Ja chyba jestem tym pierwszym typem. Zawsze byłam tą co daje i potem zostaje z poczuciem że nikt tego nie widzi. Ale nie wiem czy mam Chirona w Wadze, nie sprawdzałam. Czy jeśli tak się czuję to znaczy że mogę mieć?
Wracam do tego co Dziewanka i Swietowit się spierali - o ten odruch kontra wybór. Mam pytanie do Dziewanki bardziej - mówisz że to jest automatyczne, że nie masz wyboru. Ale czy kiedyś zdarzyło ci się złapać ten moment i zareagować inaczej? Albo przynajmniej zobaczyć go zanim się wydarzył?
Kinsia tak, kilka razy. I to jest bardzo dziwne uczucie bo z jednej strony widzę że zaraz zrobię 'to', a z drugiej i tak to robię. Jakby oglądać siebie z zewnątrz i nie móc zatrzymać. Nie wiem czy to jest postęp czy nie.
@Kinsia To brzmi jak dysocjacja chyba? Przepraszam że się wtrącam i nie znam się na astrologii ale to co opisujesz brzmi znajomo i zawsze myślałam że to psychologiczne a nie astrologiczne.
To jest naprawdę coś Dziewanka, dziękuję że to piszesz tak szczerze. Bo ja siedzę i czytam i myślę że może właśnie o to chodzi - nie żeby wykres zmienił cokolwiek automatycznie, ale żeby dać jakieś słowa na rzeczy które normalnie są milczące. Czy ktoś jeszcze miał tak że dopiero kiedy nazwał coś astrologicznie, zaczął to w sobie zauważać?
Ja tak miałam, ale przy zupełnie innej pozycji. Chcę zapytać o coś praktycznego - czy Chiron w Wadze i Wenus retro w jednym wykresie to jest coś co każdy astrologista by od razu skomentował? Pytam bo zastanawiam się czy iść do kogoś z tym czy da się z tym samemu pracować.
Właśnie to mnie trochę niepokoi w tym wątku - dużo rozmawiamy o tym co te pozycje 'są', ale mało o tym co z tym robić kiedy to widzisz. Np. ja już wiem że mam Wenus retro i Chirona w Wadze. I co teraz? Mam po prostu obserwować siebie i tyle?
No dobra, bo ja naprawdę chcę wiedzieć co teraz. Mam te pozycje, mam świadomość, ale co z tego? Siedzę i obserwuję siebie jak robię dokładnie to samo co zawsze i myślę sobie 'o, znowu to', i tyle. Czy to jest cel sam w sobie czy powinnam gdzieś dojść?
To jest chyba kluczowe pytanie tego wątku właśnie - czy astrologia daje jakieś praktyczne wyjście czy tylko diagnozę. Bo diagnoza bez leczenia to trochę mało, nie?
Ja to chyba rozumiem tak - że ta świadomość to jest warunek konieczny ale nie wystarczający. Jakbyś wiedziała że masz alergię ale nie wiedziała na co. Możesz obserwować objawy, ale nie wiesz czego unikać. A wykres trochę mówi na co.
Ale Dziewanka, to mi się trochę rwie - bo alergia ma konkretny czynnik który możesz usunąć ze swojego życia. A tu co usuwasz? Relacje? Nie możesz żyć bez relacji, więc ta metafora chyba nie do końca trzyma.
Właśnie to 'sekundę na oddech' jest dla mnie bardzo konkretne. Pytałam wcześniej Dziewankę o ten moment świadomości przed schematem i teraz zastanawiam się - czy Chiron w Wadze oznacza że ta sekunda jest trudniej dostępna niż u kogoś z innym Chironem?
Bylica, możesz to trochę rozwinąć bo ja też nie byłam pewna tego rozróżnienia. Zakładałam że jedno i drugie dotyczy tego samego - powielania błędów w miłości - ale może myliłam pojęcia?
To znaczy że teraz kiedy jest tranzyt, wszyscy możemy poczuć te rzeczy związane z miłością i relacjami? Nawet jeśli nie mamy Wenus retro w urodzeniowym? Ja chyba tego właśnie teraz doświadczam i myślałam że to zbiegi okoliczności.
No i tu właśnie mam problem - bo to co mówi Bylica brzmi logicznie, ale jak 'tranzyt dotyczy wszystkich' to jest trochę jak horoskop w gazecie który pasuje do każdego. Skąd wiadomo że to astrologia a nie po prostu sezon i nastrój?
Wróćmy może do Chirona w Wadze na chwilę, bo trochę odpłynęliśmy. Mam pytanie do tych co faktycznie mają tę pozycję i ją 'pracują' - czy jest jakaś konkretna sytuacja w relacji którą możecie opisać, żebyśmy wszyscy lepiej rozumieli jak ta rana się przejawia naprawdę?
Wróćmy może do Chirona w Wadze na chwilę, bo trochę odpłynęliśmy. Mam pytanie do tych co faktycznie mają tę pozycję i ją 'pracują' - czy jest jakaś konkretna sytuacja w relacji którą możecie opisać, żebyśmy wszyscy lepiej rozumieli jak ta rana się przejawia na co dzień?
@Alusia83 No dobra, spróbuję. U mnie ta rana z Chironem w Wadze wygląda tak - że jak jest konflikt w relacji, to ja pierwsza ustępuję. Zawsze. I to nie dlatego że mam rację albo nie mam, tylko dlatego że napięcie mnie fizycznie boli. Jakby samo niezrównoważenie relacji było czymś co czuję w ciele. I potem się okazuje że znowu dałam za dużo żeby był spokój.
To jest dokładnie to co opisałam wcześniej - za dużo daję, nic nie dostaję. Ale jak ty to czujesz 'w ciele' - to co to jest? Napięcie w klatce, w gardle? Bo jak to fizycznie wygląda to mnie ciekawi, może to właśnie jest ten sygnał którego szukałam.
To jest bardzo konkretny opis i dziękuję za to. Ale mam pytanie - czy to poczucie winy za napięcie masz tylko w relacjach romantycznych, czy też w przyjaźniach, w pracy? Bo zastanawiam się czy Chiron w Wadze dotyczy wszystkich relacji czy tylko tych bliskich.
Ale chwila - jeśli ta rana dotyczy wszystkich relacji, to jak odróżnić że to Chiron w Wadze a nie po prostu charakter człowieka który ma skłonność do ustępowania? Ja na przykład też często ustępuję, ale to może być po prostu mój temperament a nie żadna pozycja planetarna.
Bylica, ale jak rozpoznać że to jest rana a nie po prostu styl relacji? Bo mnie się wydaje że ja też mam tendencję do dawania dużo, ale nie czuję w tym szczególnego bólu. Czy to znaczy że to nie jest Chiron?
Złość zamiast bólu może być właśnie mechanizmem obronnym, ale to już chyba wychodzi poza astrologię w stronę psychologii. Wracając do tematu - Dziewanka, powiedziałaś że bierzesz odpowiedzialność za równowagę relacji. Czy to też dotyczy sytuacji kiedy spotykasz nową osobę, zanim relacja się w ogóle uformuje?
Tak, właśnie tak. Już od pierwszego spotkania zaczynam 'kalibrować' - czy daję za dużo uwagi, czy za mało, czy osoba czuje się dobrze przy mnie. I to jest wyczerpujące bo to się dzieje automatycznie, zanim w ogóle pomyślę. I właśnie to mi się kojarzy z Wenus retro w urodzeniowym - to cofanie się i analizowanie zamiast po prostu bycia w relacji.
@Dziewanka Dziewanka, masz Wenus retro w urodzeniowym i Chirona w Wadze jednocześnie? To znaczy że to się u ciebie nakłada? Zastanawiam się czy to nie jest wtedy podwójnie trudniejsze - ta rana i to cofanie się w miłości razem.
Przepraszam że przerywam ale chcę się upewnić że rozumiem - Wenus retro w urodzeniowym to jest coś trwałego, nie jak teraz tranzyt? I jak można sprawdzić czy się ma taką pozycję? Pytam bo to co Dziewanka opisuje brzmi znajomo i chciałabym wiedzieć czy u mnie to samo.
Astro.com to chyba najbardziej znana opcja do urodzeniowego wykresu, jest po angielsku ale dość intuicyjna. Wpisujecie datę, godzinę i miejsce urodzenia i macie cały wykres. Sama tam sprawdzałam swoje pozycje i znalazłam tam Chirona. Dziękuję za ten wątek bo nigdy wcześniej nie zwracałam uwagi na tę pozycję a teraz widzę że ona dużo mówi.
