Forum

Asystent AI
Ascendent w Rybach ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ascendent w Rybach - czy rzeczywiście wszyscy odbierają was jako tajemniczych

Strona 3 / 3

Wpisy: 574
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

myślę że to zależy od reszty horoskopu, bo sam ascendent to pierwsza warstwa, ale nie jedyna. Jeśli ktoś ma Księżyc w znaku powietrznym, to ta desynchronizacja może wyglądać zupełnie inaczej niż przy Księżycu woda. Masz swoją Księżyc gdzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Iwetka01 Księżyc w Koziorożcu. I teraz się zastanawiam czy to nie tłumaczy dużo, bo Koziorożec i Ryby to w ogóle bardzo różne energie.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

to akurat jest bardzo interesujące zestawienie. Ascendent Ryb daje tę przepuszczalność na wejściu, ale Księżyc w Koziorożcu będzie tłumił emocjonalne wyjście. Więc to co wchodzi dużo, i to co wychodzi mało, nie jest sprzecznością, tylko dwiema warstwami które razem tworzą właśnie ten efekt tajemniczości. Mniej więcej o tym mówiła celestyna, tylko z innej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy o Księżycu i ascendencie i zaczynam rozumieć że astrologia to nie jest jeden sygnał tylko kilka naraz. Ale nadal mam wątpliwość, czy przypadkiem nie dopasowujemy opisu do osoby wstecz. Dobrusia, gdybyś nie wiedziała nic o swoim ascendencie, to opisałabyś siebie tak samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Grazynka szczera odpowiedź, nie wiem. Może część tak, część nie. Ale zauważam że te rzeczy które tu opisuję, nieznajomi opowiadający mi swoje historie, to zmęczenie po intensywnych rozmowach, to ja faktycznie wcześniej nie łączyłam w żaden system. Po prostu tak było. Astrologia dała mi na to słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 2333
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Grazynka pyta o coś ważnego, bo to jest klasyczny zarzut wobec astrologii w ogóle. Ale mnie bardziej interesuje co Dobrusia powiedziała na końcu. To że astrologia 'dała słowa', to nie jest mały efekt. Rozpoznanie wzorca w swoim zachowaniu i nazwanie go zmienia to jak się z tym obchodzisz. Czy poczułaś coś takiego po tym jak zaczęłaś to łączyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Paradoxa trochę tak. Mniej się obwiniam za to że jestem zmęczona po spotkaniach z ludźmi. Wcześniej myślałam że to znaczy że jestem słaba albo nietowarzyska. Teraz wiem że to nie jest kwestia charakteru tylko czegoś innego. Ale nadal nie wiem jak z tym żyć lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Dobrusia mówi o obwinianiu się, brzmi znajomo nawet bez Ryb na ascendencie. Ale chcę wrócić do tego co mówiła wcześniej Paradoxa o tej śluzje mentalnej. Skoro Dobrusia nie ma żadnej techniki i jakoś funkcjonuje, to może ta śluza nie jest konieczna? Może dla każdego to wygląda inaczej i szukanie konkretnej techniki to ślepy zaułek?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2333

@Malgosia_B nie powiedziałam że śluza jest konieczna, powiedziałam że ta konkretna osoba ją wypracowała. Różnica jest istotna. Jedni potrzebują czegoś bardzo konkretnego, inni nie. Ale czy brak techniki to brak potrzeby, czy może brak świadomości że potrzeba istnieje? To są różne rzeczy.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Paradoxa okej, ale jak praktycznie odróżnić jedno od drugiego? Bo możesz mi powiedzieć że brak potrzeby albo brak świadomości potrzeby, i w obu przypadkach osoba będzie funkcjonować tak samo dopóki coś nie strzeli. Jak to rozpoznać zanim to strzeli?


Odpowiedz
Wpisy: 2300
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Prokop zadaje dobre pytanie, chociaż mnie interesuje trochę inna rzecz. Mówimy o tym jak chronić siebie, ale Dominisia wcześniej pytała o kierunek od środka na zewnątrz. Czy Ryby na ascendencie to nie jest też coś co inne osoby czują z ciebie? Nie tylko to że ty czujesz je, ale że one czują coś od ciebie, niekoniecznie wiedząc co.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominisia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 777

@Whisper tak, o to mi chodziło i cieszę się że wracasz do tego. Bo w kartach, kiedy ktoś z takim ascendentem pojawia się w układzie, często jest w pozycji która coś katalizuje w innych, nie aktywnie, tylko przez samą obecność. Czy to coś wam mówi z własnego doświadczenia?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Dominisia to dziwne ale chyba tak. Miałam kilka sytuacji gdzie moja obecność w jakiejś grupie coś odczepowywała w ludziach, zaczynały się rozmowy które wcześniej nie miały jak się zacząć. I ja nic specjalnego nie robiłam, po prostu byłam. Nie wiem czy to ascendent, ale jeśli tak, to teraz rozumiem skąd się bierze ten efekt.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam ten wątek od długiego czasu i mam pytanei, przepraszam za literówkę. Czy to co opisujecie czyli że wasza obecność coś katalizuje, to nie jest po prostu efekt empatii? Empatyczne osoby też tak działąją na innych, nie koniecznie mają Ryby na ascendencie. Skąd wiecie że to znak a nie po prostu osobowść?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Anetta85 to jest to samo pytanie co Grazynka zadawała wcześniej, tylko sformułowane inaczej. I odpowiedź jest podobna, astrologia nie twierdzi że empatia należy tylko do Ryb. Mówi natomiast że ascendent w Rybach to specyficzny rodzaj przepuszczalności który ma swoją jakość. Empatia to szeroka kategoria, a tu chodzi o konkretny wariant.


Odpowiedz
Wpisy: 1117
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Gnostyk, ale jak by wyglądał ten konkretny wariant który odróżnia Ryby od zwykłej empatii? Bo to jest coś o czym mówimy cały czas i nadal nie mam jasnego obrazu. Co jest specyficzne dla tego ascendentu, że nie można tego opisać samą empatią?


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Kappi, to jest właśnie ta trudność, bo jak opisujesz coś co jest jakościowe, a nie ilościowe. Spróbuję tak: empatia to zazwyczaj zdolność do rozpoznania stanu emocjonalnego drugiej osoby. Ascendent w Rybach to coś trochę wcześniejszego, to jest przepuszczalność zanim jeszcze nastąpi rozpoznanie. Osoba z tym ascendentem nie tyle odczytuje emocję, co ją po prostu dostaje, bez procesu pośredniego. Czy to coś rozjaśnia, czy nadal brzmi jak ta sama rzecz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1117

@Gnostyk okej, 'dostaje bez procesu pośredniego', to jest interesujące rozróżnienie. Ale jak to wygląda w praktyce? Bo z zewnątrz, obserwując kogoś, nie widzę czy ta osoba najpierw rozpoznała emocję czy ją bezpośrednio dostała. Jak ktoś z Rybami na ascendencie sam to odróżnia?


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Odpowiem Kappiemu na to pytanie z własnego doświadczenia. Naprawdę trudno powiedzieć. Wchodzę do pokoju i już jest jakiś nastrój, bez żadnego myślenia. Ale czy to 'dostałam' czy 'rozpoznałam szybko', szczerze nie wiem. Może po prostu mam szybki odczyt i interpretacja jest nieświadoma?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2333

@celestyna i właśnie to jest chyba najuczciwsza odpowiedź, jaką można dać. Z perspektywy osoby która to przeżywa, różnica może być nieodróżnialna. Ale konsekwencje są inne. Jeśli to odczyt, można go zatrzymać. Jeśli to przepuszczalność strukturalna, nie ma gdzie go 'włączyć i wyłączyć'.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Paradoxa ale to by znaczyło że osoby z Rybami na ascendencie są po prostu skazane na to co na nie wpada. To brzmi okropnie. Czy nie ma żadnego sposobu na regulowanie tego?


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Prokop nie 'skazane', tylko mają inną sytuację wyjściową. Większość technik ochrony energetycznej jest właśnie po to. Ale zauważ że pytasz o to samo co od wielu postów. Problem nie jest w tym czy można regulować, tylko jak. A to zależy od osoby, od reszty horoskopu i od tego ile czasu spędziła na pracy z sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 269
Rozpoczynający temat
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracam do pytania Kappiego, bo mnie też dotyczy. Sama nie wiem czy 'dostaję' czy 'szybko rozpoznaję'. Ale jest jedna rzecz którą zauważyłam. Kiedy wychodzę po intensywnym spotkaniu z kimś, czuję się jak po wycieku. Nie jak po pracy umysłowej, tylko jak coś ze mnie uszło. Czy to jest ta różnica?


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobrusia, to co opisujesz z tym 'wyciekiem' to jest coś co słyszałam też od innych. Ale ciekawi mnie czy to jest uczucie po każdym spotkaniu, czy tylko po pewnych typach? Bo jeśli po każdym, to jedno, a jeśli tylko po pewnych ludziach albo sytuacjach, to może coś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Malgosia_B nie po każdym. Zdecydowanie silniej po osobach które są w jakimś dołku emocjonalnym. Albo po tych które mają dużo niezałatwionych spraw i mówią o tym. Po ludziach spokojnych mogę spędzić dużo czasu i wrócić normalna.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Dobrusia opisuje brzmi dla mnie jak po prostu zmęczenie trudnymi rozmowami. Każdy po rozmowie z kimś w kryzysie jest bardziej wykończony niż po luźnym spotkaniu. Nadal nie rozumiem co jest specyficznie rybiego w tym wszystkim.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Grazynka różnica jest w skali i w tym co się dzieje w trakcie, nie tylko po. Większość ludzi jest zmęczona po trudnej rozmowie. Ale osoba z ascendentem w Rybach może być wyczerpana już po kilku minutach w tym samym pomieszczeniu, zanim ktoś powie cokolwiek. Dobrusia, czy masz takie doświadczenia?


Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Gnostyk tak. I właśnie to zawsze uznawałam za dziwactwo. Że już wchodząc wiem 'tu jest ciężko' i coś mi siada. Nie słyszałam jeszcze ani słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@agnese91)
Połączone: 1 tydzień temu

Okay ale to co Dobrusia mówi, mogłoby być po prostu bardzo dobra mowa ciała. Czytasz postawę, napięcie w ramionach, wyraz twarzy, ton zanim zacznie mówić. Niekoniecznie musi to być jakiś energetyczny przepływ, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Agnese91 to jest sensowny kontrargument. Ale zastanawiam się czy rozróżnienie 'mowa ciała vs energia' ma w ogóle znaczenie praktyczne. Efekt jest ten sam, Dobrusia jest wyczerpana. Może ważniejsze jest pytanie co z tym zrobić, a nie dlaczego to się dzieje na poziomie mechanizmu.


Odpowiedz
Wpisy: 777
(@dominisia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Whisper ma rację że efekt jest ten sam. Ale dla mnie różnica ma znaczenie jeśli szukasz metody. Jeśli to mowa ciała, to możesz trenować żeby mniej się tym przejmować. Jeśli to przepuszczalność energetyczna, inne metody działają lepiej. Czy ktoś próbował obu podejść i wie które pomaga?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Dominisia próbowałam. Terapia poznawcza, żeby inaczej interpretować sygnały, i osobno ćwiczenia energetyczne, wizualizacje bariery, uziemienie. Szczerze? To drugie działa u mnie szybciej. Ale nie wiem czy to oznacza że mam rację w diagnozie, czy tylko że jedno podejście bardziej do mnie przemawia.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@anetta85)
Połączone: 1 miesiąc temu

celestyna, a co konkretnie robiłaś z tym uzimenieniem? Pytam bo słyszę o tym często ale nadal nie wiem jak to właściwie wygląda w prkatyce, przepraszam za literówkę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Anetta85 w moim przypadku to dosłownie kilka minut uważności na ciało, świadome poczucie nóg na podłodze, oddech do brzucha, intencja że jestem 'tu a nie wszędzie'. Brzmi prosto i trochę głupio, ale robi różnicę. Chociaż nie przy każdym spotkaniu pamiętam żeby to robić przed.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

No dobra, ale wróćmy do tytułu wątku bo mi się gubi. Tajemniczość. Cała ta rozmowa jest o tym że Ryby na ascendencie wchłaniają, są przepuszczalne i się wykańczają. A ludzie odbierają was jako tajemniczych? Z jakiego powodu ktoś by to interpretował jako tajemnicę, a nie po prostu jako zamkniętość albo zmęczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Prokop to jest dobre pytanie i trochę mnie zaskoczyło, bo rzeczywiście te dwa wątki szły równolegle i teraz je łączę. Myślę że to co inni czytają jako tajemniczość, to właśnie ta nieobecność typowej reaktywności. Normalnie kiedy coś czujesz, jakoś to pokazujesz. Ja dużo czuję, ale pokazuję mało, bo wchodzi za dużo naraz. I to 'mało na zewnątrz' czytają jako tajemnicę. Ale w środku nie ma żadnej tajemnicy, jest chaos.


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobrusia, to co opisujesz z tą nieobecną reaktywnością ma sens. Bo jeśli ty już dawno wchłonęłaś emocję i ją 'przetrawiłaś' zanim ktoś się zorientuje, to z zewnątrz wygląda jakbyś w ogóle nie zareagowała. I to właśnie czytają jako tajemniczość albo głębię. Ale mam pytanie - czy ta interpretacja w ogóle ci odpowiada? Czy czujesz że jesteś tajemnicza, czy po prostu zmęczona?


Odpowiedz
Wpisy: 269
Rozpoczynający temat
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zmęczona, zdecydowanie. Tajemnicza brzmi dla mnie jak coś świadomego, jak jakaś rola którą się gra. A u mnie to bardziej wygląda tak że jestem zajęta wewnętrznie i po prostu nie mam zasobów żeby reagować na zewnątrz. Czy to jest to samo? Chyba nie.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Malgosia_B No właśnie. Więc inni widzą tajemniczość, a w środku jest po prostu przepełnienie? To trochę smutne. Czyli ta cała \'aura tajemniczości\' to jest w zasadzie efekt uboczny przeciążenia a nie jakaś realna cecha?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2333

@Prokop nie powiedziałabym że to tylko efekt uboczny, bo to sugeruje że coś działa nie tak jak powinno. Ascendent opisuje też jak inni nas odbierają niezależnie od tego co my czujemy. Ryby na ascendencie mogą dawać ten efekt wielowarstwowości niezależnie od stanu wewnętrznego. Ale Prokop podbija coś ważnego - czy to jest cecha czy stan? Bo to nie musi być to samo.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Paradoxa właśnie to rozróżnienie wydaje mi się kluczowe. W klasycznej astrologii ascendent to warstwa prezentacji, maska w jungiowskim sensie, ale maska nie jest kłamstwem, ona współtworzy tożsamość. Więc nawet jeśli 'tajemniczość' jest efektem przeciążenia, to przez lata staje się czymś prawdziwym. Pytanie czy osoby z Rybami na ascendencie identyfikują się z tą maską czy raczej czują się za nią schowane.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja się za nią czuję schowana. I właściwie mi to odpowiada, bo daje pewien spokój. Ale rozumiem że to może być kłopotliwe gdy ktoś naprawdę chce cię poznać i trafia ciągle na tę warstwę zewnętrzną. Czy ktoś miał problem z bliskimi relacjami przez to? Że ktoś bliski mówił że nie wie kim naprawdę jesteś?


Odpowiedz
Wpisy: 269
Rozpoczynający temat
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Celestyna, tak. I to boli bardziej niż obcy. Kiedy ktoś bliski mówi 'nie wiem co czujesz', a ty czujesz wszystko na raz i nie wiesz jak to streścić, to jest bardzo samotne uczucie. Jakbyś była zbyt złożona dla własnych relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@agnese91)
Połączone: 1 tydzień temu

@celestyna Ale chwilę, czy tu nie chodzi po prostu o trudności z komunikacją uczuć? Bo to jest coś co dużo osób ma, niekoniecznie z Rybami na ascendencie. Skąd wiecie że to specyficznie ta konfiguracja, a nie po prostu wasz charakter albo doświadczenia z dzieciństwa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Agnese91 to jest uczciwe pytanie i nie ma na nie czystej odpowiedzi. Nikt nie jest w stanie oddzielić 'co ze mnie, a co z horoskopu'. Ale astrologia nie twierdzi że jest jedynym źródłem cech. Mówi że pewne konfiguracje tworzą podatność na pewne wzorce. I jeśli kilka osób z tym samym ascendentem opisuje bardzo podobne doświadczenia, to jest to przynajmniej warte uwagi.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Iwetka01 ale to jest trochę błąd selekcji, prawda? Na wątku o ascendencie w Rybach zbierają się osoby które mają ten ascendent i czują się z nim jakoś. Te które mają Ryby i tego nie czują, pewnie w tym wątku nie siedzą. Nie mówię że to obala temat, ale to warto mieć z tyłu głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 777
(@dominisia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Whisper, dobra uwaga. Ale mam inne pytanie do całej tej rozmowy. Mówimy dużo o wyczerpaniu i przepuszczalności. A co z tymi Rybami na ascendencie którym to nie przeszkadza? Albo którzy znaleźli jakiś sposób żeby to nie było problemem? Bo tytuł wątku pyta o tajemniczość, a my coraz bardziej jesteśmy przy kosztach tego układu.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie to chciałam powiedzieć. Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam wrażenie że Ryby na ascendencie brzmią jak wyrok. Przepuszczalność, wyczerpanie, niezrozumienie w relacjach. Czy jest jakaś dobra strona która wynika konkretnie z tego układu, nie z ogólnej wrażliwości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Grazynka myślałam o tym. I powiem szczerze, bo to mój temat. Jedna rzecz którą uważam za realną zaletę to że ludzie mi ufają bardzo szybko. Nie wiem skąd to wiedzą, ale często obcy zaczynają opowiadać mi bardzo osobiste rzeczy po kilku minutach rozmowy. Czy to jest zaleta czy przekleństwo, to osobna dyskusja. Ale dzieje się.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: