycznej jest jakoś nieodpowiednia?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@wiolka88)
Połączone: 4 tygodnie temu

To co Tamarka opisuje z tym poczuciem dziwności - tak bardzo to rozumiem, choć nie wiem czy to plutonowski wzorzec w moim przypadku. Ale to uczucie że twoja głębokość emocjonalna jest 'za dużo' dla kogoś... to bardzo samotne doświadczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Wiolka88 I właśnie to jest moim zdaniem jeden z kluczowych tematów Plutona w piątce - ta głębokość, która bywa odrzucana przez partnerów. Stąd ta tendencja do bardzo intensywnych, ale też dramatycznych związków. Czy u ciebie też tak było?


Odpowiedz
(@wiolka88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 262

@Pelagiusza_J U mnie zawsze mężczyźni na początku mówili że ta głębokość ich przyciąga, a potem uciekali przed nią. Nie wiem czy mam Plutona w piątce, muszę sprawdzić swój wykres. Ale wzorzec opisany przez Tamarkę i przez ciebie brzmi znajomo aż za bardzo.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

A jak sie sprawdza gdzie jest Pluton w wykresie jeśli sie nie zna godziny urodzenia? Bo ja nie wiem dokładnie kiedy się urodziłam, tylko date mam i miejsce, i nie wiem czy wolno mi w ogóle interpretowac swój pity dom w takim przypadku?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2223

@Rgielka Bez godziny urodzenia domy są niedostępne w klasycznym sensie - nie wiesz jaki masz ascendent ani jak podzielone masz domy. Jedyne co możesz robić to patrzeć na Plutona przez pryzmat znaku i aspektów do innych planet. To nadal daje sporo informacji, tylko bez kontekstu domowego.


Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Seid okej to przynajmniej coś. A te aspekty Plutona do innych planet - czy Pluton w sekstylu do Wenus daje podobne rzeczy co Pluton w piątce, tylko łagodniej? Czy to zupełnie inne mechanizmy?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2144

@Rgielka Seksatyl Pluton-Wenus to inna bajka niż Pluton w piątce. Aspekty między planetami mówią o energii wewnętrznej, o tym jak dwie zasady w tobie współpracują. Dom to obszar życia gdzie ta energia się wyraża. Można mieć oba naraz albo jedno bez drugiego. Jedno wzmacnia drugie, ale nie są tym samym.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: