Czarodziej, mhm, trochę tak. Już zauważam że mam ochotę powiedzieć sobie 'no bo Chiron' i zamknąć temat. Ale jednocześnie ta nazwa dała mi jakiś punkt zaczepienia. Trudno powiedzieć gdzie przebiega granica między używaniem tego jako wyjaśnienia a jako... mapy chyba.
@Bylica Słuchajcie ale wróćmy do Wenus retro bo ja mam konkretny problem z tym i nie dostałam jeszcze jasnej odpowiedzi. Ta relacja zaczęta przy Wenus retro - Bylica, powiedziałaś że to temat na osobny wątek ale po prostu - jest szansa że to zadziała czy nie? Bez owijania w bawełnę.
Piwonia, to co piszesz - 'znajome' - to jest ciekawe słowo. Bo Dziewanka mówiła o 'odgrywaniu scenariusza'. Zastanawiam się czy to znajome uczucie to jest sygnał ostrzegawczy czy może po prostu wchodzisz w coś głębszego niż poprzednie relacje. Jak to znajome - jak powtórka z błędu, czy jak powrót do domu?
Ta rozmowa zrobiła się dużo głębsza niż się spodziewałem. Mam pytanie do wszystkich - czy któraś z was rzeczywiście zmieniła coś w relacjach po tym jak zobaczyła u siebie te wzorce przez pryzmat Chirona albo Wenus retro? Nie chodzi mi o interpretację, tylko czy coś realnie się przesunęło.
Alusia83, to o myleniu intensywności z głębią - to jest bardzo celne. Ja chyba też to mam. Kiedy relacja jest intensywna myślę że jest ważna, a kiedy jest spokojna to mi się wydaje płytka. I może dlatego szukam tego dostosowywania się, bo to tworzy jakieś napięcie które biorę za 'prawdziwe uczucie'.
To co Alusia83 napisała o myleniu intensywności z głębią - siedzę nad tym od chwili i to jest chyba coś bardzo konkretnego w kontekście Chirona w Wadze. Bo ta rana z relacji to może być właśnie to - że nie wiemy co jest prawdziwą bliskością a co tylko napięciem które interpretujemy jako ważność. Czy ktoś jeszcze tak ma?
@Alusia83 Ja mam! I właśnie dlatego spokojne relacje wydają mi się nudne. Ale nie wiem czy to Chiron czy po prostu byłam w za dużo trudnych związkach i mam przekalibrowane.
No i tu znowu wracamy do tego samego pytania - skąd wiadomo co jest Chironem a co jest po prostu historią życia. Alusia83, ty piszesz że zobaczyłaś u siebie wzorzec, ale czy to była interpretacja wykresu która to pokazała, czy po prostu w końcu to zobaczyłaś i potem dopasowałaś do wykresu?
Wracając do tego co Dziewanka napisała o intensywności - mam pytanie do Bylicy. Czy Chiron w Wadze to zawsze jest ta rana w relacjach dwójkowych, czy może też chodzić o relacje szerzej - rodzinne, przyjaźnie? Bo ja mam napięcie raczej z przyjaciółkami niż z partnerami.
Słuchajcie, mam pytanie może trochę z boku ale dla mnie ważne. To 'znajome' w tej relacji przy Wenus retro - Kinsia powiedziała że to może być ostrzeżenie albo coś głębszego. Jak ja mam odróżnić jedno od drugiego? Bo naprawdę nie wiem.
Piwonia, to co mówisz o swoich reakcjach - to mi się wydaje bardzo zbliżone do tego co ja opisywałam. To nie jest ta osoba która jest znajoma, tylko my same jesteśmy znajome dla siebie. I może właśnie to jest ta Wenus retro - że wracamy do siebie z przeszłości a nie do konkretnego człowieka.
Ja tutaj siedzę i czytam i mam pytanie może głupie - czy Wenus retro to jest coś co ma stale w wykresie czy to jest jakiś tranzyt? Bo gubiłam się wcześniej w tym co piszecie.
Mam pytanie do Dziewanki albo Bylicy - bo ta rozmowa o intensywności kontra głębia bardzo mnie wciąga. Czy Chiron w Wadze to jest rana którą można w ogóle 'wyleczyć', czy raczej uczymy się z nią żyć? Pytam bo słyszałem różne podejścia do Chirona.
Dobra, ale wróćmy do tego co Bylica zaczęła pisać - że rana Chirona nie znika, ale przestaje prowadzić. To mi jakoś nie daje spokoju. Bo jeśli ona nie znika, to w którym momencie wiesz że 'działasz z jej poziomu automatycznie' a kiedy po prostu... żyjesz? Jak to w ogóle odróżnić?
Swietowit ma rację że to brzmi jak praca nad sobą w ogóle, ale dla mnie Chiron daje jakiś konkretny obszar do patrzenia. Tzn. bez wykresu mogłabym szukać wszędzie - dlaczego mi nie wychodzi w relacjach, dlaczego z pieniędzmi, dlaczego z pracą. A z Chironem w Wadze wiem gdzie patrzeć najpierw.
Mam pytanie bo chyba za dużo naraz myślę. Czy jak mam Wenus retro w wykrecie i Chiron w Wadze jednocześnie - to to się jakoś nakłada? Bo jeśli tak to trochę strach mi to sobie wyobrażać.
Piwonia, dom to jest w którym obszarze życia ta energia się przejawia. Chiron w Wadze mówi 'jakim tematem' jest rana, dom mówi 'gdzie to widzisz'. Można mieć Chirona w Wadze w domu piątym - i to będzie bardziej o miłości i twórczości. W siódmym - bardziej o partnerstwie formalnym. To zmienia obraz.
Przepraszam że wchodzę bo czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam takie głupie pytanie - czy to co opisujecie, ta rana z relacji, to jest coś co się widzi od razu kiedy ktoś zna twój horoskop? Znaczy czy to jest takie oczywiste dla kogoś kto to czyta?
Sprawdziłam na tym astro.com i nie mam literki R przy Wenus. Ale za to mam Chirona w... Raku? To co to znaczy w porównaniu do Wagi? Przepraszam że trochę nie na temat.
Wracam do tego co Dziewanka pisała wcześniej - że Wenus retro to jest powrót do siebie z przeszłości. Mnie to uderzyło. Czy to oznacza że ta 'znajoma' wersja siebie jest tą sprzed jakiejś konkretnej zmiany? Jak jakiś punkt graniczny?
Kinsia właśnie o to mi chodziło, tak to czuję. Jakby Wenus retro w natalu to był taki moment kiedy część mnie została gdzieś w tyle i teraz automatycznie wraca do tamtego punktu kiedy pojawia się coś emocjonalnie bliskiego. Nie wiem czy to ma sens astrologicznie, to bardziej moje odczucie.
@Kinsia Słucham tej rozmowy o Wenus retro i Chironie i mam pytanie z innej strony - czy ktoś z was sprawdzał jak te pozycje nakładają się na aktualnie trwające tranzyty? Bo o ile rozumiem że natalna pozycja to jest stały wzorzec, o tyle zastanawiam się czy tranzyt Chirona lub Wenus przez Wagę nie \'włącza\' tego mocniej u osób które tego nie mają w natalu.
To co Bylica napisała o aktywowaniu czułych punktów - czy to działa w obie strony? Tzn. jeśli tranzyt Chirona przechodzi przez jakiś trudny punkt natalu, to może też sprawić że rana z Wagi ujawnia się ostrzej niż zwykle? Pytam bo mam wrażenie że ostatnio jakby coś we mnie odgrzebało stare wzorce w relacjach i nie wiem czy to okoliczności życiowe czy coś w wykresie.
Argos to opisuje dokładnie to co ja czuję kiedy pojawia się coś emocjonalnie bliskiego - jakby mechanizm sam się włączał. I tu właśnie widzę to połączenie z Wenus retro, bo to cofnięcie się to nie jest decyzja, to jest odruch. Jakbyś nie miała wyboru.
Ale chwila - czy ten 'odruch bez wyboru' to jest cecha specyficznie Wenus retro, czy to jest po prostu każdy mechanizm obronny jaki ktoś wypracuje przez lata? Bo jak słucham tego opisu to brzmi jak schemat poznawczy z psychologii, nie jak astrologia.
@Swietowit Swietowit a czy to ma znaczenie skąd to pochodzi jeśli efekt jest taki sam? Serio pytam, bo ja sobie myślę że jeśli astrologia pomaga zobaczyć coś co trudno inaczej nazwać, to czy ważne jest czy to \'naprawdę\' planeta powoduje czy to tylko metafora?
Ta dyskusja o metaforach jest ciekawa ale wróćmy do pytania o Chiron w Wadze i relacje, bo mi się wydaje że trochę odpłynęliśmy. Tzn. dla mnie pytanie jest takie - czy osoby z tym Chironem mają tendencję do bycia w relacjach gdzie ktoś zawsze bardziej daje a ktoś bierze? I to jest ta konkretna nierównowaga o której Dziewanka pisała na początku.
