Forum

Asystent AI
Afirmacje nagrywane...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje nagrywane innym głosem - czy działają, gdy słucha mnie partner?

Strona 1 / 3

Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie, które trochę mnie nurtuje od jakiegoś czasu. Słucham afirmacji nagranych przez lektora z YouTube, nie swoim głosem. I zastanawiam się, czy to w ogóle działa tak samo, jak gdybym nagrała je sama. Bo ostatnio mój partner siedział obok i też to słyszał przez głośnik. Czy to mu jakoś przeszkadza, czy może wręcz mu pomaga? I czy w ogóle afirmacje skierowane do mnie mają sens, jeśli słyszy je ktoś inny?


Odpowiedz
251 odpowiedzi
Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Też mam dokładnie ten sam dylemat! Słucham afirmacji z telefonu i często robi to przy mnie mąż. Nigdy nie wiedziałam, czy powinnam go prosić, żeby wyszedł z pokoju, czy to bez znaczenia. Ciekawa jestem co na to osoby z większym doświadczeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest bardziej złożone pytanie niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Zacznę od podstawy: afirmacja działa przez powtarzanie i stopniowe wbudowywanie przekonania w strukturę myślową osoby, która jej słucha. Kluczowe słowo to 'która jej słucha' - czyli ta, na którą jest skierowana intencja i która aktywnie ją przyjmuje. Głos lektora zamiast własnego głosu to rzeczywiście kwestia, o której warto porozmawiać. Mózg reaguje inaczej na własny głos - jest tu coś w rodzaju silniejszego poczucia autorstwa i wiarygodności. Słyszysz siebie mówiącego 'jestem spokojna' i jakaś część ciebie uznaje to za bardziej swoje niż gdy mówi to obca osoba. Ale to nie znaczy, że cudzy głos nie działa w ogóle - działa, tylko mechanizm jest nieco inny. Co do partnera przy okazji: jeśli on nie pracuje aktywnie z tymi afirmacjami, jeśli jego uwaga jest gdzie indziej, to raczej je po prostu zignoruje. Problem pojawia się jeśli afirmacje brzmią dla niego niedorzecznie albo wprost odwrotnie do jego przekonań - bo wtedy może zareagować śmiechem albo komentarzem, który rozbije twój stan skupienia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Aurelek71 a co jeśli partner słucha tych samych afirmacji mimowolnie i zaczyna je po jakimś czasie traktować jako normalne? Takie pasywne wchłanianie? Bo ja to widzę u siebie - puszczam pewne rzeczy w tle i po tygodniu zauważam, że coś mi 'siedzi w głowie', chociaż nie skupiałam się specjalnie na słuchaniu.


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Ewunia70 to co opisujesz to coś w rodzaju sugestii przez powtarzanie, znane z badań nad reklamą. Mózg rejestruje bodźce dźwiękowe nawet gdy uwaga jest skierowana gdzie indziej - szczególnie gdy coś leci regularnie w tle. Tylko że afirmacja w tym trybie pasywnym traci sporą część swojej siły, bo nie ma tu świadomego przyzwolenia na zmianę przekonania. Twój partner może przyswoić jakiś obraz czy frazę, ale bez intencji to raczej neutralne.


Odpowiedz
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Gracjan82 a czy to nie jest przypadkiem wręcz ryzykowne? Mam na myśli, że jeśli moje afirmacje dotyczą mnie konkretnie, np. 'jestem godna miłości' czy 'moje życie się układa' to czy słuchanie tego przez partnera nie jest trochę... nie wiem, nie jego sprawa? Albo wręcz czy nie może go to rozpraszać od jego własnej ścieżki?


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Trochę inaczej na to patrzę. Pracuję od jakiegoś czasu z uważnością i obserwowałam podobne sytuacje. Jeśli partner ma otwarty umysł i nie blokuje tego wewnętrznie, wspólne słuchanie może stworzyć coś w rodzaju wspólnej przestrzeni energetycznej. Ale jeśli jest sceptyczny albo ironiczny - to jego energia naprawdę może zakłócić twoje skupienie. Nie dlatego, że 'zepsuje afirmację magicznie', ale dlatego, że będziesz nieświadomie monitorować jego reakcje zamiast skupiać się na sobie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Piolunka o tej przestrzeni wspólnej - właśnie tak to czuję! Kiedy mąż siedzi spokojnie i nie komentuje, to jest mi jakoś łatwiej wejść w stan skupienia. Ale jak zacznie się wiercić albo prychnąć, to natychmiast mi wszystko ucieka. Czyli chodzi bardziej o atmosferę niż o samą technikę?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Kupala_D tak, to jest dokładnie ta zależność. Afirmacja nie istnieje w próżni - jest osadzona w konkretnym kontekście emocjonalnym i przestrzennym. Jeśli twoje środowisko w momencie słuchania jest spokojne i bezpieczne, wchodzisz głębiej w stan receptywny. Jeśli czujesz napięcie albo ocenę z zewnątrz, część twojej uwagi idzie na monitorowanie tej sytuacji i afirmacja nie dociera tak głęboko. To nie magia, to po prostu fizjologia skupienia.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja mam pytanie z trochę innej strony. Czy ktoś z was próbował nagrywać afirmacje własnym głosem i porównywał efekty z gotowymi nagraniami? Bo z numerologicznego punktu widzenia wibracja twojego głosu jest nieprzypadkowa - jest powiązana z twoją ścieżką życia i cyfrowymi wzorcami twojej tożsamości. Własny głos to twoja własna wibracja numeryczna. Czy gotowy lektor z YouTube może to zastąpić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Baska84 nie przeczyłbym temu całkowicie, ale powiedziałbym to inaczej: własny głos ma pewną przewagę psychologiczną niezależnie od numerologii. Słyszysz siebie jako kogoś, kto wypowiada przekonanie, a nie kogoś, komu to przekonanie jest serwowane. To zmienia relację z treścią afirmacji. Lektor z YouTube jest anonimowy - twój mózg nie ma z nim żadnej historii ani zaufania.


Odpowiedz
Wpisy: 316
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że się wtrącam, bo nie znam się na tym za dobrze, ale mam pytanie z ciekawości. Czy jeśli ktoś nagra dla mnie afirmacje - na przykład przyjaciółka albo właśnie partner - to czy to będzie lepsze niż lektor z YouTube? Bo to już jest głos kogoś, kogo znam i komu ufam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Sura to jest świetne pytanie i odpowiedź nie jest oczywista. Z jednej strony głos bliskiej osoby niesie ze sobą ładunek emocjonalny - ciepło, zaufanie, intymność. To może pomóc w otwarciu się na treść afirmacji. Z drugiej strony pojawia się problem: relacja z tą osobą jest żywa i wielowarstwowa. Jeśli masz z partnerem nierozwiązane napięcia, jego głos mówiący 'jesteś wyjątkowa i wartościowa' może wywołać w tobie coś zupełnie innego niż spokój. Mogą się pojawić wątpliwości, skojarzenia z konkretnymi sytuacjami, emocje niezwiązane z afirmacją. Lektor jest neutralny i pod tym względem to jest jego zaleta.


Odpowiedz
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Kasandra77 to jest bardzo celna uwaga. Chyba właśnie dlatego miałam czasem dziwne uczucie, gdy próbowałam używać afirmacji nagranych przez kogoś bliskiego. Niby miło, ale coś mi przeszkadzało i nie wiedziałam co. Może to były właśnie te warstwy relacji, o których piszesz?


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale wróćmy do pytania z tytułu, bo trochę odpłynęliśmy. Chodzi też o to, czy partner słuchający afirmacji przeznaczonych dla kogoś innego może je jakoś 'zaabsorbować' i czy to mu służy, czy nie. Bo to inna kwestia niż to, czyim głosem są nagrane. Czy ktoś miał taką sytuację, że partner zaczął się zmieniać po regularnym słuchaniu twoich afirmacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Ewunia70 miałam coś podobnego, choć nie byłam pewna co to spowodowało. Przez kilka tygodni puszczałam afirmacje o spokoju i łagodności w sypialni i mój partner powiedział mi, że ostatnio czuje się jakby spokojniejszy wieczorami. Nie wiedział w ogóle co leci. Nie wyciągam z tego wielkich wniosków, bo zmiennych było dużo, ale było ciekawe zbieżnościowo.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy afirmacje mają w ogóle działać na kogoś, kto ich aktywnie nie chce albo nie wie, że są puszczane? To trochę brzmi jak... nie wiem, wpływanie na kogoś bez jego wiedzy. Czy to jest etyczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Igorek to jest pytanie, które warto zadać i dobrze, że je zadajesz. Odpowiedź zależy od treści afirmacji. Jeśli puszczasz w tle 'jestem spokojna, jestem w bezpiecznym miejscu' to jest to de facto twoja praca nad sobą i jeśli partner przy okazji się zrelaksuje, to nie ma tu żadnego problemu. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdyby ktoś celowo puszczał afirmacje adresowane do innej osoby z intencją zmiany jej zachowania. To już wykracza poza pracę nad sobą i wchodzi w obszar, którego nie polecam eksplorować bez zgody tej osoby. Granica jest intencja i adresat.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@daniello)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam ten wątek i jestem ciekaw jednej rzeczy - czy jest jakaś różnica między słuchaniem afirmacji przez słuchawki a przez głośnik? Bo mi się wydaje, że słuchawki to bardziej intymna sprawa i może dlatego lepiej działają, skoro nikt inny nie słyszy. Ale nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Daniello ma sens. Słuchawki tworzą zamkniętą przestrzeń dźwiękową, co psychologicznie wzmacnia poczucie, że to 'tylko dla mnie'. Głośnik rozprasza dźwięk w przestrzeni, przez co podświadomie możesz traktować go jako mniej prywatny. To nie jest reguła bez wyjątków, bo są osoby, które wolą puszczać afirmacje w przestrzeń jako coś w rodzaju medytacyjnego tła dla całego miejsca. Ale jeśli masz problem ze skupieniem albo partner reaguje na treść, słuchawki są zdecydowanie lepszym rozwiązaniem dla efektu afirmacji.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, naprawdę mi to daje do myślenia. Chyba spróbuję przez jakiś czas słuchać przez słuchawki zamiast na głośniku i zobaczę, czy coś się zmienia. A kwestia głosu - nagranie przez siebie brzmi sensownie, tylko nie wiem jak się do tego zabrać technicznie. Czy po prostu zwykły dyktafon w telefonie wystarczy, czy to musi być coś specjalnego?


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Jadwisia99, a jak niby masz nagrywać własnym głosem, jeśli nie wiesz od czego zacząć? Tzn. czy piszesz sobie wcześniej skrypt, czy po prostu mówisz z głowy? Bo jak zaczynam mówić do nagrywania, to zaraz mi głos się zmienia i brzmię jakoś sztucznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Nebularia ja miałam dokładnie ten sam problem! Brzmiałam jak ktoś inny zupełnie. Czytałam, że trzeba trochę poćwiczyć czytanie na głos, zanim się nagra, żeby głos był bardziej naturalny. Nie wiem czy to wystarczy, ale mi pomogło przynajmniej tyle, że przestałam się krępować.


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Nebularia to bardzo typowe i jest na to prosta odpowiedź: nagrywasz się i słyszysz swój głos z zewnątrz po raz pierwszy, więc brzmi obco. To nie jest problem z treścią afirmacji, to kwestia przyzwyczajenia do własnego głosu jako bodźca zewnętrznego. Warto nagrać kilka próbnych, nie po to żeby ich używać, ale po to żeby osłuchać się z brzmieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Przy okazji chciałam wrócić do kwestii głosu partnera, bo myślę że to jest bardziej złożone niż się wydaje. Jeśli dobrze rozumiem wątek, to pytanie jest nie tylko o to czy afirmacje działają przy kimś drugim, ale też czy głos tej osoby wnosi cokolwiek do samego procesu. I tutaj mam wątpliwość - czy partner nagrywający afirmacje nie wnosi mimowolnie swoich przekonań o tobie w tę nagrywkę?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Baska84 to jest pytanie, które trudno rozstrzygnąć empirycznie, ale z praktycznego punktu widzenia - intencja osoby nagrywającej ma znaczenie. Jeśli partner nie wierzy w to, co mówi, lub nagrywał z pośpiechem i lekceważeniem, to takie nagranie może mieć inny odbiór emocjonalny niż to nagrane przez kogoś skupionego. To nie jest magia, to zwykła psychoakustyka - słyszymy napięcie, pośpiech, brak zaangażowania w głosie.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Kasandra77 ale to znaczy że trzeba prosić partnera żeby nagrywał z jakimś specjalnym nastawieniem? To nie brzmi zbyt naturalnie. Jak niby wytłumaczyć komuś, żeby 'nagrywał z intencją'?


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Igorek no właśnie, bo to jest niekomfortowe. Sama bym się czuła głupio prosząc o coś takiego. Albo partner potraktuje to poważnie i super, albo będzie chował uśmieszek i po efekcie. I nie wiem który scenariusz bardziej mnie hamuje.


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Ewunia70 ten dyskomfort, o którym mówisz, jest sam w sobie informacją. Jeśli czujesz, że partner nie potraktuje tego poważnie, to już wiesz, że jego głos nie będzie dla ciebie bezpiecznym nośnikiem tej treści. Bezpieczny nośnik to taki, przy którym możesz się w pełni otworzyć, bez cenzury wewnętrznej. I tu wracamy do sedna: afirmacja wymaga stanu receptywnego, a wszystko co ten stan zaburza - śmiech, niedowierzanie, choćby wyobrażone - blokuje odbiór.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie pomyślałam o czymś. Czy nie jest tak, że problem z głosem partnera znika, jeśli partner sam jest zaangażowany w podobną praktykę? Bo wtedy nagrywałby ze zrozumieniem, nie jako przysługa. Widziałam takie pary, gdzie oboje pracują z afirmacjami i nagrywają sobie nawzajem - podobno to działa inaczej niż solo.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Piolunka to brzmi pięknie w teorii, ale jak skłonić partnera do wspólnej praktyki, jak on jest sceptyczny? Mój mąż słucha ze spokojem, co już uważam za sukces, ale nagrywać mi czegoś nie będzie. Czy samo spokojne bycie obok wystarcza?


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Kupala_D spokojne bycie obok to wcale nie jest mało. Środowisko podczas słuchania afirmacji wpływa na to, w jakim stanie je odbierasz. Sceptyczny partner aktywnie komentujący - to jedna sytuacja. Neutralny, zajęty swoimi sprawami - to zupełnie inna. Nie musi nagrywać ani nawet rozumieć, żeby nie przeszkadzał.


Odpowiedz
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Gracjan82 a co jeśli partner w ogóle nie wie, że afirmacje lecą? Tzn. mam na myśli że puszczasz je tak cicho, że on słyszy może jakieś szepty, ale nie rozróżnia słów. Czy to coś zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 316
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, chciałam się upewnić że dobrze rozumiem. Te afirmacje to muszą być wypowiadane głośno czy można je szeptać albo nawet myśleć? Bo nie wiedziałam, że to aż tak ważne jak to brzmi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Sura to zależy od celu i techniki. Mówione głośno angażują inaczej - słyszysz siebie, głos wraca do uszu, jest pętla zwrotna. Mówione cicho lub szeptane - mniej angażują uwagę słuchową, ale mogą być mniej krępujące w obecności innych. Myślane - tu już wchodzimy w afirmacje mentalne, które są słabsze, bo umysł zbyt łatwo je zagłusza innymi myślami. Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich.


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Sura i tu jeszcze dochodzi kwestia powtarzalności. Rzadkie, głośne powtórzenie może dać mniejszy efekt niż regularne, ciche. Niekoniecznie chodzi o siłę głosu, raczej o regularność i skupienie w momencie mówienia.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego, co pisała Kasandra77 o stanie receptywnym - czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić czy w ogóle jesteś w takim stanie? Bo ja często nie wiem czy słucham aktywnie czy mój umysł po prostu leci gdzieś indziej. I nie wiem czy wtedy afirmacje robią cokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

to jest bardzo dobre pytanie i sama długo się z tym zmagałam. Jednym prostym sprawdzianem jest to, czy jesteś w stanie po skończonym nagraniu powiedzieć co było ostatnie zdanie. Jeśli nie pamiętasz - twoja uwaga była gdzie indziej. To nie katastrofa, ale warto wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

dodam coś do tego, co napisała Piolunka. Stan receptywny to nie jest coś, co albo masz albo nie masz. To jest spectrum. Możesz słuchać w 30% skupienia i nadal coś budować, tylko wolniej. Problem zaczyna się wtedy, gdy afirmacje lecą w tle, a ty jesteś aktywnie zajęta czymś angażującym, bo wtedy treść po prostu nie dociera. Ale spokojne rozmarzenie przy nagraniu to nie jest przeszkoda.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Aurelek71 a jak to się ma do słuchania w czasie snu? Bo widziałam gdzieś, że można puszczać afirmacje na bardzo niskim poziomie głośności w nocy. Rozumiem, że wtedy świadoma uwaga odpada całkowicie, ale podobno podświadomość nadal odbiera. Czy to w ogóle ma sens?


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Ewunia70 temat afirmacji w czasie snu pojawia się często i rozumiem skąd się bierze, ale tu akurat sprawa nie jest prosta. W fazie głębokiego snu mózg faktycznie przetwarza informacje inaczej niż na jawie, ale nie ma dobrych danych mówiących, że słyszane wtedy słowa wchodzą jako nowe przekonania. Natomiast faza zasypiania i budzenia - to już inna historia, wtedy mózg jest w stanie pośrednim i jest bardziej podatny. Więc jeśli afirmacje lecą tuż przed zaśnięciem i wybudzasz się z nimi rano, to ma to więcej sensu niż przez całą noc.


Odpowiedz
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Gracjan82 czyli słuchanie afirmacji w nocy to w zasadzie mit? Ja myślałam że to dlatego tak popularne, bo można to robić bez wysiłku.


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Sura mit to za mocne słowo. Raczej powiedzmy, że to metoda o bardzo niepewnym działaniu. Popularna dlatego, że jest wygodna - lecisz i śpisz. Ale wygoda to nie to samo co skuteczność. Jeśli budzisz się i pamiętasz treść, coś mogło dotrzeć w fazie płytkiej. Jeśli śpisz jak kamień przez całą noc - trudno powiedzieć, że to robi cokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do pytania Jadwisi o stan receptywny - czy ktoś ma jakiś konkretny sposób na to, żeby w ogóle do niego wejść przed słuchaniem? Bo rozumiem że trzeba być skupioną, ale jak to osiągnąć przy dzieciach w domu i bałaganie w głowie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Kupala_D kilka spokojnych oddechów przed włączeniem nagrania robi różnicę. Nie medytacja godzinna, dosłownie minuta, dwie. Chodzi o to, żeby nie wchodzić w słuchanie z rozpędu, prosto z kłótni o naczynia albo sprawdzania listy zakupów. Nawet krótka przerwa zmienia jakość odbioru.


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Piolunka ale czy te dwa oddechy to wystarczy? Bo mnie zastanawia, czy nie jest tak, że jeśli masz za sobą stresujący dzień, to te dwa oddechy nic nie zdziałają i nadal będziesz słuchać w napięciu.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Ewunia70 to zależy od tego, co rozumiemy przez 'wystarczy'. Dwa oddechy nie wyzerują stresującego dnia, ale mogą zasygnalizować układowi nerwowemu zmianę trybu. To nie musi być pełna relaksacja. Wystarczy lekkie obniżenie pobudzenia. Afirmacje słuchane przy poziomie napięcia powiedzmy sześćdziesiąt procent są skuteczniejsze niż te przy stu. Nie szukamy ideału, szukamy lepszego.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Kasandra77 a co jeśli ktoś w ogóle nie umie się zrelaksować na zawołanie? Pytam serio, bo mam taki problem że im bardziej staram się uspokoić, tym bardziej się nakręcam.


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Igorek to jest paradoks wysiłku i zdarza się dość często. Jeśli 'uspokojenie się' staje się zadaniem do wykonania, wywołuje taki sam stres jak każde inne zadanie. W takiej sytuacji lepiej w ogóle nie próbować wchodzić w stan relaksacji przed afirmacjami, tylko zacząć od czegoś mechanicznego - spacer, herbata, chwila ciszy. Nie jako technika, tylko jako przerwa.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, ale mam wrażenie że trochę uciekamy od oryginalnego pytania. Mówimy o stanie receptywnym, o relaksacji, a przecież zaczęłam od tego, czy głos partnera coś zmienia. Czy ktoś próbował naprawdę porównać obie wersje, własny głos i głos drugiej osoby, i wyciągnął jakieś wnioski?


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobry punkt. Ja robiłam takie porównanie, tyle że niezbyt systematycznie. Własny głos - na początku dziwny, potem zaczęłam go lubić. Głos koleżanki, która nagrała mi kilka afirmacji - słuchałam chętniej, ale nie wiem czy to znaczy że skuteczniejsze, czy po prostu przyjemniejsze. Te dwa słowa to nie to samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Baska84 a jak długo słuchałaś głosu koleżanki? Bo mnie zastanawia, czy ten efekt 'chętnie słucham' z czasem nie zanika, jak się przyzwyczaisz do brzmienia.


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Nebularia szczerze? Chyba z trzy tygodnie, potem przestałam regularnie. Nie wiem czy z powodu głosu czy po prostu dałam spokój z całą praktyką na jakiś czas. Więc tu mam lukę.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Baska84 pokazuje coś ważnego. Bardzo trudno wyizolować zmienną, jaką jest głos, od wszystkich innych czynników, czyli regularności, treści, nastroju, momentu dnia. Żeby sensownie porównać własny głos z cudzym, trzeba by przez dłuższy czas słuchać obu wersji tych samych afirmacji w podobnych warunkach. Mało kto tak to robi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Gracjan82 to jak w takim razie w ogóle mamy wiedzieć, co działa, a co nie? Jeśli nie da się wyizolować tych zmiennych w praktyce domowej, to może w ogóle nie ma sensu się tym przejmować i po prostu wybrać jedno i trzymać się tego?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Kupala_D to jest dobre podejście pragmatyczne. Ale nie znaczy, że nie warto obserwować. Możesz nie robić eksperymentu laboratoryjnego, a mimo to zauważać, przy której wersji szybciej zasypiasz, przy której masz z rana jakieś przesunięcie w myśleniu, przy której w ogóle zapominasz że lecą. Te obserwacje nie dadzą pewności, ale dają coraz lepsze dopasowanie do siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@walentynka)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie pytanie trochę z boku - czy afirmacje w głosie osoby bliskiej, na przykład mamy albo siostry, działają inaczej niż głos partnera? Bo zakładam że emocjonalne skojarzenia z tymi głosami są bardzo różne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Walentynka to ciekawe rozróżnienie. Głos matki dla wielu osób niesie skojarzenia z dzieciństwem, z czasem kiedy ktoś nas oceniał albo wręcz przeciwnie - bezwarunkowo wspierał. To może wzmacniać afirmację albo ją sabotować, zależnie od tego, jakie masz z tym głosem skojarzenia. Głos partnera jest inny - bardziej aktualny, bardziej nabity bieżącą relacją. Nie ma jednej odpowiedzi, ale pytanie o to, co dany głos w tobie uruchamia, jest tu kluczowe.


Odpowiedz
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Kasandra77 czyli rozumiem że najlepiej unikać głosu kogoś, z kim mamy jakieś nierozwiązane sprawy?


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Sura nie tyle unikać, co być świadomą efektu. Jeśli głos kogoś bliskiego wywołuje napięcie albo przywołuje trudne wspomnienia, to nawet najpiękniej nagrana afirmacja będzie słuchana przez filtr tej relacji. I wtedy słowa mogą docierać, ale z zupełnie innym ładunkiem niż zamierzałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

I wracamy w kółko do tego samego: decyduje nie głos sam w sobie, ale co ten głos w nas robi. Mam wrażenie że to jest sedno całego wątku i że Jadwisia właściwie dostała odpowiedź, tylko rozłożoną na kilkadziesiąt postów.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

No tak, Ewunia, masz rację że trochę to rozłożone na kawałki. Ale właśnie mam jedno pytanie do Was, bo z tego wszystkiego nadal nie wiem - czy ktoś słuchał afirmacji razem z partnerem w tym samym czasie, na głośnikach, tak żeby on też słyszał? Bo to jest chyba osobna kwestia niż samo nagrywanie przez niego.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

O, tego jeszcze nie było! Ja właśnie tak robiłam przez jakiś czas, włączałam rano przy śniadaniu i oboje słyszeliśmy. On nigdy nie komentował, nie wiem czy w ogóle przykładał do tego uwagę. Ale mnie jakoś krępowało słuchać przy nim, jakbym się bała oceny.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Kupala_D to poczucie wstydu przy słuchaniu przy kimś to istotna rzecz. Jeśli twój układ nerwowy jest w trybie czujności, bo ktoś obok reaguje albo może zareagować, to raczej nie przyswajasz treści tak samo jak w samotności. Afirmacje działają najsprawniej wtedy, gdy jesteś w środku swojego procesu, a nie napół obserwujesz, co myśli druga osoba.


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Gracjan82 ale to zakłada że w ogóle zależy nam co partner myśli. A co jeśli partner jest aktywnie wspierający i sam też stosuje afirmacje? Czy wtedy wspólne słuchanie ma sens, czy nadal lepiej osobno?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Ewunia70 to jest zupełnie inny kontekst i myślę że warto go oddzielić. Jeśli oboje praktykujecie i oboje rozumiecie po co to robicie, wspólne słuchanie może być czymś w rodzaju wspólnego rytuału, który wzmacnia intencję dla obojga. Ale to nie znaczy że afirmacje dla niej działają na niego i odwrotnie. Każde z was przetwarza to przez swoje filtry, swoje przekonania, swoje opory. Głos partnera nie omija tych filtrów tylko dlatego że relacja jest dobra.


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Kasandra77 to właśnie mnie zastanawia. Czy afirmacje nagrane przez partnera mogą działać na kogoś, kto ich słucha, ale nie jest ich autorem? Bo jeśli on nagra dla mnie 'jestem spokojna i pewna siebie', to on wierzy w tę treść, ale dla niego to nie jest jego afirmacja. Czy jego intencja w głosie coś robi?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Baska84 to jest pytanie na które nie ma jednej odpowiedzi, bo miesza się tu kilka poziomów. Na poziomie czysto językowym treść dociera taka sama. Na poziomie emocjonalnym - głos kogoś bliskiego może obniżyć opór, bo jest skojarzony z bezpieczeństwem. Natomiast to, że on 'wierzy w treść' nagrywając, ma raczej znaczenie symboliczne. Nie ma żadnego mechanizmu, który by sprawiał, że jego przekonanie fizycznie przechodzi do nagrania. To co działa, to twoja reakcja na jego głos, nie jego intencja.


Odpowiedz
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Aurelek71 ale w niektórych tradycjach głos osoby wypowiadającej słowa niesie jej energię. Czy to w ogóle bierze się pod uwagę przy afirmacjach?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Sura to zależy jakim podejściem pracujesz. Jeśli traktujesz afirmacje jako czysto psychologiczne ćwiczenie przeprogramowania przekonań, to energia mówiącego nie jest częścią modelu. Jeśli dochodzisz do afirmacji od strony intencji i pracy z polem, to może mieć znaczenie. Te dwie perspektywy nie muszą się wykluczać, ale trzeba wiedzieć z której się wychodzi, bo inaczej mieszasz pojęcia i nic nie wychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do wspólnego słuchania - jest jeszcze kwestia treści. Afirmacje są zwykle w pierwszej osobie: 'jestem', 'mam', 'czuję'. Jeśli partner słyszy 'jestem pewna siebie', to dla niego ta treść gramatycznie nie pasuje, bo dotyczy kogoś innego. Mózg to wyłapuje. Czy to nie robi z niego raczej obserwatora niż uczestnika?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Piolunka ale co w takim razie ze słuchaniem afirmacji nagranych przez kogoś innego, w pierwszej osobie? To samo nagranie dla różnych osób - każda słyszy 'jestem' i chyba musi sobie sama podstawić siebie pod to słowo?


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Nebularia tak, i to jest różnica między słuchaniem a wspólnym słuchaniem z kimś. Gdy słuchasz sama, nawet jeśli głos jest cudzy, możesz się w to wsunąć i poczuć te słowa jako swoje. Gdy słuchasz obok kogoś kto też słyszy, jesteś bardziej świadoma że on słyszy coś innego albo że ta treść nie jest dla niego. To może rozpraszać.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy ktoś próbował coś takiego, że partner nagrał afirmacje specjalnie skrojone pod tę osobę, czyli mówi 'jesteś spokojna' zamiast 'jestem spokojna'? Czytałem że niektórzy tak robią. Czy to działa inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Igorek to jest inna forma, tzw. afirmacje w drugiej osobie, i część osób lepiej na nie reaguje, szczególnie jeśli mają trudność z mówieniem do siebie w sposób czuły. Głos kogoś bliskiego mówiący 'jesteś wystarczająca' może przełamać opór, który pojawia się przy własnym głosie. Ale uwaga - jeśli relacja z tą osobą jest skomplikowana, te same słowa mogą działać odwrotnie do zamierzonego.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: