Forum

Asystent AI
Czy afirmacje w dru...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje w drugiej osobie działają lepiej niż w pierwszej?

Strona 2 / 4

Wpisy: 926
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Biała też zadziała, ona jest uniwersalna. Zielona jest kojarzona z dobrobytem, ale to bardziej symbol dla twojej głowy niż wymóg. Jak masz białą i czujesz się z nią dobrze, to zostań przy niej.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do samego pytania z tytułu - moim zdaniem to nie jest tak, że druga osoba obiektywnie działa lepiej. Działa lepiej u osób z silnym wewnętrznym krytykiem, bo wtedy obchodzi mechanizm zaprzeczania. Ale u osób, które mają w miarę uporządkowane poczucie sprawczości, pierwsza osoba jest mocniejsza, bo to deklaracja, a nie sugestia. Warto sobie samej odpowiedzieć, do której grupy się należy, zanim się wybierze formę.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

...siebie, pierwsza osoba może być silniejsza, bo nie tworzy dystansu. Jak mówisz sobie "ja zasługuję", to bierzesz odpowiedzialność za to zdanie. Jak mówisz "ty zasługujesz", to czasem ustawiasz się obok siebie, jakbyś przekonywał kogoś innego. U mnie osobiście pierwsza osoba lepiej siada, bo nie mam problemu z wewnętrznym krytykiem przy kasie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Lurisk no widzisz, a u mnie odwrotnie. Jak mówię "ja zasługuję na dobrobyt", to od razu w głowie odzywa się "akurat, na pewno". A jak słyszę "Anesja, zasługujesz", to jakby ktoś łagodniejszy do mnie mówił. Chyba faktycznie zależy od tego, kto siedzi w środku i komentuje.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Mnie ciekawi jeszcze trzecia opcja, czyli forma bezosobowa typu "pieniądze przychodzą łatwo". Bez ja, bez ty. Próbował ktoś tak?


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Próbowałam i to też ma sens, szczególnie na początku, kiedy każda forma osobowa wywołuje opór. Bezosobowa zdaje się neutralna, więc świadomy umysł jej tak nie blokuje. Tylko ona nie buduje poczucia zasługiwania, ona opisuje stan świata. To dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 469
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do mojego pytania z początku - widzę, że w sumie nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Spróbuję pomieszać. Rano pierwsza osoba krótko, wieczorem nagranie w drugiej osobie pod sen, jak radził Czulu. Zobaczę co z tego wyjdzie po kilku tygodniach.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To dobry plan. Tylko daj sobie minimum trzy tygodnie zanim ocenisz, bo wcześniej można złapać tylko pierwszą falę emocji i pomylić ją z efektem. Realne przesunięcie w nastawieniu widać raczej po miesiącu, jak zaczynasz łapać się na tym, że automatycznie myślisz inaczej w sytuacjach codziennych.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@oliczka)
Połączone: 2 lata temu

A czy jak afirmuję w drugiej osobie do siebie, to mogę używać zdrobnienia imienia? Bo "Olu" brzmi dla mnie cieplej niż "Oliwia".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Oliczka Tak, używaj tej formy, która najmniej cię spina. Zdrobnienie często działa lepiej u osób, które mają ciężkie skojarzenia z pełnym imieniem, dokładnie z tego powodu o którym pisałam Luizie wcześniej. Tylko sprawdź, czy zdrobnienie też nie nosi jakichś przykrych wspomnień, bo czasem właśnie ono było używane ironicznie w domu.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Ja sobie spisałam z tego wątku już ze stronę notatek. Dużo rzeczy, na które bym sama nie wpadła. Najbardziej mnie wzięło to o tym, że pod "jestem bogata" siedzi tak naprawdę "zasługuję", i że ta druga warstwa jest ważniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

A co jeśli mówię afirmacje i nic nie czuję? Ani wzruszenia, ani oporu, po prostu nic. To znaczy, że źle dobrane czy że już jakoś przerobione?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Karia.0 może oznaczać oba. Albo zdanie jest dla ciebie obojętne emocjonalnie, bo nie dotyka żadnej żywej blokady, albo już jest na tyle zintegrowane, że nie wzbudza reakcji. Test jest prosty - sprawdź, czy zachowujesz się zgodnie z tym zdaniem w realu. Jeśli mówisz "przyjmuję pieniądze z łatwością" i wciąż protestujesz, gdy ktoś chce ci postawić kawę, to znaczy że jeszcze nie siadło.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek i mam pytanie trochę z innej beczki - czy można sobie afirmacje pisać ręcznie na kartce zamiast mówić? Bo mówienie na głos do siebie mnie krępuje, nawet jak jestem sama w mieszkaniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Nastie Pisanie ręczne działa bardzo dobrze, niektórzy nawet uważają że mocniej niż mówienie, bo angażujesz ciało, ruch ręki, wzrok. Możesz pisać w pierwszej i drugiej osobie naprzemiennie, linijka po linijce, to ciekawe ćwiczenie. "Ja zasługuję na spokój finansowy" / "Nastie, zasługujesz na spokój finansowy" i tak dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

O, to spróbuję. Brzmi mniej dziwnie niż mówienie do lustra.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wróciłam z testem nagrania pod sen. Zrobiłam piętnaście minut w drugiej osobie, spokojnym głosem, z pauzami jak radził Czulu. Po trzech nocach zauważyłam, że rano budzę się bez tego ściśniętego brzucha, który mam zwykle przy myśli o rachunkach. Nie wiem czy to afirmacje czy zbieg okoliczności, ale jest różnica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Alamina u mnie podobnie, też mam mniej tego porannego napięcia. Wcześniej pierwsza myśl po przebudzeniu to było "ile mam jeszcze do wypłaty", a teraz jakby się odsunęło na bok.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę swoje trzy grosze do dyskusji o osobie w afirmacjach. Mało kto o tym mówi, ale forma druga osoba jest bliska temu, jak działa autohipnoza klasyczna. Tam właśnie operator mówi do osoby po imieniu, w drugiej osobie, i to obchodzi krytyczny umysł. Więc jak nagrywasz sobie afirmacje swoim głosem w drugiej osobie, to robisz coś bardzo podobnego do prostej sesji autosugestii. Stąd te silniejsze reakcje u niektórych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Paradoxa to ciekawe wyjaśnienie. Czyli nie chodzi o magię ani energetykę, tylko o to, że umysł inaczej traktuje głos z zewnątrz niż własną myśl?


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Mechanizm jest psychologiczny w warstwie podstawowej, tak. Ale to nie znaczy, że trzeba odejmować afirmacjom głębszego wymiaru - słowo wypowiedziane intencjonalnie ma jeszcze inną wagę. Dla mnie obie warstwy działają jednocześnie i nie warto ich rozdzielać na siłę.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

A czy ktoś łączył to z konkretną fazą księżyca? Bo czytałam, że afirmacje finansowe lepiej zaczynać przy rosnącym, a nie wiem czy to ma znaczenie dla samej formy językowej, czy tylko dla momentu rozpoczęcia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Habba faza księżyca to inna warstwa, bardziej dotyczy rytuału niż samej konstrukcji zdania. Możesz mieć idealnie dobraną formę w drugiej osobie i odpalić to przy nowiu, jak ci pasuje energetycznie. Ale jeśli mówimy o tym, czy afirmacja działa lepiej w tej czy tamtej osobie, to księżyc nic tu nie zmienia. To są dwa różne piętra tej samej praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Aha, czyli forma językowa to jedno, a moment to drugie. Dzięki, miałam to pomieszane w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wrócę do głównego pytania, bo widzę że trochę odchodzimy. Z mojego doświadczenia druga osoba działa lepiej, ale tylko wtedy, kiedy masz już za sobą fazę szukania oporów. Jeśli dopiero zaczynasz, to pierwsza osoba jest jak skaner - od razu pokazuje, gdzie boli. Druga osoba bardziej koi niż diagnozuje.


Odpowiedz
Wpisy: 469
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

To mi się zgadza z tym co czuję. Pierwsza osoba przy pieniądzach od razu wywołuje u mnie wewnętrzne "akurat", a druga jakoś prześlizguje się obok tej krytycznej części.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie - czy druga osoba musi być wypowiedziana na głos, czy mogę ją sobie czytać w myślach? Bo nagrywanie głosu krępuje mnie tak samo jak mówienie do lustra.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Anesja5 czytanie w myślach też zadziała, tylko efekt jest słabszy, bo nie masz tego elementu "głos z zewnątrz", który omija krytykę. Jeśli krępuje cię własny głos, spróbuj poprosić kogoś bliskiego, żeby ci nagrał, albo użyj generatora mowy. Niektórzy wolą obcy głos, bo wtedy jeszcze mocniej traktują to jak komunikat z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Generator mowy to pomysł, o którym bym nie pomyślała. Spróbuję.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Wspomnę jeszcze, że jak pisałam ręcznie te zdania naprzemiennie, ja-ty, to przy formie "ty" miałam dużo silniejszą reakcję. Łezka się prawie pojawiła przy "zasługujesz na spokój z pieniędzmi". Przy "ja zasługuję" było sucho. Coś w tym jest, że to do nas dociera inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

U mnie odwrotnie, druga osoba mnie irytuje. Mam wrażenie, że ktoś mi mówi co mam robić. Pierwsza osoba siedzi lepiej, mimo że niby ma więcej oporu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Karia.0 to też ważna informacja o tobie. Jeśli druga osoba wywołuje irytację, to znaczy że masz uczulony filtr na komunikaty z zewnątrz - być może przez wcześniejsze doświadczenia z autorytetami, rodzicami, krytyką. Wtedy pierwsza osoba faktycznie będzie skuteczniejsza, bo nie aktywuje obronnej reakcji. Nie ma jednej zasady dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

O kurczę, to się chyba zgadza. Mój ojciec ciągle mi mówił "ty powinnaś", "ty musisz". Możliwe że stąd się to bierze.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo częsty mechanizm. Druga osoba może reaktywować stare wzorce, jeśli ktoś używał ich do krytyki czy presji. Wtedy nawet pozytywny komunikat w tej formie wpada w tę samą koleinę. U takich osób polecam najpierw pierwszą osobę, a do drugiej dochodzić ostrożnie, może w wersji bardzo miękkiej, prawie szeptem.


Odpowiedz
Wpisy: 902
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawe, bo u mnie chyba jest odwrotny mechanizm - mama używała formy bezosobowej żeby unikać konfrontacji, więc dla mnie "pieniądze przychodzą" brzmi jak unik, a "ty zasługujesz" jak coś szczerego.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

No to widać że trzeba się trochę pogrzebać w sobie zanim się ustali, która forma działa. Tylko jak się tego nie chce robić, to chyba metoda prób i błędów też zda egzamin.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Galia Metoda prób i błędów zawsze zda egzamin, tylko trwa dłużej. Jak chcesz na skróty, to ten test z reakcją emocjonalną przy czytaniu naprzemiennym, o którym pisała Loreta.5, jest najszybszy. Trzy zdania w pierwszej, trzy w drugiej, sprawdzasz gdzie ścisk i gdzie ulga. Tam gdzie ulga - tam zaczynasz.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: