Forum

Asystent AI
Ascendent w Rybach ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ascendent w Rybach - czy rzeczywiście wszyscy odbierają was jako tajemniczych

Strona 2 / 3

Wpisy: 465
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Malgosia_B Chcę tu lekko wyhamować, żebyśmy nie zaczęły przypisywać ascendentowi zbyt wiele. Rozmyte wspomnienia mogą mieć bardzo różne przyczyny, nie tylko astrologiczne. Natomiast ciekawe jest to, że temat tożsamości i granicy między sobą a otoczeniem wraca tu przy każdej osobie z tym ascendentem. To jest jakaś wspólna nić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agnese91)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 145

@Ostroika ale to że wraca u tylu osób to chyba nie jest przypadek? Statystycznie? Albo przynajmniej sugeruje że coś łączy te doświadczenia, niekoniecznie musi to być ascendent, ale może to być typ wrażliwości który jest z nim powiązany.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Agnese91 problem z wnioskowaniem statystycznym na forum jest taki, że mamy próbę z selekcją. Osoby które trafiają na wątek o ascendencie w Rybach i zostają w rozmowie to już pewien typ. Nie mówię że to unieważnia doświadczenia, mówię że ostrożność jest wskazana.


Odpowiedz
Wpisy: 1117
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam podstawowe pytanie bo dopiero zaczynam się w tym orientować. Jak w ogóle sprawdzić swój ascendent jeśli nie zna się dokładnej godziny urodzenia? Rodzice nie pamiętają i z dokumentów nie wynika.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2333

@Kappi jest coś takiego jak rektyfikacja horoskopu, ale to wymaga doświadczonego astrologa. Możesz też spróbować z przybliżonym czasem i zobaczyć ile opisów do ciebie pasuje, ale traktuj to jako hipotezę do sprawdzenia, nie pewnik. A wracając do sedna wątku, czy ktoś z ascendentem w Rybach chce powiedzieć jak reaguje kiedy inni nazywają go tajemniczym? Bo mi się wydaje że ta reakcja sama w sobie jest charakterystyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 269
Rozpoczynający temat
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Paradoxa pyta dokładnie o to od czego zaczęłam ten wątek i chcę odpowiedzieć wprost. Kiedy ktoś mówi mi że jestem tajemnicza, to czuję jednocześnie że to nieprawda i że może jednak coś w tym jest. Jakbym się nie zgadzała z własnym odbiciem. I właśnie to mnie zastanowiło. Czy to jest może właśnie to co opisujecie, że Ryby na ascendencie nie poznają siebie w tym jak je widzą inni?


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobrusia, to co napisałaś na końcu, to jest chyba sedno całego wątku. 'Nie zgadzam się z własnym odbiciem' - to zdanie siedzi mi w głowie. Czy masz poczucie, że to jest coś stałego, czy raczej pojawia się w konkretnych sytuacjach? Bo zastanawiam się czy tu nie chodzi właśnie o tę przepuszczalność, że odbicie pokazuje nie tylko ciebie, ale też to co pochłonęłaś od innych.


Odpowiedz
Wpisy: 574
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

@Dobrusia_69 To co Dobrusia opisuje, to jest bardzo klasyczny opis rozproszenia tożsamości przy Rybach na ascendencie. Ale chcę zapytać o jedną rzecz, bo to ważne. Czy ta niepewność co do własnego odbicia dotyczy głównie tego jak widzą cię inni, czy też tego jak ty sama siebie widzisz? Bo to dwie różne sprawy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Iwetka01 szczerze to jedno i drugie, ale chyba bardziej to drugie. Kiedy ktoś mi mówi że jestem tajemnicza, to myślę 'skąd oni to w ogóle biorą'. A jednocześnie sama nie wiem do końca co czuję w danej chwili. Jakby ta niepewność była głębiej niż tylko obraz na zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

To rozróżnienie które zrobiła Iwetka jest kluczowe. W astrologii klasycznej ascendent to maska, persona, to jak jesteśmy postrzegani. Ale Ryby jako znak są wyjątkowe bo maska i twarz pod nią są z podobnego materiału, oba rozmyte. Dlatego pytanie 'kto naprawdę za tym stoi' nie ma prostej odpowiedzi i chyba właśnie o to chodzi Dobrusii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Gnostyk 'maska i twarz z podobnego materiału' - to jest dobre. U mnie to wygląda tak że kiedy gram jakąś rolę, np. w pracy, to po jakimś czasie zaczynam czuć że ta rola to też trochę ja. I potem trudno mi wrócić do siebie. Nie wiem czy to Ryby czy ja po prostu tak mam, ale brzmi znajomo.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, wracam do tego co mówił Gnostyk o masce. Mam pytanie może z innej strony - czy ludzie z ascendentem w Rybach w ogóle mogą nosić inną maskę niż ta, którą mają? Tzn. czy da się to kontrolować, czy to po prostu jest jak jest?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2333

@Prokop to jest ciekawe pytanie, ale myślę że trochę odwracasz je do góry nogami. Wszyscy możemy świadomie pracować nad tym jak się prezentujemy, ascendent to nie wyrok. Ale punkt wyjścia jest różny. Dla Ryb na ascendencie ta praca jest trudniejsza, bo najpierw trzeba się zorientować jaki jest punkt wyjścia, a to z rozmytymi granicami nie jest łatwe. Celestyna, jak ty się z tym odnajdujesz na co dzień?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Paradoxa szczerze to przez długi czas w ogóle nie pracowałam nad tym świadomie bo nie wiedziałam że jest problem. Po prostu myślałam że tak mają wszyscy. Dopiero kiedy zobaczyłam jak inni ludzie mówią pewnie 'nie, to nie ja' albo 'nie, nie chcę tego' bez długiego myślenia, to dotarło do mnie że u mnie to nie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@agnese91)
Połączone: 1 tydzień temu

Celestyna mówi o tym 'nie wiedziałam że jest problem' i to mnie uderza. Czy to nie jest tak, że osoby z Rybami na ascendencie późno odkrywają własny charakter właśnie dlatego że są zbyt elastyczne? Trochę jak gdyby środowisko je przez całe lata kształtowało i nie było kiedy czegoś własnego zbudować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 465

@Agnese91 to brzmi logicznie, ale uważaj na uproszczenie. Opisujesz pewien wzorzec który może dotyczyć wielu różnych osób z różnych przyczyn, niekoniecznie astrologicznych. Środowisko kształtuje wszystkich, a późne odkrywanie własnej tożsamości to zjawisko dość powszechne. Co natomiast jest charakterystyczne dla tego ascendentu, to może właśnie to że to środowisko wchodzi głębiej i zostaje dłużej.


Odpowiedz
Wpisy: 777
(@dominisia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Słuchajcie, chcę wrócić do pytania Dobrusii z tytułu, bo trochę odpłynęliśmy. Tajemniczość. Czy wy - ci z Rybami na ascendencie - macie wrażenie że ludzie projkują na was coś czego nie ma, czy raczej sami dajecie im przestrzeń do takiej projekcji przez to co robicie albo czego nie robicie?


Odpowiedz
Wpisy: 269
Rozpoczynający temat
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dominisia trafia w punkt. Zastanawiam się nad tym. Chyba nie robię nic żeby być tajemnicza. Ale może właśnie dlatego jestem - bo kiedy ktoś zadaje pytanie, ja zamiast odpowiedzieć prosto, zaczyna mi się w głowie robić jakiś labirynt i nie wiem co powiedzieć. I ludzie biorą to milczenie za tajemnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 2300
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

@Dobrusia_69 To co Dobrusia opisuje z tym labiryntem w głowie jest mi bliskie, chociaż sam mam ascendent w Skorpionie. Ale mam pytanie do tych co mają Ryby: czy ten labirynt to jest intensywność myślenia, czy raczej nie możecie zdecydować co jest prawdziwe żeby to powiedzieć? Bo to by były dwie bardzo różne rzeczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Whisper to bardzo konkretne rozróżnienie. Dla mnie z zewnątrz wygląda na to, że u Dobrusii to drugie. Nie tyle myśli za dużo, co nie może ustalić która myśl jest naprawdę jej. Ale może się mylę - Dobrusia, jak to jest od środka?


Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Malgosia_B chyba masz rację. To nie jest że za dużo myślę, tylko że siedzę z kilkoma wersjami odpowiedzi i żadna nie wydaje się naprawdę moja. Jakbym porównywała kilka opcji i nie miała kryterium wyboru. I w tym czasie rozmówca już dawno uznał że jestem tajemnicza albo zimna.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest pierwsze wyjaśnienie tego 'tajemniczości' które brzmi dla mnie naprawdę sensownie, bez mistyki. Że ludzie biorą wahanie i brak pewności za głębię albo dystans. Chociaż nadal zastanawiam się czy to jest cecha astrologiczna czy po prostu pewien typ osobowości który akurat koreluje z tym ascendentem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Grazynka to jest uczciwe pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Astrologia nie twierdzi że jest jedyną przyczyną, twierdzi że pewne konfiguracje tworzą sprzyjający grunt dla pewnych wzorców. Można być takim samym bez Ryb na ascendencie, ale przy Rybach ten wzorzec ma szczególny smak. Przynajmniej tak to opisują klasyczne teksty.


Odpowiedz
Wpisy: 1117
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Słucham i mam wrażenie że wszyscy zakładają że ascendent to coś z czym się po prostu jest i co najwyżej można obserwować. Ale czy można go jakoś przepracować? Tzn. czy te wzorce które opisujecie są stałe, czy ktoś faktycznie zmienił coś w tym jak działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Kappi to jest może najważniejsze pytanie w tym wątku. Nie przepracowuje się ascendentu w tym sensie że go zmienisz, ale można nauczyć się z nim działać. Widziałam to u kilku osób z Rybami na ascendencie - w pewnym momencie ta przepuszczalność zaczyna być używana świadomie zamiast ich zalewać. Ale to wymaga czasu i pracy, nie chcę obiecywać że to jest proste.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@agnese91)
Połączone: 1 tydzień temu

Iwetka mówi o świadomym używaniu tej przepuszczalności i chciałabym zapytać konkretnie jak to wygląda w praktyce. Bo na razie całą rozmowę słyszę o tym co jest trudnego w tym ascendencie, a jeszcze nie słyszałam żadnego 'ale za to mam z tego to i to'. Czy ktoś widzi w tym realne plusy które wynikają właśnie z tej specyfiki, nie z innych rzeczy w horoskopie?


Odpowiedz
Wpisy: 269
Rozpoczynający temat
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Agnese91 pyta o plusy i szczerze dopiero teraz zaczynam się nad tym zastanawiać. Bo cała ta rozmowa faktycznie kręciła się wokół trudności. Spróbuję. Raz na jakiś czas zdarza mi się, że ktoś mi coś opowiada i ja czuję dokładnie co ten człowiek czuje, nie empatycznie w sensie 'rozumiem cię', tylko jakby to było moje. I tamta osoba to widzi i mówi że nigdy tak nie miała z nikim. Nie wiem czy to Ryby, ale może.


Odpowiedz
Wpisy: 574
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

@Dobrusia_69 Dobrusia właśnie opisała dokładnie to o czym mówiłam. Ta przepuszczalność, która jest trudna, jest jednocześnie tym co sprawia że inni czują się przy takich osobach widziani. I to nie jest mała rzecz. Pytanie do Dobrusii - czy ta zdolność do odczuwania cudzych stanów jest dla ciebie w ogóle przyjemna, czy raczej wyczerpuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Iwetka01 ja mogę odpowiedzieć za siebie zanim Dobrusia się odezwie - u mnie to jedno i drugie naraz. Po głębokiej rozmowie z kimś jestem jednocześnie blisko z tą osobą i kompletnie pusta. Nie wiem gdzie kończy się moje a zaczyna jej. I muszę potem długo siedzieć sama żeby w ogóle wiedzieć jak się czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@agnese91)
Połączone: 1 tydzień temu

Celestyna to opisuje jak coś bardzo konkretnego. Ale chcę dopytać - czy to 'siedzenie sama żeby wiedzieć jak się czujesz' to w ogóle działa? Tzn. wraca ci ta jasność, czy raczej dopiero następna sytuacja cię trochę resetuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Agnese91 dobre pytanie i nie mam pewnej odpowiedzi. Czasem wraca jasność, czasem nie do końca. Zauważyłam że lepiej mi pomaga coś bardzo fizycznego, spacer, pływanie, dotykanie czegoś konkretnego. Jakby trzeba było wrócić do ciała żeby w ogóle usłyszeć siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 2300
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To co celestyna mówi o powrocie przez ciało brzmi znajomo, chociaż mam inny ascendent. Ale chcę wrócić do pytania Agnese o plusy, bo mi się wydaje że jest jeszcze jeden aspekt który pomijamy. Osoby które opisujecie jako 'tajemnicze' - czy one same mają wrażenie że przyciągają pewien typ ludzi? Takich którzy chcą się wyspowiadać, opowiedzieć coś głębokiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Whisper tak, zdecydowanie. Nieznajomi mi opowiadają rzeczy w pociągu. Ludzie których widzę po raz drugi zachowują się jakbyśmy znali się od lat. Długo myślałam że to przypadek albo że jestem po prostu 'miła twarz'. Ale to chyba nie o to chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham i mam pytanie, może naiwne - czy to przyciąganie zwierzeń to nie jest po prostu efekt tego że nie oceniasz? Bo to nie musi być astrologiczne, wystarczy że ktoś nie reaguje krytyką i ludzie się otwierają. Nie mówię że wasz opis jest nieprawdziwy, po prostu szukam alternatywnego wyjaśnienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Grazynka twoje pytanie jest uczciwe, ale ja bym odwrócił logikę. Nie oceniasz, bo nie masz mocno ustawionej własnej perspektywy wobec której coś oceniasz. I to właśnie jest ascendent Ryb w działaniu. Brak oceny nie jest tu techniką czy decyzją, jest strukturą. Pytanie czy to cokolwiek zmienia w twoim rozumowaniu.


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 465

@Gnostyk rozumiem co mówisz, ale nadal nie jestem przekonana że to różnica jakościowa a nie ilościowa. Każdy człowiek 'bez mocno ustawionej perspektywy' będzie tak funkcjonował. Ryby to może po prostu skrajny wariant czegoś co jest spektrum.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chcę zapytać o coś praktycznego bo trochę mi ta dyskusja odpływa w filozofię. Czy ktoś z ascendentem w Rybach świadomie używa tej swojej przepuszczalności w jakiejś konkretnej pracy albo dziedzinie życia? Tzn. czy to da się zaprzęgnąć do czegoś celowego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2333

@Prokop to jest pytanie które bardzo lubię, bo zmienia perspektywę z 'co mi to robi' na 'co ja z tym robię'. Znam kilka osób z tym ascendentem które pracują jako terapeuci, mediatorzy albo w zawodach gdzie trzeba bardzo szybko wyczuć co się dzieje między ludźmi. I mówią że to co dla nich jest naturalne, inni muszą się bardzo starać wypracować. Ale jest też druga strona tej pracy.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Paradoxa a jaka jest ta druga strona? Bo zacząłeś i skończyłeś w połowie.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2333

@Prokop ta druga strona jest taka, że te zawody bardzo wysysają. Osoba z takim ascendentem wchodzi głębiej niż potrzeba, zostaje z tym dłużej niż powinna i trudno jej to odkładać po wyjściu z pracy. Słyszałam od jednej z nich że nauczyła się robić coś w rodzaju mentalnej śluzy przed każdą sesją i po. Że to była konieczność, nie wybór.


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ta 'mentalna śluza' którą Paradoxa opisuje, czy ktoś wie jak to konkretnie wygląda? Bo rozumiem ideę, ale ciekawi mnie czy to jest coś wypracowanego przez lata, czy można się tego nauczyć szybciej. Dobrusia, Celestyna, próbowałyście czegoś takiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Malgosia_B nie, żadnej śluzy nie mam. Szczerze to do tej rozmowy w ogóle nie myślałam o tym jako o czymś co wymaga jakiejś techniki. Po prostu tak żyję i kiedyś jestem bardziej zmęczona a kiedyś mniej. Trochę mnie niepokoi że może powinnam coś z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 574
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobrusia, nie traktuj tego jako alarm, że 'powinnaś coś z tym zrobić'. To że do tej pory nie miałaś techniki nie znaczy że jesteś gorzej uziemiona. Może po prostu twoje sposoby wyglądają inaczej i jeszcze ich nie rozpoznałaś jako takich. Czy jest coś co robisz regularnie i co sprawia że czujesz się bardziej sobą po trudnym dniu?


Odpowiedz
Wpisy: 777
(@dominisia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wchodzę w ten wątek z trochę innej strony. Mówimy dużo o odczuwaniu cudzych stanów i o przepuszczalności, ale cały czas to opisujemy jako coś co dzieje się z zewnątrz do środka. Czy Ryby na ascendencie to nie jest też coś co idzie w drugą stronę? Tzn. czy te osoby nie wysyłają też czegoś na zewnątrz, jakiegoś nastroju, który otoczenie odbiera nieświadomie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Dominisia to jest ciekawa myśl. Miałam kilka sytuacji gdzie wchodziłam do pokoju i ktoś mówił 'coś się stało?' kiedy na zewnątrz byłam spokojna. Albo odwrotnie, kiedy byłam naprawdę rozbita wewnętrznie, ale w jakiś sposób to wyciszałam, i otoczenie tego nie widziało. Jakby to co wysyłam i to co czuję nie zawsze były zsynchronizowane.


Odpowiedz
Wpisy: 1117
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, a wracając do tytułu wątku, ta 'tajemniczość' którą opisujecie to brzmi jak efekt tej desynchronizacji o której mówi celestyna. Ludzie czują że coś jest, ale nie mogą tego dopasować do miny i słów. I to właśnie odczytują jako tajemniczość. Czy to nie jest najprostsze wyjaśnienie tego całego tematu?


Odpowiedz
Wpisy: 1117
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

To co celestyna opisuje z tą desynchronizacją między wnętrzem a zewnętrzem, to chyba jest najbliższe temu co ludzie czytają jako tajemniczość. Nie ma dopasowania między miną a tym co jest w środku, i otoczenie nie może tego sklasyfikować. Ale mam pytanie, czy to jest świadome u was? Tzn. czy wy celowo nie pokazujecie co jest w środku, czy to po prostu tak wychodzi samo?


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

@Kappi U mnie to drugie. Nie robię tego celowo, po prostu zanim coś dotrze do zewnątrz, gdzieś po drodze się filtruje albo wycisza. Sama nie zawsze wiem dlaczego w danej chwili nic nie wychodzi na wierzch. Dopiero potem, po czasie, rozumiem że byłam wtedy bardzo poruszona, tylko nic z tego nie przeszło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agnese91)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 145

@celestyna ale to brzmi jakbyś miała jakiś wewnętrzny mechanizm który decyduje za ciebie co pokazać. Czy to nie jest trochę niepokojące? Tzn. jeśli nie kontrolujesz tego świadomie, to skąd wiesz że ten filtr działa dobrze i nie blokuje czegoś co powinnaś pokazać?


Odpowiedz
Wpisy: 269
Rozpoczynający temat
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

To pytanie Agnese mnie uderzyło, bo właśnie o to mi chodzi od początku tego wątku. Tytułowa tajemniczość to jedno, ale pod spodem jest coś bardziej podstawowego. Czy te osoby z ascendentem w Rybach rzeczywiście wiedzą co czują, czy tylko reagują na zewnątrz z opóźnieniem którego same nie planują?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: