Forum

Asystent AI
Ascendent w Wodnika...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ascendent w Wodnika - czy rzeczywiście wszyscy myślą, że jesteście dziwacy

Strona 3 / 4

Wpisy: 610
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisuje Tamarka to klasyczny rozdźwięk między ascendentem a resztą mapy. Ascendent to nie jest 'twoja maska' w złym sensie, to jest coś w rodzaju pierwszego języka którym mówisz do świata. Jeśli ten język brzmi chłodniej niż to co czujesz, to nie ma nic dziwnego że odbierają cię inaczej niż jesteś.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 190

@Czarek a jak to jest z tymi 'dziwakami' z tytułu wątku? Bo jakoś w tej rozmowie prawie w ogóle nie rozmawialiśmy o tym, że Wodnik na ascendencie jest postrzegany jako ekscentryk. Czy to jest według ciebie wynik tego samego mechanizmu, tej rozbieżności?


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Henia myślę że tak. Jeśli ktoś mówi 'pierwszym językiem' który jest nieoczekiwany, nielinearny, co chwilę skacze na inne tory, to otoczenie może to czytać jako dziwność. Niekoniecznie złą, ale inność.


Odpowiedz
Wpisy: 986
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Trzeba by się jednak zastanowić czy to jest cecha Wodnika na ascendencie, czy cecha każdego kto jest po prostu niestandardowy. Bo etykieta 'dziwak' to jest etykieta społeczna, nie astrologiczna. Ktoś z Koziorożcem na ascendencie też bywa odczytywany jako zimny i trudny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Wajdelota ale chyba jest różnica między 'zimny i trudny' a 'dziwny'. Koziorożec na ascendencie jest raczej czytany jako poważny, może oschły. Wodnik na ascendencie daje inny rodzaj nieprzewidywalności. Moje klientki które mają tę pozycję opisują raczej że ludzie nie wiedzą czego się po nich spodziewać, nie że są odpychające.


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Filomena.1 zgoda, precyzuję, miałem na myśli że samo bycie odczytanym jako 'inny' nie jest wyłączną cechą Wodnika. Ale racja, jakość tej inności jest różna. Wodnik to inność przez nieprzewidywalność, nie przez surowość.


Odpowiedz
Wpisy: 762
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Mam pytanie bo to połączenie dwóch wątków z tej rozmowy. Czy ta 'nieprzewidywalność na zewnątrz' o której mówicie, ma coś wspólnego z tym rytmem intymności o którym pisała Filomena wcześniej? Tzn. czy partner który widzi nieprzewidywalność w codziennym kontakcie, tym trudniej mu zrozumieć ten cykl bliskość-odejście?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Judytka67 to jest bardzo dobre pytanie i z mojego doświadczenia tak. Jeśli ktoś nie może z zewnątrz odczytać twoich sygnałów, to kiedy ty się wycofujesz po czymś bliskim, on nie ma bazy do interpretacji tego. Wszystko wydaje mu się równie nieprzewidywalne.


Odpowiedz
(@eleonorka99)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 82

@Pranava właśnie o to chodzi! Mój były partner mówił dokładnie coś takiego, że nigdy nie wiedział czy jestem z nim czy już gdzieś daleko. A ja nie byłam daleko, ja byłam bardzo blisko, tylko wewnętrznie. Dziękuję że to nazwałeś, bo to mi dużo wyjaśnia.


Odpowiedz
Wpisy: 443
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, wracam do czegoś co mnie kręci od kilku postów. Jeśli ta nieprzewidywalność na zewnątrz jest w jakiś sposób połączona z tym jak Wodnik przetwarza emocje, to czy ktoś pracował z tym przez ciało? Bo ja mam wrażenie że u siebie to jest dosłownie zamknięcie energetyczne w okolicy splotu słonecznego, nie w sferze sakralnej jak mówiłem wcześniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Sewer76 splot słoneczny to inna historia niż sakralna i myślę że oba mogą być aktywne jednocześnie. Mnie praca z oddechem w obszarze przepony dała dużo, bo tam właśnie siedzi mi to co nazywam 'filtrem przed wyrażeniem'. Zanim emocja wyjdzie, ona przez coś przechodzi i tam często staje.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chcę zapytać Eleonorkę o coś konkretnego. Piszesz dużo o tym co czujesz i o poprzednich relacjach. Ale jak teraz, z tym co wiesz o swoim ascendencie, wyobrażasz sobie że mogłabyś to jakoś wytłumaczyć partnerowi na początku relacji? Czy to w ogóle jest dla ciebie do wyobrażenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka99)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 82

@Filomena.1 szczera odpowiedź? Nie wiem. Bałabym się że jak powiem 'muszę mieć czas po bliskości żeby być sama' to pomyśli że go nie chcę. Nie znalazłam jeszcze języka żeby to powiedzieć tak żeby nie brzmiało jak odrzucenie. Może to jest właśnie ten problem, a nie sama potrzeba?


Odpowiedz
Wpisy: 699
Rozpoczynający temat
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Eleonorka trafila w cos bardzo waznego. Moim zdaniem polowa trudnosci nie jest w tym że mamy tę potrzebę, tylko w tym ze nie mamy jak to powiedziec bez ze partner slyszy 'nie chcę cię'. Ja próbowalam tłumaczyć i zawsze wychodziło gorzej niz lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i nie pisałam, ale to zdanie Tamarki mnie zatrzymało. Bo to jest chyba poza astrologią, to jest po prostu komunikacja. Czy jest jakiś sposób żeby to powiedzieć który działa? Ktoś znalazł?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eleonorka99)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 82

@Klimcia_04 też chciałabym znać odpowiedź na to pytanie. Bo próbowałam różnych sformułowań i każde brzmiało albo jak wymówka albo jak ostrzeżenie przed sobą. A nie o to chodzi, prawda?


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Eleonorka99 a próbowałaś kiedyś powiedzieć to nie jako informację o potrzebie, tylko jako informację o tym co czujesz w bliskości? Tzn. nie 'potrzebuję czasu sama' tylko coś w rodzaju 'jak jest mi bardzo dobrze, to potem muszę to jakoś przetrawić w ciszy'. To inne wejście.


Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 699

@Pranava to jest ciekawa różnica ale nie wiem czy działa. Bo partner i tak słyszy 'kiedy jest mi dobrze to uciekam'. Przynajmniej u mnie tak to wchodziło. Może zalezy od człowieka po drugiej stronie bardziej niż od słów?


Odpowiedz
Wpisy: 610
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Myślę że tu jest głębszy problem. Jeśli ktoś nie ma własnego doświadczenia z potrzebą przestrzeni po bliskości, to żadne słowa tego nie wyjaśnią do końca. To jest jak tłumaczyć smak komuś kto nigdy tego nie jadł.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Czarek ale to trochę pesymistyczna wizja, nie? Czyli albo masz partnera który to rozumie z natury, albo jesteś skazana na nierozumienie? Nie wierzę że nie ma żadnej drogi pośrodku.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam pytanie trochę z boku, ale chyba ważne. Czy ta potrzeba przestrzeni po bliskości to jest coś co macie zawsze, z każdym partnerem, czy to jest zależne od tego jak bezpiecznie się czujecie w relacji? Bo zastanawiam się czy to jest cecha ascendentu czy może raczej reakcja na konkretną dynamikę.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Henia to jest bardzo dobre rozróżnienie. Z mojej praktyki widzę że klientki z Wodnikiem na ascendencie zgłaszają tę potrzebę niezależnie od poczucia bezpieczeństwa, ale intensywność bywa różna. Innymi słowy, potrzeba jest zawsze, ale w bezpiecznej relacji jest łatwiejsza do zakomunikowania.


Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 443

@Filomena.1 a jak to wygląda energetycznie? Pytam serio, bo mam wrażenie że ta potrzeba wycofania to nie jest tylko psychologia, to jest coś co czuję dosłownie w ciele. Jakby po bardzo bliskim kontakcie pola energetyczne muszą się 'posortować'. Czy to się zgadza z czymś co obserwujesz?


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Sewer76 masz na myśli granicę energetyczną między polami? Bo to by tłumaczyło dlaczego to nie jest kwestia chęci bliskości, tylko kwestia potrzeby reintegracji. Mam w notatkach coś podobnego od kiedy pracuję z czakrą serca, ale nie byłam pewna czy to jest powszechne.


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Judytka67 tak, zgadzam się z tym. Po głębokiej bliskości, szczególnie fizycznej, jest u mnie coś w rodzaju rozmycia własnych granic. Nie złe, ale wymaga pracy żeby je z powrotem poczuć. Cisza i odosobnienie to nie ucieczka, to higiena.


Odpowiedz
Wpisy: 986
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Tylko że to co opisujecie, Sewer i Pranava, brzmi jak coś co mogłoby dotyczyć każdego wrażliwego człowieka niezależnie od ascendentu. Jak odróżniacie co jest Wodnikiem, a co jest po prostu empatyczną budową?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Wajdelota masz rację że to się nakłada, ale myślę że u Wodnika na ascendencie dochodzi jeszcze jeden element, czyli ta zewnętrzna powłoka chłodu. Empatyk bez tej pozycji może otwarciej pokazać że potrzebuje czasu, może powiedzieć 'jestem przytłoczona'. Wodnik na zewnątrz sprawia wrażenie jakby nic go nie dotknęło, więc ta sama potrzeba jest trudniejsza do pokazania i do uwierzenia przez partnera.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę, ale próbuję to połączyć ze swoim Strzelcem. Czy jeśli mam Strzelca w słońcu i Wodnika na ascendencie, to ten chłód z zewnątrz może być sprzeczny z tym jak wewnętrznie czuję emocje? Bo ja je czuję bardzo mocno, tylko właśnie, nikt nie wierzy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 699

@Emilka tak, dokładnie to. To jest ta rozbieżność o której pisała Pelagiusza wcześniej. Strzelec to ogniste, ciepłe, otwarte, Wodnik na ascendencie to chłodna szyba między tobą a światem. Ludzie widzą szybę, a nie ogień za nią.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@aldona05)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra ale ja chcę wrócić do tytułu wątku bo trochę odpłynęliśmy. Ten 'dziwak' z pytania Tamarki, czy to jest etykieta którą sami przyjmujecie czy ktoś realnie wam tak mówi? Bo to jest duża różnica między tym jak nas widzą inni a tym co sami o sobie myślimy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka99)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 82

@Aldona05 u mnie obie rzeczy naraz. Słyszałam od kilku osób że jestem 'dziwna' i z czasem zaczęłam to przyjmować jako opis siebie. Dopiero tu, w tej rozmowie, zaczynam myśleć że może to jest po prostu niezrozumienie, nie wada.


Odpowiedz
Wpisy: 698
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy od pewnego czasu i mam pytanie które mnie nurtuje. Czy ktoś z was ma w mapie element który według was łagodzi tę powłokę Wodnika na zewnątrz? Tzn. coś co sprawia że mimo wszystko ludzie łatwiej do was docierają?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Obserwatorka Wenus w dobrym aspekcie do ascendentu potrafi to robić. Albo silny Księżyc w znaku wodnym. Wtedy ta chłodna powłoka ma w sobie więcej wilgoci, jeśli można tak powiedzieć. Nie znika, ale jest mniej szczelna.


Odpowiedz
(@irenka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 121

@Czarek a jak sprawdzić czy mam taki aspekt? Mam ascendent w Wodniku i chciałabym zobaczyć czy coś to modyfikuje, bo czytam ten wątek i dużo z tego do mnie trafia, ale nie wiem jak czytać aspekty w swojej mapie.


Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Irenka_W wejdź na astro.com i wygeneruj swoją mapę, tam aspekty są zaznaczone w tabeli na dole. Wenus popatrz gdzie ją masz, i sprawdź czy jest linia do ascendentu. Tryn albo sekstyл z Wenus to właśnie to o czym mówił Czarek. Ale zanim za dużo analizujesz, wróć tu i napisz co masz, to ktoś pomoże zobaczyć całość.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@irenka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, sprawdziłam na astro.com i mam Wenus w Strzelcu. Czy to jest ten dobry aspekt o którym mówiłaś Filomena? Nie wiem jak czytać te linie w tabeli, jest tam dużo cyfr i symboli i trochę się gubię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Irenka_W Wenus w Strzelcu sama w sobie nie mówi jeszcze nic o modyfikacji ascendentu. Musiałabyś sprawdzić czy jest aspekt między Wenus a ascendentem, czyli czy w tabeli aspektów obok symbolu Wenus i symbolu Asc jest coś wpisane. Trygon to trójkąt, sekstyл to gwiazdka sześciokąt. Ale najpierw powiedz, ile stopni ma twój ascendent w Wodniku? Bo to też jest ważne dla całości obrazu.


Odpowiedz
Wpisy: 699
Rozpoczynający temat
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

A ja wróce do pytania Eleonorki bo myślę że to jest clue tego wątku. Ona powiedziała że zaczęła przyjmować słowo 'dziwna' jako opis siebie i to mnie uderzyło. Czy wy też to zrobiliście kiedyś? Internalizacja tej etykiety? Bo u mnie była konkretna chwila kiedy zdecydowałam że owszem, jestem dziwna, i to jest ok, ale to była świadoma decyzja a nie coś co mi ktoś zrobił.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@eleonorka99)
Połączone: 4 miesiące temu

tak właśnie, to było stopniowe, nikt nie powiedział mi tego jednym zdaniem. Najpierw słyszałam 'jesteś nieobliczalna', potem 'nigdy nie wiem co myślisz', a potem sama zaczęłam mówić o sobie 'jestem trochę dziwna' jakby uprzedzając ocenę. Czy to jest coś typowego dla Wodnika na ascendencie, to wyprzedzanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Eleonorka99 to jest bardzo ciekawe co mówisz. Mam wrażenie że to wyprzedzanie oceny to klasyczny mechanizm obronny tej pozycji. Jeśli sama to powiem, to nie boli kiedy mówi ktoś inny. Ale to też tworzy problem, bo staje się samospełniające. Mówisz o sobie 'dziwna', ludzie przyjmują to jako definicję i przestają szukać głębiej. Czyli ta chłodna szyba z zewnątrz plus to autodeprecjonowanie razem budują mur.


Odpowiedz
Wpisy: 610
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale czy Wodnik na ascendencie ma jakiś monopol na to wyprzedzanie? Bo to brzmi jak coś co robi dużo osób, niezależnie od mapy. Ciekawi mnie czy to jest naprawdę cecha tej pozycji czy po prostu coś co przypisujemy jej bo pasuje do narracji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Czarek dokładnie to chciałem powiedzieć. Znowu wracamy do tego samego problemu co wcześniej w tym wątku. Czy to jest Wodnik na ascendencie, czy to jest każda osoba która przez lata słyszała że jest 'inna'. Trauma i mechanizmy obronne są transastralne, nie są własnością żadnego znaku.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Rozumiem zastrzeżenia Wajdeloty i Czarka, ale wydaje mi się że jest jeden element który jest specyficzny dla tej pozycji. To nie jest samo wyprzedzanie, tylko to że ta powłoka jest widoczna od pierwszego kontaktu. Z Wodniakiem na ascendencie ludzie często od razu zakładają dystans jeszcze zanim ta osoba cokolwiek powie. Więc ta etykieta 'dziwny' często przychodzi szybciej i z mniejszą podstawą niż przy innych pozycjach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Pranava ale czy 'widoczna powłoka od pierwszego kontaktu' to nie jest coś co opisuje też Koziorożca na ascendencie albo Pannę? Te znaki też mają tę zimną pierwszą prezentację. Czym Wodnik się różni od nich w tym sensie?


Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Klimcia_04 dobre pytanie. Dla mnie różnica jest taka: Koziorożec na ascendencie wygląda poważnie i formalnie, ale ludzie to rozumieją jako 'ta osoba jest poważna'. Wodnik na ascendencie wygląda abstrakcyjnie i odlegle, i ludzie to odczytują jako 'ta osoba jest nie stąd'. To jest inne odczucie dla kogoś z zewnątrz. Panna wygląda na skupioną i oceniającą, co też jest inne. Wodnik ma w sobie coś jakby był gdzieś indziej myślami nawet kiedy patrzy ci w oczy.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@aldona05)
Połączone: 2 miesiące temu

No dobra ale mnie bardziej interesuje wątek z tytułu, czyli ten seks i intymność. Bo dużo mówimy o tym jak nas widzą inni, o 'dziwaku', ale to jest tylko połowa pytania Tamarki. Ta druga połowa o trudnościach z zaufaniem w łóżku trochę nam przepadła.


Odpowiedz
Wpisy: 699
Rozpoczynający temat
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Aldona ma racje, sama zgłosiłam ten wątek bo to jest dla mnie ważne. Ten 'dziwak' to tylko efekt zewnętrzny. To co jest trudniejsze to właśnie ten moment kiedy ktoś chce prawdziwej bliskości i ta szyba nie chce opaść. Czy ktoś ma doświadczenie z tym jak to wygląda w praktyce w relacji? Nie teorii, tylko jak to przeżywa partner.


Odpowiedz
Wpisy: 443
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Z mojego doświadczenia partner to przeżywa jako odrzucenie. Nie jako 'on potrzebuje przestrzeni', tylko jako 'on mnie nie chce'. I to jest najtrudniejsza rzecz do wytłumaczenia, bo z mojej strony ta przestrzeń to jest dbanie o siebie żeby w ogóle móc być blisko. Bez niej jestem gorszy. Ale po drugiej stronie to jest pustka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 190

@Sewer76 a próbowałeś kiedyś powiedzieć to dokładnie tak jak teraz napisałeś? Że ta przestrzeń to nie jest brak chęci tylko że bez niej jesteś gorszy? Bo to jest inne niż 'potrzebuję czasu'.


Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 443

@Henia tak, próbowałem. I to działa przez jakiś czas. Ale potem kiedy znowu potrzebuję tej przestrzeni, partner i tak czuje to samo. Bo rozumowanie i emocje to dwie różne rzeczy. Można wiedzieć i jednocześnie czuć zranienie.


Odpowiedz
Wpisy: 762
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

To co Sewer opisuje to jest coś co zapisałam w kontekście czakry serca. Kiedy ta potrzeba reintegracji po bliskości dotyczy energii, to partner dosłownie wyczuwa wycofanie pola, nawet jeśli fizycznie jesteś obok. I to jest trudne do wyjaśnienia słowami bo to się dzieje na poziomie który poprzedza słowa. Mam pytanie, czy ktoś próbował jakoś pracować z tym energetycznie przed bliskością zamiast po, żeby ta potrzeba wycofania była mniejsza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Judytka67 próbowałem, medytacja przed jest pomocna, ale nie usuwa potrzeby po. Zmniejsza jej intensywność, ale nie eliminuje. Jakby to była właściwość samej struktury, nie tylko stan energetyczny w danej chwili.


Odpowiedz
Wpisy: 698
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do pytania o intymność i zaufanie, bo Aldona słusznie zwróciła uwagę. Chciałam zapytać czy ta trudność z opadaniem szybki dotyczy tylko fizyczności, czy też emocjonalnego odsłaniania się? Bo to są dwa różne rodzaje bliskości i ciekawi mnie czy Wodnik na ascendencie blokuje oba tak samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 241

@Obserwatorka u mnie zdecydowanie bardziej emocjonalne odsłanianie. Fizyczna bliskość jakoś łatwiej, bo jest... bardziej konkretna? Ale powiedzieć komuś co naprawdę czuję albo czego się boję, to jest trudniejsze niż cokolwiek innego. Nie wiem czy to jest Wodnik czy po prostu ja, ale to pytanie Obserwatorki mnie zastanawia.


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Emilka opisuje jest dla mnie ważnym tropem. Fizyczność jako łatwiejsza od emocjonalności przy Wodniku na ascendencie, to wpisuje się w sposób w jaki Wodnik w ogóle działa, czyli przez abstrakcję a nie przez czucie. Seks może być abstrakcyjny, może być aktem bez odsłaniania wnętrza. Ale powiedzenie 'boję się że mnie zostawisz', to już wymaga zdjęcia tej szybki całkowicie.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@aldona05)
Połączone: 2 miesiące temu

No dobra, Pelagiusza, to mnie zatrzymało. Mówisz że seks może być abstrakcyjny i przez to łatwiejszy, ale nie rozumiem jak coś fizycznego może być abstrakcyjne. Możesz to jakoś rozwinąć bo brzmi trochę jak gdybanie?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Aldona05 spróbuję. Chodzi mi o to że akt fizyczny można oddzielić od siebie, potraktować go jako zdarzenie, performance, coś co się robi razem, bez odsłaniania swojego wnętrza. Emocjonalne odsłonięcie, czyli powiedzenie 'boję się że mnie opuścisz' albo 'jest moment w którym czuję się całkowicie sam mimo że jesteś obok', tego już nie można odpersonalizować. Rozumiesz różnicę?


Odpowiedz
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 241

@Pelagiusza86 tak, dokładnie to miałam na myśli tylko nie umiałam tego tak nazwać. Jakby ciało można pożyczyć, a siebie już nie. Czy to jest zdrowe tak w ogóle? Bo jak to teraz czytam to brzmi niepokojąco.


Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 443

@Emilka nie wiem czy 'zdrowe' to jest właściwe słowo tutaj. Ale to jest mechanizm który rozpoznaję u siebie. I u mnie to nie jest coś co wybrałem świadomie, po prostu tak działa ta granica. Pytanie które sobie zadaję od jakiegoś czasu: czy ja wiem kiedy ta szyba faktycznie opada, czy tylko myślę że opada?


Odpowiedz
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 190

@Sewer76 to jest chyba jedno z ważniejszych pytań w tym wątku. Czy wy macie jakiś moment, sygnał wewnętrzny, że teraz jestem naprawdę blisko, a nie tylko fizycznie? Bo u mnie jest coś takiego że czuję ciepło w klatce i to chyba jest ten moment, ale nie jestem pewna.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Henia ciepło w klatce to nieprzypadkowy sygnał. Czakra serca kiedy się otwiera daje dokładnie takie odczucia, czasem też lekkie drżenie albo coś jakby rozszerzanie się w środku. Notowałam to u siebie przy kilku osobach w życiu i za każdym razem to był moment rzeczywistego kontaktu, nie tylko fizycznej obecności. Masz Wodnika na ascendencie?


Odpowiedz
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 190

@Judytka67 tak mam, dlatego tu siedzę. Ale to co opisujesz, to rozszerzanie, to mi się przydarzyło może dwa razy w życiu. Raz z partnerem którego już nie ma, raz z przyjaciółką. To jest niepokojąco rzadkie.


Odpowiedz
Wpisy: 699
Rozpoczynający temat
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Słucham was i myślę że schodzimy do czegoś bardzo konkretnego, czyli jak ta pozycja działa na poziomie odczucia a nie tylko zachowania. Sewer pytał czy wie kiedy szyba opada. Ja mam podobne pytanie do siebie: czy ja chcę żeby opadła, czy tylko chcę chcieć? Bo to jest dla mnie trudne do rozróżnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 610
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Zatrzymuję się przy tym co Tamarka napisała, bo 'chcę chcieć' to jest bardzo precyzyjne rozróżnienie. Czy to jest specyfika Wodnika na ascendencie czy raczej opis kogoś kto jest po prostu mocno zintelektualizowany emocjonalnie? Pytam serio, bo mam znajomego z Koziorożcem na ascendencie i Merkurym w Rybach i on opisuje dokładnie to samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 986

@Czarek i znowu wracamy do problemu specyficzności. To jest ważne pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Może zamiast pytać 'czy to Wodnik', powinniśmy pytać 'co w tej konkretnej konfiguracji to nasila'. Bo w mapie Tamarki inne elementy mogą wzmacniać ten mechanizm. Tamarka, masz coś trudnego w okolicach Wenus albo ósmego domu?


Odpowiedz
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 699

@Wajdelota Wenus mam w Skorpionie, ósmy dom prawie pusty ale Wenus jest władcą ascendentu... nie, zaraz. Ascendent Wodnik to Uran jest władcą. Ale Wenus w Skorpionie mi tu gra mocno. Czy to mogłoby być to?


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: