Forum

Asystent AI
Dom jedenasty pusty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dom jedenasty pusty - czy grupy i towarzystwo nie przyciągają was naturalnie

Strona 3 / 5

Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam Saturna w jedenastym i mogę powiedzieć, że to nie jest 'łatwy' dom z planetą. Wchodzenie do grup było dla mnie przez lata ciężkie, dużo ostrożności, dużo oceniania czy warto. Saturn nie daje lekkości w tych sprawach. Może paradoksalnie pusty dom byłby łatwiejszy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Zenek75 Dokładnie to samo słyszałam od kilku osób z Saturnem w jedenastym. Planeta w domu to nie zawsze błogosławieństwo, czasem to właśnie Saturn tam daje najwięcej pracy. Emilka z pustym domem i Słońcem w Rybach może mieć spokojniejsze relacje z grupami niż ktoś kto ma tam Saturna. Chociaż te grupy do niej po prostu przyjdą, bo zarządca działa - tylko po cichu.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

To mnie zaskakuje, że można mieć planetę w domu i mieć trudniej niż bez planety. Myślałam, że planeta = aktywność = łatwość. Zenek, możesz powiedzieć jak to u ciebie wyglądało praktycznie? Kiedy w końcu te grupy zaczęły działać?


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Emilka, bardzo dobre pytanie. U mnie Saturn w jedenastym zaczął 'puszczać' gdzieś po trzydziestce. Wcześniej każda próba wejścia do grupy kończyła się albo tym, że wychodziłem po miesiącu, albo zostawałem, ale czułem się jak obcy na imprezie do której dostałem zaproszenie przez pomyłkę. Saturn daje lekcje, ale wolno. Dla mnie punktem zwrotnym było to, że przestałem próbować pasować do gotowych grup i zacząłem szukać tych, które pasują do mnie. Banalne, ale naprawdę długo mi zajęło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 241

@Zenek75 A jak w ogóle poznałeś, że ta jedna grupa pasuje? Bo to chyba jest najtrudniejsze - żeby nie wyjść za wcześnie, ale też nie zostawać za długo w miejscu, które nie jest twoje.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Emilka Nie wiem czy to był jeden moment. Raczej seria małych rzeczy - po spotkaniach nie czułem się wyczerpany, a to był dla mnie sygnał. Z Saturnem w jedenastym grupy mnie męczyły energetycznie. Kiedy po raz pierwszy nie byłem zmęczony, to wiedziałem.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Zenek mówi o zmęczeniu po grupach to bardzo ciekawy wskaźnik. Zastanawiam się czy to jest specyfika Saturna w jedenastym, czy może bardziej kwestia ascendentu albo ogólnej budowy wykresu. Zenek, co masz na ascendencie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Wierzbina Panna na ascendencie. Więc pewnie to też nie pomaga w lekkim wchodzeniu do grup.


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Panna na ascendencie i Saturn w jedenastym - to brzmi jak wykres, który naprawdę potrzebuje dużo czasu zanim komukolwiek zaufał. Ale wracając do tematu pustego domu - myślę, że właśnie dlatego Emilka z pustym jedenastym i Ryby jako zarządca może mieć inaczej niż Zenek. Mniej oporu, ale też mniej wyraźny sygnał co jest właściwe, a co nie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Melania70 Moment, to mnie gubi. Mówisz że pusty dom daje 'mniej oporu' ale też 'mniej sygnałów'. To jest generalnie lepiej czy gorzej dla życia grupowego? Bo z jednej strony Zenek ma problem z wejściem, ale przynajmniej wie kiedy jest dobrze. Emilka może nie czuć oporu, ale też nie wiedzieć kiedy coś jest złe?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Ninka_73 Nie powiedziałabym lepiej ani gorzej, to są po prostu różne tryby. Saturn w domu daje bardzo wyraźne sygnały bo planeta działa jak filtr. Pusty dom z zarządcą w innym miejscu - tam sygnały trzeba czytać przez ten zarządcę, który jest bardziej subtelny. U Emilki Słońce w Rybach jako zarządca jedenastego to raczej czucie niż wiedza. Intuicja zamiast analizy.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Czyli ja mam polegać na przeczuciu a nie na logice jeśli chodzi o grupy? To trochę dziwne, bo nie uważam się za bardzo intuicyjną osobę.


Odpowiedz
Wpisy: 1664
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Emilka, to co mówisz jest bardzo ważne. Słońce w Rybach jako zarządca jedenastego domu sugeruje że twoja intuicja grupowa może być aktywna nawet jeśli sama jej nie rozpoznajesz jako intuicji. Może ją odczuwasz jako 'po prostu mi nie odpowiadało' albo 'nie poczułam chemii' - właśnie tak mówiłaś o tej grupie tanecznej. To nie jest analiza, ale też nie jest przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Gituska Gituska, to bardzo ciekawe co piszesz, bo ja też tak mam - nie potrafię wytłumaczyć logicznie dlaczego z jednymi ludźmi mi dobrze a z innymi nie. Po prostu wiem od razu. I nigdy nie myślałam że to może być coś astrologicznego.


Odpowiedz
Wpisy: 1903
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale zatrzymajmy się chwilę. Forsycja i Emilka mówią o tej natychmiastowej ocenie grupowej jako czymś co po prostu mają. Pytanie jest takie - czy to jest cecha specyficzna dla pewnych układów astrologicznych, czy po prostu zdolność którą ma dużo ludzi niezależnie od wykresu? Bo nie wiem jak to odróżnić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Lurisk No właśnie, dokładnie to samo pytanie miałem. Jak sprawdzić czy to astrologia a nie po prostu osobowość? Gituska, Melania - macie jakiś sposób na to żeby odróżnić co jest wykresem a co jest po prostu człowiekiem?


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Ninka_73 Szczerze? Nie ma prostego sposobu i każdy kto mówi że ma, trochę ściemnia. Astrologia opisuje człowieka, nie tworzy go. Więc to trochę jak pytać czy to gen czy środowisko. Obie rzeczy są prawdziwe jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Okay ale my tu zaczęliśmy od pustego jedenastego domu i teraz dyskutujemy o naturze czy wychowaniu. Może wróćmy do konkretów? Bo mam jeszcze jedno pytanie które mnie gryzie - czy pusty jedenasty dom oznacza że ktoś nie ma marzeń zbiorowych? Bo czytałam gdzieś że jedenasty to też dom marzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 1664
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Sybilla, dobry powrót do tematu. Tak, jedenasty dom to też marzenia i cele długoterminowe, nie tylko grupy. I to jest bardzo ważny wymiar który pomijaliśmy. Pusty dom nie oznacza braku marzeń, tak samo jak nie oznacza braku przyjaciół. Ale zarządca domu pokaże jaką formę te marzenia przybiorą i czy ta osoba realizuje je wspólnie z innymi czy raczej solo.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Sybilla Czyli jeśli mam pusty jedenasty dom to moje marzenia są takie bardziej indywidualne, nie grupowe? Bo ja mam wrażenie, że zawsze kiedy coś planuję to chcę to robić sama, nie z innymi. Czy to może wynikać właśnie z tego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@krokus Możliwe, ale to zależy mocno od zarządcy i gdzie on siedzi. Jeśli zarządca jest w domu siódmym to możesz realizować marzenia przez partnerstwo jeden na jeden, nie przez grupę. Jeśli jest w dwunastym - może być wewnętrzna praca, coś bardzo prywatnego. Jaki znak masz na kuspidzie jedenastego?


Odpowiedz
(@krokus)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Melania70 Nie wiem dokładnie, nie znam godziny urodzenia. Wiem tylko że mam Słońce w Koziorożcu i Księżyc w Bliźniętach. Czy to cokolwiek mówi?


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja też nie znam godziny i czuję się trochę wykluczona z tych szczegółowych analiz. Czy jest jakiś sposób żeby chociaż ogólnie ocenić swój jedenasty dom bez godziny? Pytam szczerze, bo chciałabym wiedzieć czy moja tendencja do jednej stałej grupy a nie wielu ma astrologiczne wytłumaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czyli jest jakaś metoda dla osób bez godziny urodzenia? Bo naprawdę czuję się trochę odcięta od tej rozmowy. Słyszę o zarządcach, domach, pozycjach planet - i nie wiem jak to sprawdzić u siebie. Czy ktoś może powiedzieć ogólnie, czy Słońce w jakimś znaku może sugerować coś o jedenastym domu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Dobrusia_69 Bez godziny urodzenia nie da się dokładnie ustalić domów, to prawda. Ale jest jedna metoda orientacyjna - system domów słonecznych, gdzie Słońce traktuje się jak ascendent. To nie jest precyzyjne, ale daje jakiś ogląd. Możesz spróbować to jako punkt wyjścia, wiedząc że to tylko przybliżenie. Jaki masz znak Słońca?


Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Melania70 Bliźnięta. Czyli jedenasty dom słoneczny byłby w Baranach? Dobrze rozumiem tę metodę?


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Dobrusia_69 Tak, mniej więcej. Ale właśnie dlatego ta metoda jest trochę ryzykowna - można wyciągnąć błędne wnioski i potem się do nich przykleić. Melania, czy naprawdę polecasz to podejście komuś kto dopiero szuka w astrologii? Bo moim zdaniem to może bardziej namieszać niż pomóc.


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Wierzbina Powiedziałam że to przybliżenie i że nieprecy zyjne. Ale co proponujesz - żeby Dobrusia czekała aż znajdzie godzinę urodzenia? Niektórzy nigdy jej nie znajdą. Przynajmniej daje jakieś ramy do myślenia. Oczywiście pod warunkiem że się tego nie traktuje jak wyroczni.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale odchodzimy trochę od meritum. Bo tu zaczęliśmy od pustego jedenastego domu a teraz rozmawiamy o metodach dla osób bez godziny. Mam pytanie z powrotem do tematu - Gituska, czy pusty jedenasty dom może czasem dawać też efekt odwrotny, czyli nadmierne przywiązanie do grupy? Mam znajomego który kompulsywnie kolekcjonuje znajomości i zastanawiam się czy to może być jakiś mechanizm kompensacyjny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1664

@Ninka_73 To bardzo trafne pytanie. Tak, pusty dom może działać na dwa sposoby. Jeden to obojętność wobec tematyki domu, drugi to właśnie kompulsywne jej szukanie, jakby coś ciągnęło w kierunku obszaru który wydaje się niekompletny. Twój znajomy - wiesz może co ma za zarządcę jedenastego?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze to nie wiem, nie znam jego wykresu. Ale interesuje mnie ten mechanizm sam w sobie. Mówisz 'ciągnięcie w kierunku czegoś niekompletnego' - to brzmi jak głód czegoś czego nie ma. Czy to znaczy że pusty dom to zawsze jakiś brak?


Odpowiedz
Wpisy: 2486
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym się tu wtrąciła, bo to pytanie o brak mnie też gryzie od jakiegoś czasu. Mam pusty jedenasty dom i nigdy nie czułam że czegoś mi brakuje w tej sferze. Wręcz przeciwnie - mam kilka grup do których należę i jest mi z nimi dobrze. Więc skąd te teorie o braku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 179

@Zorka No właśnie! Ja też nie rozumiem dlaczego pusty dom automatycznie kojarzy się z brakiem. Czytałam gdzieś że pusty dom to po prostu dom gdzie energia przepływa swobodnie, bez oporu. Czy to nie byłoby wręcz coś pozytywnego?


Odpowiedz
Wpisy: 1664
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Sybilla i Zorka, obie macie rację że 'brak' to złe słowo. Powinnam była to wyjaśnić wcześniej. Pusty dom nie jest defektem. To raczej że ta sfera nie wymaga od nas specjalnej uwagi, bo nie ma w niej napięcia planetarnego. Może właśnie dlatego Zorka ma grupy i jest jej z nimi dobrze - bo nie ma planety która komplikuje ten obszar.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

To by tłumaczyło dużo. Ja mam Saturna i czuję każde tarcie z grupami jak przez lupę. Zorka z pustym domem może po prostu wchodzić i wychodzić bez dramatów. Zorka, masz wrażenie że zmieniasz grupy łatwo? Albo że przynależność do wielu nie jest dla ciebie problemem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2486

@Zenek75 Hmm, faktycznie zmieniam grupy dosyć łatwo. Ale czy to wynika z tego że wchodzenie jest bez tarcia, czy po prostu z tego że nic mnie szczególnie nie trzyma? Bo mam wrażenie że to drugie jest bliższe prawdy. Nie jest mi źle, ale też jakoś nie czuję silnej lojalności do żadnej konkretnej grupy.


Odpowiedz
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 241

@Zorka To co opisujesz - łatwe wchodzenie i wychodzenie, brak silnej lojalności - czy to nie jest trochę smutne? Pytam poważnie, nie złośliwie. Bo ja bym chciała mieć coś do czego naprawdę należę.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2486

@Emilka Nie myślałam o tym w kategoriach smutku. Raczej jako wolność. Ale teraz jak to piszesz... może faktycznie brakuje mi czegoś co byłoby naprawdę moje? Trudno powiedzieć, bo nie odczuwam tego jako deficytu.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ta rozmowa między Zorką a Emilką to jest chyba najważniejszy wątek w tym temacie. Bo to pokazuje że pusty jedenasty dom może dawać jednocześnie łatwość i pewien rodzaj... powierzchowności? Nie wiem jak to nazwać. Gituska, czy to jest coś o czym piszą klasyczni astrolodzy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Forsycja Klasyczni astrolodzy rzadko używali słowa 'pusty dom' w tym kontekście. To bardziej język współczesnej astrologii psychologicznej. W tradycyjnym ujęciu dom pusty po prostu miał zarządcę gdzieś indziej i tam szukano interpretacji. Myślę że ta 'powierzchowność' którą opisujesz to raczej kwestia zarządcy i jego aspektów.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 6 miesięcy temu

A mnie zastanawia coś innego. Mówimy o pustym jedenastym jako o czymś co daje lekkość albo obojętność wobec grup. Ale jedenasty dom to też przyjaciele, nie tylko grupy w sensie organizacji czy kółek zainteresowań. Czy to samo dotyczy przyjaźni - że są lżejsze, mniej zobowiązujące?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@krokus Dobre rozróżnienie. Jedenasty dom rzeczywiście obejmuje i przyjaźnie i grupy, ale to nie jest to samo. Przyjaźń jeden na jeden to bardziej siódmy dom. Jedenasty to raczej sieć kontaktów, znajomi, ludzie z którymi dzielisz jakiś cel albo przestrzeń. Więc pusty jedenasty może nie dotyczyć twoich bliskich przyjaźni tak mocno.


Odpowiedz
Wpisy: 1903
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Melania, poczekaj - to klasyczne podejście, że siódmy dom to relacje jeden na jeden a jedenasty to grupy. Ale w praktyce te domy bardzo się przenikają. Czy masz jakiś konkretny przykład z wykresów, gdzie to rozróżnienie rzeczywiście działało wyraźnie? Bo trochę teorii już tu mamy, a ciekawi mnie jak to wygląda na żywym materiale.


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Lurisk, rozróżnienie między siódmym a jedenastym domem nie jest tylko 'klasycznym podejściem' dla zasady. Mam przykład z praktyki, choć bez podawania danych osobowych. Kobieta z pustym jedenastym i mocno obsadzonym siódmym miała bardzo głębokie przyjaźnie, ale zawsze jeden na jeden. Dwóch czy trzech bliskich przyjaciół, z którymi rozmawiała godzinami. Ale w grupach - kompletnie nie odnajdywała swojej roli. Na spotkaniach towarzyskich siedziała z boku albo wchodziła w dialog tylko z jedną osobą na raz. To dość wyraźnie pokazuje to przenikanie, o którym mówisz, ale też granicę między domami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1903

@Melania70 No dobra, to jest konkretny przykład i rozumiem co chcesz pokazać. Ale mam pytanie o metodologię - skąd wiesz, że to wynikało z układu domów, a nie po prostu z temperamentu tej kobiety albo jej historii? Bo można by powiedzieć, że introwertycy zazwyczaj tak funkcjonują niezależnie od wykresu.


Odpowiedz
Wpisy: 1664
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Lurisk dotknął czegoś ważnego i to jest chyba najstarszy problem w astrologii w ogóle - korelacja kontra przyczynowość. Ale chcę wrócić do pytania krokusa o przyjaźnie, bo myślę że warto to rozwinąć. Jedenasty dom dla mnie osobiście zawsze kojarzył się bardziej z siecią niż z głębią. Czy ktoś z was miał sytuację gdzie pusty jedenasty dom szedł w parze z mocnym czwartym albo ósmym? Bo to mogłoby tworzyć ciekawe napięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja prowadzę notatki z kilku wykresów z bliskiego otoczenia i mam coś takiego u jednej osoby - pusty jedenasty, a Wenus i Mars w ósmym. I ta osoba jest dokładnie tak jak opisuje Melania - dwie, trzy bliskie relacje, reszta świata trochę niewidzialna. Ale czy to ósmy dom przejmuje energię jedenastego, czy po prostu te osoby są osobne? Gituska, co o tym myślisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1664

@Zenek75 To ciekawy przypadek. Ósmy dom ma zupełnie inną jakość niż jedenasty - to relacje przez transformację, przez bliskość psychiczną, przez dotknięcie czyjejś głębi. Jeśli Wenus jest tam silna, to ta osoba prawdopodobnie szuka właśnie tego rodzaju połączenia. Grupy jej nie dadzą tego co potrzebuje. Ale żebym mogła powiedzieć coś więcej - jaki znak ma cusp jedenastego i gdzie jest jego władca?


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Jedenasty w Wadze, władca czyli Wenus właśnie w tym ósmym w Dziewicy. Mam jeszcze Merkurego w ósmym. To by znaczyło że ta osoba szuka relacji przez rozmowę, przez analizę czegoś wspólnie? Bo tak to rzeczywiście wygląda w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zenek, Merkury i Wenus w ósmym w Dziewicy to brzmi jak ktoś kto buduje bliskość przez precyzję - przez to że rozumie szczegóły życia drugiej osoby. I prawdopodobnie nie znosi powierzchownych rozmów o niczym. Jedenasty w Wadze z pustym domem to może dawać właśnie taką estetykę - grupy są okay, sympatyczne, ale nie ma w nich tej głębi. Czy ta osoba jest zdolna do luźnych znajomości w ogóle, czy zawsze musi wchodzić głębiej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2486

@Wierzbina To przypomina mi moją własną sytuację trochę. Ja mam pusty jedenasty, ale jakoś nie mam problemu z powierzchownymi kontaktami. Może właśnie dlatego że nie mam tego naładowanego ósmego? Zastanawiam się czy pusty dom naprawdę działa tak samo u każdego, czy to zawsze zależy od tego co jest dookoła.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: