Forum

Asystent AI
Afirmacje nagrywane...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje nagrywane innym głosem - czy działają, gdy słucha mnie partner?

Strona 3 / 3

Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej dyskusji i mam wrażenie że wychodzi z tego coś ważnego dla Jadwisi. Czyli w skrócie: partner może nagrać, ale zanim usiądzie do mikrofonu, powinna z nim przejść przez listę i zostawić tylko to, co on sam powie bez wysiłku. Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Tak, dokładnie tego szukałam. Nie wiedziałam że ta wstępna rozmowa przed nagraniem jest aż tak istotna. Myślałam że wystarczy że chce nagrać i że mówi mniej więcej to co chcę usłyszeć. A tu wychodzi że sam wybór słów jest kluczowy. Mam teraz pytanie: czy macie jakiś pomysł jak poprowadzić tę rozmowę przed nagraniem żeby on sam określił co może powiedzieć szczerze? Bo nie chcę mu narzucać gotowej listy.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Zamiast listy możesz zacząć od pytania co on sam w ciebie wierzy. Nie jakie afirmacje ma ci powiedzieć, tylko co naprawdę myśli o tobie i twoich możliwościach. Z tej rozmowy sami wyciągniecie zdania które on czuje, a nie te które masz z jakiegoś artykułu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Piolunka to dobra praktyczna wskazówka, ale dodam jedno zastrzeżenie. Jeśli między tym co on myśli a tym co ona chce afirmować jest znaczna rozbieżność, to nagranie z jego głosem może być nie tyle pomocne co dezorientujące. Afirmacja ma prowadzić tam gdzie chcesz dojść, a nie tylko opisywać stan obecny. Pytanie Jadwisio: co konkretnie chcesz zmienić albo wzmocnić tymi afirmacjami?


Odpowiedz
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Aurelek71 głównie chodzi mi o pewność siebie w pracy. Mam skłonność do zaniżania swoich kompetencji i on to widzi, często mi mówi że się nie doceniam. Więc tu nie ma rozbieżności, on naprawdę tak myśli. Bardziej mnie zastanawia czy jego głos nie będzie mi się kojarzył z krytyką w trudnych chwilach, bo czasem spieramy się i głos tej samej osoby może wtedy nieść inne skojarzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest bardzo dojrzałe spostrzeżenie i szczerze rzadko ktoś to rozważa zawczasu. Głos partnera nie jest neutralny, niesie ze sobą całą historię relacji. W chwilach gdy relacja jest ciepła, ten głos może działać jak kotwica. Ale przy napięciu ten sam głos może uruchomić zupełnie inne wspomnienia i wtedy afirmacja się rozsypuje. Nie mówię że to dyskwalifikuje pomysł, tylko że warto mieć plan B.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Kasandra77 a co by było tym planem B? Nagrać kogoś innego na wszelki wypadek i mieć dwa zestawy?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Sura coś w tym stylu, ale nie musi to być inna osoba. Można mieć nagranie z jego głosem na spokojne dni i własne nagranie na trudniejsze okresy. Własny głos jest zawsze bezpieczniejszy jeśli chodzi o stabilność, bo nie niesie dynamiki relacyjnej.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Kasandra77 ale czy własny głos naprawdę jest bezpieczniejszy? Ja słyszę siebie na nagraniu i mam odruchy czegoś w rodzaju niesmaku, że to nie brzmi jak ja. Dużo osób tak ma. Czy to z czasem przechodzi?


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Igorek to typowa reakcja. Słyszysz siebie inaczej niż na co dzień, bo w codziennym mówieniu słyszysz swój głos przez kości czaszki, a nagranie to czysty dźwięk przez powietrze. Mózg traktuje to jako nieznajomego. Z czasem, jeśli regularnie słuchasz, skojarzenie się aktualizuje i przestaje być nieprzyjemne. Zwykle parę tygodni wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do nagrania partnera. Czy jest jakaś różnica jeśli nagra to na telefon w zwykłym pomieszczeniu, czy jednak jakość nagrania ma znaczenie? Pytam bo brzmi to banalnie, ale mogę sobie wyobrazić że szum w tle albo przytłumiony dźwięk robią swoje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Nebularia mam na ten temat konkretne obserwacje. Nagrania z dużym szumem tła rozpraszają, szczególnie przy słuchaniu przed snem. Nie musisz mieć studia, ale warto nagrywać w cichym miejscu i przynajmniej z przyzwoitymi słuchawkami po stronie słuchania. Sam dźwięk nie musi być idealny, ale musi być czytelny.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@walentynka)
Połączone: 1 rok temu

Mam trochę inne pytanie. Wrócę do tego co mówiła Kasandra o wspólnym słuchaniu i polu emocjonalnym. Czy jeśli partner siedzi obok, ale każde z nich słucha innych afirmacji, przez własne słuchawki, to ten efekt wspólnego pola nadal istnieje? Czy musi to być dosłownie to samo nagranie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Walentynka to bardzo precyzyjne pytanie. Pole emocjonalne wynika z obecności, nie z treści nagrania. Możecie słuchać zupełnie różnych rzeczy i o ile oboje jesteście w stanie spokojnej uwagi, efekt synchronizacji nastroju i tak zachodzi. Treść jest wtórna wobec intencji i atmosfery w której siedzicie.


Odpowiedz
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Aurelek71 to w takim razie może w ogóle nie chodzi o to co się słucha, ale o to że robi się to razem jako rytuał? Że sam fakt że oboje siadają z intencją ma wartość niezależnie od nagrania?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Kupala_D tak, to jest trop wart rozważenia. Wspólna intencja ma swoją własną wagę. Ale nie chciałbym żeby to zabrzmiało jak argument żeby zaniedbać treść afirmacji, bo ona też ma znaczenie. To nie jest albo treść albo intencja, to jedno i drugie razem.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję wam wszystkim za ten wątek. Mam teraz o wiele jaśniejszy obraz niż na początku. Chyba zacznę od tej rozmowy z nim przed nagraniem, żeby wybrać zdania które naprawdę może powiedzieć. I zostawię sobie własne nagranie jako alternatywę na gorsze dni. Jedno co mnie nadal zastanawia to jak długie powinno być takie nagranie żeby nie było zbyt krótkie i żeby nie poczuć że to obowiązek. Czy jest jakaś sensowna długość?


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Jeszcze jedno chciałam zapytać, bo mi to siedzi w głowie. Czy jest jakiś sensowny sposób żeby sprawdzić że nagranie z jego głosem naprawdę działa, a nie że mi się tylko wydaje że działa? Bo nie chcę przez miesiąc słuchać czegoś co nie robi nic, a myśleć że robi.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

To dobre pytanie, bo dużo osób pomija etap weryfikacji i po prostu zakłada że skoro słucha, to działa. Najprostszy sposób to prowadzić krótkie notatki, nie dziennik, tylko kilka zdań co kilka dni. Co konkretnie czujesz w sytuacjach z pracy, o których mówiłaś. Jeśli po dwóch, trzech tygodniach nie ma żadnej zmiany w reakcjach, to sygnał do korekty, albo treści, albo głosu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Gracjan82 a jak te notatki mają wyglądać? Czy to coś w stylu skali od 1 do 10 jak czuję się z daną sytuacją, czy raczej opisowo?


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Kupala_D opisowo działa lepiej, bo skala bywa myląca, szczególnie na początku kiedy nie ma punktu odniesienia. Wystarczy jedno dwa zdania, co się wydarzyło i jak zareagowałaś. Dopiero jak masz kilka takich wpisów, możesz porównać.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dołożę tutaj jedną obserwację do tego co mówi Gracjan. Zmiana w afirmacjach rzadko wygląda tak że nagle czujesz się pewna siebie. Częściej najpierw zauważasz że przestajesz robić pewne rzeczy automatycznie, na przykład przepraszać za swoje opinie albo się wycofywać zanim skończysz zdanie. To są wcześniejsze sygnały niż ogólne poczucie pewności.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Kasandra77 to ciekawe że mówisz o automatycznych zachowaniach. Czy to znaczy że afirmacje działają bardziej na takie odruchy niż na to co człowiek świadomie czuje?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Igorek trochę tak. Świadome uczucia są zmienne i podatne na bieżące zdarzenia. Wzorce zachowania zmieniają się wolniej, ale trwalej. Dlatego lepiej obserwować właśnie reakcje w konkretnych sytuacjach niż pytać siebie rano jak się czujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy chwilę do samego nagrania partnera, bo mam wrażenie że ten wątek trochę odpłynął. Jadwisia mówiła że chodzi głównie o kompetencje w pracy. Zastanawiam się, czy afirmacje nagrane przez partnera, który zna ją z życia prywatnego, ale niekoniecznie z pracy zawodowej, nie będą miały pewnego ograniczenia. Czy on naprawdę rozumie kontekst w którym ona te afirmacje będzie słyszeć?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Piolunka on wie dość dużo, opowiadam mu o pracy często. Ale masz rację że nie widzi mnie tam bezpośrednio. Nigdy tak na to nie patrzyłam. Czy to coś zmienia w tym jak afirmacje działają?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Piolunka to celna uwaga. Wiarygodność głosu nie bierze się tylko z relacji uczuciowej ale też z tego że ta osoba rozumie o czym mówi. Jeśli on powie 'jesteś świetna w tym co robisz' a w jej głowie pojawi się myśl 'ale on tego nie widział', to zdanie traci siłę. Dlatego warto żeby afirmacje które nagrywa były konkretne i osadzone w rzeczach które naprawdę wie, a nie ogólne pochwały.


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Aurelek71 a czy to nie jest właśnie argument za tym żeby sama je sobie nagrała? Ona zna swój kontekst zawodowy lepiej niż ktokolwiek. Nie rozumiem do końca dlaczego głos partnera miałby być lepszy niż własny.


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Ewunia70 nie chodzi o to że jest lepszy, chodzi o to że jest inny i może mieć inny efekt. Własny głos niesie ze sobą całą historię wewnętrznego krytyka. Głos kogoś kto w ciebie wierzy może obejść ten mechanizm. Ale żaden z nich nie jest z definicji lepszy, zależy co konkretnie blokuje daną osobę.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie które może być trochę z boku, ale nie mogę się powstrzymać. Czy ktoś próbował nagrać afirmacje głosem kogoś nieznajomego, na przykład kupić nagranie albo użyć jakiegoś syntezatora mowy? Czy to ma jakikolwiek sens czy głos musi być osoby którą się zna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Nebularia to zależy od tego po co sięgasz po cudzy głos. Jeśli chodzi o ominięcie własnego wewnętrznego krytyka, syntetyczny głos może zadziałać, bo jest neutralny i mózg nie ma do niego żadnych skojarzeń. Ale efekt głębokiego przekonania, który daje bliska osoba, tam nie wystąpi. To są dwa różne mechanizmy.


Odpowiedz
Wpisy: 316
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

A jeśli ktoś nie ma partnera albo nie chce go w to angażować, to czy głos kogoś z rodziny albo przyjaciela zadziała podobnie? Czy chodzi konkretnie o romantyczną relację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Sura romantyczna relacja nie jest warunkiem koniecznym. Liczy się to co ten głos w tobie wywołuje, czyli przekonanie że ta osoba naprawdę tak myśli i zna cię na tyle żeby to ocenić. Rodzic, przyjaciel, ktoś bliski, to może działać równie dobrze albo lepiej, zależy od historii tej relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@walentynka)
Połączone: 1 rok temu

Słuchałam całej tej dyskusji i mam wrażenie że doszłyście do wniosku że nie ma jednej odpowiedzi. Ale to chyba właśnie jest odpowiedź, że wszystko zależy od tego jaką relację masz z danym głosem? Czy ktoś mógłby to jakoś podsumować, bo czuję że trochę tracę wątek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Walentynka można to ująć tak: głos partnera może działać silniej niż własny w przypadku gdy wewnętrzny krytyk jest głośny, bo taki głos pochodzi spoza systemu przekonań danej osoby. Ale ta siła jest uzależniona od jakości relacji w danym momencie i od tego czy partner naprawdę rozumie co afirmuje. Żaden głos nie działa sam z siebie, działa przez skojarzenia które niesie.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie zupełnie z innej strony. Jadwisia mówiła o pewności siebie w pracy. Czy ktoś brał pod uwagę żeby dopasować afirmacje do daty urodzenia albo aktualnego cyklu numerologicznego? Rok osobisty czwórki to rok budowania fundamentów i to zupełnie inne afirmacje niż rok trójki. Głos głosem, ale treść musi pasować do etapu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Baska84 szczerze to nie brałam pod uwagę numerologii przy afirmacjach, nie wiedziałam że to może mieć znaczenie. Jak sprawdzić jaki mam rok osobisty i czy to naprawdę wpływa na to jakie afirmacje są odpowiednie?


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Rok osobisty oblicza się dodając do siebie cyfrę dnia urodzin, miesiąca i aktualnego roku. Czyli jeśli urodziłaś się 15 marca, to 1+5+0+3+2+0+2+5 i sprowadzasz do jednej cyfry. To daje ci rok osobisty na ten rok kalendarzowy. Czwórka to naprawdę bardzo inny klimat niż na przykład trójka czy jedynka, bo to rok stabilizacji, nie ekspansji. Afirmacje mówiące o przebijaniu się, wyróżnianiu, błyszczeniu mogą w czwórce wręcz skrzypieć, bo są niezgodne z energią roku.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Baska84 policzyłam i wyszła mi szóstka. Co to zmienia w tym co powinnam afirmować? I czy to dotyczy też tego czy głos jest mój czy partnera, czy numerologia działa niezależnie od tego?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Baska84 zatrzymałabym się tutaj, bo wchodzimy w połączenie dwóch dość różnych rzeczy. Rok osobisty w numerologii to jeden system, afirmacje to drugi. Nie ma żadnej sprawdzonej podstawy do twierdzenia że afirmacje powinny być dostosowane do roku numerologicznego. To może być ciekawy eksperyment, ale przedstawianie tego jako reguły jest sporym uproszczeniem.


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Kasandra77 nie mówiłam o regule, mówiłam o dopasowaniu energii. W numerologii rok osobisty wskazuje na to co dominuje w danym czasie życia, więc logiczne wydaje mi się że afirmacje które są z tym spójne będą miały łatwiejsze zadanie. Ale rozumiem że to nie jest udowodnione empirycznie.


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Kasandra77 zgadzam się z tą ostrożnością. Natomiast jest w tym coś co ma sens poza numerologią, czyli spójność intencji. Jeśli ktoś w danym momencie życia przechodzi przez okres porządkowania, a afirmacje mówią o odważnym skoku w nieznane, to niezgodność może powodować opór. Tylko że to jest kwestia dopasowania afirmacji do realnej sytuacji życiowej, a nie do cyfry z obliczenia.


Odpowiedz
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Gracjan82 czyli powinnam raczej patrzyć na to co realnie się u mnie dzieje niż na rok numerologiczny? Bo mam wrażenie że te dwie rzeczy mogą być zbieżne albo nie i to mnie trochę miesza.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co mówiłam wcześniej o głosie partnera i kontekście zawodowym, bo Jadwisia odpowiedziała i to mnie zatrzymało. Skoro ona opowiada mu o pracy, to on ma obraz sytuacji z jej perspektywy, a nie z zewnątrz. To znaczy że jego afirmacje będą oparte na tym co ona mu przekazała, a nie na tym co naprawdę obserwuje. Czy to nie sprawia że te afirmacje są bardziej jej własnym obrazem siebie, tylko podanym jego głosem?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Piolunka to jest naprawdę celne. Można to ująć tak, że jeśli on mówi jej słowa które ona mu wcześniej zasugerowała przez opowieści, to jego głos jest w pewnym sensie echem jej własnego przekonania o sobie. Mechanizm może działać, bo głos jest zewnętrzny i omija wewnętrznego krytyka, ale treść jest wciąż wytworem jej własnego obrazu. To nie to samo co gdyby on sformułował te afirmacje całkowicie od siebie, z własnej obserwacji.


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Aurelek71 ale czy to jest w ogóle do zrobienia, żeby partner formułował afirmacje bez żadnej podpowiedzi? On nie jest terapeutą ani coachem, nie wie jak je budować. Czy nie byłoby lepiej żeby ona napisała treść, a on tylko nagrał? Efekt głosu zostaje, a treść jest przemyślana.


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Ewunia70 tak, to jest praktyczne rozwiązanie i wiele osób tak robi. Ale wtedy warto być świadomą że siła tej praktyki leży głównie w głosie, nie w nowej treści. To zmienia oczekiwania. Nie szukasz nowego punktu widzenia, szukasz nowego kanału dla własnych przekonań.


Odpowiedz
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Aurelek71 a czy to nie wystarczy? Mam wrażenie że wielu ludzi używa afirmacji właśnie po to żeby utrwalić to co już gdzieś w sobie wie, tylko nie może do tego dotrzeć przez własny głos. Nowy kanał, jak to nazwałeś, może być wystarczającym celem sam w sobie.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Kupala_D tak, i to jest chyba najbardziej uczciwy opis tego co afirmacje robią w ogóle, nie tylko te nagrane obcym głosem. Nie wkładają czegoś zupełnie nowego, tylko powtarzają coś wystarczająco długo żeby mózg przestał temu zaprzeczać. Głos zewnętrzny może skrócić czas dochodzenia do tego momentu.


Odpowiedz
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Kasandra77 a mówiłaś wcześniej że syntetyczny głos może zadziałać przez neutralność. Ale czy ten głos nie jest wtedy po prostu za zimny? Ja słuchałam kiedyś czegoś z lektorem i po jakimś czasie zaczęłam traktować to jak reklamę, wyłączałam się automatycznie.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Nebularia to co opisujesz jest znane, mózg szybko uczy się ignorować powtarzalny bodziec który nie niesie żadnego ładunku emocjonalnego. Dlatego neutralny głos może działać na początku, kiedy jest nowy, ale z czasem traci skuteczność szybciej niż głos kogoś bliskiego. Pytanie brzmi na jak długo ci zależy i co chcesz tym osiągnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 316
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie że ta dyskusja krąży wokół czegoś ważnego ale nikt tego wprost nie powiedział. Czy to nie jest tak że afirmacje w ogóle działają głównie dlatego że się w nie wierzy, a nie dlatego że są nagrane konkretnym głosem? Bo jeśli tak, to kwestia głosu jest drugorzędna.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Sura wiara w efekt na pewno robi różnicę, ale to nie jedyna zmienna. Badania nad autosugestią pokazują że nawet przy wątpieniu powtarzany komunikat może stopniowo zmieniać schemat myślenia, jeśli jest odpowiednio zbudowany. Właśnie dlatego afirmacje mają być w czasie teraźniejszym i pierwszej osobie, bo mózg przetwarza je inaczej niż życzenia czy plany. Głos to osobny czynnik który może wzmacniać albo osłabiać ten efekt niezależnie od wiary.


Odpowiedz
(@walentynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Gracjan82 czyli rozumiem że możesz nie wierzyć w afirmacje i one i tak coś robią? Bo to brzmi trochę jak sugestia że to działa bez naszej zgody.


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Walentynka nie bez zgody, bo sam fakt że siadasz i słuchasz jest rodzajem zgody. Ale nie wymaga pełnego przekonania od pierwszego razu. Coué pisał o tym już dawno, że świadomy opór nie blokuje autosugestii jeśli regularność jest zachowana. Chociaż jak ten opór jest bardzo silny, to potrafi skutecznie zagłuszyć efekt, szczególnie przy własnym głosie.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Gracjan82 a czy słuchanie razem z partnerem, o co pytała na początku Jadwisia, może właśnie ten opór obniżyć? Że jak jest ktoś obok kto wierzy, to jest łatwiej?


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Igorek to jest ciekawy kierunek. Jest coś takiego jak efekt obecności, który w kontekście medytacji grupowej bywa opisywany jako realne ułatwienie wyciszenia umysłu. Przy afirmacjach tego konkretnie nie wiem, ale nie byłabym zaskoczona gdyby obecność kogoś bliskiego i spokojnego po prostu ułatwiała odbiór. Choć to już bardziej kwestia relaksacji niż samego mechanizmu afirmacji.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Obecność kogoś bliskiego w trakcie słuchania afirmacji to trochę inna sprawa niż sam głos tej osoby w nagraniu. Przy medytacjach grupowych to działa przez coś, co można nazwać spójnością rytmu oddychania i wzajemną regulacją układu nerwowego. Czy przy afirmacjach byłoby podobnie? Nie mam pewności, bo słuchanie afirmacji to proces bardziej poznawczy niż czysto oddechowy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Kasandra77 ale właśnie ten aspekt regulacji może być tu kluczowy. Jeśli partner siedzi obok w spokojnym stanie, to jego obecność może tworzyć coś w rodzaju bezpiecznej przestrzeni, w której łatwiej nie uruchamiać wewnętrznego krytyka. To nie jest kwestia magii, tylko tego że czujemy się mniej oceniani kiedy ktoś bliski jest po prostu z nami.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Piolunka a jeśli partner nie do końca wierzy w afirmacje i to widać? Siedzę obok i trochę się kręcę, myślę o czymś innym. Czy to nie zaburza właśnie tej przestrzeni o której mówisz?


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Igorek to zależy od tego jak wrażliwa jest ta osoba na sygnały społeczne podczas praktyki. Ktoś kto ma tendencję do skanowania otoczenia nawet przy zamkniętych oczach będzie to prawdopodobnie wyczuwał. Ktoś kto potrafi się szybko wyciszyć może tego w ogóle nie zauważyć. Nie ma jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@walentynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Gracjan82 czyli dla jednych obecność partnera będzie pomocna, a dla innych przeszkadzająca? To jak Jadwisia ma to w ogóle sprawdzić bez kilku tygodni eksperymentowania?


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to mi chodzi, że nie wiem jak to sprawdzić nie tracąc czasu. Słuchałam już tych afirmacji nagranych jego głosem sama, kilka razy, i miałam mieszane odczucia. Raz było dobrze, raz czułam się dziwnie. Teraz się zastanawiałam czy słuchanie razem coś zmieni, ale po tej dyskusji nie jestem pewna w którą stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

a to mieszane odczucie, które opisujesz, to bardziej takie że treść nie pasuje, czy że głos jest nieswój? Bo to dwie różne rzeczy i warto je od siebie oddzielić zanim zdecydujesz o słuchaniu razem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Kupala_D chyba bardziej głos. Treść to ja sama napisałam, więc to moje słowa. Ale słysząc je jego głosem czasem miałam wrażenie jakby mnie ktoś z zewnątrz oceniał, a nie wspierał. Nie za każdym razem, ale kilka razy.


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

to jest ważna obserwacja. Głos kogoś bliskiego niesie ze sobą całą historię relacji, wszystkie momenty kiedy słyszałaś ten głos przy różnych okolicznościach. Jeśli są w tej relacji momenty w których partner był krytyczny albo oceniający, mózg może te konteksty nakładać na siebie nawet jeśli treść afirmacji jest pozytywna. To nie jest wada techniki, po prostu głos bliskiej osoby nie jest neutralny.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Aurelek71 to znaczy że nieznajomy głos albo synteza mowy byłaby bezpieczniejsza dla kogoś kto ma takie skojarzenia? Paradoksalnie chłodniejszy lektor mógłby działać lepiej właśnie dlatego że nie ma tej historii?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Ewunia70 w takim przypadku tak, chociaż to już zależy też od tego czy ta osoba jest w stanie wejść w stan receptywny przy zimnym, bezosobowym głosie. Jak pisała Kasandra, mózg szybko uczy się to ignorować. To jest kompromis między neutralnością a ładunkiem emocjonalnym, nie ma idealnego rozwiązania.


Odpowiedz
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Aurelek71 ale skoro mózg ignoruje zimny głos i nakłada złe skojarzenia na głos bliskiej osoby, to kiedy w ogóle nagranie cudzym głosem ma sens? Bo trochę jakby każde wyjście było złe.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Nebularia nie każde, tylko każde ma swoje warunki działania. Głos bliskiej osoby działa jeśli relacja jest generalnie bezpieczna i nie ma silnych negatywnych skojarzeń z tym głosem w kontekście oceny czy krytyki. Neutralny głos działa jeśli ktoś ma problem z przyjmowaniem afirmacji właśnie od bliskich, np. nie wierzy im albo czuje się niezręcznie. To nie jest pat, to jest kwestia dopasowania do sytuacji konkretnej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 316
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej dyskusji i mam wrażenie że coraz dalej od pytania Jadwisi. Ona pytała czy słuchanie razem z partnerem zmienia efekt. Czy ktoś to kiedyś po prostu próbował i może powiedzieć jak to było?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Sura ja próbowałam, nie z afirmacjami stricte, ale z medytacjami prowadzonymi. Siedziałam razem z osobą bliską i zauważyłam że szybciej wchodzę w spokojniejszy stan niż sama. Czy to przekłada się na afirmacje, nie wiem, ale samo wspólne siedzenie w ciszy z intencją robiło coś dobrego.


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Piolunka czy ta osoba też słuchała tej samej medytacji, czy była obok i robiła coś innego? Bo to chyba jednak różnica czy oboje są w tym samym miejscu intencjonalnie.


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Baska84 słuchała tej samej, to było wspólne. I chyba właśnie to robiło różnicę, że byłyśmy w tym razem, a nie że jedna z nas siedzi jako milcząca publiczność.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co jeśli partner chce słuchać z ciekawości, a nie z przekonania? Czy intencja musi być taka sama u obojga, żeby to miało sens?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Igorek ciekawość to całkowicie wystarczający stan, nie potrzeba przekonania ani wiary. Ważne żeby nie było aktywnego oporu ani ironicznego dystansu, bo to już może przenosić się na atmosferę w pokoju. Ale ktoś kto słucha spokojnie nawet bez pełnego zaangażowania raczej nie zaszkodzi, a może nieoczekiwanie sam coś z tego wynieść.


Odpowiedz
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Gracjan82 to mnie zastanawia, bo właśnie o to pytała na początku Jadwisia, czy partner słuchając afirmacji nagranych dla niej może na siebie coś przenieść. I to chyba jest odpowiedź, że jeśli słucha otwarcie, to nie jest wykluczone.


Odpowiedz
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Kupala_D właśnie to mnie uderzyło w tym co napisałaś, że ona słuchała tej samej nagrania co ty, więc byłyście razem w tej samej intencji. Mój partner słuchałby czegoś, co jest skierowane do mnie, nie do niego. To chyba jednak inaczej działa.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

to ważne rozróżnienie. Jeśli partner słucha afirmacji nagranych dla ciebie, staje się obserwatorem cudzego procesu, nie uczestnikiem swojego. I tu wraca pytanie o energię przestrzeni, o którym pisała Piolunka. Jego rola jest zupełnie inna niż twoja i to może być albo neutralne, albo lekko rozpraszające, zależy od tego jak on to traktuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Gracjan82 ale skoro jego rola jest inna, to czy w ogóle ma sens żeby tam był? Może lepiej żeby po prostu wyszedł do drugiego pokoju?


Odpowiedz
Wpisy: 316
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

A może to kwestia zupełnie inna, czyli tego co ona chce przez to osiągnąć słuchając razem? Bo jeśli chce po prostu go zaznajomić z treścią tych afirmacji, to może je zwyczajnie pokazać, nie trzeba słuchać razem w półmroku.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Sura no tak, ale to zmienia cały kontekst. Pokazanie to jedno, a wspólne słuchanie to coś zupełnie innego pod względem tego jak się razem przebywa w tej chwili. Ja osobiście chciałabym żeby partner to poczuł razem ze mną, nie tylko przeczytał.


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Kupala_D i tu jest sedno, bo to czego szukasz to tak naprawdę wspólnota doświadczenia, nie optymalizacja efektu afirmacji. To są dwa różne cele i nie ma nic złego w żadnym z nich, ale warto wiedzieć który jest prawdziwy. Afirmacje mogą się przy tym udać lub nie, ale sama obecność partnera w tym momencie ma wartość relacyjną, niezależnie od tego czy słowa 'trafiają' do niego tak samo jak do ciebie.


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Aurelek71 czyli możliwe że Jadwisia pyta tak naprawdę o dwie rzeczy na raz i sama może nie zdaje sobie z tego sprawy? Raz o to czy afirmacje są efektywne przy partnerze, a dwa czy warto w ogóle go do tego zapraszać.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Ewunia70 dokładnie tak to widzę. I żadna rozmowa tu nie odpowie na drugie pytanie, bo to jest kwestia tego co Jadwisia chce mieć ze swoim partnerem, a nie kwestia tego jak działają afirmacje. Na pierwsze pytanie można próbować odpowiadać, ale na drugie ona musi odpowiedzieć sama.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

A ja ciągle wracam do tego co mówił Aurelek71 wcześniej o skojarzeniach z głosem. Jeśli słyszę afirmacje jego głosem i mam mieszane odczucia, to słuchanie razem z nim, kiedy on siedzi obok, chyba tylko wzmocni te skojarzenia, nie złagodzi ich?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Nebularia nie koniecznie, choć rozumiem ten tok myślenia. Fizyczna obecność osoby może paradoksalnie rozbroić część tych skojarzeń, bo masz ją realnie przy sobie, nie tylko jako głos z nagrania. Ale to działa tylko jeśli ta obecność jest spokojna i bezpieczna. Jeśli partner siedzi i się wierci albo co chwilę zerka w telefon, efekt może być odwrotny do zamierzonego.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Aurelek71 okej, to o mnie mówisz. Przyznam szczerze że jak siedzę przy czymś takim to faktycznie mam problem żeby nie robić nic innego. Może powinienem po prostu zapytać Jadwisię co tak naprawdę od tej sytuacji oczekuje, a nie zakładać że mam tam po prostu siedzieć.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: