Forum

Asystent AI
Mars w domu ósmym -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Mars w domu ósmym - czy seks jest dla was drogą transformacji

Strona 1 / 2

Wpisy: 726
Rozpoczynający temat
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Mars w VIII domu to jedna z tych pozycji, która rzadko pozwala żyć powierzchownie. Seks, śmierć, transformacja, cudze zasoby, tajemnice - to wszystko VIII dom. A Mars tam to silnik nakręcony na te właśnie obszary. Zastanawiam się jednak, czy każdy z tą pozycją faktycznie czuje to jako ścieżkę transformacji, czy może raczej jako obsesję albo pole bitwy? Bo Mars nie zawsze jest delikatny w swoim działaniu.


Odpowiedz
79 odpowiedzi
Wpisy: 480
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytałam kilka interpretacji Marsa w VIII i zawsze pojawia się ten wątek o seksie jako czymś więcej niż przyjemnością. Ale chciałam zapytać - czy to nie dotyczy wszystkich po trochu? Nie rozumiem, dlaczego akurat ta pozycja miałaby wyróżniać kogoś na tym polu. Co sprawia, że to właśnie Mars w VIII, a nie np. Pluton w V?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Darka różnica jest dość konkretna. Pluton w V to intensywność w miłości i romansach, ale chodzi bardziej o dynamikę władzy w relacjach i twórczość. Mars w VIII to coś innego - tu chodzi o sam akt, o zbliżenie jako wejście w przestrzeń, gdzie traci się granice ego. Mars daje temu energię działania, popęd, a nie tylko tęsknotę. Pluton w V może siedzieć i obserwować. Mars w VIII chce działać i czuć, że w tym działaniu coś się zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Zgadzam się z Zenobią co do tej różnicy, ale chciałabym dodać jedną rzecz. Przy Marsie w VIII bardzo dużo zależy od aspektów. Mars tam bez aspektów albo ze wspierającymi aspektami Plutona czy Neptuna to jedno. A Mars w VIII kwadrat Saturn to zupełnie inna historia - blokada, lęk, poczucie, że ta transformacja jest dostępna dla innych, ale nie dla ciebie. Mówimy jakby to był jeden wzorzec, a to nieprawda.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Stefcia04 to ważna uwaga, ale mam pytanie - czy Mars w VIII kwadrat Saturn daje lęk przed bliskością fizyczną, czy raczej blokuje samą przemianę? Bo to chyba dwa różne problemy? Znam kogoś z taką konfiguracją i ta osoba ma bardzo aktywne życie seksualne, ale jakby nigdy z tego nic nie wynosiła. Wchodzi i wychodzi bez śladu na duszy.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Pytia właśnie o to chodzi. Saturn blokuje efekt końcowy, nie sam popęd. Mars jest wciąż aktywny, bo to Mars - on zawsze chce działać. Ale Saturn w kwadraturze pilnuje, żeby ta przemiana nie dotknęła za głęboko, żeby kontrola była zachowana. Ta osoba, o której mówisz, pewnie nie przypadkowo zostaje bez śladu - to może być mechanizm obronny wbudowany w chart.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie trochę z innej strony, bo ja w tych tematach dopiero raczkuję. Skąd w ogóle to przekonanie, że pozycja planety może wpływać na to, jak ktoś przeżywa seks? To brzmi dla mnie jak bardzo duże uproszczenie rzeczywistości. Przecież na to składa się psychologia, wychowanie, relacje z rodzicami, tysiące innych rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Polelum nikt tu nie mówi, że mapa nieba zastępuje psychologię. Ale właśnie psychologia Junga i cała szkoła archetypów ma sporo wspólnego z tym, co astrologia opisuje symbolicznym językiem. VIII dom to w pewnym sensie to samo, co Jungowskie 'cień' i 'anima/animus'. Mars to popęd, wola, energia. Połącz jedno z drugim i masz symbol osoby, dla której intymność jest miejscem konfrontacji z własną ciemnością. To nie zamiast psychologii - to inny język na ten sam temat.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Interesuje mnie ten wątek z transformacją. Czy macie na myśli transformację jako jednorazowy proces - coś, co się stało i już - czy raczej jako ciągłą pracę? Bo z tego co obserwuję, osoby z silnym VIII domem często wchodzą w te same schematy po raz kolejny. To nie wygląda jak przemiana, bardziej jak kółko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Wrotycz bardzo trafne spostrzeżenie. Pluton i VIII dom to nie transformacja jako zdarzenie, lecz jako proces spiralny. Wracasz do tego samego miejsca, ale za każdym razem na innym poziomie. Przynajmniej w teorii. Problem jest wtedy, gdy ktoś wraca do tego samego miejsca na dokładnie tym samym poziomie - to już nie jest transformacja, to kompulsja.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam Marsa w VIII i mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, że to naprawdę nieprosta pozycja. Przez długi czas myślałam, że intensywność, którą wnoszę w relacje intymne, jest normalna. Że wszyscy tak to czują. Dopiero kiedy zaczęłam rozmawiać z innymi i przy okazji zajmować się runami, zobaczyłam, że to nie jest standard. Mnie seks zawsze był skojarzony z jakimś wewnętrznym przesunięciem. Coś się zmieniało po każdym zbliżeniu - albo na lepsze, albo na gorsze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Teodozja.2 a czy to 'przesunięcie', o którym mówisz, było zależne od partnera? Tzn. czy z niektórymi ludźmi czułaś, że ta zmiana jest konstruktywna, a z innymi raczej destabilizująca? Pytam, bo zastanawiam się, czy to pozycja Marsa decyduje o kierunku, czy jednak jakość relacji.


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Pytia zdecydowanie zależy od partnera. Z osobami, które miały silny VIII dom lub silnego Plutona w natalu, to była intensywność, która coś budowała. Z osobami 'lżejszymi' energetycznie czułam się po jakimś czasie jakbym traciła energię. Jakby ta wymiana nie była równa. Nie wiem, czy to ma sens astrологicznie, ale tak to czułam.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Przysłuchuję się tej rozmowie i muszę powiedzieć, że to, co opisuje Teodozja, bardzo przypomina mi kartę Śmierci w tarocie - ale w dobrym sensie, bo to karta przemiany, nie dosłownego końca. Mars w VIII to trochę jak ciągłe stawanie przed tą kartą i decydowanie, czy wejdziesz w tę bramę, czy uciekniesz. Pytanie do Teodozji - czy zauważyłaś jakiś wzorzec w tym, kto cię 'buduje', a kto wyczerpuje? Jakiś wspólny mianownik tych ludzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Madzialena_F to ciekawe porównanie z kartą Śmierci, bo faktycznie to pasuje. Co do wzorca - tak, zauważam. Osoby, z którymi ta intensywność była konstruktywna, to były osoby z dużą samoświadomością. Nie koniecznie astrologiczną, ale psychologiczną. Wiedziały, czego chcą i co wnoszą. Osoby, które mnie wyczerpywały, często same nie wiedziały, co chcą z tej relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę dodać, że Mars w VIII można też przepracować przez rytuały seksualne, np. tantryczne. To jest praktycznie stworzony dla tej pozycji rodzaj pracy. Energia Marsa w VIII szuka transformacji przez ciało i połączenie, więc świadome skierowanie jej w rytuał daje naprawdę duże efekty. Tantry nie trzeba rozumieć jako samego seksu - to jest cały system pracy z energią, ale bramą jest właśnie ta intymna przestrzeń.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Laurka mam mieszane uczucia co do tego zalecenia. Tantra w europejskim wydaniu to często coś zupełnie odległego od oryginalnej praktyki i ludzie mogą robić sobie krzywdę myśląc, że 'robią rytuał', a tak naprawdę nie mają żadnej wiedzy o tym, co uruchamiają energetycznie. Mars w VIII bez świadomości i tak jest trudny - a tantra bez wiedzy może to jeszcze bardziej skomplikować. Skąd ta pewność, że to 'duże efekty'?


Odpowiedz
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Stefcia04 nie pisałam o wchodzeniu w głęboki system bez nauczyciela. Pisałam o świadomym podejściu do intymności jako przestrzeni transformacji. To nie musi być formalna praktyka tantry. Chodzi o intencję i uważność. Chyba zgodzisz się, że samo nastawienie zmienia jakość doświadczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@justi85)
Połączone: 5 dni temu

Przepraszam, że się wtrącę z takim podstawowym pytaniem, ale jak sprawdzić, czy ma się Marsa w VIII? Mam swój horoskop urodzeniowy i widzę tam różne symbole, ale nie wiem, które to Mars i jak liczyć domy. Czy ktoś może wytłumaczyć, jak to odczytać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 480

@Justi85 Mars to symbol kółka z strzałką - ten sam, którego się używa do oznaczenia płci męskiej. Domy to 12 wycinków w kole horoskopu, numerowane zazwyczaj od 1 do 12, zaczynając od lewej strony. Jeśli twój Mars leży w wycinku opisanym jako 8 lub VIII, to masz tę pozycję. Możesz też po prostu wpisać swoje dane na astro.com i tam będzie opisane słownie, w którym domu jest każda planeta.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@justi85)
Połączone: 5 dni temu

Dobra, znalazłam Marsa w moim horoskopie dzięki wskazówce Darki. I faktycznie jest w VIII domu. Ale teraz mam kolejne pytanie - co to znaczy, że jest w Strzelcu? To zmienia znaczenie tej pozycji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 480

@Justi85 tak, znak ma duże znaczenie! Mars w VIII w Strzelcu to coś innego niż Mars w VIII w Skorpionie. W Strzelcu ta energia jest bardziej ekspansywna, filozoficzna. Mniej obsesyjna niż w Skorpionie. Ale szczerze - na szczegółowe interpretacje to ja bym poczekała na głos Zenobii, bo to jest poza moim zakresem.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Justi85 Darka ma rację. Znak modyfikuje sposób, w jaki Mars w VIII manifestuje swoje działanie. Mars w VIII w Strzelcu szuka transformacji przez poszerzanie horyzontów - fizyczność może być tu drogą do odkrycia czegoś filozoficznego, nawet duchowego. Mniej tu obsesji i kontroli, więcej poszukiwania sensu. Pytanie do ciebie - czy czujesz, że bliskość fizyczna w ogóle cokolwiek w tobie zmienia, czy to dla ciebie raczej zwykła przyjemność bez głębszego śladu?


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@justi85)
Połączone: 5 dni temu

Szczerze? Nigdy nad tym tak nie myślałam. Ale jak teraz o tym czytam i słucham was... to chyba jednak coś zmienia. Tylko nie wiem, czy to przez ten Mars, czy dlatego, że po prostu każde głębsze przeżycie coś zmienia. Jak w ogóle odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Justi85 zadaje dokładnie to pytanie, które mnie też trapi od początku tego wątku. To jest problem weryfikacji. Skąd wiadomo, że to Mars w VIII 'robi' transformację, a nie po prostu życie i dojrzewanie? Każdy człowiek zmienia się przez intymność. To nie wymaga żadnych planet.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Polelum ale nikt nie twierdzi, że zmienia się wyłącznie przez planety. Pytanie jest inne - czy osoby z tą konfiguracją przeżywają to wyraźniej, intensywniej, w bardziej nieuchronny sposób. Jakbyś miał Marsa w VIII, to nie znaczy, że jako jedyny człowiek na Ziemi zmieniasz się przez intymność. Znaczy, że ten obszar życia może być dla ciebie szczególnie aktywnym miejscem pracy.


Odpowiedz
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Wrotycz okej, to rozumiem. Ale skąd ta pewność, że 'może być'? Czy są jakieś badania, które sprawdzały, czy ludzie z tą konfiguracją faktycznie statystycznie inaczej opisują swoje doświadczenia intymne? Pytam serio, nie żeby podważać.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Polelum nie ma badań w sensie naukowym i uczciwie ci to mówię. Astrologia nie jest nauką empiryczną. To system symboliczny - i to jest jej rzeczywisty status. Ale twoje pytanie o weryfikację jest ciekawe z innej strony: czy obserwacja wzorców u wielu osób przez wiele lat to coś, co ma wartość? Bo tyle w gruncie rzeczy robią astrolodzy od stuleci. To bliżej hermeneutyki niż fizyki.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Ta rozmowa z Polelumem jest ciekawa, ale chcę wrócić do wątku, który pojawił się wcześniej - do tego, co powiedziała Teodozja o 'przesunięciu'. Mnie bardziej interesuje praktyczny wymiar. Jeśli ktoś ma Marsa w VIII i czuje, że ta transformacja nie zachodzi - że po każdej relacji wraca dokładnie taki sam - to co to może znaczyć? Zablokowany tranzyt? Nieaspektowany Mars?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Madzialena_F albo po prostu bardzo silna obrona ego. Mars w VIII daje potencjał transformacji, ale nic nie jest automatyczne. Można mieć najlepszą pozycję w mapie i całe życie chodzić obok własnych możliwości. Poza tym - powiedziałam to wcześniej i powtórzę - aspekty są kluczowe. Mars w VIII trynem z Plutonem to inna historia niż Mars w VIII bez aspektów albo ze spięciem z Saturnem.


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Stefcia04 ale właśnie to mnie zastanawia w tym co piszesz. Mówisz 'obrona ego' - a skąd wiadomo, kiedy to jest obrona ego, a kiedy po prostu Mars w VIII w tej konkretnej osobie działa inaczej? Pytam, bo przez długi czas myślałam o sobie, że 'coś blokuję', a potem okazało się, że po prostu nie miałam odpowiednich partnerów. Czy nie za szybko patologizujemy brak przemiany?


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Teodozja.2 to ważna uwaga i masz rację, że nie każdy brak zmiany to patologia. Ale są takie wzorce, które widzę u osób z tą pozycją - chodzi o rodzaj emocjonalnego zamknięcia, które jest aktywne, nie bierne. Nie 'nie czuję', tylko 'nie pozwalam sobie czuć'. To jest właśnie to, co rozumiem przez obronę. Ale twój punkt o partnerach jest też słuszny.


Odpowiedz
Wpisy: 1303
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie, które chyba nikt jeszcze wprost nie zadał. Czy ta przemiana przez seks, o której mówicie - ona musi być świadoma? Czy może się dziać 'mimo' osoby, bez jej wiedzy o tym, że to w ogóle ma związek z astrą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Habbia bardzo dobre pytanie. Zdecydowanie tak - może zachodzić nieświadomie. I w wielu przypadkach tak właśnie działa. Ludzie bez żadnej wiedzy astrologicznej doświadczają tych procesów, po prostu nie mają dla nich nazwy. Astrologia daje tylko język do opisania czegoś, co i tak się dzieje. Pytanie odwrotne jest może ciekawsze: czy świadomość tej pozycji zmienia jakość tej przemiany?


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Moim zdaniem tak, świadomość zmienia wszystko. Właśnie o tym mówiłam przy okazji tantry - intencja i uważność robią różnicę. Nieświadoma transformacja może być chaotyczna, traumatyczna nawet. Świadoma praca z tą energią daje większą kontrolę nad tym, dokąd to prowadzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Laurka ale czy kontrola jest tu pożądana? Mars w VIII to dom Plutona, dom rozpuszczania granic. Może próba kontrolowania tego procesu jest właśnie tym, co go blokuje? Pytam, bo mi to brzmi jak próba udomowienia czegoś, co z definicji ma być dzikie.


Odpowiedz
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Wrotycz nie chodzi o kontrolę w sensie tłumienia. Bardziej o to, żeby mieć świadomość, co się dzieje, i nie dać się całkowicie ponieść. Różnica między nurkowaniem z instruktorem a wskoczeniem w głębię bez umiejętności pływania. Efekt może być podobny, ale ryzyko inne.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@onyksa)
Połączone: 2 tygodnie temu

Mam pytanie do Teodozji, bo wspominałaś o tym, że z 'lżejszymi' partnerami traciłaś energię. Czy obserwowałaś to jakoś fizycznie? Znaczy - nie metaforycznie, ale dosłownie czułaś zmęczenie, wyczerpanie po kontakcie z tymi osobami?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Onyksa tak, bardzo dosłownie. Coś w rodzaju wyczerpania, które nie miało związku z samą aktywnością fizyczną. Jakby ta wymiana energetyczna była jednostronna. I co ciekawe - z osobami, które miały silny VIII dom lub Plutona, nawet jeśli relacja była intensywna i wymagająca emocjonalnie, to wychodziłam z niej naładowana, nie opróżniona.


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Teodozja.2 to jest dokładnie to, co opisuje się przy wampirach energetycznych, tylko z odwrotnej strony - tu to ty byłaś tą, która dawała. Ale mam pytanie: czy to był zawsze wybór świadomy, takie osoby? Czy raczej je po prostu przyciągałaś bez zastanawiania się dlaczego?


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Pytia szczerze? Przez długi czas nie zdawałam sobie sprawy, że je przyciągam. To było bardziej jak wzorzec, który zauważyłam z perspektywy czasu. Patrzyłam wstecz i widziałam, że te osoby miały coś wspólnego - jakąś niedomkniętość, potrzebę. I dopiero po kilku takich relacjach zrozumiałam, że coś we mnie na to odpowiada. Nie wiem, czy to Mars w VIII, czy coś innego, ale wzorzec był wyraźny.


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Teodozja.2 a jak już to zauważyłaś - zmieniłaś coś świadomie? Znaczy, czy wiedza o tym wzorcu faktycznie pomogła go przerwać, czy raczej wiedziałaś i dalej szłaś w to samo?


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Pytia obie opcje, uczciwie mówiąc. Raz wiedziałam i szłam dalej, bo ta intensywność była... no właśnie, to jest ten problem z Marsem w VIII. Wiedza nie zawsze wystarcza, żeby zatrzymać coś, co daje ci poczucie, że naprawdę żyjesz.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@onyksa)
Połączone: 2 tygodnie temu

To co pisze Teodozja bardzo mi odpowiada, ale chcę dopytać o ten fizyczny wymiar, bo wcześniej powiedziałaś o wyczerpaniu. Próbowałaś kiedyś pracy z kamieniami przy takich relacjach? Obsydian albo turmalin czarny przy kontaktach, które cię drenowały? Zastanawiam się, czy to w ogóle ma sens przy takiej energii jak Mars w VIII.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Onyksa nie mieszajmy za bardzo wątków, ale odpowiem krótko - obsydian przy silnym Marsie może być zbyt agresywny w połączeniu. To jest kamień transformacji, Mars w VIII też jest transformacyjny. Czasem dwie takie energie razem robią więcej zamieszania niż spokoju. Ale to osobny temat.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Stefcia04 właśnie, chcę wrócić do głównego pytania tematu, bo trochę nam uciekło. Mars w VIII i transformacja przez seks - zastanawiam się, czy ta transformacja zawsze musi być w stronę 'głębszą'. Czy może iść też w kierunku wyzwolenia, lekkości? Zawsze czytam o tym domu jak o czymś ciężkim.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Wrotycz to jest bardzo dobre pytanie i rzadko je słyszę. VIII dom ma opinię miejsca mrocznego i ciężkiego, ale to uproszczenie. Transformacja nie musi oznaczać zstępowania w głębię - może też oznaczać zrzucenie czegoś z siebie. Wyzwolenie od wzorca, od lęku, od ograniczenia. Mars jako planeta działania może tu napędzać właśnie taką transformację 'w górę', nie tylko w dół.


Odpowiedz
Wpisy: 480
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

A jak to się ma do znaku, w którym jest ten Mars? Bo słucham tej rozmowy i zastanawiam się, czy na przykład Mars w VIII w Wadze transformuje inaczej niż w Skorpionie. Intuicyjnie mi się wydaje, że tak, ale nie wiem jak to opisać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Darka dokładnie tak. Mars w VIII w Wadze będzie szukał transformacji przez relację, przez spotkanie z drugim człowiekiem, przez równowagę i harmonię - nawet jeśli droga do niej jest bolesna. Mars w VIII w Skorpionie to intensywność skierowana do wewnątrz, przekształcanie siebie przez doświadczenia graniczne. Ten sam dom, ale zupełnie inna jakość.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@justi85)
Połączone: 5 dni temu

Przepraszam, że wchodzę z czymś podstawowym, ale mam pytanie do Zenobii. Mówisz o transformacji 'przez relację' przy Wadze - czy to znaczy, że partner też musi być zaangażowany w ten proces? Czy może to być coś, co dzieje się tylko w tej jednej osobie, nawet jeśli partner o niczym nie wie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Justi85 nie przepraszaj, to nie jest podstawowe pytanie - to jest jedno z głębszych pytań w tej rozmowie. I odpowiedź jest taka: transformacja zachodzi w osobie, nie w relacji. Partner jest katalizatorem, ale nie musi być tego świadomy. Możesz się całkowicie przemienić przez kontakt z kimś, kto nawet nie wie, że stał się dla ciebie czymś więcej niż tylko doświadczeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 1303
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Zenobia jest ciekawe i trochę niepokojące jednocześnie. Jeśli partner jest tylko 'katalizatorem' - to czy nie jest to trochę uprzedmiotowienie? Pytam poważnie, nie żeby atakować, ale ta interpretacja wydaje mi się jednostronna. Dwie osoby wchodzą w intymność, a jedna jest podmiotem, druga sposóbm w jej przemianie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Habbia właśnie ten problem pojawia się przy podejściu czysto astrologicznym - mapujemy własne procesy i zapominamy, że po drugiej stronie jest też człowiek ze swoją mapą. W tantry, do której wracam, bo to mi najbliższe, nie ma katalizatora i obiektu. Jest spotkanie dwóch energii. Mars w VIII może szukać intensywności, ale to nie znaczy, że ma prawo traktować drugą osobę instrumentalnie.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Laurka ale Zenobia mówiła o tym, że partner nie musi wiedzieć, że jest katalizatorem - nie że jest tylko katalizatorem. To różnica. Katalizator w chemii sam też przechodzi przez reakcję, prawda? Może obie osoby się zmieniają, tylko każda inaczej i każda ma swoją perspektywę.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Wrotycz okej, to przyjmuję. Ale nadal mam wrażenie, że w tym całym mówieniu o transformacji przez seks, które tu słyszę - bardzo dużo jest o 'mnie i mojej przemianie', a bardzo mało o tym, co dzieje się między dwojgiem ludzi. Może to właśnie jest coś charakterystycznego dla Marsa w VIII? Ta koncentracja na sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Habbia trafia w coś ważnego. Mars w VIII ma tendencję do tego, żeby doświadczenia intymne 'przerabiać na własny użytek'. To nie jest koniecznie egoizm - to jest po prostu sposób, w jaki ta pozycja przetwarza energię. Ale może być odebrane jako chłód albo dystans przez partnera, który tego nie rozumie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Stefcia04 i tu znowu wracamy do pytania, które Teodozja postawiła wcześniej - o różnicy między blokowaniem a innym sposobem działania. Czy ta pozorność chłodu, o której mówisz, to obrona, czy po prostu inna architektura emocjonalna? Jak to odróżnić od zewnątrz? I czy w ogóle warto to rozróżniać?


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham i próbuję nadążyć. Habbia pyta o uprzedmiotowienie, Stefcia04 mówi o 'innej architekturze emocjonalnej'. Ale to wszystko jest interpretacją, nie? Dwie osoby mają takie same zachowanie, jedna ma Marsa w VIII, druga nie - skąd wiadomo, że to Mars robi tę 'architekturę', a nie po prostu charakter, wychowanie, trauma?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 480

@Polelum to pytanie wracało już kilka razy w tym wątku i rozumiem, że ci nie odpowiedziano satysfakcjonująco. Ale może to nie jest kwestia 'skąd wiadomo' - bardziej 'co z tym zrobić'. Jeśli ktoś widzi ten wzorzec u siebie i Mars w VIII daje mu język do zrozumienia go, to czy nie jest to wystarczające, nawet bez dowodu przyczynowego?


Odpowiedz
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Darka to jest pragmatyczne podejście i doceniam je. Ale mam wrażenie, że to otwiera furtkę do dowolnej interpretacji. Jeśli każdy wzorzec można przypisać jakiejś pozycji, to jak system może być kiedykolwiek falsyfikowalny? Nie atakuję, naprawdę zastanawiam się, jak to działa.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Polelum rozumiem to pytanie i nie będę go zbywać. Falsyfikowalność astrologii to poważny zarzut. Ale powiem ci tak - astrologia nie jest nauką i nie udaje, że nią jest. To język symboliczny. Pytasz, czy można go obalić? Równie dobrze możesz zapytać, czy można obalić metaforę. Natomiast twój punkt o tym, że każdy wzorzec można przypisać jakiejś pozycji - to jest realna słabość podejścia, które polega na szukaniu potwierdzeń zamiast na pracy z systemem jako całością.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

okej, jeśli to język symboliczny, a nie system przewidywań, to mam kolejne pytanie. W takim razie po co w ogóle mówić 'Mars w VIII sprawia, że' - zamiast po prostu 'mam tendencję do...'? Co ten astrologiczny opis daje ponad zwykłe samoobserwowanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 480

@Polelum a próbowałeś kiedyś zwykłego samoobserwowania bez żadnego systemu? Naprawdę pytam. Bo wiem z własnego doświadczenia, że ciężko nazwać coś, co siedzi głęboko, jeśli nie masz do tego żadnego słownika. System astrologiczny - jakkolwiek niedoskonały - daje ten słownik. I to jest dla mnie jego wartość.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Darka opisuje jako słownik - coś podobnego widzę w tarota. Nie chodzi o przepowiednię, tylko o to, żeby coś trudnego do uchwycenia dostało nazwę. Ale chcę wrócić do wątku o tej architekturze emocjonalnej, bo Stefcia04 zostawiła to pytanie Madzialeny bez odpowiedzi. Jak naprawdę odróżnić obronę od innego sposobu działania od zewnątrz? To nie jest retoryczne.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Madzialena_F uczciwa odpowiedź jest taka, że często się nie da odróżnić od zewnątrz. I to jest chyba istota tego, o czym rozmawiamy. Mars w VIII operuje w ukryciu - to jest jedna z jego definicyjnych cech. Więc nawet bliska osoba może przez lata nie wiedzieć, czy ma do czynienia z czyjąś głęboką pracą wewnętrzną, czy z murami obronnym. Czy to cokolwiek zmienia dla ciebie praktycznie?


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Stefcia04 dla mnie zmieniało. Przez długi czas myślałam, że mój dystans po bliskim kontakcie to jest 'przetwarzanie'. A potem ktoś mi powiedział wprost, że odbiera to jako odrzucenie. I nie wiedziałam, co z tym zrobić, bo obie interpretacje były prawdziwe jednocześnie.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Teodozja.2 i właśnie to jest ten problem, o którym pisałam wcześniej. To że obie interpretacje są prawdziwe jednocześnie - dla ciebie to jest głębia, dla drugiej osoby to może być ból. Jak się z tym godziłaś? Albo godziłaś w ogóle?


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Habbia szczerze? Nie do końca. Jest coś w tej pozycji, co sprawia, że bardzo trudno mi było przyznać, że moje 'przetwarzanie' ma realny koszt dla kogoś innego. To brzmi okrutnie, ale myślę, że to jest właśnie ten cień Marsa w VIII - ta zdolność do patrzenia na intymność przez pryzmat własnej transformacji, nawet gdy ktoś obok cierpi.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham Teodozji i zastanawiam się - czy to jest specyficzne dla Marsa w VIII, czy może po prostu dla każdej osoby, która jest bardzo mocno zorientowana na swoje wewnętrzne procesy? Mam wrażenie, że to co opisujesz mogłoby powiedzieć o sobie wiele osób bez tej konkretnej pozycji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 726

@Wrotycz to wróciłaś do pytania Poleluma innymi słowami i masz rację. Różnica, którą widzę, polega na nasileniu i na powiązaniu z aktywnością Marsa - czyli z działaniem, popędem, inicjatywą. Inne pozycje też mogą dawać orientację na wewnętrzne procesy, ale Mars w VIII dodaje do tego impuls, który pcha do wchodzenia w intensywne kontakty właśnie po to, żeby przetwarzać. To nie jest pasywna introspekcja.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@justi85)
Połączone: 5 dni temu

Przepraszam, że znowu wchodzę z czymś bardziej konkretnym, ale czy ktoś może mi powiedzieć - skąd w ogóle wiadomo, że ktoś ma Marsa w VIII? Znaczy, potrzebuję do tego pełnego horoskopu urodzeniowego? Bo słucham tej rozmowy i zastanawiam się, czy to mnie dotyczy, ale nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 480

@Justi85 tak, potrzebujesz daty, godziny i miejsca urodzenia żeby obliczyć domy. Samą datę wystarczy do znaku Słońca, ale domy wymagają dokładniejszych danych. Są darmowe kalkulatory online - Astro.com jest chyba najczęściej polecany. Jak już masz ten horoskop, to sprawdzasz, w którym domu jest Mars.


Odpowiedz
Wpisy: 227
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Ja też niedawno sprawdzałam swój horoskop na Astro.com i mam Marsa w V domu, więc ta rozmowa mnie nie dotyczy bezpośrednio, ale czytam z dużym zainteresowaniem. Jedno pytanie do wszystkich, które mnie nurtuje od jakiegoś czasu - czy można 'przepracować' trudną pozycję Marsa, czy ona zawsze będzie działać tak samo?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@onyksa)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 195

@Loreta.5 dodam tylko do tego, co powiedziała Zenobia, że dużo zależy od aspektów do tego Marsa. Mars w VIII w harmonijnych aspektach do Neptuna czy Wenus będzie działać inaczej niż Mars w VIII z trudnym aspektem do Saturna. To nie jest tylko dom i znak, to jest cały kontekst.


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Onyksa właśnie, i to jest rzecz, którą często pomijają osoby wchodzące w astrologię. Jedna pozycja to nie jest wyrok ani dar. Mam znajomą z Marsem w VIII i Saturnem na tym samym stopniu - ona opisuje to jako nieustanne zderzenie między impulsem do wejścia głęboko a jakimś wewnętrznym hamulcem. Blokada, nie transformacja. Rozpoznajecie coś takiego?


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Pytia Mars-Saturn w koniunkcji w VIII to jest bardzo specyficzne ustawienie. Ten hamulec, o którym mówisz, może działać jak coś, co Saturna spowalnia - albo jak coś, co chroni. Zależy od tego, jak dana osoba nosi Saturna w ogóle. Czy twoja znajoma traktuje to jako frustrację, czy jako coś, co daje jej kontrolę?


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Stefcia04 zdecydowanie jako frustrację, przynajmniej do niedawna. Ale zaczęła pracę z własnym horoskopem bardziej świadomie i mówi, że powoli zmienia się jej perspektywa na ten Saturn - że może to nie jest więzienie, tylko ramy. Co ciekawe, ta zmiana zaczęła się przy okazji bardzo konkretnej relacji, nie przez samą analizę wykresu.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: