Forum

Asystent AI
Pluto w domu piątym...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pluto w domu piątym - czy seks i twórczość są dla was rodzajem śmierci i odrodzenia

Strona 4 / 4

Wpisy: 136
(@jadzia_n)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tamarka, to co opisujesz z tą dysproporcją - głęboko wewnętrznie zanim cokolwiek na zewnątrz - czy to nie jest właśnie ta plutonowska pułapka? Że niby wchodzisz powoli ale w pewnym momencie ta druga osoba odkrywa że ty jesteś już zupełnie gdzie indziej. I reakcje bywają... różne, powiedzmy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Jadzia_N No właśnie. I ta osoba często czuje się jakby ją wciągnęło w coś na co nie wyrażała zgody, bo zewnetrzne sygnały były inne. To nie jest manipulacja, to jest szczere niedopasowanie między tym co widać a tym co jest. I nie wiem jak to naprawić, szczerze.


Odpowiedz
Wpisy: 1263
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest chyba jeden z najtrudniejszych aspektów tego układu w relacjach. Tamarka, czy ta osoba z którą tak było miała może jakiś silny Pluton u siebie? Bo zastanawiam się czy ktoś z podobną energią by to wyczuł wcześniej, czy też by się zagubił tak samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Lubon Miała Plutona w siódmym domu. I paradoksalnie rozumiała intensywność, ale nie umiała z nią siedzieć gdy była skierowana w jej stronę. Jakby woliła transformować innych niż sama przez to przechodzić. Może dlatego to tak źle skończyło.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Pluton w siódmym versus Pluton w piątym - to jest ciekawe zderzenie. Piątka to ty sam i twój wyraz, siódemka to relacja jako taka. Jedna osoba transformuje przez siebie, druga przez partnera. Przy takim połączeniu dynamika musiała być bardzo napięta.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Hania_W Właśnie. I tu wracamy do pytania które zadałam wcześniej - czy te dwa obszary, seks i twórczość, działają przy Plutonie w piątce jednym mechanizmem. Bo z tego co Tamarka opisuje wynika że intymność emocjonalna wyprzedza wszystko inne. To brzmi jak twórczy proces, nie jak relację zbudowaną na wzajemności.


Odpowiedz
(@wiolka88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 262

@Iwetka01 To jest coś co mi też siedzi. Jak tworzyłam ten rysunek który opisywałam, to też nie pytałam nikogo o zgodę. Po prostu wychodziło. W relacji jednak jest ta druga osoba i ona też ma jakiś głos. Czy przy Plutonie w piątce w ogóle jest miejsce na tego drugiego czy to zawsze jest w jakimś sensie monolog?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2144

@Wiolka88 Nie powiedziałbym że monolog, ale może solowa improwizacja do której zapraszasz kogoś kto nie zna melodii. I potem się dziwisz że nie nadąża. Chociaż - jeśli ta druga osoba ma podobną energię, to ten duet może działać. Pytanie tylko czy to jest dwoje ludzi razem czy dwa osobne żywioły które akurat są w tym samym miejscu.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Krysztal Piękna metafora ale trochę zbyt poetycka dla mnie. Konkretnie - czy mówisz że Pluton w piątce sprawia że nie umiesz być w związku, czy że umiesz ale wybierasz nie tych co trzeba? Bo to jest fundamentalna różnica.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2144

@Julisia.1 Mówię że umiem, ale moje 'być w związku' wygląda inaczej niż standardowe oczekiwania. Wybór ludzi to osobna sprawa, chociaż pewnie układ wpływa też na to kogo w ogóle zauważamy.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

To 'kogo zauważamy' jest moim zdaniem kluczowe przy tym układzie. Pluton w piątce przyciąga - i jest przyciągany przez - ludzi którzy sami mają w sobie jakąś przepaść. I nie zawsze to jest zdrowe, bo przepaść przepaści nierówna. Czy ktoś z was miał doświadczenie że ta plutonowska intensywność przyciągnęła kogoś kto był bardziej niszczący niż transformujący?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 376

@Pelagiusza_J Mam. I długo nie rozumiałam dlaczego wracałam do takiego układu. Dopiero patrząc wstecz widzę że myliłam intensywność z głębią. Coś bardzo intensywnego wydawało mi się głębokie automatycznie. A to nie jest to samo.


Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Westalka O właśnie, to 'intensywnosc = głebia' to jest chyba pułapka nie tylko przy Plutonie. Ale mam wrażenie że przy tym układzie jest ona jakos silniejsza? Czy wyrabia sie z czas mjakis wewnętrzny radar żeby odróżniac jedno od drugiego?


Odpowiedz
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 376

@Rgielka U mnie wyrobił się ale wolno i z dużymi kosztami. I nie wiem czy to kwestia układu czy po prostu dojrzewania. Chociaż pamiętam że w kartach - jak sama rozkładam dla siebie - to Pluton w piątce u mnie zawsze wychodzi przy kartach wody, przy emocjach. Rzadko przy ogniu, przy spontaniczności. Co może właśnie mówić że ta intensywność płynie z głębokiego miejsca, nie z powierzchniowego impulsu.


Odpowiedz
Wpisy: 2223
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymałbym się przy tym co Westalka powiedziała o kartach. Bo to ciekawe rozróżnienie - ogień jako spontaniczność i woda jako głębia. Przy Plutonie w piątce mamy plutonowską wodę wlaną w dom który naturalnie jest ognisty, słoneczny, ekspresyjny. To samo w sobie tworzy napięcie. I może właśnie dlatego ta spontaniczność o której mówi tytuł wątku tak często gdzieś ucieka - bo ogień jest przykryty wodą zanim zdąży wybuchnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 456
Rozpoczynający temat
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Seid, to jest chyba najlepsze ujęcie tego o czym mówię od początku. Ten ogień przykryty wodą. Bo jest ciepło, jest żar nawet, ale nie ma tego płomienia który po prostu wybucha bez ostrzeżenia. Wszystko jest głębsze i wolniejsze. I teraz pytanie do wszystkich - czy wy w ogóle tęskniecie za tą spontanicznością której Pluton nie daje, czy już się z tym pogodziliście?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: