@Wierzbina Wenus w Koziorożcu. I chyba jest kwadrat z Marsem, ale nie wiem czy to dobrze czytam. Koziorożec brzmi poważnie jak na Wenus.
Ja słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam jedno pytanie z innej strony - a co jeśli ktoś nie wie dokładnie o której się urodził? Bo moja mama mówi, że rano, ale nie zna godziny. To wtedy domy są w ogóle wiarygodne?
No właśnie. To trochę smutne, bo chciałam sprawdzić właśnie tę jedenastkę. Czy jest jakiś sposób żeby to obejść? Słyszałam coś o horoskopie słonecznym, że można tak zrobić.
Ja miałam podobny problem, bo moja mama też nie pamiętała dokładnej godziny. Ostatecznie wpisałam południe jako punkt neutralny i wzięłam wszystko z dystansem. Ale wróćmy do tematu bo mam pytanie - Gituska mówiła wcześniej o tym, że wycofywanie się przed odrzuceniem to wzorzec kwadratury. Czy to dotyczy tylko kwadratury z Saturnem, czy też z innymi planetami?
Czekaj, bo to ciekawe co mówisz o Neptunie. Rozmyte granice to inaczej mówiąc - nie wiem czy jestem w tej grupie czy nie? Jakby niepewność przynależności? Bo to brzmi jakby człowiek nie wiedział sam, gdzie jest.
To co opisuje Gituska o Neptunie to mi przypomina jedną znajomą, która ma właśnie takie poczucie bycia 'obok' w każdej grupie. Ale ona nie zna swojego horoskopu. Ciekawi mnie, czy to co obserwuję u niej pasowałoby do tej kombinacji. Czy ktoś tu miał takie doświadczenie z Neptunem i zarządcą jedenastki?
A wracając do mojej Wenus w Koziorożcu - Melania mówiła wcześniej że to powściągliwość, szukanie trwałości. Ale ja mam pytanie, bo mi chodzi po głowie - czy to znaczy, że ja w ogóle nie lubię spontanicznych wyjść? Bo trochę tak jest, że jak ktoś dzwoni z dnia na dzień to mam taką reakcję obronną i raczej odmawiam.
Dobra, to mam pytanie praktyczne bo trochę się gubię w tej dyskusji. Jak ktoś ma pusty jedenasty dom i zarządca ma same trudne aspekty - to co, nic nie można zrobić? Astrologia tylko diagnozuje, czy jest jakiś sposób żeby to przepracować?
Wracam do wątku z Kocanka bo mi zostało w głowie. Jeśli ktoś nie zna godziny urodzenia, to jak w ogóle ma się poruszać po tej dyskusji o jedenastym domu? Pytam serio, bo wydaje mi się, że dużo osób może w ogóle nie wiedzieć czy ma coś w tym domu czy nie.
Wracam do wątku z Kocanka bo mi zostało w głowie. Jeśli ktoś nie zna godziny urodzenia, to jak w ogóle ma się poruszać po tej dyskusji o jedenastym domu? Pytam serio, bo wydaje mi się, że dużo osób może w ogóle nie wiedzieć czy ma coś w tym domu czy nie.
A czy to znaczy, że dla takich osób jak ja, które nie znają godziny, temat pustego jedenastego domu jest w ogóle niedostępny? Bo już się trochę wciągnęłam w tę dyskusję i chciałabym sprawdzić u siebie.
To może ja tak spróbuję z tymi dwoma godzinami, siódmą i dziewiątą, jak mówił Lurisk. Ale jak mam sprawdzić, które tranzytowe okresy pasują do życia? Nie wiem co szukać.
Ja mam pytanie, bo trochę się tu pogubiłam. Wróćmy może do samego pustego jedenastego domu, bo o to chyba chodziło na początku. Gituska wcześniej mówiła, że pusty dom nie znaczy brak, tylko że energię widać w zarządcy. Ale ja nadal nie rozumiem - jak w praktyce odróżnić 'grupki mnie nie przyciągają naturalnie' od 'grupki mnie przyciągają, ale przez zarządcę'? To chyba wychodzi na to samo w realu?
No dobra, ale Emilka ma rację, że to trochę wymyślone rozróżnienie. Bo z zewnątrz oboje wyglądają tak samo - osoba nie jest w żadnej grupie. Skąd wiadomo, która sytuacja to której?
A co jeśli ktoś czuje się spokojnie sam, ale też bardzo dobrze w grupie kiedy już trafi w odpowiednie środowisko? Czy to może być ten przypadek, gdzie pusty dom i spokojny zarządca dają taką elastyczność?
Przepraszam że wchodzę, bo trochę czytałam wstecz - powiedziałabym że to pasuje do Wodnika jako znaku. Sama mam Słońce w Wodniku i dokładnie tak mam, mogę być sama i dobrze, mogę być w grupie i też dobrze. Ale nie śledzę tego przez pryzmat domów, bo nie znam swojego horoskopu za dobrze. Czy znak Słońca w ogóle ma tu coś do rzeczy?
Poczekajcie, bo chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Wodnik naturalnie rządzi jedenastym domem, tak? To znaczy, że każdy z Słońcem w Wodniku ma jakiś naturalny 'instynkt' do jedenastkowych spraw? Nawet jeśli sam jedenasty dom w ich wykresie jest pod innym znakiem?
Dobra, to ja mam głupie pytanie. Jak w ogóle sprawdzić jaki znak jest na kuspidzie mojego jedenastego domu? Bo widzę w astro.com że jest wykres, ale nie wiem jak to odczytać.
Okej, znalazłam! Mam Lwa na kuspidzie jedenastego domu. I nie ma tam żadnej planety. Więc zarządcą jest Słońce, tak? Ale moje Słońce jest w Rybach... to jak to w ogóle ma działać? Lew i Ryby to chyba zupełnie inne energie.
To ciekawe zestawienie, bo Lew na jedenastym chce grupy z charyzmatycznym liderem albo sam chce być tym centrum. Ale jeśli Słońce jest w Rybach, ten impuls jest jakby stłumiony, więcej obserwacji niż działania. Emilka, czy czujesz, że w grupach raczej przyglądasz się niż przewodzisz?
No i tu wracamy do pytania, które zadawałem wcześniej - skąd wiadomo, że to 'tak po prostu jest' astrologicznie, a nie po prostu charakter tej osoby niezależny od wykresów? Bo Emilka mówi, że się z tym dobrze czuje, więc nie ma 'blokady zarządcy'. Ale może po prostu jest introwertykiem i tyle.
Ciekawe, bo w tej sytuacji warto by sprawdzić gdzie były tranzytujące planety kiedy próbowałaś wejść w tę grupę. Jeśli masz Słońce w Rybach jako zarządcę jedenastego, Saturn przechodzący przez Ryby albo w złym kącie do Słońca mógłby dokładnie dawać takie poczucie - aktywność okej, ale ludzie nie. To by potwierdzało wykres.
Ja mam podobne doświadczenie do Emilki, choć nie znam swojego wykresu. Wielokrotnie trafiałam do grup gdzie mi nie pasowało i wychodziłam. Ale jedna grupa mi pasuje od lat. Ciekawe czy to ma związek ze znakami czy z czymś innym w wykresie w ogóle.
Mnie to też zaciekawia, bo ja mam jedno kółko, które mi odpowiada i jest właśnie internetowe. Może to jest współczesna wersja jedenastego domu - grupy online? Czy astrologia w ogóle to uwzględnia? Bo starożytni o tym nie mówili raczej.
Pytanie o grupy online jest dobre i myślę że tak, bo dom jedenasty opisuje jakość relacji grupowych, a nie medium. Czy to twarz w twarz czy przez ekran, energia jest ta sama. Ale wróćmy jeszcze do wątku Emilki, bo nie odpowiedziałam na jej pytanie o Słońce w Rybach kontra Lew na kuspidzie - to nie jest sprzeczność, raczej napięcie, które może dawać bardzo twórczych obserwatorów grup. Widzą więcej niż inni właśnie dlatego, że nie są w centrum.
@Kocanka A ja mam pytanie, bo to mnie dotyczy bardziej niż myślałam. Mówiłam, że mam Słońce w Wodniku i dobrze mi zarówno samej jak i w grupie. Ale nigdy nie sprawdziłam jaki znak mam na kuspidzie jedenastego, bo nie znam godziny. Czy sama wiedza o Słońcu w Wodniku cokolwiek zmienia w kontekście tego, o czym rozmawiacie?
No dobra, tylko że my tu rozmawiamy o pustym jedenastym domu od wielu postów i nagle okazuje się, że połowa dyskutujących nie wie czy w ogóle go mają pustego. Czy nie powinniśmy ustalić jakieś wspólnej bazy? Bo trochę rozmawiamy o różnych rzeczach naraz.
