Forum

Asystent AI
Dom jedenasty pusty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dom jedenasty pusty - czy grupy i towarzystwo nie przyciągają was naturalnie

Strona 4 / 5

Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zorka poruszyła coś co mnie nurtuje od początku tej dyskusji. Cały czas mówimy o pustym jedenastym jakby to była jedna jakość, a może to jest bardziej jak... puste pole którego kolor zależy od sąsiadów? Gituska, czy masz jakieś zdanie na ten temat - czy pusty dom jest jak neutralne tło, czy raczej jak lustro które odbija sąsiednie domy?


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam, bo czytam ten wątek od jakiegoś czasu i nie wszystko rozumiem, ale mam pytanie - mówiąc 'pusty dom' to znaczy że nie ma w nim żadnej planety? Bo w moim horoskopie chyba też jedenasty jest pusty i zastanawiam się czy to jest dużo czy mało. Połowa domów u mnie nie ma żadnych planet.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Kocanka Ja też się zastanawiałam nad tym samym na początku! Podobno większość ludzi ma puste domy bo jest tylko dziesięć planet na dwanaście domów, więc zawsze coś musi być puste. Czy to prawda Gituska? Bo jak tak, to ten pusty jedenasty jest w połowie ludzi na świecie i to brzmi jakby nie było wielką rzadkością.


Odpowiedz
Wpisy: 1664
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobrusia i Kocanka, tak, to prawda matematycznie - nie da się zapełnić wszystkich dwunastu domów dziesięcioma ciałami. Pusty dom to norma, nie wyjątek. Ale to nie znaczy że jest nieważny. Wracając do pytania Ninki - myślę że metafora lustra jest dobra. Pusty jedenasty rzeczywiście będzie wyglądał inaczej u kogoś z mocnym piątym niż u kogoś z mocnym ósmym. Własnie dlatego pytałam Zenka o szczegóły wykresu.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, ale ja nie rozumiem jak mam to zastosować do siebie. Mam pusty jedenasty i kompletnie nie wiem co jest dookoła, bo dopiero zaczynam z horoskopami. Czy jest jakiś prosty sposób żeby sprawdzić które domy są 'mocne' i mogłyby wpływać na ten pusty jedenasty?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Emilka Najprostszy sposób dla kogoś na początku - popatrz gdzie masz największe skupisko planet. Jeśli trzy albo cztery planety są w jednym domu albo w sąsiednich, to tam jest centrum energii wykresu. Ten dom będzie miał wpływ na wszystko inne, w tym na pusty jedenasty. Ale żeby naprawdę to ocenić, potrzebna jest godzina urodzenia i najlepiej cały wykres.


Odpowiedz
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 179

@Melania70 A można to sprawdzić w jakimś darmowym programie? Bo za każdym razem jak pytam o godzinę urodzenia to słyszę że potrzebuję pełnego wykresu, a potem okazuje się że trzeba płacić za interpretację. Chciałabym po prostu sama zobaczyć gdzie mam skupisko planet.


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Sybilla Astro.com daje pełny wykres za darmo, z wszystkimi domami i planetami. Tylko musisz mieć godzinę urodzenia. Ale Sybilla, zatrzymajmy się chwilę - bo pytanie Ninki o pusty dom jako lustro jest moim zdaniem ważniejsze od kwestii technicznych. Ninka, masz na myśli coś w rodzaju że pusty dom przejmuje charakter dominujących domów przez jakiś mechanizm?


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Wierzbina Tak, mniej więcej. Chodzi mi o to, że jeśli ktoś ma mocny piąty dom, to może szukać grup które dają mu radość i zabawę - bo piąty wchodzi w jedenasty. Ale jeśli mocny jest drugi, może szukać grup przez pryzmat wartości albo zasobów. Czy to ma sens w tradycji astrologicznej, czy to mój własny pomysł?


Odpowiedz
Wpisy: 1903
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ninka, to brzmi trochę jak system domów pochodnych. W tej metodzie jedenasty dom jednej osoby staje się punktem wyjścia do różnych liczeń. Ale to co opisujesz to chyba coś innego - że dominanta wykresu koloruje wszystkie inne domy. To jest coś o czym pisał między innymi Addey, ale nie wiem na ile to jest szeroko akceptowane. Gituska, znasz tę teorię?


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wchodzę tu bo czytałam cały wątek i mam pytanie które mnie zżera. Mówimy cały czas o tym jak wykres tłumaczy zachowanie. Ale co z osobami które aktywnie pracują nad sobą? Czy pusty jedenasty dom może się 'ożywić' przez świadome działanie, czy wykres zawsze wygrywa?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1664

@Forsycja To jest dla mnie jedno z kluczowych pytań w astrologii psychologicznej w ogóle. Moim zdaniem wykres nie jest wyrokiem - pokazuje tendencje, predyspozycje, obszary gdzie coś przychodzi łatwo albo z trudem. Pusty jedenasty dom może ożywić się przez świadome budowanie relacji grupowych. Ale pytanie brzmi - po co to robić, jeśli ta sfera nie sprawia bólu? Forsycja, czujesz że twój pusty jedenasty jest czymś co chcesz 'naprawić'?


Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Forsycja To co napisała Gituska o świadomym działaniu bardzo mnie zastanawia. Bo ja mam pusty jedenasty i nie powiem, żebym szczególnie szukała grup. Ale czy jeśli zacznę chodzić na jakieś spotkania, to naprawdę coś się zmieni? Czy to nie jest tak że po prostu będę chodzić, ale nigdy nie poczuję się tam naprawdę swoja?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Dobrusia_69 Właśnie o to chodzi z tym świadomym działaniem - to nie jest kwestia czy poczujesz się swoja natychmiast. To bardziej tak, że wykres pokazuje obszary które wymagają więcej pracy. Pusty jedenasty nie mówi, że grupy są zakazane. Mówi że ta energia nie płynie sama z siebie. Ale tu mam pytanie do Gituski - czy w przypadku pustego jedenastego w ogniowym znaku jest jakaś różnica wobec pustego w ziemskim?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1664

@Melania70 Tak, moim zdaniem to robi różnicę. Pusty jedenasty w Baranku albo w Lwie daje inną jakość niż w Koziorożcu czy Pannie. Ognisty znak na cusp jedenastego może oznaczać że osoba w grupach szuka ekscytacji, spontaniczności, chce błyszczeć i być zauważona - ale wciąż pusty dom sugeruje że nie dążą do tego instynktownie. Ziemski znak może mówić o szukaniu grup przez konkretne zadanie albo cel. Wierzbina, czy masz swoje zdanie na temat znaku na cusp pustego domu? Bo wiem że Ty też używasz tego podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tak, używam i myślę że znak na cusp to jest właśnie ten kolor lustra o którym mówiła Ninka. Ale chcę dopytać Gituskę - czy bierzesz pod uwagę samego władcę tego znaku, czy też aspekty do cuspa? Bo mam wrażenie że spora część osób patrzy tylko na władcę i kończy analizę, a aspekty do samego cuspa mogą opowiadać zupełnie inną historię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Wierzbina A mógłbyś podać przykład jak taki aspekt do cuspa jedenastego zmieniałby odczytanie? Bo szczerze mówiąc nigdy na to tak nie patrzyłem. Zawsze szedłem przez władcę.


Odpowiedz
Wpisy: 1903
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja bym tu wtrącił coś technicznego, bo ta rozmowa o cuspach mnie trochę niepokoi. Mamy różne systemy domów i w zależności od tego czy używamy Placidusa, Kocha czy domów równych, cusp jedenastego domu może być w zupełnie innym znaku dla tej samej osoby. Więc zanim pójdziemy dalej - czy w ogóle umawiamy się że mówimy o jednym konkretnym systemie? Bo inaczej każdy mówi o czymś trochę innym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Lurisk No właśnie, ja używam Placidusa i zawsze myślałem że to standard. Ale ostatnio trafiłem na kogoś kto robi wykresy w Koch i dostałem zupełnie inne cuspa domów. Czy to jest problem który w ogóle da się rozwiązać, czy po prostu każdy system ma swoje uzasadnienie i należy wybrać jedno i się go trzymać?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1664

@Lurisk Masz rację że to ważne zastrzeżenie. Dla uproszczenia tej dyskusji mówię głównie w Placidusie, bo to system który znam najlepiej. Ale pytanie Zenka jest słuszne - czy zmiana systemu domów zmienia w ogóle sposób doświadczania jedenastego? Osobiście myślę, że zmienia interpretację, ale nie zmienia tego co osoba faktycznie czuje w kontaktach grupowych. Doświadczenie życiowe jest dane, a wykres to tylko jeden z języków do jego opisania.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wróćcie chwilę do tego co mówiła Gituska o świadomym działaniu, bo mnie to naprawdę nurtuje. Rozumiem że wykres to nie wyrok. Ale skąd wiadomo że pracujesz nad jedenastym domem a nie po prostu... przymuszasz się do czegoś co nie jest dla ciebie? Jak to odróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 241

@Forsycja Dokładnie to samo pytanie mi się kręciło po głowie! Ja już kilka razy próbowałam chodzić na różne zajęcia grupowe i zawsze czułam że jestem tam jakby obok, a nie naprawdę w środku. I nie wiem czy to jest właśnie ten pusty jedenasty, czy po prostu ja taka jestem i z tym nic nie zrobię.


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Emilka, Forsycja - to jest pytanie które przekracza trochę samą astrologię i wchodzi w psychologię. Ale w kontekście jedenastego domu - moim zdaniem poczucie bycia obok może być właśnie sygnałem że szukasz w złym rodzaju grup. Pytanie nie brzmi 'czy lubię grupy' tylko 'jakie grupy'. Emilka, powiedz mi - masz coś w dziewiątym czy siódmym domu? Bo to może dużo tłumaczyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 241

@Melania70 Czekaj, muszę sprawdzić. Mam Wenus w siódmym w Wodniku. I chyba Słońce w dziewiątym. To znaczy że szukam grup przez... filozofię? Przez idee? Trochę to pasuje bo nigdy nie czuję się swoja na imprezach, ale na wykładach czy dyskusjach tak.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czy to znaczy że różne domy mogą zastępować jedenasty? Przepraszam że pytam tak naiwnie, ale z tego co czytam to wynika że pusty jedenasty dom nie przeszkadza mieć znajomych, tylko że ta energia gdzieś inaczej wycieka. Czy dobrze rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Kocanka Nie do końca zastępują, raczej zabarwiają. Ale Twoje intuicyjne wyczucie jest niezłe. Jedenasty to nie jedyne miejsce w wykresie gdzie szukamy informacji o relacjach zbiorowych. Trzeci dom też mówi o bliskim otoczeniu, sąsiedzkich kontaktach, codziennej komunikacji. Jeśli ktoś ma tam dużo planet, może mieć bardzo żywe życie towarzyskie nawet z pustym jedenastym, tyle że w małej skali, bez tej wielkiej sieciowości.


Odpowiedz
Wpisy: 2486
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe co Wierzbina mówi o trzecim, bo ja mam tam Merkurego i Jowisza razem i rzeczywiście moje znajomości są bardzo nieformalne, sąsiedzkie, przypadkowe. Nigdy nie przynależę do żadnej grupy jako takiej, ale zawsze znam mnóstwo ludzi luźno. Pusty jedenasty, a kontaktów nie brakuje. Tylko że to jest inne niż przynależność.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Zorka Właśnie, to rozróżnienie między kontaktami a przynależnością wydaje mi się kluczowe dla tego wątku. Bo tytuł tematu pyta czy grupy i towarzystwo nie przyciągają naturalnie. I może odpowiedź brzmi: przyciągają, ale niekoniecznie w formie zorganizowanej grupy. Zorka, czy ty w ogóle czujesz potrzebę żeby do czegoś należeć formalnie?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2486

@Ninka_73 Szczerze? Nigdy. Jak tylko coś staje się zorganizowane, ze składkami i zebraniami, to od razu chcę uciekać. Nie wiem czy to jedenasty dom, czy charakter, ale jest coś takiego że grupę lubię kiedy jest płynna i nieformalna. Jak tylko nabiera struktury, przestaje mnie to ciągać.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy to nie jest po prostu cecha introwertyków w ogóle? Bo czytam ten wątek i zastanawiam się czy astrologia naprawdę to tłumaczy, czy tylko nadajemy astrologiczne etykietki na coś co i tak byśmy zrobili albo poczuli. Nie chcę być złośliwa, po prostu naprawdę nie wiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1903

@Sybilla To jest właśnie to pytanie o korelację kontra przyczynowość, o którym mówiliśmy wcześniej. I nie masz złej intuicji. Różnica moim zdaniem jest taka, że astrologia może dać ci język do opisania czegoś co czujesz, ale nie udowodni ci że to planeta sprawuje. Więc jeśli ktoś pyta czy pusty jedenasty tłumaczy niechęć do formalnych grup, to odpowiedź brzmi: może opisuje, ale nie tłumaczy przyczynowo.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale to w takim razie po co w ogóle sprawdzać wykres, jeśli i tak go sam interpretujesz przez to co już o sobie wiesz? Trochę się pogubiłam bo z jednej strony słyszę że wykres jest ważny, a z drugiej że to tylko jeden z języków. Gituska, jak ty się z tym godzisz, bo zaczęłaś ten wątek i chyba masz w tym dużo doświadczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 1664
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobrusia_69, szczerze? Ja się z tym nie godzę w pełni, ja to raczej zaakceptowałam jako paradoks. Wykres daje mi język, ale nie dyktuje mi odpowiedzi. To tak jak ze słownikiem - możesz znać wszystkie słowa i nadal pisać bzdury. Mnie astrologia pomogła głównie przestać się winić za to, że grupy mnie męczą zamiast ładować. To był konkretny moment. Ale interpretacja i tak jest moja.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Lurisk Okej, to rozumiem. Ale mam jeszcze jedno pytanie do całego wątku, bo chyba przegapiłam - czy w ogóle rozmawiałyście o tym, czy pusty jedenasty dom to coś co można \'naprawić\' przez tranzyt planety przez ten dom? Bo słyszałam gdzieś że jak Saturn wchodzi w pusty dom, to nagle zaczynam to odczuwać mocniej. Czy to prawda?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Dobrusia_69 Tak, tranzyt przez pusty dom to jest coś! Saturn wchodzący w jedenasty może być naprawdę przełomowy, ale nie powiedziałabym że to 'naprawia' - to raczej aktywuje. Nagle zaczynasz wyraźnie czuć ten obszar życia, często przez jakiś rodzaj próby. Masz poczucie że albo tworzysz prawdziwe więzi, albo uświadamiasz sobie że ich nie masz. Który znak masz na cusp jedenastego? Bo Saturn w różnych znakach zrobi to zupełnie inaczej.


Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Wierzbina Chyba Strzelec? Muszę sprawdzić dokładnie, nie jestem pewna czy dobrze czytam swój wykres. Ale jak mówisz że Saturn aktywuje, to znaczy że to może być bolesne? Bo Saturn to ciężka planeta chyba?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Dobrusia_69 Saturn przez jedenasty bywa trudny, tak. Ale właśnie w tym domu często robi bardzo konkretną robotę - usuwa znajomości, które były płytkie albo oparte na wygodzie, i zostawia te które mają głębszy fundament. To klasyczna saturnowa selekcja. Wiele osób po takim tranzycie ma mniej kontaktów, ale czuje się mniej samotna. Trochę paradoksalne, ale tak to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 2486
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Melanii bo to ciekawe co mówisz - ta selekcja podczas Saturna przez jedenasty, to ty to obserwowałaś u siebie czy u innych? Bo u mnie Saturn był w jedenastym kilka lat temu i faktycznie odpadło sporo ludzi, ale nie wiem czy to Saturn czy po prostu życie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Zorka U siebie. I to było naprawdę wyraźne, nie jakieś rozmyte. Ale rozumiem że trudno oddzielić 'to Saturn' od 'to życie' - bo przecież Saturn działa przez życie, nie obok niego. Powiedz mi jak to wyglądało u ciebie - kto odpadał, w jakim kontekście?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wchodzę tu z boku, ale ta rozmowa o Saturnie przez jedenasty mnie uderzyła. Bo wracając do tytułu wątku - jeśli pusty dom ożywa przez tranzyt, to może to odpowiada też na pytanie dlaczego pusty jedenasty nie zawsze oznacza że grupy nas nie przyciągają? Może po prostu przyciągają w falach, zależnie od tego co akurat przez ten dom przechodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1664

@Ninka_73 To jest naprawdę dobra obserwacja. Myślę że tak właśnie jest z pustymi domami w ogóle. Nie są martwe, są uśpione między tranzytami. I może dlatego osoby z pustym jedenastym mają takie okresy kiedy nagle lgną do ludzi i grup, a potem znowu zupełnie wolą być same. Czy ktoś z was to rozpoznaje u siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Tak, ja! Właśnie tak to u mnie wygląda i nigdy nie wiedziałam jak to nazwać. Są okresy że chodzę wszędzie i chcę się spotykać, a potem kilka miesięcy siedzę w domu i jest mi dobrze. Znajomi myślą że jestem dziwna albo że coś się dzieje, a ja po prostu... nie mam potrzeby? Czy to może być ten rytm o którym mówi Gituska?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Emilka To mnie bardzo interesuje, bo ja mam dokładnie to samo i zawsze myślałam że coś ze mną nie tak. Ale mam pytanie - jak to u ciebie wygląda, te okresy 'wychodzenia'? Czy to się dzieje samo, czy próbujesz się do czegoś zmusić?


Odpowiedz
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 241

@Forsycja Samo. Dosłownie budzę się pewnego dnia i mam ochotę do ludzi. Albo jakaś znajoma pisze i zamiast odpisać 'może następnym razem' to mówię ok, chodźmy. Nie planuję tego. I właśnie dlatego chyba to jest spontaniczne, tak jak Gituska mówiła na początku tego wątku że pusty jedenasty nie wyklucza spontaniczności.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale jak to ma wyglądać praktycznie? Znaczy ok, rozumiem że rytmy i tranzyt Saturna i tak dalej, ale jeśli ktoś chce po prostu mieć więcej przyjaciół, to ma czekać aż Saturn wejdzie w jedenasty? To brzmi jak bardzo pasywna postawa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1903

@Sybilla A czemu zakładasz że jedyną alternatywą dla czekania jest działanie na siłę? Bo chyba jest jakieś środkowe wyjście - rozumieć kiedy twoje energie są naturalnie skierowane ku ludziom i wtedy to wykorzystywać, zamiast walczyć z sobą gdy jesteś w fazie wewnętrznej. To nie jest pasywność, to raczej znajomość własnych cykli.


Odpowiedz
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 179

@Lurisk No okej, ale te cykle astrologiczne trwają latami. Saturn przez jeden dom chodzi dwa i pół roku. Naprawdę mam przez tyle czasu nie budować relacji bo 'to nie mój czas'? To nie jest dla mnie przekonujące.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę, ale chcę zapytać czegoś zupełnie podstawowego - czy pusty jedenasty dom to zawsze jest tylko jedenasty, czy może też chodzić o brak planet w ogóle w górnej półkuli wykresu? Bo widziałam gdzieś taką interpretację i nie wiem czy to ta sama rzecz.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Kocanka To są dwie różne rzeczy, nie mieszaj ich. Pusty dom to brak planet w tym konkretnym domu. Brak planet w górnej półkuli to osobna konfiguracja która mówi o czymś innym - o orientacji raczej na życie prywatne niż na życie społeczne i publiczne. Możesz mieć dużo planet w górnej półkuli i nadal mieć pusty jedenasty. Gdzie to czytałaś? Bo może źródło miesza pojęcia.


Odpowiedz
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Wierzbina Nie pamiętam już gdzie, gdzieś na jakimś blogu. Ale dzięki za wyjaśnienie, bo faktycznie myślałam że to to samo. To znaczy że moje pytanie było bez sensu?


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Kocanka Pytanie nie było bez sensu, bo to częste zamieszanie. Ja sam przez długi czas myliłem interpretacje domów z interpretacjami hemisfer. W notatkach mam napisane że hemisfery to szerszy kontekst, a domy to konkretne obszary. Ale Wierzbina, to pytanie o górną hemisferę to ciekawy wątek - czy jedenasty dom mimo wszystko siedzi blisko tej granicy publiczne-prywatne?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1664

@Zenek75 Tak, jedenasty jest w górnej hemisferze, tuż przed Mc od strony zachodniej jeśli liczymy standardowo. Więc ma w sobie coś z tej publicznej przestrzeni, ale jest to sfera bardziej ideowa i zbiorowa niż dziesiąty który jest wyraźnie zawodowy i widoczny. To ciekawe że pytasz, bo jedenasty jest jakby tym miejscem gdzie przestajesz być indywidualnością a zaczynasz być częścią czegoś. I może dlatego ludzie z pustym jedenastym czują się w tym miejscu tacy nieswoi - ta przemiana 'ja' w 'my' nie jest dla nich naturalna.


Odpowiedz
Wpisy: 1903
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Gituska napisała o jedenastym i jego relacji do dziesiątego to jest właśnie ta subtelna różnica którą trudno uchwycić w prostych opisach. Dziesiąty dom jest widoczny, możesz go niemal dotknąć - kariera, pozycja, to co inni widzą wprost. A jedenasty jest bardziej... eeteryczny? Zbiorowy, ale nie w sensie tłumu, tylko w sensie idei i wspólnoty. I właśnie dlatego pusty jedenasty może dawać ten efekt dystansu - nie brak chęci bycia z ludźmi, ale brak instynktownego ciągnienia w tamtym kierunku.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Lurisk A jak to wygląda gdy ktoś ma jedenasty pusty ale władcę tego domu bardzo mocnego? Bo słyszałam że władca domu to ważna wskazówka gdy sam dom jest pusty. Czy to może 'zastąpić' planety w domu?


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Dobrusia_69 Nie zastępuje, ale pokazuje przez kogo i jak ta energia będzie się wyrażać. Jeśli władca jedenastego jest silny i dobrze aspektowany, to tematy jedenastego będą dostępne, ale przez konkretną ścieżkę - przez planetę, jej dom, jej aspekty. To nie to samo co mieć Słońce w jedenastym, ale nie jest też tak że dom milczy zupełnie. Powiedz mi co to za planeta i gdzie stoi, to mogę powiedzieć więcej.


Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Wierzbina Sprawdziłam - władca jedenastego to u mnie Mars i stoi w piątym domu. Nie wiem czy Mars jest mocny, ale w piątym to chyba nieźle? Piąty to przyjemności, prawda?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Dobrusia_69 Mars władca jedenastego w piątym to naprawdę ciekawe ustawienie. Piąty to nie tylko przyjemności - to kreatywność, zabawa, ale też trochę dramatyzm. Więc twoje kontakty społeczne mogą naturalnie rodzić się przez wspólne aktywności, gry, coś twórczego razem. Nie przez ideologię czy cele jak 'czyste' jedenasty, ale przez wspólną rozrywkę. Masz wrażenie że tak właśnie nawiązujesz znajomości?


Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Melania70 No właśnie! Nigdy nie wiem o czym rozmawiać na żywo ale jak idę na jakiś warsztat albo wyjście, to od razu mi się klei z ludźmi. Nigdy sama z siebie nie wpadłam na to że to może być coś w wykresie. Myślałam że po prostu jestem niezdarną rozmówcą na co dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Dobrusia mówi bardzo mi bliskie. Ja też w grupach działaniowych jestem zupełnie inna niż na przypadkowym spotkaniu towarzyskim. Jak mamy coś razem robić, malować, gotować, cokolwiek - to się otwiera. A jak mam po prostu 'porozmawiać' to nie wiem co z sobą zrobić. Czy to też może być ten Mars w piątym albo coś podobnego u mnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Emilka A ty wiesz gdzie masz władcę jedenastego? Bo to co opisujesz - otwieranie się przez działanie - to jest całkiem specyficzny wzorzec i ciekawe byłoby zobaczyć czy u ciebie też jest jakieś powiązanie z piątym albo trzecim, gdzieś gdzie jest ruch i aktywność.


Odpowiedz
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 241

@Zenek75 Nie znam swojego wykresu tak szczegółowo, muszę sprawdzić. Ale właśnie dlatego pytam, bo chciałabym zrozumieć. Gdzie mogę to zobaczyć - w zwykłym programie do horoskopów to jest napisane wprost?


Odpowiedz
Wpisy: 1664
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Astro.com pozwala to zobaczyć jeśli wygenerujesz pełny wykres urodzeniowy. Ale wracając do wątku - bo ta rozmowa o Marsie w piątym jako władcy jedenastego to jest świetny przykład tego co chciałam powiedzieć na początku. Pusty dom nie oznacza że tema jest nieobecna w życiu. Oznacza że dotrzesz do niej przez inną drogę. I ta droga może być zupełnie niespodziewana.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

To mi otwiera oczy szczerze mówiąc. Bo do tej pory myślałam zero planet w domu równa się zero zainteresowania tematem. Ale jeśli władca może przenosić energię domu w inne miejsce, to to zmienia zupełnie sposób czytania wykresu. Czy to jest coś czego się uczy na jakimś etapie, czy to już zaawansowany poziom?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Forsycja To jest podstawa klasycznej astrologii, ale wielu współczesnych astrologów uczy od razu planet w domach i znakach, a władców traktuje jako coś dodatkowego. A to błąd moim zdaniem, bo władcy domów to właśnie ten element który spaja wykres w całość. Bez nich masz zbiór osobnych opisów, a nie obraz człowieka. Ale żeby nie odpłynąć za daleko - wracając do jedenastego, to jak władca jest poza domem to właśnie często daje ten efekt o którym tu mówimy: człowiek jest towarzyski, ale na swoich warunkach i przez swoje kanały.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

I to chyba jest klucz do tytułu tego wątku. 'Czy grupy nie przyciągają' - może pytanie jest źle postawione. Może nie chodzi o przyciąganie, tylko o sposób i czas. Pusty jedenasty nie mówi że grupy cię nie przyciągają, mówi że ta atrakcja nie jest prosta i bezpośrednia. Idzie przez coś innego. To mi się teraz bardzo układa.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, ale mam wrażenie że ta rozmowa zrobiła się bardzo teoretyczna. Pytam praktycznie: jeśli mam pusty jedenasty i władcę powiedzmy w ósmym - co to mi mówi konkretnie o tym jak nawiązywać znajomości? Bo ósmego nie lubię, tam są same trudności.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Sybilla Ósmy dom jako siedziba władcy jedenastego to naprawdę nie jest prosty układ, masz rację. Ale 'same trudności' to nie do końca sprawiedliwa charakterystyka. Ósmy to też głębokość, transformacja, relacje które dotykają sedna. Więc twoje głębokie znajomości mogą rodzić się właśnie przez sytuacje graniczne, intensywne, takie gdzie coś się naprawdę dzieje. Nie przez przypadkowe imprezy. Czy to pasuje do twojego doświadczenia, bo to byłoby ciekawe do zweryfikowania?


Odpowiedz
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 179

@Melania70 Cóż... może trochę. Faktycznie moje najbliższe przyjaźnie to z osobami z którymi przeszłam coś trudnego albo razem byłyśmy w jakimś kryzysie. Ale to nie jest coś co bym chciała ciągle powtarzać, wolałabym normalnie po prostu.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: