Tak, dokładnie. I towarzyszy temu poczucie że coś trzeba zakończyć zanim zacznę od nowa. Raz przy tej fazie sama do siebie napisałam długiego maila którego nigdy nie wysłałam - żeby coś wyrzucić z siebie. Wtedy nie wiedziałam że to ma związek z księżycem. Teraz widzę że to był typowy balsamiczny odruch.
Czy ta różnica między bólem a smutkiem bez bólu ma też jakieś odbicie w ciele? Pytam bo przy pracy z czakrami uczę się rozróżniać napięcie fizyczne od emocjonalnego, i zastanawiam się czy to się jakoś krzyżuje z tym co tu opisujecie.
Oj tam, wróćmy na chwilę do tych ośmiu faz, bo troche odeszłyśmy. Mam konkretne pytanie o garbatą rosnącą - to ta między pierwszą kwadrą a pełnią, prawda? Co konkretnie można w niej odczuwać? Julitka mówiła o balsamicznej, ale o rosnącej garbatej jeszcze nie słyszałam dużo.
To pasuje do moich notatek. Garbata rosnąca to w moich zapisach faza z największą liczbą przekreśleń - dosłownie,bo plany które robiłam przy sierpie tu weryfikowałam. Nie porzucałam ich, ale zmieniałam szczegóły. Czy ty też masz taki wzorzec korekty czy u ciebie ta faza działa inaczej?
Ja przy garbatej rosnącej mam coś zupełnie innego - raczej takie ponaglenie niż wątpliwości. Jakby czas przyspieszał. Ale czytając Was zastanawiam się czy nie chodzi o to samo od drugiej strony - i ty i ja reagujemy na to że coś jest niedokończone,tylko jedna idzie do środka z pytaniem a druga na zewnątrz z działaniem.
To ciekawe zestawienie tych dwóch reakcji na garbatą rosnącą. Ale mam pytanie które mnie nurtuje od jakiegoś czasu - czy te fazy działają tak samo u każdego, czy pozycja Księżyca w karcie natalnej zmienia to jak poszczególne fazy nas dotykają? Bo wyobraźcie sobie osobę z Księżycem w Rybach versus z Księżycem w Capricornie - czy na prawdę przeżywają pełnię tak samo?
Przepraszam że może to podstawowe pytanie ale jak sprawdzić gdzie ma się Księżyc w karcie natalnej? Mówicie o tym jakby to było oczywiste, a ja nie bardzo wiem od czego zacząć. Kalkulator na jakiejś stronie?
No właśnie, wracając do tego co Celeste mówiła o filtrze natalnym - czy to znaczy że przy obserwowaniu faz powinniśmy wogóle brać pod uwagę w jaki znak Księżyc aktualnie wchodzi? Bo słyszałam że Księżyc w Skorpionie to ciężkie dni dla emocji, ale nie wiedziałam że to może sie jeszcze krzyżować z fazą.
I właśnie dlatego tych zmiennych jest tyle że ciężko mówić o jednej odpowiedzi na pytanie z tytułu wątku. Każda faza nas odmienia ale jak i ile - to zależy od conajmniej trzech rzeczy naraz: od fazy, od znaku w którym aktualnie jest Księżyc, i od tego jak twój natalny Księżyc to wszystko przepuszcza. Nie po to żeby komplikować - po to żeby nie dziwić się że sąsiadka czuje pełnię inaczej niż ty. Cos w tym jest, tylko nie umiem tego jeszcze dobrze nazwać.
