@Bylica Sorki że się wtrącę, ale Bylica wspomniała o aspekcie Wenus retro z Chironem - to znaczy że trzeba sprawdzić czy w moim wykresie te dwie planety są blisko siebie? Jak to się liczy, jakiś stopień?
Dobra, sprawdziłem swój wykres na Astro.com jak Alusia wcześniej pokazywała i mam Chirona w Wadze ze spiętym kwadratem do Saturna. Ktoś mi powiedział że to 'trudny aspekt'. Co to w ogóle oznacza przy tej ranie o której mówicie?
Też jestem ciekaw tej odpowiedzi, bo to brzmi jakby dotyczyło połowy ludzi których znam. Z Saturnem czy bez.
A może specyfika jest właśnie w tym jak bardzo to jest niesłyszalne w środku? Tzn. ja też mam ten głos sędziowski, ale dopiero jak zobaczyłam u siebie ten układ w wykresie, zaczęłam się zastanawiać od kiedy tak naprawdę to robię i czy to moje czy nauczyłam się od kogoś. Może to nie jest pytanie o Saturna samego w sobie tylko o źródło?
A co jeśli to jedno i drugie naraz? Tzn. wychowanie kształtuje wzorce, ale może urodzenie się w podobnym układzie planetarnym to nie przypadek. Natka, jakie macie różnice w wykresach? Bo jeśli mimo różnych dat macie Chirona w tym samym znaku, to może być po prostu kwestia pokolenia - Chiron w Wadze to kilka lat.
To ciekawe że to pokoleniowe. Bo mi się wydawało że to coś bardzo osobistego, a tu nagle okazuje się że miliony ludzi ma to samo. Trochę to zmienia perspektywę. Bylica, wróćmy do mojego pytania sprzed kilku postów - jak wyciszyć tego wewnętrznego sędziego przy Saturnie w kwadracie?
Ale Bylica, to 'zauważenie momentu' brzmi łatwo a chyba jest najtrudniejsze. Szczególnie przy Wenus retro gdzie podobno schemat się powtarza bez świadomości. To jak masz się zatrzymać skoro nie wiesz że idziesz tą samą ścieżką?
Lalik trafił w sedno tego co chciałam powiedzieć wcześniej. Bo ja właśnie mam poczucie że widzę wstecz - po fakcie rozumiem że znowu weszłam w ten sam układ. Ale w trakcie? Zero. Dopiero jak bolí, to się ogladam i myślę 'aaa, znowu to samo'. Czy ktoś z was naprawdę złapał się na tym w trakcie, nie po?
@Dziewanka Mnie się raz udało, ale to był przypadek - znajoma mi powiedziała coś konkretnego w trakcie rozmowy i to mnie zatrzymało. Bez zewnętrznego impulsu bym nie zauważyła. Więc może Dziewanka, odpowiedź jest taka że sami z siebie trudno, potrzeba jakiegoś lustra. I może właśnie dlatego te wątki na forum mają sens - ktoś powie coś co u ciebie coś odblokowuje.
Hej, a ja mam pytanie może głupie - czy Wenus retro w natalu to coś innego niż jak teraz na niebie Wenus jest retro? Bo słyszałam że Wenus retro na niebie to podobno zły czas na związki i zastanawiam się czy to jest ta sama sytuacja co w tym wątku.
A co to znaczy w praktyce dla związku? Tzn. jeśli mam Wenus retro w natalu i zaczęłam nową relację kiedy Wenus była retro na niebie - to jest jakoś podwójnie skomplikowane czy to się jakoś sumuje?
Piwonia, to jest dobre pytanie bo ja właśnie w takim momencie poznałam kogoś ważnego - i do dziś nie wiem czy to 'zły znak' że to był akurat ten czas, czy może dla Wenus retro urodzonych to jest paradoksalnie dobry czas bo coś się aktywuje. Bylica, masz jakiś pogląd na to?
@Dziewanka Szczerze? To zależy od wykresu synergetycznego i od tego gdzie ten tranzyt pada w twoim natalu. Nie powiedziałabym że automatycznie złe - dla Wenus retro natalnej tranzyt retro może rzeczywiście aktywować coś głębokiego. Ale to nie jest prosty rachunek. Co czułaś w tamtym czasie, Dziewanka? Czasem intuicja mówi więcej niż stopnie.
Bylica, ale to 'coś głębokiego' co się aktywuje - to w dobrym czy złym sensie? Bo ja czuję że ta relacja którą zaczęłam wtedy jest jakoś inna niż poprzednie, ale nie wiem czy to dobra inność czy po prostu nowy wariant tego samego błędu.
To ciekawe że Bylica pyta o dom. Bo ja wcześniej patrzyłem tylko na znaki i nigdy nie myślałem o domach jako o czymś ważniejszym. Czy dom Wenus naprawdę aż tak zmienia znaczenie retrogradacji?
Izuska, to co opisujesz z tym scenariuszem - dokładnie tak to czuję po fakcie. Że to nie był spontaniczny wybór tylko jakieś odgrywanie. I właśnie dlatego mnie ten wątek z Chironem w Wadze tak trafił, bo Waga to przecież relacje i równowaga, i może ta rana polega właśnie na tym że nie umiemy wyjść z roli w związku?
Czekajcie, bo ja tu widzę coraz więcej szczegółowych interpretacji konkretnych wykresów i zaczynam się gubić. Bylica - skąd wiadomo gdzie skończyć się interpretacja a zacząć projekcja? Bo można chyba dopasować prawie wszystko do prawie każdego opisu.
Wróćcie na chwilę do Chirona w Wadze, bo zagubiliśmy się w tych Wenus retro szczegółach. Dziewanka, napisałaś że widzisz te wzorce dopiero po fakcie - ale powiedz, czy to jest zawsze taki sam rodzaj relacji, ten sam typ człowieka, czy raczej te same twoje reakcje ale z różnymi ludźmi?
Natka_A dobre pytanie. Myślę że... różni ludzie, ale moje reakcje podobne. Zawsze w pewnym momencie zaczynam się dostosowywać, trochę znikam. I jest taki moment gdzie przestaję wiedzieć czego ja chcę, wiem tylko czego chce ten drugi. I chyba o to chodzi z tą Wagi raną - ta nierównowaga. Czy wy też to macie?
@Dziewanka Dziewanka, ja to mam i nie mam nawet Chirona w Wadze! Sprawdziłam i mam Chirona w Bliźniętach. Więc to znikanie w relacjach to nie jest tylko chiron w wadze chyba? Albo ja źle rozumiem jak to działa.
Ale Terenia79 postawiła coś ciekawego. Bo jeśli to znikanie w relacjach czuje wiele osób niezależnie od znaku Chirona, to może to jest po prostu... ludzka sprawa? I czy astrologia wtedy cokolwiek dodaje do zrozumienia tego?
Ale zaraz, Bylica powiedziała że astrologia 'kataloguje' problemy a nie je tworzy. To ciekawe ujęcie. Ale jak to w ogóle rozróżnić? Tzn. skąd mam wiedzieć czy mój wzorzec znikania w relacjach to coś specyficznego dla mojego Chirona w Bliźniętach, czy po prostu jestem jak większość kobiet które nie mówią co chcą?
Szósty dom to codzienność i rutyna - Bylica to napisała wcześniej. I zastanawiam się teraz, czy to znaczy że moje wzorce widać właśnie w takich małych rzeczach. Bo wiesz, te wiadomości które wysyłałam do dwóch osób nie były wielkie ani dramatyczne. Zupełnie zwykłe. Może właśnie o to chodzi?
Izuska, to co piszesz jest ważne. Ja też mam wrażenie że to nie są wielkie dramaty tylko małe powtórzenia. Np. zawsze ten moment kiedy pytam 'co chcesz zjeść' zamiast powiedzieć co ja chcę. Albo zmieniam plany bo partner woli inaczej. Małe rzeczy, ale skumulowane robią że po pół roku patrzę i nie poznaję siebie.
@Dziewanka Dziewanka, właśnie to. I to wróciło do tematu Chirona w Wadze - ta Waga to przecież znalezienie równowagi między \'ja\' a \'my\'. Pytanie mam takie do Bylicy albo Alusi - czy Chiron w Wadze to zawsze oznacza że za bardzo dajesz, czy może też w drugą stronę, czyli że za mało?
No i właśnie tu wracamy do pytania które zadałem wcześniej. Charakter czy Chiron - skąd wiedzieć. Ale mnie bardziej ciekawi co Bylica mówiła o tym że astrologia bez samoświadomości to lustro. Bo to znaczy że ta cała interpretacja wykresu jest bezużyteczna jeśli ktoś nie jest gotowy się przyglądać, tak?
Swietowit to powiedział coś bardzo konkretnego. To jest chyba największe ryzyko - że interpretacja astrologiczna daje gotową narrację i przestajesz szukać dalej. Dziewanka, czy ty masz podobne ryzyko z tym Chironem w Wadze? Że to staje się wyjaśnieniem zamiast kierunkiem?
