Forum

Asystent AI
Czy afirmacje w dru...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje w drugiej osobie działają lepiej niż w pierwszej?

Strona 1 / 4

Wpisy: 457
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Próbuję pracować z afirmacjami dotyczącymi pieniędzy, ale wiele z nich brzmi dla mnie sztucznie i nie potrafię w nie uwierzyć. Szukam sformułowań, które realnie pomogły Wam zmienić nastawienie do finansów i poczucie zasługiwania na dobrobyt. Czytałam ostatnio, że afirmacje w drugiej osobie typu "zasługujesz na dobrobyt" działają lepiej niż "zasługuję na dobrobyt", bo nasz mózg jest przyzwyczajony słyszeć pochwały od innych. Co o tym myślicie?


Odpowiedz
119 odpowiedzi
Wpisy: 874
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Coś w tym jest. Sama miałam tak, że kiedy mówiłam "jestem bogata", od razu w głowie odzywał mi się głos "akurat". A jak przestawiłam się na "jesteś coraz bliżej finansowego spokoju", to jakoś łatwiej mi było to przełknąć. Forma drugiej osoby brzmi trochę jak rada od kogoś życzliwego.


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Jest taka teoria, że pierwsza osoba wzbudza opór, bo umysł natychmiast szuka kontrargumentów ze swojego doświadczenia. Druga osoba omija ten mechanizm, bo brzmi jak komunikat z zewnątrz. Nie znaczy to, że pierwsza nie działa, ale jeśli masz silne blokady, druga osoba bywa łagodniejszym wejściem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 459

@Hellan a jak to się ma do nagrywania własnym głosem? Bo czytałam, żeby nagrywać afirmacje swoim głosem i słuchać. Wtedy jak mówić - do siebie czy o sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Jeśli nagrywasz swoim głosem i odsłuchujesz, to forma drugiej osoby ma większy sens, bo wtedy to brzmi jakbyś sama do siebie mówiła z zewnątrz. "Radzisz sobie z pieniędzmi coraz lepiej", "masz prawo do dostatku" - takie sformułowania.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Dodam jeszcze, że można mieszać. Rano przy lustrze druga osoba, bo patrzysz na siebie i mówisz do tej osoby w odbiciu. A w ciągu dnia, jak coś sobie podpowiadasz w myślach, pierwsza osoba. Tylko trzeba dobrać sformułowania, w które naprawdę da się uwierzyć, a nie kosmiczne "jestem milionerką", jak się ma debet na koncie.


Odpowiedz
Wpisy: 457
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie tego "jestem milionerką" nie potrafię wypowiedzieć bez uśmiechu politowania nad sobą. A jakie sformułowania bardziej miękkie polecacie konkretnie pod pieniądze?


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Spróbuj formy procesualnej, czyli "uczę się przyjmować pieniądze", "jestem otwarta na finansowe możliwości", "moja sytuacja finansowa stopniowo się poprawia". W drugiej osobie: "masz w sobie wszystko, żeby zadbać o swoje finanse", "zasługujesz na spokój w sprawach pieniędzy". To są zdania, których umysł nie odrzuca od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

O matko, to mi otwiera oczy. Bo ja całe życie powtarzam "jestem bogata" i nic, a wręcz mam wrażenie, że jeszcze gorzej. Może właśnie dlatego, że mój mózg się buntuje przeciwko temu kłamstwu.


Odpowiedz
Wpisy: 1482
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dokładnie tak. To zjawisko bywa nazywane efektem odwrotnym - jak afirmacja jest zbyt daleko od twojego aktualnego przekonania, to nie buduje, tylko podkreśla różnicę. Czyli mówisz "jestem bogata" i mózg ci od razu pokazuje wyciąg z banku. Lepsze są zdania z pola "możliwości" niż z pola "faktu".


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie, bo eksperymentowałam z afirmacjami pisanymi. Czy to też ma znaczenie - czy piszę "ja jestem" czy "ty jesteś"? Bo w pisaniu jakoś mi naturalnie wychodzi pierwsza osoba.


Odpowiedz
Wpisy: 1620
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Przy pisaniu można robić tak zwany dialog - piszesz zdanie w pierwszej osobie i pod nim odpowiedź w drugiej, jakby ktoś ci potwierdzał. "Zasługuję na dobrobyt" - "Tak, zasługujesz na dobrobyt". To technika z pracy z wewnętrznym dzieckiem, ale świetnie działa też na pieniądze, bo te blokady często idą z dzieciństwa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Kapturek to brzmi sensownie, bo u mnie cała blokada finansowa wynika z tego, co słyszałam jako dziecko - że pieniądze są dla wybranych, że trzeba na nie zaharować się do kości i tak dalej. Czyli teoretycznie powinnam te stare komunikaty zastępować nowymi w drugiej osobie?


Odpowiedz
Wpisy: 1620
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Tak, dokładnie. Jeśli stara wiadomość brzmiała "pieniądze nie są dla ciebie", to nowa też powinna być w drugiej osobie - "pieniądze są też dla ciebie", "masz prawo żyć w dostatku". Wymieniasz przekaz na tym samym poziomie, na którym się zakorzenił.


Odpowiedz
Wpisy: 749
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe to. Ja jeszcze słyszałam, że można używać swojego imienia. Czyli zamiast "jestem" albo "jesteś", mówisz "Galia zasługuje na dobrobyt". Niby jeszcze bardziej omija opór, bo to brzmi jak ktoś trzeci o tobie.


Odpowiedz
Wpisy: 1620
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Tak, to jest tak zwane mówienie o sobie z dystansu i są na to badania psychologiczne, nie tylko ezoteryczne. Mówienie o sobie po imieniu obniża reakcję emocjonalną i pozwala spokojniej przyjąć zdanie. Polecam łączyć - druga osoba plus imię. "Luiza, radzisz sobie coraz lepiej z pieniędzmi".


Odpowiedz
Wpisy: 457
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Spróbuję tego z imieniem, bo brzmi to dla mnie najmniej sztucznie z tego wszystkiego. Mam jeszcze pytanie - ile razy dziennie powtarzać i czy lepiej rano czy wieczorem?


Odpowiedz
Wpisy: 1620
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Rano tuż po przebudzeniu i wieczorem przed snem, bo wtedy umysł jest w stanie najbardziej chłonnym - fale mózgowe są wolniejsze, łatwiej obejść krytyka. W ciągu dnia możesz wracać do afirmacji ad hoc, jak złapiesz się na negatywnej myśli o pieniądzach. Ilość mniej istotna niż regularność.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Czytam was i sama się zastanawiam, czemu nigdy nie próbowałam drugiej osoby. Zawsze powtarzałam standardowo "ja" i faktycznie czułam ten opór. Spróbuję od jutra przerobić swoją listę.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś ma sprawdzone konkretne zestawy zdań pod pieniądze w tej drugiej osobie? Bo teoretycznie wszystko rozumiem, ale jak siadam do pisania, to nic mi nie przychodzi do głowy poza ogólnikami w stylu "jesteś dobra".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Kasieczka u mnie pod pieniądze sprawdziły się takie: "masz prawo zarabiać tyle, ile potrzebujesz", "pieniądze przychodzą do ciebie w spokoju", "radzisz sobie z liczeniem i planowaniem coraz lepiej", "twoja praca ma wartość", "możesz przyjmować bez poczucia winy". Staraj się unikać przesady typu "jesteś milionerką", bo wracamy do tego samego problemu z oporem.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę jeszcze coś, co sama stosuję: "masz w sobie spokój wokół pieniędzy", "pozwalasz sobie wydawać bez paniki i przyjmować bez wstydu". To drugie zdanie jest u mnie kluczowe, bo blokada nie była w zarabianiu, tylko w przyjmowaniu prezentów i pomocy.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Dzięki, to brzmi konkretnie. Faktycznie te o przyjmowaniu mnie ruszają, bo zawsze się czuję głupio jak ktoś mi chce coś postawić albo zapłacić za obiad.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

O właśnie, ja też mam problem z przyjmowaniem. Nawet jak dostaję wypłatę, to gdzieś we mnie siedzi takie "za mało zrobiłam, żeby tyle dostać". Może to jest do przerobienia bardziej niż samo "jestem bogata".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Anesja5 to typowe przekonanie zasługiwania i ono leży głębiej niż sama kwota na koncie. Możesz mieć dowolnie wysokie zarobki i dalej czuć, że "za mało zrobiłaś". Pod to konkretnie radzę afirmacje typu "zasługujesz na wynagrodzenie za swój czas, nie tylko za nadludzki wysiłek" albo "twoja obecność też ma wartość, nie tylko twoja praca".


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Taurus to ostatnie zdanie mnie wzięło. "Twoja obecność też ma wartość". Zapisuję sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wypróbowałam wczor... ostatnio tę technikę dialogu z postu Kapturek i naprawdę coś we mnie drgnęło. Napisałam "zasługuję na finansowy spokój" i pod spodem "tak, Lunarna, zasługujesz na finansowy spokój". Przy drugim zdaniu mi się łzy zakręciły, więc chyba trafiło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Lunarna i o to chodzi. Jak coś rusza emocjonalnie, to znaczy, że obchodzi blokadę racjonalną. Tylko nie zatrzymuj się na tej jednej reakcji, wracaj do tego codziennie, bo pierwsze wzruszenie to dopiero otwarcie drzwi.


Odpowiedz
Wpisy: 2009
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wtrącę się, bo widzę, że rozmowa idzie w stronę bardzo praktyczną. Z mojego doświadczenia forma druga osoba plus imię działa najlepiej u osób, które miały krytycznego rodzica. Wtedy słyszenie własnego imienia w pozytywnym kontekście dosłownie nadpisuje stary ślad. Jeśli rodzice nie używali twojego imienia w czuły sposób, to ta technika jest mocna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 457

@Herga to brzmi jakbyś mnie znała. U mnie imię było używane głównie jak coś przeskrobałam. Może stąd ten opór, że jak słyszę "Luiza" w głowie, to od razu szykuję się na burę.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Luiza75 Dokładnie o tym mówię. Spróbuj wtedy zacząć od bardzo łagodnych zdań, nie od finansów. Najpierw "Luiza, jesteś w porządku", "Luiza, możesz odpocząć", a dopiero potem dokładać te pieniężne. Inaczej samo brzmienie imienia będzie ci spinało żołądek i afirmacja nie przejdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i mi się robi trochę smutno, bo widzę u siebie to samo. Nie wiedziałam, że można tak rozłożyć to na takie warstwy.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś próbował nagrywać sobie te afirmacje na telefonie i puszczać w słuchawkach przy zasypianiu? Bo czytałam o tym, ale nie wiem czy lepiej w pierwszej czy drugiej osobie pod sen.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Alamina pod sen zdecydowanie druga osoba. Jak zasypiasz, świadomy umysł się wyłącza i odbierasz to bardziej jak głos z zewnątrz, kojący. Pierwsza osoba w półśnie może brzmieć dziwnie i czasem wybudza. Nagrywaj spokojnym tonem, z pauzami, nie monotonnie.


Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 459

@Czulu a jak długie powinno być takie nagranie? Bo zrobiłam sobie dziesięć minut i mam wrażenie, że to za mało, ale godzina chyba przesada.


Odpowiedz
Wpisy: 1620
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Dziesięć do dwudziestu minut spokojnie wystarczy. Ważniejsza jest powtarzalność niż długość pojedynczej sesji. Lepiej codziennie dziesięć minut niż raz w tygodniu godzina.


Odpowiedz
Wpisy: 874
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Ja połączyłam afirmacje pieniężne z prostym rytuałem przy świecy zielonej i u mnie najlepiej działa właśnie forma w drugiej osobie, wypowiadana na głos do płomienia, jakby się mówiło do siebie z drugiej strony. "Luiza, jesteś bezpieczna w sprawach pieniędzy" - takie zdanie wypowiedziane przy świecy ma zupełnie inną wagę niż wymamrotane pod nosem przed lustrem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Gabka a czy musi być akurat zielona? Bo mam tylko białe w domu.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: