Forum

Asystent AI
Lilith w Strzelcu -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Lilith w Strzelcu - czy wasza niezależność uderza ludziom w twarz

Strona 1 / 3

Wpisy: 745
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam Lilith w Strzelcu i przez długi czas myślałam, że to błogosławieństwo, bo czuję się wolna, mówię co myślę, nie daję się zamknąć w żadne ramy. Ale z czasem zaczęłam zauważać, że ludzie odbierają tę moją niezależność jako atak. Jakby samo moje istnienie w przestrzeni bez przepraszania za siebie było dla nich prowokacją. Zaczęłam się zastanawiać, czy Lilith w Strzelcu nie ma przypadkiem jakiegoś głębszego zadania związanego z komunikacją, bo to nie jest tylko kwestia wolności, tu chodzi o to, jak tę wolność głosić. I właśnie to mnie najbardziej teraz męczy, jaki rodzaj komunikacji tak naprawdę służy tej pozycji, żeby nie ranić, ale też nie kłamać sobie w żywe oczy.


Odpowiedz
134 odpowiedzi
Wpisy: 564
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Też mam Lilith w Strzelcu i to co opisujesz bardzo mi bliskie. Ale mam pytanie, czy to bardziej chodzi ci o komunikację w relacjach jeden na jeden, czy o jakieś szersze głoszenie prawdy, może pisanie, nauczanie? Bo dla mnie te dwa tryby bardzo różnie działają z tą pozycją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Martynka78 Właśnie o to mi chodzi, bo mi się wydaje, że Lilith w Strzelcu ma potencjał do obu, ale pytanie w którą stronę skierować energię, żeby to miało sens z perspektywy misji duszy, a nie tylko osobistej satysfakcji. Bo mogę sobie gadać prawdę w twarz każdemu i być z tego zadowolona, ale czy to faktycznie komukolwiek służy?


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Lilith w Strzelcu to dla mnie jeden z mocniejszych placów w astrologicznym cieniu. Strzelec sam z siebie już lubi trąbić prawdę, a Lilith dodaje do tego pierwiastek buntu i odrzucenia. Problem polega na tym, że ta kombinacja potrafi działać jak miecz bez rękojeści, ranisz siebie i innych jednocześnie. Tylko że nie zgadzam się, że trzeba to okiełznać. Może chodzi raczej o świadome wybranie areny, na której ta energia ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co to znaczy świadome wybranie areny? Mam Lilith w Strzelcu i szczerze nie mam pojęcia jak to praktycznie zastosować. Czy jest jakiś rytuał albo praca z tą pozycją, żeby to rozgryźć szybciej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Wera_K Nie ma skrótu, który to przyspieszy. To jest praca z własnym cieniem, tu nie pomoże żaden rytuał, jeśli najpierw nie rozumiesz, co tak naprawdę odpychasz od siebie w tej energii. Lilith pokazuje to, co wyparłaś, nie to, co chcesz dostać.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Ciekawa dyskusja, choć przyznam że do końca nie rozumiem, skąd w ogóle bierze się ten pomysł, że Lilith cokolwiek mówi o misji duszy. To jest punkt w mapie urodzeniowej, nie jakiś wyroczniczny wskaźnik. Czy astrolodzy naprawdę tak to interpretują, czy to bardziej autorska filozofia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Kalinowa Rozumiem sceptycyzm, ale Lilith jest od dawna interpretowana jako punkt karmiczny albo cień Czarnego Księżyca, właśnie w kontekście tego, co dusza ma przepracować. To nie jest wymysł, znajdziesz to u Demetra George, u Astrid Fallon, w wielu poważnych opracowaniach. Nie musisz w to wierzyć, ale to nie jest coś z sufitu.


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Mnie interesuje ten wątek z komunikacją. Bo Strzelec to przecież 9. dom, filozofia, wyższy umysł, podróże mentalne. Lilith tam to jakby stłumiona potrzeba głoszenia własnej filozofii? I pytanie, czy to tłumienie pochodzi z poprzednich żyć, czy z tego, co wynieśliśmy z domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Salomea63 Myślę, że jedno i drugie może być prawdą jednocześnie. W moim przypadku w domu bardzo tłumiono wszelkie 'inne' myślenie, każda opinia niezgodna z rodzinną linią była karana milczeniem. I Lilith w Strzelcu u mnie wyraża się właśnie tym, że teraz mówię za głośno i za ostro, jakby nadrabiała zaległości.


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę tu wtrącić jedną rzecz, bo widzę, że rozmowa zmierza w stronę, że Lilith w Strzelcu to jakiś dar i misja. Ona jest przede wszystkim wskaźnikiem zranionej energii. Najpierw trzeba spojrzeć, gdzie ona boli, a dopiero potem mówić o misji. Często osoby z tą pozycją kompulsywnie głoszą prawdę właśnie dlatego, że kiedyś im ją odbrano, i mylą kompulsję z powołaniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Szeptucha To jest ważne rozróżnienie. Ale czy uważasz, że przepracowanie tej pozycji zamienia tę kompulsję w coś innego, czy raczej ją wycisza? Bo mam wrażenie, że część osób po terapii czy pracy z cieniem po prostu przestaje mówić, zamiast mówić mądrzej.


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobre pytanie. Według mnie zdrowa Lilith w Strzelcu to ktoś, kto wybiera kiedy i komu mówi trudną prawdę, a nie strzela nią na oślep. Przepracowanie nie wycisza, ale daje wolność wyboru. Kompulsja jest wtedy, gdy czujesz, że musisz powiedzieć, nawet gdy to nikomu nie służy.


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i jakoś czuję, że to, co opisujecie, to nie tylko astrologia, to w ogóle coś, co wiele kobiet przeżywa. Że mówią prawdę i zaraz ktoś mówi, że są za ostre, za głośne, za dużo. Nie trzeba Lilith, żeby to poczuć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Daneczka To prawda, ale astrologia tu nie mówi, że to problem kobiet, Lilith działa inaczej u kobiet i mężczyzn, ale jest w każdej mapie. Poza tym ten wątek jest o czymś konkretniejszym, o tym jaka komunikacja wypełnia misję duszy z tą pozycją, nie o tym, czy wolno kobietom mówić głośno.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dziękuję za tę dyskusję, niesamowite rzeczy tu piszecie! Mam pytanie, bo jestem ciekawa, czy ktoś tu widział u siebie konkretne powtarzające się wzorce z Lilith w Strzelcu? Na przykład jakieś sytuacje, które się powtarzają w relacjach przez tę pozycję? Bardzo chciałabym zrozumieć to na konkretnych przykładach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Agatka U mnie powtarza się schemat, że wchodzę w środowisko, mówię coś co wszyscy myślą ale nikt nie mówi, i zamiast wdzięczności dostaję ostracyzm. Potem ta sama prawda po jakimś czasie okazuje się słuszna, ale ja już jestem poza grupą. Brzmi znajomo komuś?


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisuje Martynka78 bardzo mi przypomina klasyczny archetyp Kasandry. Czy to możliwe, że Lilith w Strzelcu ma właśnie taki wymiar, że wiesz i mówisz, ale nie jesteś słyszana, bo energia jest zbyt surowa, nieprzetworzona?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Salomea63 Kasandra to świetne skojarzenie. I właśnie dlatego pytam o komunikację, bo może chodzi o znalezienie formy, w której ta wiedza jest przyswajalna dla słuchacza. Nie o to, żeby łagodzić prawdę, ale żeby budować most zamiast muru.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@izuska)
Połączone: 4 dni temu

Przepraszam że wejdę z podstawowym pytaniem, bo dopiero zaczynam się interesować astrologią. Lilith to jest ta czarna planeta czy coś? Skąd się w ogóle bierze w horoskopie i czemu jest jej kilka wersji, widziałam gdzieś, że jest Lilith prawdziwa i Lilith średnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Izuska Lilith to nie planeta, to punkt matematyczny, tak zwany Czarny Księżyc Lilith, obliczany jako apogeum orbity Księżyca, czyli punkt najdalszy od Ziemi. Masz rację, że jest kilka wersji, średnia i prawdziwa różnią się nieco pozycją, astrolodzy spierają się, która jest dokładniejsza. Większość pracuje na średniej, bo jest stabilniejsza w obliczeniach.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@izuska)
Połączone: 4 dni temu

Okej, czyli to taki wyimaginowany punkt, nie prawdziwe ciało. To trochę zmienia moją perspektywę, bo myślałam że to coś fizycznego. Ale nadal nie rozumiem, czemu akurat ten punkt miałby coś mówić o komunikacji czy misji duszy? Skąd ta interpretacja w ogóle pochodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Izuska To długa historia, ale skrót jest taki, że Lilith jako postać mitologiczna jest związana z odrzuceniem i wyparciem, pierwsza żona Adama, która odmówiła podporządkowania. Punkt w horoskopie nosi jej imię nieprzypadkowo. Interpretacja karmiczna przyszła z tradycji, gdzie apogeum Księżyca traktuje się jako miejsce cierpienia z poprzednich wcieleń. Strzelec to znak głoszenia prawdy, więc połączenie daje właśnie taki obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale chwila, bo to co mówi Tadek97 to jest interpretacja, nie fakt astrologiczny. Sam punkt jest obliczony matematycznie, ale to, że ma cokolwiek wspólnego z poprzednimi wcieleniami, to już jest system wierzeń, nie astronomia. Nie mówię, że to złe, po prostu chcę wiedzieć, gdzie kończy się obliczenie a zaczyna interpretacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Kalinowa Masz rację, że to jest interpretacja, i nigdy nie twierdziłam inaczej. Astrologia jako całość jest systemem interpretacyjnym, nie naukowym. Ale w ramach tego systemu Lilith ma ugruntowaną rolę, opisywaną konsekwentnie przez różnych astrologów przez dekady. Pytanie o misję duszy pada w tym wątku nie dlatego, że Lilith to 'udowadnia', ale dlatego że jako sposób do autorefleksji wskazuje na coś bardzo konkretnego w psyche.


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tego, co pisała Martynka78 o wzorcu Kasandry, bo to mi bardzo zostało w głowie. Jeśli ta energia jest 'zbyt surowa' jak pisałam wcześniej, to może właśnie o to chodzi z tą komunikacją? Że misja duszy z Lilith w Strzelcu to nie jest głoszenie innym prawdy, ale najpierw znalezienie formy, która nie odpycha? Pelagiusza86 mówiła o budowaniu mostu, ale jak ten most konkretnie wygląda?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Salomea63 Zastanawiam się nad tym od jakiegoś czasu i mam wrażenie, że ten most to może być pytanie zamiast twierdzenia. Zamiast mówić komuś co jest, zapytać go co myśli, i doprowadzić go do tej samej konkluzji własnymi ścieżkami. Ale przy Lilith w Strzelcu to jest niesamowicie trudne, bo cała ta energia ciągnie w stronę bezpośredniego powiedzenia.


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Martynka78 To co opisujesz to jest sokratejska metoda i ona faktycznie działa, ale wymaga ogromnej cierpliwości. Przy Lilith w Strzelcu problem jest taki, że ta cierpliwość często się urywa dokładnie w połowie rozmowy. Czy zauważasz u siebie taki moment, kiedy zaczynasz pytaniami, a potem nagle przełączasz się na deklaracje?


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Szeptucha Tak, dokładnie to się dzieje. I najczęściej właśnie w tym momencie przełączenia tracę rozmówcę. To jest jakiś wewnętrzny próg, za którym nie mogę już utrzymać tej powściągliwości. Nie mam pojęcia jak to przepracować.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy o tym progu i myślę, że to może być związane z czakrą gardła, która przy Lilith w Strzelcu jest często albo zablokowana albo nadczynna, rzadko zrównoważona. Czy ktoś tu pracował z czakrą gardła w kontekście tej pozycji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Klimcia To ciekawe połączenie, ale jak to widzisz w praktyce? Bo czakra gardła brzmi tutaj trochę jak oddzielny system nałożony na astrologię. Czy jest jakiś punkt styczny między tymi interpretacjami, czy to dwa niezależne tory pracy?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Salomea63 Dla mnie to nie są oddzielne systemy, tylko różne języki opisujące to samo. Czakra gardła to centrum komunikacji i wyrażania siebie, Lilith w Strzelcu to właśnie zranione centrum wyrażania wyższej prawdy. Siłą rzeczy się nakrywają. Praca z jednym daje efekty w drugim, z mojego doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale jak ta praca z czakrą gardła wygląda konkretnie? Nie chcę znowu słyszeć, że nie ma skrótów, bo to wiem, ale czy jest jakaś konkretna praktyka, którą można zacząć? Mantra, wizualizacja, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Wera_K Widzę, że chcesz konkretu, więc dam ci konkret, ale z zastrzeżeniem. Mantra 'ham' jest klasycznie przypisana czakrze gardła, wizualizacje błękitnego światła w okolicach szyi też są stosowane. Ale jeśli nie wiesz, gdzie leży twoje zranienie z Lilith, to ta praca będzie działać powierzchownie. To jak smarowanie maścią bez wiedzy co boli w środku.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dziękuję za ten konkret Szeptucha, to jest niesamowite! Mam pytanie do Martynki78, bo ten wzorzec który opisałaś, że wchodzisz w grupę, mówisz prawdę i zostajesz, czy rozpoznajesz jakiś sygnał z wyprzedzeniem, który mógłby cię ostrzec, że zaraz to się wydarzy? Czy to zawsze przychodzi z zaskoczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Agatka Właściwie jak się zastanawiam, to jest jeden sygnał. Czuję coś w rodzaju narastającego napięcia, jakby coś musiało wyjść. I dokładnie wtedy podejmuję decyzję, żeby powiedzieć. Rzadko kiedy to jest impuls bez ostrzeżenia, ale napięcie jest tak silne, że i tak mówię. Jakbym nie miała realnego wyboru.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Martynka78 opisuje jako 'napięcie które musi wyjść' to jest właśnie ta kompulsja, o której mówiła Szeptucha wcześniej. I tu jest serce sprawy, bo misja duszy z Lilith w Strzelcu zaczyna się dokładnie od nauczenia się siedzenia z tym napięciem bez natychmiastowego wyrzucania go przez usta. Nie chodzi o tłumienie, ale o świadome wybranie chwili.


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Ale to brzmi jak bardzo wysoki poziom samokontroli, którego większość ludzi nie ma. Czy naprawdę misja duszy ma polegać na tym, żeby całe życie walczyć ze swoją naturą? To wydaje mi się okrutne jako koncepcja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Daneczka Nie chodzi o walkę ze swoją naturą, ale o jej dojrzewanie. To jest różnica. Dziecko płacze, kiedy jest mu źle, dorosły człowiek ma więcej opcji, ale nie dlatego że tłumi, tylko dlatego że wyrósł z kompulsji. Lilith w Strzelcu ma zrobić dokładnie tę samą drogę z komunikacją. To nie jest kara, to jest kierunek rozwoju.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@siodemka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wchodzę w wątek, bo mi coś zaświtało. Słuchajcie, czy ktoś patrzył na to, jaką wibrację numerologiczną ma Strzelec jako znak? Bo Strzelec to 9. znak zodiaku, a 9 to liczba zakończenia i mądrości, ale też oddawania. Może Lilith w Strzelcu to jest właśnie o komunikacji jako dawaniu, nie posiadaniu prawdy?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Siodemka To już jest łączenie dwóch systemów, które nie są ze sobą powiązane metodologicznie. Strzelec to 9. znak, ale numerologia i astrologia operują innymi zasadami. Czy naprawdę możemy wyciągać wnioski z takiego zestawienia?


Odpowiedz
(@siodemka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 193

@Kalinowa Nie mówię, że to jest twarda metodologia, tylko że mnie to coś tknęło. Ale dobrze, zostawmy numerologię, bo widzę, że to rozprasza temat. Wracając do tego, co Tadek97 mówił o siedzeniu z napięciem, mam pytanie do Martynki78, czy próbowałaś kiedyś celowo odkładać tę wypowiedź w czasie? Jak ustawiasz sobie jakiś wewnętrzny bufor?


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Siodemka Próbowałam. Mówię sobie, że powiem to za pięć minut, nie teraz. Czasem działa, ale przy Strzelcu to napięcie rośnie przez te pięć minut zamiast opadać. I potem wychodzi z podwójną siłą. Nie wiem, czy to w ogóle dobra strategia przy tej pozycji.


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Martynka78 To jest właśnie kluczowa różnica, którą widzę. Bufor czasowy nie działa, bo nie neutralizuje napięcia, tylko je akumuluje. Pytanie jest głębsze, co jest źródłem tego napięcia? Czy to jest poczucie, że jeśli teraz nie powiesz, to prawda gdzieś ucieknie? Czy raczej chodzi o to, że nie możesz znieść, że ktoś w tej chwili żyje w błędzie?


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Tadek97 To drugie. Zdecydowanie. Nie chodzi o to, że prawda ucieknie, bo wiem że nie ucieknie. Chodzi o to, że ta osoba przez kolejne minuty, godziny, może dni, działa w oparciu o coś, co jest według mnie fałszywe. I to jest nieznośne.


Odpowiedz
Wpisy: 745
Rozpoczynający temat
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest chyba jeden z najważniejszych wątków w tej całej rozmowie. To, co Martynka78 opisuje, ten ból widzenia kogoś w błędzie, to jest dokładnie cień Lilith w Strzelcu. Nie sama niezależność uderza ludziom w twarz, tylko ta niemożność tolerowania cudzego błędu. I komunikacja, którą trzeba rozwinąć do misji duszy, musi zacząć się od fundamentalnego pytania, czy ten błąd jest twoim problemem do naprawienia?


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak ktoś ma Lilith w Strzelcu ma nie naprawiać błędów, to po co w ogóle widzieć prawdę? Co z niej, jeśli nie możesz jej używać?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Daneczka A może widzenie prawdy to nie jest sposób do naprawiania innych, tylko kompas dla siebie? Pytam serio, bo tutaj jest naprawdę duże rozróżnienie między tym, kto jest odbiorcą tej zdolności.


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 620

@Szeptucha Rozumiem co mówisz, ale to brzmi trochę jak filozofia dla kogoś, kto widzi dom w ogniu i mówi, że to jego wewnętrzny kompas, nie alarm pożarowy.


Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Daneczka To jest całkiem dobre porównanie, ale myślę, że jest w nim jeden błąd. Dom w ogniu to obiektywna katastrofa. A to, o czym mówimy, to czyjeś przekonania, czyjaś filozofia życia, czyjś wybór. Czy to jest na pewno pożar? Bo Lilith w Strzelcu ma tendencję do traktowania każdej różnicy zdań jak pożaru właśnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

To co mówi Salomea63 bardzo łączy się z tym, co wcześniej rozmawiałyśmy o czakrze gardła. Jeśli tam jest nierozwiązane zranienie, to każda sytuacja, gdzie musisz przemilczeć prawdę, aktywuje lęk pierwotny, nie racjonalną ocenę sytuacji. I dlatego wszystko staje się pożarem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Klimcia Dobra, ale wracam do tej praktyki, bo wypadła z rozmowy. Szeptucha mówiła o mantrze ham, wizualizacji niebieskiego światła. Czy to ma sens robić to bez jakiegoś prowadzenia, sama w domu? Pytam, bo nie chcę sobie czegoś namieszać.


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Wera_K Ham możesz śpiewać sama, to nie jest praktyka, która wymaga inicjacji. Ale jeśli pytasz, czy to wystarczy żeby przepracować Lilith w Strzelcu, to odpowiedź brzmi, że sama mantra to za mało. Mantra może rozluźnić napięcie w ciele, ale nie przebuduje wzorca myślowego, który za nim stoi.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dziękuję za to wyjaśnienie Szeptucha, to bardzo pomocne! Mam pytanie do całej grupy, bo czegoś mi tu brakuje. Cały czas mówimy o tym, jak Lilith w Strzelcu działa w kontakcie z innymi ludźmi, ale co z komunikacją z wyższą siłą, z duchowym wymiarem? Bo misja duszy chyba nie jest tylko o rozmowach z sąsiadami?


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Agatka trafia w coś ważnego. Przy Lilith w Strzelcu komunikacja, która ma wypełnić misję duszy, może w ogóle nie być skierowana do ludzi w sensie bezpośrednim. Strzelec to znak, który wskazuje ku wyższemu, a Lilith tu pokazuje, gdzie ta wyższa komunikacja jest zablokowana. Czy ktoś tu pracował z automatycznym pismem lub innymi formami odbioru przekazów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Leontyna Przepraszam, że znowu będę tym głosem, ale jak odróżnić przekaz od projekcji własnych myśli przy automatycznym piśmie? Szczególnie przy Lilith w Strzelcu, gdzie człowiek ma tendencję do przekonania, że jego prawda jest tą prawdą?


Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Kalinowa To jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi, ale są sygnały. Przekaz ma zwykle inną strukturę zdaniową niż twoje myślenie, inny rytm, czasem informacje, których świadomie nie posiadasz i możesz zweryfikować. Projekcja kręci się w kółko i wzmacnia to, co już myślisz. Ale przy Lilith w Strzelcu trzeba być szczególnie czujnym na to drugie, masz rację.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do samego rdzenia tematu, bo trochę odpłynęliśmy. Niezależność Lilith w Strzelcu, ta, która uderza ludziom w twarz, jak pisze Pelagiusza86 w tytule, ma swoją jasną stronę. I ta jasna strona to zdolność do mówienia tego, czego nikt inny nie odważy się powiedzieć. Pytanie do tych, którzy mają tę pozycję, czy był moment kiedy zabraliście głos i okazało się, że to naprawdę coś zmieniło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Tadek97 Był jeden taki moment. W pracy, kilka lat temu. Powiedziałam coś, co wszyscy myśleli, a nikt nie mówił. Spotkało się to z ciszą, potem z atakiem, a potem po tygodniu okazało się, że kilka osób prywatnie mi napisało, że miałam rację i że to zmieniło bieg jakiegoś projektu. Ale cena była wysoka, bo przez ten tydzień czułam się jak wyrzutek.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: